Bez makijażu nie do zaakceptowania?

12.10.11, 20:19
Tak sobie analizuję mój związek, który jak wiadomo się kończy i przypomniałam sobie jedną rzecz. Mój facet nie lubi jak jestem nieumalowana. W domu,kiedy snuję się ubrana normalnie i bez cienia tapety, nie wzbudzam w nim żadnych emocji. Jak wychodzimy gdzieś, zakładam szpilki,sukienkę czy coś tam innego, mam makijaż i faceci zawieszają na mnie wzrok, jest wniebowzięty. Jak to zinterpretować? Piękna nie jestem, fakt,umalowana pewnie lepiej wyglądam, moja cera ma różne mankamenty. Czy to oznacza, że ja się mu naprawdę nie podobam? Sorry że nudzę, ale to nie będzie ostatni raz :-)
    • wicehrabia.julian Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:24
      colour_of_magic napisała:

      > Piękna nie jestem, fakt,umalowana pewnie lepiej wyglądam

      wiesz zatem o co chodzi, więc dlaczego nudzisz do kaduka!
      • colour_of_magic Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:30
        I to kurde oznacza, że nawet do łóżka mam chodzić w tapecie, tak??
        • wicehrabia.julian Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:35
          colour_of_magic napisała:

          > I to kurde oznacza, że nawet do łóżka mam chodzić w tapecie, tak??

          oznacza to, że masz poszukać faceta, który na widok twej twarzy bez tapety nie wpada w panikę
          • senseiek "Pociesze" cie- z wiekiem nie bedziesz piekniejsza 12.10.11, 20:47
            "Pociesze" cie- z wiekiem nie bedziesz piekniejsza.. :)

            Poszukaj sobie jakiegos 10-20 lat starszego, to bedzie patrzyl z zachwytem, jesli Ci to jest potrzebne. Ale rownolatek z wiekiem bedzie patrzyl z coraz wieksza niechecia.
            • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: "Pociesze" cie- z wiekiem nie bedziesz piekni 12.10.11, 21:26
              Tak, poszukaj sobie dziadka w stanie terminalnym, to się tak zachwyci, że zejdzie na zawał. Albo poszukaj sobie jakiegoś faceta, który nie jest tak ograniczony jak typowy facet ze świata senseika.
              • ryszard_mis_ochodzki a z gazetą? gazeta na twarz i pchasz! 17.10.11, 13:23
                to jest dobre motto
            • h_anna Re: "Pociesze" cie- z wiekiem nie bedziesz piekni 17.10.11, 19:44
              Ja tam jestem ładniejsza, niż 10 lat temu, kiedy byłam licealistką. Znalazłam swój styl, wiem jak się malować, żeby ładnie wyglądać, ale żeby nie było widać makijażu, jestem bardziej pewna siebie, mam lepszą fryzurę, nie mam zmarszczek, uprawiam dużo sportu. Z całą pewnością wyglądam teraz lepiej niż w liceum i na studiach. Młode laski, nastolatki są często zaniedbane, zmalowane (wszystkie podobnie), teraz wszystkie mają długie włosy i takie śmieszne grzywy zaczesane tak bardzo z boku na całe czoło! koszmar:) no i dziewczyny 10 lat młodsze mają często brzydkie, zaniedbane, galaretowate ciała z wylewającymi się boczkami i celulitem. Siedzą całymi dniami na tyłku i jedzą jakieś śmieci. Wystarczy obejrzeć któryś z odcinków Top Model, najlepiej castingi. Co z tego, że młode i szczupłe, jeśli trzęsą się jak budyń, młodzieńczy trądzik na czole i paskudny styl zerżnięty z H&Mowego manekina.
              Do autorki - nie znam Twojej historii, z tego co piszesz, nadal jesteś w związku, choć go kończysz. Nie wiem na co czekasz. Powiedz, że chcesz się rozstać i zacznij wszystko od nowa. To daje dużo pozytywnej energii i mega kopa (oczywiście po kilku dniach doła:D).
            • karolinavaio25 Re: "Pociesze" cie- z wiekiem nie bedziesz piekni 17.10.11, 23:17
              sory ale masz halo w bani jak walisz takie uogolnienia-to jest sprawa wielce indywidualna,jedni z wiekiem brzydna inni rozkwitaja.tak samo nie zawsze z ladnego dziecka wyrasta urodziwy dorosly a z brzydala w dziecinstwie potrafi wyrosnac prawdziwa pieknosc.
              i jakby to ujac-faceci z wiekiem rzadko kiedy pieknieja tylko ze wzgledu na fakt ze sa facetami-wrecz przeciwnie,takze nie ludz sie ze twoje rownolatki beda cie podziwiac do setki:PPPP
              ach,chyba ze jako senseiek masz to zapisane w kontrakcie z panem Bogiem:DDD
          • illvie Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 19.10.11, 01:15
            moja dziewczyna była miała nietylko krzywe zęby, i chodziła przy mnie bez makijażu, ale zdarzyło mi się zaskoczyć ją i pierwszy raz odwiedzić w pracy : okazało się (kelnerka) wtedy dopiero że to nie to, znaliśmy się 3 lata, jej było jedno w głowie : jak mnie dosiąść dosłownie - a ja robiłem gierki - raz mi powiedziała że ma cieczkę : pytam 'a co to?' a ona : nie wiesz no co Ty ? [3lata bez seksu : fakt trudno wytrzymać pewnie i dla księdza - ale
        • roxxxxanne2026 A może tak? 17.10.11, 15:30
          zostawić go-bo bądźmy szczerzy,nie podobasz mu się taka jaka jesteś,jedynie Twoja wersja ulepszona,a co za tym idzie za jakieś 20 lat gdy uroda przeminie siłą rzeczy nie będzie zwracał na Ciebie uwagi.Jeśli masz problemy z cerą,to może warto iść do dermatologa a następnej miłości szukaj bez makijażu:)
    • marguy Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:27
      Czy to oznacza, że ja się mu naprawdę nie podobam?

      Na to wyglada, to po pierwsze, a po drugie, to facet traktuje ciebie jak trofeum z ktorym obnosi sie przed innymi samcami. Czyli dupek.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:34
        > Czyli dupek.

        A to z samego bycia facetem nie wynika? :P
    • zetka50 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:31
      sama widzisz w czym problem, maluj się codziennie i fajne ciuchy zakładaj :)
      • samuela_vimes Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:33
        No może jeszcze ma wstawać przed jaśnie panem dwie godziny wcześniej, że jak księciu się obudzi, to ma mieć ładny widok?
        • zetka50 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:41
          sama pisała że źle wygląda bez makijażu, po co wstawać wcześniej wystarczy po przebudzeniu, to trwa kilka minut i ona i on poczują się lepiej:)
          • happy_time Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:47
            A jak zachoruje i nie będzie miała siły się wytapetować to pan mąż zawału dostanie? Niech się lepiej przyzwyczaja :)
            • zetka50 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:52
              też racja, dobrze że ja nie mam takiego problemu.
              Ale tak jest jak się umawiają na randki to i tapetę i ubiór seksi sie ma i te chłopy tak się przyzwyczają że chcą tak non stop :))
    • lacido Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:32
      cóż, w weekend usłyszałam jak koleżanki mówiły o jakieś dziewczynie: jest zaniedbana, nie maule się, ma włosy nie zrobione a ja siedziałam z nimi bez grama makijażu z włosami niezrobionymi i tak jakoś dziwnie mi się zrobiło ;) tym bardziej że niektóre z nich miała włosy zrobione tak że nie było widać że są zrobione ;)
      • lucusia3 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 18.10.11, 00:18
        Bo zrobione a zadbane to dwie różne rzeczy. Zrobione wyglądają tanio, tandetnie. Należy tak dbać i "zrobić" by właściwie nie rzucało się nic w oczy, ale żeby cera, oczy, włosy były naturalne tylko "dobre".
        A co do założycielki wątku - spadać tak szybko, ile wlezie. Nie wiem, czy chodzi o makijaż, czy o podziw obcych facetów. Ty jesteś gościowi obojętna, może Cie zastąpić dowolną podziwianą przez kolegów osobą. Ma mieć kobietę, bo koledzy by się śmiali, że nie ma i wyszedłby na nieudacznika, a najlepiej, żeby była taka, którą będą oglądać. Typowe dla nastolatka, potem normalni ludzie z tego wyrastają. Trafił Ci się gość z zaniżoną samooceną, który musi uzyskać potwierdzenie od innych, że jest dobry, bo sam nie wierzy. Chce Ci się marnować czas na gościa, który nie umie poradzić sobie z kompleksami?
    • spawacz.drewna Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:36
      Piękna nie jestem

      znaczy brzydka?
      • colour_of_magic Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:45
        Ależ skąd.
        • spawacz.drewna Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 23:16
          więc akceptowalne, nie ma czym się przejmować
    • czadroman Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:40
      > Tak sobie analizuję mój związek
      paranoja
      • samuela_vimes Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:45
        > paranoja

        Tylko troszkę.
    • happy_time Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:41
      A jego cera nie ma mankamentów? Taki idealny jest? :)
      Skoro przeszkadza mu to jak wyglądasz to raczej nie ma co analizować. Ciesz się, że się dupka pozbyłaś.
    • 3artka Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:46
      Taki sobie myślę, że może to i dobrze, że Twój związek się kończy. TEN związek. Mam nadzieję, że znajdziesz faceta, który jak zobaczy Cię rano po przebudzeniu bez makijażu i z włosami żyjącymi własnym życiem, powie "Jesteś piękna".
      • senseiek Czyli ma szukac bajeranta.. :) 12.10.11, 20:50
        > Taki sobie myślę, że może to i dobrze, że Twój związek się kończy. TEN związek.
        > Mam nadzieję, że znajdziesz faceta, który jak zobaczy Cię rano po przebudzeniu
        > bez makijażu i z włosami żyjącymi własnym życiem, powie "Jesteś piękna".

        Czyli ma szukac bajeranta.. :)

        I po co to pieprzenie kobiece, ze szuka sie kogos szczerego..
        • lacido Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 12.10.11, 20:53
          może być szczery, ale musi umieć trzymać język za zębami ;) kobieta sobie odpowiednio wyjaśni spojrzenie ;))) (jestem taka wspaniała, że oczu ode mnie oderwać nie może a tymczasem koleś myśli: to naprawdę Ty?)
          • rikol Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 17.10.11, 14:28
            Jesli ktos uwaza, ze czescia ciala kobiety jest wbudowany makijaz oraz idealna fryzura, to jest debilem po prostu. Generalnie czlowiek po przebudzeniu nie wyglada najlepiej, niezaleznie od plci. Zycie miedzy ludzmi ulatwia bardzo higiena osobista, choc wielu mezczyzn ma z tym problem.
        • 3artka Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 12.10.11, 21:06
          Czemu bajeranta?? Nie sądzę, żeby bez makijażu była nie do poznania. Bez przesady. Jeżeli facetowi naprawdę zależy na kobiecie to będzie dla niego atrakcyjna i w jednej odsłonie i w drugiej. Co to za związek, kiedy trzeba chodzić na baczność ze swoją urodą 24 h na dobę i zawsze w pogotowiu mieć puder?
          • lacido Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 12.10.11, 21:13
            bzdura, nawet najbardziej zakochany facet ma świadomość niedoskonałości urody wybranki tylko potrafi zachować to dla siebie :)
            • 3artka Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 12.10.11, 22:06
              Mieć świadomość niedoskonałości urody partnera/ki to jedno, a inna sprawa to wypominanie tego lub okazywanie niechęci, kiedy te niedoskonałości nie są wyretuszowne.
              • lacido Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 12.10.11, 22:12
                zgadza się :)
              • madame_charmante miłość wszystko upiększa... 17.10.11, 17:27
                .. mężczyzna, który mnie kochał uwielbiał patrzeć na mnie prosto z wyra, zapuchniętą od snu, bez makijażu, z gniazdem wronim na głowie. bo taka byłam .. tylko jego :)
                nie zawsze więc jest tak, ze makijaż i cud uroda jest niezbędna ....
                • lacido Re: miłość wszystko upiększa... 17.10.11, 22:40
                  jeśli nie czytasz w myślach to dałaś się nabrać ;)
                  • madame_charmante Re: miłość wszystko upiększa... 18.10.11, 17:14
                    fakt, że tobie się nie podoba taki stan nie oznacza, że wszyscy tak mają.
                    może podobało mu się to dlatego, że wiedział, iż wronie gniazdo i zaspane oczy to wynik tego, że pół nocy spędziliśmy na .. :) ..
                    z całą zaś pewnością jest to widok intymny ... nie dla oczu wszystkich i to może stanowic o jego wartości...
                    • lacido Re: miłość wszystko upiększa... 18.10.11, 21:27
                      jasne, jasne :)
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 17.10.11, 17:56
              Niedoskonałości w sensie mainstreamowym, co nie oznacza, że dla niego ta kobieta jest bezmankamentowa, bo jej mankamenty mu się tylko podobają;> Akceptuje je, lubi, uważa za urocze.
        • mrarm Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 17.10.11, 13:41
          Ja mówię mojej dziewczynie często rano, że jest piękna - bo podoba mi się taka rozczochrana, wymiętoszona i zarumieniona, wygląda to słodko, pociesznie i ładnie:) I to wcale nie żaden bajer!
          • emeralda Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 18.10.11, 08:39
            No wreszcie coś miłego. Dzięki. Biorąc pod uwagę, co napisał mój przedmówca - rzucaj raz dwa i szukaj podobnego do powyższego.
          • em_enna Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 18.10.11, 10:09
            Wreszcie jakiś normalny komentarz.
            Nie wchodzę na to forum często, ale zauważyłam tu tendencję do zakładania z góry, że ludzie (i kobiety i mężczyźni) wszyscy mają pewne (negatywne) cechy, tudzież nie posiadają określonych pozytywnych i kropka. Zwłaszcza faceci (albo po prostu na to - z racji swojej płci- zwracam uwagę) nie są szczerzy, muszą bajerować, żeby powiedzieć coś miłego, nie należy im ufać, bo i tak skłamią/zdradzą/rozpowiedzą sekret, wcale ich nie interesuje rozmowa z kobietą, bo mają lepsze zajęcia itd. itp. Nie mierzcie wszystkich swoją miarą. Nie mogę oczywiście zweryfikować szczerości komentarza na który odpisuję, ale i tak nie rozumiem - jak to jest, partner nie może mi się podobać z rana? Musi być świeżo po prysznicu, wyperfumowany, z ułożonymi włosami itd? No proszę Was, nie jestem w związku z Kenem tylko z żywym człowiekiem. Poza tym świadomość wad swojego faceta/swojej dziewczyny nie oznacza braku ich akceptacji. Jeśli do kogoś coś czuję to te niedoskonałości mi nie przeszkadzają, ba, lubię je nawet, bo tworzą po części tę kochaną osobę. I sądzę, że w drugą stronę działa to tak samo.
            • lacido Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 20.10.11, 14:05
              przyganiał kocioł garowi a sam smoli aż miło :)
          • lacido Re: Czyli ma szukac bajeranta.. :) 20.10.11, 14:03
            słodko to może wyglądać ciastko a nie dorosła baba :)
      • spondeo 3artko 17.10.11, 14:18
        3artka napisał/ a: > Mam nadzieję, że znajdziesz faceta, który jak zobaczy Cię rano po przebudzeniu bez makijażu i z włosami żyjącymi własnym życiem, powie "Jesteś piękna".

        Wino dla autora tych slow !!
    • szpilkaaaaa Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:49
      Skoro facet jest już byłym facetem, to po co się zastanawiać czy mu się podobasz czy nie? Jak już ktoś wcześniej napisał znajdź sobie kogoś, komu będziesz się podobała w obydwu wersjach.
    • sisi40 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 20:51
      Facet mojego zycia pierwszy raz mnie odwiedzil,gdy bylam malo,ze "nie zrobiona",bylam swiezo po wyciskaniu syfkow,wlosy byly "wczorajsze" i ogolnie bylam rozmamlana;).Wczesniej widzial mnie tylko w makijazu,powabna i baaardzo rzucajaca sie w oczy..Zostal na dlugo a ten pierwszy raz bardzo pozytywnie wplynal na nasze relacje:)
      • konwalka Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:02
        a stare przysłowie pszczół mówi: jak sie nie podoba brudno, to na czysto trudno

        to musiał kiedys byc "były facet"
    • ursyda Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:22
      colour_of_magic napisała:

      Czy to oznacza, że ja się mu naprawdę nie podobam? Sorry że nudzę, ale to nie będzie ostatni raz :-)

      Tak. Ale to, że się jemu nie podobasz nie oznacza, że jesteś brzydka.
      I co Ty w ogole jeszcze z nim robisz?
      • colour_of_magic Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:32
        Dobre pytanie Urs :-(
        • ursyda Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:42
          Zamykaj to.
          • khadroma Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:48
            O nie moge! To nas sie pytasz czy sie podobasz swojemu facetowi? :D
            Jego sie zapytaj.
            • szpilkaaaaa Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:51
              To związek autorki się w końcu kończy czy nie? Z lekka się pogubiłam ;)
            • ursyda Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:52
              Dobrze, a mogę jutro?;)
    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:24
      colour_of_magic napisała:

      > Tak sobie analizuję mój związek, który jak wiadomo się kończy i przypomniałam s
      > obie jedną rzecz. Mój facet nie lubi jak jestem nieumalowana. W domu,kiedy snuj
      > ę się ubrana normalnie i bez cienia tapety, nie wzbudzam w nim żadnych emocji.

      Łuu. Trochę syf. Ale czy on ci powiedział, że nie lubi jak jesteś nieumalowana, czy to twoja interpretacja? Bo może on lubi cię w obu wcieleniach, ale żywiej reaguje, gdy jesteś odstrzelona? Mój niby nie lubi makijażu, ale nieraz gdy się umiejętnie wytapetuję, to oczu nie może oderwać. Czy to znaczy, że woli mnie w tapecie? Raczej nie, ale reaguje, bo wyglądam, nieskromnie mówiąc, wypie...jąco. I ty pewnie też wyglądasz świetnie w makijażu i na szpilkach, więc widząc cię, budzi się z odrętwienia i zaczyna odróżniać cię od sprzętów domowych.
      • colour_of_magic Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:30
        No np. jak zwiążę włosy w kucyk, nieumaluję się, nie zauważę, że mi się cera przetłuściła, to mi zarzuca, że nie dbam o siebie. Kurde, odkąd wyjechałam, to czuję się o niebo lepiej :-)
        • tanahoe Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:38
          Ło matko daj spokój kobieto :/ On pewnie gwiazdor i po domu w koszulach i krawatach chadza :P Mój w domu przypomina Ferdka Kiepskiego więc niech nie marudzi, że myjąc kibel nie chodzę w szpilkach ;P
          • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:42
            Acha! Podejrzewałam swojego o bigamię! Siedzi teraz u ciebie, prawda?
        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:41
          Co za dziad. To niech sobie szuka lali z przyspawaną tapetą, wiecznie zajętą kontrolowaniem swojego wyglądu, łażeniem po solariach, fryzjerach, kosmetyczkach i drogeriach. Być może to bardziej jego typ.

          A on jest taki zadbany? Paznokietki ma zrobione, mięśnie zbudowane i odtłuszczone, fryzurkę ułożoną i cerę opaloną i przypudrowaną? Jeśli nie, to jakie ma prawo krytykować cię za kucyk i świecącą cerę. A jeśli tak... O kur.wa!
        • brak.polskich.liter Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 13.10.11, 14:42
          Nie dbasz o siebie, powiada... A ten pan jest zawsze perfekcyjnie ogolony, idealnie ostrzyzony, elegancko ubrany, posiada wypielegnowana cere i boska sylwetke?
      • scoutek Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 17.10.11, 14:45
        rejestracja_konta_gazeta.pl napisała:
        > I ty pewnie też wyglądasz świetnie w makijażu i na szpilkach, więc widząc ci
        > ę, budzi się z odrętwienia i zaczyna odróżniać cię od sprzętów domowych.

        takiemu związkowi nie wróżę przyszłości
        nikt nie jest zawsze piękny, zdrowy, wyspany i z pięknym obrazem na buźce
        kiedyś przyjdzie moment, że zobaczy swoją kobietę w gorączce, spoconą, zakatarzoną i nie baj bosze chorą na ..... obojętnie co, byle nieatrakcyjne wizualnie
        ale takie jest życie
        i jak ktoś kogoś kocha to chyba nie za to, że ma idealny makijaż i cudne szpilki na nogach w kuchni przy robieniu śniadania
    • zetka50 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:38
      dziewczyny, a może inaczej. Jakby tak facet z którym jesteśmy nie ubiera się fajnie ale tak byle jak i nie goliłby się....(po domu) co nam się nie podoba oczywiście. No i wtedy co? wypad bo be...
      Czasami trzeba potrząsnąć osobę by o siebie zadbała i już czujemy sie lepiej :)
      Ja mojemu też czasami jak się nie ogoli mówię że wygląda jak zwierzak, no ale on sie nie obraża a kobiety -tak :P
      • e.i.t.h.e.l Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 17.10.11, 16:40
        Ale niektóre kobiety lubią zwierzaki ;)
        • emeralda Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 18.10.11, 08:43
          Właśnie :)
    • lonely.stoner Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 21:39
      wg mnie ja tez wygladam o niebo lepiej w makijazu niz bez = ze bez makijazu wlasciwie nigdy nie wychodze, ale zaden z moich facetow nigdy mi nie powiedzial ze wygladam bez makijazu zle. Jeden to nawet woli mnie bez niz z (przynajmniej tak mowi hehe), inny mi mowil ze ladnie wygladam umalowana ale ze tego nie potrzebuje...

      lepiej poszukaj faceta ktory bedzie cie lubil i odpicowana i naturalna. W zyciu codziennym zdarzaja sie rozne rzeczy- choroba, biegunka, wysypka... no i co wtedy? jak cie koles zobaczy nie daj boze- spocona, z tlustymi wlosami, i wymiotujaca- pewnie rozwod, takiego dozna szoku hehe.
    • misie.zelki Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 22:14
      jak jestem w dresach, to Mąż przychodzi i przytula się mówiąc "jesteś mięciutka"
      a jak nie mam makijażu, to żartobliwie pyta "gdzie masz brwi?" albo mówi, że jestem "w wersji podstawowej"

      od zawsze twierdziłam, że mój mąż musi mnie umieć rozśmieszyć - bo na starość się przynajmniej pośmiejemy :)
      • emeralda Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 18.10.11, 08:46
        Ten mąż misiów.żelek to jakiś ideał normalnie. Ty szczęściaro Ty!
    • raohszana Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 12.10.11, 22:19
      Nie wzbudzasz w nim żadnych emocji bez tapety - czyli co? Seksa niet, przytulenia niet? Jak szafkę czy garnek Cię traktuje?
    • kochanic.a.francuza Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 13.10.11, 05:05
      Gratulacje, ze pozbywasz sie niedojrzelego dupka.
      Czy kobieta piekna czy mniej piekna, kazda w makijazu wyglada lepiej niz bez. Makijaz to taki popularny gadzet. Mezczyzna, ktory tego nie rozumie jest jeszcze chlopcem. I zaloze sie, ze Twoj chlopiec tez ma wiele do zarzucenia w kwestii urody (nawet w holiwoo wszyscy maja nocy poscierane do odpowiednich rozmiarow), tylko nikt mu jeszcze tego dosadnie niepowiedzial. Badz ta pierwsza i na dowidzenia powiedz cos o nieproporcjonalnej doopie, chudych tamionach czy rozowej cerze, krzywych zebach i usmiechu drakuli. Ale chcialabym zobaczyc jego mine. Przyslij nam fotke jego miny" Ale bylby ubaw.
      Taki amancik krytykancik, brzydki jak noc to jest zabawa.
      Jesi macie po 15 lat to jestescie dziecmi, on ze tak sie zachowuje, ty, ze go znosisz, ale jesi on ma wiecej to juz kretynizm.
      • irlandka6969 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 19.10.11, 19:47
        kochanic.a.francuza napisała:
        I zaloze sie, ze Twoj chlopiec tez ma wiele do zarzucenia w kwestii
        > urody (nawet w holiwoo wszyscy maja nocy poscierane do odpowiednich rozmiarow),
        > tylko nikt mu jeszcze tego dosadnie niepowiedzial. Badz ta pierwsza i na dowid
        > zenia powiedz cos o nieproporcjonalnej doopie, chudych tamionach. Ale chcialabym zobaczyc jego mine. Przyslij nam fotke jego miny" Ale bylby ubaw.
        > Taki amancik krytykancik, brzydki jak noc to jest zabawa.

        Ja miałam takiego znajomego wieprzka z wielkim brzuchem, który mówił, że nie mógłby być z grubą dziewczyna. Kolejny dupek!
        > Jesi macie po 15 lat to jestescie dziecmi, on ze tak sie zachowuje, ty, ze go z
        > nosisz, ale jesi on ma wiecej to juz kretynizm.
    • wlody1 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 13.10.11, 09:21
      Bardzo lubię nieumalowane kobiety. Poszukaj takiego który Cię zaakceptuje taką jaka jesteś...
      Kobieta oprócz twarzy ma jeszcze wiele innych punktów na których facet zawiesza wzrok...
    • anew3 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 13.10.11, 11:18
      super watek na dlugie jesienne wieczory. A ty? podobasz sie sobie? Moze wpadasz po prostu ze skrajnosci w skarnosc:super zadbana kobieta, bardzo zaniedbana? wyposrodkuj !
    • moonogamistka Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 13.10.11, 13:09
      To, ze lubi Cie w sukience i szpilkach i dumny jest jak inni mu zazdroszcza- to nic zlego. Dziwi mnie raczej jego reakcja na Twoja wersje "udomowiona";-) Ja raczej spotykalam sie z reakcja, ze taka wymemlana, rozczochrana, bez makijazu, prosto z poscieli jestem najfajniejsza, bo to jest takie intymne,rozczulajace i tylko dla niego przeznaczone .
      • chersona Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 13.10.11, 14:11
        moonogamistka napisała:
        ze taka wymemlana, rozczochrana, bez makijazu,
        > prosto z poscieli jestem najfajniejsza, bo to jest takie intymne,rozczulajace i
        > tylko dla niego przeznaczone .

        kochającego męża rozczuli nawet jak się jego kobiecie niechcący dupka popruje i puści bączka.
        • moonogamistka Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 13.10.11, 14:49
          wierze Ci na slowo:-)
      • ja-motylek Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 17.10.11, 12:50
        zgadzam się z Tobą - mój mąż uwielbia mnie zaraz po przebudzeniu, z potarganymi włosami i bez makijażu
        Jak się maluję to pyta po co mi to skoro bez makijażu jestem piękna... nie rozumiem facetów, którzy wymuszają na kobiecie makijaż... przecież przez to będzie miała wcześniej zmarszczki - może niech o tym też pomyślą :D
        • megan292 Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 17.10.11, 18:30
          Kobieta, która się maluje bedzie miała wcześniej zmarszczki??? A gdzieś Ty kobieto taki zabobon słyszała :D Uśmiałam się serdecznie :)))))))))
    • wez_sie a w szpilkach i bez makijazu? 13.10.11, 14:15
      sproboj.
      a jesli nie podobasz sie swojemu facetowi bez makijazu to nie pozostaje mi nic innego, jak wstawic [*]
      bajbaj
    • tow.janwinnicki Bywa :D 17.10.11, 12:28
    • kabekabr Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 17.10.11, 13:03
      To skąd ty go wzięłaś? Sorry... Moim zdaniem, twój facet... no, delikatnie mówiąc, nie dorósł?
      Nie wiem jak to nazwać, ale w mojej ocenie, coś tu nie gra. Pewnie, że lubię jak moja Basia jest w makijażu i wystrojona, ale w życiu mi nie przyszło do głowy, że bez tego wszystkiego wygląda "gorzej", czy coś w tym stylu. Myślę, że w naprawdę udanym związku akceptacja musi być 100%.
    • ania_i_ja Re: Bez makijażu nie do zaakceptowania? 17.10.11, 13:57
      no niestety. On Cię nie kocha. Nic dodać nic ująć. Jakiś straszny dupek. serio...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja