mentalnosc forumowicza

07.10.11, 12:30
czy zauwazyliscie, ze 99% watkow na forach wyglada tak:
1. przedstawienie problemu
2. wypowiedzi forumowiczow (madre lub nie)
3. ewentualna wymiana opinii z zalozycielem watku lub innymi forumowiczami (inwektywy)
4. watek umiera bez puenty

no wlasnie i teraz skupmy sie na punkcie 4tym.
dlaczego watek umiera? bo nie ma puenty, zakonczenia. umiera, bo sie nudzi. umiera, a nie zamyka sie, bo autor mial czas zeby stworzyc elaborat na 3 strony A4, ale juz nie znalazl chwili by napisac, czy rzeczywiscie tesciowa zmienila postepowanie, czy maz zdradzil lub czy kolacja sie udala.

najczesciej sa to nicki jednorazowe. sa tez takie wracajace, jak bumerang (najczesciej z tym samym problemem) co kilka miesiecy.

dlaczego ludzienie napisza, w jaki sposob uporali sie z danym problemem?
macie jakies pomysly, teorie?
    • wez_sie wiem, za dlugie :( 07.10.11, 12:34

      • wez_sie i nie ma nic o nieudanym seksie 07.10.11, 12:35
        :/
        • marguy Re: i nie ma nic o nieudanym seksie 07.10.11, 12:36
          tia, sam widzisz, nie ma seksu, nie ma pointy ;)
    • princessjobaggy Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 12:37
      Sam sobie czesciowo odpowiedziales.

      Czasem sa to jednorazowe nicki, ktore pozniej na forum nie zagladaja.

      Zaraz znajde jakis swoj watek i go zamkne. :)
      • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 12:39
        wlasnie!
        zrobmy porzadek ze swoimi watkami!
        • wez_sie brawo princess 07.10.11, 12:52
          ale mialem super pomysl z tym zamykaniem watkow!!!!
    • happy_time Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 12:42
      Z tymi nickami wracającymi to chyba wiadomo, że się z problemem nie uporali :P
      Ty swoje wątki zakończyłeś?
      • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 12:48
        no wlasnie moje najczesciej niezakonczone zostaly wy#$%^e gdzies w przestrzen kosmiczna :-(
        dzisiaj sobie robie forumowy rachunek sumienia. mysle o odejsciu z tego forum, bo mnie nikt nie lubi ;-(
        • marguy Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 12:54
          tyle tysiecy kropek a ty jeczysz, ze cie nie lubia?
          Nawet ja postawilam tobie dwie, niewdzieczniku!
          • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 12:59
            dzieki za kropki.
            sa bardzo ladne i chyba postawione odrecznie!
        • colour_of_magic Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 12:56
          1. ktoś ma problem i musi o nim pogadać, akurat nie ma z kim.
          2. zakłada wątek
          3.bierze udział w dyskusji lub jej się przygląda
          4. stwierdza, że na forum siedzi banda kretynów lub bierze pod uwagę ich wypowiedzi
          5. stwierdza, że problem jednak nie jest dużym problemem
          6. na drugi dzień jego życie wraca do normy, jak wiemy człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja, tudzież ma inne problemy.
          7. zakłada nowe konto i wrzuca kolejny problem
          8. patrz punkt 3 i poniższe.
        • moonogamistka Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 12:57
          Ale przed odejsciem zaloz watek, ze nikt Cie nei lubi ;-)
          • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:01
            juz zalozylem taki. bylo to wolanie o zrozumienie i tolerancje.
            oczywiscie nikt sie nie wpisal.
            • moonogamistka Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:04
              Chamy po prostu prosze pana!
              • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:16
                znieczulica
        • happy_time Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:01
          > no wlasnie moje najczesciej niezakonczone zostaly wy#$%^e gdzies w przestrzen k
          > osmiczna :-(

          Się nie tłumacz tylko szukaj wątków!

          > dzisiaj sobie robie forumowy rachunek sumienia. mysle o odejsciu z tego forum,
          > bo mnie nikt nie lubi ;-(

          Bo ty nikogo nie lubisz :P
          • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:04
            znalazlem kilka, ale zaden z nich nie nadaje sie do zamkniecia, bo to sa tak zwane watki otwarte, w ktorych zawsze moze sie dopisac nowy uzytkownik.
            przyklady:
            - jaki sport uprawiasz
            - jaka masz piosenke ustawiona jako dzwonek
            - ilosc wejsc w moja wizytowke

            nie mam problemu z dziewczyna, tesciowa, rodzicami, rodzenstwem, znajomymi, seksem i praca - jeszcze :P
            • happy_time Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:09
              To załóż nowy wątek i go zamknij. Pokażesz wtedy wszystkim jak wygląda prawidłowy zakończony wątek :)
              • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:10
                nie ma sensu.
                menka go wywali.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 12:57
      Przecież to nie poradnia. 90% użytkowników nie interesuje los autora danego wątku. Liczy się tylko chwilowa podnieta intelektualna (choć niekoniecznie intelektualna). I tyle...
      • wez_sie nie do konca 07.10.11, 13:01
        choc rzeczywiscie sa forumersi, ktorzy z kazdego watku urzadzaja sobie maly hyde park, marginalizujac problem autora watku.
        ja mam czyste sumienie.
    • funny_game Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:13
      Swoich wątków nie zamykam, czy nie puentuję, bo:
      - odpowiedzi innych są zazwyczaj ciekawsze, niż moje, i one wystarczają za wszelką puentę,
      - może jeszcze się ktoś dopisze, jeśli nie ma napisów końcowych i listy płac.
      • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:19
        oczywiscie tak, jak pisalem, sa watki, ktorych nie da sie zamknac.
        ale sa takie w stylu: "nie mam pomyslu na romantyczna kolacje z moim MMŻetem. jutro wraca z delegacji z londynu, pomozcie".
        i co? i nie napisze co przygotowala, czy mu smakowalo itd..
        a ja pol godziny sie glowilem co zaproponowac...
        czuje sie wtedy olany niepotrzebny :(
        • funny_game Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:28
          Chciałabym jutro przygotować obiady na cały tydzień, bo nie będę mieć czasu na gotowanie w tygodniu, M. też nie, oszczędzamy, więc jedzenie "na mieście" odpada, doradzisz coś? :F
          • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:37
            no pewnie
            ugotuj rosol, nastepnego dnia zrob z niego pomidorowke
            jak kupisz ladne miesko, to jeszcze mieso z rosolu mozna wciagnac z musztardo (uwielbiam).
            nasmaz kotletow na 2 dni (na wiecej nie ma sensu) albo zrob duze spagetti, czy chilli con carne.
            a piatego dnia zamowcie pizze (moze byc domowa z przepisu jamiego olivera)
            • funny_game Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:55
              :)
              • wez_sie Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 13:57
                nie pasuje? :(
                • funny_game Re: mentalnosc forumowicza 08.10.11, 19:22
                  Płęta:
                  Dziś siedzę jeszcze sama, to sobie zjadłam sałatkę ziemniaczaną.
                  Na jutro i pojutrze mamy zupę meksykańską.
                  Na wtorek spaghetti z rukolowym pesto, do tego sałaty z pomidorami.
                  Na środę i czwartek leczo z kiełbasą z komina.
                  A na piątek zamówiłam polędwicę na steki, święto!
    • facettt problem rozwiazywalny - to nie problem 07.10.11, 14:13
      to sprawa do zalatwienia.

      sprawy sie zalatwia,a z problemami (nierozwiazywalnymi) sie zyje :)

      Ty we sie nie rob sobie jak z biednych "Problemowiczow" !
      • facettt korekta: 07.10.11, 14:15
        facettt napisał:
        > Ty we sie nie rob sobie jak z biednych "Problemowiczow" !

        mialo byc:

        Ty we sie nie rob sobie jaj z biednych "Problemowiczow" !

        ______________________________________
        Czasami pisze durnie
        a czasami jeszcze bardziej.

        • facettt korekta korekty: 07.10.11, 14:17
          facettt napisał:

          Czasami pisze durnie
          > a czasami jeszcze bardziej.

          no wlasnie:

          bo ostatecznie mialo byc:

          - Ty wez sie nie rob sobie jaj z "Problemowiczow" .
          • wez_sie i tak nic nie rozumiem 07.10.11, 14:19
            :-P
            • facettt Ja rowniez nie :) - ale lopatologicznie: 07.10.11, 14:30
              Wchodzi na ekran bidula forumowa jedna z druga i rzuca ochłap problemu,
              ktory zadnego dobrego rozwiazania nie ma.

              Dopada ja banda niedoinformowanych ignorantow i rzuca hipotetyczne rozwiazania,
              majace sie tak do obiektywnej rzeczywistosci - jak piesc do nosa.
              Staje na tym, ze na koncu nikt juz nie wie o cochodzi, ale co popaplali to "ich".

              I na tym polega urok FK.
    • nadja11 Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 14:20
      Ja np nie mam w zwyczaju wracac do zalozonych wątkow , czesto nawet nie czytam ich do konca i żyją swoim życiem. Zdarza sie tez tak ze ktos po dlugim czasie wyciaga moj wpis, trafiam na to i widze ze ktos liczyl na wymianę zdan o cos pytał.Zapominam o wątkach notorycznie nie czytam ich do konca. u mnie to norma.
    • iwona.ana1 Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 14:21
      mnie najgorzej wkurza jak mnie temat zaciekawi, a potem nie wiem jaki był efekt zakończenie... bo jak ktoś ma problem to pisze ale jak go rozwiąże to niekoniecznie :P
      • nadja11 Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 14:26
        nie wiem ja zapominam , nie czytam do konca zazwyczaj ale w sumie zdarzylo mi sie ze przy okazji innego wpisu ktos mnie pytał o stary wątek problem tzn jak sie zakonczył,
        dla mnie to dziwne , ze ktos zapamietał i interesuje go obca baba na tyle ze chce znać ciag dalszy ?
    • brms Re: mentalnosc forumowicza 07.10.11, 14:30
      Wszystkie moje wątki, które płętowałam, był usuwane na OŁ.
      (prawdopodobnie gryzie się to z regulaminem forum)
      Uważaj, żebym nie spłętowała Twojego, bo też go wyrzucą.
      P.S.
      To ciasto, pamiętacie, co pytałam, w naczyniu żaroodpornym, wyrosło! Potem opadło, ale było b. smaczne.

      Już widzę wątek na OŁ.
      • wez_sie wessie nie kracz 07.10.11, 14:36
        wessie nie kracz, co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja