Znacie to spojrzenie obcych bab

01.11.11, 15:34
kiedy wchodza w "dyskurs" z Waszymi mezczyznami? Taki nagly promien radosci, usmiech szczescia, powiew mlodosci i radosci.
Juz drugi raz mi sie zdarzylo zaobserwowac. Pije sobie z paniami piwko, dzwonie do meza, zeby nas zawiozl z imprezy do domu, bo wiem, ze jest niedaleko. Pozwalam mu wpasc na babska impreze tylko "na kielbaske", bo ma nas zabrac samochodem. "Kielbaska" trwa zaledwie 10 minut, podczas ktorych normalnie dotychczas zachowujaca sie kolezanka, nagle ma zmieniony, czyt. odmlodzony, wyraz twarzy. Nie umiem tego opisac-taka radosna i mlodziencza sie robi.
Nie, ze zazdrosna jestem, ani, ze sie mezem chwale, tylko pytam czy zauwazacie takie cos, czy to jest widoczne (nie nachalne migdalenie, tylko wyrazna zmiana wyrazu twarzy-na lepsze)? Kiedys to mi maz imputowal, ze sie tam "usmiechalam inaczej" do kolegi. Kolega absolutnie mnie nie interesowal, ale moze kobiety tak nieswiadomie, szczerza zeby do samcow, "na wszelki wypadek"?
Wczoraj 10 godzin pracowalam, to dzisiaj moge sie powyglupiac, co?
    • ikcort Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 15:39
      > Pozwalam mu wpasc na babska impreze tylko "na kielbaske", bo ma nas zabrac
      > samochodem "Kielbaska" trwa zaledwie 10 minut, podczas ktorych normalnie dotychczas
      > zachowujaca sie kolezanka, nagle ma zmieniony, czyt. odmlodzony, wyraz twarzy. Nie
      > umiem tego opisac-taka radosna i mlodziencza sie robi.

      Słodki Boże! A co to znaczy wpaść na kiełbaskę? Cóż się kryje za tym eufemizmem? :/
      • six_a Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 15:47
        nie mów, że byś się nie zachwycił i nie odmłodniał o co najmniej 20 lat.

        https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSSh3FDln-6Lprdajk07hBcXGyRJC7S2lAG37b3GWnGCt2NJb_G
        • ikcort Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:05
          > nie mów, że byś się nie zachwycił i nie odmłodniał o co najmniej 20 lat.

          Boże, Six_a, błagam wypluj te słowa! Ja mam lat 27, gdybym odmłodniał o 20, to… gdybym odmłodniał o 20 lat, to zaprowadzono by mnie po wczesnej pobudce i lekkim śniadanku wprost do ławki szkolnej z pierwszakami, i cały koszmar zacząłby się od początku!

          Pewien polski pisarz emigracyjny opisał kiedyś taką właśnie absurdalną sytuację, czytałem to, istny koszmar!
          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:09
            Pewien polski pisarz emigracyjny opisał kiedyś taką właśnie absurdalną sytuację, czytałem to, istny koszmar!
            Jaki koszmar, przecie to komedia byla. W dodatku w tej szkole mial przygody milosne...
            • ikcort Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:17
              > Jaki koszmar, przecie to komedia byla.

              Dla jednych komedia, dla innych koszmar. Ja w każdym razie nic w tym śmiesznego nie widziałem. Albo może inaczej: w formie jakoś tam to było śmieszne, ale np. Dzień Świra czy powieści Vonneguta też są śmieszne w formie, komiczne, ale w rzeczywistości kryje się za tym co? – Czarna rozpacz.

              Tak też właśnie zinterpretowałem Ferdydurke na wypracowaniu klasowym, ale pani od polskiego nie była prawdę mówiąc szczególnie zachwycona. Zresztą, w ogóle nie specjalnie sobie przypadliśmy do gustu.

              > W dodatku w tej szkole mial przygody milosne...

              Też miałem przygody miłosne w szkole, a to żadna pociecha. Zresztą można mieć i gdzie indziej.
              • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:28
                Tak też właśnie zinterpretowałem Ferdydurke na wypracowaniu klasowym, ale pani od polskiego nie była prawdę mówiąc szczególnie zachwycona. Zresztą, w ogóle nie specjalnie sobie przypadliśmy do gustu.

                Moze Pani sie zgadzala, tylko z ortografia kulales i musiala trojczyna postawic;) Bo jesli sie nie myle, to mowiac dzisiejsza terminologa "wstrzeliles sie raczej w klucz".

                Ja tam pekalam ze smiechu i na Ferdydurke i na Dniu swira, ze mozna smutki zycia w tak smieszny sposob pokazac. Smiech podziwu dla autorow i ich talentu. Przebil to wszystko tylko Mrozek swoim Tangiem, jak dotyczczas, ale mam swiadomosc, ze do konca zycia i tak wszystkiego co warte nie da sie przeczytac czy zobaczyc.
                A i w szkole to takich Ferdydure nie wolno czytac moim zdaniem.
                • ikcort Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:39
                  > Moze Pani sie zgadzala, tylko z ortografia kulales i musiala trojczyna postawic ;)

                  Oj, obawiam się, że było gorzej: ocena dopuszczający zdaje się (dawniej mierny). I nie, nie chodziło o ortografię. :)

                  > Bo jesli sie nie myle, to mowiac dzisiejsza terminologa "wstrzeliles sie raczej w klucz".

                  Możliwe. Zresztą niechby i nawet nie: czy współczesne teorie literackie nie pouczają przypadkiem, że prawdziwie dobre dzieło literackie może być interpretowane na wiele różnych sposobów?

                  > Ja tam pekalam ze smiechu i na Ferdydurke i na Dniu swira, ze mozna smutki zycia
                  > w tak smieszny sposob pokazac. Smiech podziwu dla autorow i ich talentu.

                  No ja też się śmiałem przy obu, prawdę mówiąc. I to w głos! :) Ale, jak powiadam, wyłącznie z formy.

                  > Mrozek swoim Tangiem

                  Bardzo świetny utwór! Choć, między nami mówiąc, znam go jedynie z Teatru Telewizji, nie czytałem niestety.
                  • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:42
                    Bardzo świetny utwór!

                    Nie bluznij, to jest arcydzielo!
                    A na marginesie, to z jakiego nicka sie przepoczwarzyles? Bo ja tu taki samotny gracz, nie mam od kogo sie dowiedziec?
                    • ikcort Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:03
                      > A na marginesie, to z jakiego nicka sie przepoczwarzyles?

                      Ha ha! Rzeczywiście, miałem już parę nicków, ale z jakichś przyczyn się je w końcu zmienia, prawda? :)
                      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:10
                        No nie daj sie prosic:) A mielismy do czynienia?
                        • ikcort Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:22
                          > No nie daj sie prosic:)

                          Nie, bo bywałem trollem albo co gorsza wypisywałem jakieś brednie na poważnie, nie chcę, żeby ktoś to czytał.

                          Biednego towarzysza Ikcorta bez świadectwa też pewnie uśmiercę prędzej czy później, szczególnie że forum ku... uzależnia, a ja nie bardzo mogę sobie pozwolić na tracenie takich ilości czasu. :/ Tylko że nie miałem na razie odpowiedniego przypływu silnej woli.

                          > A mielismy do czynienia?

                          Chyba nie jakoś bliżej. Tzn. Twój nick kojarzę, migał gdzieś zawsze, ale żadnych interakcji sobie nie przypominam.
                          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:32
                            "Nie, bo bywałem trollem albo co gorsza wypisywałem jakieś brednie na poważnie, nie chcę, żeby ktoś to czytał. "

                            Oj jakie to ludzkie, przeciez wszyscy tu tak :))) Chociaz nie wiem, niektorzy sie bezwstydnie nie wstydza swoich dawnych wypowiedzi i trwaja pod tym samym nickiem.

                            Alez mnie intrygujesz. No powiedz choc na priv. Co mam ci dac w zamian?
                            • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 19:20
                              kochanic.a.francuza napisała:


                              > Alez mnie intrygujesz. No powiedz choc na priv. Co mam ci dac w zamian?

                              Jak ci powie, to przekaż mi, co? Bo mnie też to intryguje.

                              Zresztą zainteresowałby mnie każdy człowiek, który produkuje posty z taką częstotliwością, o podobnej objętości i jednocześnie z nieczęstą na forum dbałością o formę, nie wku...ając mnie przy tym ich treścią. A w dodatku jeszcze podający się za informatyka. Myślałam, że to jakiś humanistyczny świeżak, który nie zdążył zwątpić w celowość takiej aktywności, a tutaj mamy deklarację o wcześniejszych wcieleniach. Dziwadło, cholera.

      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 15:52
        O jezu, ales Ty czerstwy: wpadasz, zwijasz kielbaske i koniec. Co za dziwy?
        • ikcort Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:00
          > O jezu, ales Ty czerstwy: wpadasz, zwijasz kielbaske i koniec. Co za dziwy?

          Przepraszam, miałem pewne nieprzyzwoite skojarzenie, wygląda na to, że mylne.

          PS Nikt mi jeszcze nigdy nie powiedział, że jestem "czerstwy". Co to znaczy? :)
          • wez_sie Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:23
            że jeszcze nie zepsuty
            • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:30
              Ale tez juz nie do spozycia
        • six_a Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:21
          >że jestem "czerstwy". Co to znaczy?
          świeży, tyle że po czesku;)
          • ikcort Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:31
            > >że jestem "czerstwy". Co to znaczy?
            > świeży, tyle że po czesku;)

            Ależ w polszczyźnie też funkcjonuje w takim znaczeniu, np. w połączeniu wyrazowym czerstwy staruszek. W informatyce (bo ja jestem informatykiem) nazywamy takie zjawisko "polimorfizmem". Otóż zależności, czy naszym obiektem jest tu człowiek, czy pieczywo, słowo czerstwy znaczy bądź świeży, bądź nieświeży. Bardzo szczególne zjawisko.

            No. Tylko że ja nie jestem pewien, czy to był rzeczywiście komplement w jej palcach, tej kochanic.y.francuza. :/ Ale chyba nie. :(
            • six_a Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:35
              to może wróćmy do kiełbaski, która nie była czerstwa, ani tym bardziej obca;)

              kochaniiiiiiiiiiiiica, z czym jadłyście kiełbaskę i kto płacił?
              • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:45
                Kielbaska byla niemiecka z chinska musztarda (tez dobra). kazdy placol za siebie, ja dodatkowo za swojego samca. Boze, ile toto je!
            • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:48
              No. Tylko że ja nie jestem pewien, czy to był rzeczywiście komplement w jej palcach, tej kochanic.y.francuza. Ale chyba nie.

              Palcami tez moge sprawdzic jakby co. A tu czerstwy (czt, twardy) to nawet brzmi obiecujaco.
              Wyszlo, ze komplement;)
    • zamysleniee Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 15:51
      a tam, alkohol działa i tyle :D
      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 15:53
        A ta druga kolezanka t miala taki usmiech na imprezie bezalkoholowej. Sie pytam, czy tez tak macie, czy moze jakims przypadkiem, maz moj do przystojnych nalezy, bo po latach prania skarpetek to sie takie rzeczy zapomina;)
        • zamysleniee Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 15:58
          dla mnie generalnie zajęty facet to jest aseksualny, w sumie może nie zdaję sobie sobie sprawy ale oceniam siebie jako osobnika nie produkującego się przed gatunkiem rodzaju męskiego
          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:17
            oceniam siebie jako osobnika nie produkującego się przed gatunkiem rodzaju męskiego

            Jamyse, ze wiekszosc kobiet sie tak "coolasto" ocenia. Te moje dwie kolezanki tez.
            • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:18
              > Jamyse, ze wiekszosc kobiet sie tak "coolasto" ocenia. Te moje dwie kolezanki t
              > ez.

              Mezczyzni tez w sumie. ma takiego w pracy. Udaje, ze nic absolutnie, ale takie rzeczy sie czuje. No nie bede iecej pisac bo zaraz Urcia napisze mi jakis wulgaryzm ze zlosci i sie zacznie znowu...
            • zamysleniee Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:30
              wiem kiedy sie produkuję, jak mam interes w czymś, a obcy facet to żaden interes mój ;)
              • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:40
                no ale podswiadomosc i te sprawy? jestes pewna?
                • zamysleniee Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:44
                  jestem, ale kto mnie tam wie :D
    • potworski Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 15:59
      "słuchajcie mam taki problem=wszędzie gdzie się nie ruszę to wszyscy się za mną oglądają. No normalnie spokoju mi to nie daje. Nawet jak wpieprzam kebab w budce i jestem umazana musztardą delikatesową to faceci wciskają mi swój numer telefonu. Jak wchodzę do Castoramy po nożyczki to już przy kasach podbiega ośmiu panów z różnymi modelami. No i teraz pytanie do was...no właśnie...jakie tu zadać pytanie? Może takie=przez jakie "h" piszemy słowo huśtawka?"
      • rannie.kirsted Re: Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 16:12
        no dobra ale autorka pisze o swoim slubnym o ktorego ewidentnie robi sie zazdrosna albo laie jakies paranoje
        • kochanic.a.francuza Re: Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 16:15
          > no dobra ale autorka pisze o swoim slubnym o ktorego ewidentnie robi sie zazdro
          > sna albo laie jakies paranoje

          Oj ludzie jakie Wy kumate inaczej jeZtescie. Ja sie upewniam tylko czy po mnie tez widac jak mi sie jakis "zabroniony" samiec podoba. I czy po Was tez widac i czy jestescie tego swiadome, badz nieswiadome.
          • potworski Re: Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 16:20
            kochanic.a.francuza napisała:

            > Oj ludzie jakie Wy kumate inaczej jeZtescie. Ja sie upewniam tylko czy po mnie tez widac


            Zatem powiedz mi jak dzięki opiniom forumowiczów upewnisz się, że po tobie też widać? Tak samo jak upewnisz się czy chodzi o przystojność twojego męża?
            • kochanic.a.francuza Re: Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 16:33
              Zatem powiedz mi jak dzięki opiniom forumowiczów upewnisz się, że po tobie też widać? Tak samo jak upewnisz się czy chodzi o przystojność twojego męża?


              A co skolowales sie i juz nie wisz o co mi chodzi?
              No to odpowiadam o to pierwsze a jak to nie wiem. Niech laski pisza, zobaczymy. Ty tez sie wypowiedz. myslisz, ze widac po Tobie, ze Ci wpada w oko, nawet jak maz czy chlopak obok siedzi i sie starasz udawac, ze nic, a nic? A nie tam swoja "literature" wklejasz.
              • potworski Re: Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 16:39
                kochanic.a.francuza napisała:

                > A co skolowales sie i juz nie wisz o co mi chodzi?


                Sądzę, że wiem o co ci chodzi a powyższym pytanie. Gdyby faktycznie chodziło ci o to co w postawionym wprost pytaniu i wyjaśnieniu do tych pytań, to musiałbym cię uznać za niespełna rozumu, bo to jest tak jakbym ja zadał pytanie na forum: "jak sądzicie? Czy ja wolę dżem wiśniowy czy śliwkowy?".

                > No to odpowiadam o to pierwsze a jak to nie wiem. Niech laski pisza, zobaczymy.
                > Ty tez sie wypowiedz. myslisz, ze widac po Tobie, ze Ci wpada w oko, nawet jak
                > maz czy chlopak obok siedzi i sie starasz udawac, ze nic, a nic? A nie tam swo
                > ja "literature" wklejasz.


                A skąd mam to wiedzieć co po mnie widać? Nie mam jeszcze takiej umiejętności, żebym wyszedł z siebie i usiadł obok na taborecie i popatrzył.
                • kochanic.a.francuza Re: Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 16:50
                  A skąd mam to wiedzieć co po mnie widać? Nie mam jeszcze takiej umiejętności, żebym wyszedł z siebie i usiadł obok na taborecie i popatrzył.

                  Totez w pytaniu bylo "jak myslisz". A jesli nie byo to dopisuje tutaj, wiec szybko odpowiadaj: jak myslisz, a nie jak sprawdziles doswiadczalnie.
      • kochanic.a.francuza Re: Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 16:13
        Oj Potworski, jaki Ty jeszce nlodziutki. Zaczepiasz mnie w odwecie? Ze skrytykowalam kiedys twoje pisarstwo?
        A gdzie slawetne metafory? Pszczolki dolne i takie tam porownania? I czy Kraa przeczytales, ktorego polecalam. I nie i tu z jakimis hustawkami. Zreszta to do kobiet bylo. Sie nie wypowiadaj w temacie.
        • potworski Re: Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 16:16
          Hahaha=chyba jednak nie znasz tak potworskiego jak ci się wydaje. Potworski nie zna czegoś takiego jak odwet, ponieważ nie obchodzą mnie osoby, które piszą dany temat. To co komentuję to wątek i nie interesuje mnie czy pisze go osoba, z którą miałem na forum wcześniej do czynienia czy też nie.

          kochanic.a.francuza napisała:

          > Oj Potworski, jaki Ty jeszce nlodziutki. Zaczepiasz mnie w odwecie? Ze skrytyko
          > walam kiedys twoje pisarstwo?
          > A gdzie slawetne metafory? Pszczolki dolne i takie tam porownania? I czy Kraa
          > przeczytales, ktorego polecalam. I nie i tu z jakimis hustawkami. Zreszta to do
          > kobiet bylo. Sie nie wypowiadaj w temacie.
          • kochanic.a.francuza Re: Kolejny wątek w stylu:= 01.11.11, 16:21
            No to podajmy sobie dlonie-tez nie widze nickow.
            Ale w takim razie znowu musze zganic za powtarzalnosc: znowu przesmiewczy koment Potworskiego w stylu: "kolejny watas....". A sam nie nie widzi ze kolejny watwas w tym samym stylu plodzi.
    • martishia7 Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:16
      Normalka, każda kobita to robi z mniejszym lub większym natężeniem, bardziej albo mniej świadomie. Ty też. Ja odnotowałam, że świadomie wchodzę w taki tryb wobec facetów, których kobiet nie lubię.
      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:22
        "że świadomie wchodzę w taki tryb wobec facetów, których kobiet nie lubię."

        Znaczy te kolezanki mnie nie lubia?
        • my_favourite_axe Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:27
          kochanic.a.francuza napisała:

          > "że świadomie wchodzę w taki tryb wobec facetów, których kobiet nie lubię."
          >
          > Znaczy te kolezanki mnie nie lubia?

          Spokojnie, koleżanki, czyli "obce baby" lubią Cię tak samo jak Ty je :)
          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:35
            "Spokojnie, koleżanki, czyli "obce baby" lubią Cię tak samo jak Ty je "

            ja je bardzo, inaczej nie zasuzylyby sobie na piwko w moim towarzystwie;)
        • martishia7 Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:32
          Właśnie, miałam złożyć zastrzeżenie, że to nie znaczy, że koleżanki Cie nie lubią i zapomniałam. Nie. Ja to ja. Innych powodów może być wiele. Koleżanka ma jakiś problem z brakiem adoracji - bądź to we własnym związku, bądź generalnie. Znam przypadek kobiety u której taki tryb to skutek niesamowicie niskiego poczucia własnej wartości i zakompleksienia - ciągle musi szukać atencji, żeby sobie potwierdzić, że nie jest źle (a dodam, że jest b. atrakcyjna). Może to stary nawyk z czasów poszukiwań, silnie zakorzeniony.
          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:37
            Eee. kolezanki raczej kompleksow nie maja tylko sa singielki albo rozwodki i im sie wydaje, ze moj samiec to jakies cudo. Pewnie patrze na niego przez pryzmat mnie i stad takie nieporozumienie;)...hi, hi.
    • eat.clitoristwood Ja nie znam tego spojrzenia:( 01.11.11, 16:35
      Mnie baby nie oglądają pożądliwie przy kiełbasie. Bynajmnie nie dlatego, że kiełbasę spożywam w ukryciu.
      • kochanic.a.francuza Re: Ja nie znam tego spojrzenia:( 01.11.11, 16:39
        Ale to nie Tobie sadzic takich spojrzen. To zony trza sie zapytac:)

        A czy Twoi koledzy czasem zmieniaja wyraz twarzy jak sie zona w jakims atrakcyjnym wycieciu pojawi nagle?
        • eat.clitoristwood Re: Ja nie znam tego spojrzenia:( 01.11.11, 16:46
          kochanic.a.francuza napisała:
          > A czy Twoi koledzy czasem zmieniaja wyraz twarzy jak sie zona w jakims atrakcyj
          > nym wycieciu pojawi nagle?

          Nie pojawiam mojej żony w towarzystwie w ogóle, w trosce o związki (obecne i ewentualne) kolegów. Na zakupy, bądź do wynoszenia śmieci zakłada burkę a pocztę przyjmuje tylko elektroniczną, coby listonosza w sobie nie rozkochać.
          • kochanic.a.francuza Re: Ja nie znam tego spojrzenia:( 01.11.11, 16:57

            > Nie pojawiam mojej żony w towarzystwie w ogóle, w trosce o związki (obecne i ew
            > entualne) kolegów. Na zakupy, bądź do wynoszenia śmieci zakłada burkę a pocztę
            > przyjmuje tylko elektroniczną, coby listonosza w sobie nie rozkochać.

            Jaka swiatla kobieta. A mowia, ze Ci Arabowie glupi sa. Powinnismy sie od nich uczyc.
            Apropos bylam kiedys w takim islamistycznym kraju i...nie ze cos tam mam na Zone, ale...oni te burki tak potrafia w miejscu pubicznym podwinac do gory i sie piescic nawet na lotnisku, w obecnosci klienta. ja nie wiem, moze jednak te pasy jak im tam bylo..o, pasy cnoty w jakims nowoczesmejcszym wydaniu? Dajmy na to na majtki otwierane na linie papilarne meza, albo teczowke. Tym od Obsessive tzeba pomysl podsunac to jeszce bardziej swiat zawojuja swoja "niepornograficzna" bielizna.
    • lacido Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:52
      Coś Ci się musiała zdawać, koleżanki zapewne nieco Cię znają i wiedziałby że obsmarujesz im tyłki tu i tam ;)
      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:59
        koleżanki zapewne nieco Cię znają i wiedziałby że obsmarujesz im tyłki tu i tam


        Eee. no forum to nie jest zadne tu i tam. One nawet pojecia nie maja, ze jakies FK istnieje.
    • funny_game Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 16:57
      Hahahaha, właśnie mi kumpele z rodzinnego miasta powiedziały, że ja tak mam, jak mój M. przyłazi :D
      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:00
        Ale tez te kumple Cie obserwuja.
        • funny_game Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:09
          Hę?
          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:14
            No obserwuja cie. Zeby bylo o czym plotkowac potem: Funny to jest z nim na serio z milosci, nie nie z milosci z wyrachowania, i tam takie. Wszystko zalezy jakim okiem blyskasz akurat na tej imprezie:)
            • funny_game Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:16
              I Ty tak samo obserwujesz swoje? ;)
              • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:18
                Alez skad. To mnie tak obserwuja i potem obgaduja.
                • funny_game Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:28
                  A kto zaobserwował, że jak przybył Twój mąż na kiełbaskę (osocho?), to się jakaś rozświetliła?
                  • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:33
                    No jak to kto? Ja zaobserwowalam.
                    • funny_game Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:48
                      Czyli obserwujesz swoje koleżanki. One Ciebie. Moje mnie. A ja je :D
                      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:51
                        :)
                        Za jakies pare dni odmienie tez watek. nie udal mi sie tytul i wzieto mnie za zazdrosna babe. A mialam takie arcyciekawe pytanie do zadania...
                        • funny_game Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:56
                          Myślę, że masz taki dar łamany przez przekleństwo: dar/przekleństwo obserwacji :)
                          Czasem obserwacja ubrana w słowa wygląda głupawo, co zrobić.
                          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:58
                            Nie, po prostu nie przemyslalam "wypracowania". Nic nie ma lekko. Nawet na forum trzeba troche pomyslec zanim sie cos wysmaruje.
                            • funny_game Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:06
                              Łoooo! Miałam tak :D
                              • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:21
                                Powiedz jeszce, ze wiesz o co mi chodzi i wpisuje cie na liste przyjaniol, jako pierwsza i jedyna.
                                • funny_game Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:31
                                  No nie wiem, czy wiem, bo skąd mam wiedzieć :)
                                  Ale przed chwilą spojrzałam na tytuł wątku i zobaczyłam:
                                  "Znacie to spojrzenie gołych bab?" ;D
                        • malamelania Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:00
                          No faktycznie, tytuł brzmi jednoznacznie, a reszta to tylko dla zmylenia tropów, Kochanico-zazdrośnico ;)
                          Ale ja Ci odpowiem już teraz - tak, podczas rozmów z mężczyznami mam inny wyraz twarzy, niż kiedy rozmawiam z koleżanką, matką, siostrzenicą. To całkiem normalne i uważam, że kiedy na nas przestają w ogóle działać osoby przeciwnej płci, to pora umierać :D
                          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:05
                            To całkiem normalne i uważam, że kiedy na nas przestają w ogóle działać osoby przeciwnej płci, to pora umierać


                            W koncu jakis normalny komentarz:)

                            > No faktycznie, tytuł brzmi jednoznacznie, a reszta to tylko dla zmylenia tropów
                            > , Kochanico-zazdrośnico ;)
                            A jakbym chciala cos zmylac i kamufowac to ci recze, ze bys sie nie zorientowala o co chodzi.
                            • malamelania Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:24
                              Żeby podkarmić tego badacza, który siedzi w Tobie, dodam jeszcze: wobec obiektu, który wpadł mi w oko - zwłaszcza wobec zajętego - jestem zwykle powściągliwa.
                              Wymienione objawy (promien radosci, usmiech szczescia, powiew mlodosci i radosci) pojawiają się głownie wtedy, kiedy to ja się podobam - a przynajmniej tak czuję :)))
                              Tak więc możliwości są dwie: albo jestem jakas inna :D
                              albo opisanej przez Ciebie koleżance Twój mąż rzucił samcze, pożądliwe spojrzenie i od tego ona rozkwitła :D
                              • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:32
                                albo opisanej przez Ciebie koleżance Twój mąż rzucił samcze, pożądliwe spojrzenie i od tego ona rozkwitła

                                Nie zaprzecze, tez tak moglo byc, sam przyznal, ze mu sie spodobala:) No wiesz, takie gierki, kto kogo bardziej w zazdrosc wpedzi:) Tydzien temu on sie naidorzyl, ze z kolega gadam:)

                                fajne sa reakcje forumowicow: takie napuszone i bez krzty zrozumienia: zazdrosc to choroba, uciekaj od niego
                                a dzisiaj: ty zazdrosna babo!
                                Omajgot!
    • znana.jako.ggigus znam, znam 01.11.11, 17:04
      prowadze sobie ci ja jakis zwyczajny small talk o niczym, a tu nagle wkracza zazdrosna zonka z blyskiem w oku. Nie potrafi, biedactwo odroznic small talk od flirtu Z zainteresowaniem obu stron i pewnie sama zapominala/nie wiedziala, ze jestem mezatka.
      • kochanic.a.francuza Re: znam, znam 01.11.11, 17:11
        Nie potrafi, biedactwo odroznic small talk od flirtu

        Eee. jestes pewna, ze Twoje "byski" w oku takie "smal talkowe" byly?
        • znana.jako.ggigus Re: znam, znam 01.11.11, 17:14
          jestem pewna. To tylko takie zazdrosne pancie jak Ty nie potrafia odroznic flirtu od small talk.
          Moze blyski w oczach meza tak irytuja, ha? Ale to nie moj problem.
          W zyciu wazne jest sie wyrobic i reagowac tylko na powazne sygnaly, nie na glupoty.
          • kochanic.a.francuza Re: znam, znam 01.11.11, 17:22
            "jestem pewna. To tylko takie zazdrosne pancie jak Ty nie potrafia odroznic flirtu od small talk. "

            A z ciebie tez PANCIA, ktora niepotrafi odroznic watku "na powaznie" od nabijania sie:)))
            • znana.jako.ggigus Re: znam, znam 01.11.11, 17:24
              ale Ty sie nie nabijasz. Masz problemy z zazdroscia, to wszystko.
              • kochanic.a.francuza Re: znam, znam 01.11.11, 17:35
                ale Ty sie nie nabijasz. Masz problemy z zazdroscia, to wszystko.

                Dziecko, po tylu latach malzenstwa to sie mysli o wymianie na mlodszy egzemplarz a nie o zazdrosci. No pomysl ciutke:)
                • znana.jako.ggigus Re: znam, znam 01.11.11, 17:43
                  nie wiem, o czym sie mysli po tylu latach, bo nie wiem, ile masz lat i jak dlugo jestes mezatka.
                  Nie obchodzi mnie to specjalnie, szczerze piszac.
                  Wspolczuje Ci, bo zazdrosc to oznaka slabosci. Wzmocnij sie!
                  • kochanic.a.francuza Re: znam, znam 01.11.11, 17:44
                    Wspolczuje Ci, bo zazdrosc to oznaka slabosci. Wzmocnij sie!

                    Alez jestes waska i monotematyczna.
    • malamelania Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:12
      Nie, nie, wcale nie jesteś zazdrosna. Ot, tak sobie, bez powodu, obserwujesz wyraz twarzy koleżanek i patrzysz, czy im oczy błyszczą podczas rozmowy z Twoim mężem.
      Cześć i chwała dla niestrudzonego, badawczego umysłu, który nawet po paru piwach nie daje sobie "spocznij" :DDDD
      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:17
        Nie, nie, wcale nie jesteś zazdrosna. Ot, tak sobie, bez powodu, obserwujesz wyraz twarzy koleżanek i patrzysz, czy im oczy błyszczą podczas rozmowy z Twoim mężem.
        Cześć i chwała dla niestrudzonego, badawczego umysłu, który nawet po paru piwach nie daje sobie "spocznij" DDD


        Ze badawczy umysl to sie zgodze, ale co bylo pierwsze: ich blysczace oczy czy moja obserwacja to nie takie pewne. raczej sadze, ze diabelki w oczach obudzily upity umysl badacza:))))
        Zebys Ty widziala ta radosc!
        • princessjobaggy Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:24
          A moze one twojego meza szczerze lubia?

          Ja lubie partnerow swoich kolezanek i dlatego jestem dla nich mila.
          Stopien ich przystojnosci nie ma tu nic do rzeczy.
          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:43
            Pierwszy raz go widzialy, ale w sumie ja tez go poubilam od pierwszego razu. Taka ma nature i zawsze gada o czekoladzie, co tu nie lubic?

            Ale zaraz, nie mialo byc o pociezaniumnie tylko czy Wy u siebie tez takie cos podejrzewacie, ze widac po Was, ze sie facet podoba? Kurka ile razy mam to pytanie prostowac?
            • znana.jako.ggigus no ale co w tym zlego, ze ktos inny 01.11.11, 17:49
              Ci sie podoba? czy zaobraczkowanie to pustynia uczuciowa? Tylko mis i nikt inny? Podoba mi sie cala masa ludzi i facetow i kobiet, no i ? To jest mile, rozmawiac, przebywac z kims, kto mi sie podoba, to wg mnie jakas wyjatkowo inteligenta osoba.
              Podobac sie nie musi wiele znaczyc, chociaz moze.
              Kobieto, przyzwyczaj sie do mysli, ze ludzie cale zycie widza w sobie interesujace obiekty. I to jest fajne.
              • kochanic.a.francuza Re: no ale co w tym zlego, ze ktos inny 01.11.11, 17:52
                Kobieto, przyzwyczaj sie do mysli, ze ludzie cale zycie widza w sobie interesujace obiekty. I to jest fajne.

                Kobietu, wyobraz sobie, ze i mi sie zaobraczkowani mezczyzni podobaja i ze o tym jest ten watek. Poniala juz, czy jeszcze bardziej lopatologicznie?
                • znana.jako.ggigus Re: no ale co w tym zlego, ze ktos inny 01.11.11, 17:55
                  no nie, watek jest o obcych babach, co sie rozswietlaja, patrzac na twego zaobraczkowanego misia na obczyznie.
                  Moze stesknily sie za polszczyzna, bo np. nie maja dostepu do netu? Pomysl tak ze wspolczuciem o innych, takze o kobietach.
                  • kochanic.a.francuza Re: no ale co w tym zlego, ze ktos inny 01.11.11, 18:00
                    Widze, ze Ci zalezy na lopatologicznym tlumaczeniu, ale musisz poprosic, podanie idwa znaczki, bo mnie znuzylas. Oplata tez sie nalezy.
    • raczek1986 do autorki 01.11.11, 17:14
      zawsze mnie bawią takie kobiety..które myślą ze jak rozwiam z ich mezczyną jestem miła usmiechnieta to od razu znaczy ze mam na niego ochote i w ogóle mi sie podooba
      jestem wolna, mam luzne usposobienie, ale nie wyrywam facetów..i jakoś w ich towarzystwie nie przybieram słodkiej miny, zeby mu sie przypodobać
      ale zauwazyłam, ze własnie owe partnerki tych facetów od razu myślą ze chce im ukraśc towar i szybko przerywaja nasza krótką rozmowę..bo na pewno w jej oczach jestem samotna desperatką, która Na pewno chce jej odbić chłopa
      • kochanic.a.francuza Re: do autorki 01.11.11, 17:20
        "ale zauwazyłam, ze własnie owe partnerki tych facetów od razu myślą ze chce im ukraśc towar i szybko przerywaja nasza krótką rozmowę..bo na pewno w jej oczach jestem samotna desperatką, która Na pewno chce jej odbić chłopa"

        To mnie zalamals, bo ja jakiejs desperatki szukalam, co by sobie go wziela:/
        • raczek1986 Re: do autorki 01.11.11, 17:22
          a to nie łatwiej go rzucić niz czekac aż jakaś larwa go owinie w kokon;)? toz to nielogiczne;)
          • kochanic.a.francuza Re: do autorki 01.11.11, 17:41
            Hmmm...Jak bedziesz mezatka, to zrozumiesz rozne logicznosci...:)
    • marguy Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:21
      kochanica,
      oj znam, znam!
      W przypadku mojego meza 'zmienialy' sie byc moze dlatego, ze choc mruk z natury, otrzymal staranne wychowanie i zachowywal sie w stosunku do kobiet bardzo elegancko i z szacunkiem, na dodatek bez slinienia sie. Niektorzy faceci tak maja, ze to slinienie wychodzi natychmiast. On byl tych niesliniacych sie .
      A jak uwaznie ich sluchal! Cholera, a jak ja troche o dupie marynie ponadawalam, to chowal sie za gazeta :)
      Zewszad slyszalam jaki to on mily, jaki sympatyczny, a to , a tamto, a opiekunczy, odpowiedzialny itp. No aniol i cud swiata, bo wstaje o 5 rano zeby zone odwiezc na dworzec gdy jezdzilismy grupa w gory.
      Szkoda tylko zadna go nie musiala rano budzic do pracy. Zobaczyly by mister Hayde ;)
      Albo gdy ktos stawial auto na "jego" miejscu.
      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:29
        "A jak uwaznie ich sluchal! Cholera, a jak ja troche o dupie marynie ponadawalam, to chowal sie za gazeta "

        Ha, ha, ha! Skad ja to znam. Nawet gazeta sie zgadza:))) Ale milo, ze piszesz o tym z humorem i bez zlosci. W koncu ludzie tylko ludzmi sa i nawet meza trzeba zrozumiec:)

        Moj to mi potem opowiadal, ze na takie sytuacje ma stara wyprobowana opowiastke, ktora sie zawsze paniom podoba, bo o czekoladzie jest:) Poinstruowalam, ze nastepnym razem ma byc o lodzie bo marketingowcy twierdza, ze lod lepeij sie kojarzy itd.
        Ja bym swojego wyeksportowala gdzies do innej pani w porze kolacji: je powoli chyba ze trzy godziny, nie moga posprzatac. Niech mu tam podaja do stolu.
    • sid-sid Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:26
      Nie, ale znam paranoje zazdrosnych właścicielek misiów. Czasami bywa to przezabawne.:)
      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:37
        Nie, ale znam paranoje zazdrosnych właścicielek misiów. Czasami bywa to przezabawne.

        Oj kobietki, wiecej sie po Was spodziewalam, a tu taki schematyzm: jak sie kolezanka "roswietla" to juz tylko zadzrosc i nic? A jakichs innych przemyslen ni diabla? Ze moze i po mnie tez takie "rozswietlenia" widac albo czy faceci to widza?
        To prosze...
        • sid-sid Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:38
          Albo Ty za dużo wypiłaś, albo ja, bo tego o rozświetlaniu nie łapię.:)
          • znana.jako.ggigus no czego nie lapiesz? 01.11.11, 17:46
            kolezanka autorki watku patrzy sie na zajetego, zaklepanego, zaoboraczkowanego misia, zamienia z misiem 3 zdania i sie z tego powodu rozswietla. A autorka watku wkracza do kacji, chetnie by kolezanke zdzielila miotla i polala wrzatkiem, ale nie wypada.
            Teraz jasne?
            • sid-sid Re: no czego nie lapiesz? 01.11.11, 17:48
              Jasne jak słońce! Dzięki.:)
            • kochanic.a.francuza Re: no czego nie lapiesz? 01.11.11, 17:49
              Kazdy sadzi podlog siebie. Ale co sie tak zacietrzewilas, ze widac po Tobie, ze masz chetke na zonatego? Ale to nie ja bylam zona tego co ci w oko wpadl. Ja nie mieszkam w Polsce!
              • sid-sid Re: no czego nie lapiesz? 01.11.11, 17:50
                :DDD
                Esencja wątku!
              • znana.jako.ggigus Re: no czego nie lapiesz? 01.11.11, 17:50
                myszko, jestem mezatka. Nie boj sie mnie:)
                nie bije i nie polewam woda, rozrozniam sygnaly.
                • kochanic.a.francuza Re: no czego nie lapiesz? 01.11.11, 17:57
                  I nie mam pojęcia skąd przekonanie misiowych, że ich misie są takie wspaniałe, że każda na nich leci.

                  Koteczku, watpie, czy cokolwiek rozrozniesz, bo tematu tego watku nie pojelas, jeszcze.
                  • sid-sid Re: no czego nie lapiesz? 01.11.11, 17:58
                    Oj tak, wątek jest tak ambitny, że ciężko zakumać. Jak to zazwyczaj bywa w przypadku wątków Kochanicy.:D
                    • kochanic.a.francuza Re: no czego nie lapiesz? 01.11.11, 18:03
                      No, niektorzy kumaja, ale fakt bardzo malo. Nie icze na wiecej, mam tajemna wiedze na temat rozkladu procentowego zdolnosci poznawczych w populacji. Sama tez czasem nie kumam o czym ludzie pisze, ale sie wtedy nie dochrzaniam jak Zgaga, czy rzep jaki.
                      • sid-sid Re: no czego nie lapiesz? 01.11.11, 18:07
                        Maja podobny problem, to i kumają.:)
                        • kochanic.a.francuza Re: no czego nie lapiesz? 01.11.11, 18:10
                          O nie, skumaly co innego, w Tobie tez mialam nadzieje:)
          • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:47
            No bo Funny Game napisala, ze to usmiechanie sie kolezanek to takie "rozswietlenia" na twarzy. To slowo perfekcyjnie oddaje to co chcialam opisac. Kolezani nagle promienieja, ale ja nie ze zazdrosc, boze jakie to nudne. Tylko czy myslicie, ze same tez tak sie "rozswietlacie" jak Wam sie ktos podoba. I czy potraficie udawac, ze nie i czy myslicie, ze Wam sie to dobrze udaje?
            • sid-sid Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:49
              Nie mam pojęcia, czy się rozświetlam, kiedy ktoś mi się podoba. I nie mam pojęcia skąd przekonanie misiowych, że ich misie są takie wspaniałe, że każda na nich leci. Aż się rozświetla z tego lecenia.:)
              • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:54
                I nie mam pojęcia skąd przekonanie misiowych, że ich misie są takie wspaniałe, że każda na nich leci.

                To raczej ja nie mam pojecie skad u nich tyle swiatla przy takim przecietnym misiu:)))
                • sid-sid Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 17:58
                  Zmień dilera, albo bierz połowę.:)
                  • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:17
                    Ide sobie kurczaka z zeba wyciagnac. Myslisz, ze wykalaczka czy moze nitki dentystyczne lepsze beda? I czym wywabic plame z sosu pomidorowego?
                    • sid-sid Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:27
                      Nie wiesz czym wywabić plamę? Co z Ciebie za żona!
                      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 18:33
                        Pytam Ciebie, bo pewnie na tym sie znasz.
    • kitek_maly Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 19:03
      Piłaś - nie pisz.
      • kochanic.a.francuza Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 19:07
        O gejzer intelektu- Kitek-zaiste-maly, sie odezwal. jak tam dochodzenie w spraiw kwasow Kochanicy? Jaies nowe szczegoly?
        • kitek_maly Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 19:18
          Mam dziś dobry humor, więc proszę. Tylko potem nie jęcz na forum, że ktoś Ci się podejrzanie przygląda i podejrzewa o poprawki.

          Co do misia, to mój już zanim się odezwie wzbudza zachwyt wszystkich pań. Taka przystojna bestia mi się trafia.
    • lonely.stoner Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 19:21
      szczerze mowiac wsrod kolezanek nie zauwazylam, ale zdarzylo sie ze 'kolezanka' np. potrafila mojemu facetowi tak ot krawat poprawic, albo miznac po policzku- ale ona z takich powiedzmy niedopieszczonych byla. Raczej w innych przypadkach nie kojarze nic takiego.
      • nolus Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 21:48
        Myślę,że ten rozświetlony wyraz twarzy to najczęściej urojenia Misiowych,które są święcie przekonane, że mają cudownego Misia,na którego inne lecą/czują się niepewnie/są zazdrosne. Widziałam sporo takich sytuacji(niektórych tak komicznych, że szkoda gadać) i zazwyczaj to pani Misiowa byłą tą stroną, na którą można było patrzeć z góry,a co najlepsze ona akurat sądziła to samo :DD Takie tam pocieszanie się, że to nie ona lata za swoim chłopem,ale inne za nim latają :P Jedna taka odetchnęła z ulgą,kiedy znalazłam sobie chłopaka,bo broniła dostępu do swojego cuda-unikatowego cuda, którego nie tknęłabym, nawet gdyby mieli mi za to zapłacić :))))
    • kobieta_z_polnocy Re: Znacie to spojrzenie obcych bab 01.11.11, 22:09
      A to nie jest trochę wynik melanżu między
      a) kobietami spragnionymi towarzystwa mężczyzny (singielki, rozwódki, zahukane pensjonarki..)
      b) obecnością schludnego i umiejącego się zachować w towarzystwie mężczyzny?

      Nic ponad to?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja