kobieta/matka pracująca...

06.10.11, 20:53
potrzebuje kilka słów wsparcia...
jestem matką pracującą, żoną kochającą...chociaż w ostatnich dniach juz nie wyrabiam:( mam dziecko chwilowo chore, na tyle poważnie chore ze był konieczny pobyt w szpitalu! w pracy mimo zwolnienia wiecznie niezadowolenia szefa:( w domu niezadowolenie męza- bo każda wolną chwile poświecam na ogarnięcie spraw firmowych....ja zaraz zwariuję!!!
jeszcze trochę i jestem bliska rzucenia tego wszystiego w cholere!
wyszłabym gdzies, i długo, długo nie wracała...
powiedzcie prosze, ze nie jestem sama, ze sa inne na swiecie, które tez starają się to wszystko ogarnąc! co bym nie zrobiła-jest mało, kazdy chce wiecej...HEEEEEELLLPPPP!!

    • rozczochrany_jelonek Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 20:57
      nie nie jesteś sama , miliony mężczyzn ma to samo :)
    • paco_lopez Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 21:01
      dziwi niezadowlenie twojego męża, a zdrugiej strony mam przeświadczenie, że zapakowanie sie w takie układy jest związane z charakterem człowieka. abstrachując oczywiście od choroby dziecka , bo to przykre i godne współczucia.
      • agnes2605 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 21:10
        mąż i tak to wszystko długo to wszystko znosi...zawsze moja praca na pierwszym miejscu:(
        wiem, ze to bez sensu, nikt mi za to nie podziekuje i takie tam....ale ja głupio chce byc w porządku...
        dom niestety tez cierpi...nie mam czas na zrobienie obiadu...na poczyytanie książki...jestem beznadziejna....
    • tymczasowaola Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 21:19
      Myślę, że wiele kobiet tak ma. Każdy chyba miał w życiu taki moment, że chciał się schować w mysią dziurę albo pójść sobie precz. W taki chwilach jak mantrę powtarzaj sobie "To też minie". I pomyśl, że niektóre kobiety muszę do tego depilować sobie brodę.
    • dydaki Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 21:24
      A czemu mężu nie weżmie zwolnienia na dziecko, żebyś mogła pracę skończyć?
      • agnes2605 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:11
        bo przed pojsciem do szpitala był na zwolnieniu na inną chorobe malca:(
    • varia1 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:05
      masz chyba problem z ustaleniem priorytetów w swoim życiu
      i ...nie możesz zmienić ludzi dookoła, ale możesz zmienić własne podejście do wielu spraw
      nie tylko ty masz dzieci i łączysz to z pracą, pomyśl, że masz jeszcze męża, który może cię wspierać, a są kobiety, które i na to nie mogą liczyć, a pracować trzeba
      • agnes2605 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:16
        chyba masz racje, probleme, jest to ze chce zadowloic szefa i rodzine...a to niestety sie nie da:(
        dziekuje bogu ze mam męza cierpliwego i kochającego, ale czasami musze wiecej poswiecac pracy...
        priorytety znam ale tak cięzko przeciwstawic sie ządaniom szefa...
        jestem totalnie beznadziejna...
        mam swiadomosc tego ze nikt w pracy nie podziekuje, nawet nie zauwazy...ale walcze dalej...nie wiem po co..

        .
        • varia1 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:20
          tak, jeszcze wmów sobie że jesteś beznadziejna
          czy twoja praca jest ważniejsza od rodziny?
          • agnes2605 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:25
            mam swiadomosc tego praca nie jest najwazniejsza, ale tez chcialabym miec wkład w budzet rodzinny
            nie jest to takie proste...
            • varia1 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:28
              wiesz co ci powiem?
              wkład w budżet rodzinny najlpeszy jaki możesz mieć przy chorującym często dziecku to właśnie twój czas spędzony z dzieckiem i pieniądze nie wydane na nianię od-do, która nawet nie wiadomo czy dopilnuje dziecko

    • berta-death Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:17
      Bo dałaś się nabrać na oszustwo, że można połączyć pracę zawodową z kurodomostwem. Owszem można, ale pod warunkiem, że pracuje się w budżetówce na zasadzie czy się stoi czy się leży, czy się siedzi na zwolnieniu, to ciepła posadka, stała pensyjka i skromna emeryturka się należy. W przeciwnym wypadku, to trzeba być ekstremalnie wydolnym, zorganizowanym, wszystko w dupie mającym i potrafiącym perfekcyjnie manipulować otoczeniem, żeby zwalić na innych robotę a sobie przypisać sukces. Ewentualnie jeszcze można mieć babcię, która odwali za człowieka domową robotę.

      Tobie na dzień dzisiejszy pozostaje jedynie wynająć nianię, zakasać rękawy i zabrać się za jakąś dobrze płatną robotę.
      • agnes2605 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:23
        jestem juz mega zmęczona, wiec chyba wymiękne....naprawde naiwnie myslałam, ze da sie to połączyc...głupia ja!!!! nie da sie!!!cos kosztem czegos!!!!
        a rodzina ważniejsza!chociaz prawcowac chciałabym jak najdłuszej...ale nie da sie:(:(
        • varia1 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:25
          naiwnie myślałaś, że doba ci się wydłuży?
          • agnes2605 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:32
            chyba tak:(
            a sie doba/ cholera nie wydłuzyła....:( jestem na skraju...
            zle mi:(
        • berta-death Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:41
          Przecież dziecko nie będzie wiecznie małe i chorowite. Z dziecięcej chorowitości się wyrasta. Nie mówiąc, że im starsze tym bardziej samodzielne, więc łatwiej pogodzić opiekę nad nim z pracą. Weź sobie wszystkie zaległe urlopy i wyjedź z dzieckiem na wczasy. Albo załatw sobie skierowanie do sanatorium. Przez 3tyg odpoczniesz, przemyślisz wszystko, zrobisz bilans zysków i strat, opracujesz strategię finansową na najbliższe lata i podejmiesz decyzję co dalej zrobić.

          Pewne jest tylko to, że cud się nie stanie, nie będziesz ani bardziej wydolna, ani zorganizowana, ani szczwana ani tym bardziej doba się nie wydłuży. Szef życzliwszy też się nie stanie. Rozwiązania są tylko dwa, albo wynajęcie pomocy domowej albo rezygnacja z pracy. Z tym, że pomoc domowa kosztuje, więc tym bardziej od szefa się nie uwolnisz. A z tym zdaje się też masz problem. Może pracę trzeba zmienić skoro atmosfera w dotychczasowej jest nieciekawa?
          • agnes2605 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:53
            dziękuje ci za mądre słowa...tylko jeszcze jak je w życie / w realia wprowadzic...
            ale cos zrobic musze...koniecznie!!!
          • kochanic.a.francuza Re: kobieta/matka pracująca... 07.10.11, 16:02
            Przez 3tyg odpoczniesz, przemyślisz wszystko, zrobisz bilans zysków i strat, opracujesz strategię finansową na najbliższe lata i podejmiesz decyzję co dalej zrobić

            Tez tak mialam i mi nawet caly miesiac wolnego nie pomagal.
            Do autorki: nie sama nie jestes, cale tabuny kobiet zyje wymeczone bo im wmowiono, ze to tak swietnie pracowac na 10 etatow i jeszcze pieknie wygladac maja. Taki swiat taki kapitalizm. To niestety kobiety i ich kasa napedza gospodarke, wiec beda wciaz namawiane do pracowania i konsumowania. Bo faceci w takiej samej sytuacji walna piescia i uciekna. Wola zyc pod mostem niz cierpiec.
    • galasretka.pluskawkowa Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:53
      Masz kryzys, spadek formy i zaczynasz powtarzać bez sensu, że sobie nie radzisz. To jest normalne i za jakiś czas przejdzie. Potrzebujesz po prostu odpoczynku. Musisz też sobie powtarzać, że nie da się być we wszystkim doskonałym. Skup się na najważniejszym, a powinno to być teraz dla Ciebie zdrowie dziecka.
      Tak, są inne próbujące wszystko ogarnąć.
    • 0ion Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 22:55
      Echhhhhh. Tylko 1 dziecko, szef zdrowy psychicznie, nie mieszkasz z teściową, nie budujesz się, mąż nie pije, nie bije i jeszcze pewnie wypłatę przynosi...
      • agnes2605 Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 23:00
        no tak to wszystko budujace:)
        ale chyba musze odpocząc...

        dziekowac bogu, mąż kochający (?jeszcze), pensje przynosi, tesców na głowie nie ma...niby wszytsko ok....ale ja na prawde zaczynam nie wyrabiac...
        chyba musze odpocząc, najlepiej bez dziecka...ale przeciez tak sie nie da...:(
        • berta-death Re: kobieta/matka pracująca... 06.10.11, 23:07
          > chyba musze odpocząc, najlepiej bez dziecka...ale przeciez tak sie nie da...:(

          Jedź do sanatorium z dzieckiem. Sanatoria są organizowane pod kątem potrzeb dzieci, więc pełno tam różnych zajęć rekreacyjnych dla maluchów. Można przy okazji odpocząć. A jak dziecko chorowite, to pediatra bez problemu powinien dać skierowanie.
          • mocno.zdziwiona Re: kobieta/matka pracująca... 07.10.11, 12:37
            Pewnie, że tak. Sanatorium to bardzo dobry pomysł.
            Przemyślisz sobie sprawy pracy. Może w bilansie wyjdzie Ci, że nie warto się tak zabijać za jakąś średnią pensyjkę. Może dojrzejesz do zmiany pracy a może do zostawienia jej i zrobienia sobie przerwy. A może wrócisz pełna energii i stwierdzisz, że jednak to był chwilowy dołek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja