well_ness
26.09.11, 13:00
Czy jest cokolwiek dobrego w byciu perfekcjonistą?
Ja nie widzę nic dobrego i dziwi mnie, że ludzie jak mówią o sobie "Jestem perfekcjonistą" to tak jakby to miała być zaleta.
Po pierwsze perfekcjonista chciałby iść tylko po wydeptanych ścieżkach, gdy znajdzie się w nowych okolicznościach jest zdenerwowany.
Po drugie, co wiąże się z tym pierwszym, perfekcjoniści są mniej błyskotliwi, bo sytuacje nowe są codziennością. Kiedy jest się zdenerwowanym nie da się być błyskotliwym.
Po trzecie taki perfekcjonista skupia się na tym zadaniu, które ma do wykonania tak, że przysłania mu ono cały piękny świat, który jest dookoła.
Perfekcjonista nie dostrzega problemów innych ludzi.
Perfekcjonista nawet jak jeździ na rowerze, czy pływa to nie dla siebie, tylko dla ładnej sylwetki.
Nie tylko wewnętrznie człowieka wyniszcza ten perfekcjonizm, ale taki człowiek zatruwa otoczenie. Przez nieprzespane noce i osłabiony układ immunologiczny jest nieuprzejmy a zadania wcale nie wykonuje lepiej od osoby, która robi coś na luzie. W dodatku często ma nieuzasadnione żale i roszczenia, no bo jak to tyle pracy w to włożyłem a mnie nie docenili. Jaki ten świat niesprawiedliwy.
Perfekcjonizm to choroba.
Najlepiej traktować wszystko jak zabawę. Uda sie to się uda nie to nie a nie wypruwać sobie flaki.
Nawet jeśli ten perfekcjonista jest inteligentniejszy to osoba wyluzowana, która nie jest perfekcjonistą, prześciga go, bo nie wpada w panikę.