Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić...? :(

21.10.11, 10:25
Kilka miesięcy temu poznałam wspaniałego chłopaka. Mamy po 25 lat. Wszystko układa się idealnie, dogadujemy się, spędzamy ze sobą dużo czasu etc.

On kończy studia, lada dzień broni mgr, a ja... Na początku związku skłamałam, że zrobiłam licencjata, a prawda jest taka, że po kilku semestrach rzuciłam studia i poszłam do pracy. Nie chciałam wyjść na kretynkę bez żadnego tytułu, ponieważ w jego rodzinie wszyscy są wykształceni i pracują na wysokich stanowiskach, są nawet znani w mediach.

Teraz zaczęłam uczyć się znów, na zupełnie innym kierunku, co jemu "bardzo imponuje", że niby mam takie wszechstronne zainteresowania, a ja boję się, że w końcu prawda wyjdzie na jaw. Chociażby przy głupim spotkaniu rodzinnym... Boję się też powiedzieć mu, że go okłamałam, bo wiem, że dla niego wykształcenie jest bardzo ważne i byłby w stanie mnie zostawić...

Nie wiem co robić. Mogłabym uprzedzić znajomych i rodziców, by podtrzymywali moją wersję, gdyby ten temat się nawinął, ale to jakaś żenada... Co byście zrobili na moim miejscu?
    • wersja_robocza Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:30
      On leń, ona córka bogatych rodziców.
      Teraz ona bez studiów, a w jego rodzinie celebryci.
      Nic tylko scenariusze pisać.
      Się dzieje.
      • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:35
        Przysięgam, nie jestem trollem. Potrzebuję rady. Przyznać się czy nie (z nadzieją, że się nie wyda).

        Owszem, jestem córką bogatych rodziców, ale to nie ma nic do rzeczy. Wolałam pracować niż się uczyć, czego teraz trochę żałuję, ale dopiero w tym roku zdecydowałam się studiować to, co naprawdę chciałam, a nie to, czego rodzice oczekiwali (a tak było w pierwszym podejściu - stąd rzucenie studiów).
        • bruthal Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:56
          grapelka napisała:
          > Przysięgam, nie jestem trollem. Potrzebuję rady. Przyznać się czy nie (z nadzieją, że się nie wyda).
          Z tą przysięgą że nie jesteś trolem to tak samo jak z wykształceniem.
          • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:58
            Jemu nie przysięgałam, że mam dyplom... ;) :P Eh...
          • wersja_robocza Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:01
            Haha :D
    • malamelania Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:32
      A nie jesteś przypadkiem w ciąży?
      • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:33
        Nie.
        • senseiek Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 14:25
          To trzeba to zmienic, i wyksztalcenie nie bedzie mialo juz znaczenia.. ;)
          • khadroma Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 14:32
            Przyznaj sie, ale nie dramatyzuj. Jestes w takim wieku, ze jeszcze mozesz zrobic kilka kierunkow, a nawet doktorat i za pare lat zajsc dalej niz Twoj ukochany.
            Nie wymiekaj, tylko odważnie sie przyznaj. Nic sie strasznego nie stanie.
            • khadroma Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 14:34
              Aha, juz sie przyznalas, nie doczytalam. No to pieknie. Brawo! :)
    • czadroman Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:36
      a sprząta?
    • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:36
      Nie jest dla mnie pewne czy ta historia jest prawdziwa, natomiast pewnym jest, że w takich sytuacjach TO zawsze wychodzi, kwestia: kiedy.
      Pewne jest też to, że lepiej, znacznie lepiej żeby wyszło to od Ciebie a nie przy obiadku rodzinnym u teściów, wtedy zapadniesz się pod dywan. Kręcenie i lawirowanie szybko zostanie wyłapane.
      • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:38
        Ale jak mam mu TO powiedzieć? Paraliżuje mnie na samą myśl, że taką rozmowę musiałabym zacząć... Nie chcę, żeby mnie rzucił...
        • triismegistos Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:47
          Napisz maila. Serio mówię.
          • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:52
            Myślałam o tym, ale on zawsze dzwoni, jeśli poruszam jakiś temat w mailu, który wymaga dłuższej dyskusji. Więc tak czy siak będę miała starcie bezpośrednie. Kurwa. Po jaką cholerę kłamałam?
            • triismegistos Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:04
              Ale zacznij od maila, będzie ci łatwiej wyartykułować to co chcesz powiedzieć. I opisując problem łatwiej sama go ogarniesz. Bardzo źle, że skłamałaś, ale nie będę cię oceniać, w końcu zawsze staramy się pokazać z jak najlepszej strony.
              Ważne jest, żebyś odkręciła wszystko jak najszybciej. I to sama, bo jeśli wyda się niechcący będziesz na jeszcze bardziej straconej pozycji niż jesteś.
              I, niestety, nie zdziw się, jeśli chłop cię rzuci po tym newsie. Nie dlatego, że nie masz wyższego wykształcenia, bo to bzdura jest, ale dlatego, że go okłamałaś. To nie jest dobry fundament do budowania związku.
              • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 12:02
                Dzięki...
                • triismegistos Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 12:10
                  Uszy do góry. Teraz będzie już tylko lepiej.
        • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:54
          grapelka napisała:

          > Ale jak mam mu TO powiedzieć? Paraliżuje mnie na samą myśl, że taką rozmowę mus
          > iałabym zacząć... Nie chcę, żeby mnie rzucił...

          Najlepije szczerze, powoli, keidy będziecie oboje siedzieli i nigdzie się nei spieszyli.
          Proszę:
          - chciałąbym dziś wieczorem z Toba porozmawiać
          - ale o co chdozi...
          - to nei na telefon, pogadajmy wieczorem, dobrze?
          - no dobra

          wieczór:
          - no to o czym chciałaś ze mną mówić?
          - o czymś dla mnei wstydliwym, zrobiłam coś z czego nei jestem dumna ale wiem, że lepije to szybko wyprostować niż w to brnąć
          - hmmm, zaczynam się bać....:), no dobra mów co ci leży na sercu bo rodzice zarpsioli na kolację...
          w tym miejscu łapie CIę paraliż, przerazenie ale przypominasz sobie że to wlasnie ten moment, ze trzeba powiedziec niż budować zwiazek na kłamstweku.

          - no więcc..... (tak wiem wiem ze nei zaczyna sie zdania od "więc") pamietasz jak sie poznalismy (?) no wlasnie wtedy zrobilam cos glupiego
          - no ale co... wyduś to w końcu
          - powiedziałam, że mam dyplom a prawda jest taka, że głupio mi było się przyanać że przerwałem po trzecim semestrze i dopiero teraz znów studiuję.

          - hmmmm, czemu, czemu to zrobilas?
          - nie mialam odwagi przyznać się. sorki. ale wolę to teraz wyjaśnić niż żeby to się miało ciągnąć.
        • berta-death Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:03
          Wszystko zależy od tego w jakich okolicznościach i na jakim etapie znajomości powiedziałaś mu o tym licencjacie. Jeżeli była to luźno rzucona uwaga w czasach jak jeszcze byliście obcymi sobie ludźmi i nigdy potem nie wracaliście do tematu, to nie widzę problemu. Możesz przy jakiejś okazji przypadkowo napomknąć, że faktycznie studiowałaś, ale pracy licencjackiej nie obroniłaś. Jak się będzie czepiał to powiedz, że dla świętego spokoju mówiłaś obcym że tego licencjata masz, bo po co prowokować jakieś dyskusje. Zwłaszcza z ludźmi, z którymi nie utrzymujesz żadnego kontaktu, natomiast wszyscy bliscy znajomi prawdę znają. I szczerze się zdziw, że nie wiedział o tym. Zapewne dlatego, że nigdy nie pytał wprost.

