balbina2
05.03.02, 14:53
Pytam, bo przeczytałam w "Wysokich Obcasach" o edukacji seksualnej w szkole i
wywiad z prof. Jaczewskim, który stwierdził m.in. :
"Byłoby cudownie, gdyby ojciec miał tak bliski kontakt z synem albo matka z
córką, żeby móc porozmawiać. Ale nie wymagajmy cudów. Matka nie będzie
rozmawiała z córką o orgazmach ani o antykoncepcji. Powie co najwyżej: uważaj,
bo te świństwa źle się kończą."
No i trochę się zbulwersowałam kategorycznością tej wypowiedzi. Zdaję sobie
sprawę, że wielu rodziców nie rozmawia na "te" tematy z dziećmi, ale sądziłam,
że jest także wielu, którzy to potrafią. Pewnie, że profesor ma lepsze
rozeznanie, jednak....A może ja jestem wyjątkiem? Moja córka nigdy nie
krępowała się zadawać mi pytań na ten temat - ani gdy była dzieckiem, ani
potem, jako nastolatka. Decyzję o podjęciu współżycia też najpierw ze mną i -
za moją poradą - z ginekologiem przedyskutowała. Obecnie też nieraz o coś pyta,
czy po prostu się zwierza. Oczywiście to nie są jakieś szczegóły, to nie o to
chodzi, po prostu ma się do kogo zwrócić, gdy tego potrzebuje.
No więc jak to jest - rozmawiacie czy nie ? Pytam i rodziców i nastolatki,
napiszcie!