josef_to_ja
01.10.11, 01:46
Co sądzicie o facecie dla którego muzyka i rzeczy z tym związane kupowanie płyt i zbieranie sprzętu grającego są tak ważne, że są priorytetem ważniejszym niż np. zrobienie prawa jazdy czy kupno samochodu? Taki facet nie jest dla was nieżyciowym niebieskim ptakiem bujającym w obłokach?