26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 16:55
Budze sie rano, za oknem swieci slonce, dzien ma byc piekny, radosny, pelen
optymizmu. A jednak. Od samego rana jest ze mna ta mysl, ktora probuje
stlumic od wielu miesiecy. Jestes morderczynia. Twoje dziecko nie zyje, sama
tak chcialas, sama tak zadecydowalas. To Ty.
Jutro dzien matki. Jak ma przetrwac taki dzien kobieta, ktora zabila wlasne
dziecko.
Aborcja.
    • r.richelieu Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? 25.05.04, 18:05
      jezu... dziecko zabija opinia sąsiadów, kręcenie nosem na dziecko ojca i brak
      wsparcia ze strony rodziców, a nie matka. Wybór matki, też coś
    • balbinia Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? 25.05.04, 19:44
      Wlasnie z tego powodu nie odwazylabym sie na aborcje. Moja kolezanka odlicza od
      kilku lat, ile mialoby jej dziecko, gdyby sie narodzilo. Paranoja normalnie..
      Ty sie odwazylas, teraz ponosisz tego jakies emocjonalne konsekwencje. Radze w
      ten dzien zaplanowac duzo pracy, zajec - tak abys nie miala czasu na myslenie i
      rozdrapywanie przeszlosci. Podjelas jedna z najtrudniejszych decyzji jakie moze
      podjac kobieta, teraz musisz byc silna. Trzymaj sie !
    • Gość: Małgorzata Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.05.04, 20:14
      Nie wiem, dawno temu miałam aborcję i jakoś nie rozpamiętuję ani nie żałuje.
      Nie uważam siebie za morderczynie.
      • wuzetka1 Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? 25.05.04, 22:03
        wiemy przeciez "Malgorzato" juz o tym pisalas
    • wsciekly_piesek kiepska prowokacja n/txt 25.05.04, 20:35
      • Gość: rusałka wiadomo.... Anka, skończ, pliz... IP: *.one.pl 25.05.04, 20:41
        • Gość: wszystkojednokto niesmaczne n/txt IP: *.117.11.vie.surfer.at 25.05.04, 21:20
    • Gość: ja Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? IP: *.hanet.pl / 80.51.253.* 25.05.04, 22:19
      bzdura...
      księża ci nakładli do łba głupot o morderstwach a ty wierzysz w to i łykasz jak
      małpa kit. nie morderstwo tylko świadomy wybór mniejszego zapewne zła
      nie histeryzuj durna babo
    • Gość: Izabella Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? IP: *.tpnets.com 26.05.04, 01:21
      Witam,

      wiesz, sprobuj jakos w ten dzien cos porobic, idz na jakis koncert moze, do
      kina z kolezanka czy kims innym...
      Nie mysl tak, ze zle zrobiles, mialas ku temu na pewno powody...
      Coz moge powiedziec, chcialbym jakos pomoc, trzymaj sie.
    • Gość: szmaja Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? IP: *.wroclaw.mm.pl 26.05.04, 08:21
      mam nadzieje, ze tobie samej pomogl ten post i ze jestes zadowolona - "niech
      suka ma za swoje" - ciesz sie. twoj dzien.
      a w ogole, wzielas pod uwage wszystkie przypadki, wszystkie okolicznosci,
      motywy? nie. nie da sie tego zrobic.
      moze cie kiedys beatyfikuja za taki "pelny milosci chrzescijanskiej post" -
      badz dobrej mysli.
    • default Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? 26.05.04, 09:06
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      > > Jutro dzien matki. Jak ma przetrwac taki dzien kobieta, ktora zabila wlasne
      > dziecko.
      > Aborcja.

      Jak? Normalnie.
    • capa_negra Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? 26.05.04, 09:54
      Nastepna nawiedzona o jedynie słusznym toku myślenia
    • Gość: Ewelka Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? IP: 195.114.160.* 26.05.04, 11:59
      mieć na imię Paulina lub Ewelina i jest miło i wesoło, bo ma się wtedy imieniny.
    • Gość: Yola Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 13:06
      "Malwy po chatach kwitną i bledną
      po siedmiu latach nic nie jest tragedią"

      • eweleena Re: 26 maja - swieto/zaloba "matek" morderczyn? 26.05.04, 13:46
        Gość portalu: Yola napisał(a):

        > "Malwy po chatach kwitną i bledną
        > po siedmiu latach nic nie jest tragedią"
        >
        Yola, bravo, toż to kwintesencja!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja