zamysleniee
27.09.11, 17:55
Dziwne zjawisko ostatnio zauważyłam. Jedna znajoma, oraz opowieści o nieznanych kobitach.
Nosz co w tym fajnego, ładować się komuś w związek po to aby odbić faceta :-/
Czy ktoś jest ciekawszy bo nie jest "swój"?
Ech może tak jest, że zakazany owoc lepiej (chwilowo) smakuje, ale w momencie posmakowania już jest znany, więc znowu polowanie? To trąci nudą.