Nie mamy sił się wspierać.

29.09.11, 22:01
Co się dzieje, kiedy w związku i ona i on mają problemy? Kiedy jedno oczekuje od drugiego wsparcia, słuchania, ale samo jest tak przytłoczone swoimi problemami, że nie ma sił na to samo. Kiedy jedno chce przez jakiś czas tylko brać, bo nie ma sił dawać, ale okazuje się, że druga osoba jest w takiej samej sytuacji. Jak wybrnąć z tej sytuacji. Mój związek się kończy. Jesteśmy na odległość. Chyba oboje nie mamy sił aby walczyć po raz kolejny. Jak z tego wybrnąć?
    • khadroma Re: Nie mamy sił się wspierać. 29.09.11, 22:02
      No albo sie rozstać albo porozumieć.
      • qw994 Re: Nie mamy sił się wspierać. 29.09.11, 22:04
        Albo przeczekać :)
        • green-chmurka Re: Nie mamy sił się wspierać. 29.09.11, 22:05
          albo za nowym sie rozgladac.
          • raohszana Re: Nie mamy sił się wspierać. 29.09.11, 22:07
            Albo polegać na sobie jakiś czas i nie oczekiwać tego, czego druga strona nie jest w stanie dać.
    • raohszana Re: Nie mamy sił się wspierać. 29.09.11, 22:06
      Oprzeć się na kimś innym? Przyjaciele?
      • gnomowladny Re: Nie mamy sił się wspierać. 29.09.11, 23:35
        To sie rozejdzcie. Oszczedzicie przynajmniej bólu czytania o tych nieszczesciach innym.
        • raohszana Re: Nie mamy sił się wspierać. 29.09.11, 23:37
          gnomowladny napisał:

          > To sie rozejdzcie. Oszczedzicie przynajmniej bólu czytania o tych nieszczesciac
          > h innym.
          *
          Ja się mam rozchodzić? Ale z kim?!
    • alienka20 Re: Nie mamy sił się wspierać. 30.09.11, 01:26
      Obywatele! Rozejść się! :P
    • justysialek Re: Nie mamy sił się wspierać. 30.09.11, 08:15
      Trzeba odbarczyć partnera, jeśli on ma swoje problemy (to się tyczy obu stron oczywiście i można to delikatnie egzekwować). Od czasu do czasu trzeba być dorosłym i samemu załatwiać swoje sprawy. Ewentualnie zwrócić się o pomoc do innych (rodzina, przyjaciele). Przy partnerze natomiast przybrać strategię: oboje mamy teraz ciężko, więc sobie nie dokładajmy i spróbujmy się wspólnie zrelaksować. Czyli żadnego biadolenia. Oczywiście łatwiej się relaskować we dwoje w bezpośrednim kontakcie ale myślę, że na odległość też znajdziecie jakiś swój sposób. No i przeczekać najgorsze, na pewno będzie lepiej. W kryzysie i tak nie należy podejmować decyzji o rozstaniu.
    • paco_lopez Re: Nie mamy sił się wspierać. 30.09.11, 08:42
      poczekać aż śnieg spadnie i wskoczyc w zaspę na golasa. wyziębć ciało az będzie parzyć. I am the doctor.
    • anna_sla Re: Nie mamy sił się wspierać. 30.09.11, 09:38
      zawsze wszystkim będe polecać terapię u psychologa. My kiedyś skorzystaliśmy i to naprawdę jest super..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja