Mężczyzna i kobieta po latach

04.11.11, 13:43
Witam.
Czasem spotykają nas różne rzeczy, takie, których nigdy byśmy się nie spodziewali.
Dziesięć lat temu przeżyliśmy wielkie zauroczenie, młodzieńczą miłość, burzę namiętności i pożądania. Zakończyło się strasznie, z nienawiścią, żalem, niesmakiem.
Później spotykaliśmy się przypadkiem na ulicy, w knajpie.A jeszcze później on wyjechał do innego miasta.

Po dziesięciu latach okazało się, że wrócił. I, co najgorsze, że będziemy się widywać. Mamy dzieci w jednej szkole, w równoległych klasach. Szkoła mała, kameralna. Nie sposób się nie spotkać.

Za każdym razem, kiedy się widzimy, jest tak jakoś dziwnie. Oczywiście udajemy, że się nie znamy. On gorączkowo szuka czegoś w telefonie, ja jestem "zajęta" czytaniem po raz setny regulaminu szkoły.
Każde z nas ułożyło sobie życie, każde jest w związku. Jesteśmy dorosłymi ludźmi.
Czasem mam ochotę podejść i po prostu się przywitać. Zwyczajnie, normalnie.
Podać rękę. Nie żywię urazy.
Kiedyś czekaliśmy na dzieci ( każde na swoje ) na zajęciach sportowych. Puste trybuny, a my staliśmy naprzeciwko siebie. Komicznie to wyglądało, kiedy mi się ukradkiem przyglądał.

Mam pytanie. Przywitać się z nim, czy nie? Warto?
Przecież nie ma sensu udawać, ze się nie znamy.

Napiszcie, jak przyjdzie Wam coś do głowy.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 13:52
      jak kogoś lubię to się witam
      jak kogoś nie lubię to się nie witam
      jeśli ktoś jest mi obojętny to witam się, ale krótko i nie nawiązuję konwersacji

      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:01
        "jak kogoś lubię to się witam
        jak kogoś nie lubię to się nie witam
        jeśli ktoś jest mi obojętny to witam się, ale krótko i nie nawiązuję konwersacji"

        Krótko, treściwie i dosadnie.
        • koham.mihnika.copyright cywilizowani ludzie nie robia takich szopek 10.11.11, 08:44
          gdybym nie rozmawial z kazda, z ktora sie rozstalem... nie byloby do kogo buzi otworzyc.
          w najgorszym wypadku wasze dzieci sie polubia i beda mialy sie ku sobie.
    • twojabogini Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 13:56
      Nie lubię jak jest jakoś dziwnie. Przywitałabym się żeby rozładować atmosferę. Przywitała i nic więcej.
    • ikcort Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:04
      > Zakończyło się strasznie, z nienawiścią, żalem, niesmakiem.

      A o co poszło?
      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:16
        A o co poszło?

        O seks.
        • ikcort Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:19
          > O seks.

          Szczególne! To co Wyście u diabła wyczyniali, że aż "zakończyło się [to] strasznie, z nienawiścią, żalem, niesmakiem".
          • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:24
            Szczególne! To co Wyście u diabła wyczyniali, że aż "zakończyło się [to] strasz
            > nie, z nienawiścią, żalem, niesmakiem".

            Nie pytaj. Dramat.
            • ikcort Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:30
              > Nie pytaj. Dramat.

              Uuu… To ja bym się nie witał. Bo to musisz pamiętać twarze sprzed dekady? :>
              • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:37
                Bo to musisz pamiętać twarze sprzed dekady ?

                W życiu bym nie podejrzewała, że spotkam tę twarz. Twarz wyjechała i miała żyć gdzie indziej.
                Cholera. Pewne twarze się pamięta ... aż za bardzo.

                • pochmurna Re: Mężczyzna i kobieta po latach 14.11.11, 21:49
                  jesteście sobie przeznaczeni ;>
                • aside11whisper Re: Mężczyzna i kobieta po latach 14.11.11, 22:15
                  Moze nadeszła chwila zemsty ?
                  Revenge is sweet...
          • koham.mihnika.copyright pewnie byli we dwoje w trojkacie 10.11.11, 08:45

    • varia1 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:06
      >Puste trybuny, a my staliśmy naprzeciwko siebie. Komicznie to wyglądało, kiedy mi się >ukradkiem przyglądał.
      >

      może ci się tylko wydawało ze ci się przyglądał ?
      a ty jemu?
      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:15
        może ci się tylko wydawało ze ci się przyglądał ?

        Nie, nie wydawało mi się.

        a ty jemu?
        Oczywiście. W szybie było widać doskonale.
        • varia1 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:23
          naprzeciwko i w szybie? na trybunach? opisz szczegółowiej, co?
          • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:27
            naprzeciwko i w szybie? na trybunach? opisz szczegółowiej, co?

            :)
            Proszę Cię...

            Nie znasz sposobów, żeby komuś się przyjrzeć tak, żeby ten ktoś tego nie widział?
            • varia1 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:40
              no ale ty patrzyłaś czy on na ciebie patrzy;)
              • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:43
                no ale ty patrzyłaś czy on na ciebie patrzy;)

                TAK.
                Patrzyłam, czy na mnie patrzy. Bo chciałam sprawdzić, do cholery.
                Potem odwróciłam się w jego stronę i nasze spojrzenia się spotkały.
                Więc szybko odwrócił głowę.
                • varia1 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:01
                  a tak na pewno - z twojej strony - wszystkie emocje z nim związane już ostygły?

                  z jednej strony... doradziłabym ci żebyś po prostu mówiła "dzień dobry" wchodząc do pomieszczenia w którym on się znajduje... ale jak sama piszesz, jakiś czas temu sama zaprzeczyłaś że go znasz... i w związku z tym wydaje mi się że taka chwiejność oznacza wyłącznie wciąż żywe emocje
                  • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:09
                    a tak na pewno - z twojej strony - wszystkie emocje z nim związane już ostygły?

                    z jednej strony... doradziłabym ci żebyś po prostu mówiła "dzień dobry" wchodz ąc do pomieszczenia w którym on się znajduje... ale jak sama piszesz, jakiś cza
                    s temu sama zaprzeczyłaś że go znasz... i w związku z tym wydaje mi się że taka
                    chwiejność oznacza wyłącznie wciąż żywe emocje

                    Bardzo trafne spostrzeżenie.
                    Nie ostygły.
                    Oczywiście przez 10 lat, kiedy go nie widywałam, nie zaprzą-
                    tałam sobie tym głowy.
                    Było łatwo.

                    Teraz łatwo nie jest.
                    Jakiś czas temu szłam po dziecię do szkoły. Czuję, że ktoś mi się przygląda.
                    Stoi i patrzy na mnie.
                    Mijam go więc szybko.

                  • my_favourite_axe Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:10
                    varia1 napisała:

                    > a tak na pewno - z twojej strony - wszystkie emocje z nim związane już ostygły?
                    >
                    > z jednej strony... doradziłabym ci żebyś po prostu mówiła "dzień dobry" wchodz
                    > ąc do pomieszczenia w którym on się znajduje... ale jak sama piszesz, jakiś cza
                    > s temu sama zaprzeczyłaś że go znasz... i w związku z tym wydaje mi się że taka
                    > chwiejność oznacza wyłącznie wciąż żywe emocje

                    Jeśli dobrze rozumiem to zaprzeczenie było 9 lat temu.
                    • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:14
                      Jeśli dobrze rozumiem to zaprzeczenie było 9 lat temu.

                      Racja. Daty dokładnej nie podam, ale coś koło tego.
                      • varia1 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:24
                        no ale teraz by się jednak z nim normalnie przywitała
    • my_favourite_axe Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:09
      Myślę że tę sytuację doskonale opisuje powiedzenie: jeśli nie wiesz jak się zachować, zachowaj się przyzwoicie. Udawanie że się kogoś nie zna jest dziecinne. Następnym razem się przywitaj po prostu.
    • szelmostwa_dziewczynki Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:14
      ja bym się przywitała, dlaczego nie? Nieco zabawne jest udawanie że się nie zna skoro ileś lat temu wiele Was łączyło. Dziwne, że do tej pory żadne z Was nie przełamało tej ciszy. Przywitanie się i rozmowa na zasadzie 'co słychac' to nie zbrodnia.
      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:22
        Przywitanie się i rozmowa na zasadzie 'co słychac' to nie zbrodnia.

        Oczywiście, że nie zbrodnia.

        Tylko, że on może spytać np. "o co pani chodzi?"

        Kiedyś, kiedyś byłam u znajomego w akademiku bodajże. Jakoś z rok po tym, jak nasze drogi się rozeszły.
        Wtedy wszedł on. Oczywiście okazało się, że był kolegą mojego znajomego. Jasny gwint.
        Mój znajomy postanowił kulturalnie nas przedstawić i spytał : znacie się?
        Wtedy ja szybko powiedziałam: Nie, nie znamy się. Jestem.... ( powiedziałam, jak mam na imię) i wyciągnęłam rękę. MY wiedzieliśmy o co chodzi; ten nasz wspólny znajomy myślał, że zapoznał ze sobą dwie osoby.


        • my_favourite_axe Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:28
          tuber_magnatum napisała:

          > Przywitanie się i rozmowa na zasadzie 'co słychac' to nie zbrodnia.
          >
          > Oczywiście, że nie zbrodnia.
          >
          > Tylko, że on może spytać np. "o co pani chodzi?"
          >
          > Kiedyś, kiedyś byłam u znajomego w akademiku bodajże. Jakoś z rok po tym, jak n
          > asze drogi się rozeszły.
          > Wtedy wszedł on. Oczywiście okazało się, że był kolegą mojego znajomego. Jasny
          > gwint.
          > Mój znajomy postanowił kulturalnie nas przedstawić i spytał : znacie się?
          > Wtedy ja szybko powiedziałam: Nie, nie znamy się. Jestem.... ( powiedziałam, ja
          > k mam na imię) i wyciągnęłam rękę. MY wiedzieliśmy o co chodzi; ten nasz wspóln
          > y znajomy myślał, że zapoznał ze sobą dwie osoby.
          >
          >

          Jak tak powie to powiesz, że go z kimś pomyliłaś i będziesz miała z głowy dalsze witanie się.
    • princessjobaggy Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:28
      Moze tak sie zmienilas, ze on dyskretnie probuje wybadac czy to ty?

      Jezeli nienawisc, zal i niesmak zdazyly rozplynac sie w ciagu tych 10 lat, przywitaj sie.
      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:33
        Moze tak sie zmienilas, ze on dyskretnie probuje wybadac czy to ty?

        Niestety, nie zmieniłam się. No, przynajmniej nie aż tak ;)
        On doskonale wie, że to ja.
        • jeriomina Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:35
          Może się boi, że - cytując Boya- nie "wychłódło"?
          • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 14:40
            Może się boi, że - cytując Boya- nie "wychłódło"?

            Może.
            Ale ja staram się zachowywać przyzwoicie :)


      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:20
        Jezeli nienawisc, zal i niesmak zdazyly rozplynac sie w ciagu tych 10 lat, przywitaj sie.

        Z mojej strony nie ma nienawiści.
        Tylko nie wiem, jak jest u niego.
        • varia1 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:26
          ale właściwie, po przemyśleniu biorąc pod uwagą że ten znajomy was po rozstaniu ze sobą znów zapoznał... to ja bym podeszła i powiedziała" cześć, poznaliśmy się u kolegi X, pamiętasz?
          • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:32
            varia1 napisała:

            > ale właściwie, po przemyśleniu biorąc pod uwagą że ten znajomy was po rozstaniu
            > ze sobą znów zapoznał... to ja bym podeszła i powiedziała" cześć, poznaliśmy s
            > ię u kolegi X, pamiętasz?


            O tym nie pomyślałam.
            Ale widzisz - skoro znam go tylko od momentu spotkania u kolegi, to nie jest to powód do tego, by się witać. Przecież to normalne, że nie pamięta się ludzi spotkanych ileś lat temu, z którymi słowa się nie zamieniło.
            I będziemy tak stać jak debile.
            Teraz zresztą też stoimy jak debile.
            • varia1 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:43
              ech, to rób jak uważasz
              tylko uważaj jak robisz;)
              • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 15:54
                varia1, dziękuję za poświęcony czas.
                Nie wiem jeszcze, jak zrobię.
    • moonogamistka Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 16:02
      Bosz...jak dzieci. Pierwszy wyciaga reke do zgody lepiej wychowany. Czy to wystarczy?
      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 16:37
        Wiadomo, że lepiej wychowany wyciąga rękę pierwszy.
        Ale tu nie chodzi tylko o zasady sv :(


        • moonogamistka Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 16:42
          Jestes pewna?
          • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 17:02
            Jestes pewna?


            Tak.
            • moonogamistka Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 17:11
              Bo? Traktujac go jak "ludzia" normalnego- pokazujesz, ze Ty juz TO uporzadkowalas, ze nie masz zalu, ze jestes ponad to.
              Wyciagasz reke do niego i smiejac sie sama z siebie mowisz- "ale zenujace:_) Nie potrafie dalej udawac, ze sie nei znamy:-) Co slychac u Ciebie? wszystko dobrze?:-)" I Q...juz!
              • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 17:22
                Pomysł dobry, tekst świetny. Ale my chyba za dużo przeszliśmy złego, żeby móc nim naprawić to, co stało się wtedy.

                Wiesz, czasem czuje się, czy dana osoba jest pozytywnie nastawiona do Ciebie, czy nie.
                Tutaj nie mam takiej pewności.
                • moonogamistka Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 17:27
                  Twoja wyzszosc polega na tym, ze jestes PONAD to. Olej. Zalezy Ci tak na nim? Na tym co on mysli? Nie, wiec podejdz, usmiechnij sie i badz gora. Bo Tobie nie zalezy, bo to niewazne dla Ciebie. Wygrasz to.
                  Udajac razem z nim, ze sie nie znacie, w koncu to tylko facet, jestes zalosna.
                  • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 17:33
                    Masz zdrowe podejście do życia, monogamistka.
                    Zazdroszczę Ci :)
                    • moonogamistka Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 17:35
                      To sie wyrabia w toku;-) Powodzenia:-)
                      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 17:36
                        Ja już chyba za stara jestem :)
        • lacido Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 21:16
          no to o co?
          • aside11whisper Re: Mężczyzna i kobieta po latach 14.11.11, 22:35
            Z relacji wynika, że nadal przeszywa cię dreszcz na jego widok, a z drugiej strony zdajesz sobie sprawę, ze już nie jesteś tą sprzed 10 lat. Obawiasz się jego reakcji, podświadomie czując, że on jest zadowolony, że się w porę rozstaliście.
            Reasumując: gdyby miał na ciebie ochotę to już by z Tobą nawiązał kontakt słowny. Daj sobie spokój i przestań zyc wspomnieniami i marzeniami.
    • dziarskikarski Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 17:43
      a nie przyszło Ci do głowy, że on może też chce do Ciebie podejść i zacząć rozmowę, tylko się boi ?
      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 17:57
        Nie. Nie wygląda, jakby się bał.
        Wygląda dziwnie.
        Unika wzroku, ale jednocześnie stara się mnie obserwować.

        Ale zachowuje się w porządku. Trzyma np. drzwi, kiedy widzi, że idę i czeka aż przejdę.
    • l666 nie znajac faktow nikt Ci nie doradzi 04.11.11, 20:42
      Mowisz, ze poszlo o seks. Moze np. zdradzilas go z jego najlepszym kumplem?

      Sa rzeczy, ktorych sie nie wybacza i nie zapomina NIGDY. Z wiekszoscia moich EX moge spokojnie isc na kawe i poplotkowac nawet po 10 latach niewidzenia. Ale jest taka jedna K... z poludnia Polski, ktorej nawet bym kijem nie dotknal. I to sie nigdy nie zmieni.

      Moze czas na maly rachunek sumienia?
      • tuber_magnatum Re: nie znajac faktow nikt Ci nie doradzi 05.11.11, 08:26
        Nie, nie zdradziłam go.
    • lacido Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 21:19
      nakręcasz się niesamowicie, w ogóle nie przyjmujesz do wiadomości, ze z jego strony może być totalna obojętność co jest nieco śmieszne :)
      Ułożył sobie jakoś życie więc traumy po Tobie nie ma (wiem wiem zapewne jest nieszczęśliwy bo po nocach śni o tobie ;)

      poprzestań na czajeniu, przynajmniej masz jakiś dreszczyk emocji :)
    • six_a Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 21:33
      dzień dobry to i tak możecie sobie mówić, jeśli w tej szkole się widujecie. a jaki jest sens podchodzenia i przypominania w rodzaju: pamiętasz mnie, to ja ci wbiłam dzidę w nerę (ew. na odwrót;), to nie bardzo rozumiem.
    • wez_sie Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 21:57
      na rekolekcjach przekażcie sobie znak pokoju. później będzie z górki.
    • grassant Re: Mężczyzna i kobieta po latach 04.11.11, 22:48
      ]i chcę, i boję sie. ile macie lat?
      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 08:34
        Jesteśmy po trzydziestce.
    • kora3 Najlepiej kup sobie kozę 05.11.11, 11:11
      - jak będziesz ją mieć i nie będzie wiadomo co z nią zrobic i jak razem egsystować - będziesz mieć prawdziwy problem i ten zniknie z horyzontu :)

      Daruj ten żart, ale naprawdę problemik jest zaden. Nie masz urazy do goscia, to normalnie przy okazji usmiechnij sie, powiedz czesc i tyle. Jesli nie jest burakiem (czego nie mozna wykluczyć) to odpowie, wymienicie pare zdawkowych zwrotów i bedzie po problemie. Moze być tak, ze facet nie chce z Tobą gadać, ale stawiałabym raczej na to, że też nie wie, jak sie zachować, nie wie jak Ty zareagujesz, wiec udajecie oboje, że się nie znacie:)
      Jesli na twoje "czesc" nie odpowie bedziesz miała jsanosc, ze buraczydło i wiecej sie nie odezwiesz - proste.
    • fieldsofgold Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 11:33
      to jest tak dziecinne, ze az niewiarygodne. udawac ze sie nie znaja to moga poklocone nastolatki. maskara.
      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 11:56
        Posępnie przyznaję Ci rację.
    • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 11:59
      Bardzo dziękuję Wam za Wasze wypowiedzi.
      Pozdrawiam, życząc dobrej soboty i udanej niedzieli :)
    • fajnajozia Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 12:01
      "Za każdym razem, kiedy się widzimy, jest tak jakoś dziwnie. Oczywiście udajemy, że się nie znamy. On gorączkowo szuka czegoś w telefonie, ja jestem "zajęta" czytaniem po raz setny regulaminu szkoły.
      Każde z nas ułożyło sobie życie, każde jest w związku. Jesteśmy dorosłymi ludźmi."

      Czyżby ? Pytam o dorosłość. Jak dla mnie to jesteście parą głupków.
      • dziarskikarski Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 12:34
        coś mi się zdaje, że oni czują do siebie miętę.
        • bab111 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 13:25
          Ty nie wymyslaj, ze facet obserwuje, cos kombinuje. On zwyczajnie mysli >o kurcze to chyba ta swirnieta zocha, zeby tylko sie nie przypieprzyla, nigdy nie bylo o czym z nia pogadac<.
          • dziarskikarski Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 13:44
            to by nie czekał i nie trzymał drzwi, aż ona przejdzie.
            Od świrniętych zoch ucieka się jak najdalej.
            • fajnajozia Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 13:54
              "to by nie czekał i nie trzymał drzwi, aż ona przejdzie"

              Może chciał ją nimi trzasnąć, tylko się zreflektował w ostatniej sekundzie, że szkoda drzwi.
            • bab111 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 13:56
              dziarskikarski napisał:

              > to by nie czekał i nie trzymał drzwi, aż ona przejdzie.
              > Od świrniętych zoch ucieka się jak najdalej.

              taaa...marzy o niej po nocach i bzykac zone jest zdolny tylko jesli mysli o rzeczonej zosce.
              Ludzie, nie osmieszajcie sie. Facet, jesli obserwuje, to z mysla >jak manewrowac, zeby na durna babe nie wpasc<. I chyba ma racje, sadzac z tresci zalozonego watku.
              • dziarskikarski Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 14:08
                wątek jak wątek. Czytałem gorsze.
    • brms Re: Mężczyzna i kobieta po latach 05.11.11, 13:29
      Jeśli Ty go skrzywdziłaś, poczekaj, aż on zagai.
      Jeśli od Ciebie - zagajaj Ty. Chyba, że nie chcesz, w końcu nie musisz.
      I nie pisz, że skrzywdziliście się wzajemnie, tylko rozważ, kto zaczął i ponosi większą winę.
    • bosa_stokrotka Re: Mężczyzna i kobieta po latach 10.11.11, 10:17
      nawet z własnym wrogiem wypada się przywitać ;)
      jeśli nie czujesz takiej potrzeby bo emocje są za duże to przecież nikt Ci nie każe rzucać mu się na szyje , zdawkowe dzień dobry wystarczy nie musisz tez stać w jego pobliżu jak przysłowiowy słup soli możesz oddalić się mieć w zapasie (torebce) gazetę do czytania itp
      Im więcej na niego patrzysz tym więcej wraca emocji i wspomnień więc nie patrz na niego a ni w jego kierunku
      • merda Re: Mężczyzna i kobieta po latach 10.11.11, 12:04
        Dla mnie to jest dziecinne zachowanie, ktore swiadczy o tym, ze emocje jeszcze nie opadly.Bo niby z jakiej racji mielibyscie udawac ,ze sie nie znacie...?
        Kiedys przypadkowo spotkalismy eks mojego meza na weselu. Ani czesc ,ani pocaluj mnie w d..e.
        Wiec zasugerowalam mu by chociaz kulturalnie ja pozdrowil, jakby zagadali tez nie widzialabym w tym nic dziwnego.
        Nie rozumiem jak mozna dzielic z kims zycie, a nastepnie udawac, ze sie danej osoby nigdy nie widzialo. Chyba tylko w wypadku jesli sie do niej/niego nadal cos czuje..
        • ka-mi-la789 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 10.11.11, 21:12
          merda napisała:

          > Nie rozumiem jak mozna dzielic z kims zycie, a nastepnie udawac, ze sie danej o
          > soby nigdy nie widzialo. Chyba tylko w wypadku jesli sie do niej/niego nadal co
          > s czuje..

          Można i bez czucia nadal. Po prostu facet/babka staje ci się równie obojętny(a) jak każdy inny człowiek na ulicy. I tak samo jak innym na ulicy zwyczajnie nie masz mu/jej nic do powiedzenia i nie interesuje cię, czy on(a) ma.
          • merda Re: Mężczyzna i kobieta po latach 15.11.11, 11:49
            ka-mi-la789 napisała:

            > merda napisała:
            >
            > > Nie rozumiem jak mozna dzielic z kims zycie, a nastepnie udawac, ze sie d
            > anej o
            > > soby nigdy nie widzialo. Chyba tylko w wypadku jesli sie do niej/niego na
            > dal co
            > > s czuje..
            >
            > Można i bez czucia nadal. Po prostu facet/babka staje ci się równie obojętny(a)
            > jak każdy inny człowiek na ulicy. I tak samo jak innym na ulicy zwyczajnie nie
            > masz mu/jej nic do powiedzenia i nie interesuje cię, czy on(a) ma.

            To chyba zalezy od osoby. Dla mnie to jest po prostu kulturalne zachowanie, pozdrowic kogos kogo sie znalo, bez znaczenia czy ma sie z ta osoba jakiekolwiek stosunki.
            Ludzie przychodza i odchodza, witasz sie tylko z tymi, z ktorymi obecnie sie przyjaznisz?
            • ka-mi-la789 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 15.11.11, 14:29
              merda napisała:

              > To chyba zalezy od osoby. Dla mnie to jest po prostu kulturalne zachowanie, poz
              > drowic kogos kogo sie znalo, bez znaczenia czy ma sie z ta osoba jakiekolwiek s
              > tosunki.

              Otóż to: kogo się znało. Czas przeszły ma tu zasadnicze znaczenie. Kiedyś znałam, teraz nie znam. A obcym "dzień dobry" nie mówię, tym bardziej nie wdaję się z nimi w gadki-szmatki.

              > Ludzie przychodza i odchodza, witasz sie tylko z tymi, z ktorymi obecnie sie pr
              > zyjaznisz?

              Co dla ciebie znaczy czasownik "przyjaźnić się"?
              • merda Re: Mężczyzna i kobieta po latach 15.11.11, 16:06
                ka-mi-la789 napisała:

                > merda napisała:
                >
                > > To chyba zalezy od osoby. Dla mnie to jest po prostu kulturalne zachowani
                > e, poz
                > > drowic kogos kogo sie znalo, bez znaczenia czy ma sie z ta osoba jakiekol
                > wiek s
                > > tosunki.
                >
                > Otóż to: kogo się znało. Czas przeszły ma tu zasadnicze znaczenie. Kiedy
                > ś znałam, teraz nie znam. A obcym "dzień dobry" nie mówię, tym bardziej nie wda
                > ję się z nimi w gadki-szmatki.

                Naprawde? Masz jakis okreslony limit czasu, po ktorym znajomi staja sie obcymi?
                Obcy to dla mnie osoba , z ktora nigdy nie rozmawialam. Starym znajomym zawsze czesc powiem ,ba nawet sasiadom mowie dzien dobry i czasami wdaje sie z nimi w gadki-szmatki.
                >
                > > Ludzie przychodza i odchodza, witasz sie tylko z tymi, z ktorymi obecnie
                > sie pr
                > > zyjaznisz?
                >
                > Co dla ciebie znaczy czasownik "przyjaźnić się"?

                Spotykasz sie, mialo byc.
                • ka-mi-la789 Re: Mężczyzna i kobieta po latach 16.11.11, 16:10
                  > Naprawde? Masz jakis okreslony limit czasu, po ktorym znajomi staja sie obcymi?

                  Nie chodzi o żaden "limit czasu". Przede wszystkim zaś nie piszę o "znajomości", tylko o interakcji, w którą się inwestuje czas i emocje. No, ale dla ludzi epoki, w której normą jest stwierdzenie: "mam za sobą pięć stałych związków", różnica jest pewnie niezrozumiała.

                  > Spotykasz sie, mialo byc.

                  No, rzeczywiście, to to samo, co przyjaźń. Owszem, witam się wyłącznie z ludźmi, z którymi utrzymuję jakiekolwiek kontakty. To chyba logiczne? W przeciwnym razie musiałabym dzieńdobrować każdemu mijanemu na ulicy człowiekowi.
    • sofitell Re: Mężczyzna i kobieta po latach 15.11.11, 12:03
      Jakby ci nie zależało na facecie, chociażby ambicjonalnie, to byś wątku nie zakładała. I nie przesadzaj, to wasze dzieci chodzą do jednej szkoły (nawet nie tej samej klasy), a nie wy, prawdopodobieństwo spotkania sam na sam (bez obecności dzieci i innych rodzców) jest bliskie zeru.
    • grzeszna_marta Re: Mężczyzna i kobieta po latach 16.11.11, 14:35
      Wiesz co napiszę Ci pewną realną "bajeczkę" ;/

      jest kobieta i meżczyzna oboje po 30-stce , oboje w zwiazkach ale jakimś dziwnym trafem zaczynają ze sobą flirtować, wzajemnie się adorować ,ocierają się wyłącznie słownie o seks... jest wzajemna fascynacja , chemia przynajmniej na początku ale ... suma sumarum do niczego konkretnego nie dochodzi .Być może zabrakło odwagi , spontanicznosci czy zwykłego luzu do skonsumowania tego co unosiło się w powietrzu ... zdarza się choć mam wrażenie ,ze niekoniecznie ludziom w takim wieku no ale nie wyszło i nie doszło do niczego . Po pewnym czasie facet się wkurzył i nie wiem może męskie urażone ego popchneło go do tego , ze zaczął rozpowiadać wyssane z palca plotki o owej koleżance . Małe miasteczko wszyscy wszystkim się interesują więc na niej nie pozostawił suchej nitki .Oczywiśie te perfidne kłamstwa docieają z czasem i do niej . Oni ze soba nie rozmawiają , unikają się całkowicie choć jest to trudne bo pracują w tej samej branży .
      Ona jest wściekła bo wie ,że to wszystko co zaczyna się dziać wookół niej jest spowodowane właśnie tym ,ze w pewnym momencie nie poszli ze sobą do łóżka .Po kilku miesiącach on daje spokój daje jej również kwiaty niby bez okazji i spontanicznie ale z podtekstem(domyslnym) przeprosin .Ona kwiaty przyjmuje wręcz jest zaskoczona lecz dalej nie potrafi z nim normalnie rozmawiać czuje ogromny żal za to co on zrobił i nie potrafi wybaczyć bo to dalej strasznie ją boli ,cudem uniknęła depresji z tego powodu . Nie wiem ile jeszcze potrzeba dni ,miesięcy a może i lat aby ona o wszystkim zapomniała i normlnie z nim rozmawiała .Każde ich spotkanie(niestety muszą od czasu do czasu się widywać na gruncie zawodowym) jest strasznie zachowawcze i za każdym razem przypomina jej jak perfidnie i z chęci zemsty wydawałoby się całkiem fajny i inteligentny mężczyzna potrafił jej "zrujnować " życie ... straszne nie życzę nikomu takich znajomości :(
    • tuber_magnatum Dziękuję 26.11.11, 15:34
      za wszystko, co napisaliście .
    • samentu Re: Mężczyzna i kobieta po latach 26.11.11, 17:40
      zdecydowanie zachowywać się zgodnie z stanem z metryki
      i przełamać lody
      w końcu czas zrobił swoje
      • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 26.11.11, 18:37
        Sporo o tym myślałam. I podjęłam decyzję.
        • dziarskikarski Re: Mężczyzna i kobieta po latach 27.11.11, 13:07
          jaką ?
        • charles_chaplin Re: Mężczyzna i kobieta po latach 28.11.11, 19:50
          Hej:-) Daj znać, co postanowiłaś, lub co już zrobiłaś, wkręciłam się;-)
          • tuber_magnatum Re: Mężczyzna i kobieta po latach 29.11.11, 10:42
            Cóż...
            Dam sobie spokój i zostawię to tak, jak jest.
            Nie będę grzebać w przeszłości.

            Kiedyś, przedstawiając mu się w u znajomego jako zupełnie "nieznana" osoba, dałam do zrozumienia, że nie było żadnego "wcześniej". Rozpoczynanie rozmowy teraz byłoby jednak odgrzewaniem starej potrawy.

            Oczywiście, w sytuacjach, które są przed nami ( widywanie się przez kilka następnych lat ), a które będą wymagały jakiegoś kontaktu, zachowam się stosownie ( "dzień dobry", "do widzenia", "proszę" ... ).

            Bardzo dużo osób, które dopisały coś do mojego wątku to kobiety ( oczywiście dziękuję Wam serdecznie ); nie mam, niestety, punktu odniesienia co do spojrzenia męskiego na tę historię ( wątek początkowo zamieszczony był na forum "mężczyzna", ale natychmiast został przeniesiony tutaj).

            Pozdrawiam.

            • dziarskikarski Re: Mężczyzna i kobieta po latach 29.11.11, 12:26
              może wrzuć na fm, z zaznaczeniem, że masz pytanie do panów?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja