samuela_vimes
05.11.11, 20:56
A propos kulinarnych eksperymentów....kalmarów frytowanych się zachciało. Do tego fryteczki, sosik czosnkowy sałateczka, cud miód orzeszki.
Zrobione wg przepisu i nie zrozumiem jak można jeść coś takiego. Smakowo przypomina jajo, które jakiś czas leżało wśród mało świeżych śledzi, konsystencje ma tych takich ścięgien od kurczaka, które jak się przypadkiem natrafią to powodują nagły atak mdłości i chęć zwrócenia dotychczas skonsumowanej treści żołądkowej.
I najgorszy ten rybno jajeczny posmak, chyba wódką trzeba go będzie zlikwidować. No ja nie wiem co w tym jest fajnego, ale jak dla mnie koszmar.