sama.juz.niewiem
03.11.11, 19:17
Sama już nie wiem co o tym wszystkim myśleć...Prośba o pomoc w zrozumieniu o co PANU chodzi. Jesteśmy razem 4 lata, od roku mamy psa. I się zaczęło, że traktuję psa jak dziecko, że pozwalam na wszystko. Że pies nie ma dyscypliny, szczerze pisząc pies ma dyscyplinę ino czasami zdarza się mu posikiwać (jak jesteśmy w pracy). Obok tematu psa pojawia się wątek dziecka ale dziś się zakończył. Usłyszałam: "Nie chce mieć z Tobą dzieci" w momencie kiedy pomagał psu wdrapywać się na kanapę...Strasznie mi się przykro zrobiło, czy to jest złe bycie dobrym dla zwierząt? Czy faceci też Wam może tak kiedyś powiedzieli? Czy on już nie bierze pod uwagę nas? Uczepił się tego psa jak nie wiem...