nagła emigracja

25.10.11, 19:30
jesteśmy razem od dwóch lat.
od kilku miesięcy nie mam pracy i mamy problemy finansowe.
on wyjechał do pracy za granicę, praktycznie z dnia na dzień, beze mnie.
niby chce zarobić na wesele, ale czarno to widze..
dla niego to chyba koniec związku.

tyle, musiałam się tylko wygadać
    • spawacz.drewna Re: nagła emigracja 25.10.11, 19:35
      spoko, czasem bywa h...&^& by bylo potem lepiej
    • varia1 Re: nagła emigracja 25.10.11, 19:36
      jeśli ci ulżyło, że się wygadałaś, to ok

      według mnie, jeśli ktoś wyjeżdża, z dnia na dzień, nie omawiając niczego wcześniej z osobą z którą podobni "jest razem 2 lata", to może lepiej nie pakowac się z nim w głębsze zależności
      • alpepe Re: nagła emigracja 25.10.11, 20:09
        amen, amen, amen.
    • samuela_vimes Re: nagła emigracja 25.10.11, 19:40
      Kolejne moje zdziwienie cierpliwością forumowych kobiet. Anioły same.
    • gyubal_wahazar Re: nagła emigracja 25.10.11, 19:45
      Luby pojechał tyrać na wasze wesele ?? Nie na kąt dla was, czy graty do niego, tylko na ochlaj dla cioć i wujków ? Ta historia dzieje się teraz czy za tow Wiesława ?
    • happy_time Re: nagła emigracja 25.10.11, 19:53
      Planowaliście chociaż wesele?
      Tak sobie pewnego dnia powiedział, że jutro wyjeżdża? Moim zdaniem co najmniej dziwne. Dzwoni chociaż do ciebie czy zarabianie na wesele pochłania cały jego czas?
    • czadroman Re: nagła emigracja 25.10.11, 20:37
      >beze mnie
      oto istota tej wypowiedzi
    • sofitell Re: nagła emigracja 25.10.11, 20:44
      Wolałabyś siedzieć z nim w domu tworząc duet bezrobotnych? Ciesz się, na robotnego faceta trafiłaś, który nie czeka, aż mu manna z nieba spadnie.
    • wersja_robocza Re: nagła emigracja 25.10.11, 20:45
      Nie byłabym pewna czy to na wasze wesele zarabia.
      • gs.x Re: nagła emigracja 25.10.11, 22:08
        a ja nie bylbym taki pewny czy zarobi.
        • wersja_robocza Re: nagła emigracja 26.10.11, 11:21
          gs.x napisał:

          > a ja nie bylbym taki pewny czy zarobi.

          Sugerujesz, że ordynarnie dał dyla? :>
    • lacido Re: nagła emigracja 25.10.11, 21:23
      Wygląda na to, że się po prostu zmył ;/
      Pomyśl sobie co by było gdyby Co taki numer wykręcił za jakie 5 lat jakbyś miała ze dwoje dzieciaków, nie ma tego złego...
    • soulshunter Re: nagła emigracja 26.10.11, 09:00
      Wiesz ze masz swieta racje bedac oburzoną na te cala sytuacje? Przeciez moglas jechac z nim i za granica siedziec w dumu na bezrobotnym za grube ojro a nie za nedzne 400 zl.
    • alienka20 Re: nagła emigracja 26.10.11, 12:12
      Znam ten typ i radzę trzymać się z daleka, bo z dziećmi już nie byłoby tak kolorowo. Ze swoim facetem parę miesięcy przygotowywaliśmy się do jego przeprowadzki, uzgadnianie wszystkiego itd. W stanach największego wkurzenia myślałam o pójściu w ch.olerę z dnia na dzień, ale po ochłonięciu myśl "tak się nie robi".
    • lonely.stoner Re: nagła emigracja 26.10.11, 13:34
      ale napisz konkretnie - jakto z dnia na dzien? czy chodzi o to ze po prostu uciekl, zmyl sie bez slowa? czy moze byl bezrobotny od dluzszego czasu i nagle dostal jakas ciekawa oferte pracy za granica z dnia na dzien i nie mial czasu zeby sie zastanawiac tylko brac ta prace? lepsze to niz tkwienie w marazmie z ktorego nie ma wyjscia.
      • vaude Re: nagła emigracja 26.10.11, 20:21
        fakt..bardziej to drugie.
        miał kiepską pracę i dostał dobrą ofertę. ale dostał ofertę bo zaczął szukać za granicą..o czym zapomniał wspomnieć.
        była karczemna awantura pod tytułem: "tak się nie robi" i w końcu przyznał mi rację i przeprosił..
        tylko kurna co dalej?
        bo on tam, ja tu. ani razem ani osobno.
        najgorsze jest to, że ja tu perspektyw dla siebie nie widze i chętnie bym wyjechała, gdyby on tego wyjazdu nie załatwił za moimi plecami.
        teraz nie moge jechać w to samo miejsce, bo facet stwierdzi, że opłacało się tak postąpić, żeby postawić na swoim i nie uzgadniać szczegółów wyjazdu (np kraju, do którego jedziemy)
        a już kompletnym bezsensem będzie, jesli ja teraz wyjade do innego kraju.

        jak kurna postąpić, zeby durniowi nie iść na rękę a samej nie zachować się dziecinnie?
        • lonely.stoner Re: nagła emigracja 26.10.11, 20:38
          a ustaliliscie przynajmniej na ile ten wyjazd ma byc?? i czy byc moze on nie moglaby tam znalezc jakiejs pracy dla Ciebie i moglabys dolaczyc do niego?

          jesli to ma byc wyjazd na krotki okres to nie musi to byc chyba jakas extra praca, mozesz sie zajmowac dziecmi albo starszymi osobami, albo po prostu pracowac w jakiejs fajnej knajpie jako kelnerka.

          Chociaz uwazam ze jesli on tak sobie wymyslil ze 'bardziej sie oplaca nie ustalac szczegolow wyjazdu' to juz jest dziwaczne, nie rozumiem jaki motyw sie za tym kryje i w jaki sposob sie to moze bardziej oplacac?? Jesli jest jakies normalne uzasadnienie tego wszystkiego - ktore on potrafi przedlozyc, to rozwaz czy nie byloby mozliwe zebys teraz do niego dolaczyla (jesli nadal chcesz).
        • mumia_ramzesa Re: nagła emigracja 27.10.11, 11:10
          To sa jakies durne gierki: chetnie bym wyjechala, ale nie wyjade, zeby sobie nie pomyslal.
          Dowiedz sie czy on chce zebys przyjechala, bo to jest podstawa. Jesli uciekl od Ciebie to nie ma co, ale jesli nie, to kogo karzesz swoim niejechaniem? Tam byc moze bys znalazla prace, nawet jesli nie wymarzona, to jakos bedziesz zyla a nie siedziala bezczynnie.
        • 83kimi Re: nagła emigracja 27.10.11, 14:31
          Oboje zachowujecie się dziecinnie. Takie rzeczy ustala się razem, a zachowanie typu "wyjechałabym, ale nie chcę dać mu tej satysfakcji" jest dobre dla dzieci w przedszkolu.
          Czy rozmawialiście razem o przyszłości?
          Czy mieszkaliście razem?
          Jak długo jesteś bez pracy? Czy rozmawialiście o Twoim szukaniu pracy?
          Czy znasz język kraju, do którego on wyjechał? Czy coś Cię trzyma w Polsce?
          Czy go kochasz i chcesz z nim być mimo wszystko?
          Czy on okazywał Ci miłość?

          Odpowiedz sobie na te pytania i mam nadzieję, że podjęcie decyzji będzie łatwiejsze.
    • vaude Re: moderowanie forum 26.10.11, 20:22
      na rozmowę nt moderacji forum zapraszam na Forum o forum.
      ten wątek to nie miejsce na spory tego typu :P

      z poważaniem dla moderatora, który sam powinien się wyciąć
      vaude
    • maly.jasio nagła emigracja. wewnetrzna 27.10.11, 15:26
      vaude napisała:

      > jesteśmy razem od dwóch lat.
      > od kilku miesięcy nie mam pracy i mamy problemy finansowe.
      > on wyjechał do pracy za granicę, praktycznie z dnia na dzień, beze mnie.
      > niby chce zarobić na wesele, ale czarno to widze..
      > dla niego to chyba koniec związku.

      jakis czas temu tez musialem nagle udac sie na emigracje.
      wewnetrzna.
      Szanowna przestala mnie rozumiec, a na rozwod i nowe osobne zycie brak mi bylo kasy.
      do tej pory na niej pozostaje i zbieram kapital na nowy start.
      nie wiem jednak, czy zdaze, wiec tez czarno to widze.
      • vaude Re: nagła emigracja. wewnetrzna 28.10.11, 21:45
        a od kiedy trzeba mieć kase na rozwód? i co zrobisz jak nie uzbierasz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja