Nastepny problem.

28.09.11, 20:04
Tym razem tylko do pan, co mowicie partnerom jak nie macie ochoty na sex, boli was glowa, brzuch, nosicie podpaski o tydzien dluzej po okresie zeby miec w nocy spokoj. Moje kolezanki maja rozne sposoby na to.Ja takich problemow nie mam, bo nie mam chlopa, jak nie mam ochoty na sex to chowam wibrator do szafy:)
    • mocno.zdziwiona Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:07
      Ale mnie zabiło pytanie autorki 8-0 . Nie wiedziałam, że ktoś do braku chęci dorabia wymówki. Ja jak nie mam chęci to mówię to wprost i tyle.
    • minasz wcale sie nie dziwie ze nie masz 28.09.11, 20:09
      lepiej zainwestuj w kolejne wibratory bo normalny facet z toba nie wytrzyma
      • green-chmurka Re: wcale sie nie dziwie ze nie masz 28.09.11, 20:24
        minasz napisał:

        > lepiej zainwestuj w kolejne wibratory bo normalny facet z toba nie wytrzyma
        ---------------------------

        a skad wiesz ze nie wytrzyma?
        • minasz Re: wcale sie nie dziwie ze nie masz 29.09.11, 09:30
          troche sie otworzyłas na forum i pokazałas pewne cechy charakteru ktore dla wiekszosci facetów sa nie do przyjecia- ale oczywiscia jakiegos misia mozesz znalesc - tylko ze nawet jak pajac by trzymał sie przy tobie jak rzep psiej du-py to zgnoisz go dokumetnie bedziesz traktowała jak smiecia i w koncu karzesz my spadac
          • green-chmurka Re: wcale sie nie dziwie ze nie masz 29.09.11, 13:07
            minasz napisał:

            > troche sie otworzyłas na forum i pokazałas pewne cechy charakteru ktore dla wie
            > kszosci facetów sa nie do przyjecia- ale oczywiscia jakiegos misia mozesz znale
            > sc - tylko ze nawet jak pajac by trzymał sie przy tobie jak rzep psiej du-py to
            > zgnoisz go dokumetnie bedziesz traktowała jak smiecia i w koncu karzesz my spa
            > dac

            ---------------------------------------

            czy uwazasz ze gdybym cie poprosila zebys sie w lazience zalatwic na siedzaco to byloby to dla ciedbie ponizajace? dla mnie byloby ponizajace gdybys moja prosbe olal. bo ja zawsze staram sie dostosowac do towarzystwa.
            • mona_mayfair Re: wcale sie nie dziwie ze nie masz 29.09.11, 13:21
              Dla mnie byłoby poniżające, jakby ktokolwiek ingerował w to, co robię w toalecie.. To samo w sobie jest poniżające i bez grama taktu.
              • green-chmurka Re: wcale sie nie dziwie ze nie masz 29.09.11, 13:23
                mona_mayfair napisała:

                > Dla mnie byłoby poniżające, jakby ktokolwiek ingerował w to, co robię w toaleci
                > e.. To samo w sobie jest poniżające i bez grama taktu.

                ------------------------------
                za to twoim zdaniem jest taktowne obszczanie komus kibla.
                • mona_mayfair Re: wcale sie nie dziwie ze nie masz 29.09.11, 13:41
                  Nie, jeszcze mi sie nie zdarzyło. O dziwo, zarówno moim gościom jak i mojemu facetowi też się nie zdarza. Może Ty po prostu na syfiarzy trafiasz? Dla mnie jest to problem dość kosmiczny.
            • minasz Re: wcale sie nie dziwie ze nie masz 29.09.11, 15:05
              uznałbym to za szczyt chamstwa

              uwazam ze nie syfie - dobrze strzachne a potem wycieram penisa papierem jakby gdzies cos kapneło to oczywiscie to zetre - ale noie pozwolilbym aby jakas paniusia pouczała mnie jak sikac to tak jak by mi kazała golic nogi

              duzo bardziej wkurzaja mnie laski ktore nie wycieraja papierem gowna ktore zostanie nad powierzchnia wody, jakies włosy w umywalce,puder w umywalce, paznokcie w wwanie
              bleeeeeeeeee
    • 3artka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:09
      Zakładając, że ochoty brak to zwyczajnie - nie mam ochoty i już.
      Po co kombinować???
      • minasz Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:13
        a na masaz stóp masz ochote?
        :)
        • 3artka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:17
          Zawsze!
          • minasz Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:18
            no widzisz trzeba byc poprostu elastycznym :)
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:10
      :D Niektórzy lubią sobie skomplikować nawet takie proste sprawy. No jak się nie ma ochoty na seks to się mówi, że się nie ma ochoty, po prostu.
    • varia1 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:24
      kurczę, gdyby mi się kiedykolwiek przydarzyło, że nie będę mieć ochoty, to po prostu powiem...

      uwielbiam takie komplikowanie sobie życia ;)
    • zetka50 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:34
      Głowa to mnie rzadko boli, ale mój chłop to ma taki sposób że się zachce :D
      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:40
        A co, robi szpagat na golasa?:)
        • zetka50 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:46
          Szreka oglądałaś ?
          • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:52
            zetka50 napisała:

            > Szreka oglądałaś ?

            ----------------------

            Pewnie wszytkie odcinki, a co twoj do tego shreka podobny czy jak:)
            • zetka50 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:55
              nie do Szreka podobny ale robi takie oczy słodkie oczy jak ten kot :D
              • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:57
                zetka50 napisała:

                > nie do Szreka podobny ale robi takie oczy słodkie oczy jak ten kot :D

                -------------------------------,
                Kuzwa zetka. ale sie usmialam.
                • zetka50 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:27
                  no i odmów takiemu, no nie da się :)
                  • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:30
                    zetka50 napisała:

                    > no i odmów takiemu, no nie da się :)

                    ----------------------------

                    chyba sobie kota kupie.
                    • zetka50 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:34
                      a całkiem miłe stworzonka.
                      Miałam dwa został jeden, samochód go przejechał a ile płaczu przy tym było:(
                      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:40
                        A moze kota z wlascicielem bym kupila. Kota nie musze uczyc sikania, bo koty maja w naturze sikanie na siedzaco, raczej kucaja, gorzej moze byc z panem tego kota. Ale dam rade.
                        • mona_mayfair Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:54
                          Pana z kotem to lepiej nie. Lepszy będzie kot, co to sobie już pana wychował coby sikał w kucki do kuwety.
                          • green-chmurka Re: Nastepny problem. 29.09.11, 13:08
                            mona_mayfair napisała:

                            > Pana z kotem to lepiej nie. Lepszy będzie kot, co to sobie już pana wychował co
                            > by sikał w kucki do kuwety.

                            --------------------------------------

                            kurde na ten pomysl nie wpadlam. szukam od dzis kota z panem.
    • tharna Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:43
      Moim zdaniem najlepiej mówić prawdę. Po prostu jestem zmęczona, albo nie mam ochoty i tyle :)
    • stephanie.plum Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:46
      różańca i seksu nie odmawiam.

      :~)
      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:53
        stephanie.plum napisała:

        > różańca i seksu nie odmawiam.
        >
        > :~)
        --------------------,

        No a jakby chcial codziennie? no ja tez swieta nie jestem ale codziennie to mi sie wygibusow by nie chcialo robic.
        • varia1 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:54
          codziennie ... masz na myśli tylko raz dziennie?
          wygibusy ... to w twoim języku seks?
          • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:55
            varia1 napisała:

            > codziennie ... masz na myśli tylko raz dziennie?
            > wygibusy ... to w twoim języku seks?

            ----------------------------

            Mam na mysli raz na dzien, a wygibusy to jak facet chce nie tylko w lozku.
            • varia1 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:06
              ach, rozumiem;)
              muszę te "wygibusy" wprowadzić do swojego słownika... bo kurczę, łóżko to najbardziej nudne miejsce do uprawiania seksu... chociaż czasem bywa też dość przydatne
              • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:09
                varia1 napisała:

                > ach, rozumiem;)
                > muszę te "wygibusy" wprowadzić do swojego słownika... bo kurczę, łóżko to najba
                > rdziej nudne miejsce do uprawiania seksu... chociaż czasem bywa też dość przyda
                > tne

                ------------------------------

                Widzisz,nauczylas sie czegos. A ja raz w windzie musialam, to dopiero byla gimnastyka.
                • varia1 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:16
                  w windzie? nie przesadzaj, znam mniej komfortowe sytuacje;)
                  • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:24
                    varia1 napisała:

                    > w windzie? nie przesadzaj, znam mniej komfortowe sytuacje;)

                    ---------------------

                    a jakie? to wyproobuje tez.
                    • varia1 Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:28
                      nie będę się wywnętrzać na forum ;) ale jak cię bardzo interesuje to na priv zapraszam;)
                      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:31
                        varia1 napisała:

                        > nie będę się wywnętrzać na forum ;) ale jak cię bardzo interesuje to na priv za
                        > praszam;)

                        ---------------------------

                        ja tam pisze wszystko, a co, w dupie to mam, niech sie mlodsi ucza. a ty do mnie mozesz pisac.
        • stephanie.plum Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:18
          aż taka jurna jak Varia to nie jestem,
          ale kiedy pan, który był tak miły, że zechciał mnie poślubić, proponuje mi seks, to odmówić nie śmiem.
          ;~)
          • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:26
            stephanie.plum napisała:

            > aż taka jurna jak Varia to nie jestem,
            > ale kiedy pan, który był tak miły, że zechciał mnie poślubić, proponuje mi seks
            > , to odmówić nie śmiem.
            > ;~)

            ----------------------------------------

            No tak, jak ktos jest krotko po slubie to rozumiem, ale jak sie jest juz pare lat ze soba to mysle ze sie nie chce codziennie.
            • stephanie.plum Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:35

              ani ja, ani on nie musimy codziennie.
              ale gdy jedno z nas ma ochotę i namawia, drugie z reguły chętnie namówić się daje.
              a jeśli wystąpi jakaś obiektywna przeszkoda, umawiamy się na dzień następny.

              w każdym razie - żadnych sztuczek w celu wywinięcia się od seksu nie stosujemy :~)
    • zamysleniee Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:48
      Partnerka co mówi "nie" partnerowi i to notorycznie po co z nim jest? Nie pojmuję tego. Potem dziwią się odmawiający partnerzy/partnerki, że ktoś ich robi w bambuko.
      • niezmiennick Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:52
        No ale przecież nie mówi nie. Chciałaby, tylko głowa ją boli. Rozumiesz?
        • zamysleniee Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:05
          Rozumiem. To trudne dla blondynki co głowa jej nigdy nie boli. Ale rozumiem :D
          • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:07
            Jak mialam chlopa w domu to mnie glowa bolala, teraz nie mam chlopa i glowa mnie nie boli:)
          • niezmiennick Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:12
            A ja nie wiem o so chodzi z tymi kolorami włosów.
        • mona_mayfair Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:08
          niezmiennick napisał:

          > No ale przecież nie mówi nie. Chciałaby, tylko głowa ją boli. Rozumiesz?
          >

          A ponoc seks to najlepszy na to środek ;)
          • niezmiennick Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:13
            Zawsze słyszałem tylko o masażu karku,a le faktycznie to się może rozwinąć...
    • kitek_maly Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:50
      Ja takich problemow nie mam,
      > bo nie mam chlopa,

      Ten co go miałaś od soboty już sobie dał spokój?
      Deski nie podnosił? Sikał na stojąco czy jak?
      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:54
        kitek_maly napisała:

        > Ja takich problemow nie mam,
        > > bo nie mam chlopa,
        >
        > Ten co go miałaś od soboty już sobie dał spokój?
        > Deski nie podnosił? Sikał na stojąco czy jak?
        >
        -------------------------------

        To byl chlop tylko na jedna noc, po co mi na dluzej, zeby mi obszczal lazienke i mnie kazda noc meczyl w lozku.
        • takajatysia Re: Nastepny problem. 29.09.11, 15:17
          Bardzo interesująco to się ma do tego, co masz w stopce.
    • szymon_de_montfort Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:50
      Niemki mówią "Eingang verboten" :)))))
      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 20:56
        Niemki tak, ale ja polka jestem.
    • zawszekacperek Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:09
      Pewna moja znajoma miała taką odzywkę:
      Nie che mi się, bo po tobie jest więcej sprzątania niż przyjemności.

      Kacperek
      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:11
        Moja kolezanka mowila zawsze ze zapomniala sie umyc i teraz jest juz za pozno.
        • zawszekacperek Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:21
          I Brudny Harry odpuszczał?

          Kacperek

          green-chmurka napisała:

          > Moja kolezanka mowila zawsze ze zapomniala sie umyc i teraz jest juz za pozno.


    • lacido Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:20
      krótki i treściwie: nawet o tym nie myśl ;) i nie wnikam w szczegółu

      teraz jak tak myślę to dawno nie miałam okazji użyć tego zwrotu ;)
    • real_mayer Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:33
      ostatni raz to użyłam zwrotu:
      Daj spokój twoja mama może wejść w każdej chwili.
      Ale to znaczyło tylko tyle, że faktycznie mama może wejść. Na brak ochoty nie wynalazłam dobrej wymówki.
    • green-chmurka Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:53
      Ja ide spac, wibrator schowany, a wy jak nie macie ochoty na sex to cos wymyslcie, a te co maja ochote to zostawcie komputer w spokoju.
      • lacido Re: Nastepny problem. 28.09.11, 21:55
        no a cyberseks? ;)
    • miau_weglowy Re: Nastepny problem. 28.09.11, 23:41
      prawde
      jak komus (=mezczyznie) ciezko funkcjonowac w rzeczywistosci, nie musi funkcjonowac w mojej
      tyle
    • buuenos Re: Nastepny problem. 28.09.11, 23:45
      Lo matko ja nigdy w moim 37 letnim zyciu nie udawalam zadnych bolow tudziez innych oznak niedyspozyjnych:-)
    • wez_sie jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 09:14
      ...niezbyt atrakcyjna kobieta (zeby nie mowic brzydka).
      zastanawia mnie co musialas w przejsc w soim zyciu, zeby pisac takie beznadziejne wywody na forum.
      co innego jakbys to robila anonimowo, ale ty dodajesz do tego fotke.
      niewiele rzeczy mnie dziwi, ale ty naprawde jestes wyjatkowym egzemplarzem, ktorym powinien sie zajac jakis specjalista.

      no a tekst z twojej stopki jest na poziomie nastoletniej prostytutki.

      prosze napisz ile klas szkoly podstawowej ukonczylas, to dla mnie bardzo wazne.
      • rudenko Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 13:20
        wez sie
        no nie sądziłam, że kiedyś się z Tobą zgodzę ale masz rację co do tej stopki

        • wez_sie kyrie elejson 29.09.11, 13:26
          jedna mi pisze, ze mnie uwielbia.
          ty, ze sie ze mna zgadzasz.
          salma mi wstawila kropke w wizytowke, a anonima chce ze mna spac w lozu malzenskim.

          swiat zwariowal.
          odchodze!
          • rudenko Re: kyrie elejson 29.09.11, 13:31
            panowie jak Wam niewiele potrzeba do szczęścia wystarczy dobre słowo eee sama nie wierze w to co piszę
            • wez_sie Re: kyrie elejson 29.09.11, 13:38
              zagalopowalas sie chyba
      • green-chmurka Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 13:33
        Jak ci ulzy to ci napisze, zrobilam niemiecka mature i po maturze dalej sie uczylam.
        • wez_sie Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 13:37
          nie wierze.
          zachowujesz sie jakbys nie skonczyla podstawowki.

          a mialas moze jakis powazny wypadek ze wstrzasmem mozgu?
          • green-chmurka Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 13:40
            wez_sie napisał:

            > nie wierze.
            > zachowujesz sie jakbys nie skonczyla podstawowki.
            >
            > a mialas moze jakis powazny wypadek ze wstrzasmem mozgu?

            -----------------------------
            nie przypominam sobie, nawet jak ide na dyskoteke dla emerytow i popije zawsze wracam na nogach do domu, ostatnio nawet sasiadke nawalona do domu przytaszczylam.
            • wez_sie Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 13:44
              aha.
              ale nie obrazisz sie, jesli bede cie uznawal, za prymitywna i opozniona umyslowo osobe?
              wiesz, nic osobistego.
              • green-chmurka Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 13:51
                wez_sie napisał:

                > aha.
                > ale nie obrazisz sie, jesli bede cie uznawal, za prymitywna i opozniona umyslow
                > o osobe?
                > wiesz, nic osobistego.
                ---------------------------------

                masz prawo miec swoje zdanie,a ja mam prawo miec jed w dupie.
                • wez_sie Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 13:53
                  gdyby moja matka tak sie zachowywala, to bym poszedl do domu dziecka.

                  a wiecej masz w dupie zdan czy frytkow?
          • gyubal_wahazar Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 13:52
            Wez_sie odpuść proszę. Zreferowałeś swój stosunek raz i chyba wystarczy. Kiedyś dziewczyny jechały po tobie tu dość konkretnie i wprawdzie dzielnie dawałeś sobie radę, ale chyba miło ci nie było. Pokaż że masz klasę : jabol pokoju i ogólna buźka ;)
            • wez_sie Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 13:56
              Kiedyś dziewczyny jechały po tobie tu dość konkretnie
              tak pamietam.
              zostalem zeszmacony i wymieszany z kocia kupa tylko, ze to wszystko chyba odbywalo sie w twoich snach.
              oczywiscie, jesli dysponujesz linkiem, to chetnie poczytam
              • gyubal_wahazar Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 14:03
                Jeśli dziewczyna jedzie po innej, to nie widzę problemu, ale jeśli robi to facet (jako inicjator), to coś z tym facetem jest nie tak (ciężko pracowałem na neutralnością ostatnich kilku wyrazów)
                • wez_sie Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 14:17
                  na forum jestesmy tylko zlepkiem literek.
                  jak ktos te literki sklada w idiotyzmy, to mysle, ze bez wzgledu na jego plec, mam prawo mu to uswiadomic.
                  • gyubal_wahazar Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 14:55
                    Ok, ale w przypadku kobiety, może z jakimś choćby śladowym wdziękiem zamiast bejsbola, bo nie taję, że mam defekt, który na taki widok uruchamia mi z automatu tryb czyściciela
                    • wez_sie Re: jestes wulgarna, infantylna i niestety tez... 29.09.11, 15:11
                      skoncz z ta grafomania i napisz co cie boli.
    • mona_mayfair Re: Nastepny problem. 29.09.11, 09:20
      Chmurko, Ty musisz być cholernie nieszczęśliwa i sfrustrowana w gruncie rzeczy.. Ale współczuć nie będę, bo jeśli w real jesteś taka, jak na forum, to sama sobie na to pracujesz...
      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 29.09.11, 13:35
        mona_mayfair napisała:

        > Chmurko, Ty musisz być cholernie nieszczęśliwa i sfrustrowana w gruncie rzeczy.
        > . Ale współczuć nie będę, bo jeśli w real jesteś taka, jak na forum, to sama so
        > bie na to pracujesz...
        --------------------------------------------
        Musze cie rozczarowac, jestem szczesliwa, mam dobra prace, ladne mieszkanko, dobrze zarabiam, nic mi nie brakuje.
        • wez_sie Re: Nastepny problem. 29.09.11, 13:40
          wlej se
          https://i-jedynka.pl/images/produkty/2009033115_olej_kujawski.jpg
        • mona_mayfair Re: Nastepny problem. 29.09.11, 13:44
          Brakuje Ci nieco luzu, a to dość przydatne w życiu. Jakbyś taka szczęśliwa była, nie wypisywałabyś takich durnot na forum;)
          • green-chmurka Re: Nastepny problem. 29.09.11, 13:56
            Jak to latwo kogos osadzic po tym co pisze.
            Przyjechalo do niemiec duzo polakow, pozakladali firmy swoje pracujac na budowach, nie wszystkim sied ulozylo nie wszyscy mieli tu szczescie normalnie zyc, wielu z nich nie dostaje wyplaty, a jak dostaje to nie stac i z tego utrzymac rodziny, na oplaty i na bardzo wysokie ubezpieczenia, znam takich wielu, a ja ta glupia niedorozwinieta ponmagam, wyciagam reke do rodakow, zalatwiam prace, mieszkania, pisze pisma i chodze po biurach, za nic, po prostu bo mijest zal tych ludzi, nie znaja jezyka. W chwili obecnej pomagam rodzinie, ktora jest od miesiaca bez pradu. Zorganizowalam zbiorke pieniedzy i zywnosci, zalatwilam prace facetowi i zonie tez, jeszcze ten prad, ale zalatwie tez i to. Ciekawa jest ilu z was tyc h wyksztalconych, inteligentnych wycignel by reke do rodaka.
            • mona_mayfair Re: Nastepny problem. 29.09.11, 14:01
              Ale co to ma do rzeczy?? Ja sie pytałam, czy Ty prywatnie szczęśliwa jesteś, tak sama dla siebie, gdzieś tam w środku:) Bo z postów bije coś innego, ale to tylko moja interpretacja :) Nie denerwuj się, bo wiadomo czemu to szkodzi ;)
              Pozdrawiam cieplutko, piękna pogoda dziś u mnie:))
              • green-chmurka Re: Nastepny problem. 29.09.11, 14:05
                mona_mayfair napisała:

                > Ale co to ma do rzeczy?? Ja sie pytałam, czy Ty prywatnie szczęśliwa jesteś, ta
                > k sama dla siebie, gdzieś tam w środku:) Bo z postów bije coś innego, ale to ty
                > lko moja interpretacja :) Nie denerwuj się, bo wiadomo czemu to szkodzi ;)
                > Pozdrawiam cieplutko, piękna pogoda dziś u mnie:))

                --------------------------------

                u nas tez cudownie, ja zaraz zmykam do pracy, jestem tylko na przerwie, bo pracuje 5 minut od domu. ja sie nie denerwuje, mnie nie mozna zdenerwowac, ja lubie sie tu posmiac. A uwierz mi ze jest wszystko w porzadku. Jest tu na forum osoba ktora moze to potwierdzic ale nie bede pisala kto to jest. niech sobie pisza co kto chce.
                • mona_mayfair Re: Nastepny problem. 29.09.11, 14:08
                  Miłego dna zatem :)) Ja do pracy dopiero jutro, więc dziś organizacyjne zagadnienia domowe ogarniam i zaraz po dziecia do przedszkola trzeba mykać:)
                  • green-chmurka Re: Nastepny problem. 29.09.11, 14:13
                    to biegnij odebrac swoje maluszka.
              • green-chmurka Re: Nastepny problem. 29.09.11, 14:07
                To co pisze to jest przeciwienstwo mojej osoby, jestem bardzo dobrym czlowiekiem.
    • disa Re: Nastepny problem. 29.09.11, 09:20
      żartujesz, że są takie problemy i takie "akcje" ?

      nie można po prostu powiedzieć "nie mam ochoty" ???
      • minasz Re: Nastepny problem. 29.09.11, 09:41
        a jak ty masz ochote a on nie chce
        to pewnie wku... dostajesz
        • disa Re: Nastepny problem. 29.09.11, 09:49
          jeszcze tak nie było ;] w drugą stronę też nie
          po ciężkim dniu zazwyczaj się albo człowiekowi chce dla relaksu, albo nie chce - jak są jasne sygnały to drugiej stronie albo się zachciewa, albo kończy się na przytulaniu i spaniu
          Proste
          nie wpadłabym na pomysł kłócić się o sex, albo kombinować żeby go nie mieć i nie musiałam nigdy kombinować żeby go mieć ;]
          ot szczęściara ze mnie
          • rudenko Re: Nastepny problem. 29.09.11, 13:15
            disa napisała:

            > jeszcze tak nie było ;] w drugą stronę też nie
            > po ciężkim dniu zazwyczaj się albo człowiekowi chce dla relaksu, albo nie chce
            > - jak są jasne sygnały to drugiej stronie albo się zachciewa, albo kończy się n
            > a przytulaniu i spaniu
            > Proste
            > nie wpadłabym na pomysł kłócić się o sex, albo kombinować żeby go nie mieć i ni
            > e musiałam nigdy kombinować żeby go mieć ;]
            > ot szczęściara ze mnie
            >

            disa
            muszę Cie zmartwić ale żadna babka nie musi kombinować, żeby mić seks. Zawsze znajdzie się jakiś chętny tak juz natura facetów skonstruowała
            • rudenko Re: Nastepny problem. 29.09.11, 13:16
              w domyśle żadna tam szczęściara z Ciebie
          • minasz Re: Nastepny problem. 29.09.11, 15:15
            jasne nigdy twoj partner nie skonczył przed toba i nie byłas wkurzona hehe
        • green-chmurka Re: Nastepny problem. 29.09.11, 13:36
          minasz napisał:

          > a jak ty masz ochote a on nie chce
          > to pewnie wku... dostajesz
          -----------------------------

          ha ha ha, nie przesadzaj, mam czasem dobre serce.
    • salma75 Re: Nastepny problem. 29.09.11, 09:49
      green-chmurka napisała:

      > Tym razem tylko do pan, co mowicie partnerom jak nie macie ochoty na sex...

      "Zrób tak, żebym miała ochotę".
      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 29.09.11, 13:37
        Tyle tu bylo odpowiedzi, ale twoja jest najlepsza.
    • takajatysia Re: Nastepny problem. 29.09.11, 15:11
      Szczęśliwie mam ochotę (partner z tych mniej ochotnych), niestety często w tygodniu jest zbyt późno na wygibasy (potrzebuję dużo snu), wtedy nic nie mówię, bo już śpię a mój egzemplarz jakoś mnie przez sen nie zaczepia (a szkoda!).
    • czarnysmaczek Re: Nastepny problem. 29.09.11, 15:27
      Nie masz wiekszych problemów ?
      smakizdrowia.blogspot.com/
      • green-chmurka Re: Nastepny problem. 29.09.11, 20:41
        czarnysmaczek napisał:

        > Nie masz wiekszych problemów ?
        > smakizdrowia.blogspot.com/

        -----------------------------------

        ,mam jeszcze duzo innych, jak bede miala wiecej czasu to sie wam pozale.
    • sid-sid Re: Nastepny problem. 29.09.11, 16:37
      Wątek zniewalający, a to mnie zabiło:

      > nosicie podpaski o tydzien dluzej po okresie zeby miec w nocy spokoj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja