benika.si
25.10.11, 13:46
Mam taki problem z facetem że on ma coś takiego w charakterze że jak się pokłócimy czy nawet posprzeczamy o drobnostkę on ucieka. Poprostu odwraca się na pięcie i idzie zostawiając mnie samą na ulicy, obojętnie czy to jest dzień czy wieczór. Obraża się jak małe dziecko a ma 43 lata!!! Ogólnie po za tym nie ma między nami poważniejszych problemów tylko to ale jest to dla mnie bardzo denerwujące i sprawia mi przykrość. Wiele razy z nim o tym rozmawiałam, przepraszał i obiecywał że więcej tak się nie zachowa a później to się powtarza. Co mam z tym zrobić? Jak dać mu nauczkę żeby zapamiętał to i już nigdy tak nie postąpił? Macie jakieś rady? Jak wy byście się zachowały na moim miejscu?