mój syn nie może pogodzić studiów i pracy

    • kora3 Życie mu nie dało w de jeszcze po prostu 29.10.11, 17:06
      Sorry, ale chyba za bardzo niańczysz syna. Pisze to bez złosliwości.
      Jakby musiał godzić prace ze studiami, bo np. nie miałby na kolejne poprawki (qrde, gdzie te zcasy moich studiów, gdzie nie było w nieskończonosc poprawek i poprawek i nieuków potem na peczki?) a do zapłacenia miałby czesne, prąd, mieszkanie i zarcie, to zaraz by umiał pogodzić prace i studia. alboe zostawił studia, skoro nie daje.

      Z całym zresztą szacunkiem, ale administracja to ... no wiesz. Za moich zcasów studenckich a poziom był wówczas iobiektywnie wyzszy na niemal wszystkich uczelniach, bo wtedy jeszcze szli na jakość:)), jak ktoś był na prawie i miał same doły, to pytali, czy go skreslic, czy chce na administracje. A co dopierto teraz i zaoczna.
      Albo chłopak jest po prostu megaleń, albo no niestety, głowy do nijakiej nauki nie ma - tzra sie z tym pogodzić. JAko magazynier nie pracowałam nigdy, ale widziałam, jak wygląda taka praca z grubsza i niczego jakiegoś megaskomplikowanego w tym nie widzę:) skoro sasiad moich rodziców po zawodówce daje z tym rade, to chyba nie jest to szczyt trudnosci.

      Chłopak po prostu ma zapekecze , mama ugotuje, posprzata, poda i jeszcze prosi, zeby raczył się uczyć i czasem dołozyć do zycia. Śmieszne, ale to takze TWOJA wina. Ty go tego nauczyłaś.

      Przestań prowadzić za rekę. Ma pracowac, dokładać się do życia w domu, a jak sobie nie radzi ze studiami,. to jego problem. Inna bajka, gdyby był chory, miał jakieś problemy, ale tak... pępowinę czas zwijać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja