colour_of_magic
12.10.11, 20:19
Tak sobie analizuję mój związek, który jak wiadomo się kończy i przypomniałam sobie jedną rzecz. Mój facet nie lubi jak jestem nieumalowana. W domu,kiedy snuję się ubrana normalnie i bez cienia tapety, nie wzbudzam w nim żadnych emocji. Jak wychodzimy gdzieś, zakładam szpilki,sukienkę czy coś tam innego, mam makijaż i faceci zawieszają na mnie wzrok, jest wniebowzięty. Jak to zinterpretować? Piękna nie jestem, fakt,umalowana pewnie lepiej wyglądam, moja cera ma różne mankamenty. Czy to oznacza, że ja się mu naprawdę nie podobam? Sorry że nudzę, ale to nie będzie ostatni raz :-)