mandrynka
28.05.04, 19:21
Uciekłam z domu.
W dzień Matki wyszłam bez słowa gdy przez godzinę nie było nikogo,
zapakowałam co trzeba do taksówki i nie wrócę. Zostawiłam wszystko. Mam dość.
Wygrała. Oddaję jej wszystko, jej synka, domek i działkę z drzewkami. Niech
się udławi. Jej synek też.
Mówię Wam dziewczyny! Nigdy, przenigdy, przeprzenigdy nie zgódźcie się
mieszkać pod jednym dachem z teściową! Zwłaszcza taką mamuśką. Nawet jeśli to
domek, a nie mieszkanie w bloku!