chory/przeziebiony facet.....

15.11.11, 21:07
nie mieszkamy razem, jestesmy razem od roku.....

zadwoni codziennie ale nie chce pomocy, nie uzala sie nie marudzi mowi tylko ze duzo spi, pytam czy mam podjechac (jakies 15 kilosow) i mu cos zawiesc mowi ze wszystko mam, pare dni temu bylam raz, czulam ze nie wsmak mu to bo lozko rozwalone, on nieswiezy i jakis taki rozmemlany....cieszyl sie nawet przytulil ale mialam wrazenie ze mu przeszkadzam......szczegolnie mnie do pokoju nie kwapil sie zaprosic...
a ja? chcialabym mu zrobic zupe, jakies zakupy witaminy itp itd nie dlatego ze jestem nadopiekuncza lecz sama jestem zdechla i bez zycia i nic mi sie nie chce jak jestem chora, chudne nie mam apetytu i cieszylabym sie jedzcze z tego

dodam ze oboje jestesmy bez dzieci, ja mam 33 on 39....to normalne u faceta?
narzucac sie?
    • jan_hus_na_stosie Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:16
      dziwny jakiś
    • capa_negra Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:17

      > wszystko mam, pare dni temu bylam raz, czulam ze nie wsmak mu to bo lozko rozw
      > alone, on nieswiezy i jakis taki rozmemlany....cieszyl sie nawet przytulil ale
      > mialam wrazenie ze mu przeszkadzam......szczegolnie mnie do pokoju nie kwapil s
      > ie zaprosic...

      Spory dystans jak na rok bycia razem.
      • jan_hus_na_stosie Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:20
        capa_negra napisała:

        > Spory dystans jak na rok bycia razem.

        może ona służy mu tylko do jednego, a skoro jest chory i to odpada, no to sama rozumiesz
        • capa_negra Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:28
          No ja rozumiem, ale chciałam być delikatna.
          A ty tak z grubej rury
          • jlo83 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:37
            :D
    • wicehrabia.julian Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:24
      mam_pokrecony_mozg napisała:

      > dodam ze oboje jestesmy bez dzieci, ja mam 33 on 39....to normalne u faceta?
      > narzucac sie?

      myślałem, że twój nick to pastisz, ale jednak nie
    • happy_time Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:26
      > narzucac sie?

      W jakim celu? Skoro nie chce to pewnie ma jakieś powody.
    • wez_sie a sprawdzalas w drugim pokoju? 15.11.11, 21:32
      może przy mamie sie chlopiec krępuje?
    • triss_merigold6 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:33
      Jesteś pewna, że "jesteście razem"?
      BTW, nigdy, przenigdy nie wyrywałam się z zupą/witaminami/zakupami wobec jakiegokolwiek zagrypionego/przeziębionego faceta z którym nie mieszkałam. No bez przesady.
      • jlo83 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:39
        że też triss 3 lata temu takiego posta nie napisała - a ja nie przeczytałam...
        miałabym 2 lata zaoszczędzone
        ale zupki robię extra, tylko do słoików na wynos już nie pakuję
        • triss_merigold6 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:52
          Ja jestem bardzo stara, jak byłam młoda to zabraniał mi tego instynkt samozachowawczy i wrodzone lenistwo, teraz - doświadczenie. P
      • mam_pokrecony_mozg do triss 15.11.11, 22:07
        a ja sie w przeszlosci wyrywalam, i nie wyszlo mi to na dobre...bo wyszlam na nadgorliwa i facet sie cieszyl ale to potem troche wykorzystywal a na pewno nie docenial.....

        przyda mi sie troche zdrowego egoizmu

        szczegolnie kiedy jestesmy wobec siebie zawsze szczerzy....
        • triss_merigold6 Re: do triss 15.11.11, 22:14
          Błąd, poważny błąd. Trzymaj karty przy orderach zamiast zawsze tak szczerze ze wszystkim.
          • mam_pokrecony_mozg Re: do triss 15.11.11, 22:22
            nie no triss, nie mylmy 2 pojec.....

            nie zdradzam wyzstkiego o sobie, nie opowiadam ze szczegolami itditp, wiem cos o podtrzymaniu atrakcyjnosci

            ale jesli o potrzeby pierwszej kategorii to lubie wiedziec co jest grane.....na domyslach ostro sie juz przejechalam.....
            a ON zakonczyl przed 2 latami swoje malzenstwo opierajaca sie na "niedomowieniach i domyslach".....
    • funny_game Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:46
      Żuć go! :F

      Prawdziwy facet, jak ma 36 i 8, to zachowuje się tak, jakby umierał, ma histerię, zmienne nastroje, jest nerwowy, wzdycha, nic mu się nie podoba i na pewno jest mu najgorzej na świecie i nie tup tak, kurde!!!
      • gocha033 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:49
        funny_game napisała:

        > Żuć go! :


        A potem ZŻuj :)
        • mam_pokrecony_mozg Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:58
          liczylam na powazne rady.........
          • triss_merigold6 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 21:59
            Moja jest poważna: nie wyrywaj się przed orkiestrę.
            • funny_game Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:01
              Chyba, że jest dyrygentem.
            • mam_pokrecony_mozg Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:03
              ok, czyli mam sie nie narzucac...
              • marguy Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:05
                Otoz to!
                Samiec alfa nie chce zebys go widziala w gaciach i mizernym stanie.
          • mariela1987 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:04
            ja się wypowiem bez sarkazmu :)

            1. wydaje mi się,że on czuje się skrępowany tym że jest chory.. to znaczy nie znam konkretnie objawów ale może wstydzi się tego,ze jest caly spocony itd. Są ludzie , którzy lubią miec wokół siebie ludzi współczujących im a sa tacy co nie lubia. Moja mama do takich nalezy. Nie chciała żebysmy ja odwiedzali w szpitalu jak była. Wizyty mialy być krotkie i my to uszanowalismy. Powiedziała potem że chciala odpocząc, źle się czuła wiec wolala sobie polezeć w samotności

            2. powiedz mu o swoich odczuciach ale wątpię ze to coś zmieni

            3. o co chodzi z tym pokojem ? nie chciał cię zaprosić ? to znaczy że nie wchodzisz do jego mieszkania ? bo nie wiem czy w tym momencie nie chciał żebys weszła czy w ogóle... Jeżeli w tym momencie to możliwe,że wizyty sie nie spodziewał i mial balagan ( a zwykle jest bardzo poukładany i porzadny...)

            Moim zdaniem nie masz się czym marwic. To dobrze,że nie dramatyzuje z powodu zwyklego przeziębienia :)
            • mam_pokrecony_mozg dzieki! 15.11.11, 22:11
              wlasnie dzwonil:-) ze jest "zdechly" ze wsio ok ja mu czy czegos mu trzeba, on na to ze nie, ja ze wiesz ze masz byc szczery, on na to ze przeciez nie jest obloznie chory wiec nic sie nie dzieje, idzie spac i czeka az wydobrzeje....i ze jak bedzie czegos potrzebowal to mi powie....

              i dobrze zrobilam ze nie lecialam jak za dawnychlat z jezykiem na brodzie:-)
              • mam_pokrecony_mozg Re: dzieki! 15.11.11, 22:12
                wzial mnie do kuchni.....tam rozmawialismy, jako pokoj mialam na mysli sypialnie.....bajzelik byl tam niezly...
                • funny_game Re: dzieki! 15.11.11, 22:23
                  Przecież on ma kochankie! Była pod kołdrą i stąd to zmieszanie i rozmowa poza sypialnią!!!!!!
                  Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • magnusg Re: dzieki! 15.11.11, 22:26
                Twoj facet zachowuje sie w takiej sytuacji identycznie jak ja i nie rozumiem o co sie niepokoisz?Po co mi kobieta jak leze zdechly w lozku z bolem gardla czy zatkanym nosem?Herbate i jakas kanapke jeszcze sobie moge sam zrobic,a kobiete w takiej sytuacji moglbym jednynie zarazic swoimi wirusami,wiec nijak mi potrzebna nie jest.
                Ja swojej jak mieszkalismy osobno nawet do domu nie chcialem wpuszczac,zeby jej nie zarazic,a teraz jak mieszkamy razem tez ja trzymam maksymalnie na dystans podczas grypy czy przeziebien(n.p.osobne spanie ) jak choruje.
                Spie wtenczas tylko z panienka o nazwie Aspirynka;)
                • triss_merigold6 Re: dzieki! 15.11.11, 22:35
                  O to tak jak u mnie. Chory chłop przenosi się ze spaniem do innego pokoju.
      • fuks0 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:30
        > Prawdziwy facet, jak ma 36 i 8, to zachowuje się tak, jakby umierał, ma histeri
        > ę, zmienne nastroje, jest nerwowy, wzdycha, nic mu się nie podoba i na pewno je
        > st mu najgorzej na świecie i nie tup tak, kurde!!!

        Nie jestem prawdziwym facetem :(
        • funny_game Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:37
          A ja mam czuć się winna, tak? ;)
          • fuks0 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:43
            A niby kto inny :p?
            • funny_game Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:46
              Może kogoś sprawiedliwie wylosujmy? Np. Jana Husa? :F
              • fuks0 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:58
                Jana :? Jako rasowy facet powinienem raczej zwalić wszystko na te złe i wredne kobiety!
                Czy jesteś w posiadaniu naczynia z kulkami (kulkami, w których znajdują się nicki naszych szanownych, gazetowych forumowiczów i forumowiczek)? Jeżeli tak, to możemy zaczynać losowanie!
                • funny_game Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 23:10
                  Najpierw musimy wylosować naczynie, później kulki, a jeszcze później metodę losowania :)
                  • fuks0 Re: chory/przeziebiony facet..... 16.11.11, 00:29
                    Eeeeeee ... a jakie są opcje do wylosowania?
    • izabellaz1 Re: chory/przeziebiony facet..... 15.11.11, 22:34
      Mój mąż klasycznie jest "umierający", ale "trzyma się twardo" :D
    • matka_z_fatimy Re: chory/przeziebiony facet..... 16.11.11, 00:59
      jest juz za stary na zmiane...
      • matka_z_fatimy traktuje cie jak jednak obcą......... 16.11.11, 00:59
    • tonik777 Re: chory/przeziebiony facet..... 16.11.11, 10:30
      Jak facet jest chory to potrzebuje spokoju, Tak więc poczekaj aż wyzdrowieje i wtedy będą spotkania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja