toksyczna matka

    • lonely.stoner Re: toksyczna matka 27.09.11, 22:21
      Moim zdaniem to masz to, na co sobie sama zapracowalas. Nie potrafisz sie postawic matce i pewnie bedziesz miec z nia co raz gorzej, bo sie z nia obchodzisz jak z jakims zgnilym jajem.

      a tak na marginesie- jakby moja mama uderzyla mojego meza, to bym jej po prostu oddala, a nastepnie - nie wyprosila za drzwi, a wykopala takim fest kopniakiem w zad, i zapowiedziala - ze dopoki nas obojga nie przeprosi, to nie ma po co nawet przychodzic. I w sumie - gdyby tak postapila to nie mialabym nic przeciwko temu zeby wiecej po prostu nie przychodzila. Wiezy krwi wcale nie sa ponad wszystkim.
      • qw994 Re: toksyczna matka 27.09.11, 22:23
        > a tak na marginesie- jakby moja mama uderzyla mojego meza, to bym jej po prostu
        > oddala, a nastepnie - nie wyprosila za drzwi, a wykopala takim fest kopniakiem
        > w zad, i zapowiedziala - ze dopoki nas obojga nie przeprosi, to nie ma po co n
        > awet przychodzic. I w sumie - gdyby tak postapila to nie mialabym nic przeciwko
        > temu zeby wiecej po prostu nie przychodzila. Wiezy krwi wcale nie sa ponad wsz
        > ystkim.

        No właśnie, to jest chore. Podziwiam męża, że jeszcze to wytrzymuje. Pytanie tylko, jak długo.
        • kitek_maly Re: toksyczna matka 27.09.11, 22:34
          A ja się dziwię, że on się w ogóle z nią związał na poważnie. Skoro Magala pisze, że jazdy zaczęły się jak zaczęli się spotykać, to musiał widzieć, że mamusia jest zdrowo szurnięta (tak tak, jeśli to co piszesz jest prawdą, to jest to jakieś poważne zaburzenie).
          • qw994 Re: toksyczna matka 27.09.11, 22:41
            Powód był pewnie taki jak zawsze - nadzieja, że po ślubie się zmieni.
            • kitek_maly Re: toksyczna matka 27.09.11, 22:48
              Że on miał nadzieję, że mamusia się zmieni po ślubie? Pierwszy raz słyszę o takich pobożnych życzeniach. ;)

              A może przyczyną ślubu była cionża.
              • wojtekroot Re: toksyczna matka 27.09.11, 23:09
                > A może przyczyną ślubu była cionża.
                >
                tak mi się coś wydaję..... :)
              • berta-death Re: toksyczna matka 27.09.11, 23:09
                Chyba nie cionża, bo cionża jest dopiero teraz a związek trwa 6 lat o ile dobrze doczytałam.

                Podejrzewam, że mężczyźni w przeciwieństwie do kobiet średnio zastanawiają się nad przyszłością związku, w który się ładują. Panna się im podoba, seks jest fajny, to nie szukają dziury w całym.
                • wojtekroot Re: toksyczna matka 27.09.11, 23:14
                  berta-death napisała:

                  > Chyba nie cionża, bo cionża jest dopiero teraz a związek trwa 6 lat o ile dobrz
                  > e doczytałam.
                  >
                  > Podejrzewam, że mężczyźni w przeciwieństwie do kobiet średnio zastanawiają się
                  > nad przyszłością związku, w który się ładują. Panna się im podoba, seks jest fa
                  > jny, to nie szukają dziury w całym.

                  ej no przepraszam bardzo - nie uogólniaj mówiąc, że mężczyźni (w domyśle - wszyscy)..... nie róbmy awantury tutaj......
              • ma_gala Re: toksyczna matka 27.09.11, 23:52
                Aha, czyli nie zasługuję na ułożenie sobie życia z facetem, bo mam pop...ną matkę, tak? Bogu dzięki, że mój mąż nie miał takiego podejścia...
                Nie, przyczyną ślubu nie była ciąża, ślub był rok temu.
                • kitek_maly Re: toksyczna matka 27.09.11, 23:58
                  Nie, po prostu moim zdaniem facet jest idiotą, że daje sobą i TOBĄ tak pomiatać. Jak bym była na jego miejscu, to jak bym zobaczyła jak to wygląda, to spieprzałabym gdzie pieprz rośnie.

                  Fajną dziecko będzie miało babcię, taką serdeczną, miłą, do rany przyłóż.
                • qw994 Re: toksyczna matka 28.09.11, 06:47
                  > Aha, czyli nie zasługuję na ułożenie sobie życia z facetem, bo mam pop...ną mat
                  > kę, tak?

                  Nie chodzi o niezasługiwanie, tylko o to, że masz poważny problem, który zagraża twojemu związkowi, a którego NIE CHCESZ rozwiązać. Czarno widzę dalsze losy twojego małżeństwa, bo każdy ma jakieś granice cierpliwości. Na razie jesteście dopiero rok po ślubie.
              • qw994 Re: toksyczna matka 28.09.11, 06:48
                > Że on miał nadzieję, że mamusia się zmieni po ślubie? Pierwszy raz słyszę o tak
                > ich pobożnych życzeniach. ;)

                Nie, że mamusia, tylko że żona wreszcie się odpępni i powie "nie" :)
    • lonely.stoner poradnik 27.09.11, 23:12
      ma_gala ja polecam ci ksiazke Susan Forward ' Toksyczni rodzice' - kup albo wypozycz z biblioteki, albo sciagnij skads- to naprawde swietny poradnik, nawet dla laika ktory nie jest terapeuta, ale chce pomoc sam sobie. www.sciaga.pl/tekst/55903-56-toksyczni_rodzice tu link z takim krotkim opisem.
      Ja czytalam pare innych ksiazek autorstwa S. Forward, jeszcze na studiach, bardzo przystepnie opisuje, na przykladach, dialogach, to jest ksiazka ktora pewnie odmieni twoje zycie.
      • qw994 Re: poradnik 28.09.11, 06:49
        "Toksyczni teściowie" też byliby nie od rzeczy, może by spostrzegła, jak to wszystko wpływa na drugą połówkę.
    • erillzw Re: toksyczna matka 27.09.11, 23:16
      Mysle, ze powinnas przede wszystkim zmienic zamki w drzwiach zeby Was nie nachodzila. PO drugie postarala sie o zakaz zblizania a juz najlepiej sprobowala zamknac Twoja psychicznie chora matke w zakladzie bo Cie zniszczy. Ciebie i Twoich bliskich. Ta kobieta jest chora i powinna sie leczyc.
      • aeris Re: toksyczna matka 28.09.11, 11:29
        Etam od razu zamki. Niech bohaterka watku powie mamusi ze sobie nie zyczy jej wizyt. bo z jej postow wynika ze tego nigdy nie zrobila.
    • nancy.botwin.77 Re: toksyczna matka 28.09.11, 14:57
      ma_gala napisała:

      > Muszę się wygadać, bo oszaleję. Mam 31 lat i zaborczą, toksyczną matkę! (...)
      opcja pośrednia pomiędzy policją a nicnierobieniem to skierowanie na przymusowe leczenie psychiatryczne; nie wiem dokładnie jak się to odbywa ale na 100% nie jest to postępowanie karne więc w żaden sposób nie babrze papierów; może zresztą wystarczy sama groźba takiego skierowania i mama sie odczepi....inna sprawa że jeśli wszystko to co napisałas to prawda to matka jest ewidentnie chora psychicznie i jeżeli odczepi sie od ciebie to może znaleźć sobie nowy obiekt do nękania np twojego ojca
      • corneliss Re: toksyczna matka 29.09.11, 00:11
        ma-gala chesz ebooki o toksycznych rodzicach? odezwij sie na gazetowego maila
    • nova34 Re: toksyczna matka 29.09.11, 11:26
      Przeczytałam z przerażeniem i wzburzeniem. Jeśli to wszystko prawda to OBIE macie poważny problem ze sobą. Powiem tylko jedno - masz to czego chcesz! Gdybyś tego nie chciała to już dawno rozwiązałabyś tę sytuację, która w niedalekiej przyszłości rozwali ci małżeństwo a w dalszej całe twoje życie. Tu nie ma miejsca na półśrodki, jest albo-albo.
    • pustinik Re: toksyczna matka 04.10.11, 23:32
      witaj kochana byc moze mamy ta sama mamusie, moze my blizniaczki , ja poltora roku nie mam kontakow z moja kopia twojej ,mezowie bo jest wdowa mojej mamy nigdu zadko mnieli cos do powiedzenia mogli dostac najwyzej lanie male jak sie odezwali.i tak moj maz jest beeeeeeeeeeeee co prawda nie byl swiety i wyzucil ja z domu sila dodam pare razy powody znane ,ukladanie mi malutkiej niuni zycia dodam ze niunia ma 36 lat i dwojke dzieci jedno nie zna babci i babcia jego tez nie mimo ze wie o jego istnieniu tak tak dobrze czytasz pewnie to cie z szokuje eh dam prywatny mail sylvriezen@hotmail.com kontakty zerwalismy jak jej powiedzialam ze mi zycia ukladac nie bedzie ona na to ze bedzie ,prosto tak z rury powiedzmy ,zaszokowala mnie szczeroscia po raz moze z 10 ty w zyciu, ja jej jestes nie moralna ,nie spoleczna i asocjalna bo jest z wszystkimi poklucona prawie coz bylo mi ogromnie ciezko lecz warto i nadal nie zaluje ze nie mam kontakow z mama,dodam ze tak jak ty przypuszczam myslalm to matka jest sama i z 1000 innych powodow, nigdy nie bawila dzieci a jak raz to pol roku slyszalam jak bylo ciezko w ten wieczor ,wsparcie przyklad w 31 tyg ciazy zmarla nam coreczka zadzwonilam do mamusi odpowiedz no ja z toba wyplakiwac nie bede przes telefon bo to nie pierwsze dziecko co ci zmarlo to prawda mnialam jeszcze przed 2 poronienia ,potem zycie toczy sie dalej i kiedy twoj maz alkocholik wymaluje mi schody ach szkoda gadac ksiazke by mozna napisac teraz wiem ze maja mama nadala mi role opiekunki acz kolwiek jej mama mnialam byc az ze ten uklad chory no coz nie jej problempozdrawiam i chetnie pomoge
      • pustinik Re: toksyczna matka 04.10.11, 23:45
        zacznij od ksiazki susan forwrd tytul sam mowi o sobie Toksyczni rodzice potem pia mellody toksyczna milosc i wkoncu przeczytalam po poradzie psychologa john bradshaw powrot do mojego wewnetrznego domu coz duzo sie wtedy nauczylam ,odwagi ,zycie jest twoje bez poczucia winn masz do niego prawo.
    • spawacz.drewna Re: toksyczna matka 05.10.11, 00:35
      a maz to dupa czy co? niech sie wezmie za to,bo jak sie urodzi dziecko to je stracisz na poczatku a jak dorosnie to zaczna sie rozgrywki miedzy nia a toba z wykorzystaniem dziecka, toksyczni rodzice to powazny problem,
      jak maz frajer to ty zrob cos z tym, postaw sie, odetnij sie - zrozum, ze ty jestes dla nich narkotykiem a nie odwrotnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja