Kobiety na dwoch etatach

11.11.11, 18:08
Nareszcie ktos zauwazyl, ze aktywnosc zawodowa kobiet odbywa sie kosztem niewyobrazalnie ciezkiej pracy kobiet, na dwoch pelnych etatach-w pracy i w domu.

Ciekawam, jak bedzie promowany w malzenstwie rowny podzial obowiazkow domowych?
Beda da chlopcow osobne lekceje pokazujace jak opiekowac sie niemowlakami i starcami?
    • wicehrabia.julian Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:14
      w domu to żadna praca, praca jest wtedy jak jest stosunek pracy

      a dla pań nie lubiących tyrać przy dziecku jest pomysł: ustalić PRZED poczęciem zasady opieki nad dzieckiem, wtedy nie będzie płaczliwych postów "on nic nie robi"
    • miau_weglowy Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:17
      takie rzeczy istnieja, tylko nie w tym panstwie, o ktorym myslisz

      a propos koszulek sie pytalas ( w innym, skasowanym , nie wiedziec czemu, watku, bo przeciez za inteligentnie to rozmwaic nie mozna, tylko o pupce maryni, nie mozna rowniez na niektore tematy, chcialabym zobaczyc liste, zebym sie nie msuiala produkowac)
      owszem nosza niemcy ;P
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:22
        Sorry jakie koszulki, bo nie kojarze?
        I co to za watek skasowali? Ciut nie nadazam:)
        • sid-sid Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:24
          Pomylono Cie z Maitresse.
          • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:25
            Aaaa....tak myslalam, ale zeby z nia. Ona ma takie inne watki...
            • miau_weglowy Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:31
              widzisz musisz sobie nick zmienic na oryginalny ;P
              • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:34
                Metresa tez by musiala, bo to nie ona wymyslila tez nick:) To jest tytul powiesci:)
                • miau_weglowy Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:52
                  wiem, jednej z dwoch, przez jakie nie przebrnelam
                  taka nuda
                  • xolaptop Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 22:48
                    10/10
                    • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 16:10
                      po prostu nie mialas melodii. Po paru latach czlowiek inaczej widzi te sam powiesc.
                      • miau_weglowy Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 17:47
                        minelo wiecej niz pare
                        nadal widze tak samo te powiesc
                        za to ta druga w oryginale jest calkiem do zjedzenia ;)
                        • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na dwoch etatach 26.11.11, 16:39
                          Istneja roznice w szybkosci dojrzewania. Musisz jeszcze troche poczekac:)
    • triismegistos Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:18
      Nie wiem jak te kobiety dają się wpędzać w gary. Ja osobiście nie znoszę domowych obowiązków (pomijając gotowanie) i bez skrupułów zrzucałam je na facetów.
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:24
        Nie wiem jak te kobiety dają się wpędzać w gary.

        A zaraz potem piszesz, ze sie dalas wpedzic w gary:D

        Ja wszystko zrobie ale nie gary. Gotowac sami sobie musza. Mi brak juz energii. A bez energii to takie gotowanie niezjadliwe jest. Szkoda prduktow:))
        • triismegistos Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:25
          Phi, gotowania nie określam pogardliwym mianem garów. Gary pojawiaja się dopiero kiedy trzeba pozmywać :D
          • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:30
            A wczym, jak nie w garach te dania mieszas, he? W zlotych pucharkach?
            • triismegistos Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:39
              Coś w ten deseń :)
    • sid-sid Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:19
      Najważniejsza jest zmiana w mentalności ludzkiej - dopóki pan będzie uważał, że mężczyzna nie zniża się do sprzątania, a pani, że nikt tak nie upierze, jak ona, to ta ostatnia będzie robiła dwa etaty, często narzekając przy tym, jak ma ciężko. Ale z drugiej strony wpływać na mentalność można przez akcje, przepisy, przykłady.
    • kombinerki.pinocheta Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:24
      Mysle, ze wazniejsze jest wychowanie dziecka niz praca na etacie dlatego tez uwazam, ze do tego waznego przedsiewziecia bardziej nadaje sie kobieta, ktora uwaza sie za wrazliwsza, cieplejsza, wyrozumialsza, a takze bardziej wygadana, co ma duzy wplyw na rozwoj dziecka, niz facet, ktory straci cierpliwosc po 15 minutach.

      Uwazam takze, ze w normalnym kraju jedna osoba powinna byc w stanie utrzymac zone i dziecko, a to, ze tak nie jest w Polsce to juz jest wasza wina, bo dajecie sie robic w konia.
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:28
        Mysle, ze wazniejsze jest wychowanie dziecka niz praca na etacie dlatego tez uwazam, ze do tego waznego przedsiewziecia bardziej nadaje sie kobieta, ktora uwaza sie za wrazliwsza, cieplejsza, wyrozumialsza, a takze bardziej wygadana, co ma duzy wplyw na rozwoj dziecka, niz facet, ktory straci cierpliwosc po 15 minutach.

        Chyba pierwszy raz sie zgadzam z Kombinerkami, chociaz sama pracuje.

        "Uwazam takze, ze w normalnym kraju jedna osoba powinna byc w stanie utrzymac zone i dziecko, a to, ze tak nie jest w Polsce to juz jest wasza wina, bo dajecie sie robic w konia."

        Ale to jest naiwnosc myslec, ze gdzie indziej mezczyzn stac na utrzymanie rodziny.
        Mysisz, ze daczego kobiety w USA czy Europie Zachodniej pracuja? Maja taka fantazje?? Nie. Brak im pieniedzy, tak jak Polkom.
      • six_a Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 19:33
        >ktory straci cierpliwosc po 15 minutach.
        a jak dajecie sobie radę w pracy z takim brakiem cierpliwości?
        • inka_net Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 09:06
          I co drugi ma wpisane w cv "odporność na stres" ;-P
          • six_a Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 12:16
            bo to kryptohisterycy są;)
            • fieldsofgold Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 13:04
              Bo tak powiedzieć oczywiście najlatwiej. Nie mam cierpliwości do dzieci/prania/prasowania, nie wychodzi mi, więc ty to zrób. Bardzo często stosowana męska wymówka.
          • sid-sid Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 13:05
            I jeszcze podobno błyskawicznie podejmują decyzje, oczywiście zawsze dobre.:)
      • twojabogini Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 10:54
        Zgodzę się, że wychowanie dziecka jest najważniejsze, w kontekście rodziny. Ale dziecko powinno być od początku wychowywane przez oboje rodziców, a najlepiej jeśli w proces ten włączą się z czasem inne osoby - dziadkowie, nauczyciele. Wychowanie przez wyrozumiałą i cierpliwą mamusię - to wychowanie przyszłego egoistycznego tyrana.
        Ojciec, a także rozsądna mama starszego dziecka - właśnie poprzez to, że nie odgaduje w lot każdego życzenia pociechy, że czasem się niecierpliwi - daje dziecku pierwszą ważną lekcję relacji międzyludzkich.
        Co do opieki nad małymi dziećmi - ojcowie i na tym polu dobrze się sprawdzają. Cierpliwość tracą tylko ci którzy uważają, że opieka nad niemowlęciem to zajęcie kobiet.
        W normalnym kraju pracujący ludzie powinni mieć możliwość utrzymania siebie i swoich bliskich z pracy którą wykonują. Do tego rodziny powinny mieć swobodę decydowania o tym, na jaki model wychowania się zdecydują i jak podzielona będzie opieka nad dziećmi. Dziś częściej niż wyborów, rodzice dokonują wyborów z konieczności.
    • berta-death Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 18:53
      To wszystko to jest pudrowanie syfa a nie rozwiązywanie problemu. W Europie zachodniej zachęca się pracodawców to tworzenia fikcyjnych miejsc pracy na wzór tego co było za PRL. Firmy dostają dotacje są obłożone przeróżnymi paragrafami, parytetami itp. Zatem nie zależy im na tym czy pracownica się obija czy nie, czy siedzi na zwolnieniach i urlopach macierzyńskich czy nie siedzi. Do tego państwo sponsoruje wszelkiej maści przechowalnie dla dzieci, dotuje niańki, itp. I jeszcze dodatkowo można sobie za bezcen zatrudnić w charakterze gosposi i niani jakąś emigrantkę z kraju trzeciego świata. I formalnie mają równouprawnienie i wysoki odsetek pracujących kobiet. Na tej samej zasadzie za PRL formalnie nie było bezrobocia. Polski póki co na taką fikcję nie stać.

      Nie da się połączyć prawdziwej, sensownej i dającej sensowne pieniądze pracy z opieką nad dzieckiem. Nawet jak firma zafunduje pracownikom przyzakładowe miniprzedszkole.
      Póki co nikt mądry nie rozwiązał problemu chorujących dzieci. A taki maluch to miesiąca nie ma, żeby go choroba nie uziemiła w domu a przy okazji jego opiekuna. Czasem nawet do szpitala trafia a jego choroba się przedłuża do kilku tygodni albo i więcej. A jak przebywa jeszcze w dużym zbiorowisku dzieci, to choruje jeszcze częściej. Do tego opieka przysługuje tylko na czas pracy zarobkowej, prace domowe już trzeba dzielić z opieką nad dzieckiem, podobnie jak trzeba dzielić czas wolny i nocny odpoczynek. Dzieci lubią nie dawać rodzicom spać w nocy. A takie przemęczenie i niedospanie musi się przekładać na wydajność w pracy.
      Nawet jak małżonkowie dzielą się po połowie, to i tak niewiele to daje w przypadku jak pracodawca wymaga pełnej dyspozycyjności i wydolności. Wtedy to oboje pracują na pół gwizdka i zarabiają na pół gwizdka.

      Problemem jest mentalność kobiet, które de facto wcale a wcale nie garną się do tego, żeby być głowami rodzin. Zwłaszcza pod względem zapewnienia tej rodzinie bytu i pozycji społecznej. Takie rzeczy wymaga się wciąż jedynie od mężczyzn i nawet kilkuletnie dzieci o tym wiedzą. Bo jakby taka jedna z drugą porządnie się wykształciły, zdobyły porządny zawód, znalazły porządną pracę za prawdziwe pieniądze, to i kasa na profesjonalną nianię by się znalazła. Zwłaszcza jakby obydwoje z mężem pracowali. Nie mówiąc o tym, że mając pozycję zawodową i kasę to nawet na kilka lat można sobie zrobić przerwę i zająć się odchowaniem potomka.
    • soulshunter Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 19:16
      ale o co sie ciskasz? Przeciez nie ma zadnego nakazu czy przymusu wychodzenia za maz. Nie chcesz, kup se 5 kotow i zyj jak ci sie tylko podoba.
      • lacido Re: Kobiety na dwoch etatach 11.11.11, 22:37
        znaczy jest tylko taki wybór: 5 kotów albo dziecko, maż i gary na głowie?
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:12
          można jeszcze spróbować znaleźć męża pantoflarza, który w zamian na seks będzie robił w domu wszystkie te czynności, które powinna robić żona



          • lacido Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:18
            powinna robić zona? bo mąż to w tym domy gościem jest?
            • jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:26
              mąż od biedy może wynieść śmieci, zmyć naczynia, coś ugotować jeśli lubi, natomiast pranie, odkurzanie i prasowanie kobietom zdecydowanie lepiej wychodzi

              • lacido Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:28
                za to pod względem pitolenia bez sensu nie przebije was nikt ;/
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:35
                  dlaczego bez sensu? wytłumacz mi po co facet po 30-stce (gdy hormony już mu tak nie buzują jak 20-latkowi i gdy wielkie zauroczenia ma już za sobą) ma się pakować w związek małżeński, który poza większą odpowiedzialnością i dodatkowymi zobowiązaniami jakie będzie musiał wziąć na siebie tak naprawdę niczego poza częstszym seksem mu nie da?

                  • lacido Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:38
                    tia a kobieta wychodząc za maż chwyta pana Boga za nogi ;/ za dużo naczytałeś się trędowatych ;/
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:44
                      no to dochodzimy do wniosku, że małżeństwo w świecie samowystarczalnych kobiet nie chcących podporządkować się mężowi nie jest opłacalne dla żadnej ze stron :)



                      • lacido Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:54
                        no po co być czyjaś służąca?

                        ma to sens gdy obowiązki są dzielone a nie zrzucane na jedną stronę ;/
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 01:01
                          a kto o tym podziale ma decydować, kobieta? a jeśli mężczyzna na jej podział się nie zgodzi to co? szlaban na seks? rozwód?

                          a weź idź, szkoda zdrowia psychicznego na przepychanki ze współczesnymi kobietami

                          • leniwy_pierog Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 16:03
                            O podziale powinni decydować wspólnie. Jak nie są w stanie się dogadać w tej kwestii to nie ma sensu tworzyć związku.
                  • best.yjka Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:40
                    Następnym razem jak cię narzeczona rzuci nie płacz na forum, że to zła kobieta była. Bo darmową służącą nie chciała być do końca żywota. Weź po męsku na klatę na klatę konsekwencję własnych przekonań.
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:47
                      po pierwsze to nie ona mnie rzuciła
                      po drugie, teraz to mnie może pocałować tam gdzie Słońce nie dochodzi
                      po trzecie, to nie twój interes

                      • best.yjka Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 01:02
                        Jak widać powyżej załączonym poście dalej cię to boli. Biedny misiu. Żadna w kierat nie chce się dać zaprząc. Buuuuu.....
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 01:13
                          jakbyś czytała moje inne posty to byś wiedziała, że pogodziłem się już z tym, że do końca swoich dni prawdopodobnie będę sam, naprawdę są straszniejsze rzeczy na tym świecie niż bycie starym kawalerem :)

                          jeśli sprawia ci to przyjemność możesz podokuczać mi z tego powodu, ale nie zrobi to na mnie większego wrażenia :)
                          • best.yjka Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 01:19
                            Tak misiu. Całe FK cierpi wraz z tobą! Zamówił byś sobie chociaż prostytutkę, bo frustracja seksualna bije z twoich postów na odległość.
                            • jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 01:32
                              o co ci właściwie chodzi? mam się obrazić? :) chcesz aby zrobiło mi się przykro? jaki jest cel twoich postów bo naprawdę nie łapię :)

                              żyję sobie sam, wolałbym mieć kochającą kobietę ale nie mam, płakał z tego powodu nie będę :) z braku seksu po ścianach nie chodzę (w przeszłości też nigdy nie chodziłem) więc tragedii nie ma, mam gdzie mieszkać, mam przyzwoitą pracę, jestem zdrowy, wystarczająco dużo powodów aby cieszyć się z życia :) aż tak bardzo cię to boli, że nie jestem jednym wielkim chodzącym smutkiem? :)

                  • sid-sid Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 13:07
                    A teraz zamień facet na kobieta i się zdziw.
              • twojabogini Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 10:57
                Kobiety przystosowały się do prania, odkurzania i prasowania w drodze ewolucji. Za kilka stuleci będą dzięki temu rodzić się od razu z zestawem wymiennych końcówek do odkurzacza. Skąd tyś takich mądrości nabrał?
              • m.ilada Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 13:18
                jan_hus_na_stosie2 napisał:

                > mąż od biedy może wynieść śmieci, zmyć naczynia, coś ugotować jeśli lubi, natom
                > iast pranie, odkurzanie i prasowanie kobietom zdecydowanie lepiej wychodzi
                Doprawdy zadziwiające, że ta ostatnia desperatka nie chciała z tobą zamieszkać..

    • magnusg No i po co wam ten feminizm byl?:) 11.11.11, 19:26
      Kiedys mialyscie te tylko dzieci i dom na glowie,a te feministki, ktore same cwane dzieci i chlopow nie maja wpedzily was jeszcze w robote na etacie:)
      • protozoan Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 11.11.11, 22:25
        No, ale dzięki nim (tym straszliwym feministkom) jak chcemy popracować to możemy. Jak książę małżonek jest draniem to możemy się z nim rozwieść i nikt nam nie zrobi lobotomii :-) Ba, jeszcze alimenty będzie płacił.
        Jak chcemy to możemy głosować na PiS. Albo na PO. Albo na Palikota. I możemy sobie studiować fizykę, jak nam się zechce. Bez tych strasznych feministek Pan i Władca ciągle by decydował o każdym detalu naszego życia.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 12.11.11, 00:17
          protozoan napisała:

          > No, ale dzięki nim (tym straszliwym feministkom) jak chcemy popracować

          taaa, za pensję z której po opłaceniu rachunków, zakupie żywności nic nie zostaje

          > I możemy sobie studiować fizykę

          najpierw trzeba się na nią dostać


          • lacido Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 12.11.11, 00:20
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > protozoan napisała:
            >
            > > No, ale dzięki nim (tym straszliwym feministkom) jak chcemy popracować
            >
            > taaa, za pensję z której po opłaceniu rachunków, zakupie żywności nic nie zosta
            > je

            z pewnością jest to lepsza sytuacja niż siedzenie samemu w domu i delektowanie się kasą koncie w samotności myśląc o tym by ktoś zaprosił do siebie, zechciał się spotkać lub chociaż odezwał na gg ;/
          • berta-death Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 12.11.11, 00:39
            > > I możemy sobie studiować fizykę
            >
            > najpierw trzeba się na nią dostać

            To nie jest wielki problem. Na fizyce studiuje porównywalna ilość kobiet i mężczyzn.
          • twojabogini Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 12.11.11, 11:00
            Srutu - tutu. Zawsze zarabiałam więcej niż moi koledzy, nawet ci, którzy ze swoich pensyjek utrzymywali rodziny. Teraz pracuję raczej dorywczo i nadal zarabiam podobnie do męża, który pracuje systematycznie.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 12.11.11, 12:06
              srutu tutu sprawdź sobie w statystyki
              to, że od czasu do czasu kobieta dostanie Nobla nie zmienia faktu, że większość Nobli dostają faceci

              • twojabogini Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 12.11.11, 12:53
                a u was to czarnych biją...
      • berta-death Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 12.11.11, 00:43
        Bo dawniej to kobiety nie pracowały. Pola się same uprawiały, zwierzęta same hodowały, na straganach wszytko się samo sprzedawało, bogate domy same się sprzątały, państwo sobie samo gotowało, kreacje się same szyły i same prały, dzieci same się niańczyły, w fabrykach nie było robotnic.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 12.11.11, 00:48
          żony górników w Polsce w PRLu nie pracowały

      • fieldsofgold Re: No i po co wam ten feminizm byl?:) 12.11.11, 13:10
        A feministki to nie wzięły się znikąd tylko właśnie z tych kobiet co to powyżej domu i dzieci podskoczyć nie mogły. Zważ, że gdyby ten układ był taki świetny i kobietom pasował to coś takiego jak emancypacja nie miałoby w ogóle miejsca.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 00:19
      Jest teoria że emancypacja i masowe wejście kobiet do siły roboczej w XX wieku(wraz z wojnami) zdecydowanie obniżyło wartość pracy zarobkowej, ze względu na większą podaż siły roboczej. Kiedyś podział był prosty - mężczyzna pracował u kogoś, kobieta w domu. Teraz oboje pracują na mieście i zarabiają tyle co kiedyś sam mężczyzna.
      • twojabogini Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 11:06
        Jest to teoria stworzona z punktu widzenia 10% warstwy społeczeństwa, w której kobiety istotnie nie pracowały. tej najbogatszej.
        90 % kobiet pracowało - jako mamki, bony i nianie, jako kucharki, praczki i szwaczki, prasowaczki, modystki (te od kapeluszy) jako prostytutki, służące, damy do towarzystwa, płatne kochanki, akuszerki, tkaczki i pomywaczki. To tego praca na roli. Wbrew pozorom przez większą część rozwoju ludzkości do opieki nad dziećmi wykorzystywano nieprodukcyjną część społeczeństwa - dziadków. Mamusia szła albo w pole, albo na dwór odebrać pranie i potem nad rzekę, żeby syn niepracującej "Pani" mógł za dwadzieścia lat napisać że praca kobiet zrujnowała gospodarkę. Bo pracujące wokół tego synka kobiety jako klasa niższa były w zasadzie niewidzialne.
        • fieldsofgold Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 13:01
          Dokładnie!
        • sid-sid Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 13:10
          O, nareszcie sensowny post.;)
    • twojabogini Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 11:16
      Ja tam nie czekam na rozwiązania instytucjonalne i promocję równego podziału obowiązków, tylko sama u siebie wprowadzam równy podział pracy. Dotyczy to nie tylko męża, ale domowników w ogóle.
      Dlaczego nigdzie się nie pisze, że zapracowane mamusie podsuwają dzieciom wszystko pod nosek, same targają zakupy, sprzątają dziecięce pokoje i piszą za pociechy wypracowania. Tak samo traktują mężów. Nic dziwnego, że nie starcza im czasu na pracę.
      A co do promocji równego podziału pracy - powinno się zacząć od reedukacji samych kobiet. Bo narzekają, a potem dla świętego spokoju robią wszystko same - bo tak łatwiej, bo syn niedokładnie odkurza, a mąż nierówno wiesza pranie. I nie pamięta, żeby dupkę smarować niemowlęciu po zmianie pieluszki. Jak chcą być perfekcyjne i niezastąpione - to ich problem.
      Żadna promocja równego podziału pracy nie pomoże jeśli kobiety nie zaczną uważać, że mają prawo leżeć na kanapie i patrzeć jak inni domownicy pracują.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 12:09
        zmuś jeszcze mężów do rodzenia dzieci i karmienia ich cycem, w dupach się wam poprzewracało

        • twojabogini Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 12:57
          Zaiste, facet przy garach to wbrew naturze, bo tylko macica determinuje biologiczne przystosowanie do prac domowych. Jądra przesądzają o powołaniu do celów wyższych.
          A co do karmienia - mężowi świetnie szło karmienie butelką.
        • fieldsofgold Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 13:07
          Ale jak kobieta wróci ze szpitala po porodzie, albo karmi tym cycem to chyba można w tym czasie wyprasować sobie samemu i pranie pieluch zrobić?
          • sid-sid Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 13:12
            No właśnie to jest dziwne. Takie tytany intelektu, zaradności i lepsza płeć z Noblami, a uprasować ani odkurzyć toto nie umie.
            • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 16:23
              Umiec umie, tylko, ze to nieprestizowe jest i kasy nie daje. tez bym wolala "nie umiec".
        • m.ilada Re: Kobiety na dwoch etatach 12.11.11, 13:22
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > zmuś jeszcze mężów do rodzenia dzieci i karmienia ich cycem, w dupach się wam p
          > oprzewracało
          jesteś gejem.
          Albo krytpogejem - czas się z tym pogodzić
Inne wątki na temat:
Pełna wersja