          Natomiast jak przez cały czas jak mantrę wmawiasz mu, że jesteś licencjatem, jasno wyraźnie i prosto w oczy i jeszcze jakieś anegdotki z tym związane wymyślasz to faktycznie masz problem.
          • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:17
            berta-death napisała:

            > I szcze
            > rze się zdziw, że nie wiedział o tym. Zapewne dlatego, że nigdy nie pytał wpros
            > t.

            Nie sądzę aby na czarne mówić białe było dobrym wyjściem z tego kłamstewka.
            Z tego co pisała autorka to chłopak nie jest idiotą i będzie wiedział że to kolejne kłamstweko i dodatkowo próba zrzucenia na niego winy "nie pytał".
          • mumia_ramzesa Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:36
            > I szczerze się zdziw, że nie wiedział o tym. Zapewne dlatego, że nigdy nie pytał wprost.

            No tak, powinien jej latarka po oczach i w krzyzowy ogien pytan: to kiedy zrobilas tego licencjata? Na jakiej uczelni? A dlaczego tej pracy nie ma w bibliotece?
            • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:38
              mumia_ramzesa napisała:

              > > I szczerze się zdziw, że nie wiedział o tym. Zapewne dlatego, że nigdy ni
              > e pytał wprost.
              >
              > No tak, powinien jej latarka po oczach i w krzyzowy ogien pytan: to kiedy zrobi
              > las tego licencjata? Na jakiej uczelni? A dlaczego tej pracy nie ma w bibliotec
              > e?

              Stare sprawdzone metody doświadczonych żon... :D:D:D:D
    • fajnajozia Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:38
      Nie wiem co robić. Mogłabym uprzedzić znajomych i rodziców, by podtrzymywali moją wersję, gdyby ten temat się nawinął, ale to jakaś żenada... Co byście zrobili na moim miejscu?

      Puknij się tak solidnie w czachę.
    • berta-death Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:40
      Powiedz tak jak Kwaśniewski, że studia masz, tylko licencjata nie obroniłaś. W zasadzie jak facet jest z toba tylko dlatego, że mu imponuje twoje wykształcenie to nie wiem czy warto w ten związek brnąć dalej.
      • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:43
        Nie dlatego, ale wiem, że gdyby przed poznaniem mnie znał prawdę, nie zwróciłby na mnie uwagi...
        • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:48
          grapelka napisała:

          > Nie dlatego, ale wiem, że gdyby przed poznaniem mnie znał prawdę, nie zwróciłby
          > na mnie uwagi...

          Jeśli "nie dlatego", to skąd wiesz, że nie zwróciłby uwagi? Poznaliście się na balu gdzie kazdy miał przyklejony do czoła dyplom?
          • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:50
            No nie wiem... Ale cholera, znam go już trochę i wiem, że dziewczyna po LO nie satysfakcjonowałaby go za bardzo... Szczególnie, że on wybiera się na doktorat, w zasadzie jest naukowcem, a nauka to jego życie... Nie wiem już sama...
            • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:21
              grapelka napisała:

              > No nie wiem... Ale cholera, znam go już trochę i wiem, że dziewczyna po LO nie
              > satysfakcjonowałaby go za bardzo... Szczególnie, że on wybiera się na doktorat,
              > w zasadzie jest naukowcem, a nauka to jego życie... Nie wiem już sama...

              Eeeetam, dziewczyny w trakcie LO już potrafią dobrze satysfakcjonować a co dopiero po skonczeniu. ;)

              BTW nie znam Was ale czy naprawdę dobrze Wam sie uklada? Chodzi mi o relacje - naukowca z kimś kto ma luźniejszy stosunek do nauki (bez krytykowania Cię)?
              • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 12:01
                Tak, dobrze. On wciąż się edukuje, a że ja teraz też zaczęłam i w końcu robię to, co kocham, to jesteśmy pochłonięci tym samym = nauką ;) Wcześniej chciałam być niezależna i takie tam i buntowałam się przeciwko rodzicom, aż w końcu dorosłam do swojej decyzji o kontynuowaniu nauki. Ale generalnie to nie jest główny temat naszych rozmów ;P Na szczęście ;)
      • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:45
        berta-death napisała:

        > Powiedz tak jak Kwaśniewski, że studia masz, tylko licencjata nie obroniłaś. W
        > zasadzie jak facet jest z toba tylko dlatego, że mu imponuje twoje wykształceni
        > e to nie wiem czy warto w ten związek brnąć dalej.

        Hola hola....., na razie wiemy tylko, że autorka wątku to kłamczuszka, skąd więc te Twoje założenie: "jak facet jest z toba tylko dlatego, że mu imponuje" ?
    • funny_game Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:44
      Kup sobie dyplom gdzieś pod dworcem centralnym i po krzyku.
      • soulshunter Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:49
        tam zaraz kup. Po co brnac w koszty? Sie sciaga wzor z netu, troche podrobi na fotoszopie, drukarka i włala! Dyplom jak talala. Pozniej w ramke, na sciane i jest dobrze. Nawet pieczatke mozna dorobic do kompletu.
        • funny_game Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:51
          Ale jak odpowiednio posmarujesz, to i indeks Twój w dziekanacie złożon będzie, dokumentacja przebiegu studiów, itp.
    • alpepe Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:57
      najpierw zrób mu loda, potem mu powiedz. Powinno być dobrze.
      • soulshunter Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 10:58
        albo w trakcie z zastrzezeniem, ze jak ja rzuci to nie polknie.
      • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:14
        alpepe napisała:

        > najpierw zrób mu loda, potem mu powiedz. Powinno być dobrze.

        ROTFL.... ale co prawda to prawda - widać mądrość życiową :).
    • a_nonima Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:13
      No to się zamotałaś nieźle.
      Motywację niby rozumiem, ale czas to wyprostować. Tylko faceci wrażliwi są i możesz usłyszeć, że już Ci nie zaufa i takie tam...
      • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:36
        a_nonima napisała:

        > ... czas to wyprostować. Tylko faceci wrażliwi są i mo
        > żesz usłyszeć, że już Ci nie zaufa i takie tam...

        Sądzisz, że płeć ma tu znaczenie? :)

        Ja uważam, ze jest dokladnie odwrotnie, facetowi ciezko wybaczyc zdradę przez kobietę ale takie pierdy powinny być zrozumiane i zapomniane.
    • mumia_ramzesa Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 11:42
      Ojej, przejmujesz sie. Shelly z "Przystanku Alaska" zapomniala powiedziec swojemu "chlopakowi", ze ma meza i wydalo sie, jak ow maz do niej przyjechal.
    • ursyda Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 12:02
      Piątek wieczór, kolacja:
      on: jak Ci kochanie minął tydzień?
      ona (na jednym wdechu): wiesz,co wszystko w porządku, anka wczoraj urodziła bliźniaki , możesz podać mi sól? nie wiem jak ona sobie poradzi z tym swoim Andrzejkiem, bo on wiesz nawet licencjata nie ma, tak jak ja, dziękuję możesz odstawić na miejsce, no i ta anka będzie miała ciężko, wiesz dwójka dzieci, a ona też zaczęła coś tam studiować ale przerwała, tak jak ja ostatnio, i jeszcze pieprz mi podaj, no ale będą musieli sobie radzić, a co u ciebie?
      • grapelka Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 12:08
        Hahahah :) Dzięki!

        Trochę mi lepiej, motywuję się, by mu powiedzieć, chociaż strasznie się boję...
        • ursyda Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 12:10
          Po prostu to zrób. Jeśli go szanujesz to powiesz mu prawdę.
          Powodzenia:)
        • urko70 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 12:12
          Gdyby Ci umknął to przypominam, że powyżej popełniłem Ci inną wersję dialogu. ;)
    • fantastyczna Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 13:08
      Miałam podobną sytuację :) Tylko, że prawdę powiedziałam po ślubie, co zupełnie nie było fair, ale wszystko zostało wybaczone. U mnie całe to kłamstwo dotyczyło tego, że powiedziałam mu że studia mam ukończone i normalnie pracuję, a prawda była taka że brakowało mi 2 lat... Więc wydaje mi się, że byłam w większym bagnie niż Ty.
      Wszystko zależy od człowieka, ja takiego kłamstwa bym nie przełknęła, natomiast mój mąż nie miał z tym żadnego problemu i nigdy mi tego nie wypomniał. Najważniejsze, że teraz studiujesz to co kochasz i ostatecznie będziesz miała wyższe wykształcenie, na którym Twojemu chłopakowi tak zależy.
      Powiedz jak najszybciej, ja długo się wahałam, męczyło mnie to aż w końcu dałam sobie deadline i pewnego dnia przez płacz wszystko wyznałam .Powodzenia :)
    • grapelka Po wszystkim. 21.10.11, 13:23
      Wysłałam mu maila... Na razie nie zadzwonił ani nie odpisał...
      • soulshunter Re: Po wszystkim. 21.10.11, 13:37
        <obgryza nerwowo paznokcie> i co dalej, co bylo dalej?
        • grapelka Re: Po wszystkim. 21.10.11, 14:00
          Odpisał mi.

          Zakochałem się w Tobie, a nie jakimś głupim papierku, ale na przyszłość nie duś w sobie takich rzeczy, bo po co?

          Jak to dobrze mieć tu ludzi, którzy człowieka ustawią do pionu i pomogą. Dziękuję! Ale tak się denerwowałam, że się rozpłakałam, jak mi to napisał...
          • soulshunter Re: Po wszystkim. 21.10.11, 14:16
            pasowaloby sie ostrym seksem odwdzieczyc. Tak myslę.
            • grapelka Re: Po wszystkim. 21.10.11, 14:20
              Hahahah :P
          • raohszana Re: Po wszystkim. 21.10.11, 14:47
            No to stawiaj flachę z okazji happy endu.
    • mmagi Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 13:25
      kup mgr na bazarze:/
      • simply_z Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 13:27
        jestemy w ogonie europy pod wzgledem jakos uniwersystetow ,a tak sie zachowujecie jakbys co najmniej Harvard rzucila.
    • astrofan Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 13:44
      buhhhhaa, po prostu poj...ło was na punkcie tego wykształcenia, cyrk!
    • marguy Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 14:02
      grapelka,
      prawde powiedz, prawde.
      Nie masz wyboru.
    • m-kow W kwestii formalnej 21.10.11, 14:37
      Bo ja jestem chyba nieco nie na bieżąco.
      Lat 25 i dylemat nieziemski wprost "Może chcieć mnie nie chcieć jak się dowie że ja bez licencjata jestem, jednak bo u nich wykształcenie ważne".
      Nawet się nie rozwinę na temat jakości obecnych "wykształceń" bo nie tu jest sedno.
      W jakim wieku się teraz dorasta, tak umysłowo? Po 30-tce?

      -
      "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
    • raohszana Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 14:42
      Przestali zachowywać się jak gó...arz i powiedzieli prawdę.
    • astrofan Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 14:52
      dobra, spróbujmy się zabawić i "naukowo" pownioskować w tym temacie

      przyjmijmy podejście bayesowskie (prawpodobieństwa subiektywne), z nieinformacyjnym jednostajnym rozkładem a priori

      jakie mamy możliwości:
      A. ona: mówi
      B. ona: nie mówi

      możliwe są następujące rezultaty jeżeli chodzi o trwanie związku,
      a) odchodzi od razu, bo go "to" rusza
      b) nie odchodzi, wybacza, akceptuje
      c) związek rozpada się za jakiś czas z innych powodów


      co nam z tego wychodzi


      A. ona: mówi
      A.1 on: akceptuje, szansa 1/2
      A.1.1 związek się rozpada z innych przyczyn, szansa 1/2 wg A.1 czyli 1/2*1/2=1/4
      A.1.2 związek jest trwały, żyli długo i szczęśliwie 1/2 z A.1 czyli 1/2*1/2=1/4

      A.2 on: nie akceptuje, szansa 1/2. koniec

      więc masz 25% że jeżeli powiesz zakończy się to dla ciebie docelowo pozytywnie, tak naprawdę szansa jest mniejsza bo "nauka" jest dla niego ważna więc nie 1/2 na odejście ale raczej np. 2/3 ale zostawmy jak było


      B. ona: nie mówi

      B.1 on: nie dowiaduje się od nikogo, szansa 1/2
      B.1.1 rozchodzą się z innego powodu 1/2 z B.1 =1/4
      B.1.2 są razem 1/2 z B.1 = 1/4

      B.2 on: dowiaduje się od kogoś, szansa 1/2
      B.2.1 odchodzi 1/3*1/2=1/6
      B.2.2 wybacza i nieodchodzi 1/3*1/2= 1/6
      B.2.3 odchodzi za jakiś czas z innych powodów 1/3*1/2=1/6

      czyli jeżeli nie powiesz masz szansę na trwały związek B.2.2+ B.1.2 =1/6+1/4= ok. 40%

      liczby niekłamią ... brnij dalej dziewczyno!

      chyba że założenia ... niewaściwe ;)

      ... kwestie moralne to inna sprawa
      • fajnajozia Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 14:59
        Astrofan, ja to chyba Twoją fanką zostanę :D
        • astrofan Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 15:19
          dobra, założymy klan, będziesz pierwszym oficerem, świat legnie u naszych stóp ;)
          • fajnajozia Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 15:44
            obra, założymy klan, będziesz pierwszym oficerem, świat legnie u naszych stóp ;)

            Szympans będzie prał, a uczucia będą określane w kelwinach, albo żeby było bardziej precyzyjnie, w miredach :)
    • miau_weglowy Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 15:03
      powiedz, ze pracowalas w FBI, stad twoja historia
    • ikcort Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 21.10.11, 15:40
      > Na początku związku skłamałam, że zrobiłam licencjata, a prawda jest taka, że po kilku
      > semestrach rzuciłam studia i poszłam do pracy.
      > Co byście zrobili na moim miejscu?

      Byśmy na Twoim miejscu przestali udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Spójrz na mnie: nie skończyłem studiów, w zasadzie nie mam nawet matury, ponieważ zgubiłem świadectwo (został mi jedynie odpis) – i nigdy tego przed nikim nie ukrywam, nawet tu, na forum.
    • aggnieszkaa008 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 05.02.12, 16:41
      ja mam problem ponieważ byłam na czacie poznałam chłopaka bardzo fajnego jak się okazałało to razem chodziliśmy do jednej szkoły ale ja się na początku bałam i dałam mu koleżanki zdjęcie a nie swoje a teraz jest mi cholernie przykro bo chyba wiem że bedzie to juz koniec bo on przez te sam przezycia przeszedl co ja i nie wiem co zrobić więc pomocy błagam!!! nie wiem co robić bo nie chce już dalej brnąc w to kłamstwo bo jak dojdzie do spotkania to ca ja mu powiem... wiec pomocy
      • olamka1 Powiesz: 05.02.12, 16:47
        "Serio wysłałam Ci nie moje zdjęcie. O kurczę! Ale chyba nie jesteś rozczarowany..." :)
    • asiu_3 Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 05.02.12, 16:55
      Im szybciej sie przyznasz, tym lepiej.
    • jeriomina Re: Skłamałam i dalej wrnę w g...wno. Co robić... 05.02.12, 17:07
      Nie takie rzeczy się dzieją... znałam laskę która twierdziła że studiuje 3 kierunki na raz, prezentując przy tym wybitne prostactwo w obejściu ;-)
Pełna wersja