facet_on_line
09.10.11, 08:11
Byłem w ostatni piątek w fajnej knajpce czy kafejce jak kto woli . Miło , przytulnie i bardzo symatycznie , ciekawe menu , wystrój lokalu pierwsza klasa coś na styl buduarowy choć nie do końca .Natomiast uwagę moją przykuły 2 dziewczyny z obsługi b.ładne , kelnerki , które miały miny przez cały czas posępny i ponury . Poobserwowałaem je troszkę i niestety każdy klient owszem został przywitaniu ale "przyklejonym " uśmiechem . Naprawdę wyglądało to strasznie sztucznie i zastanawim się czy następnym razem na lampkę wina wybiorę się właśnie tam bo od obsługi zależy jak sie klient będzie czuł . Byłem tam ze 2 razy i za każdym razem kelnerki i kelnerzy mieli grobowe miny bez uśmiechu i otwartości na klienta .
Nawet jak zjawiła się szefowa to załoga rozmawiała z nią w sposób bardzo zdystansowany jak dla mnie to dziwne .Ciekawe jak długo przetrwa ta knajpka bo przy takim nastawieniu nie wiem załogi czy szefostwa to raczej marnie to widzę