Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że została zg

18.10.11, 10:06
Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że została zgwałcona? Cóż przewrotna argumentacja w poniższym cytacie wskazuje na to, że owszem. Brak mi słów...

"mj napisał/a:

środa, 08 czerwca 2011, 16:56

>Zapomina Pani że gwałt jest zawsze winą gwałciciela i nie ma dla niego żadnego usprawiedliwienia.

Jedynie gwalt na skromnej, pokornej kobiecie (np. poboznej zakonnicy, dziewicy, wiernej mezatce itp) jest wina "tylko gwalciciela".

Zas kobieta, ktora igra z diablem jest sama sobie winna.

Sztuka uwodzenia jest sztuka diaboliczna.

Kobieta znajdujaca radosc w tym, ze rozbierajac sie uwodzi i podnieca mezczyzn jest w rekach szatana.

Jesli zdarzy sie, ze taka kobieta zostanie zgwalcona, to musi zrozumiec, ze zostala ukarana (przez Boga, ktory dopuscil) tym czego sama pragnela.

Poniewaz pragnienie rozbudzania pozadania w mezczyznach jest nieczyste.

Skoro bowiem tak postepowala, by mezczyzni stawali sie pobudzeni, by "dla niej" (nie traca "dla niej" tylko z powodu wlasnej pozadliwosci!) tracili rozum, nie panowali nad soba, skoro widok takiego mezczyzny byl dla niej "satysfakcja, dowodem atrakcyjnosci, potwierdzeniem sie", nasyceniem jej pychy, jej pragnienia uwielbienia, to czemu narzeka, gdy wlasnie spelnia sie jej pragnienie i gdy mezczyzna rzeczywiscie traci rozum? Czyz nie tego chciala by stracil?!

Kto drazni lwa nie powinien narzekac, gdy lew ugryzie.

Kto rozbudza demona- niech nie placze, gdy demon krzywdzi.

Kto ulega takim pragnieniom jest nieskromny i jest winien.

Widziałam, jak potomkowie Kaina stawali się coraz bezbożniejszymi i zmysłowymi. Coraz wyżej wstępowali na ową górę; zaś upadli aniołowie zabrali ze sobą wiele z owych niewiast, panując zupełnie nad nimi i pouczając ich we wszystkich sztukach uwodzenia. Dzieci ich były bardzo wielkie, miały wprawę w rozmaitych rzeczach, posiadały też różne dary i były wyłącznymi narzędziami złych duchów. W ten sposób tak na tej górze jak w całej okolicy powstał zepsuty naród, usiłujący za pomocą gwałtu i uwodzenia także zepsuć potomków Seta. (Anna Katarzyna Emmerich).

Sztuka uwodzenia jest sztuka diaboliczna. Kto znajduje w niej upodobanie, ten bedzie ukarany wlasnie przez to w czym mial upodobanie. To jest Sprawiedliwosc."
    • czadroman Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:13
      dzifki i gwałciciele, z samego rana :) hardkor
    • ursyda Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:21
      Ale zadajesz to pytanie bo ta argumentacja Cię przekonała? Bo jeśli tak, to mnie brak słów.
      • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:34
        ech, zadaję to pytanie, bo ciężko mi uwierzyć, że ktoś może w ten sposób myśleć. Cytat pochodzi z dyskusji po artykulikiem pewnej gnojówy (jak dla mnie) z mocno katolickiego portalu (czytam wiele rzeczy - lubię znać poglądy i z prawa i lewa). Dziewcze owe postawiło w swym artykuliku tezę, że ubiór jako element prowokacyjny przyczynia się do gwałtów, wobec czego kobiety zdając sobie sprawę z tej powszechnie panującej prawdy nie powinny się prowokacyjnie ubierać, a skoro już zdecydowały się na duży dekolt to powinny liczyć się z tym, że mogą zostac zgwałcone (w tym sensie wina leży również po ich stronie - choć autorka zaprzecza jakoby je winiła).
        Panna rzekła między innymi co następuje:
        "Oczywiście, trudno winić ofiary gwałtu. Są przecież ofiarami, a kary (i to surowe!) należą się gwałcicielom, nie im. Być może niefortunne jest rozpatrywanie kwestii ubioru w kontekście gwałtu w kategorii winy, ale nie ukrywajmy - strój może być PROWOKUJĄCY. I niestety często tak właśnie jest!

        Nie będę biadolić na rozerotyzowaną do granic możliwości współczesną kultrę, na ociekającą seksem rzeczywistość dookoła. Ale na litość boską, nastolatki w bluzeczkach, których dekolty sięgają pasa, albo spódniczki nie zakrywające nawet do połowy pośladków to conajmniej przegięcie. Do tego dorzućmy ostry, wyzywający makijaż, i wypisz, wymaluj, przepraszam, ale muszę to napisać, image a'la dziwka.

        A potem takie dziewczę, które podróżuje nocą samo po mieście dziwi się, że padło ofiarą jakiegoś zboczeńca! A czemu tu do jasnej cholery się dziwić? Podejście do seksu diametralnie zmieniło się w ostatnich latach. Chcieliśmy rewolucji seksualnej, to ją mamy! Zboczeniec, który co drugą ulicę bombardowany jest rozpalającymi go reklamami, w końu będzie się musiał w jakiś sposób "zaspokoić". A jak spotka na swojej drodze półnagie dziewczę to co? Ktoś się będzie łudził, że się powstrzyma? "

        Takie rozważania znajdują się dość opiniotwórczej stronie ;/ Wielu czytelników zgadza się z tymi twierdzeniami!
        • raohszana Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:43
          Daj linka.
          A panna ma podejście "bidny misio został sprowokowany i rozbudzony przez reklamy i seksolatki".
          • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:48
            Proszę bardzo

            fronda.pl/opinie/czytaj/nazwa/brzezinska:_samogwalt_dziwki
            • raohszana Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:48
              jasna_olera napisała:

              > Proszę bardzo
              >
              > fronda.pl/opinie/czytaj/nazwa/brzezinska:_samogwalt_dziwki
              *
              Dziękuję. Już tytuł jest "dobry" :/
    • berta-death Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:27
      Skoro mężczyźni zachowują się jak dzikie zwierzęta i byle co może sprowokować ich do ataku, to może tak jak dzikie zwierzęta powinni być trzymani w klatkach?
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 16:44
        Skoro mężczyźni zachowują się jak dzikie zwierzęta i byle co może sprowokować i
        > ch do ataku, to może tak jak dzikie zwierzęta powinni być trzymani w klatkach?

        Była kiedyś wystawa ze zdjęciami, na której mężczyźni nie byli w klatkach, ale... MIELI W KAGAŃCACH - jak myślicie, co? :-P
    • raohszana Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:41
      Ale po co przytaczasz słowa jakiegoś oszołoma?
      • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:47
        słowa tego oszołoma podziela sporo ludzie...zbyt dużo jak na mój gust. Dobrze jest zdawać sobie sprawę z tego jak ludzie różnią się w interpretowaniu tego samego zjawiska, tym bardziej że głoszenie takich tez stanowi zagrożenie dla kobiet. Jest to jeden z powodów dla których kobiety nie chcą powiadamiać o tym, że zostały zgwałcone. Boją się przypięcia łatki współwinnej - najwyraźniej sama tego chciała...
        Chciałabym również wiedzieć, czy do szanownych forumek trafia taka argumentacja oraz co sądzą na ten temat.
        • raohszana Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:51
          Dla mię to żadna argumentacja.
          Że w społeczeństwie taki pogląd panuje to wiem. Zdarzyło mi się przeprowadzić ciekawą rozmowę z osobą, zdałoby się oświeconą, na temat tego, że strój jest "zobowiązujący".
          Świętojebliwe oszołomstwo uważa, że wie lepiej. Poza tym kierowane jest głównie przez kobiety, które zawsze i wszędzie będą uznawały zwierzchność mężczyzn i znajdą wszelakie argumenty coby ich każdy wybryk usprawiedliwić.
        • cup_of_t Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:45
          A mnie przeraza to, ze takie poglady podzielaja ludzie, ktorzy z racji swoich przekonan religijnych powinni byc pelni milosierdzia i zrozumienia dla tych, ktorych w jakikolwiek sposob spotkala krzywda.
          Strach sie bac normalnie, jak daleko ta religia pokoju i milosci odeszla od swoich korzeni...
    • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:46
      Dziwnych ludzi nie brakuje.

      Mna szczegolnie wstrzasnela dyskusja pod jednym z felietonow Pani Zuraw Magdaleny dotyczacy tego czy kobiety chodzace w spodniach to transseksualistki. I to bylo na serio :P
      • wersja_robocza Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:49
        Ale pani Żuraw sama nosi spodnie. A takich chyba do PiSu nie wpuszczają.:>
        • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:54
          Dlatego tez protestowala przeciwko nazywaniu siebie transesksualistka (albo transwestyczka nie pamietam juz).

          Teze o zwiazku spodni i transeksualizmu postawil jednen z czytaczy w komentarzu pod artykulem. Starszy Pan o bardzo prawicowych pogladach. Ale kilka bardzo mlodych osob zdecydowanie sie z tym zgodzilo.
          • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:58
            rozumiem, że było to analogiczne do noszenia sukienek przez mężczyzn?
            • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 11:09
              No ba!

              Z jakiegos wszelkie sugestie na temat tego ze szkoci biegaja w spodniczkach i wcale im meskosci od tego nie ubywa, byly ucinane :P
      • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:51
        daj linka :)
        ciekawa jestem co tam sobie pogadali. Madzia Żuraw - po swej porażce wyborczej spokojnie będzie mogła pławić się w blasku jakiegoś mężczyzny jako kurka domowa :)
        • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:58
          prawica.net/node/11690
          prosze

          zaczyna sie od:
          "Na peron weszła dziewczyna śr, 2008-05-07 19:32 | Prawicowiec

          w białej bluzce wpuszczonej w modne od paru lat jasne szorty. Długie rozpuszczone włosy, pasek od torebki między piersiami, płaskie buty, delikatny makijaż, szczupła, opalona. Nie wyglądała wyzywająco a ślicznie."

          To "ślicznie", to by się nawet zgadzało, gdyby nie te „modne od paru lat jasne szorty”. Szorty to krótkie spodnie, a spodnie są strojem męskim i dodają całej tej uroczej scenie posmaku transwestytycznego. Mocny progresywizm, zero kobiecości.
    • varia1 Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 10:57
      nie, wina gwałtu nie jest po stronie ofiary

      można zgwałcić również prostytutkę, jeśli dojdzie do obcowania wbrew jej woli i nie ma tu znaczenia jej profesja, chociaż istotnie, jest jej trudniej zazwyczaj udowodnić że nie wyraziła zgody na kotakt seksualny

      można zgwałcić żonę, jeśli wbrew jej woli pan i władca egzekwuje "obowiązki małżeńskie"

      w społeczeństwie funcjonuje wiele stereotypów

      gwałt to przemoc, a nigdy ofiara nie jest winna przemocy

      oczywiście pomińmy tu całą masę pomówień, kiedy to kobieta faktycznie najpierw daje przyzwolenie, a z powodów różnych potem nagle mówi że zrobiono to wbrew jej woli


      nie czytałam artykułu, już sam tytuł mówi o tym, że autorka nie ma pojęcia o czym pisze... albowiem słowo samogwałt ma zupełnie inne znaczenie niż to co się pani Brzezińskiej wydaje


    • lonely.stoner Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 11:41
      jak na moj gust to calkiem mozliwe ze autorke z tego arytkulu spotka w zyciu pewnie jakas tam forma molestowania seksualnego, byc moze ta nia troche potrzasnie, chociaz z drugiej strony zapewne wierzac w to wszystko dokona samobiczowania jako aktu przeproszenia boga za przewine kuszenia jakiegos zboczenca.
    • funny_game Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 11:47
      Przerażające.
      Po co ja to przeczytałam? :/
      • jael53 Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 11:55
        Temu tekstowi nie można odmówić elementów racjonalności. Nie da się - niestety - udawać, że sposób ubierania się ni stąd, ni zowąd przestał być elementem komunikacji. Nie da się również wyminąć okoliczności, że istnieją głęboko utrwalone schematy poznawcze, związane z "czytaniem" tego elementu komunikacji niewerbalnej.
        Oczekiwanie nasze, że strój nie będzie znaczył jest - przykro mi - stawianiem się w pozycji, że tego, co kobieta mówi, nie należy brać poważnie. Chyba nie w tym miejscu chciałyśmy się znaleźć.
        • funny_game Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:03
          Nie, ale zamiast w tym, znajdujemy się w takim, że to, co kobieta nosi na sobie lub to, co mówi, może znaczyć WSZYSTKO, w zależności od odbiorcy przekazu.
          Jednego kręci dekolt, innego biały kołnierzyk pod samą szyją.
          Jeden, gdy powiesz "nie" usłyszy "nie", a drugi to, do czego został "przyuczony" czyli np. "tak", "być może", "sprawdź"?
        • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:09
          owszem, strój jest jednym z elementów komunikacji społecznej - możemy rozważać co chce zakomunikować kobieta, która ubiera się w konkretny sposób. Jednakże ciężko przyjąć, że nawet skrajnie roznegliżowany strój jest komunikatem - "zezwalam na gwałt".
          • lonely.stoner Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:16
            a poza tym to oczywiscie autorka tego arytkulu kojarzy gwalt z seksem, w gwalcie nie chodzi o podniecenie seksualne ktore kobieta wywoluje u gwalciciela, tylko o glownie o to ze ma nad ofiara wladze, sprawia jej bol, wywoluje strach. itd. U normalnego czlowieka takie sprawy raczej nie kojarza sie z seksem. I faktycznie - ubior nie ma tu nic do rzeczy. Zreszta gdyby tak bylo to gwalt pojawilby sie jako jakies nowe zjawisko odkad zapanowala dosc liberalna moda w kwesti ubioru kobiet, a juz np. gwalty nie zdarzalyby sie w takiej spolecznosci talibow- gdzie kobieta chodzi okutana w burke od stop do glow, nawet oczu nie widac. No ale katolskie myslenie zaklada ze gwalt=seks, i ze w ogole seks to zlo i grzech, i najlepiej by bylo gdyby ludzie byli odcielesnieni. Przeciez u niektorych katolikow nawet dosc popularny jest poglad ze jesli klecha zawini pedofila to dlatego ze dziecko bylo zbyt kuszace seksualnie, to co was dziwi takie podjescie do kwesti gwaltu na doroslym czlowieku?
          • jael53 Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:17
            Toteż gwałt słusznie jest kwalifikowany jako ciężkie przestępstwo. Co jednak nie wadzi, aby o tej komunikacyjnej roli stroju pamiętać; oraz o tym, że komunikaty rozumie się rozmaicie. Na pewno jest różnica pomiędzy ich rozumieniem w kulturach wysoko i niskokontekstowych. W tych pierwszych piętrzy się najróżniejsze watki w bardzo skomplikowane konstrukcje - i trudno, ale ten typ kultury w Polsce przeważa. Nie aż tak wyraziście, jak w kulturach śródziemnomorskich i latynoskich, t prawda.
            W interesującej nas sprawie wystarczy nałożenie się mocno w wielu środowiskach zakorzenionego postrzegania kobiety jako "czegoś do zjedzenia", kulturowego stereotypu "kobiety łatwej" oraz konkretnego stroju - kodu.
            • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:41
              no ale tak jak napisała wyżej lonely, strój nie ma znaczenia w przypadku gwałtu. Gwałt bowiem nie służy zaspokojeniu popędu seksualnego i nie jest powodowany seksualnym podnieceniem.
              "Brownmiller dokumentuje historię gwałtu jako środka psychospołecznego, który zwycięzcom w wojnach służył za nagrodę i sposób upokorzenia przegranych, środek do użycia nieograniczonej władzy, w celu zmuszenia pokonanego do całkowitego podporządkowania [Brownmiller, pod.za: James, Gilliland, 2006: 294]. Gwałt ma zatem od wieków przypisane znaczenie symboliczne, jako akt dominacji, upokorzenia i wymuszenia posłuszeństwa. Nie jest on przy tym aktem seksualnym, lecz aktem przemocy i egzekwowania władzy – jest to pogląd wielu współczesnych badaczy i psychologów [Benedict, Burgess, Carness oraz Chaplin, Rice i Harris. Pod za: James, Gilliland, 2006: 291]."

              Pogląd ten uprawdopodobniają statystki - okazuje że około 80% gwałtów dokonuje się w domu czy też przez mężczyzn znanych ofiarom. Gwałty zdarzają się zarówno latem jak i zimą, kiedy o negliż trudno.

              Czemu więc zgoła wykształceni ludzie (spodziewam się, że na frondzie wielu takich sie udziela) dzielą i propagują pogląd o prowokacyjnym zachowaniu kobiety :(
              To tak jakby winić kogoś za to, że został zabity. Wiktymologia jasno bowiem wskazuje, że istnieją cechy które pretendują ludzi do bycia ofiarami.
              • princess_yo_yo Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:50
                nie tylko kobiety padaja ofiarami gwaltow, ze tez nikt sie nie zastanawia nad tym czy zgwalceni mezczyzni byli ubrani prowokacyjnie.
                zaleznosc miedzy ubiorem/expresywnym seksualnie zachowaniem a gwaltem jest stereotypem ktory najwyrazniej ciezko obalic, mimo ze wg statystyk ubior nie ma znaczenia, natomiast jesli chodzi o zachowanie jest dokladnie odwrotnie.
                • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:53
                  co ciekawe, bardziej prowokacyjnym zachowaniem jest zachowanie "skromne". Wobec osoby delikatniejszej, cichszej łatwiej zastosować przemoc.
                  • princess_yo_yo Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:57
                    to ma sens, kazdy woli zeby mu bylo latwiej, gwalciciel i jakikolwiek inny przestepca tez
    • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:44
      Sa tez innego typu komentarze. Takze rozsadnych osob o prawicowych pogladach, ktore nie traktuja cial kobiet jako narzedzia szatana, a mezczyzn jako bezmyslnych troglodytow gwalcacych wszystko co ma odsloniety pepek.

      A ta wypowiedz powinna byc wprowadzona do kanonu :)

      Moccacaffe Moccacaffe napisał/a:

      Saturday, 06 August 2011, 13:32

      po przeczytaniu tekstu nasuwa mi sie taka oto anegdotka, oparta na faktach. Osobnik z mojej rodziny mial okazje spedzic kilka lat na kontrakcie w Arabii Saudyjskiej, gdzie stawil sie z zona i dzieckiem. Zona oczywiscie musiala przestrzegac bardzo rygorystycznych zasad stroju i zachowania. Wraz z kolezankami chodzily na basen, ogrodzony murem gdzie z daleka od spojrzen meskich mogly sobie poplywac i poskakac do wody. ktoregos dnia okazalo sie, ze skoki do wody sa zabronione pod kara mandatu, grozilo oskarzeniem o nieobyczajnosc. Czy kobiety zostaly ukarane za lamanie zasad bezpieczenstwa ? a moze wyglupialy sie robiac jakies wyuzdane pozycje skokowe? Otoz nie. Okazalo sie, ze mezczyzni, spragnieni widoku damskich cial w kostiumach podstawiaja pod mur otaczajacy basen auta, wchodza na dachy samochodow i przez malenkie lufciki podgladaja kobiety. Nie musze dodawac, ze po drugiej stronie muru zadnej tabliczki zabraniajacej "podgladanie" nigdy nie zawieszono, w koncu, to biedni mezczyzni byli kuszeni... Gratuluje tekstu Pani Marto, z niecierpliwoscia oczekuje dalszego rozwoju sytuacji i wprowadzenia zasad a la Arabia S.
      • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:51
        tak, to światełko w tunelu :) ale nie mamy tez pewności, że autor ma prawicowe poglady :)
      • 0ion Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:13
        Bawią mnie wypowiedzi ludzi z zewnątrz pouczających miejscowych jak żyć.
        Zasady islamu wynikają z klimatu i urody arabskich kobiet. W Europie facet może się napić zanim musi spełnić małżeński obowiązek. W upalnym klimacie jest to niemożliwe. Gdyby w Arabii zrobić z kobiety łatwo dostępny towar jak w Europie przyrost naturalny zmalałby do zera.
        • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:23
          Czy mógłbyś rozwinąć argumentację? Zaintrygowała mnie twoja wypowiedź
        • 0ion Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:35
          Arabki są paskudne z urody. Gdyby je wypuścić na ulice w bikini raz, że mężczyźni zobaczyliby je w dziennym świetle, dwa łatwo dostępny seks przestałby być atrakcją. Mógłby na to pomóc alkohol jak w Europie ale w upale za szybko ścina z nóg. Sytuacja bez wyjścia, gdyby nie burki.
          • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:43
            a no chyba że tak :D
    • 0ion Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:45
      Wydaje mi się, że w kwestiach obyczajowych białe kobiety nie powinny się wypowiadać. Przynajmniej te, które nie urodziły min. 3 dzieci.
      O tym jakie powinno być prawo i obyczaje, tak by dana rasa czy naród nie wyginął należałoby spytać muzułmanów, Chińczyków czy Hindusów.
      • wersja_robocza Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 12:54
        Pomijając absurdalność propozycji: co to ma wspólnego z napiętnowaniem ofiar gwałtów?
        • 0ion Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:02
          Absurdalne to są wypowiedzi kobiet, które nie są w stanie zapewnic przetrwania swojej społeczności o tym jak powinna wyglądać:)
          Nie widzisz prostej zależności kobieta w burce - seks tylko dla męża, kobieta w stringach na wierzchu - chcę być sexy?
          • wersja_robocza Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:06
            Muzułmanki nie są gwałcone? Żony nie są gwałcone?
            • 0ion Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:17
              Przekonałaś mnie. Uczcijmy na tym forum minutą ciszy wszystkie gwałcone muzułmańskie żony. Wszystkie feministki proszę o zapalenie świeczki pod tym postem [*]
              • cup_of_t Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 15:04
                Idac Twoim tokiem myslenia kobieta nie powinna nawet pragnac posiadac wiecej niz jednego partnera, a w ogole najlepiej, zeby byl to tylko maz, i chodzic okutana w jakies szmaty od stop do glow.. Nie rozumiem takiej postawy - kobiety zawsze chca sie podobac. I kogo obchodzi ile dana kobieta ma partnerow, niech ma sobie i 20 - w koncu zalezy to tylko od niej(pominmy wszystkie inne aspekty).
                A stringi jako czesc bielizny nosi sie pod ubraniem, wiec co one maja tu do rzeczy??
      • silic Cudne. 18.10.11, 17:07
        Trochę ci pomogę. Wiesz jaki jest wspólny mianownik łączący wspomnianych muzułmanów ( którzy nie są ani rasą ani narodem ), Chińczyków i Hindusów ?
        BIEDA oraz ograniczenie kobietom możliwości decydowania o sobie.
        Kwoki zamknięte w klatkach też niosą więcej jaj niż te chodzące wolno....
        • 0ion Re: Cudne. 18.10.11, 18:27
          Bez sensu. Jesteś biedniejsza niż kochanka ogrodnika ogrodnika Araba z Arabii Sudyjskiej, masz mniej wolności niż kwoka w klatce i się wymądrzasz:)
          Z biedy to Polki, Rumunki i Rosjanki przestały się rozmnażać a pozwolić kobiecie o sobie decydować to w praktyce jak dać małpie brzytwę.
    • alpepe Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:04
      Takie zagadnienie.
      Kiedy ktoś ci ukradnie auto, a ty nie potrafisz dowieść, że masz komplet kluczyków i zamknąłeś auto, to ubezpieczenie ci nie wypłaca odszkodowania.
      I nikt się nie oburza. Dlaczego więc oburza cię, że wysztafirowana panna, która chce działać na facetów seksualnie, rzeczywiście na faceta jakiegoś podziałała?
      I tu, i tu mamy do czynienia z przestępstwem, z tym, że w przypadku gwałtu chodzi o ciało ludzkie, nie o przedmiot. Osoba, która zostawia otwarte auto na pastwę złodzieja, rozważna nie jest i płaci za swą niefrasobliwość.
      Gwałt jest straszną rzeczą, bo to kradzież czyjegoś ciała, na chwilę.
      • wersja_robocza Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:08
        alpepe napisała:

        > Gwałt jest straszną rzeczą, bo to kradzież czyjegoś ciała, na chwilę.

        A psychika?
      • princess_yo_yo Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:10
        kwestia ubezpieczenia opiera sie na zupelnie innych podstawach - nie jest to kwestia winy czy nawet zaistnienia przestepstwa.
        gdyby w sytuacji ktora opisalas zlodziej nie byl winny kradziezy albo fakt ze nie potrafisz dowiesc ze zamknelas auto bylo okolicznoscia lagodzaca w sadzie porownanie mialoby sens.
      • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:17
        To błąd fałszywej analogii :)
        poza tym ja uważam to za oburzające, że ubezpieczalnie nie chcą wypłacać pieniędzy w opisanej przez Ciebie sytuacji.
        No i jak sobie poczytałam o mechanizmach psychologicznych gwałtu, oraz zajrzałam w statystyki to okazało się, że rozumowanie, iż strój wpływa na prawdopodobieństwo bycia zgwałconym (pozytywnie skorelowane) jest błędne i pozbawione odzwierciedlenia w rzeczywistości.

        Co ciekawe, znalazłam całkiem eleganckie wytłumaczenie zjawiska pt "Zwalanie winy na ofiarę". Jest to swoistego rodzaju mechanizm obronny, który pozwala nam normalnie funkcjonować (np bez strachu wychodzic z domu), bo „Czujemy się bezpieczniej, gdy obwiniamy ofiary za to, że nie przewidziały przemocy. Przekonanie, że każdy może stać się ofiara przemocy [...] zaburza nasze poczucie bezpieczeństwa".
      • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:18
        Kolejne zagadnienia:

        1. Jezeli wracasz do domu nocnym autobusem i zostaniesz pobita w nim, to nie powinnas sie oburzac ze tak sie stalo, bo przeciez wszyscy wiedza ze nocne autobusy sa bardziej niebezpieczne. Co wiecej bijacy cie mogl sie poczuc sprowokowany twoja obecnoscia w tymze autobusie!

        2. Jezeli mieszkasz w nieciekawej okolicy i zostaniesz napadniety w bramie w czasie wracania do domu, to nie powinnienes oburzac sie ze tak sie stalo bo przeciez wiesz ze pelno meneli w ololicy no i oni tak maja ze lubia sobie napasc kogos od czasu do czasu. Nalezy wiec to zaakceptowac i a) wynajac ochrone, b) przeprowadzic sie c) przylaczyc do menelow.

        3. Jezeli jestes mala ladna skromnie ubrana kobieta, ktory to typ jest bardzo pociagajacy dla duzej ilosci mezczyzn (a do tego latwy do napadniecia i zgwalcenia) to nalezy zdecydowanie przytyc i postarac sie o jakas pokazna blizne na twarzy zeby oddalic zagrozenie...

        Dobre przyklady?
        • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:21
          :D Uroczo
          • jael53 Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:29
            Z prawdziwych przesłanek wyciągamy fałszywe wnioski. Z tego, że stereotypy są fałszywe, nie wynika, że nie działają. Wręcz przeciwnie - im bardziej sztywne schematy poznawcze (im bardziej oparte na stereotypach), tym wyraziściej działają. I takiego właśnie mechanizmu nie wolno lekceważyć: ludzie niezmiernie rzadko zabijają się w imię racjonalności; bardzo często natomiast w imię przeświadczeń irracjonalnych. Może to dziwić, oburzać i zniesmaczać - ale jako zjawisko społeczne istnieje. Tak samo, jak istnieją społecznie utrwalone kody zachowań i wzorce ich interpretowania. Nieliczenie się z nimi oznacza ignorowanie faktów społecznych - a od tego, że będziemy powtarzać nieprawda, takie zwierzę nie istnieje te fakty nie znikną.
            • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:41
              Upewnię się tylko: jeśli dobrze zrozumiałam to chcesz powiedzieć że roznegliżowany strój nie jest skorelowany z gwałtem, natomiast taki stereotyp funkcjonuje i im bardziej jest fałszywy, tym wyraziściej działa, czy tak?

              Ja oczywiście nie neguję faktu istnienia tego stereotypu, wręcz przeciwnie widzę go nazbyt jaskrawo i dostrzegam jego szkodliwość społeczną (odzwierciedlającą się w w praktyce sądowniczej w Polsce - zaniżane wyroki dla sprawców, przerzucanie odpowiedzialności na ofiary). I widzę również korzyści wynikające z funkcjonowania stereotypów (tego także) Bo że takie są to nie ulega wątpliwości.
            • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:43
              Ale to nie jest stereotypy tylko fakty!

              1. Jezdzenie nocnymi autobusami jest bardziej niebezpieczne niz dziennymi.
              2. Mieszkajac w niektorych okolicach mamy wieksza szanse na bycie obrabowanym niz gdzie indziej.
              Co nie powoduje ze sprawca pobicia dostaje mniejszy wyrok dlatego ze byl w nocnym a nie dziennym autobusie, menel jest rozgrzeszony z rabunku.

              A brak korelacji miedzy dlugoscia spodniczki a prawdopodobienstwem gwaltu zostal sprawdzony wielokrotnie, a mimo to jest powodem do rozgrzeszania gwalcicieli.
              Moze powinno sie rowniez zmniejszac wyroki gwacicielom blondynek? Przeciez wiadomo ze mezczyzni wola blondynki wiec one powinny przewidziec ze moga zostac zgwalcone i nie miec tak prowokujacego koloru wlosow. A jak maja, to coz. Same sobie sa winne.
              • best.yjka Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 14:31
                Za rabunek, bo szyba była za cienka, też nie dają niższych wyroków.
                • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 14:42
                  A moze powinni!?

                  Taka cienka szyba, niczym nie przykryta to bardzo prowokujaco wyglada!
                  • best.yjka Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 14:46
                    Sprawia wrażenie większej dostępności.
        • 0ion Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:22
          Co masz na myśli pisząc skromnie ubrana? Jesteś zdania, że kobiety powinny się skromnie ubierać, żeby nie prowokować mężczyzn?
          • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:25
            A jak Ty uważasz?
            • 0ion Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:28
              Myślę, że z małpy wylazł moher i chce zabronić kobietom prowokowania mężczyzn.
              • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:32
                Co rozumiesz przez prowokowanie? Zwłaszcza w kontekście gwałtu?
                • 0ion Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:46
                  Zamiast się tak wypytywać może sam coś napisz w temacie?:)
                  Tutejsze feministki zapętliły się z argumentacją. Wg nich podstawowe prawo kobiety to prawo do bycia łatwo dostępnym towarem. Cała edukacja, media rozrywka lansuje model kobiety zdziry:) Bycie seksy, prowokowanie mężczyzn to podstawowy obowiązek i przywilej nowoczesnej kobiety.
                  A tu laski zamiast pisać, że gołe brzuszki, mini do pierwszej fałdki na tyłku, zakolczykowane pępki i języki, urocze tatuaże itp. to prawo każdej kobiety od 12 roku życia do wyrażania siebie pisza coś o skromnych strojach??? Hehehe...
                  • jasna_olera Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:49
                    napisałam już bardzo dużo i jasno wyraziłam swoje zdanie :)

                    Myślę, że sprowadzasz zagadnienie ubioru oraz kwestii swobody wyboru tegoż do absurdu.
                    No i chyba nie zrozumiałeś co małpa miała na myśli :)
                  • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 13:51
                    No przeciez zapewne jest biala i nie ma conajmniej 3 dzieci wiec nie ma prawa moralnego sie wypowiadac!
                  • best.yjka Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 14:29
                    > Bycie seksy, prowokowanie mężczyzn to podstawowy obowiązek i przywilej nowoczesnej kobiety.

                    Zdecyduj się. Przywilej czy obowiązek.
        • alpepe Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 15:27
          wredn.a.malpa napisała:

          > Kolejne zagadnienia:
          >
          > 1. Jezeli wracasz do domu nocnym autobusem i zostaniesz pobita w nim, to nie po
          > winnas sie oburzac ze tak sie stalo, bo przeciez wszyscy wiedza ze nocne autobu
          > sy sa bardziej niebezpieczne. Co wiecej bijacy cie mogl sie poczuc sprowokowany
          > twoja obecnoscia w tymze autobusie!
          >
          > 2. Jezeli mieszkasz w nieciekawej okolicy i zostaniesz napadniety w bramie w cz
          > asie wracania do domu, to nie powinnienes oburzac sie ze tak sie stalo bo przec
          > iez wiesz ze pelno meneli w ololicy no i oni tak maja ze lubia sobie napasc kog
          > os od czasu do czasu. Nalezy wiec to zaakceptowac i a) wynajac ochrone, b) prze
          > prowadzic sie c) przylaczyc do menelow.
          >
          > 3. Jezeli jestes mala ladna skromnie ubrana kobieta, ktory to typ jest bardzo p
          > ociagajacy dla duzej ilosci mezczyzn (a do tego latwy do napadniecia i zgwalcen
          > ia) to nalezy zdecydowanie przytyc i postarac sie o jakas pokazna blizne na twa
          > rzy zeby oddalic zagrozenie...
          >
          > Dobre przyklady?

          Nasz życie niewiele różni się od życia ludzi pierwotnych. Kiedyś tygrys szablozębny, teraz menel w metrze. Ignorowaniem tej prawdy i myśleniem życzeniowym życia nie zmienisz. Możesz zaklinać rzeczywistość prawami człowieka, policją i czym tam chcesz, ale w obliczu utraty zdrowia to się naprawdę nie liczy.
          • wredn.a.malpa Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 16:02
            Czy ty przeczytalas co napisalam?

            Powtorze: Faktem jest ze przebywajac w niektorych miejscach lub wygladajac w szczegolny sposob mozna zwiekszyc (lub zmniejszyc) PRAWDOPODOBIENSTWO napadniecia okradzenia etc.

            Ale

            To nie zmienia faktu ze to nie ten kto zostal napadniety jest winny napasci, tylko napastnik. I jakiekolwiek tlumaczenie ze trzeba bylo nie mieszkac gdzies tam, nie patrzec komus w oczy, nie miec kokardki we wlosach jest zrzucaniem odpowiedzialnosci na kogos kto odpowiedzialny nie jest.
            Bycie kobieta jest najwiekszym czynninkiem ryzyka jezeli chodzi o gwalt. Masz jakies sugestie co tego czynnika?

            Pozatym jeszcze raz powtorze. NIE ma korelacji miedzy dlugoscia spodnicy a prawdopodobienstwem gwaltu. Rownie dobrze moglabys powiedziec zeby prewencyjnie kobiety nie chodzily w czerwonym. Bo zwiazku zadnego nie ma (jak i dlugos spodnicy) ale skoro byka czerwony irytuje to moze i irytuje tez facetow i prewencyjnie nalezaloby zasugerowac kobietom inne kolory. A jak jakas chodzi na czerwono znaczy ze sama chciala.
          • raduch Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 16:57
            Alpe, i Ty, i autorka tekstu przytoczonego w starterze, i jeszcze kilka osób popełniacie ten sam błąd. Wrzucacie wszystkich mężczyzn do jednego worka. Dekolt głeboki jak studnia czy kusa sukienka u zdrowych na umyśle facetów, owszem, będzie prowokować robaczywe myśli. Tylko co z tego? Jak to się ma do tytułowego pytania? Przecież przy wyborze ofiary gwałciciel kieruje się zgoła innymi pobudkami. Jak wyjaśnisz np fakt, że sprawcą gwałtu jest najczęściej ktoś, kogo ofiara zna, często wręcz mu ufa?
            A i napomknięcie o ludziach pierwotnych to też strzał kulą w płot. W miarę jak się jako społeczeństwo cywilizujemy liczba aktów przemocy maleje, nie rośnie.
            • alpepe Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 18:01
              Wiem, odniosłam się tylko do tego, że niektóre osoby naiwnie myślą, że żyjemy w innych czasach. Nie każdy mężczyzna to gwałciciel i nie każdy, który zobaczy otwarty samochód, od razu go ukradnie. Wątkodawczyni skupiła się na ofiarach, które były ubrane w sposób podkreślający ich walory seksualne, więc moja uwaga tego dotyczyła. Czy gwałt to rozładowanie seksualne sprawcy, czy akt dominacji, niezależny od atrakcyjności seksualnej ofiary, o tym nie rozstrząsałam.
              Co do cywilizowania się społeczeństwa, to doszłam do zgoła innych wniosków niż ty. Brak mi dostępu do jakiejś wiarygodnej statystyki, a antropolodzy dowiedli, że postępowanie altruistyczne było niezbędne do tworzenia się struktur społecznych, ale jednak ja nie widzę różnicy między rozbojami w metrze (b. popularna ostatnio rozrywka imigranckiej młodzieży), a rozbojami na rozstaju dróg, czy łupieniem indywidualnym w czasach wcześniejszych. Nie pamiętam, który to filozof czy naukowiec doszedł do wniosku, że przestępstwa popełniają jednostki prymitywne, a ze wzrostem inteligencji idzie w parze wrażliwość moralna. Na zjawiskach demograficznych znam się o tyle o ile, ale większość populacji to za mądra nie jest, więc cywilizowanie się społeczeństwa jest jak dla mnie tylko pozorne, bo ludzi prymitywnych, czyli o mniejszym "ucywilizowaniu", jest w populacji tyle samo, co kiedyś. Normy moralne być może się zaostrzyły, w Europie niewolnictwa, poza burdelami, prawie nie ma, nie ma pracy dzieci, kobiety mogą samodecydować, ale to jest proces, w którym nic nie jest pewne, wszak w tym roku odkryto bodajże we Włoszech obozy pracy, młode dziewczyny są uwodzone przez loverboyów i zmuszane do prostytucji, a kobiety muzułmańskie łażą w chustach i mają szczęście, jeśli pozwoli się im skończyć szkołę. Inas, arabska ośmioletnia nasza sąsiadka już podpytywała moją Paulę, czy ona ma kuzyna, za którego wyjdzie za mąż, bo Inas ma. Społeczeństwo się cywilizuje, ale ludzie nie.
              • raduch Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 19.10.11, 08:41
                No to się cieszę, że w głównej kwestii się zgadzamy. Teza jakoby krótka spódniczka budziła u zdrowego psychicznie faceta agresję seksualną jest tak głupia, że niewarta rozpatrywania.
                Co do drugiej części - pewnie masz rację. Doświadczeń w tej materii ani w jedną ani w drugą stronę po prostu nie mam. Ale skoro porównujemy kultury, przypomniało mi się jak pewna Jordanka, żona Polaka twardo powiedziała, że ona czuje się bezpieczniej tam niż w Polsce. Tu musi być przezorna i liczyć tylko na siebie. Tam wystarczy krzyknąć, że dzieje się jej jakaś krzywda - może być pewna że jakiś obcy facet zareaguje i bezinteresownie, nie wnikając o co poszło, strzeli natręta po mordzie. Ot, problem, kto bardziej cywilizowany?
      • best.yjka Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 18:55

        > Kiedy ktoś ci ukradnie auto, a ty nie potrafisz dowieść, że masz komplet kluc
        > zyków i zamknąłeś auto, to ubezpieczenie ci nie wypłaca odszkodowania.
        > I nikt się nie oburza. Dlaczego więc oburza cię, że wysztafirowana panna, która
        > chce działać na facetów seksualnie, rzeczywiście na faceta jakiegoś podziałała

        Nie trafiony przykład. Mylisz prawo cywilne z prawem karnym. Odszkodowanie za kradzież/gwałt to osobna sprawa. Postępowanie karne toczy się innym torem.
    • marguy Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 17:33
      Teks cytowany przez jasna olere splodzil chory, zdoktrynowany umysl, jesli umyslem to nazwac mozna.
    • jowita771 Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 17:41
      Tu się nie ma czym oburzać, osoba, która tak myśli, wymaga leczenia.
    • play100cen Re: Czy na kobiecie spoczywa wina za to, że zosta 18.10.11, 22:24
      Nie, nie spoczywa. Tak samo jak nie spoczywa wina na pogryzionym przez wściekłego psa przechodniu, niezależnie od tego, czy ubrany był w zbroję, czy w majtki.

      Poza kategorią winy, jest jeszcze jednak kategoria odpowiedzialności. Ja nie jestem kobietą i nie czuję się upoważniony do rozstrzygania ani wypowiadania się w tej kwestii. Jako mężczyźnie po prostu mi nie wypada. To jednak mężczyźni są sprawcami gwałtów, więc nie powinni, przynajmniej wg mnie w tej materii (jak się ubierać, aby nie zostać zgwałconą) pouczać kobiet - czuję w tym jakiś nietakt i świństwo.

      Przytoczona publikacja tak naprawdę wbrew pozorom nie dotyczy tematyki gwałtu, tylko chorej wizji seksualności w katolicyzmie rzymskim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja