Dyskryminacja kobiet

13.10.11, 18:59
Co sądzicie o dyskryminacji kobiet w Polsce? Czy uważacie, że sytuacja ta zmienia się na lepsze, czy raczej nie. Jakie są wasze opinie na temat niezatrudniania kompetentnych kobiet ze względu na prawdopodobieństwo ciąży albo ich niższe (w stosunku do mężczyzn na tych samych stanowiskach) zarobków. Jak walczyć z dyskryminacją?
    • torado Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 19:11
      projektzludzmi napisała:

      > Co sądzicie o dyskryminacji kobiet w Polsce? Czy uważacie, że sytuacja ta zmien
      > ia się na lepsze, czy raczej nie. Jakie są wasze opinie na temat niezatrudniani
      > a kompetentnych kobiet ze względu na prawdopodobieństwo ciąży albo ich niższe (
      > w stosunku do mężczyzn na tych samych stanowiskach) zarobków. Jak walczyć z dys
      > kryminacją?

      poważna sprawa ;D
    • devilyn Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 19:12
      Na moim stanowisku jeszcze się z chłopem nie spotkałam. Ale podobno są.
    • funny_game Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 19:23
      projektzludzmi napisała:

      > Jak walczyć z dyskryminacją?

      Skutecznie.
    • salma75 Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 19:25
      Pisałam na ten temat pracę magisterską :).
      Ale dzisiaj nie chce mi się gadać :D.
      • funny_game Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 19:31
        Co studiowałaś?
        Jak chcesz, to zwierz mi się (wrrrrr!) na priva, ok? :)
    • czadroman Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 19:27
      kobiety w ciąży należy wspierać i otaczać opieką, nie mam potrzeby powielania genów ale jestem za polityką prorodzinną i chętnie dopłacę z moich podatków, a co do zarobków - to dla waszego dobra, w większości przypadków jesteście niedojrzałe i pieniądze was psują, kobiety
      • torado Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 19:33
        czadroman napisał:

        > kobiety w ciąży należy wspierać i otaczać opieką, nie mam potrzeby powielania g
        > enów ale jestem za polityką prorodzinną i chętnie dopłacę z moich podatków, a c
        > o do zarobków - to dla waszego dobra, w większości przypadków jesteście niedojr
        > załe i pieniądze was psują, kobiety

        noż toś Panie teraz dowalił ;D
    • moonogamistka Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 19:57
      Popytaj prywatnych przedsiebiorcow ile mlodych kobiet robi ich w bambuko idac na chorobowe w pierwszych miesiacach ciazy. Ciaza stala sie patologia a nie stanem fizjologicznym. Co sie dziwic, ze wola zatrudnic faceta na to samo stanowisko jesli ma wybor pomiedzy nim a mloda kobieta? Same pod soba dolki kopiemy.
      • jael53 Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:05
        1. Za jakiekolwiek działanie, motywowane, że to "dla mojego dobra", mogę znienacka strzelić w mordę.
        2. Dyskryminacja? To oczywiste - nastawienie do kobiet w Polsce nadal jest dosyć odrażające, jak do istot specjalnej troski. Wiecznie się coś modzi "dla ich dobra". Chwilami mam wrażenie, że od XIV w., kiedy to powszechny był pogląd, że kobiety są trochę kłopotliwym rodzajem żywego inwentarza, zmieniło się niewiele; i że zmiany te są nader powierzchowne. Walczyć się z tym skutecznie raczej nie da - ale wspomagać długotrwały (więc mało efektowny) proces mentalnego przepoczwarzania się trzeba.
        • czadroman Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:19
          przestań, może jesteś w mniejszości, ale większość kobiet wręcz domaga się opieki, pomocy, także w życiu zawodowym, wykonywanie jakiegokolwiek zawodu z pasją, to u kobiet ewenement
          • wersja_robocza Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:25
            Z taką łatwością posługujesz się uproszczeniami i stereotypami.
            • czadroman Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:38
              przykro mi, osobiste obserwacje i doświadczenia, nie mówię że byłem wszedzie i wszystko widziałem
              • wersja_robocza Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:42
                Nie byłeś i nie widziałeś , a jednak wyrażasz się: kobiety to to i tamto. Uogólnienia i stereotypy.
                • czadroman Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:48
                  no dobrze, ale jak 90% powie ci to samo to znowu zarzucisz "uogólnienia i stereotypy"?
                  • wersja_robocza Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:50
                    Jeśli mi 90% powie: kobiety, które spotkałem, to to i tamto nie pisnę słówkiem.
          • jael53 Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:33
            No to albo "może jestem w mniejszości", albo jestem całkiem ewenementem. Jedno niezłe, drugie całkiem przyjemne - za tłumem nie przepadam.
      • czadroman Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:11
        z drugiej strony - to gó...ani przedsiębiorcy, bardziej niż te 3 (???) wypłaty, powinna ich boleć nieobecność niezbędnego w firmie, kompetentnego żeńskiego specjalisty, ale czy często zdarza się taka sytuacja?
        • moonogamistka Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:17
          Lubisz byc robiony w jajo?:-)
        • jael53 Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:17
          Owszem. I wtedy szef firmy, choćby był nader przyzwoitym człowiekiem, zaciska zęby i zabiera się do szukania nowego pracownika.
          • czadroman Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:21
            i co? zdobędzie takiego lub wyszkoli zanim stary wróci? czy jest to posada nie wymagajaca kwalifikacji i weźmie pierwszą lepszą studentkę?
            • moonogamistka Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:30
              Pracowalam z kobietami i niestety w wiekszosci poglad- wezme L-4, a co tam nalezy mi sie inne tez tak robia- to norma i przeciez nic zlego. Ja w swojej firmie zapierdzielalam do ostatniego miesiaca. Ot roznica.
            • jael53 Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:35
              Kiedy mu bardzo zależy (i nie jest z branży Szwagier&Co), to nie będzie się szczypał ze szkoleniem tylko zatnie się i podkupi.
        • mumia_ramzesa Re: Dyskryminacja kobiet 15.10.11, 13:35
          > z drugiej strony - to gó...ani przedsiębiorcy, bardziej niż te 3 (???) wypłaty

          Skad Ci sie wziely te 3 wyplaty? Zasilek chorobowy ciezarnej (zreszta w wys. 100%) placi od pierwszego dnia ZUS.

          > powinna ich boleć nieobecność niezbędnego w firmie, kompetentnego żeńskiego specjalisty

          Wlasnie to ich boli, bo o ile w duzym przeds. mozna obowiazki przeniesc na in. osobe, to w malej firmie jest juz problem - czesto trzeba zatrudnic kogos na to stanowisko i to z dnia na dzien. A nowa osobe trzeba zawsze wdrozyc i to tez kosztuje.
      • wersja_robocza Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:18
        Też uważam, że kobiety nie powinny rodzić. Zwłaszcza jak są młode.
        • moonogamistka Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:31
          Nie rozumiesz czy udajesz ?
          • wersja_robocza Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:41
            Oj. Spokojnie. Gratuluję zdrowej ciąży i dziecka i dobrego samopoczucia.
            W żadnym wypadku nie pochwalam oszustw. Tak przez zdrowe kobiety (czy to w ciąży czy nie) jak i przez panów, bo nie oszukujmy się: lewe zwolnienia to nie tylko bajka babska.
            • moonogamistka Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:46
              Alez tak. I oczywiscie, ze jestem za tym by dzieci rodzilo sie jak najwiecej.
              Niestety nasze kochane panstwo robi niewiele albo nic, aby kobiety mogly sie decydowac na dziecko. Nawet pomysl z Zus-em dla nianiek jest totalnie poroniony jak sie okazalo... Bo o zlobkach i przedszkolach- nie ma co pisac nawet....
              • wersja_robocza Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:49
                Bo rodzenie dzieci to nadal sprawa kobiet i tylko kobiet. I nikt ich nie pyta o zdanie tylko jest za nie decydowane w ramach tzw. 'polityki prorodzinnej', która tylko z nazwy jest prorodzinna. Kobiety są własnością społeczeństwa, narodu, kościoła i uj wie kogo jeszcze. Zupełnie jakby były ubezwłasnowolnione.
                • moonogamistka Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 21:06
                  Bo to ciagle patriarchalny kraj prosz Pani:-) Jakbysmy nie fikaly:-)
      • justysialek Re: Dyskryminacja kobiet 14.10.11, 07:49
        Niestety, nie wszystkie udają chorobę. Ja tam miałam ciążę zagrożoną, końcówka była koszmarem. Oczywiście byłam na zwolnieniu - mój szef to zniósł i poczekał. Bardzo człowieka lubię, więc wróciłam szybko do pracy, aby się odwdzięczyć i nie sprawiać więcej kłopotów. Każdego dnia mam rozdarte serce, bo moje dziecko za mną tęskni i coraz bardziej przyzwyczaja się do babci, traktując mnie jak bufet ;( Mam ogromne wyrzuty sumienia, że i mnie i mojego syna omija coś ważnego.
        Poza tym chciałabym jeszcze jedno dziecko ale z góry wiadomo, że ciąża będzie zakwalifikowana jako zagrożona i scenariusz się prawdopodobnie powtórzy. Mój szef w tym czasie roztacza coraz szersze (minimum kilkuletnie) plany zawodowe dotyczące mojej osoby, a ja się zastanawiam, jak to wszystko pogodzić i nie śpię po nocach ;(
    • charles_chaplin Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:33
      Nigdy nie czułam się dyskryminowana.
      Ale czasem trudno zachować się fair będąc po "drugiej stronie". W moim dziale dziewczyna poinformowała mnie, że jest w trzecim miesiącu ciąży tuż po podpisaniu umowy na rok, na trzymiesięcznym okresie próbnym nie pisnęła ani słówkiem, że zaciążyła. Niby rozumiem, że każdy dba o swoje interesy, niby życzę dobrze, ale czuję się zrobiona w bambuko, jeśli nowy pracownik, w którego inwestuje się czas i którego się szkoli zachodzi w ciążę (o to nie mam pretensji), po czym odczekuje w pracy do podpisania kolejnej umowy i znika na zwolnienie chorobowe na sześć miesięcy przed terminem porodu. Przyjęłam więc następnie do działu mężczyznę, dyskryminując aplikujące młode kobiety, czuję się rozgrzeszona.
      • moonogamistka Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:36
        I o tym pisze. Co sie dziwic, ze kobiety sa dyskryminowane?
        • mijo81 Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 22:27
          Nie martw się, dalej będą dyskryminowane. Bo jak z załączonego przykładu widać, że dyskryminacja kobiet pozwala pracodawcy więcej zarobić albo mniej stracić. Tylko czubek będzie dokładał do interesu, po to żeby wprowadzać w życie piękne ideały równościowe.
          • wersja_robocza Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 22:36
            mijo81 napisał:

            > Nie martw się, dalej będą dyskryminowane. Bo jak z załączonego przykładu widać,
            > że dyskryminacja kobiet pozwala pracodawcy więcej zarobić albo mniej stracić.
            > Tylko czubek będzie dokładał do interesu, po to żeby wprowadzać w życie piękne
            > ideały równościowe.

            Otóż to. Bycie nieuczciwym na rynku pracy wobec kobiet jest opłacalne.
            • charles_chaplin Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 23:19
              Otóż nie masz racji. W opisanej sytuacji nie poruszyłam wątku finansowego, gdyż nie ma on znaczenia. Chodzi o czas poświęcony nowej osobie, przekazywanie doświadczenia, uczenia jej i wdrażanie we wszystko, co powinna wiedzieć na stanowisku pracy dosyć samodzielnym. To, że dziewczyna wybrała się na zwolnienie przeczekawszy najpierw dzielnie okres próbny nie ma dla mnie znaczenia finansowego. Problemem dla mnie jest kolejna rekrutacja, kolejne wdrażanie nowej osoby i kolejne wprowadzanie zamieszania organizacyjnego uderzającego w cały dział, oraz w klientów. Pieniądze mają tu drugorzędne znaczenie.
    • doral2 Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:35
      projektzludzmi napisała:

      "..Jak walczyć z dyskryminacją?.."

      wystrzelać wszystkich facetów, zostaną same baby i nie będzie kogo dyskryminować.
      albo wystrzelać wszystkie baby, efekt ten sam.
      • moonogamistka Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 20:37
        Faceci sami wygina;-) jeszcze troszke;-) Partenogeneza rulez!
    • czadroman generalnie 13.10.11, 20:45
      dzieci to zła inwestycja, szybko dorastają, potem idą fpizdu, w międzyczasie wymagają sporych nakładów finansowych, dlatego podziwiam "dzietnych", powinni być wspierani finansowo, już na etapie ciąży, ale gospodarka to sprawa poważna, bez jaj
      • wersja_robocza Re: generalnie 13.10.11, 20:47
        czadroman napisał:

        > dlatego podziwiam "dzietnych", powinni być
        > wspierani finansowo, już na etapie ciąży, ale gospodarka to sprawa poważna, be
        > z jaj

        Konkretniej. Jak?
        • czadroman Re: generalnie 13.10.11, 20:50
          chce być mamą, to niech się zdeklaruje od razu i otrzyma środki, bez siania zamętu w firmie, proste
          • wersja_robocza Re: generalnie 13.10.11, 20:53
            Dzisiaj ma wiedzieć czy chce zostać matką? Datę zapłodnienia ma szefostwu przedstawić? Kto jej te środki da? Rozumiem, że pracodawca musi rezerwować w budżecie jakąś żelazną pulę wyprawkową. Tak? I w jakiej wysokości? Od czego ta wysokość (zarówno puli firmowej jak i dla konkretnej pracownicy) ma zależeć?
            • czadroman Re: generalnie 13.10.11, 20:57
              no sama widzisz ile problemów :) może lepiej być w domu, porządnie dbać o męża i dzieci? zresztą, jestem przekonany że to marzenie większości kobiet i nie jest to żaden zarzut, tak powinno być
              • wersja_robocza Re: generalnie 13.10.11, 21:00
                Widzę, że nie masz nic do zaproponowania.;)
                • czadroman Re: generalnie 13.10.11, 21:03
                  tobie, zapomniałaś dodać ;)
                  • wersja_robocza Re: generalnie 13.10.11, 21:05
                    Kobietom. Sam proponowałeś pomoc począwszy od czasu ciąży. I wyszło, że jednak to tylko czcze gadanie, bo ostatecznie miejsce kobiety jest stałe, jedno i niezmienne.;)
                    • czadroman Re: generalnie 13.10.11, 21:25
                      aha, czyli odpowiednie jest udawanie, że kobieta w ciąży wypełnia wszystkie swoje obowiązki prawidłowo w miejscu pracy, organizowanie przedszkola w zakładzie itp. w myśl jakiejś idei nie mającej poparcia w rachunku ekonomicznym, byle zaspokoić jej EGO że może dorównać mężczyźnie w w pierwotnym zadaniu polowanie, zdobywania pożywienia, bez sensu
                      • wersja_robocza Re: generalnie 13.10.11, 22:13
                        No i trzeba było tak od razu, że praca zarobkowa dla kobiet to pomyłka i jedyne co taka kobieta może robić to buty czyścić mężczyźnie, a nie wyjeżdżać z pomysłami bez pokrycia.;)
              • moonogamistka Re: generalnie 13.10.11, 21:13
                Owszem i gut, pod warunkiem, ze maz zarabia tyle, ze starczy dla calej rodziny plus zabezpieczenie zony, gdyby nie daj boze mezowi sie odmienilo na mlodszy model. Naprawde szanuje kobiety realizujace sie w macierzynstwie- typ 4 dzieci minimum- bo ja mam dosc po jednym. Jestem za wielka egoistka.
                • niezmiennick Re: generalnie 13.10.11, 21:24
                  Jakie mamy bezrobocie? Ile kobiet pracuje? Zabierzmy je z rynku pracy i czy nagle mężowie nie staną się obiektem pożądania pracodawców?
                  • moonogamistka Re: generalnie 13.10.11, 21:25
                    meski szowinista!
                    • niezmiennick Re: generalnie 13.10.11, 23:10
                      Przemyśl to jeszcze raz. Dokładnie.
                      • moonogamistka Re: generalnie 15.10.11, 17:08
                        Zgadzam sie z jednym-na rynku jest wiele kobiet, ktore wolalyby siedziec w domu z dziecmi. Czego ja nie jestem w stanie zrozumiec, bo w zyciu nie pozwolilabym sobie tak uzaleznic sie od mezczyzny.
                        Ale zrozum, ze rownie wiele jest tych ceniacych niezaleznosc i SWOJE pieniadze.
                        • niezmiennick Re: generalnie 15.10.11, 17:16
                          A czy ja nie rozumiem?...
                  • jael53 Re: generalnie 14.10.11, 23:54
                    Wolnego. Co to za określenie: "zabierzmy je z rynku pracy"? Nie jestem pionkiem na szachownicy, żeby ktoś miał mnie (skądkolwiek) zabierać. Równie dobrze można zaproponować wykopanie wszystkich niekompetentnych facetów, powkręcanych do różnych rad i zarządów; a niemających pojęcia (co słychać na posiedzeniach tychże rad), czym zarządzają i co nadzorują. Za całkiem spore pieniądze.
                    • niezmiennick Re: generalnie 15.10.11, 10:15
                      A takie określenie eksperymentalno-myślowe. Zabieramy i patrzymy co się dzieje.
                      • jael53 Re: generalnie 15.10.11, 12:10
                        Jeśli chce się wiedzieć, jak to jest z tą dyskryminacją (wszelką, nie tylko kobiet), to dobrze jest posłuchać, co lud gada po barach. Można zmienić na lud pisze po forach. Jakie frazy w tej mowie ludu uchodzą za "niewinne", "przezroczyste" i "takie sobie". Jak się nazwie różne eksperymenty myślowe. Itd. O stanie faktycznym powie to na pewno więcej, niż deklaratywne wypowiedzi, pozyskiwane dla celów statystycznych.
                        • niezmiennick Re: generalnie 15.10.11, 12:54
                          Mnie z ludem proszę nie mięszać.
                          • jael53 Re: generalnie 15.10.11, 13:12
                            Nie ja Cię mieszam - Twoja mowa Cię miesza.
                            • niezmiennick Re: generalnie 15.10.11, 13:54
                              Twoja teza mnie miesza. Twoja sprawa.
                              Na drugi raz możesz zapytać, co kto miał na myśli. Ale nie musisz. Twoja teza ważniejsza przecież.
                              • jael53 Re: generalnie 16.10.11, 11:34
                                niezmiennick napisał:


                                > Na drugi raz możesz zapytać, co kto miał na myśli.

                                Wypowiedzi potoczne to nie teksty Lacana ani Bourdieu, żeby na każde zdanie seminarium poświęcać. Służą, owszem, do analizy, ale trochę innego typu - nie "co autor ma na myśli", tylko (np.) na co wskazują stosowane przez autora skrypty i zawarte w nich schematy poznawcze.
                                • niezmiennick Re: generalnie 16.10.11, 12:53
                                  No to sobie stosuj te swoje analizy, skoro nie chcesz wiedzieć co miałem na myśli :)
                                  Pa.
              • niezmiennick Re: generalnie 13.10.11, 21:13
                A jak kobieta co do zasady nie idzie do pracy, to miejsca pracy są wolne dla mężczyzn. Mężczyzna zarabia, kobieta się spełnia w domu.
                Ale to już było i się nie podobało.
                Teraz facet na bezrobociu siedzi przed telewizorem, kobieta pracuje, gotuje obiad i kołki ciosa, by choć kibel umył.
                • lled Re: generalnie 13.10.11, 23:17
                  kobiete powinno sie trzymac przy garach i w lozku. jak chce jechac na wycieczke to jedynie taksowka na porodowke. jakie znowu rownouprawnienia i dyskryminacje?
                  kobiety powinno sie do orki zaprzegac
            • silic Sęk w tym, żeby to nie pracodawca coś robił 16.10.11, 12:25
              Ciąża pracownicy jest jej prywatną sprawą i nie powinna ona obciążać w żaden sposób firmy , w której kobieta pracuje. Wszystkie świadczenia dla ciężarnej powinny być płacone przez ZUS i to niezależnie od statusu pracowniczego. Skończyłyby się umowy na "sztukę" tylko po to by zaraz iść na zwolnienie. Kwoty płacone przez ZUS nie powinny też mieć związku z zarobkami - wszak wszystkie dzieci są takie same.
              Żeby nie było - podobnie powinno być w przypadku wszelkich niedyspozycji pracowników ( z powodu choroby czy wypadku ).
              • senseiek Re: Sęk w tym, żeby to nie pracodawca coś robił 16.10.11, 22:11
                > Ciąża pracownicy jest jej prywatną sprawą i nie powinna ona obciążać w żaden sp
                > osób firmy , w której kobieta pracuje. Wszystkie świadczenia dla ciężarnej powi
                > nny być płacone przez ZUS i to niezależnie od statusu pracowniczego. Skończyłyb
                > y się umowy na "sztukę" tylko po to by zaraz iść na zwolnienie.

                Wlasnie.. Znam taka kobiete co poszla do pracy tylko po to, zeby po paru miesiacach miec pieniadze z macierzynskiego. A niczemu winna firma wyru...a. Maja nauczke zeby nie zatrudniac kobiet.

                > Kwoty płacone p
                > rzez ZUS nie powinny też mieć związku z zarobkami - wszak wszystkie dzieci są t
                > akie same.
                > Żeby nie było - podobnie powinno być w przypadku wszelkich niedyspozycji pracow
                > ników ( z powodu choroby czy wypadku ).

                Dokladnie. Pracownik powinien otrzymywac pensje za fizycznie wykonana prace na rzecz pracodawcy. Wszystko inne powinno byc opcja, jesli np. chca fundowac dzieciom pracownikow przedszkole, niech funduja.
    • berta-death Re: Dyskryminacja kobiet 13.10.11, 23:40
      Mimo wszystko myślę, że więcej w tym populizmu i politycznego marketingu niż rzeczywistej dyskryminacji.

      Owszem, jest cała rzesza kobiet, które idą do pracy tylko po to, żeby nie musieć zajmować się domem i dziećmi i nie wysłuchiwać z tego powodu jakiś uwag. Te same kobiety zazwyczaj decydują się na dzieci też tylko po to, żeby nie musieć iść do jakiejś porządnej roboty, zarabiać porządnych pieniędzy ani nawet starac się żeby coś sobą reprezentować i przy okazji nie musieć wysłuchiwać tekstów, że są nierobami i nieudacznicami. W końcu poświęciły się dla rodziny a system uniemożliwił im samorozwój.
      I to one okupują te wszystkie administracyjne stanowiska w publicznych i prywatnych instytucjach a potem siedzą na zwolnieniach, macierzyńskich, wychowawczych i cholera wie jakich jeszcze urlopach. I są z siebie dumne, że takie szczwane. Tylko, że te wszystkie stanowiska administracyjne są specjalnie stworzone pod kątem tego typu osób. Nikomu nie potrzebne, śmiesznie nisko płatne, ale wypełniają pewne zapotrzebowanie społeczne i sztucznie zaniżają bezrobocie. Prywatnym korporacjo pozwalają na podniesienie rangi i pokazanie klientom i kontrahentom jaką są wielką i ważną firmą skoro taką rzeszę ludzi zatrudniają. I jeszcze dodatkowo sztucznie zawyżają wskaźniki wykształcenia, bo motywują ludzi do ukończenia tych wszystkich zarządzań, politologii, socjologii, hotelarstw i bóg jeden wie czego jeszcze na przeróżnych, niekoniecznie publicznych uczelniach.

      Natomiast kobiety które rzeczywiście są ambitne i chcą pracować i się rozwijać, mogą to robić bez większych przeszkód. W końcu nie brakuje na rynku dyrektorek, kierowniczek, naukowczyń, dziekanek, rektorek, ordynatorek, businesswomen wszelakich, ani kobiet zajmujących się jakimiś ambitniejszymi niż papierkowa robota pracami.
      Nie wspominam o słabo wykształconych pracownicach fizycznych, rzemieślniczkach czy pracownicach handlu, bo to zupełnie inna bajka.
      • jael53 Re: Dyskryminacja kobiet 14.10.11, 23:47
        Niby na wszystkim się znasz, a najwyraźniej niewielkie masz pojecie, ile tej cholernej papierkowej roboty ma jakaś dziekanica czy inna "rektorka". Oczywiście, jeśli zostanie wybrana - bo to są funkcje obieralne. (I też warto by się przyjrzeć, jak bywają traktowane kobiety kandydujące na wszelkie funkcje). Prowadzenie zwykłego grantu to jest jedna wielka masa papierkowej roboty; przewalenie tego chłamu zżera czas, który miał być przeznaczony na badania.

        Biurokracja (a nie ma miejsca, gdzie by nie występowała w nadmiarze) jest "bytem samym w sobie i dla siebie" - nie powołanym bynajmniej po to, aby "sztucznie zaniżyć bezrobocie". To jest pochodna pewnej koncepcji państwa jako machiny kontrolującej - wymaga to swoistego aparatu, który ma fenomenalną zdolność samopowielania się.
        • senseiek zwykle lanie wody.. 15.10.11, 00:52
          Wspominanie o rektorach, profesorach, w konteksie dyskryminacji kobiet w panstwie ktore ma 38 mln obywateli, to zwykle lanie wody.. Ilu jest rektorow w polsce? Promil promila, promila wszystkich obywateli? Pewnie mozna by ich umiescic w jednym pomieszczeniu w tym samym czasie.

          Zajmijmy sie grupami zawodowymi ktore maja duzy udzial w panstwie, a nie mniejszosciami ktore sa tak malenkie, ze mozna by zapamietac ich wszystkie imiona i nazwiska..
          • jael53 Re: zwykle lanie wody.. 15.10.11, 12:21
            Też racja; chociaż to jest tez wskazówka - ale przy okazji dyskusji raczej o szklanym suficie. Dlaczegoś Berta - wymieniając miejsca zatrudnienia kobiet - przyjęła, że kobieta pracująca = urzędniczka. Odłożyła kobiety robotnice i rzemieślniczki (razem z artystkami) do "innej bajki". Nie zobaczyła kobiet, pracujących w różnego typu laboratoriach, elektronice, architekturze, informatyce, farmacji; w szeroko rozumianych usługach - od notariatu, pośrednictwa w obrocie i nieruchomościami do (publicznych i niepublicznych) instytucji opiekuńczych i edukacyjnych.
            A tak się dziwnie składa, że łatwiej spotkać mężczyzn za okienkiem na poczcie, niż w dowolnym laboratorium. No chyba, że chce się tam z szefem rozmawiać...
    • senseiek Mit.powtarzany w nieskonczonosc przez glupie femin 15.10.11, 00:12
      > Jakie są wasze opinie na temat niezatrudniania kompetentnych kobiet ze względu na prawdopodobieństwo ciąży

      To jest realny problem. Szczegolnie w malych paru osobowych firmach prywatnych moze to wplynac negatywnie na wyniki finansowe lub nawet bankructwo takiej firmy..
      Gdyby panstwo przejelo na siebie calosc wyplat pensji w trakcie trwania urlopu macierzynskiego, to przedsiebiorcy byliby bardziej chetni do zatrudniania kobiet.

      > albo ich niższe (w stosunku do mężczyzn na tych samych stanowiskach) zarobków.

      Mit. powtarzany w nieskonczonosc przez glupie feministki.
      A tak naprawde jest trudno znalezc stanowiska wykonywane przez obie plcie. Ja bym smialo powiedzial, ze 90% stanowisk pracy to prace wykonywane przez tylko jedna plec. Do tego dochodza prace w ktorych pensje sa sztywno ustalone np. 10 zl/h. Matka z dzieckiem co moze pracowac 6h dziennie, 20 dni w miesiacu, z oczywistych wzgledow bedzie zarabiac mniej anizeli samotny mezczyzna ktory pracuje np. 10 h dziennie i 25 dni w miesiacu. Ale to bedzie wynikalo z ilosci przepracowanych godzin, a nie plci. 10*25=250h versus 6*20=120h.
      Wiec teoria "nizszej pensji dla kobiety" dotyczy jedynie specjalistycznych stanowisk pracy (ktorych jest stosunkowo malo w porownaniu do popularnych), a w nich nie placa jednakowej stawki za godzine, tylko tyle ile sobie pracownik wynegocjuje, tyle bedzie mial. Jesli kobieta nie potrafi negocjowac, to nie bedzie duzo zarabiac! Ale to nie ma nic wspolnego z plcia, tylko zdolnosciami danej osoby, przekonaniem o wlasnej wartosci, i jej realna wycena rynkowa. Facet nieudacznik, niepewny siebie, zdesperowany, z kredytami na glowie, na gwalt potrzebujacy etatu, tez nie wynegocjuje sobie wysokiej pensji.
      • akle2 Re: Mit.powtarzany w nieskonczonosc przez glupie 16.10.11, 11:58
        Przyjdzie czas, że ten samotny męzczyzna przestanie byc samotny a i tak będzie uciekał w kilkunastogodzinną pracę niz opiekę nad wlasnym dzieckiem po przepisowych ośmiu godzinach bycia w pracy.
    • mumia_ramzesa Re: Dyskryminacja kobiet 15.10.11, 14:19
      > Jakie są wasze opinie na temat [...] ich niższe (w stosunku do mężczyzn na tych samych stanowiskach) zarobków.

      Maja takie zarobki, na jakie sie godza. Czesto decyduja sie na prace za grosze, bo maja mezow i przekonanie, ze to mezczyzne powinna bolec glowa, aby rodzina wszystko miala. Kobietom wystarczy, ze zarobia na waciki i swojego fryzjera. Stad najnizej paltne zawody okupowane sa przez panie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja