pochodnia_nerona
05.11.11, 22:44
Jestem trochę zła. Może nie napiszę prawdy objawionej, bo wiele osób uczyniło to spostrzeżenie przede mną, ale uważam, że na posiadanie potomstwa powinna być wydawana licencja.
Mam na myśli, oczywiście, skrajnie patologiczne sytuacje, typu wielodzietne rodziny alkoholików, gdzie prawie każde dziecko jest obciążone FAS-em, niedorozwojem umysłowym i innymi wątpliwymi "prezentami", a przecież sterylizacja jest w tym świętym kraju prawnie zakazana, lecz jest coś, co wkurza mnie nie mniej, niż powyższe: fakt fundowania sobie "dzieciątka" przez osoby kompletnie głupie, puste i pozbawione jakichkolwiek ambicji (i nie mówię tu o wpadkach na dysce ;-)) Ze swego otoczenia znam taką osobę i włos mi się na głowie jeży - praca, tiu, tiu, domek, obiadek, ach, czegoś brakuje - już wiem: dziecka, no to staramy się o nie. Taka mamusia żyje potem życiem swojego potomstwa, bo własnego nie ma, a kiedy to wyfruwa z gniazda - nie wie, co ze sobą począć. Znam też jedną kobietę, która z tego wszystkiego się rozpiła, bo jej całe życie polegało na domu i dzieciach, a potem te odeszły do swoich rodzin. Totalna porażka.
Tak mię naszło, musiałam się tutaj wypisać ;-)