Nowa mania - łażenie z kawą

07.10.11, 20:20
Jak mawiał klasyk Polska to dziki kraj, jestem skłonny mu przyznać rację. Nie wiem jak wy, ale ostatnio zauważyłem pewne zjawisko: kobieta i kawa na ulicy.

Obrazek 1: stoję na światłach, przez przejście przebiega dziewczę lat około dwudziestu, w jednej ręce taszczy torbę na lapka, na ramieniu torebka, w drugiej tekturowy kubek wielkości wiadra z emblematem sieciowej kawiarni. Dziewczę ewidentnie usiłując dobiec na zbliżający się tramwaj zaczepia nogą o krawężnik i lu.... kubek rozgniata się i ochlapuję ją kawą. Dalszy bieg wypadków przesłaniają ruszające samochody.

Obrazek 2: spieszę do fabryki by odrobić korporacyjną pańszczyznę, w drzwiach zderzam się z dziewuszką lat około 20, oczywiście w ręku miała kubek (tym razem stalowy) a drugą rękę zajętą taszczeniem jakiegoś wora. Kubek trafia mnie pod żołądek budząc grymas zdziwienia, dziewuszka nie wybąkawszy nawet przepraszam zmyka razem z kubkiem i worem. Całe szczęście laska była w miarę wysoka i nie trafiła mnie niżej, drugie szczęście stanowi fakt, że kubek miał plastikową pokrywkę z odkrywaną dziurą przez przez którą się pije i nie oblała mnie tym cholerstwem.

Powiedzcie mi jaki jest sens łażenia z kawą po ulicy, czy polskie kobiety muszą bezmyślnie kopiować mody nawet jeśli są idiotyczne i czy nie można kawy wypić w domu? Zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że wiele kobiet obżera się na ulicach i w autobusach, ale ta kawa to już chyba lekka przesada. Nikt mi nie powie, że to jest wygodne i praktyczne.

PS. Tradycyjnie pozdrawiam wiadome panie
    • triismegistos Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 20:23
      Ojp, a tylko kawa ci przeszkadza, czy pepsi, woda mineralna i oranżada też?
      • cierpkaslodyczmychust [...] 07.10.11, 20:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 20:29
      Ale p|erdolisz.
    • six_a Re: stara mania - wpie...nie się na innych 07.10.11, 20:30
      nołtekst
    • happy_time Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 20:31
      Nie tylko kobiety tak łażą :) Mnie, zresztą nie tylko mnie jakiś pan oblał kawą. Biegł na pociąg i nie pomyślał, że może na kogoś wpaść. Na szczęście tylko buty i zmyło się.
    • funny_game Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 20:31
      Cierpisz na przerost formy nad treścią, a widzę to, bo sama to mam ;)

      Piszesz o piciu kawy w domu:
      - ale jeśli one nie mają w domu ekspresu, żeby sobie zrobić taką, jak lubią?
      - albo jeśli nie mają czasu, żeby wyrwać się na kawę z pracy (do domu, do kafejki),
      to już sobie nie mogą wypić tej kawy po drodze, bo tak, bo akurat potrzebują?
      Od razu musi się ktoś do nich przyp..lić?
      No i może sobie Weeds pooglądaj, o :)
      • funny_game Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 20:36
        I jeszcze taka offtopowa myśl mnie naszła, że ludzi wkurzają różne rzeczy, a Ciebie takie niewkurzające. Rozumiem, że kubek pod żebrami może być nieprzyjemny, ale Ty go od razu generalizujesz na populację, z podziałem na płeć. Gadasz jak człowiek z jednym okiem normalnie.
        Ludzie często mylą narzekactwo z inteligencją.
    • rozczochrany_jelonek Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 20:33
      taki lans Janie :)
      ja preferuję kawę w pracy, zachodzę ci ja do "kuchni", zerkam w drukarkę na listę oczekujących do druku, patrzę czy warto czekać i kawę robię :P
      • cierpkaslodyczmychust [...] 07.10.11, 20:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wicehrabia.julian Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 20:36
        rozczochrany_jelonek napisał:

        > taki lans Janie :)
        > ja preferuję kawę w pracy, zachodzę ci ja do "kuchni", zerkam w drukarkę na li
        > stę oczekujących do druku, patrzę czy warto czekać i kawę robię :P

        no właśnie myślę, że to wynika z lansu niż rzeczywistej potrzeby
        • cierpkaslodyczmychust [...] 07.10.11, 20:40
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • funny_game Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 20:41
          Człowieku, przecież Ty powinieneś mieć nick wicehrabia.lans, więc czego się czepiasz?
        • real_mayer Re: Nowa mania - łażenie z kawą 11.10.11, 09:20
          wicehrabia.julian napisał:
          no właśnie myślę, że to wynika z lansu niż rzeczywistej potrzeby


          Przed kim one się lansują? Po co niby?
      • six_a Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 20:42
        to nie jan, za mało lansiarskiej kawy;)
    • eat.clitoristwood Homo Wbieguns. 07.10.11, 20:37
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,117017838,117017838,Homo_wbieguns_.html?v=2
      • six_a Re: Homo Wbieguns. 07.10.11, 20:45
        oni stont wybiegajo :)
        • eat.clitoristwood Re: Homo Wbieguns. 07.10.11, 20:55
          six_a napisała:
          > oni stont wybiegajo :)

          Na Monciaku też so. Szwagier Komandos mówił, że trzeba mieć z mafio układy, coby na Monciaku działalność prowadzić, a na pewno haracze płacić.
          • mariela1987 Re: Homo Wbieguns. 07.10.11, 20:58
            ja trochę też tego nie rozumiem. Mi by bylo po prostu niewygodnie :P
            • six_a Re: Homo Wbieguns. 07.10.11, 21:31
              to dlatego, że obiadu dzisiaj nie jedli.
      • triismegistos Re: Homo Wbieguns. 07.10.11, 21:15
        Ale fajny wontek. Dowiedziałam się, że czytanie w środkach komunikacji nie jest nowym wynalazkiem. Nono, nie wystarczało uprawianie czytania od dwóch dekad, musiałam się z foruma dowiadywać :D
    • lacido Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:06
      ja tak miałam jakieś 8 lat temu(no powiedzmy ze nie przewracałam się z kawą na ulicy), ale byłam zalataną studentką :)
    • varia1 Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:11
      to jest po to, żeby wszyscy widzieli że taki zapi...l, że nawet nie ma czasu załadować ;)

      nie wierzę, że można nie znaleźć nawet w najbardziej napiętym programie dnia tych 10 minut na kawę
      a moda na łażenie z kubkami mnie osobiście po prostu śmieszy troszkę, ale jakoś nie doprowadza do wrzenia, ot jest i potem przejdzie do historii
      i śmieszą mnie jeszcze w warszawskim metrze panie co z firmowych papierowych torebek (mówię o firmach odzieżowych, bieliźniarskich lub kosmetycznych) wyjmują kanapkę, drożdżówkę albo jogurcik;)
      • wicehrabia.julian Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:14
        varia1 napisała:

        > i śmieszą mnie jeszcze w warszawskim metrze panie co z firmowych papierowych to
        > rebek (mówię o firmach odzieżowych, bieliźniarskich lub kosmetycznych) wyjmują
        > kanapkę, drożdżówkę albo jogurcik;)

        :)
      • lacido Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:15
        dziś miałam taki dzień, że zastanawiałam się czy zdąży mi się zrobić takie gotowe danie makaron zalany wodą ;/ musiałam 5min odczekać, już widziałam siebie lecącą na przystanek i wcinającą go z kubka :D
      • vandikia Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:22
        varia1 napisała:
        > nie wierzę, że można nie znaleźć nawet w najbardziej napiętym programie dnia ty
        > ch 10 minut na kawę


        a wierzysz, że droga do pracy z taką pyszną kawą w łapie może być o niebo przyjemniejsza? :) i daje taki power, że wchodzisz i firma jest twoja i wszyscy klienci, wszystkie kontrakty i projekty?:D

        kurde czemu ludzie tacy jesteście? czemu wam się wszystko negatywnie kojarzy? serio pytam, bo znam Cię varia i jestem lekko zszokowana.. naprawdę tak obserwuje się i ocenia ludzi na codzień? co kto pije? ja rozumiĘ że ktoś Ipada ma i niesie na wyprpstowanych ręcach metr przed sobą i wnikliwie patrzy w ekran (najlepiej jakby miał do tego okulary w czarnej oprawce na R) ale do licha zwykla kawa? etam
        • varia1 Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:35
          wierzę że tak Ci lepiej smakuje, mnie to tylko lekko śmieszy:)
          ot takie nieszkodliwe dziwactwo

          • vandikia Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:40
            a mnie też śmieszyło jak mi kuzynka opowiadała co się dzieje rano w Paryżu i sobie myślałam wtedy "oho jaka światowa, jak to lepiej tam itp."
            a potem jak zobaczyłam jakie to fajne w Polsce.. Boże jak ja bym chciała, żeby to tak w każdym miasteczku wyglądało i żeby ludzie mieli na to CZAS i pieniądze oczywiście
            ale to takie przyjemne, prasówka przy kawia i rogaliku czy bagietce w przytulnym miejscu pełnym radości, to naprawdę super nastraja i wpływa mega pozytywnie na psychikę

            a jaki kontrast, wysiadasz a kolejki czy tramwaju pełnego naburmuszonych albo smutnych, przygnębionych ludzi i wchodzi w taki mini świat optymizmu, niesamowite
            ja nie wiem, ludzie się chyba boją usmiechac do siebie, tak jakby za uśmiechem szło coś jeszcze.. podryw, głupota, niezrównoważenie psychiczne.. obserwacje ostatnich 3 tygodni :)
          • six_a Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:41
            a jak lody jedzą, to też cię śmieszy?
            • varia1 Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:44
              też:D
              • varia1 Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:45
                jedzenie w biegu mnie śmieszy

                bo NIE WIERZĘ - mając własny bardzo napięty plan zajęć - że nie można znaleźć kilku minut na zjedzenie w spokoju

                • lacido Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:47
                  człowieku małej wiary ;)
                  u mnie jest tak, że czasem czas mam, ale nie ma co i gdzie zjeść ;/
                • six_a Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:49
                  no nie wiem, jak inni, ale ja np. nie biegnę nigdy po chodniku, a już na pewno bym nie biegła z piciem czy tam z lodem.

                  poza tym picie kawy trudno czy jedzenie loda trudno uznać za zaspokajanie pragnienia/głodu. robi się to dla smaku i przyjemności.
                  • eat.clitoristwood Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:53
                    six_a napisała:
                    > poza tym picie kawy trudno czy jedzenie loda trudno uznać za zaspokajanie pragn
                    > ienia/głodu. robi się to dla smaku i przyjemności.

                    Lody zażywam przeciw zgadze, śmietankowe. Serio. :)
                    • six_a Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:55
                      :) no to chyba jest kiepski pomysł na kwas żołądkowy sypać cukier, ale może się nie znam.
                      • eat.clitoristwood Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 22:41
                        six_a napisała:
                        > :) no to chyba jest kiepski pomysł na kwas żołądkowy sypać cukier, ale może się
                        > nie znam.

                        Nie cukier, tylko zasadę. Lody muszą mieć odczyn zasadowy. Ja też się nie znam. Jak zwierzę, zeżarłem kiedyś nie w zamiarze przeciw i zgaga przeszła. Tych kilka zwojów jakimś dziwnym wysiłkiem powiązało wydarzenie przyczynowo-skutkowo i teraz wiem, że jak zapomnę łyknąć omeprazolu to zawsze mogę zakulkować śmietankowym. :)
          • passu Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 15:37
            Śmiem twierdzić, że Wicehrabiowi Julianowi nie chodzilo o kawę ani o nieszkodliwe dziwactwo, tylko o skłonność Polek do małpowania każdej, nawet najgłupszej mody z zagranicy. Kawa jest tu tylko przykładem.
            • raohszana Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 16:28
              A jakie jeszcze inne mody małpują bezmyślnie?

              BTW - wcześniej nie było zbyt wiele sieciówek z kawą na wynos, więc nie ma się co dziwić, że się jej w łapie nie nosiło. Ale od razu "małpowanie mody", bo przecież nie można zwyczajnie skorzystać z czegoś, co wymyślił zgniły zachód.
    • vandikia Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:17
      jako przeciwniczka ślepego podążania za modą odpowiadam....

      jak mi przyjdzie czasem do głowy, lub jestem zmuszona jechać do pracy komunikacją miejską, to spacer od przystanka tramwajowego (tuż pod samym Stadionek Narodowym, który coraz łądniejszy ha!) do siedziby zajmuje mi ok 25 minut i mniej więcej w połowie drogi mam klimatyczną knajpkę, która w czasie śniadania jest wypełniona po brzegi (jak nie w Polsce!), nazywa się Rue De Paris i podobnie jak w Paryżu ludzie nie jedzą śniadań w domu, a właśnie w przydomowej restauracji
      i do tego zgrabny pomnik uwielbianej Agnieszki Osieckiej stoi tuż obok wejścia, obsypany zwykle kwiatami
      w promieniu 100 metrów mniej więcej słychać gwar rozmów śniadaniowych, wesołych i takich hm.. chilloutowych

      i tak, skręcam w bok i kupuję kawę na wynos, żeby chociaż ciut ukraść tej porannej atmosfery
      nie mogę zostać dłużej, bo idę do pracy, kawa smakuje wybornie, najlepiej w mgliste poranki

      spróbuj, to jest naprawdę fajne
      • wicehrabia.julian Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:20
        vandikia napisała:

        > i tak, skręcam w bok i kupuję kawę na wynos, żeby chociaż ciut ukraść tej poran
        > nej atmosfery

        ja czasem idę do podobnej knajpki na śniadanie, ale w życiu nie obżeram się ani nie opija ma ulicy, pijąc w biegu natychmiast dostałbym czkawki i upaprał wdzianko ;)
        • funny_game Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:26
          Jeśli jakikolwiek znany mi mężczyzna użyje określenia "wdzianko" w stosunku do swojej garderoby, to upapram swoje wdzianko pawiem :DDD
        • vandikia Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:28
          no przecież łapiesz łyk odrazu po zapłaceniu, bo takie to dobre, a potem nie ma prawa się ulać, chyba że skaczesz idąc
          robisz mały łyczek na czerwonym świetle, drugi zatrzymując się na 3 sekundy przed witryną sklepową, trzeci delikatnie w ruchu - kwestia koordynacji
          ja na ogół nie pędzę idąc - chyba, że celowo wieczorem, gdy chcę trochę zmęczyć ciało, w chodzie codziennym jestem bardzo spokojna, stabilna może dlatego nie widzę problemu

          kroczę w sumie "aż za bardzo" bo mi we wrześniu 3 obce osoby zwróciły publicznie uwagę, że "pięknie kroczę", "ale ty idziesz", trzecia nie do zacytowania, bo dość dziwna. no ale taką mam manierę i już, trudno.
          ale wiesz co, napisałeś w sumie to, co myśli wiele osób, a co lepsze to, czego się wiele osób boi - że są na codzień obserwowane i co wazniejsze oceniane, to generuje lęki, fobie, niepewność, niedowartościowanie
          a co w sumie kogo obchodzi co sobie o nim myśli wicehrabia czy vandikia czy inny X . NIC.
          a jednak takie oblanie kawą na ulicy może spowodować wybuch paniki czy płacz, dziwne i zabawne jednocześnie i czapki z głów tym, którzy mrugną okiem do gapia i pójdą dalej pogwizdując cicho

          :P
    • disa ja łażę 07.10.11, 21:25
      wsiadam do samochodu - kawa w łapę
      idę na spacer - kawa w łapę
      idę do urzędu - kawa w łapę
      mogłabym 20 dziennie wypijać

      Planuje kupić sobie kubek termiczny właśnie na kawę co by w zimie dłużej ciepła była ;]
      czy modne - nie wiem po prostu czasami nie mam czasu posadzić tyłka i wypić w spokoju
      a wiadro ... hmm 2x espresso i cappuccino musi się gdzieś zmieścić ;]

      ale jedzenie w środkach komunikacji publicznej uważam za obrzydliwe
      • wicehrabia.julian Re: ja łażę 07.10.11, 21:32
        disa napisała:

        > ale jedzenie w środkach komunikacji publicznej uważam za obrzydliwe

        dlaczego zatem picie nie? w aucie też trudno coś wypić nie upaprawszy się i tapicerki przy okazji

        ps. ja nie piję kawy, nigdy
        • kosc_ksiezyca Re: ja łażę 07.10.11, 21:51
          wicehrabia.julian napisał:

          > ps. ja nie piję kawy, nigdy
          >


          No to jak ślepy z głuchym, sory.
        • disa Re: ja łażę 07.10.11, 21:58

          "ps. ja nie piję kawy, nigdy" - to się powinno leczyć ;]

          a na poważnie
          nigdy nie opaciałam tapicerki ;] kubeczki mają wieczka/pokrywki z dziurką i nie papra się nic
          • wicehrabia.julian Re: ja łażę 07.10.11, 22:03
            disa napisała:

            > kubeczki mają wieczka/pokrywki z dziurką i nie
            > papra się nic

            ja zgniotłem kiedyś o kierownicę kubek z donalda wylewając colę na siebie i siedzenie, od tej pory w aucie jeśli już to mineralna, przynajmniej nic się nie upaprze
            • disa Re: ja łażę 07.10.11, 22:39
              ja raz upaprałam samochód watą cukrową - na patyku była ;]
              ale i tak żrę dalej watę ;]
              • wicehrabia.julian Re: ja łażę 07.10.11, 22:43
                disa napisała:

                > ja raz upaprałam samochód watą cukrową - na patyku była ;]
                > ale i tak żrę dalej watę ;]

                bez jaj, watę można łątwo usunąć, z colą już jest duży problem
                • disa Re: ja łażę 07.10.11, 22:50
                  łatwo ... jak zobaczyłam wzrok mojego jak kapnęło kilka razy to ... normalnie aż dziwne, ze nie było słychać trzasku pękniętego serca ;] szybko schowałam watę do papierowej torby :)
                  cukier fajny w czyszczeniu NIE JEST ale to fakt... lepiej cukier niż cole ;]
                  • wicehrabia.julian Re: ja łażę 07.10.11, 22:57
                    disa napisała:

                    > łatwo ... jak zobaczyłam wzrok mojego jak kapnęło kilka razy to ... normalnie a
                    > ż dziwne, ze nie było słychać trzasku pękniętego serca ;]

                    wata cukrowa kapie? od kiedy? :D
                    • disa Re: ja łażę 07.10.11, 23:02
                      jak jest duża wilgotność powietrza :(
                      • wicehrabia.julian Re: ja łażę 07.10.11, 23:09
                        disa napisała:

                        > jak jest duża wilgotność powietrza :(

                        że jak? dziwne

                        ja przez watę rozumiem to

                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/e5/Wata_cukrowa_Krak%C3%B3w.JPG/800px-Wata_cukrowa_Krak%C3%B3w.JPG
                        • disa Re: ja łażę 07.10.11, 23:16
                          no ;] z takim czymś wlazłam do samochodu
                          ale był deszczowy, wilgotny dzień i po chwili z waty kapało. Nie była taka puszysta tylko wilgotna i ciężka - kapiąca
            • erillzw Re: ja łażę 10.10.11, 01:15
              wicehrabia.julian napisał:

              > ja zgniotłem kiedyś o kierownicę kubek z donalda wylewając colę na siebie i sie
              > dzenie, od tej pory w aucie jeśli już to mineralna, przynajmniej nic się nie up
              > aprze

              Ty serio sadzisz, ze kazdy jest takim niezgranym troglodyta, ze wszystko wokolo siebie brudzi nawet zamknieta cola ze slomka z makszita? :D
        • erillzw Re: ja łażę 10.10.11, 01:13
          wicehrabia.julian napisał:
          > w aucie też trudno coś wypić nie upaprawszy się i tap
          > icerki przy okazji

          No jak ktos z domu wyniosl zachowanie przy stole rodem z chlewu to faktycznie trudno.
          Ale wtedy miejsce generalnie ma mocno dalekorzedne znaczenie bo syf robi sie wokolo siebie w standardzie a nie dlatego, ze jedzie sie autem.
        • kochanic.a.francuza Re: ja łażę 10.10.11, 05:15
          Ja tu widze powazny problem moralny: ludzie maja probem z odroznieniem wasnej wlasnosci od cudzej i traktuje obydwie na odwrot, czyli szanuja wlasna , nie szanuja cudzej.

          To nikogo nie obchodzi jesi pobrudzisz wlasna tapicerke. Wolnoc Tomku w swoim domku. Ale obchodzi jesli wysmarujesz wlasnosc wspona, czyli autobus albo pociag, bo wszyscy z nich korzystamy.
          • erillzw Re: ja łażę 10.10.11, 20:57
            Ale to sie dalej sprowadza to kultuty i wychowania z domu i umiejetnosci zachowania sie przy jedzeniu/piciu. Jechalam nie raz pociagniem z kawa i NIGDY nic nie ubrudzilam. Podobnie jak zdjedzenie batona nie konczy sie uwaleniem olowy sklady z ludzmi czekolada z niego.
      • eat.clitoristwood Re: ja łażę 07.10.11, 21:51
        disa napisała:
        > wsiadam do samochodu - kawa w łapę
        > idę na spacer - kawa w łapę
        > idę do urzędu - kawa w łapę
        > mogłabym 20 dziennie wypijać

        Musi straszną lurę pijasz i to jeszcze mlekiem rozwodnioną.
        Inaczej pompka by Ci szybko wysiadła.
        • disa Re: ja łażę 07.10.11, 21:56
          z tego co pamiętam pijam: LavAzza Top Class - z ekspresu :)
          kwestia przyzwyczajenia ACZKOLWIEK ostatnio badałam serce ponoć zdrowe ;]
          • eat.clitoristwood Re: ja łażę 07.10.11, 22:54
            disa napisała:
            > z tego co pamiętam pijam: LavAzza Top Class - z ekspresu :)
            > kwestia przyzwyczajenia ACZKOLWIEK ostatnio badałam serce ponoć zdrowe ;]

            Nie wiem. Takich wynalazków nie pijam.
            Rano wypijam tak ok. 0,6 l mocnej kawy bez mleka (i oczywiście bez cukru), takiej przez filtr parzonej i jeśli przez roztargnienie wypiję kubek nadprogramowo to mam nerwowe jakieś niepokoje.
      • best.yjka Re: ja też 08.10.11, 08:21
        i w doopie mam czy to się komuś podoba czy nie.
    • kosc_ksiezyca Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:48
      A ja jestem obecnie w trakcie poszukiwania dobrego kubka termicznego z zamknięciem (żeby można było piznąć do torebki na czas podróży KM i nie oblać żadnych hrabiów, wicehrabiów, księciów i innych imciów), bo pyszną kawę robię sobie w domu i chcę ją zabierać w świat. Nie chcę za to wydawać x PLN na x kaw, które muszę kupować na wydziale (a w tym semestrze spędzę tam wyjątkowo dużo czasu) i które wcale nie są dobre.

      Zatem - nie moda, tylko praktyka.
      • amused.to.death Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 22:32
        www.wyprawa4x4.pl/info/kubek_termiczny_primus-1696.html
        polecam taki jak wyżej.
        Też szukałam takiego do torby/plecaka - sprawdza się rewelacyjnie.
        Tylko trzeba kupić ze stali (ten w linku), bo są też tańsze, plastikowe.
        • kosc_ksiezyca Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 23:20
          Ja ostatnio wypatrzyłam taki: allegro.pl/niecieknacy-szczelny-kubek-termiczny-lifeventure-i1809352051.html

          Widziałam go też na żywo w sklepie, jest naprawdę ŁADNY :) i solidny i chyba nań się skuszę :)
          • eat.clitoristwood Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 23:26
            kosc_ksiezyca napisała:
            > Widziałam go też na żywo w sklepie (...)

            Trzeba mieć pie...a, żeby wydać 65 peelenów na kubek.
            • kosc_ksiezyca Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 23:37
              Co robisz ze swoimi pieniędzmi - gó.wno mnie obchodzi, więc Ty od moich się od.pie... :)
              • eat.clitoristwood Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 23:44
                kosc_ksiezyca napisała:
                > Co robisz ze swoimi pieniędzmi - gó.wno mnie obchodzi, więc Ty od moich się od.
                > pie... :)

                Nie interesują mnie Twoje pieniądze. Wyraziłem zdziwienie stanem Twojego umysłu. To wolne forum.
                • kosc_ksiezyca Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 23:47
                  Zatem również ja w ramach wolnego forum ponowię moją prośbę - odpie...się od tego, co mój umysł, w tym konkretnym stanie, robi z zarobionymi przeze mnie pieniędzmi.
                  • eat.clitoristwood Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 00:00
                    kosc_ksiezyca napisała:
                    > Zatem również ja w ramach wolnego forum ponowię moją prośbę - odpie...się od te
                    > go, co mój umysł, w tym konkretnym stanie, robi z zarobionymi przeze mnie pieni
                    > ędzmi.

                    Twoja prośba jest dla mnie rozkazem.
                    • raohszana Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 00:01
                      eat.clitoristwood napisał:

                      > Twoja prośba jest dla mnie rozkazem.
                      *
                      Ludzki pan! A mógł zabić!

                      Szepraszam, że tak się wcinam jak majtki w rzyć, ale tak mi się nasunęło. No.
                      • eat.clitoristwood Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 00:04
                        raohszana napisał:
                        > Szepraszam, że tak się wcinam jak majtki w rzyć (...)

                        To wolne forum. :)
                        • raohszana Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 00:09
                          eat.clitoristwood napisał:

                          > To wolne forum. :)
                          *
                          Wolne, nie wolne - a zachować się jakoś trzeba i pewną kulturę uskuteczniać. Albowiem.

                          Dobranoc.
                          • eat.clitoristwood Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 00:15
                            raohszana napisał:
                            > Dobranoc.

                            Dobranoc.

                            Mam nadzieję, że tym choć trochę kultury w sobie wskrzesiłem. Mimo drgawek i nerwowych skurczów.
                            • raohszana Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 10:45
                              eat.clitoristwood napisał:

                              > Dobranoc.
                              *
                              Dzień dobry.

                              > Mam nadzieję, że tym choć trochę kultury w sobie wskrzesiłem. Mimo drgawek i ne
                              > rwowych skurczów.
                              *
                              Ja tam nie wiem, nie znam się z w Twoją kulturą. Ze swoją też ledwo.
            • raohszana Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 23:51
              eat.clitoristwood napisał:

              > Trzeba mieć pie...a, żeby wydać 65 peelenów na kubek.
              *
              A co trzeba mieć, żeby wydać 150pln na komiks?
              • eat.clitoristwood Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 00:03
                raohszana napisał:
                > A co trzeba mieć, żeby wydać 150pln na komiks?

                Piyerdolca? ;)




                • raohszana Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 00:08
                  eat.clitoristwood napisał:

                  > Piyerdolca? ;)
                  *
                  Aha. To dobrze. Ja się boję akuratnych ludzi bez pidolca, bo oni mają baobab w rzyci i są straszni.
                • triismegistos Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 00:23
                  Wypraszam sobie!
        • martadyna Re: Nowa mania - łażenie z kawą 13.10.11, 02:46
          90 PLN za kubek?!!! O ja piernicze.... to mnie dluuugo nie bedzie stac na powrot do PL :-(
          • martadyna Re: Nowa mania - łażenie z kawą 13.10.11, 02:53
            wracajac do kawy pitej "po drodze": bedac nie-w-Polsce tez wydawalo mi sie to komiczne, a teraz kazdy dzien wlasnie tak zaczynam: kubek kawy w ulubionej kafejce- z regoly troche pije na miejscu, nastepnie mam refill (dolewka ?) za darmo, wiec z ponownie pelnym kubkiem ruszam do pracy :-) aha- no i jeszcze jeden duzy plus: majac swoj przenosny kubek za kawe place tylko 50%. Z punktu ekonomicznego: mam 2 pelne kubki a place za 1/2 :-) Jak ja teraz uwielbiam kawe!!!!
            I bardzo to jest wygodne: pije kawe, mam telefon ze mam sie pospieszyc, nie musze duszkiem konczyc kawy-moge ja po prostu zabrac ze soba. I wiele innych sytuacji.... Fajnie jest miec ze soba kubek goracej kawy. Tak po prostu.
    • hambak_meri Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:56
      "...w drzwiach zderzam się z dziewuszką... "

      Wychodzący ma pierwszeństwo. Nie dość, że się pakujesz, jak dzik do kurnika, to jeszcze kobiecie nie ustąpisz, ale dżentelmen.
      • wicehrabia.julian Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:59
        hambak_meri napisała:

        > Wychodzący ma pierwszeństwo. Nie dość, że się pakujesz, jak dzik do kurnika, to
        > jeszcze kobiecie nie ustąpisz, ale dżentelmen.

        tylko, że dziewuszka wpadła na mnie jak już byłem za progiem, bo po prostu miała wzrok wbity w podłogę, uśmiejesz się, ale zawsze stosuję się do powyższej zasady, a wychowany jestem staromodnie, kobiety puszczam przodem i otwieram im drzwi, także do samochodu, choć kiedyś zostałem za to wyśmiany, bo "przecież tu jest centralny"
        • hambak_meri Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 07:30
          aaa to zwracam honor, darłabym się na ślepą dziewuszkę:P
    • sueellen Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 21:59
      OOOOjjj, to do Polski ta moda dopiero teraz trafila????

      Teraz zycie tak szybko biegnie ze nie ma czasu na poranna kawe i musi byc take away.
      • best.yjka Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 08:22
        3ci świat ;)
    • chersona Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 22:08
      pójdę hrabiemu w sukurs. zaobserwowałam podobne zjawisko. dziś mogłam wręcz paść jego ofiarą. otóż w autobusie pobliska dziewczyna trzymała taki właśnie papierowy kubas z zawartością. autobusem zarzucało na lewo i prawo, dziewczyną też. ja stałam akurat na zawietrznej. moje myśli krążyły wokół katastrofy - już widziałam siebie oblaną tą brązową cieczą.
      jazda środkami ztm, to życie na krawędzi. wczoraj na przykład siedziała za mną w tramwaju dziewczyneczka lat może 4. mama wmuszała w nią mleko - no wypij jeszcze, wypij. nie mogę, wyrzygam. tylko czekałam aż poczuję na plecach ciepłą, wonną fontannę.
    • berta-death Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 22:09
      To zdaje się taki lans jest, że niby człowiek taki zalatany za karierą, że czasu nie ma na picie kawy. W końcu żyje się po to żeby pracować a nie po kawiarniach się rozbijać.

      To z zza oceanu do nas przyszło. Za głębokiego PRLu, dziecięciem będąc, podczas wakacji za sąsiadkę z z domu wczasowego miałam Amerykankę. Dokładnie Polkę, która wyemigrowała, wyszła za mąż za jakiegoś Amerykanina i po latach przyjechała pokazać wnukowi kraj przodków. I ja się z tym wnukiem bawiłam a ona się popisywała swoją amerykańskością i opowiadała wszem i wobec o swojej nowej ojczyźnie. I co drugie zdanie brzmiało: "U nas w Ameryce to nie do pomyślenia".
      I jedną z rzeczy nie do pomyślenia było właśnie żłopanie kawy w kawiarniach. Kto to widział, żeby w środku tygodnia w godzinach pracy nie było miejsca w kawiarni. Nic dziwnego, że w PL takie dziadostwo i bieda skoro zamiast pracować to ludzie sobie po kawiarniach siedzą. Z innych rzeczy w Ameryce nie do pomyślenia to były miesięczne urlopy, wyjazdy na wczasy 2 razy do roku i ciągłe święta. Przecież jak są zlecenia i jest praca, to nie do pomyślenia, żeby ktoś powiedział, że jest niedziela, boże narodzenie czy cokolwiek innego i ja sobie robię wolne. Wolne to jest wtedy kiedy produkcja siada i zleceń nie ma. Ona to wiedziała, bo jej mąż to przedsiębiorca. Przedsiębiorca, który nie świętował, dlatego rodzina mogła sobie pozwolić na prywatne szkoły dla dzieci i leczenie w prywatnych szpitalach w komfortowych warunkach.
      • kochanic.a.francuza Re: Nowa mania - łażenie z kawą 10.10.11, 05:26
        Ha, ha smieszne to i glupie, tylko, ze tagupia paniusia miaa niestety racje.Z pustego sie nie naleje. Oni tam w stanch tak zyja. I u nas tez juz coraz wiecej udzi wie ze albo wczasy abo szkola dla dziecka.
    • czadroman Re: Nowa mania - łażenie z kawą 07.10.11, 23:39
      no, poyebane, zdarzyło mi się parę razy jak zaspałem
    • raohszana Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 00:07
      wicehrabia.julian napisał:

      > Powiedzcie mi jaki jest sens łażenia z kawą po ulicy
      *
      Pójdź dziecię, ja Cię uczyć każę! Ba, nawet Cię osobiście oświecę. Ano bywa tak, że, na ten przykład, nie ma się czasu przysiąść na rzyci i wypić/obeżreć się [ jak to pięknie zwiesz ] w spokoju, tylko trza zapierniczać stąd do tamtąd, a pić i jeść się chce.
      Oczywiście można nie jeść/nie pić poza domem, ale jak się wychodzi o 5 z domu, a wraca o 23 to tak trochę nie tego.
      • best.yjka Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 17:07
        Podoba "mnię się" twój pk. widzenia.
      • aneta-skarpeta Re: Nowa mania - łażenie z kawą 09.10.11, 20:18
        ja pijam kawe na ulicy, ale nie tylko kawę

        i nie wynika to z mojego pospiechu.
        czesto ide sobie spokojnie i leniwie i kupuje kawe bo po prostu mam ochote sobie isc i w tym czasie pic kawe, wode, sok swiezo wycisniety i niekoniecznie mam ochote w tym czasie usiasc w kawiarni
    • bezpocztyonline Brak czasu i pośpiech 08.10.11, 00:25
      wicehrabia.julian napisał:

      > przez przejście przebiega dziewczę usiłując dobiec na zbliżający się tramwaj

      > w drzwiach zderzam się z dziewuszką lat około 20, oczywiście w ręku miała kubek (tym
      > razem stalowy) a drugą rękę zajętą taszczeniem jakiegoś wora.
      > dziewuszka nie wybąkawszy nawet przepraszam zmyka razem z kubkiem i worem.

      > Powiedzcie mi jaki jest sens łażenia z kawą po ulicy, czy polskie kobiety muszą
      > bezmyślnie kopiować mody nawet jeśli są idiotyczne i czy nie można kawy wypić
      > w domu?
      Zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że wiele kobiet obżera się na ulicac
      > h i w autobusach, ale ta kawa to już chyba lekka przesada. Nikt mi nie powie, ż
      > e to jest wygodne i praktyczne.

      Jak się ma czas, a nie jest się na dorobku od zera, to można nawet spokojnie się tą kawą w domowych pieleszach rozkoszować.

      Jak się zap...a jak w kołowrotku, pilnując się, by nie wylecieć z roboty, to łyka się w biegu.
      Co właśnie widziałeś.
    • qw994 Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 08:45
      Mężczyźni też z kawą biegają. Też trochę mnie śmieszy to zjawisko. Co innego zimą - wtedy gorąca kawa ma sens.
    • hermina5 Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 11:05
      Jak ktoś "obżera" się czyli je na ulicy/ w autobusie, to dlatego, ze nie ma czasu usiąść na tyłku, bo własnie gdzieś leci - najpewniej w ramach swojej pracy, albo z pracy do pracy, albo z zajęć na studiach do pracy. Kobieta, wbrew temu o czym usiłują nas przekonać spece od modelingu, też czuje głód i musi jeść i dlatego perfidnie jedna z drugą się "obżera "czyli coś je czasem. Bo jak wiadomo męzczyzna je, a kobieta sie obżera jesli je cos, co nie jest marchewką, np. bułkę
    • pochodnia_nerona Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 13:51
      Ja zauważyłam np. w gazetkach z Lidla, reklamy czegoś tam na jesień - jakichś swetrów, kamizelek, czy innych elementów garderoby, polegające na tym, że laska stoi gdzieś w mieście w tymże ciuchu i trzyma kubek z kawą w łapie :-) To je trendy ;-)
      Jeśli o mnie chodzi, to nie przeszkadza mi to, o ile nie ląduje ta kawa na mnie. Osobiście wolę ceremoniał picia kawki, któren to celebruję, kiedy odwalę bieżące rzeczy i mam chwilę wolnego. Nie ma nic przyjemniejszego, niż taka chwilka relaksu z kawką (oczywiście nieprzytomnie słodką i z mlekiem, hehehehe).
    • aga90210 Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 14:49
      Mnie się zdarza czasem latać z kawą :P Do pracy dojeżdża do mnie tylko 1 autobus, jeśli się spóźnię to mam 15-20 minut czekania na przystanku- a przybytek z kawą mam tuz obok :]

      Wiem, nie powinnam się spóźniać. W zimie staram się być wcześniej na przystanku (perspektywa 20 minut na mrozie, brrr), ale wówczas muszę czekać na pojazd zbiorkomu, który do punktualnych nie należy.

      Jesli kiedys będzie mnie stac na samochód to przestanę pić kawę na przystankach :P
      • grassant Re: Nowa mania - łażenie z kawą 08.10.11, 15:19
        będziesz piła w samochodzie? btw. samochodowy ekspress do kawy to duża wygoda. Kanapka w dłoń. i jedzieeemy!
    • passu Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidorową? 08.10.11, 15:52
      > czy polskie kobiety muszą
      > bezmyślnie kopiować mody nawet jeśli są idiotyczne

      Jeżeli chodzenie po ulicy z kawą wynika tylko z braku czasu, a nie z mody, to dlaczego nikt nie chodzi po ulicy z bigosem z kartoflami albo zupą pomidorową? Albo dlaczego nikt na przystanku nie pałaszuje pierogów? Zjedzenie obiadu zajmuje więcej czasu niż wypicie kawy, więc gdyby chodziło tylko o brak czasu, to bigos, zupa pomidorowa, pierogi i różne inne schaboszczaki powinny mieć pierwszeństwo. A jakoś nie mają.
      • raohszana Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 16:30
        passu napisał:


        > Jeżeli chodzenie po ulicy z kawą wynika tylko z braku czasu, a nie z mody, to d
        > laczego nikt nie chodzi po ulicy z bigosem z kartoflami albo zupą pomidorową? A
        > lbo dlaczego nikt na przystanku nie pałaszuje pierogów?
        *
        O chmurwa, Ty tak na poważnie?
        Bo to jest niewygodne - natomiast wpierniczanie kanapki już można zaobserwować.

        >Zjedzenie obiadu zajmuj
        > e więcej czasu niż wypicie kawy, więc gdyby chodziło tylko o brak czasu, to big
        > os, zupa pomidorowa, pierogi i różne inne schaboszczaki powinny mieć pierwszeńs
        > two. A jakoś nie mają.
        *
        Nie przyszło do głowy, że zwyczajnie ludzie tego nie robią na ulicy, booo... akurat w ogóle nie jedzą pełnego obiadu?

        Zresztą, bogowie, ja odpowiadam na tak bezsensowne argumenty... Trza więcej spać, naprawdę.
      • hermina5 Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 16:36

        > Jeżeli chodzenie po ulicy z kawą wynika tylko z braku czasu, a nie z mody, to d
        > laczego nikt nie chodzi po ulicy z bigosem z kartoflami albo zupą pomidorową?

        Bo ci ich na wynos, z plastikowym kubku nie sprzedają?
        • qw994 Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 16:39
          E, bigosik to w sumie można byłoby zassać :)
          • raohszana Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 16:45
            qw994 napisała:

            > E, bigosik to w sumie można byłoby zassać :)
            *
            Przez rułkę? :D A może bigos w folijce, jak dawniej oranżada? :D
            • qw994 Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 17:03
              Przez grubą rułkę :)
              Folijka też wchodzi w grę, tylko musiałaby być odporna na wysoką temperaturę :)
              • passu Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 17:38
                > czy polskie kobiety muszą bezmyślnie kopiować mody nawet jeśli są idiotyczne i czy nie można > kawy wypić w domu

                Przeczytałem większość postów i odpowiedź na pytanie Wicehrabi Juliana jest dla mnie oczywista: tak, polskie kobiety muszą bezmyślnie kopiować mody nawet jeśli są idiotyczne.
                • hermina5 Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 17:45
                  Idiotyczne to by było chodzenie z gołymi nogami zimą w Polsce, bo Angielki nie noszą rajstop.

                  A poza tym, polscy męzczyźni muszą bezmyślnie kopiować mody nawet jeśli są idiotyczne i jeśc hot-dogi na ulicach zamiast zjeść bułkę z parówką w domu. Zadowolony?
                  • aneta-skarpeta Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 09.10.11, 20:21
                    a jedzenie kebaba, slodkiej buły, coli?

                    i napojow energetycnych:P
              • nutka07 Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 17:52
                Wg mnie rozwiazaniem bylby bigos w kostkach.
        • passu Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 16:53
          To jest tylko kwestia techniczna. Bigos można byłoby sprzedawać w plastikowych kubeczkach z dołączona plastikowa łyżką albo widelcem. Czasami do kubków na colę jest przyklejona taka plastikowa rurka do picia, więc nie widzę przeszkód, żeby do bigosu nie dołączać plastikowego sztućca, a juz tym bardziej do pierogów. Byłoby to wygodne, ale nikt tak nie robi, poniewaz nie ma takiej mody. A na kawę jest - zmałpowana i dlatego śmieszna.
          • hermina5 Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 17:40
            No z jedzeniem bigosu to jednak widzę wiecej problemów niż moda...To jest danie, do którego zjedzenia TRZEBA USIĄŚĆ, nie da się go jeść w biegu, na przystanku, kiedy deszcz ci kapie na głowę.
          • ka-mi-la789 Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 09.10.11, 12:11
            Ale jedzenie przy użyciu sztućców, w przeciwieństwie do picia, angażuje dwie ręce (albo i trzy, bo talerzyk też trzeba trzymać). Jak zatem nosić laptoka i torebusię z bazaru udającą Chanel alibo Vuittona? Dlatego żarciu pierogów na ulicy nie wróżę wielkiej przyszłości - nie spełnia kryteriów lansiarskich.
        • berta-death Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 19:11
          Ale już soczki wielowarzywne albo zupki typu niemowlęcy gerber mogliby sprzedawać. Tak jak i grysiki na mleku. O wiele zdrowsze i pożywniejsze. I jeszcze posiłek zastąpi. Najwyraźniej nie ma na to popytu, bo jakby był to dawno jakaś firma miałaby to w asortymencie. A nie mają tego nawet producenci soków w kartonach. Warzywny owszem, ale 0,5l. Takie 200ml z dołączoną słomką to tylko jakieś przesłodzone jabłkowe, pomarańczowe bądź wieloowocowe. Nawet w tych sokach wyboru nie ma.
          • aneta-skarpeta Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 09.10.11, 20:24
            oczywiscie mogliby sprzedawac wszystko, ale mimo wszystko jest wiecej amatorów kawy niz przecieru dla niemowląt
      • grassant Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 08.10.11, 17:23
        chodzę często z pizzą. jej daję pierwszeństwo. chyba nie ma takiej mody :))
      • erillzw Re: Dlaczego nie chodzicie z bigosem albo pomidor 10.10.11, 01:23
        Moze dlatego, ze kawa to NAPOJ nie zas posilek ?

        Generalnie mnie bawi oburzenie o to, ze ktos kawe pije na ulicy.. Jak ktos jest nieporadny, niezgrabny w ruchach i jest melepeta ze biega objuczony jak osiol bedac czlowiekiem to nie znaczy, ze od razu trzeba laczyc fakt, ze ktos cos popija na ulicy z tym, ze zawsze poleje siebie lub/i innych. Ja tam zawsze uwazam a walking coffie lubie bardzo :) Nie dlatego, ze mi sie spieszy jakos szczegolnie ale lubie :) I nie laze z kawa liczac na to, ze wyrosnie mi trzecie ramie i w razie czego utrzyma wszystko ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja