samuela_vimes
10.10.11, 19:37
Jakiś czas temu wyskoczyliśmy z ludźmi pracy na obiad. Koledze zabrakło do obiadu 4 groszy, więc dałam mu te miedziaki, aby nie głodował.
Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie kiedy na następny dzień przyniósł mi je dziękując za pożyczkę.
Ja rozumiem, że długi się oddaje jasne ale 4 grosze to lekka przesada. Ja już dawno i tym zapomniałam i sama przyznaję, że nie wpadłabym, żeby oddać komuś miedziaki. Nie wiem, ale dla mnie to na jakieś natręctwo zakrawa, bo pamiętanie o takich nieistotnych szczegółach może chyba tylko niepotrzebnie stresować.