nie ma to jak dobre slowo od bliskich...

14.10.11, 22:02
Rodzinny wieczor.
Pies wsadzil nos do mojej torebki i czegos szuka.
Mama: jak bylas mala, to tez zawsze przeszukiwalas torby. Do dzisiaj ci to zostalo.
Mi ciasteczko utknelo w przelyku na takie dictum i pytam - to znaczy, ze przeszukuje ci torby?
Na co mama, ze nie moze patrzec, jak mi "sie zmienila psychika", zupelnie nie mam juz poczucia humoru, jestem zgorzkniala i zacieta w sobie, a wszystko przez to picie (mama uwaza, ze w studenckich czasach za bardzo dawalam czadu :) ) Ale te czasy juz dawno za mna niestety.
No i taki to mily wieczorek ...
Czy uwazacie ze zdanie "jak bylas mala, to tez zawsze przeszukiwalas torby. Do dzisiaj ci to zostalo" jest fajnym dowcipem. Czy jestem faktycznie zgorzkniala stara panna?
    • rocambolesca Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 22:03
      Czemu mamy nie spytasz?
      • khadroma Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 22:09
        Nie pozwol, by mama Ci wmowiła, ze jestes beznadziejna. Po prostu nie wierz w to.
        Tylko teraz kwestia techniczna jak to zrobic...Kłocic sie nie ma sensu...Moze najlepiej wyjsc z pomieszczenia, gdy to mowi?
    • zamysleniee Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 22:07
      podobne masz zachowania jak pies?
      ciekawe
    • raohszana Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 22:08
      Uważamy, że na takie teksty odpalamy "No, wiem. Mam to po Mamusi".
      Co prawda moja zwykle chce mi wtedy przyłożyć patelnią , aleee nie można mieć wszystkiego ;]
    • buuenos Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 22:10
      Ja bym pomyslala,ze juz za zycia moja reinkarnacja jest pies:-)
      • khadroma Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 22:15
        A czy Ty faktycznie przeszukiwalas torby? ;)
        • laurijka Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 22:23
          Jak bylam mala to owszem torby z zakupami... Zawsze bylo duzo fajnych rzeczy.. .
          A w wieku nastolatkowym i wczesnostudenckim czasem mamina torebke... W kalendarzyku notowala sobie, w jakie dni o ktorej wrocilam do domu ... Mysle, ze niekoniecznie wiedziala, ze zagladam... Ale potem przestalam zagladac i stan taki utrzymywany jest do dzisiejszego dnia, co najmniej 10 lat :)
          • khadroma Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 22:36
            Hehehe! Dobre! :D
            A po co jej były te zapiski?
    • tabeletka Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 22:17
      o boze nie wiem. dlatego moja mama mieszka prawie 2000 km ode mnie :)
    • funny_game Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 14.10.11, 23:53
      I jak Ty to zrobiłaś, że nie umarłaś ze śmiechu, bo ja bym? ;)))
    • anaisanais96 Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 15.10.11, 00:54
      A ja nie rozumiem co ma przeszukiwanie torebek do staropanieństwa
    • wicehrabia.julian Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 15.10.11, 15:20
      laurijka napisała:

      > Czy uwazacie ze zdanie "jak bylas mala, to tez zawsze przeszukiwalas torby. Do
      > dzisiaj ci to zostalo" jest fajnym dowcipem. Czy jestem faktycznie zgorzkniala
      > stara panna?

      ja uważam, że masz za dużo wolnego czasu i pstro w głowie: idealna pożywka dla tego typu dylematów
    • vandikia Re: nie ma to jak dobre slowo od bliskich... 15.10.11, 15:26
      myślę, że czujesz się z jakiegoś powodu winna i dlatego tak zareagowałaś
      być może czujesz się niesłusznie winna

      powiedzonko.. phi. że tak powiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja