zepsuty
29.05.04, 13:05
A ja patrzac na wpisy dotyczace kobiet 30-letnich zastanawiam sie czy w tym
wieku nie przezywa sie kryzysu emocjonalnego, tego przejscia z wieku-hmmm-
mlodzienczego- w wiek bardziej dojrzaly.Moze wtedy wlasnie kobiety zdaja
sobie sprawe z nieuchronnosci uplywu czasu, starzenia sie, pojawiania sie
zmarszczek, utraty swojej atrakcyjnosci lub bardziej ostro- czyli zmiany
tejze kobiety na "nowszy model" przez zyciowego partnera.
Jakie sa Wasze przemyslenia???