Gość: celinn Re: Rankig prezentów IP: *.chorzow.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 13:23 hmm ja się musze pochwalic że dostałam na moje urodziny łyzkę do butów- nie mogłam marzyc o lepszym prezecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lenka Re: Rankig prezentów IP: 193.0.69.* 02.06.04, 14:25 Ja dostałam kiedyś od swojego byłego (teraz już)chłopaka grube brązowe rajstopy,dwa numery za duże)Może to dlatego,że nasz związek właśnie umierał?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Rankig prezentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 14:48 Moja koleżanka dostała super-dziwny prezent od kolesia - Anglika, którego zaprosiła do siebie na Sylwestra (do Polski): 2 małe pomadki do ust, które ponoć były dołączone gratis do jakichś gazet i które przekazała mu babcia, oraz błyszczyk do ust - przyznał, ŻE ZNALAZŁ GO W AUTOBUSIE.. Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: Rankig prezentów 02.06.04, 15:27 Przypomniał mi się prezent jaki dostałam od swojego byłego szefa. Wciskał mi raz posrebrzamą branzoletkę z pierścionkiem i oczkiem plastikowym imitującym bursztyn. Że się wzbraniałam, to usłyszałam takie argumenty: - że jego żona kupiła i nie nosi tego - już nie potrzebuje, - że przecież noszę taką biżuterię. Dodam, że jedyną biżuterię jaką nosiłam w tamtym czasie, to był wisiorek zrobiony przez moją koleżankę- jubilera i naprawdę nie był w tym samym guście. Koledzy się pokładali ze śmiechu. Moja 4-ro letnia wtedy córka się ucieszyła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Izabella! Re: Rankig prezentów IP: 5.5.* / 80.58.19.* 02.06.04, 16:43 To teraz czas na mnie! Mialam kiedys znajoma z BAAARDZO bogatej rodziny.Dziewczynisko owe wyjechalo na Cypr i poznalo wyjatkowo bogatego,starego dziada,wlasciciela kilku hoteli(ona miala wtedy 23 lata,on ok.50-tki).Oto prezenty,jakie on jej nabyl: -zegarek,z rodzaju plastikowych "cudeniek" kupowanych onegdaj dzieciom w kioskach "ruchu" -perfumy-najtansze z mozliwych( w 1991 roku kosztowaly one 12,5 funta,dziewczyny oblecialy z opakowaniem poszczegolne perfumerie i sprawdzily- NIC TANSZEGO NIE BYLO. Swoja droga,wcale jej nie zalowalam,bo charakter to ona miala wyjatkowo parszywy. Odpowiedz Link Zgłoś
onionka Re: Rankig prezentów 02.06.04, 17:36 £12.50 to nie jest szczyt skapstwa. Osbiscie uzywam kosmetykow w tej cenie. Tansze sa nawet w twj chwili. Moj prezent przez caly okres trwania pierwszego malzenstwa to byly przy kazdej okzazji za przeproszeniem "gacie". Niby nic szczegolnego, tylko te gacie byly kilka razmirow za duze. Uwielbialam moja esciowa pasjami i ni wiem czy robila te prezenty swiadomie. Na szczescie od wielu lat jej nie widzialam i nie odczuwam dyskomforyu z tej przyczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sol_bianca Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 13:19 Ja od ówczesnego faceta dostałam kiedyś obrzydliwe, plastikowe i w dodatku czarne koraliki. Twierdził w dodatku, że to niezwykle cenna rzecz, sprzedawca ponoć mu powiedział że to rzadko spotykany, czarny bursztyn. Odpowiedz Link Zgłoś
mroovechka Re: Rankig prezentów 02.06.04, 23:35 Gość portalu: Anka napisał(a): > Moja koleżanka dostała super-dziwny prezent od kolesia - Anglika, którego > zaprosiła do siebie na Sylwestra (do Polski): 2 małe pomadki do ust, które > ponoć były dołączone gratis do jakichś gazet i które przekazała mu babcia, oraz > > błyszczyk do ust - przyznał, ŻE ZNALAZŁ GO W AUTOBUSIE.. Eee, to chyba nie Anglik tylko Szkot był:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mjos Re: Rankig prezentów 26.06.04, 10:58 moja mama zayczy sobie prezenty(i takowe dostaje) w postaci-wiertarki wyzynarki pily itp itd a moja babcia wlasciwie babcia moich kuzynow bo mi karze do siebie mowic jagodka (??) dala mi keidys jedna kostke czekolady na bn(5 lat temu)a kuzynowi w tym samym czasie w kuchni dala cala pavczke olbrzymke i czekolade taka dluuuga i kazala cala przy niej w kuchni zjesc zeby mi nie dal-moja mama przy tym byla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annnaluka Re: Rankig prezentów IP: *.udn.pl 30.06.04, 11:41 A bylo to tak. Majac bardzo milusia kolezanke staralam sie zawsze by kupowac jej cos fajnego. No i postanowilam tym razem kupic jej piecioksiag jej ulubionego Sapkowskiego - wiedzialam ze nie ma. Imieniny na w czerwcu - ja w lipcu ;) No wiec podarowalam jej te paczuszke - oczywiscie zawinieta w exttra papier. Impreza byla udana ;) Jakiez bylo moje zdziwienie gdy dostalam na moje wlasne osobiste imieniny identycznie opakowany pakunek. Gdy odpakowalam myslalam ze umre..... Piecioksiag Sapkowskiego - nadal w folii................ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elixya Re: Rankig prezentów IP: *.adsl.hansenet.de 25.06.04, 15:34 Zeby sie jeszcze przyznawac, ze sie dostalo za darmo, albo znalazlo?? Szczyt chamstwa, nietaktu, glupoty, braku wyobrazni....jesli ona mu to wybaczyla, to chyba dlatego, ze Anglik, zeby sie jakos tam zaczepic?? A moze to byl Szkot a nie Anglik??? No tak, ja za Anglosasami nigdy nie przepadalam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Facet Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 16:13 ehh kobietki, 2 razy na licealnych mikolajkach (wiem wiem, mikołajki w liceum to dziecinada ale w IV klasie juz nie robilismy) ... tak wiec na jednych mikołajakch dostałem używany, porysowany komiks o Supermanie a na nastepnych ... zestaw 4 baterii - paluszkow ... jednorazowych. Oba prezenty od kobiet. pozdro, facet Odpowiedz Link Zgłoś
mohito Re: Rankig prezentów 02.06.04, 20:22 Prezent "komunijny"od chrzestnego(sam nie ma dzieci, zamożny)-używany zegarek,zaden wiekowy Patek ani Atlantic, ino radziecki.Wujaszek nie przewidział jednak mojej reakcji-wpadłam w skrajną rozpacz,zagroziłam,ze nie pojde na drugi dzień do szkoły, bo wstyd!!!:-))W domu zapanowała konsternacja, ojciec mnie "wychowawczo" okrzyczał ale poczuł sie doktknięty,bo na drugi dzien kupił mi w Baltonie 3 zegarki typu elektronic w kolorach:różowym, błękitnym i białym(takie podłużne"słodkie"zegarki-pamiętacie?)Kolejny prezent to komplet bluza +spodniczka w kolorze sciery do podłogi (od tego samego wujka i "nowej cioci")-spaliłam ją osobiscie w piecu. Od koleżanki kiedys dostałam "kolię i klipsiki" -wczesne lata 80 z "niby skóry"- wiedziała ze nie toleruję "bizuterii tego typu i ... wtedy nie wytrzymałam- pwoiedzialm jej ze jestem uczulona na sztuczna bizuterię sugerując jednoczesnie,ze bedzie jej swietnie pasowac do nowej garsonki (Deni Cler)- znajomi dusili sie ze smiechu -w mysl powiedzenia -zemsta jest słodka. Co do babcinych prezentow-wybaczam, mimo wszystko ta tania czekoladka, kubanskie pomarancze czy niekoniecznie trafione rajstopki swiadcza czesto o nieporadnosci-moja babcia wiedzac ze uwielbiam czytac zawsze kupowała mi książki-beletrystyke, która zalegała w księgarniach-kiedys dyplomatycznie zapytalam gdzie kupiła "takie kruki" -babcia szczerze mi wyznała,ze "jej taka miła pani w księgarni zostawia"...........Ehh Babi, i tak byłas najukochańsza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiek Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 21:47 ja od mojego słoneczka(czyt.teściowej) dostałam w prezencie spódnice z owczej wełny z komentarzem, że zrobiła ją dla siebie ale dobrze przrykryje moje krzywe nogi. Teraz ja ją obdarowuję bez komentarza kremami p.zmarszczkowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Rankig prezentów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 12:20 ja tez do mojej babci mowilam Babi...dosc specyficznie,prawda? Prezent zycia- znajomy mial pretensje,ze malo sie kontaktujemy (mieszka nie w Polsce),wiec wyslal mi bilet do znajomej w Koninie,u ktorej sie zatrzymal.Byl w Polsce 16 kwietnia, a bilet był na 5...niestety tego samego miesiaca.Ale najlepsze,ze bilet został wysłany 29 kwietnia (a wiec po powrocie jego)i doszedł w maju...Był też i list o niedobrym traktowaniu ludzi...coz wiecej do szczescia:))) Odpowiedz Link Zgłoś
fassolka Re: Rankig prezentów 02.06.04, 20:23 Bez obaw - ja tez w liceum mialam Mikołajki :-) Hitem wsrod prezentow byla ziolowa herbatka 'nerwosol' do picia przed matmą. Natomisy mnie sie dostała, o zgrozo, swieża kurza łapa zapakowana starannie w kilka warstw ozdobnego papieru i przewiązana wstążeczką... Moja coreczka dostała natomiast od wujka na 2 urodziny puzzle z...bagatelka - 1500 kawałków, panorama Wenecji :DD Ja sama popełniłam pare gaf prezentowych - jako nastolatka kupiłam dziadkowi pod choinke szalik, niby ładny tylko wściekle fioletowy (czarnych nie było...) ale zniósł to mężnie. Najgorsze nastąpi dopiero teraz: kilka lat temu ZAPOMNIAŁAM kupic prezent gwiazdkowy męzowi...Na szczeście chyba juz zapomniał :-) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Rankig prezentów 03.06.04, 22:03 fassolka napisała: > Moja coreczka dostała natomiast od wujka na 2 urodziny puzzle z...bagatelka - > 1500 kawałków, panorama Wenecji :DD Biorac pod uwage fakt, ze w tym wieku dzieci biora wszystko do buzi bedzie miala na dluuuugo co przezuwac;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Rankig prezentów IP: *.kutno.mediaclub.pl 02.06.04, 21:21 Mnie doprowadzaja do szału te nieprzydatne zbieracze kurzu. Nie wiem...po co mi 15 słoników, jakieś makabryczne wazoniki w które wchodzi jedna róża. Rozumiem kiedy dostaję świece zapachowe, bo przynajmniej moża zapalić i juz ale po co komu tyle gratów. W sklepach jest tego od groma ale przecież mozna się ciut bardziej wysilić i poszukać czegoś ambitniejszego.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala_mi Re: Rankig prezentów IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 03.06.04, 15:15 No tak, to ja opowiem, czemu w pracy imienin nie obchodzę - w obecnym "zakładzie" na pierwsze otrzymałam strasznego, pomarańczowego, gipsowego kotka ("bo Ty tak lubusz koty"), odstał w pracy 2 dni, potem wyniosłam rzekomo do domu bo "nie daj BOże by się stłukł". Mineło parę klat, mój żywy rudy kot zginął pod kołami samochodu, mam urodziny i moja kolezanka, z okazji urodzin w prezencie wybiera "prześliczny" komplecik:wazonik i figurkę kota, pomarańczowe oczywiscie. I to wszystko z dobrego serca ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Ja Re: Rankig prezentów IP: 212.70.169.* 11.06.04, 10:12 A ja chciałem tylko coś napisać, ale skoro włączam się do dyskusji, to sabiore głos. Najlepsze są te prezenty które kupuje się samemu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
a159a Re: Rankig prezentów 12.06.04, 23:43 zgadzam się w 100%. Od lat najlepsze prezenty robię sobie sama... Odpowiedz Link Zgłoś
tripper Re: Rankig prezentów 14.06.04, 18:58 hehe, moja kolezanka oddala krolika ze wzdlegu na swoja ciaze i tesknila bardzo. jej chlopak kupil jej na pocieche krolika-maskotke... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja a mi jest smutno... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.06.04, 23:16 ... gdy to czytam moja babcia ostatnio tez daje prezenty w woreczkach ze wstazeczka. dostaje od niej czasem bardziej, czasem mniej przydatne rzeczy... zdarzały się majtki 'barchany' (nic nie zastapi ich zima) oraz rajtuzy (jak poprzednio). zawsze sie ciesze z prezentow, nawet gdyby mialy byc nimi same woreczki... i nic mnie nie obchodzi czy sa taktowne czy nie! wiem, ze papier do pakowania kosztuje 'tylko' 2,5 ale dla niektorych to polowa obiadu. zreszta przy drobnych precentach warto czasem te 2,5 zainwestowac w sam bprezent :) co do tego, ze 'dzieci wszystko maja' - a czy tak nie jest? sprobujcie kupic prezent 7latkowi - nie wyda sie wam, ze on ma wszystko? (oczywiscie nie mowie o kazdym) macie pojecie, co wg niego wyda sie gustowne a co nie, co 'badziewiarskie' a co nie? dochodzi jeszcze kwestia pieniedzy - czasem moze sie wydawac ze babcia ma pieniadze a wcale tak nie jest, starsze osoby nie lubia obnosic sie ze swoim stanem portfela (kto lubi?) moze niezbyt skladnie pisze (dzis mialam egzamin i niestety czuje ze go oblalam, jestem zalamana, niewazne). ale musialam to napisac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: a mi jest smutno... IP: *.vc.shawcable.net 02.06.04, 23:48 Mozecie Uznac to za nie taktowne,ale ja od WIELU lat wraz z Zyczeniami do karty wkladam pieniadze(nie pare zlotych,ale tez nie sume wygorowana)-Pozdrawiam- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: a mi jest smutno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 19:59 Taak, też to czytam, też czuję smutek i zażenowanie tymi opowiastkami, zwłaszcza o Babciach. Bardzo niesmaczny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kichote Re: a mi jest smutno... IP: 213.16.62.* 10.06.04, 16:31 Kasiu, wydaje mi sie, ze watek jest ok - ubawilam sie, czytajac niektore wypowiedzi - ale masz racje, ze komentarze o babciach i ich skromniutkich prezentach sa przykre i swiadcza o zupelnym braku wrazliwosci. moich babc (obie juz, niestety, nie zyja) nie stac bylo na zadne kupowane prezenty, ale nikt chyba nie okazal mi tyle milosci i bezwarunkowej akceptacji, co one. czesto za nimi tesknie, choc odeszly juz dawno temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: a mi jest smutno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 11:34 ja wiem że to nieładnie obgadywać babcie ale są babcie i babcie myślę że niektórym to sie po prostu należy skompe chytre wyróżniające spośród wnuków tych lepszych i gorszych moja kuzynka ma taką nie wierzyłam że istnieją TAKIE BABCIE moje obie choć biedne zawsze obdarzały miłością i nie wartościowały Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnuczka Re: a mi jest smutno... IP: *.itpp.pl 15.06.04, 13:37 a moja Babcia, jak jeszcze kontaktowała, to zrobiła dyskretny wywiad co bym chciała, z typów wybrała płytę którą i ona mogłaby zaakceptować - żadnych 'wyjców', tylko Sonety Szekspira śpiewane przez Sojkę. Osiemdziesięcioletnia starsza pani, wybrała sie sama do Empiku, tam kazała sobie pokazać płytę i SIC! - ODSŁUCHAŁA JEJ na miejscu, kazała ładnie zapakować, upewniła sie, że zdjęli cenę i zawiozła mi na imieniny. Jak dziś na nią patrzę jak jest już całkiem nieobecna duchem, to dzięki takim wspomnieniom mi lżej Odpowiedz Link Zgłoś
sweetytweety Re: a mi jest smutno... 09.07.04, 15:40 A skad pewnosc, ze opisywane Babcie nie sa jak moja - bogate i skape? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elixya Re: a mi jest smutno... IP: *.adsl.hansenet.de 25.06.04, 15:46 a ja tam wole nie dostac zadnego prezentu, niz jakies gratisowe, uzywane pomadki dolaczone do gazety. Nie uwazasz, ze tego typu prezenty to brak szacunku dla "obdarowywanego"?? To tak, jakby on byl nic nie warty, bo przeciez obdarowywujacy zalowal grosza na prezent (nie mowie o skrajnych przypadkach biedy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TGIF Re: Rankig prezentów IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 03.06.04, 02:38 Kilka lat temu w ramach Bozonarodzeniowej wymiany prezentow w pracy, jedna kolezanka obdarowala druga fajansowym pudelkiem do trzymania ciastek o ksztalcie swinki. I nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby ta druga nie byla Muzulmanka.....ktora nawet nie moze swini dotknac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dj_tosia Re: Rankig prezentów IP: 83.28.235.* 03.06.04, 04:30 A ja dostałam kiedyś od nowej żony dziadka wielką lalę mówiącą "mama".I w sumie nie byłoby w tym nic dziwnego,gdyby nie to,że wtedy miałam prawie 15 lat!hehehe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: em Re: Rankig prezentów IP: *.kp.pl 03.06.04, 08:07 będąc w wieku licealnym dostawałam od "narzeczonych" mojego Taty, cukiereczki i zabaweczki dla małych dziewczynek ... chyba ich nie informował o wieku córki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izydora Re: Rankig prezentów IP: *.eds.net 09.06.04, 10:27 w moich czasach licealnych przelom lat 80/90 hitem prezentowym byl mikolajkowy podarunek w postaci: kiszki! Tak, moja kolezanka dostala 1 kg prawdziwej kaszanki w naturalnym flaku, zapakowanej w klasyczny szary papier sklepowy!!! Smialismy sie do lez! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:08 Podejrzewam, że "nowa babcia" pytala się twoje dziadka ile masz lat, a on jej odparł, że malutka jesteś :)) i stąd ta lalka ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karola Re: Rankig prezentów IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.06.04, 08:26 Bardzo szokujących prezentów raczej nie otrzymałam, nie licząc słoników w złotym kolorze, sztucznych kwiatków w jakimś szklanym naczyniu... Mojemu chłopakowi mówię co chcę, albo idę sama kupić, bo wiem, że kupiłby mi coś bezsensownego. Moja sąsiadka dostała na urodziny od męża mop :-), z czego była zadowolona! I garnki, z których też się cieszyła (o zgrozo). Te prezenty są żenujące. A mój wujek dał swojej żonie, z okazji rocznicy ślubu, krem przeciw zmarszczkowy. To było śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Rankig prezentów IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.06.04, 08:33 czemu są żenujące. skoro kobieta się cieszy? nie kżdy traktuje kuchnię jak swojego wroga, niektórzy lubią gotować i z garnków się cieszą. to, że jest to żenujące dla Ciebie nie oznacza, że dla wszystkich.... Odpowiedz Link Zgłoś
astrit Re: Rankig prezentów 03.06.04, 09:58 Dokładnie. Ja np. bardzo lubię gotować, wszelkie sprzęty kuchenne przyjmuję z zadowoleniem, a książki kucharskie ( mam już całkiem sporą kolekcję) tym bardziej. Natomiast nie znoszę prezentów wyraźnie " na odczep się" - wazoników, porcelanowych figurek, gotowych zestawów kosmetycznych typu mydło + dezodorant z supermarketu - niestety Gwiazdka to okres żniw na takie śmieci i później zastanawiam się co z tym robić. Zawsze jednak warto wziąć pod uwagę osobę obdarowującą, która - jak babcia - może nie mieć możliwości kupienia czegoś super, ale wkłada serce w ten prezent, wtedy jest bezcenny, nawet jeśli jest to tylko czekolada, albo po prostu kupuje w ostatniej chwili, zeby było - takie prezenty zwykle lądują w najgłębszym kącie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala_mi Re: Rankig prezentów IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 03.06.04, 16:18 Dokładnie, ja na własne zyczenie, (a co być kochana chciała?) na zakończenie studiów (!!!) dostałam ... komplet ekstra garnków, wymarzony, wspaniały, absolutnie nie na moją kieszeń wtedy, a ja bardzo lubie gotować, służy mi od lat do dziś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zona Re: Rankig prezentów IP: *.komster.pl / 80.48.64.* 05.06.04, 00:41 Mi mąż kupuje kremy przeciwzmarszczkowe, drogie to jak cholera. Ostatnio coś wspomniałam, że są przeciwzmarszczkowe inteligentne. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: Rankig prezentów 03.06.04, 14:03 Gość portalu: Karola napisał(a): > Moja sąsiadka dostała na urodziny od męża mop :-), z czego była zadowolona! I > garnki, z których też się cieszyła (o zgrozo). Te prezenty są żenujące. jesli sie cieszyla to raczej swiadczy to o tym, ze prezenty byly trafione Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karola Re: Rankig prezentów IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.06.04, 08:10 Oczywiście, że były trafione. Każdy cieszy się z czegoś innego. Po prostu napisałam, co ja myślę o takich prezentach. Jeśli chodzi np. o garnki, to bym się cieszyła, ale wówczas gdyby to był wspólny prezent dla mnie i dla męża. Myślę, że prezenty powinny być tylko dla "obdarowywanego" a nie przy okazji dla całej rodziny. Niekoniecznie figurki, czy coś w tym rodzaju, ale np. portmonetka, torebka, pasek, ciekawa książka, bilet do teatru... mnóstwo tego jest. Byle by to było w miarę coś osobistego, ale, jeszcze raz powtarzam, to jest moje zdanie i każdy lubi coś innego. Podobno o upodobaniach się nie dyskutuje :-) Pozdrawiam, Karola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziaja Re: Rankig prezentów IP: 5.3.1R4D* / 136.8.159.* 08.06.04, 10:16 zupelnie przypadkowo stalam sie kiedys powodem zgryzoty u mojej kolezanki swego czasu pilnowalam jej 7 letniej corki, kiedy mama w weekendy uczeszczala do szkoly. dziecko zakochane we mnie namietnie bylo gotowe mi nieba uchylic, wiec na tekst ze 'mam ochote na cos slodkiego' pobieglo do kuchni i za chwile wrocilo z pudelkiem pieknych czekoladek twierdzac ze mozemy to zjesc. no coz, chetnie skorzystalam. pozarlysmy po pare cukierkow, po czym dzieciak w chwili radosci zapakowal pudelko w folie, ktora wczesniej sciagnelysmy i zostawilo na stole. jakie bylo moje przerazenie kiedy kolezanka mi potem wyjasnila, iz chcac podziekowac swojej przelozonej za przysluge wreczyla jej to wlasnie pudelko nieszczesnych czekoladek. przelozona chcac byc uprzejma, otworzyla je na miejscu..... do dzis na to wspomnienie pieka mnie uszy... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madziulec Re: Rankig prezentów IP: *.netmaniak.net / 82.160.30.* 03.06.04, 09:40 Na urodzenie dziecka od rodziny meza - skarpetki reklamowe (z jakichs kaszek) + zabawka z gazety typu "rodzice" czy "dziecko". Bylo mi baaaaardzo przyjemnie... nie ma co... Magda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madziulec Re: Rankig prezentów IP: *.netmaniak.net / 82.160.30.* 03.06.04, 09:40 Na urodzenie dziecka od rodziny meza - skarpetki reklamowe (z jakichs kaszek) + zabawka z gazety typu "rodzice" czy "dziecko". Bylo mi baaaaardzo przyjemnie... nie ma co... Magda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Rankig prezentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 09:43 Moja siostra dostała od swojego narzeczonego komplet dywaników do łazienki na imieniny. Dwa dni póżniej, na urodziny, dostała fryktownicę. Taki wielki gar do smażenia frytek. Żeby to wogóle uruchomic należało wlac 3 litry oleju. Nie wiem ile ziemniaków należałoby obrać, bo nikt tego nigdy nie odpalił. Tę maszyne siostra oddała znajomym nastolatkom, przydała się, robią frytki i sprzedają nad jeziorem. Dodam, że siostra jest bardzo piękną kobietą, a ofiarodawca jest przedstawicielem koncernu samochodowego na Polskę. Już nie są razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutasek Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 10:27 w te wigilie dostalam od ciotki gazete 13stke z czerwca za 5,50 bodajze z dziadowskim przeterminowanym blyszczkiem gratis:/ pominmy fakt iz teraz bede miala 18lat .... szkoda tylko ze ciotka do biednych nie nalezy a moi rodzice zawsze jej dziecia i corki dziecku robia prezety za nie male sumki a ja zawsze dostaje jakies stare gazety ktore ciotce nie schodza w sklepach , albo 2lata temu dostalam podkolanka:/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Rankig prezentów IP: *.acn.waw.pl 03.06.04, 10:44 Ja jeszcze w sprawie dawania zonie prezentow z dziedziny gospodarstwa domowego. Na poczatku malzenstwa tata kupil mamie...dywan do sypialni. Za trzy miesiace, z okazji imienin Mama zrewanzowala sie ...zyrandolem. Od tego czasuzaden podobny prezent sie tacie nie zdarzyl, :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kbb Re: Rankig prezentów IP: *.icpnet.pl 03.06.04, 17:35 dywan i zyrandol :)))))), rewelacjyne, mieli poczucie homoru :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sita_atlantis Re: Rankig prezentów 06.06.04, 00:32 Mojej mamuni tata bardzo romantycznie podarował elektroniczny otwieracz do puszek ;)) A mi, oczywiście skoro jestem na diecie, kupował pączki i czekoladę, po czym sam zjadał :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stay Re: Rankig prezentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 21:27 A moja mama dostała kiedys od swojego brata pracujacego w Zarzadzie drog miejskich 10 biletów MZK. Odpowiedz Link Zgłoś
piffko1 Re: Rankig prezentów 08.06.04, 13:48 10 biletow jednorazowych to moze nie, ale tak z 10 dobowek (badz, miesieczny, roczny, bilet wolnej jazdy) by mnie cholernieeee zasytasfakcjonowal :) Moze Mama tez jest milosniczka komunikacji? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 13:22 Prezenty prezentami ale najbardziej przykre jest to że ktoś nie myśli o osobie obdarowywanej. Zawsze się staramy z mężem wybierać prezent pod kątem tej osoby która ma je otrzymać, nawet jeżeli ma to być prezent niezbty drogi. Moi teściowie dają kasę, bo nie chce im się szukać i myśleć co nam jest potrzebne. Mogę to zrozumieć, bo to starsi ludzie. Za to brat mojego męża z rodzinką... pomomo duuużych możliwości finansowych (w przeciwieństwie do nas) potrafi nie dać nic swoim, za to obcym wiele. Nie jestem materialistką, ale nie lubię być lekceważona... bo to boli... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mia Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 12:16 Co to sa podkolanka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e. Re: Rankig prezentów IP: *.adsl.hansenet.de 25.06.04, 16:08 podkolanówki czyli takie skarpetki-rajstopy do kolan Odpowiedz Link Zgłoś
zagatka Re: Rankig prezentów 03.06.04, 10:58 ja i moja siostra, odkąd mieszkamy bez rodziców, co roku na Boże Narodzenie otrzymujemy od ciotki tzw. komplet kuchenny, a mianowicie: rękawice kuchenne i fartuszek (czyli co roku przybywa nam: rękawice kuchenne sztuk: 4 oraz fartuszki kuchenne sztuk: 2). Najlepsze jest to, że jej syn najwyraźniej uznał to za świetny pomysł i też od niego dostajemy taki komplet co roku (czyli razem co roku - rękawice kuchenne sztuk: 8, fartuszki kuchenne sztuk: 4). myślę i myślę, i chyba nie mam wyjścia i muszę polubić gotowanie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
myshen82 Re: Rankig prezentów 07.06.04, 12:32 leżę i płaczę ze śmiechu!!! Może jakiś straganik otworzysz?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Rankig prezentów IP: *.sejm.gov.pl / *.sejm.gov.pl 11.06.04, 11:18 Ale frytkownica jest super! Sama dostałam w prezencie od siostry, bo sobie taką wymarzyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
szop_pracz Re: Rankig prezentów 03.06.04, 12:53 I ja dostałam w swoim życiu kilka dziwnych prezentów. Z okazji komunii od dziadka dostałam kryształowe naczynie wypełnione czekoladkami i przewiązane wstążeczką. Prezent był tak nietypowy, że choć wtedy niezbyt mi się spodobał, to pamiętam go do dziś. O innych komunijnych prezentach zapomniałam i nie wiem co jeszcze wtedy dostałam, pamiętam tylko ten prezeznt od dziadka :) W dziedzinie dziwnych prezentów jednak, palmę pierszeństwa przyznać muszę mojemu ojcu chrzestnemu, który był marynarzem floty handlowej. Ten to mi robił prezenty... Pomijam już takie drobiazgi jak: skrzynka bananów (w czasach kiedy banany jeszcze można było kupić w sklepie, 20 kilo zielonej kawy, którą trzeba było dopiero "upalić", skorupa żółwia (olbrzymia!!), która okazała się być źle spreparowana i smród omal nas nie zabił, zanim udało nam się wykryć jego źródło. Nie będę się nawet czepiać małpki kapucynki i gadającej (a właściwie przeklinającej) papugi, które wylądowały w zoo, bo inaczej moja matka wylądowałaby w szpitalu dla obłąkanych, ale rekord pobił kiedy przywiózł mi beczułkę rumu. A miałam wtedy nie więcej niż 7 lat... Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
ramzes-ka Re: Rankig prezentów 04.06.04, 00:02 a ja bym chciała przyklinającą papugę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadine Re: Rankig prezentów IP: *.pool8250.interbusiness.it 03.06.04, 14:07 Taki ojciec chrzestny to majatek. Skad on sie urwal? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: groszek Re: Rankig prezentów IP: *.alstom.pl / *.ipartners.pl 03.06.04, 13:56 Cieszcie sie ze w ogole dostajecie prezenty. Moj maz w ogole sam nie potrafi nic wybrac, ale kochany jest i zawsze kupi mi to co chcę. Od nikogo wiecęj prezentów niespodzianek nie dostaję :(. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karina Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 15:17 Ja dostalam na 20 urodziny od bylego drewniana figurke, mini - rzeźbę wlasciwie, przedstawiającą dwa okropnie brzydkie ludziki: pana i panią (chyba to byli Murzyni jacys, z dzikiego plemienia): pani sie pochyla, a pan stoi za nia , z rękami na jej biodrach i usiłuje jej wsadzic wielkiego, dlugiego penisa.......... Bleeee. Bezguście. A jako dodatek dostalam łańcuszek srebrny, jego łańcuszek (czyli męski!), ktorego nie nosił, ze słowami: Ja i tak go nie noszę. Jest troche chyba troche za długi na ciebie. Ale weż go, bo mi sie nie przyda. A forma podarowania prezentu? Nie przyniósł go ze sobą na moją imprezę urodzinowa, bo... Powiedział, ze mu sie nie chciało nosic! I że go sobie odbiorę, jak go odwiedzę! Masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Rankig prezentów IP: *.acn.waw.pl 03.06.04, 15:37 to ja juz wiem, dlaczego on juz byly :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy kaseta video :) IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.04, 20:03 Kiedys od kolegi, ktory sie do mnie dostawial dostalam w prezencie kasete video, jakis okropny horror. Kaseta wraz z pudelkiem byla skradziona z videoteki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sol_bianca Re: kaseta video :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 13:29 No ja miałam koleżankę, co regularnie odbarowywała wszystkich książkami kradzionymi z biblioteki. Niektóre były jeszcze w takich typowych bibliotecznych okładkach z folii. Odpowiedz Link Zgłoś
yola.l Re: Rankig prezentów 03.06.04, 15:50 Ja mam urodziny w trzy dni po imieninach mamy mojej koleżanki, wiec cale zycie otrzymywalam bukiety kwiatów "lekko przywiędłych". No przeciez trudno kupowac nowe w kwiaciarni skoro w domu jest ich cala furraa... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: livli Re: Rankig prezentów IP: *.icpnet.pl 03.06.04, 16:28 ja dostaje zewsze ciuchy po tesciowej/siostrze meza, ktorych one nie nosza. chcialy mi jeszcze kiedys dac buty, ale mnie obcieraly. Tesciowa jest tez zalamana ze moj maz nie moze juz nosic butow po siostrze bo ta ostatnio biega wylacznie na obcasach... a ja takich nie znosze. i co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
kachwi1 uwaga: doskonały pomysł na prezent odwetowy 03.06.04, 16:22 waga do pomiaru tkanki tłuszczowej! doskonała sprawa! szczególnie dla teściowej lub szwagierki, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gruba ;) Re: uwaga: doskonały pomysł na prezent odwetowy IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 10.06.04, 12:45 Ja bym chciała taką wagę :D Odpowiedz Link Zgłoś
annika_vik prezenty odwetowe! 03.06.04, 16:45 Prezent odwetowy to świetny pomysł! Rewelacja! Parę innych pomysłów: - krem przeciwtrądzikowy (dla dobrze dorosłych) - krem przeciwzmarszczkowy (dla 20-latek) - szczoteczka do zębów, może być nawet elektryczna - torebka foliowa z bezpłatnymi próbkami kosmetyków - ciuch dowolny, byle za mały (koniecznie) - płyn do higieny intymnej macie inne pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sol_bianca Re: prezenty odwetowe! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 13:31 Szczoteczka do zębów? Luuuz. Na pewnej wigilii ciocia (nie moja na szczęście, ino byłego) obdarowała wszystkich obecnych mężczyzn szczoteczkami elektrycznymi, a wszystkie kobiety... minutnikami takimi do kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: prezenty odwetowe! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.04, 23:36 - środek na potencję - dla faceta (jeśli chcemy aby stał się byłym facetem) - książkę typu "Życie bez mężczyzn może być cudowne i choć on jest przekonany, że mnie rzucił ja i tak wiem, że to ja wykreśliłam go ze swojego życiorysu" dla koleżanki, której naprawdę nie lubimy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Rankig prezentów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.04, 17:25 Moja mama dostała pod choinkę od swojej teściowej ... szufelkę ze zmiotką, musiało być jej bardzo przyjemnie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Rankig prezentów IP: *.acn.waw.pl 03.06.04, 17:34 Stare lozeczko dzieciece dla podtytej bratowej lub szwagierki.Moze byc poradnik o odchudzaniu. Ksiazeczke "dolegliwosci wieku starczego" skapej tesciowej lub cioci Bambosze z burego filcu (dla dowolnej osoby) Ciezarki dla brzuchatego wujaszka... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Re: Rankig prezentów 03.06.04, 22:03 mnie najbardziej zaskoczył prezent od mamy narzeczonego... spotykalismy sie chyba od roku czy cus, a ona podarowala mi sliczne majtki z czerwonej koronki i do tego tak fajnie zapakowane... ale sie wtedy zawstydzilam.... a w ty roku na urodziny zyczylam jej slicznych i licznych wnukufff... muj chlopak jest jedynakiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacha Re: Rankig prezentów IP: *.dialsprint.net 03.06.04, 23:02 Najlepsze byly (z pocztaku watku): ksiazka z dedykacja i album o Powazkach. Teraz moje prezenty: lata 80te, puste polki w sklepach, Gwiazdka, dostalysmy z siostra od Praktycznej Cioci 5 rolek papieru toaletowego i guziki do poscieli. Cholera, nie bylo sie jak podzielic, bo my dwie, a guzikow i papieru nieparzyscie;)) Coicia (zamozna osoba) jezdzi po swiecie, z jednego z wojazy przywiozla mi zeszyt w kratke, a ostatnio dotalam od niej bizuterie z jablonexu (pamietacie? Modna 20 lat temu) z komentarzem: "masz taki ladny dekolt, to sobie ponosisz" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagienka Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 23:21 ja od tesciowej dostalam kiedys super rozowiutka pizamke; chyba nie chciala miec wnukow :-) Ale jednak je ma wiec im robi tez 'fajne' prezenty (o ile nie zapomni) Na drugie urodziny podarowala mojemu synowi stary, bezwartosciowy obrazek na sciane, ktory znalazla przy robieniu porzadkow na strychu. A na trzecie urodziny nie dostal nawet czekolady :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Rankig prezentów IP: *.net / 83.28.233.* 03.06.04, 23:48 od mojego faceta: mój eks, 4 lata razem: - figurka gipsowa ptaka (ni to orzeł ni to coś...) i pytania Dlaczego nie trzymasz tego na półce? - komplet bielizny dla 3-latki(koszulka i majteczki)z czegoś sztucznego, z targu (bo był słodki) - żaluzja na okno - sweter, który dostała jego siostra i jej się nie spodobał - a chciała mi go sprzedać, ale nie chciałam - zużyty bilet autobusowy - na pamiątkę - bukiet ...chryzantem.... na jakąś rocznicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciacho Syperzegar! IP: *.jtb.pl 04.06.04, 09:12 Wiecie, jaki dostaliśmy prezent ślubny? Coś w nim tykało, więc zakładamy, że zegar. Nie zaskoczy nas (tak mi się wydawało), więc otwieramy jako pierwszy, a tam... rzeczywiście zegar - ze sztucznymi kwiatkami w środku i grającymi melodyjkami co godzinę, ale nie to było najgorsze. Miał na sobie grubą warstwę kurzu (bo wprost zdjęty ze ściany), rozlaną baterię i wygiętą i odbarwioną od tego tarczę. I co powiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciacho Jeszcze raz - bomba! IP: *.jtb.pl 04.06.04, 09:24 Wiecie, jaki dostaliśmy prezent ślubny? Coś w nim tykało, więc zakładamy, że zegar. Nie zaskoczy nas (tak mi się wydawało), więc otwieramy jako pierwszy, a tam... rzeczywiście zegar - ze sztucznymi kwiatkami w środku i grającymi melodyjkami co godzinę, ale nie to było najgorsze. Miał na sobie grubą warstwę kurzu (bo wprost zdjęty ze ściany), rozlaną baterię i wygiętą i odbarwioną od tego tarczę. I co powiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kachwi1 Re: Rankig prezentów 04.06.04, 10:54 kolega z pracy na prezent ślubny dostał od swoich bogatych krewnych ze szwecji ... metrowego różowego flaminga z jakiegoś porcelanopodobnego tworzywa! dodam, że mieszka w bloku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Rankig prezentów IP: *.asternet.pl / *.asternet.pl 04.06.04, 11:59 Mój prezent najlepszy otrzymany 20 lat temu( czarne czasy pustych półek) od "starającego się" : w torebce z szarego papieru, takiej "sklepowej", śledzie matiasy lekko solone + bukiecik żywych fiołków... To były czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
vviosna Re: Rankig prezentów 04.06.04, 11:57 moj wujek sprezentowal swojej mamie (mojej babci) plyte z jakas mocno rockowa muzyka :), plyta byla gratisem do czekoladek(ktore najwyrazniej sam zezarl,bo babcia otrzymala tylko plyte;), ktore dostal od uczniow na swieta w prezencie, a co weselsze - moja babcia nie miala wtedy jeszczcze odtwarzacza cd i nic sie na to, by kiedykolwiek miala miec, nie zapowiadwlo :D Odpowiedz Link Zgłoś
jasmina_tdi Re: Rankig prezentów 04.06.04, 13:32 Moj dziadek regularnie przez jakies 20 parę lat przynosil przy okazji kazdej wizyty 5 kg cukru (hmmm... wiecie - wojna). Dochodzilo do tak absurdalnych sytuacji, ze szafy, polki, barek i regal stal zapchany cukrem (dziadek potrafil podrzucic slodkie dobro kilka razy na tydzien, skonczyl z procedrem calkiem niedawno). Nikt z nas nie mogl mu wytlumaczyc, ze cukier JEST. W miedzyczasie miewal fazy ptasiego mleczka, torcikow wedlowskich i czekoladowych jajeczek z ajerkoniakiem - to bylo naprawdę słodkie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
epione Re: Rankig prezentów 04.06.04, 14:12 Gwiazdka 1981, stan wojenny. W sklepach zero. Dostaliśmy wraz z rodzeństwem po jednym mazaku i tabliczce wyrobu czekoladopodobnego. I ten prezent wspominam najczulej. Bo wiem, że nawet te głupie mazaki były nie do zdobycia, a na dodatek rodzice byli w trakcie budowy domu. Odpowiedz Link Zgłoś
tripper 1981 14.06.04, 19:20 wtedy dostalismy z siostra po wielkim pluszowym misiu. nie mam pojecia jak rodzice je zdobyli, to moje pierwsze wspomnienie wigilijne (jestem z 1979) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aladis Re: Rankig prezentów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.04, 21:10 najpierw się uśmiałam, a potem prawie popłakałam ze wzruszenia...dziadek chciał dobrze, to jasne:-) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetytweety Re: Rankig prezentów 09.07.04, 16:04 Pewien starszy Pan bardzo lubil chleb ze smiatana. Byla wojna, wiec o takim rarytasie mogl tylko pomarzyc. I marzyl... Jak o najlepszych cukierkach... Wojna minela, a on przez dluuugie lata swoim dzieciom na spacerze zamiast lodow kupowal po buteleczce smietany... Odpowiedz Link Zgłoś
vviosna Re: Rankig prezentów 05.06.04, 11:12 vviosna napisała: > moj wujek sprezentowal swojej mamie (mojej babci) plyte z jakas mocno rockowa > muzyka :), plyta byla gratisem do czekoladek(ktore najwyrazniej sam zezarl,bo > babcia otrzymala tylko plyte;), ktore dostal od uczniow na swieta w prezencie, > a co weselsze - moja babcia nie miala wtedy jeszczcze odtwarzacza cd i nic sie > na to, by kiedykolwiek miala miec, nie zapowiadwlo :D aaa, to byl prezent na BN:) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_zombie Re: Rankig prezentów 04.06.04, 19:08 Moja koleżanka dostała krem wyszczuplający, a ja na gwiazdkę od babci - bokserki... o 2 rozmiary za duże. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Rankig prezentów 04.06.04, 22:10 Fajnie piszecie o prezentach. :-) Ja pamiętam jak nie mogłam "opędzić się" od obdarowywania przez byłą teściową jej spódnicami, żakietami, sukieneczkami, paltami - wszystko z lat 50-tych i 60-tych, wyciąganych przez nią z szaf. Lądowały te "prezenty" potem w workach dla PCK. A ja musiałam długo i namiętnie tłumaczyć się, dlaczego nie przyjechałam w jej ślicznej sukience. Dodam, że jestem szczupła osoba, a teściowa już w tamtych czasach miała rozmiar chyba z trzech mnie razem wziętych, więc te "prezenciki" nawet rozmiarem mi nie pasowały. Szczęśliwie noszę większy od niej rozmiar buta i obdarowywanie znoszonymi pantoflami i butkami z tamtego czasu przypadło w udziale drugiej synowej, która mężnie to dotąd chyba znosi, bo z bratem mojego byłego nie rozwiodła się. Mam natomiast mieszane uczucia dotyczące obdarowywania kosmetykami. Wujek lub Ciocia kiedyś podejrzeli, że używam kremu do twarzy "Lancome" (nie jest to tani kosmetyk, przyznajcie) i zrobili mi na imieniny wspaniały, moim zdaniem, prezent. Mianowicie dostałam ładnie opakowany koszyczek z dużą kokardą, a w koszyczku leżały sobie różne-różniaste kosmetyki "Lancome", na które nawet przy wszelakich staraniach nie byłoby mnie stać. Zaznaczam, Wujek i Ciocia mieszkają na wsi i specjalnie im się nie "przelewa", choć dzięki swojej zaradności mają z czego żyć. Naprawdę wzruszył mnie prezent, choć mogłabym krytykować, że nie potrzebuję i długo nie będę potrzebować n.p. kremu na dzień dla osób po 40 roku życia, ale mojej Mamie się przydał. Ponadto, nie uważam, że to było złośliwe z ich strony, bo skądinąd wiem, że ani Ciocia, ani Wujek nie znają języka francuskiego i prawdopodobnie wybrali to, co poleciła sprzedawczyni. Reszta kosmetyków przydaje mi się jak najbardziej. :-) Odpowiedz Link Zgłoś