Rankig prezentów

    • Gość: celinn Re: Rankig prezentów IP: *.chorzow.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 13:23
      hmm ja się musze pochwalic że dostałam na moje urodziny
      łyzkę do butów-

      nie mogłam marzyc o lepszym prezecie
    • Gość: lenka Re: Rankig prezentów IP: 193.0.69.* 02.06.04, 14:25
      Ja dostałam kiedyś od swojego byłego (teraz już)chłopaka grube brązowe
      rajstopy,dwa numery za duże)Może to dlatego,że nasz związek właśnie umierał?;)
      • Gość: Anka Re: Rankig prezentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 14:48
        Moja koleżanka dostała super-dziwny prezent od kolesia - Anglika, którego
        zaprosiła do siebie na Sylwestra (do Polski): 2 małe pomadki do ust, które
        ponoć były dołączone gratis do jakichś gazet i które przekazała mu babcia, oraz
        błyszczyk do ust - przyznał, ŻE ZNALAZŁ GO W AUTOBUSIE..
        • pierozek_monika Re: Rankig prezentów 02.06.04, 15:27
          Przypomniał mi się prezent jaki dostałam od swojego byłego szefa. Wciskał mi
          raz posrebrzamą branzoletkę z pierścionkiem i oczkiem plastikowym imitującym
          bursztyn. Że się wzbraniałam, to usłyszałam takie argumenty:
          - że jego żona kupiła i nie nosi tego - już nie potrzebuje,
          - że przecież noszę taką biżuterię.
          Dodam, że jedyną biżuterię jaką nosiłam w tamtym czasie, to był wisiorek
          zrobiony przez moją koleżankę- jubilera i naprawdę nie był w tym samym guście.
          Koledzy się pokładali ze śmiechu.
          Moja 4-ro letnia wtedy córka się ucieszyła.
          • Gość: Izabella! Re: Rankig prezentów IP: 5.5.* / 80.58.19.* 02.06.04, 16:43
            To teraz czas na mnie!
            Mialam kiedys znajoma z BAAARDZO bogatej rodziny.Dziewczynisko owe wyjechalo na
            Cypr i poznalo wyjatkowo bogatego,starego dziada,wlasciciela kilku hoteli(ona
            miala wtedy 23 lata,on ok.50-tki).Oto prezenty,jakie on jej nabyl:
            -zegarek,z rodzaju plastikowych "cudeniek" kupowanych onegdaj dzieciom w
            kioskach "ruchu"
            -perfumy-najtansze z mozliwych( w 1991 roku kosztowaly one 12,5
            funta,dziewczyny oblecialy z opakowaniem poszczegolne perfumerie i sprawdzily-
            NIC TANSZEGO NIE BYLO.
            Swoja droga,wcale jej nie zalowalam,bo charakter to ona miala wyjatkowo
            parszywy.
            • onionka Re: Rankig prezentów 02.06.04, 17:36
              £12.50 to nie jest szczyt skapstwa. Osbiscie uzywam kosmetykow w tej cenie.
              Tansze sa nawet w twj chwili.
              Moj prezent przez caly okres trwania pierwszego malzenstwa to byly przy kazdej
              okzazji za przeproszeniem "gacie". Niby nic szczegolnego, tylko te gacie byly
              kilka razmirow za duze. Uwielbialam moja esciowa pasjami i ni wiem czy robila
              te prezenty swiadomie. Na szczescie od wielu lat jej nie widzialam i nie
              odczuwam dyskomforyu z tej przyczyny.
          • Gość: sol_bianca Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 13:19
            Ja od ówczesnego faceta dostałam kiedyś obrzydliwe, plastikowe i w dodatku
            czarne koraliki. Twierdził w dodatku, że to niezwykle cenna rzecz, sprzedawca
            ponoć mu powiedział że to rzadko spotykany, czarny bursztyn.
        • mroovechka Re: Rankig prezentów 02.06.04, 23:35
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > Moja koleżanka dostała super-dziwny prezent od kolesia - Anglika, którego
          > zaprosiła do siebie na Sylwestra (do Polski): 2 małe pomadki do ust, które
          > ponoć były dołączone gratis do jakichś gazet i które przekazała mu babcia,
          oraz
          >
          > błyszczyk do ust - przyznał, ŻE ZNALAZŁ GO W AUTOBUSIE..


          Eee, to chyba nie Anglik tylko Szkot był:)))))
          • mjos Re: Rankig prezentów 26.06.04, 10:58
            moja mama zayczy sobie prezenty(i takowe dostaje) w postaci-wiertarki wyzynarki
            pily itp itd

            a moja babcia wlasciwie babcia moich kuzynow bo mi karze do siebie mowic jagodka
            (??) dala mi keidys jedna kostke czekolady na bn(5 lat temu)a kuzynowi w tym
            samym czasie w kuchni dala cala pavczke olbrzymke i czekolade taka dluuuga i
            kazala cala przy niej w kuchni zjesc zeby mi nie dal-moja mama przy tym byla
          • Gość: annnaluka Re: Rankig prezentów IP: *.udn.pl 30.06.04, 11:41
            A bylo to tak. Majac bardzo milusia kolezanke staralam sie zawsze by kupowac
            jej cos fajnego. No i postanowilam tym razem kupic jej piecioksiag jej
            ulubionego Sapkowskiego - wiedzialam ze nie ma. Imieniny na w czerwcu - ja w
            lipcu ;) No wiec podarowalam jej te paczuszke - oczywiscie zawinieta w exttra
            papier. Impreza byla udana ;)
            Jakiez bylo moje zdziwienie gdy dostalam na moje wlasne osobiste imieniny
            identycznie opakowany pakunek.
            Gdy odpakowalam myslalam ze umre..... Piecioksiag Sapkowskiego - nadal w
            folii................
        • Gość: elixya Re: Rankig prezentów IP: *.adsl.hansenet.de 25.06.04, 15:34
          Zeby sie jeszcze przyznawac, ze sie dostalo za darmo, albo znalazlo?? Szczyt
          chamstwa, nietaktu, glupoty, braku wyobrazni....jesli ona mu to wybaczyla, to
          chyba dlatego, ze Anglik, zeby sie jakos tam zaczepic??
          A moze to byl Szkot a nie Anglik??? No tak, ja za Anglosasami nigdy nie
          przepadalam!
    • Gość: Facet Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 16:13
      ehh kobietki, 2 razy na licealnych mikolajkach (wiem wiem, mikołajki w liceum
      to dziecinada ale w IV klasie juz nie robilismy) ... tak wiec na jednych
      mikołajakch dostałem używany, porysowany komiks o Supermanie a na
      nastepnych ... zestaw 4 baterii - paluszkow ... jednorazowych. Oba prezenty od
      kobiet.

      pozdro,

      facet
      • mohito Re: Rankig prezentów 02.06.04, 20:22
        Prezent "komunijny"od chrzestnego(sam nie ma dzieci, zamożny)-używany
        zegarek,zaden wiekowy Patek ani Atlantic, ino radziecki.Wujaszek nie
        przewidział jednak mojej reakcji-wpadłam w skrajną rozpacz,zagroziłam,ze nie
        pojde na drugi dzień do szkoły, bo wstyd!!!:-))W domu zapanowała konsternacja,
        ojciec mnie "wychowawczo" okrzyczał ale poczuł sie doktknięty,bo na drugi dzien
        kupił mi w Baltonie 3 zegarki typu elektronic w kolorach:różowym, błękitnym i
        białym(takie podłużne"słodkie"zegarki-pamiętacie?)Kolejny prezent to komplet
        bluza +spodniczka w kolorze sciery do podłogi (od tego samego wujka i "nowej
        cioci")-spaliłam ją osobiscie w piecu.
        Od koleżanki kiedys dostałam "kolię i klipsiki" -wczesne lata 80 z "niby skóry"-
        wiedziała ze nie toleruję "bizuterii tego typu i ... wtedy nie wytrzymałam-
        pwoiedzialm jej ze jestem uczulona na sztuczna bizuterię sugerując
        jednoczesnie,ze bedzie jej swietnie pasowac do nowej garsonki (Deni Cler)-
        znajomi dusili sie ze smiechu -w mysl powiedzenia -zemsta jest słodka.
        Co do babcinych prezentow-wybaczam, mimo wszystko ta tania czekoladka,
        kubanskie pomarancze czy niekoniecznie trafione rajstopki swiadcza czesto o
        nieporadnosci-moja babcia wiedzac ze uwielbiam czytac zawsze kupowała mi
        książki-beletrystyke, która zalegała w księgarniach-kiedys dyplomatycznie
        zapytalam gdzie kupiła "takie kruki" -babcia szczerze mi wyznała,ze "jej taka
        miła pani w księgarni zostawia"...........Ehh Babi, i tak byłas najukochańsza...
        • Gość: gosiek Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 21:47
          ja od mojego słoneczka(czyt.teściowej) dostałam w prezencie spódnice z owczej
          wełny z komentarzem, że zrobiła ją dla siebie ale dobrze przrykryje moje krzywe
          nogi. Teraz ja ją obdarowuję bez komentarza kremami p.zmarszczkowymi.
        • Gość: joanna Re: Rankig prezentów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 12:20
          ja tez do mojej babci mowilam Babi...dosc specyficznie,prawda? Prezent zycia-
          znajomy mial pretensje,ze malo sie kontaktujemy (mieszka nie w Polsce),wiec
          wyslal mi bilet do znajomej w Koninie,u ktorej sie zatrzymal.Byl w Polsce 16
          kwietnia, a bilet był na 5...niestety tego samego miesiaca.Ale najlepsze,ze
          bilet został wysłany 29 kwietnia (a wiec po powrocie jego)i doszedł w
          maju...Był też i list o niedobrym traktowaniu ludzi...coz wiecej do
          szczescia:)))
      • fassolka Re: Rankig prezentów 02.06.04, 20:23
        Bez obaw - ja tez w liceum mialam Mikołajki :-) Hitem wsrod prezentow byla
        ziolowa herbatka 'nerwosol' do picia przed matmą. Natomisy mnie sie dostała, o
        zgrozo, swieża kurza łapa zapakowana starannie w kilka warstw ozdobnego papieru
        i przewiązana wstążeczką...
        Moja coreczka dostała natomiast od wujka na 2 urodziny puzzle z...bagatelka -
        1500 kawałków, panorama Wenecji :DD
        Ja sama popełniłam pare gaf prezentowych - jako nastolatka kupiłam dziadkowi
        pod choinke szalik, niby ładny tylko wściekle fioletowy (czarnych nie było...)
        ale zniósł to mężnie. Najgorsze nastąpi dopiero teraz: kilka lat temu
        ZAPOMNIAŁAM kupic prezent gwiazdkowy męzowi...Na szczeście chyba juz
        zapomniał :-)
        • anahella Re: Rankig prezentów 03.06.04, 22:03
          fassolka napisała:

          > Moja coreczka dostała natomiast od wujka na 2 urodziny puzzle z...bagatelka -
          > 1500 kawałków, panorama Wenecji :DD

          Biorac pod uwage fakt, ze w tym wieku dzieci biora wszystko do buzi bedzie
          miala na dluuuugo co przezuwac;)
    • Gość: maja Re: Rankig prezentów IP: *.kutno.mediaclub.pl 02.06.04, 21:21
      Mnie doprowadzaja do szału te nieprzydatne zbieracze kurzu. Nie wiem...po co mi
      15 słoników, jakieś makabryczne wazoniki w które wchodzi jedna róża. Rozumiem
      kiedy dostaję świece zapachowe, bo przynajmniej moża zapalić i juz ale po co
      komu tyle gratów. W sklepach jest tego od groma ale przecież mozna się ciut
      bardziej wysilić i poszukać czegoś ambitniejszego....
      • Gość: mala_mi Re: Rankig prezentów IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 03.06.04, 15:15
        No tak, to ja opowiem, czemu w pracy imienin nie obchodzę - w
        obecnym "zakładzie" na pierwsze otrzymałam strasznego, pomarańczowego,
        gipsowego kotka ("bo Ty tak lubusz koty"), odstał w pracy 2 dni, potem
        wyniosłam rzekomo do domu bo "nie daj BOże by się stłukł". Mineło parę klat,
        mój żywy rudy kot zginął pod kołami samochodu, mam urodziny i moja kolezanka, z
        okazji urodzin w prezencie wybiera "prześliczny" komplecik:wazonik i figurkę
        kota, pomarańczowe oczywiscie. I to wszystko z dobrego serca ...
        • Gość: A Ja Re: Rankig prezentów IP: 212.70.169.* 11.06.04, 10:12
          A ja chciałem tylko coś napisać, ale skoro włączam się do dyskusji, to sabiore głos.
          Najlepsze są te prezenty które kupuje się samemu.
          Pozdrawiam
          • a159a Re: Rankig prezentów 12.06.04, 23:43
            zgadzam się w 100%. Od lat najlepsze prezenty robię sobie sama...
        • tripper Re: Rankig prezentów 14.06.04, 18:58
          hehe, moja kolezanka oddala krolika ze wzdlegu na swoja ciaze i tesknila bardzo. jej chlopak
          kupil jej na pocieche krolika-maskotke... ;)
    • Gość: ja a mi jest smutno... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.06.04, 23:16
      ... gdy to czytam

      moja babcia ostatnio tez daje prezenty w woreczkach ze wstazeczka.
      dostaje od niej czasem bardziej, czasem mniej przydatne rzeczy... zdarzały się
      majtki 'barchany' (nic nie zastapi ich zima) oraz rajtuzy (jak poprzednio).
      zawsze sie ciesze z prezentow, nawet gdyby mialy byc nimi same woreczki... i
      nic mnie nie obchodzi czy sa taktowne czy nie! wiem, ze papier do pakowania
      kosztuje 'tylko' 2,5 ale dla niektorych to polowa obiadu. zreszta przy drobnych
      precentach warto czasem te 2,5 zainwestowac w sam bprezent :)

      co do tego, ze 'dzieci wszystko maja' - a czy tak nie jest? sprobujcie kupic
      prezent 7latkowi - nie wyda sie wam, ze on ma wszystko? (oczywiscie nie mowie o
      kazdym) macie pojecie, co wg niego wyda sie gustowne a co nie,
      co 'badziewiarskie' a co nie?

      dochodzi jeszcze kwestia pieniedzy - czasem moze sie wydawac ze babcia ma
      pieniadze a wcale tak nie jest, starsze osoby nie lubia obnosic sie ze swoim
      stanem portfela (kto lubi?)

      moze niezbyt skladnie pisze (dzis mialam egzamin i niestety czuje ze go
      oblalam, jestem zalamana, niewazne). ale musialam to napisac
      • Gość: Marek Re: a mi jest smutno... IP: *.vc.shawcable.net 02.06.04, 23:48
        Mozecie Uznac to za nie taktowne,ale ja od WIELU lat wraz z Zyczeniami do karty
        wkladam pieniadze(nie pare zlotych,ale tez nie sume wygorowana)-Pozdrawiam-
      • Gość: Kasia Re: a mi jest smutno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 19:59
        Taak, też to czytam, też czuję smutek i zażenowanie tymi opowiastkami,
        zwłaszcza o Babciach. Bardzo niesmaczny wątek.
        • Gość: kichote Re: a mi jest smutno... IP: 213.16.62.* 10.06.04, 16:31
          Kasiu, wydaje mi sie, ze watek jest ok - ubawilam sie, czytajac niektore
          wypowiedzi - ale masz racje, ze komentarze o babciach i ich skromniutkich
          prezentach sa przykre i swiadcza o zupelnym braku wrazliwosci. moich babc (obie
          juz, niestety, nie zyja) nie stac bylo na zadne kupowane prezenty, ale nikt
          chyba nie okazal mi tyle milosci i bezwarunkowej akceptacji, co one. czesto za
          nimi tesknie, choc odeszly juz dawno temu.
          • Gość: basia Re: a mi jest smutno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 11:34
            ja wiem że to nieładnie obgadywać babcie ale są babcie i babcie myślę że
            niektórym to sie po prostu należy skompe chytre wyróżniające spośród wnuków
            tych lepszych i gorszych moja kuzynka ma taką nie wierzyłam że istnieją TAKIE
            BABCIE moje obie choć biedne zawsze obdarzały miłością i nie wartościowały
            • Gość: wnuczka Re: a mi jest smutno... IP: *.itpp.pl 15.06.04, 13:37
              a moja Babcia, jak jeszcze kontaktowała, to zrobiła dyskretny wywiad co bym
              chciała, z typów wybrała płytę którą i ona mogłaby zaakceptować -
              żadnych 'wyjców', tylko Sonety Szekspira śpiewane przez Sojkę.
              Osiemdziesięcioletnia starsza pani, wybrała sie sama do Empiku, tam kazała
              sobie pokazać płytę i SIC! - ODSŁUCHAŁA JEJ na miejscu, kazała ładnie
              zapakować, upewniła sie, że zdjęli cenę i zawiozła mi na imieniny. Jak dziś na
              nią patrzę jak jest już całkiem nieobecna duchem, to dzięki takim wspomnieniom
              mi lżej
          • sweetytweety Re: a mi jest smutno... 09.07.04, 15:40
            A skad pewnosc, ze opisywane Babcie nie sa jak moja - bogate i skape?
      • Gość: elixya Re: a mi jest smutno... IP: *.adsl.hansenet.de 25.06.04, 15:46
        a ja tam wole nie dostac zadnego prezentu, niz jakies gratisowe, uzywane
        pomadki dolaczone do gazety. Nie uwazasz, ze tego typu prezenty to brak
        szacunku dla "obdarowywanego"?? To tak, jakby on byl nic nie warty, bo przeciez
        obdarowywujacy zalowal grosza na prezent (nie mowie o skrajnych przypadkach
        biedy)
    • Gość: TGIF Re: Rankig prezentów IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 03.06.04, 02:38
      Kilka lat temu w ramach Bozonarodzeniowej wymiany prezentow w pracy, jedna
      kolezanka obdarowala druga fajansowym pudelkiem do trzymania ciastek o
      ksztalcie swinki. I nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby ta druga nie byla
      Muzulmanka.....ktora nawet nie moze swini dotknac.
      • Gość: dj_tosia Re: Rankig prezentów IP: 83.28.235.* 03.06.04, 04:30
        A ja dostałam kiedyś od nowej żony dziadka wielką lalę mówiącą "mama".I w sumie
        nie byłoby w tym nic dziwnego,gdyby nie to,że wtedy miałam prawie 15 lat!hehehe!
        • Gość: em Re: Rankig prezentów IP: *.kp.pl 03.06.04, 08:07
          będąc w wieku licealnym dostawałam od "narzeczonych" mojego Taty, cukiereczki
          i zabaweczki dla małych dziewczynek ... chyba ich nie informował o wieku
          córki :)
        • Gość: izydora Re: Rankig prezentów IP: *.eds.net 09.06.04, 10:27
          w moich czasach licealnych przelom lat 80/90 hitem prezentowym byl mikolajkowy
          podarunek w postaci: kiszki! Tak, moja kolezanka dostala 1 kg prawdziwej
          kaszanki w naturalnym flaku, zapakowanej w klasyczny szary papier sklepowy!!!
          Smialismy sie do lez!
        • Gość: mia Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:08
          Podejrzewam, że "nowa babcia" pytala się twoje dziadka ile masz lat, a on jej
          odparł, że malutka jesteś :)) i stąd ta lalka ;))
    • Gość: Karola Re: Rankig prezentów IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.06.04, 08:26
      Bardzo szokujących prezentów raczej nie otrzymałam, nie licząc słoników w złotym kolorze, sztucznych kwiatków w jakimś szklanym naczyniu... Mojemu chłopakowi mówię co chcę, albo idę sama kupić, bo wiem, że kupiłby mi coś bezsensownego.
      Moja sąsiadka dostała na urodziny od męża mop :-), z czego była zadowolona! I garnki, z których też się cieszyła (o zgrozo). Te prezenty są żenujące. A mój wujek dał swojej żonie, z okazji rocznicy ślubu, krem przeciw zmarszczkowy. To było śmieszne.
      • Gość: ja Re: Rankig prezentów IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.06.04, 08:33
        czemu są żenujące. skoro kobieta się cieszy? nie kżdy traktuje kuchnię jak
        swojego wroga, niektórzy lubią gotować i z garnków się cieszą. to, że jest to
        żenujące dla Ciebie nie oznacza, że dla wszystkich....
        • astrit Re: Rankig prezentów 03.06.04, 09:58
          Dokładnie. Ja np. bardzo lubię gotować, wszelkie sprzęty kuchenne przyjmuję z
          zadowoleniem, a książki kucharskie ( mam już całkiem sporą kolekcję) tym
          bardziej. Natomiast nie znoszę prezentów wyraźnie " na odczep się" - wazoników,
          porcelanowych figurek, gotowych zestawów kosmetycznych typu mydło + dezodorant
          z supermarketu - niestety Gwiazdka to okres żniw na takie śmieci i później
          zastanawiam się co z tym robić. Zawsze jednak warto wziąć pod uwagę osobę
          obdarowującą, która - jak babcia - może nie mieć możliwości kupienia czegoś
          super, ale wkłada serce w ten prezent, wtedy jest bezcenny, nawet jeśli jest to
          tylko czekolada, albo po prostu kupuje w ostatniej chwili, zeby było - takie
          prezenty zwykle lądują w najgłębszym kącie.
        • Gość: mala_mi Re: Rankig prezentów IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 03.06.04, 16:18
          Dokładnie, ja na własne zyczenie, (a co być kochana chciała?) na zakończenie
          studiów (!!!) dostałam ... komplet ekstra garnków, wymarzony, wspaniały,
          absolutnie nie na moją kieszeń wtedy, a ja bardzo lubie gotować, służy mi od
          lat do dziś
        • Gość: zona Re: Rankig prezentów IP: *.komster.pl / 80.48.64.* 05.06.04, 00:41
          Mi mąż kupuje kremy przeciwzmarszczkowe, drogie to jak cholera. Ostatnio coś
          wspomniałam, że są przeciwzmarszczkowe inteligentne.
      • diab.lica Re: Rankig prezentów 03.06.04, 14:03
        Gość portalu: Karola napisał(a):

        > Moja sąsiadka dostała na urodziny od męża mop :-), z czego była zadowolona!
        I
        > garnki, z których też się cieszyła (o zgrozo). Te prezenty są żenujące.

        jesli sie cieszyla to raczej swiadczy to o tym, ze prezenty byly trafione
        • Gość: Karola Re: Rankig prezentów IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.06.04, 08:10
          Oczywiście, że były trafione. Każdy cieszy się z czegoś innego. Po prostu napisałam, co ja myślę o takich prezentach. Jeśli chodzi np. o garnki, to bym się cieszyła, ale wówczas gdyby to był wspólny prezent dla mnie i dla męża. Myślę, że prezenty powinny być tylko dla "obdarowywanego" a nie przy okazji dla całej rodziny. Niekoniecznie figurki, czy coś w tym rodzaju, ale np. portmonetka, torebka, pasek, ciekawa książka, bilet do teatru... mnóstwo tego jest. Byle by to było w miarę coś osobistego, ale, jeszcze raz powtarzam, to jest moje zdanie i każdy lubi coś innego. Podobno o upodobaniach się nie dyskutuje :-)
          Pozdrawiam,
          Karola
      • Gość: ziaja Re: Rankig prezentów IP: 5.3.1R4D* / 136.8.159.* 08.06.04, 10:16
        zupelnie przypadkowo stalam sie kiedys powodem zgryzoty u mojej kolezanki

        swego czasu pilnowalam jej 7 letniej corki, kiedy mama w weekendy uczeszczala
        do szkoly. dziecko zakochane we mnie namietnie bylo gotowe mi nieba uchylic,
        wiec na tekst ze 'mam ochote na cos slodkiego' pobieglo do kuchni i za chwile
        wrocilo z pudelkiem pieknych czekoladek twierdzac ze mozemy to zjesc. no coz,
        chetnie skorzystalam. pozarlysmy po pare cukierkow, po czym dzieciak w chwili
        radosci zapakowal pudelko w folie, ktora wczesniej sciagnelysmy i zostawilo na
        stole. jakie bylo moje przerazenie kiedy kolezanka mi potem wyjasnila, iz chcac
        podziekowac swojej przelozonej za przysluge wreczyla jej to wlasnie pudelko
        nieszczesnych czekoladek. przelozona chcac byc uprzejma, otworzyla je na
        miejscu..... do dzis na to wspomnienie pieka mnie uszy...
        ;)
    • Gość: madziulec Re: Rankig prezentów IP: *.netmaniak.net / 82.160.30.* 03.06.04, 09:40
      Na urodzenie dziecka od rodziny meza - skarpetki reklamowe (z jakichs kaszek) +
      zabawka z gazety typu "rodzice" czy "dziecko".
      Bylo mi baaaaardzo przyjemnie... nie ma co...

      Magda
    • Gość: madziulec Re: Rankig prezentów IP: *.netmaniak.net / 82.160.30.* 03.06.04, 09:40
      Na urodzenie dziecka od rodziny meza - skarpetki reklamowe (z jakichs kaszek) +
      zabawka z gazety typu "rodzice" czy "dziecko".
      Bylo mi baaaaardzo przyjemnie... nie ma co...

      Magda
    • Gość: Iza Re: Rankig prezentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 09:43
      Moja siostra dostała od swojego narzeczonego komplet dywaników do łazienki na
      imieniny. Dwa dni póżniej, na urodziny, dostała fryktownicę. Taki wielki gar do
      smażenia frytek. Żeby to wogóle uruchomic należało wlac 3 litry oleju. Nie wiem
      ile ziemniaków należałoby obrać, bo nikt tego nigdy nie odpalił.
      Tę maszyne siostra oddała znajomym nastolatkom, przydała się, robią frytki i
      sprzedają nad jeziorem.
      Dodam, że siostra jest bardzo piękną kobietą, a ofiarodawca jest
      przedstawicielem koncernu samochodowego na Polskę.
      Już nie są razem.
      • Gość: smutasek Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 10:27
        w te wigilie dostalam od ciotki gazete 13stke z czerwca za 5,50 bodajze z
        dziadowskim przeterminowanym blyszczkiem gratis:/ pominmy fakt iz teraz bede
        miala 18lat .... szkoda tylko ze ciotka do biednych nie nalezy a moi rodzice
        zawsze jej dziecia i corki dziecku robia prezety za nie male sumki a ja zawsze
        dostaje jakies stare gazety ktore ciotce nie schodza w sklepach , albo 2lata
        temu dostalam podkolanka:/.
        • Gość: baba Re: Rankig prezentów IP: *.acn.waw.pl 03.06.04, 10:44

          Ja jeszcze w sprawie dawania zonie prezentow z dziedziny gospodarstwa domowego.
          Na poczatku malzenstwa tata kupil mamie...dywan do sypialni.
          Za trzy miesiace, z okazji imienin Mama zrewanzowala sie ...zyrandolem.
          Od tego czasuzaden podobny prezent sie tacie nie zdarzyl, :-)
          • Gość: kbb Re: Rankig prezentów IP: *.icpnet.pl 03.06.04, 17:35
            dywan i zyrandol :)))))), rewelacjyne, mieli poczucie homoru :)))))))))
          • sita_atlantis Re: Rankig prezentów 06.06.04, 00:32
            Mojej mamuni tata bardzo romantycznie podarował elektroniczny otwieracz do
            puszek ;))
            A mi, oczywiście skoro jestem na diecie, kupował pączki i czekoladę, po czym
            sam zjadał :)
          • Gość: stay Re: Rankig prezentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 21:27
            A moja mama dostała kiedys od swojego brata pracujacego w Zarzadzie drog
            miejskich 10 biletów MZK.
            • piffko1 Re: Rankig prezentów 08.06.04, 13:48
              10 biletow jednorazowych to moze nie, ale tak z 10 dobowek (badz, miesieczny,
              roczny, bilet wolnej jazdy) by mnie cholernieeee zasytasfakcjonowal :) Moze
              Mama tez jest milosniczka komunikacji? ;)
        • Gość: Ewa Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 13:22
          Prezenty prezentami ale najbardziej przykre jest to że ktoś nie myśli o osobie
          obdarowywanej. Zawsze się staramy z mężem wybierać prezent pod kątem tej osoby
          która ma je otrzymać, nawet jeżeli ma to być prezent niezbty drogi. Moi
          teściowie dają kasę, bo nie chce im się szukać i myśleć co nam jest potrzebne.
          Mogę to zrozumieć, bo to starsi ludzie. Za to brat mojego męża z rodzinką...
          pomomo duuużych możliwości finansowych (w przeciwieństwie do nas) potrafi nie
          dać nic swoim, za to obcym wiele. Nie jestem materialistką, ale nie lubię być
          lekceważona... bo to boli...

          Pozdrawiam.
        • Gość: mia Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:16
          Co to sa podkolanka?
          • Gość: e. Re: Rankig prezentów IP: *.adsl.hansenet.de 25.06.04, 16:08
            podkolanówki czyli takie skarpetki-rajstopy do kolan
      • zagatka Re: Rankig prezentów 03.06.04, 10:58
        ja i moja siostra, odkąd mieszkamy bez rodziców, co roku na Boże Narodzenie
        otrzymujemy od ciotki tzw. komplet kuchenny, a mianowicie: rękawice kuchenne i
        fartuszek (czyli co roku przybywa nam: rękawice kuchenne sztuk: 4 oraz
        fartuszki kuchenne sztuk: 2). Najlepsze jest to, że jej syn najwyraźniej uznał
        to za świetny pomysł i też od niego dostajemy taki komplet co roku (czyli razem
        co roku - rękawice kuchenne sztuk: 8, fartuszki kuchenne sztuk: 4).

        myślę i myślę, i chyba nie mam wyjścia i muszę polubić gotowanie ;)))
        • myshen82 Re: Rankig prezentów 07.06.04, 12:32
          leżę i płaczę ze śmiechu!!!
          Może jakiś straganik otworzysz?;)
      • Gość: Aga Re: Rankig prezentów IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 11.06.04, 11:18
        Ale frytkownica jest super!
        Sama dostałam w prezencie od siostry, bo sobie taką wymarzyłam.
    • szop_pracz Re: Rankig prezentów 03.06.04, 12:53
      I ja dostałam w swoim życiu kilka dziwnych prezentów. Z okazji komunii od
      dziadka dostałam kryształowe naczynie wypełnione czekoladkami i przewiązane
      wstążeczką. Prezent był tak nietypowy, że choć wtedy niezbyt mi się spodobał,
      to pamiętam go do dziś. O innych komunijnych prezentach zapomniałam i nie wiem
      co jeszcze wtedy dostałam, pamiętam tylko ten prezeznt od dziadka :)
      W dziedzinie dziwnych prezentów jednak, palmę pierszeństwa przyznać muszę
      mojemu ojcu chrzestnemu, który był marynarzem floty handlowej. Ten to mi robił
      prezenty... Pomijam już takie drobiazgi jak: skrzynka bananów (w czasach kiedy
      banany jeszcze można było kupić w sklepie, 20 kilo zielonej kawy, którą trzeba
      było dopiero "upalić", skorupa żółwia (olbrzymia!!), która okazała się być źle
      spreparowana i smród omal nas nie zabił, zanim udało nam się wykryć jego
      źródło. Nie będę się nawet czepiać małpki kapucynki i gadającej (a właściwie
      przeklinającej) papugi, które wylądowały w zoo, bo inaczej moja matka
      wylądowałaby w szpitalu dla obłąkanych, ale rekord pobił kiedy przywiózł mi
      beczułkę rumu. A miałam wtedy nie więcej niż 7 lat...
      Pozdrawiam wszystkich
      • dokhyi Re: Rankig prezentów 03.06.04, 12:54
        Fajny ten Twoj wujek!
        • ramzes-ka Re: Rankig prezentów 04.06.04, 00:02
          a ja bym chciała przyklinającą papugę
      • Gość: nadine Re: Rankig prezentów IP: *.pool8250.interbusiness.it 03.06.04, 14:07
        Taki ojciec chrzestny to majatek. Skad on sie urwal?

      • anahella Re: Rankig prezentów 03.06.04, 22:09
        Super wujek! Mial fantazje:)
    • Gość: groszek Re: Rankig prezentów IP: *.alstom.pl / *.ipartners.pl 03.06.04, 13:56
      Cieszcie sie ze w ogole dostajecie prezenty. Moj maz w ogole sam nie potrafi
      nic wybrac, ale kochany jest i zawsze kupi mi to co chcę. Od nikogo wiecęj
      prezentów niespodzianek nie dostaję :(.
    • Gość: karina Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 15:17
      Ja dostalam na 20 urodziny od bylego drewniana figurke, mini - rzeźbę
      wlasciwie, przedstawiającą dwa okropnie brzydkie ludziki: pana i panią (chyba
      to byli Murzyni jacys, z dzikiego plemienia): pani sie pochyla, a pan stoi za
      nia , z rękami na jej biodrach i usiłuje jej wsadzic wielkiego, dlugiego
      penisa.......... Bleeee. Bezguście. A jako dodatek dostalam łańcuszek srebrny,
      jego łańcuszek (czyli męski!), ktorego nie nosił, ze słowami: Ja i tak go nie
      noszę. Jest troche chyba troche za długi na ciebie. Ale weż go, bo mi sie nie
      przyda.
      A forma podarowania prezentu? Nie przyniósł go ze sobą na moją imprezę
      urodzinowa, bo... Powiedział, ze mu sie nie chciało nosic! I że go sobie
      odbiorę, jak go odwiedzę!
      Masakra.
      • Gość: baba Re: Rankig prezentów IP: *.acn.waw.pl 03.06.04, 15:37

        to ja juz wiem, dlaczego on juz byly :-)
        • Gość: daisy kaseta video :) IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.04, 20:03
          Kiedys od kolegi, ktory sie do mnie dostawial dostalam w prezencie kasete
          video, jakis okropny horror. Kaseta wraz z pudelkiem byla skradziona z
          videoteki.
          • Gość: sol_bianca Re: kaseta video :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 13:29
            No ja miałam koleżankę, co regularnie odbarowywała wszystkich książkami
            kradzionymi z biblioteki. Niektóre były jeszcze w takich typowych
            bibliotecznych okładkach z folii.
    • yola.l Re: Rankig prezentów 03.06.04, 15:50
      Ja mam urodziny w trzy dni po imieninach mamy mojej koleżanki, wiec cale zycie
      otrzymywalam bukiety kwiatów "lekko przywiędłych". No przeciez trudno kupowac
      nowe w kwiaciarni skoro w domu jest ich cala furraa... :))
      • Gość: livli Re: Rankig prezentów IP: *.icpnet.pl 03.06.04, 16:28
        ja dostaje zewsze ciuchy po tesciowej/siostrze meza, ktorych one nie nosza.
        chcialy mi jeszcze kiedys dac buty, ale mnie obcieraly. Tesciowa jest tez
        zalamana ze moj maz nie moze juz nosic butow po siostrze bo ta ostatnio biega
        wylacznie na obcasach... a ja takich nie znosze. i co Wy na to?
    • kachwi1 uwaga: doskonały pomysł na prezent odwetowy 03.06.04, 16:22
      waga do pomiaru tkanki tłuszczowej! doskonała sprawa! szczególnie dla teściowej
      lub szwagierki, hehe.
      • Gość: Gruba ;) Re: uwaga: doskonały pomysł na prezent odwetowy IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.06.04, 12:45
        Ja bym chciała taką wagę :D
    • annika_vik prezenty odwetowe! 03.06.04, 16:45

      Prezent odwetowy to świetny pomysł!
      Rewelacja!

      Parę innych pomysłów:
      - krem przeciwtrądzikowy (dla dobrze dorosłych)
      - krem przeciwzmarszczkowy (dla 20-latek)
      - szczoteczka do zębów, może być nawet elektryczna
      - torebka foliowa z bezpłatnymi próbkami kosmetyków
      - ciuch dowolny, byle za mały (koniecznie)
      - płyn do higieny intymnej

      macie inne pomysły?
      • Gość: sol_bianca Re: prezenty odwetowe! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 13:31
        Szczoteczka do zębów? Luuuz. Na pewnej wigilii ciocia (nie moja na szczęście,
        ino byłego) obdarowała wszystkich obecnych mężczyzn szczoteczkami
        elektrycznymi, a wszystkie kobiety... minutnikami takimi do kuchni.
      • Gość: Monika Re: prezenty odwetowe! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.04, 23:36
        - środek na potencję - dla faceta (jeśli chcemy aby stał się byłym facetem)
        - książkę typu "Życie bez mężczyzn może być cudowne i choć on jest przekonany,
        że mnie rzucił ja i tak wiem, że to ja wykreśliłam go ze swojego życiorysu" dla
        koleżanki, której naprawdę nie lubimy
    • Gość: mika Re: Rankig prezentów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 17:25
      Moja mama dostała pod choinkę od swojej teściowej ... szufelkę ze zmiotką,
      musiało być jej bardzo przyjemnie ...
      • Gość: baba Re: Rankig prezentów IP: *.acn.waw.pl 03.06.04, 17:34

        Stare lozeczko dzieciece dla podtytej bratowej
        lub szwagierki.Moze byc poradnik o odchudzaniu.
        Ksiazeczke "dolegliwosci wieku starczego" skapej tesciowej lub cioci
        Bambosze z burego filcu (dla dowolnej osoby)
        Ciezarki dla brzuchatego wujaszka...
    • ciociacesia Re: Rankig prezentów 03.06.04, 22:03
      mnie najbardziej zaskoczył prezent od mamy narzeczonego... spotykalismy sie
      chyba od roku czy cus, a ona podarowala mi sliczne majtki z czerwonej koronki i
      do tego tak fajnie zapakowane... ale sie wtedy zawstydzilam.... a w ty roku na
      urodziny zyczylam jej slicznych i licznych wnukufff... muj chlopak jest
      jedynakiem :)
      • Gość: kacha Re: Rankig prezentów IP: *.dialsprint.net 03.06.04, 23:02
        Najlepsze byly (z pocztaku watku): ksiazka z dedykacja i album o Powazkach.
        Teraz moje prezenty: lata 80te, puste polki w sklepach, Gwiazdka, dostalysmy z
        siostra od Praktycznej Cioci 5 rolek papieru toaletowego i guziki do poscieli.
        Cholera, nie bylo sie jak podzielic, bo my dwie, a guzikow i papieru
        nieparzyscie;))
        Coicia (zamozna osoba) jezdzi po swiecie, z jednego z wojazy przywiozla mi
        zeszyt w kratke, a ostatnio dotalam od niej bizuterie z jablonexu (pamietacie?
        Modna 20 lat temu) z komentarzem: "masz taki ladny dekolt, to sobie ponosisz"
    • Gość: jagienka Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 23:21
      ja od tesciowej dostalam kiedys super rozowiutka pizamke; chyba nie chciala
      miec wnukow :-) Ale jednak je ma wiec im robi tez 'fajne' prezenty (o ile nie
      zapomni) Na drugie urodziny podarowala mojemu synowi stary, bezwartosciowy
      obrazek na sciane, ktory znalazla przy robieniu porzadkow na strychu. A na
      trzecie urodziny nie dostal nawet czekolady :-(
    • Gość: ja Re: Rankig prezentów IP: *.net / 83.28.233.* 03.06.04, 23:48
      od mojego faceta:
      mój eks, 4 lata razem:
      - figurka gipsowa ptaka (ni to orzeł ni to coś...) i pytania Dlaczego nie
      trzymasz tego na półce?
      - komplet bielizny dla 3-latki(koszulka i majteczki)z czegoś sztucznego, z
      targu (bo był słodki)
      - żaluzja na okno
      - sweter, który dostała jego siostra i jej się nie spodobał - a chciała mi go
      sprzedać, ale nie chciałam
      - zużyty bilet autobusowy - na pamiątkę
      - bukiet ...chryzantem.... na jakąś rocznicę.
    • Gość: ciacho Syperzegar! IP: *.jtb.pl 04.06.04, 09:12
      Wiecie, jaki dostaliśmy prezent ślubny?
      Coś w nim tykało, więc zakładamy, że zegar. Nie zaskoczy nas (tak mi się
      wydawało), więc otwieramy jako pierwszy, a tam...
      rzeczywiście zegar - ze sztucznymi kwiatkami w środku i grającymi melodyjkami
      co godzinę, ale nie to było najgorsze. Miał na sobie grubą warstwę kurzu (bo
      wprost zdjęty ze ściany), rozlaną baterię i wygiętą i odbarwioną od tego
      tarczę. I co powiecie?


    • Gość: ciacho Jeszcze raz - bomba! IP: *.jtb.pl 04.06.04, 09:24
      Wiecie, jaki dostaliśmy prezent ślubny?
      Coś w nim tykało, więc zakładamy, że zegar. Nie zaskoczy nas (tak mi się
      wydawało), więc otwieramy jako pierwszy, a tam...
      rzeczywiście zegar - ze sztucznymi kwiatkami w środku i grającymi melodyjkami
      co godzinę, ale nie to było najgorsze. Miał na sobie grubą warstwę kurzu (bo
      wprost
      zdjęty ze ściany), rozlaną baterię i wygiętą i odbarwioną od tego tarczę. I co
      powiecie?


    • kachwi1 Re: Rankig prezentów 04.06.04, 10:54
      kolega z pracy na prezent ślubny dostał od swoich bogatych krewnych ze
      szwecji ... metrowego różowego flaminga z jakiegoś porcelanopodobnego tworzywa!
      dodam, że mieszka w bloku...
      • Gość: mimi Re: Rankig prezentów IP: *.asternet.pl / *.asternet.pl 04.06.04, 11:59
        Mój prezent najlepszy otrzymany 20 lat temu( czarne czasy pustych półek)
        od "starającego się" : w torebce z szarego papieru, takiej "sklepowej", śledzie
        matiasy lekko solone + bukiecik żywych fiołków...
        To były czasy...
    • vviosna Re: Rankig prezentów 04.06.04, 11:57
      moj wujek sprezentowal swojej mamie (mojej babci) plyte z jakas mocno rockowa
      muzyka :), plyta byla gratisem do czekoladek(ktore najwyrazniej sam zezarl,bo
      babcia otrzymala tylko plyte;), ktore dostal od uczniow na swieta w prezencie,
      a co weselsze - moja babcia nie miala wtedy jeszczcze odtwarzacza cd i nic sie
      na to, by kiedykolwiek miala miec, nie zapowiadwlo :D
      • jasmina_tdi Re: Rankig prezentów 04.06.04, 13:32
        Moj dziadek regularnie przez jakies 20 parę lat przynosil przy okazji kazdej
        wizyty 5 kg cukru (hmmm... wiecie - wojna). Dochodzilo do tak absurdalnych
        sytuacji, ze szafy, polki, barek i regal stal zapchany cukrem (dziadek potrafil
        podrzucic slodkie dobro kilka razy na tydzien, skonczyl z procedrem calkiem
        niedawno). Nikt z nas nie mogl mu wytlumaczyc, ze cukier JEST. W miedzyczasie
        miewal fazy ptasiego mleczka, torcikow wedlowskich i czekoladowych jajeczek z
        ajerkoniakiem - to bylo naprawdę słodkie ;)
        • epione Re: Rankig prezentów 04.06.04, 14:12
          Gwiazdka 1981, stan wojenny. W sklepach zero. Dostaliśmy wraz z rodzeństwem po
          jednym mazaku i tabliczce wyrobu czekoladopodobnego. I ten prezent wspominam
          najczulej. Bo wiem, że nawet te głupie mazaki były nie do zdobycia, a na
          dodatek rodzice byli w trakcie budowy domu.
          • tripper 1981 14.06.04, 19:20
            wtedy dostalismy z siostra po wielkim pluszowym misiu. nie mam pojecia jak rodzice je zdobyli,
            to moje pierwsze wspomnienie wigilijne (jestem z 1979)
        • Gość: Aladis Re: Rankig prezentów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.04, 21:10
          najpierw się uśmiałam, a potem prawie popłakałam ze wzruszenia...dziadek chciał
          dobrze, to jasne:-)
        • sweetytweety Re: Rankig prezentów 09.07.04, 16:04
          Pewien starszy Pan bardzo lubil chleb ze smiatana.
          Byla wojna, wiec o takim rarytasie mogl tylko pomarzyc.
          I marzyl... Jak o najlepszych cukierkach...
          Wojna minela, a on przez dluuugie lata swoim dzieciom na spacerze zamiast lodow
          kupowal po buteleczce smietany...
      • vviosna Re: Rankig prezentów 05.06.04, 11:12
        vviosna napisała:

        > moj wujek sprezentowal swojej mamie (mojej babci) plyte z jakas mocno rockowa
        > muzyka :), plyta byla gratisem do czekoladek(ktore najwyrazniej sam zezarl,bo
        > babcia otrzymala tylko plyte;), ktore dostal od uczniow na swieta w prezencie,
        > a co weselsze - moja babcia nie miala wtedy jeszczcze odtwarzacza cd i nic sie
        > na to, by kiedykolwiek miala miec, nie zapowiadwlo :D

        aaa, to byl prezent na BN:)
    • lady_zombie Re: Rankig prezentów 04.06.04, 19:08
      Moja koleżanka dostała krem wyszczuplający, a ja na gwiazdkę od babci -
      bokserki... o 2 rozmiary za duże.
      • white.falcon Re: Rankig prezentów 04.06.04, 22:10
        Fajnie piszecie o prezentach. :-) Ja pamiętam jak nie mogłam "opędzić się" od
        obdarowywania przez byłą teściową jej spódnicami, żakietami, sukieneczkami,
        paltami - wszystko z lat 50-tych i 60-tych, wyciąganych przez nią z szaf.
        Lądowały te "prezenty" potem w workach dla PCK. A ja musiałam długo i namiętnie
        tłumaczyć się, dlaczego nie przyjechałam w jej ślicznej sukience. Dodam, że
        jestem szczupła osoba, a teściowa już w tamtych czasach miała rozmiar chyba z
        trzech mnie razem wziętych, więc te "prezenciki" nawet rozmiarem mi nie
        pasowały. Szczęśliwie noszę większy od niej rozmiar buta i obdarowywanie
        znoszonymi pantoflami i butkami z tamtego czasu przypadło w udziale drugiej
        synowej, która mężnie to dotąd chyba znosi, bo z bratem mojego byłego nie
        rozwiodła się.

        Mam natomiast mieszane uczucia dotyczące obdarowywania kosmetykami. Wujek lub
        Ciocia kiedyś podejrzeli, że używam kremu do twarzy "Lancome" (nie jest to tani
        kosmetyk, przyznajcie) i zrobili mi na imieniny wspaniały, moim zdaniem,
        prezent. Mianowicie dostałam ładnie opakowany koszyczek z dużą kokardą, a w
        koszyczku leżały sobie różne-różniaste kosmetyki "Lancome", na które nawet przy
        wszelakich staraniach nie byłoby mnie stać. Zaznaczam, Wujek i Ciocia mieszkają
        na wsi i specjalnie im się nie "przelewa", choć dzięki swojej zaradności mają z
        czego żyć. Naprawdę wzruszył mnie prezent, choć mogłabym krytykować, że nie
        potrzebuję i długo nie będę potrzebować n.p. kremu na dzień dla osób po 40 roku
        życia, ale mojej Mamie się przydał. Ponadto, nie uważam, że to było złośliwe z
        ich strony, bo skądinąd wiem, że ani Ciocia, ani Wujek nie znają języka
        francuskiego i prawdopodobnie wybrali to, co poleciła sprzedawczyni. Reszta
        kosmetyków przydaje mi się jak najbardziej. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja