Czy oczekujesz rady od bliźniego?

19.10.11, 20:13
Tak z innego wątku ośmieliłem się wypreparować.
Mam na myśli sprawy dla Was na prawdę ważne, egzystencjalne, nie porady kulinarne czy techniczne. Osobiście nie pamiętam, żebym o taką pomoc prosił kogokolwiek, ba, od nikogo jej nie oczekiwałem.
    • jael53 Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:19
      Oczywiście, że sporo razy prosiłam. Nie jestem omnibusem, nie znam się na wszystkim. Nie wszędzie byłam, nie wszystko widziałam. Wiem, na czym się nie znam i dlatego, w razie potrzeby, pytam tych bliźnich, którzy w danej kwestii wiedzą więcej.
      • khadroma Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:23
        A tak. Czesto konsultuję sie w sprawach zawodowych i nie tylko.
      • aqua48 Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:23
        Tak często, ale nie tyle rady, co poważnej rozmowy i pomocy w spojrzeniu na sprawę z innej strony. Często w emocjach człowiek nie bierze pod uwagę innych racji niż swoja.
        • triismegistos Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 20.10.11, 09:09
          Otóż to.
    • eat.clitoristwood Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:29
      eat.clitoristwood napisał:
      > Mam na myśli sprawy dla Was na prawdę ważne, egzystencjalne, nie porady kulinar-
      > ne czy techniczne.

      • khadroma Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:32
        Tak!
      • virtual_woman Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:43
        Tak. Nawet parę dni temu.
        • eat.clitoristwood Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:51
          virtual_woman napisała:
          > Tak. Nawet parę dni temu.

          I jak, pomogło?
          • virtual_woman Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:52
            Pomogło :)
            • eat.clitoristwood Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:55
              virtual_woman napisała:
              > Pomogło :)

              I od razu wątek się trochę ogrzał w tak przykrych okolicznościach przypełzłej jesieni, z jej zimną, mokrą i wiejącą, obmierzłą mordą. :)
    • zeberdee24 Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:46
      Nie oczekuję, bliźni zwykle mało wie i mało potrafi, co zazwyczaj gołym okiem widać, przy całej sympatii do bliźniego.
    • eat.clitoristwood Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:49
      Nie pomyślałem, żeby zapytać, czy oczekujesz autentycznej pomocy, czy jak "standardowej babie" (chyba, że jesteś facetem) wystarczy Ci werbalizacja troski. No i czy kiedykolwiek Ci rzeczywiście ktoś pomógł.
      • aqua48 Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 20:59
        Co to znaczy "rzeczywiście"? Rzeczywiście wiele razy otrzymałam pomoc, od porady gdzie po nią zadzwonić ,do powołania się na kogoś w trudnej sytuacji, i do konkretnej, fizycznej, wymiernej - tzn. ktoś mi coś bardzo pilnego i koniecznego do życia przewiózł, zaprowadził do lekarza itp.
      • gr.eenka Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 19.10.11, 21:02
        eat.clitoristwood napisał:

        > Nie pomyślałem, żeby zapytać, czy oczekujesz autentycznej pomocy, czy jak "stan
        > dardowej babie" (chyba, że jesteś facetem) wystarczy Ci werbalizacja troski.
        No
        > i czy kiedykolwiek Ci rzeczywiście ktoś pomógł.
        tak , ale to są najczęściej zupełnie obcy ludzie.
        w związku z tym, jeżeli mogę to i ja pomagam :)
    • triismegistos Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 20.10.11, 09:08
      Czasem.
    • funny_game Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 20.10.11, 09:25
      O, niezłe pytanie. Nie wiem, nie pamiętam.
      Ale wiem, że czasem pytasz o to, jak zmielić bułkę na tartą, a otrzymujesz szereg rad na temat życia i całej reszty :F
    • wez_sie przede wszystkim zrozumienia i akceptacji, 20.10.11, 09:27
      ktorych w realnym zyciu nie zaznalem od nikogo :-(
      • mmagi Re: przede wszystkim zrozumienia i akceptacji, 20.10.11, 09:51
        a co?jakis inny jestes?
        • wez_sie Re: przede wszystkim zrozumienia i akceptacji, 20.10.11, 10:40
          czarna owca :/
          • kochanic.a.francuza Re: przede wszystkim zrozumienia i akceptacji, 22.10.11, 07:45
            Czytaj Zeberdie24 i Clinta citorisa. Nucz sie od nich rozmawiac z ludzmi, bo widac, ze w niezbyt dobrym srodowisku byles chowany. Pisze niezlosliwie, mimo, ze nie raz mnie obraziles.
            • wez_sie Re: przede wszystkim zrozumienia i akceptacji, 22.10.11, 11:17
              HAHAHA. oplulem smartfona. krupnikiem.
              • kochanic.a.francuza Re: przede wszystkim zrozumienia i akceptacji, 23.10.11, 05:56
                wez_sie napisał:

                > HAHAHA. oplulem smartfona. krupnikiem.


                Szkoda smartfona...
    • eat.clitoristwood I jeszcze inny aspekt... 20.10.11, 09:41
      Jeśli już zawierzasz komuś swój problem, łatwiej Ci odsłonić się przed obcym, np. zawodowym terapeutą, czy przed kimś z Twojego otoczenia? I na ile jesteś w ogóle w stanie się otworzyć.
      Nie lubię klasyfikacji ludzi pod względem przynależności stadnej, niemniej pewnych wspólnych danej zbiorowości cech zagadać się nie da.
      Rozmawiałem kiedyś z magikiem mającym do czynienia z przdstawicielami różnych nacji. Otóż taki Włoch na przykład na pierwszej sesji dokonuje wiwisekcji całego swojego życia, łącznie z kłopotami seksualnymi, natomiast z Polaka czy Rosjanina trzeba każdą informację wyciskać jak mleko z mysiego cycka i trwa to miesiącami.
      • wez_sie Re: I jeszcze inny aspekt... 20.10.11, 09:48
        jak mam jakis problem, to ide do mamy, babci albo wychowawczyni.
      • mumia_ramzesa Re: I jeszcze inny aspekt... 20.10.11, 10:58
        > Otóż taki Włoch na przykład na pierwszej sesji dokonuje wiwisekcji całego
        > swojego życia, łącznie z kłopotami seksualnymi

        Podobno.
    • jasna_olera Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 20.10.11, 09:44
      z powodu ufnej mordy jestem często o takie rady proszona. Bywa, że sytuacja mnie przerasta... ale ludzie wracają i radzą się dalej. Chociaż jakby się tak zastanowić - to jestem cierpliwym słuchaczem po prostu i pytaczem. Sama nie proszę o rady w naprawdę ważnych dla mnie sprawach, nie umiem tez prosić o pomoc - uważam, że to moja słabość i bywa że czuję się przez to samotna. Proszenie o rady to niezwykła umiejętność i bardzo ważna!
      • alienka20 Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 21.10.11, 10:54
        TTM
    • chersona Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 20.10.11, 10:14
      eat.clitoristwood napisał:
      Osobiście nie pamiętam, żebym o taką pomoc prosił kogokolwie
      > k, ba, od nikogo jej nie oczekiwałem.

      Eat, a kto słyszał o facecie szukającym porady? Przez gardło by mu to nie przeszło. Jak mnie facet pyta o radę i prosi o pomoc, to węszę podstęp.
      • eat.clitoristwood Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 20.10.11, 10:26
        chersona napisała:
        > Eat, a kto słyszał o facecie szukającym porady? Przez gardło by mu to nie przes
        > zło. Jak mnie facet pyta o radę i prosi o pomoc, to węszę podstęp.

        Do magika, o którym napisałem wyżej, przychodzili głównie faceci.
        Aczkolwiek niezupełnie dobrowolnie. :)

        • jael53 Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 20.10.11, 12:03
          W ważnych, egzystencjalnych sprawach bez takiej pomocy wiele bym nie zdziałała.
          Nie jestem rzeczoznawcą budowlanym - bez zaufanego kolegi z tej branży byłabym dość łątwą ofiarą pośredników; a zakup domu to jednak sprawa egzystencjalna.
          W nowym miejscu, zdana na poszukiwanie dobrych lekarzy - bez pomocy tych, którzy środowisko znają - miałabym bardzo poważny problem.

          Przez lata miałam duże problemy z rozumieniem polskich kodów zachowań; tez lepiej było pytać; i uczyć się odróżniać rytualne kwasy i fochy od tych faktycznych. Oraz dystansować do tych rytualnych. Co jest bardzo znaczące dla egzystencjalnego komfortu.
    • sid-sid Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 20.10.11, 18:04
      Tak, ale mam wybrane osoby do takich celów. W przypadku omawiania tematu z innymi osobami, wystarczy wygadanie się i zrzucenie ciężaru z serca.
    • kochanic.a.francuza Re: Czy oczekujesz rady od bliźniego? 22.10.11, 07:51
      A co mi kto odpowie na pytania egzystencjale? Przeciez inni tez niewiele wiedza, a nawet jak wiedza, to z czasem okazuje sie, ze tylko im sie tak wydaje.
      Co najwyzej mozna przy winie sie upewnic, ze innych tez takie problemy nurtuja, ze nie jestes sam. A i tak wszyscy umrzemy glupi, bo czlek glupi sie rodzi i glupi umiera.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja