Rankig prezentów

    • janowa Re: Rankig prezentów 04.06.04, 21:54
      Super watek :-)
      Ostatnio od znajomych na nowe mieszkanie dostalismy cos, co wyglada jak szara
      zeliwna trumienka bez pokrywy, z wyrzezbionymi floresami, dl. ok. 15 cm... Nie
      mam bladego pojecia co to i po co :-)) Ale wolelismy nie pytac :-) Moze ktos
      cos wymysli? Na razie wyladowala w piwnicy.
      A moja znajoma na okragla rocznice slubu dostala odkurzacz. Nawet dobrej marki,
      ale wcale sie nie ucieszyla i dala wyraz swojej frustracji. Po czym maz sie
      obrazil i wszystkim opowiadal jaka ma niewdzieczna zone. Rozwiedli sie jakies 4
      lata pozniej, ale nie z powodu odkurzacza (przynajmniej nie tylko :-)

      Pozdrawiam serdelecznie :-)
      D.
      ---
      Moj kochany LEONEK

      Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
      nie wie, ze to nie jest mozliwe.
      • Gość: Ida Re: Rankig prezentów IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 04.06.04, 22:02
        Ja dostałam kiedyś zestaw alkoholi-wszystkie z przemytu..hi,hi,hi....
        • Gość: niutka do Janowej IP: *.w82-126.abo.wanadoo.fr 04.06.04, 22:44
          Po pierwsze, Leonek prze-u-ro-czy!!

          po drugie, trumienka moze do wstawienia malych doniczek, zeby nie doniczki
          bylo widac, lecz floresy? (to tylko domysl niesmialy)

          daj znac, jak juz sie dowiesz, dobrze?
          • 1paula prezent z okazji chrztu 05.06.04, 00:05
            mój synek z powyzszej okazji dostal od ciotki (dziewczyna mniej wiecej w moim
            wieku) ksiazeczke zatytulowana "z najlepszymi zyczeniami", a tam wsrod
            grafomanii taki oto "wierszyk" sie znalazl:
            zycze ci abys zawsze... zdazyl otworzyc dzwi i dobiec do telefonu (...),
            potrafil wybrac dobre wino w restauracji, PAMIETAL O ZAPIECIU SWOICH SPODNI
            (...)
            (...)Zycze ci radosci, ktora przezywasz, gdy zdejmujesz eleganckie buty,(...)
            gdy jesz pistacje,(...) ryczy osiol, swinie chrzakaja(...)
            :)))))))

            • 1paula i jeszcze.. 05.06.04, 00:16
              a ja od sp. babci na dzien dziecka dostalam (mialam jakies 14 lat) straszliwe,
              barchanowe gacie refory, rozmiar xxxl. A ja mialam dupke jak przecinek;), i
              kiedy tak z powatpiewaniem ogladalam prezent, babcia powiedziala, ze "jak za
              duze, to tylek mi urosnie, a jak nie to moge oddac chlopu". Cytat doslowny, tak
              wryl mi sie w pamiec. I nie wiem co bardziej - to ze przytyje, czy ten chlop,
              ktorego nie mialam:))
          • janowa Re: do Janowej 05.06.04, 09:41
            :-)) Usmiech od Leonka!

            Ja najpierw tez myslalam, ze cos do kwiatkow, ale jednak za male toto :-)
            W dodatku to jest strasznie ciezkie.
            Chyba pozostanie tajemnica co to jest, bo raczej ich nie zapytam.

            Pozdrawiam,
            D.
            ---
            Moj kochany LEONEK

            Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
            nie wie, ze to nie jest mozliwe.
            • mirelamonika Re: do Janowej 13.06.04, 23:47
              może brytfanna???
      • Gość: ogrodnik Re: Rankig prezentów IP: *.komster.pl / 80.48.64.* 05.06.04, 00:13
        Do kwiatków, najlepiej zrobić kompozycję sterczących i zwisających...
      • pomaranicza Re: trumienka 07.06.04, 23:52
        Może ta trumienka to doniczka?
      • Gość: mia Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 13:00
        Proponuje wykorzystac zeliwna trumienke na swiecznik - nalac wode do sordka
        9jesli jest gleboka) i polozyc na tym swieczki (sa takie plywajace), a jesli
        jest plutka, to wstawic do sordka swieczki (polecam ikea - mnostwo do wyboru:)

        Ostatnio od znajomych na nowe mieszkanie dostalismy cos, co wyglada jak szara
        > zeliwna trumienka bez pokrywy, z wyrzezbionymi floresami, dl. ok. 15 cm...
        Nie
        > mam bladego pojecia co to i po co :-)) Ale wolelismy nie pytac :-) Moze ktos
        > cos wymysli? Na razie wyladowala w piwnicy.
    • Gość: nebbia Re: Rankig prezentów IP: *.net / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 00:15
      moja koleżanka dostała od swojego faceta na urodziny pióro wieczne. Byli razem
      już wtedy rok. W dniu urodzin, 5 minut po jej chłopkau przyszedł ich wspólny
      kolega, który podarował tej koleżance czarne, koronkowe, sexowne stringi ;)
      hihi śmiesznie było ;)
      Oczywiście majtki od babci w kosmicznych rozmiarach są na porządku dziennym -
      wszytkie oddaje mamie;)
      Ja kiedyś podarowałam facetowi wykałaczki do serów - przywiozłam je z dalekich
      krajów, były bardzo oryginalne i spodobały mi się. Po 3 dniach
      zadzwonił: "wiesz, to co dostałem od ciebie jest bardzo ładne, naprawdę mi się
      strasznie podoba i cieszę się, że pamiętałaś o mnie, ale możesz mi powiedzieć
      co to jest?" ;)
    • Gość: Aldona Re: Rankig prezentów IP: *.elartnet.pl / 62.233.208.* 05.06.04, 00:46
      A ja miałam chandrę poporodową i płacząc poskarżyłam się mamie , że mi jest
      smutno i źle. Przyjechała z prezentem: książką pod tytułem "DLACZEGO MĘŻCZYŹNI
      ZDRADZAJĄ"
      • kachwi1 Re: Rankig prezentów 07.06.04, 09:28
        jezu!
        • artur737 Re: Rankig prezentów 08.10.04, 18:21
          Pamietam, ze kiedys w szkole na Mikolajki kolega dal kolezance, ktora wylosowal jakis polamany i smierdzacy samolot. A jak sie biedna poplakala to jej jeszcze dorzucil brudnego miska.
    • bukfa Re: Rankig prezentów 05.06.04, 03:58
      A mi sie przypomnial jeszcze jeden kwiatek prezentowy: mianowicie jedna moja
      strasznie skapa ciocia kupila sobie sokowirowke, a wkrotce potem identyczna
      sokowirowke dostala w prezencie imieninowym. Wymyslila wiec sprytnie ze podaruje
      zbedne urzadzenie na slub swojej siostrzenicy (nie mnie na szczescie!). Ale to
      nie koniec - wyobrazcie sobie, ze ona nie dala w prezencie tej nowej i
      nieuzywanej - o nie! Te zatrzymala dla siebie. A te lekko przechodzona "ladnie
      sie wyczyscilo" i prezent jak znalazl... :))) Nie ma to jak klasa!
      • Gość: szmerek Re: Rankig prezentów IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.06.04, 08:43
        Hmmm, najgorsze prezenty dostawałam w dzieciństwie:
        -płaskorzeźbę z gipsu-profil murzynki(miałam ok 12 lat) na ścianę,
        -na komunię(to był 1972 rok)- używany damski zegarek, rower-składak po cioci, 1
        kg wełny w pięknym chabrowym kolorku,
        A potem:
        -czwarty zegarek (od byłego męża) na Boże Narodzenie,
        -różowo ohydną stylonową pidżame od teściowej (sypiam nago albo w t-shirtach_---
        -gremplinową cytrynowo zółtą sukienkę po obecnej teściowej("ładna, jeszce dobra
        i tylko troche za duża"). Ale rekord świata w nieodpowiedznich prezentach
        dostał wspomniany mój były mąż- na urodziny od swojej księgowej( a wówczas
        podobno mojej przyjaciółki)- książkę o wysublimowanych TECHNIKACH SEKSUALNYCH
        dla dojrzałych ludzi.Dziś wiem, że to była aż za nadto jawna propozycja. Ale co
        tam, ja mam teraz najcudowniejszego faceta na świecie za męża (potrafi mi kupic
        każdy ciuch-i kupuje- dopasowany do moich rozmiarów), a mój były był pół roku z
        owa właśnie panią, po czym zginął w wyoadku samochodowym, a na otarcie łez
        zostawił jej 1 300 mln.
        • tomek854 Ale poryte prezenty tez moga byc... 05.06.04, 12:11
          ... jezeli taka jest przyjeta koncepcja. NIewazne, zeby bylo przydatynie, wazne zeby bylo zabawnie.

          i tak:
          1. Ja dostalem "gwozdz programu" - polmetrowy mostowiec z wstazeczka i w wazoniki
          2. Kolezanka dostala ksiazke o budowie chlewow przemyslowych czy czyms takim z dedykacja jej ulubionego muzyka
          3. Kolezance "w stylu gotyckim" dokupilismy pejcz do kompletu
          4. Inna otrzaymala od nas "plasterem szynki" (kolejowej)
          5. Kolezance ktora zmienila studia z fizyki na gornictwo wreczylismy kilof z wygrawerowna dedykacja i dopiskiem ze jak wykopie tym kilofem zloto to 10 %... moze nam nie oddawac.

          Ale najfajniejszy prezent, i to taki, co sam bym chcial dostac dostala jenda kolezanak, ale on ma dluga historie. Kiedys cala nasza paczka lazila po gorkach i lesie w okolicach Zlotoryi. Podczas tej wycieczki zrobilismy sobie pare zbioriwych zdjec pod tabliczka "Wojewodztwo Jeleniogorskie|Wojewodztwo Legnickie". To zdjecie do dzis wielu z nas ma w ramce u siebie w domu. Kolezanka miala urodziny wkrotce po reformie powiatowej, wiec znajomi ze Zlotoryi sprezentowali jej dokladnie ta tabliczke - przu ulicy juz nie byla potrzebna ;)
    • Gość: Jurek Re: Czy to będzie prezent stosowny? IP: *.chello.pl 05.06.04, 14:02
      > W sobotę miałam imeniny i zgadnijcie, co dostałam

      Mam pokusę, aby zrobić taki prezent znajomym Paniom:
      bardzo seksowne majteczki, pończoszki i biustonosz.
      Cały komplet.

      Czy to wypada :-?

      Jak to będzie odebrane?
      Przez obdarowane...
      A jak przez ich mężów:)

      Pozdrawiam bardzo serdecznie...
    • oliviaa Re: Rankig prezentów 05.06.04, 16:24
      Jak byłam jeszcze troszke młodsza (jakies 10 lat temu)to moja wykształcona,
      bogata ciotka miała manie przywożenia mi urzywanych rzeczy, A to jakies
      spodnie "prawie nie noszone", a to sweterek "prawie jak nowy"... wiec po
      którymś razie zworzenia do nas takich "wspaniałych" rzeczy (i robienia z
      naszego mieszkania magazynu Caritasu)nie wytrzymałam i powiedziałam swojej
      cioci zeby nie przywoziła tych wszystkich ubrań bo i tak nikt tego nie
      nosi.Pozatym dziwiłam się, ze skoro te wszystkie ciuszki sa takie wspaniałe to
      dlaczego nie zostawia ich swojej córce...???Od tego czasu juz nic nie
      przywiozła ;-)
      • Gość: juuss Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 16:52
        ja dostawałam prezenty od jednej cioci zawsze opakowane w wygnieciony papier (
        chyba już kilkakrotnie używany )i równie pogiętą wstążeczkę od kwiatów; teraz
        najgorsze buble dostaje moja 10-letnia córcia od teściowej: misio ze sztuczną
        różą w szarym kartoniku z folią z przodu( kartonik tak żałosny,że nawet nie
        umiem go opisać), tandetne majtki chłopięce !!( a córka by juz chetnie w
        stringach biegała :))) , trójwymiarowe obrazki ; czekolada, Mikołaje,
        zajączki , itp zawsze czekoladopodobne- lądują w śmietniku. Zastanawiam się
        tylko , gdzie ona te buble wynajduje, bo ja takiego dziadostwa w żadnym sklepie
        nie widziałam.
        • shalai Re: Rankig prezentów 05.06.04, 17:05
          Ja i siostra z wujostwem widujemy się tylko 2 razy do roku, na Boze Narodzenie i
          Wielkanoc. A jak się kogoś tak rzadko widuje, to można nie być świadomym pewnych
          przemian, jakie dokonują się w nastolatku.... Także pewnej Gwiazdki dostałyśmy
          od cioci i wujka po odblaskowej bluzce na suwak z czarno-białym zdjęciem Spice
          Girls i jakimis tam napisami, lampasami etc. Zółtą i zieloną. Przekoszmarna
          sprawa, ale trochę żałuję, że tak szybko poszły na śmietnik ( czy tam
          do oddania na wieś :)), bo by się sprawdziły extra na jakimś "obciach
          party".Ale: Prezentodawcy miny mieli nietegie od momenty kiedy przekroczyłysmy
          próg mieszkania- bo akurat wtedy obie z siostrą przechodziłysmy okres fascynacji
          ciężkimi klimatami, więc ja wystapiłam ( o ile pamiętam ): w niebieskich glanach
          z żółtymi sznurówkami, koszulce z Cobainem i koszuli Bundeswehry; siostra
          natomiast- jak na "metalówę" przystało- cała na czarno :)))))
          • janiolka Re: Rankig prezentów 06.06.04, 15:10
            shalai napisała:

            > Ja i siostra z wujostwem widujemy się tylko 2 razy do roku, na Boze
            Narodzenie i Wielkanoc. A jak się kogoś tak rzadko widuje, to można nie być
            świadomym pewnych przemian, jakie dokonują się w nastolatku.... Także pewnej
            Gwiazdki dostałyśmy od cioci i wujka po odblaskowej bluzce na suwak z czarno-
            białym zdjęciem Spice Girls i jakimis tam napisami, lampasami etc. Zółtą i
            zieloną. Przekoszmarna sprawa, ale trochę żałuję, że tak szybko poszły na
            śmietnik ( czy tam do oddania na wieś :)), bo by się sprawdziły extra na
            jakimś "obciach party".Ale: Prezentodawcy miny mieli nietegie od momenty kiedy
            przekroczyłysmy próg mieszkania- bo akurat wtedy obie z siostrą przechodziłysmy
            okres fascynacj i ciężkimi klimatami, więc ja wystapiłam ( o ile pamiętam ): w
            niebieskich glanach z żółtymi sznurówkami, koszulce z Cobainem i koszuli
            Bundeswehry; siostra natomiast- jak na "metalówę" przystało- cała na
            czarno :)))))

            w przypadku kiedy ludzie nie widuja sie zbyt czesto to taka sytuacja jest
            przezabawna. pamietam natomiast jak moja matka wreczyla siostrze mniej wiecej
            odzianej jak to opisalas sukieneczke z czarno-czerwonego aksamitu z bufkami, i
            kontrastujacymi kropeczkami. oczywiscie byly zapewnienia, ze bedzie slicznie
            wygladac, wiec spokojnie nalozyla ja na to co miala i tak siedziala juz do
            konca kolacji wigilijnej ;)
            • Gość: elx Re: Rankig prezentów IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.06.04, 13:56
              głupoty takie piszesz że, nie wiem czy śmiać się czy płakać " bluzka do oddania
              na śmietnik czy wiochę"!!!!puknij się w łaeb dziewucho!!
        • oliviaa Re: Rankig prezentów 09.06.04, 16:06
          a może ona je zbierala przez pare lat własnie na takie okazje ;)
      • Gość: sol_bianca co zrobić z babcią? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 13:44
        Ja poruszę problem odwrotny, tzn. zachowania osób przyjmujących prezenty. Każdy
        prezent, jaki dostaje moja babcia, przy najbliższej okazji wręcza swojej córce
        (tj. mojej cioci). I vice versa, my dostajemy od babci to, co dostała od cioci.
        No i zawsze jest kłopot przy wybieraniu prezentu, bo wiadomo, że cokolwiek by
        to nie było, i tak długo u babci miejsca nie zagrzeje. A ostatnio przeszła samą
        siebie, kiedy kupiliśmy jej na gwiazdkę wazon, a ona stwierdziła "nie chce mi
        się go wieźć do domu, a u was tak pasuje" i kategorycznie odmówiła przyjęcia.
    • zunka8 Re: Rankig prezentów 05.06.04, 23:21
      Ja dostałam od kolegi:
      - 6 łyżeczek do herbaty od kompletu który miałam w domu (łyzeczki były
      ukradzione podczas poprzednich wizyt)
      - obrazek z gorami (ukradziony po drodze z pierwszego pietra mojej klatki
      schodowej)
      • missmarion Re: Rankig prezentów 06.06.04, 12:30
        Moja kuzynka jest mistrzem w wreczaniu nie zrecznych i w dodatku glupich.
        1. Moja ponad 80-letnia ciocia dostala od niej cien do powiek, w kolorze
        wscieklego rozu. Biedna nie wiedziala jak sie zachowac.
        2. Znowu innej cioci wreczyla na urodziny szczotke do kibla
        3. Mi na moje 23 urodziny kupila wielkiego pluszowego lwa i bluze z myszka
        micki.
        Nie wiem czy ona robi to specjalnie, czy jak. Sama ubiera sie normalnie i w
        zachowaniu tez jest spoko. Do tej pory jest to dla mnie zagadka.
        • efka_gdansk Re: Rankig prezentów 07.06.04, 16:47
          -mi, osobie interesujacą sie muzyką, przede wszystkim rockową wujek sprawił
          pare lat temu kasete z muzyka biesiadną, żeby nie powiedzieć disco-polową

          -dziadek i babcia to już mają stałe prezenty wigilijne.. nie wiem czy zdają
          sobie z tego sprawę...
          mianowicie od dziadka rokrocznie cała rodzina dostaje ksiażki...to jeszcae pół
          biedy, chociaz musze przyznać ze z roku na rok sa coraz mniej trafione...zdają
          sie wręcz przypadkowe... ja ostatnio dostałam drugą część przygód niejakiego
          Artemisa Fowla...aby zorientować sie w fabule (która zresztą i tak była
          przeznaczona dla czytelnika w innej grupie wiekowej) trzeba było znać pierwsza
          część... 9-letnai siostra zaś jakieś bardzo opasłe tomisko z gatunku-kryminalo-
          political-fiction...
          natomiast od babci co roku moge sie spodziewać kosmetyczki...czy raczej
          saszetki.. takiej paskudnej rynkowej, kompletnie niegustownej... tandetnej...
          babcia straa sie dozucic jeszcze do takiej kosmetyczki jakiś gadżecik-
          niespodziankę - bywaja jakieś babcinowe koraliki, innym razem był to taki jakis
          straszny srebrny niby-balowy szal w tym roku znalazłam tam zwykłe cienkie
          rajstopy.

          MOja zeszloroczna wigilia byla jezeli chodzi o prezentu totalna
          porażką...oprócz stałych juz prezentów od babci i dziadka, od rodziców dostałam
          przygrywaną na CD encyklopedię multimedialną...jeszcze by to przeszło, gdyby
          nie to że mamy juz tą encyklopedie na dysku twardym.. ojciec myslałze to bedzie
          nowsza wersja..
          oprócz tego zestaw 50 gumek do włosów we wszystkich odcieniach różu, podczas
          gdy ja ubieram sie z zdecydowanie innych kolorach...

          Ale to mnie raczej tylko smieszy... wiem ze chcieli jak najlepiej, nie oczekuje
          wcale jakis niesamowitych prezentów.. czasami sie trafi, czasami nie.. dla mnie
          liczy sie pamięć...a nie zaawsze jest jak kupic wyszukane prezenty.. a przeciez
          nie o to chodzi w obdarowywaniu... prawde mówiac gorsze są dla mnie kosmicznie
          drogie, mozę i ładne, chociaż nie zawsze, a zupelnie niepotrzbne prezenty z
          jakis snobistycznych sklepów.. wtedy własnie czułabym sie niezręcznie, bo
          miałbym wrażenie ze ktoś chce kupic moje uczucia... po za tym czulabym sie
          zobowiazana sie przy następnej okazji zrewanżować, co wcale nie sprawialoby
          przyjemności.. byłoby wrecz pewnie utrapieniem...
          nie lubie takiego zagladania do kieszeni krewnym...czy ich stac na lepszy
          prezent... a gafy zdarzaja sie kazdemu...

          tak tylko na koniec przypomnialo mi sie jak jeszcze wpodstawówce koleżanka dała
          mi na urodziny taką jakąs beznadzijną makietke domu góralskiego z plastikową
          góralką pod chatą, która koleżanka rok temu przywiozła jako pamiatka z
          zakopanego dla swojej mamy, mama jednak zupełnie nie doceniła tego prezentu,
          wiec powędrował do mnie...

          kiedys na mikołajki inna koleżanka dlała koleżance taką laleczke zrobioną z
          banana (tzn. w wycietą buzią w bananie), w lateksowej , rózowej sukieneczce...z
          prezerwatywy...
          innym razem ktos dostał... szczura... żeby było ciekawiej szczur okazal sie
          cieżarny i po dwóch dniach niowa włascicielka gdy sie obudziła znalazła juz nie
          jednego, ale 5 szczórów.. jej matka po tym wszystkie oddała...

          inny kolega miewał taki zwyczaj bardzo skomplikowanie pakowac prezenty...
          poterafił przyjsc z pudlem wielkosci telewizora, aby po przebiciu sie przez
          gąszcz jakis 10 pudełek i z przynajmniej 15 torebek znajdywało sie jakis
          drobiazg...ale smiechu przy tym było...


          a moze zamist rozpisywac sie nad tragicznymi prezentami, mzoe wrto by było
          napsiać o tych prezentach ktore najmilej wspominamy? zakładam nowy wątek...
          • tripper Re: Rankig prezentów 14.06.04, 19:53
            wyprowadzilem sie od rodzicow tydzien przed wigilia. w prezencie swiatecznym dostalem od
            nich opasle i wielkie wydanie pisma swietego... nie pamietali, ze pare lat wczesniej dostalem
            cos podobnego od jakiejs rodziny... ale ok

            moj wujek w kwestii prezentow mial troche specyficzne podejscie i rok w rok jako dziecko
            dostawalem kase, to uwazam za najbardziej nietrafione prezenty w swoim zyciu
          • Gość: Dana Re: Rankig prezentów IP: *.fvt.mw.tu-muenchen.de 21.06.04, 11:24
            Co powiecie na to.Ja dostalam ostatnio od mojej kolezanki w prezencie "dobre
            slowo".
        • Gość: e. Re: Rankig prezentów IP: *.adsl.hansenet.de 25.06.04, 16:35
          a moze ona lubi szokowac? albo prowadzi jakies tajne badania na temat
          zachowanie ludzi w sytuacjach ekstremalnych??
    • Gość: szmok Re: Rankig prezentów IP: *.chello.pl 06.06.04, 12:36
      a ja na woje ostatnie urodziny dostałam od męża... nic, bo stwierdził, że
      jestem za stara na prezenty, i w ogóle to mu się nie chciało myśleć, co mi
      kupić. Dodam, że na Boże Narodzenie dostaję prezenty od jego rodziców, a od
      niego - nic. "A po co ci prezenty?" - pyta zawsze strasznie zdumiony.
      • Gość: Tygrysek Re: Rankig prezentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 20:21
        Ja od chlopaka dostalam wielkie biale majty z koronki, jego usprawiedliwieniem
        bylo to, ze mialy rozmiar S i nie wiedzial czy lubie stringi (zawsze nosze!).
        Notomaist moja ciotka dala mojej mamie bardzo duzy wazon z wytlocoznym owocami
        (szczyt bezguscia), solniczke i cukierniczke polaczone tlusciotka swinka oraz
        komplet perfum z bazaru:)
        • Gość: nauczycielka Re: Rankig prezentów IP: 212.160.192.* 06.06.04, 21:39
          Ja kiedyś pomagałam(za friko) pewnej paniusi zdobywającej kwalifikacje, w
          przygotowaniu do egzaminu. Dostałam na koniec 20 dkg czekoladek na wagę, w
          szarej papierowej torebce z życzeniem „żeby pani w biodra poszło”. Kobita
          słynęła z „wykwintnych” manier.
      • Gość: mia Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 13:17
        jezu, i on jest jeszcze twoim mezem?

        a ja na woje ostatnie urodziny dostałam od męża... nic, bo stwierdził, że
        > jestem za stara na prezenty, i w ogóle to mu się nie chciało myśleć, co mi
        > kupić. Dodam, że na Boże Narodzenie dostaję prezenty od jego rodziców, a od
        > niego - nic. "A po co ci prezenty?" - pyta zawsze strasznie zdumiony.
      • Gość: e. Re: Rankig prezentów IP: *.adsl.hansenet.de 25.06.04, 16:40
        no t czas na rozwód...
    • poleczka2 Re: Rankig prezentów 06.06.04, 22:54
      Hitem zeszłorocznego Bożego Narodzenia był prezent od teściowej:
      zakładka do książki która była kartką sztywnego papieru na której nalepione
      były naklejki i to wszystko zalaminowane. Mój mąż dostał z gitarami a ja z
      końmi. Laminat zaczął zresztą odpadać od kartki po paru dniach.
      Raz mój mąż który wtedy jeszcze nie był moim mężem przysłał mi seksowne
      majteczki które sobie sama zażyczyłam żeby mi go przypominały podczas rozłąki.
      Przysłał: czarne, koronkowe tylko że rozmiaru XL i z Tesco! Wtedy byłam na
      diecie i schudłam do rozmiaru 38 no i jeszcze romantyczne gacie z Tesco to był
      już doprawdy prezent.
      Raz też na walentynki mąż (już wtedy mąż) na moje gadanie, że chcę róże (miałam
      na myśli bukiet) kupił mi takową (na stacji benzynowej): jedną żywą różę
      zamkniętą w plastikowej tubie. Po kilku dniach w środku zaczęła się skaraplać
      woda i róża zaczęła przepięknie gnić z braku dopływu powietrza, przyznam że nie
      doczekałam do końca procesu rozkładania się i wywaliłam zawczasu.
      Mój mąż nie zna się na romantycznych gestach ale kocham go bardzo. Pozdrówka.
    • Gość: mimi Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 11:45
      Na komunię dostałam od chrzestnej srebrne wiszące kolczyki nieco poczerniałe i
      zakurzone (nie miałam nawet przekłutych uszu :) na 29 urodziny od chrzestnego
      herbatę Junan z lat 80 :) to jedyne prezenty od nich.
      Od siostry ! kiedyś w grudniu dostałam na urodziny (mam je we wrześniu) majtki
      od kompletu ("góra mi zaginęła jak kiedyś znajdę to ci dam")
      od koleżanki koszulkę nocną za dużą o trzy rozmiary (jak to mówią "na zaś"
      od innej koleżanki wisiorek z guzików (sama zrobiła to się chwali ;), ale
      wszyscy wiedzą, że nie noszę dosłownie żadnych ozdób :)
      od drugiej siostry podróbkę perfum za 15 zł (dodam, że ja zajmuję się
      sprowadzaniem luksusowych kosmetyków i perfum) bo "ty i tak wszystko masz, nie
      zapakowałam bo kupiłam przed chwilą na rogu i nie miałam czasu :)
      • Gość: Honorek Re: Rankig prezentów IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 07.06.04, 12:18
        1.Prezent od odnalezionej po latach cioci w Niemczech - po 50 latach zona
        zmarlego dziadka przyjechala do Polski. Przywiozla nam w prezencie plastikowa
        bizuterie (wielkie kolczyki i jakies wisiorki)- farba juz odpadala z nich
        odpadal i widac bylo brazowy plastik.
        2. małpke-maskotke z wieeeelkim czlonkiem od kolezanki na 18-nastke (ciekawe co
        jej po glowie chodzilo)
        3. Moj faworyt: kumple mojego brata na dzien kobiet w klasie dali dziewczynkom
        lizaki po 20gr i darmowe kupony do tototlotka
    • Gość: Ktos Re: Rankig prezentów IP: 81.219.117.* 07.06.04, 13:16
      Nie wiem czy moge o tym pisac, ale moja przyjaciolka sama sie z tego smiala,
      wiec chyba sie nie obrazi jesli to przeczyta;-). Swego czasu, gdy ogormnie
      klocila sie z ojcem, jej mama, aby nie rozjuszyc meza, ze kontaktuje sie z
      corka podala jej w "kosmetyczce" kilka plasterkow baleronu albo jakiegos boczku
      bo podobno ona to bardzo lubila oraz jakis tusz do rzes czy cien - gratis z
      jakiegos pisma. Mial to byc taki maly podarek bez zadnej okazji, ale jak
      zobaczylem TA kosmetyczke, w ktorej slala ta wedline to 2 dni sie uspokajalem...
    • Gość: m77 Re: Rankig prezentów IP: 80.48.232.* 07.06.04, 13:27
      od dziadka siostry syna - czyli stryjka po kisielu z AMERYKI. dodam ze ma on
      ponad 80 lat i nigdy nie był w polsce. dodam jeszcze ze bardzo go lubię i
      szanuję; wciaz pamięta o swoich polskich korzeniach(świetnie mówi i pisze po
      polsku) i zawsze regularnie utrzymywał z nami kontakt.
      bedę go nazywać wujkiem.
      paczki od wujka to cos niesamowitego... kolczyk bez pary... kalkulator z nie
      działająca "4", sztuczny ptaszek oderwany od... niewiadomo czego, ale jeszcze
      ma klej na nózkach... cienie do oczu lekko uzywane wyprodukowane w
      latach '70... żurnale mody z lat trzydziestych, czterdziestych itd do
      siedemdziesiatych... zwoje gustownego bistoru - błękity z brązami, róże z
      zieleniami... ubiory - ostatnie krzyki mody ze wspomnianych dekad... kalendarze
      kuchenne (takie nadrukowane na lnie) na minione dawno lata... pamiątki z
      wycieczek po usa - a to mini totem siuksów, a to deszczułka Yellowstone
      national Park... UWIELBIAM WUJKA.
      jakież było nasze zdziwienie gdy pewnego dnia napisał że wysłał mi komputer.
      normalnie nas zamurowało... po trzech miesiacach niecierpliwego oczekiwania
      paczka nadeszła. tylko jakaś malutka... a w środku... taki przyrząd inzynierski
      niewiemjaktosiefachowonazywa coś w rodzaju suwmiarki - linijki - z przesuwanymi
      listewkami - podobno nawet całki mozna liczyć. do tego opasłą kniga =
      instrukcja obsługi. data produkcji: 1968.
      • Gość: Pola a, jeszcze jeden mi sie przypomnial :)))) IP: *.extern.kun.nl 12.06.04, 17:21
        tegoroczny prezent urodzinowy od kolezanek z pracy...
        lampka naftowa - koszmarek
        sloik sporej wielkosci, a w nim w oleju zatopione malenkie...zolte kurczaczki
        (takie wielkanocne, urodziny mam wlasnie w okolicach wielkanocy) koszmarek!
        niestety, nie potrafie wyrzucac prezentow i stoi toto na polce
        • Gość: e koszmarek IP: *.adsl.hansenet.de 05.07.04, 12:11
          ale te kurczaczki byly sztuczne, czy prawidziwe???
      • hankam Re: Rankig prezentów 13.06.04, 14:41
        To byl suwak logarytmiczny. Uzywali tego inzynierowie z poprzedniej epoki.
        • Gość: roy Re: Rankig prezentów IP: *.stacje.agora.pl 15.06.04, 13:12
          Eee, kurcze to fajny prezent
    • kamaoka Re: Rankig prezentów 07.06.04, 14:57
      sztuczne kwiatki od chlopaka to standard byl swego czasu, jakies inne
      makabryczne figurki tez (np. jakas dlon do wieszania drobiazgow, dla mnie
      makabra:P), kupil mi tez bransoletke, a swojej siostrez raz dal takie fajansowe
      chyba puzderko, no wygladalo to tak jakbu ktos to benzyna oblal, w sensie
      kolorow:P
      od pewnego czasu, chlopak nauczyl sie co mi sie podoba i takie rzeczy kupuje i
      musze z duma powiedziec ze to ja go nauczylam:P moja mam smiala sie tylko z
      emnie, bo tata podobno jeszcze gorsze rzeczy jej kupowal:P
      ale nie myslcie ze chlopak jest przeze mnie zdomnowany i sam tez chce takie
      rzeczy jakie ja chce, o nie, jesli chodzi o rzeczy dla niego strama sie nie
      wnikac bo raz zrobilismy eksperymetn i przeszlismy sie pod sklepach wskazujac
      co bysmy tej drugiej osobie kupili, np. byly trzy figurki i okazalo sie ze on
      kupilby mi figurke, ktora w mojej klasyfikacji byl najgorsza i odwrotnie, ja
      bym kupila to co wg mnie bylo najsliczniejsze, a wg niego najbrzydsze:P
      juz przetrawilam rzeczy ktore on chce nosic, a ktore wg mnie sa nie ten tego,
      ale wlasnie takiego go kocham:P
      • kamaoka Re: Rankig prezentów 07.06.04, 23:13
        noz esz kurde zpomnialam o babci, ale te prezenty w foliowych torebkach,
        przewiazanych wstazka co liczy sobie pewnie ze 10 lat i tak "obrabia" wszystkie
        urodziny, bzoe narodzeni aitp, babcia zawsze zbiera papier po prezentach i
        potem innym w nim daje:P i pomaranczki:P ktore dostaje,
        i te koszule nocne koszmarne:P ale i tak ja kocham:P
    • Gość: jose_g babcie sa zawsze najlepsze! IP: 136.167.54.* 07.06.04, 17:31
      od mojej bylej dostalem kiedys wielkiego gipsowego, malowanego kota zapakowanego w jakies
      paskudne, szare pudelko po butach. nie toleruje takich gipsowych dupereli ale ona lubila koty wiec to
      stad pewnie ten prezent. zapomniala ze nalezy podarowywac to co sie podoba obdarowywanemu a nie
      sobie.

      kiedys od mojej kochanej babci (wybaczam jej bo nie miala rozeznania w temacie) dostalismy z bratem
      kasete magnetofonowa zespolu... New Kids On The Block! (kto z Was pamieta jeszcze taka szmire?).
      bylo to kilka-kilkanascie(?) lat temu a babcia nam wyjasnila ze chciala nam zrobic prezent i spytala
      sprzedawcy: "czego slucha dzisiaj mlodziez?". moj brat tylko przytomnie zucil ze trzeba bylo poprosic o
      Sepulture...
    • kartoflanka Re: Rankig prezentów 07.06.04, 23:01
      Ja mam chrzestnych, a wlasciwie chrzestna, bo kupowanie prezentow to jej
      domena, ktora ma dar do dawania koszmarnych prezentow, bo naprawde nie
      podejrzewam jej o zla wole...
      i tak ciotkowe perełki to:
      Hit dziecinstwa, do dzis jak sobie przypomne to placze ze smiechu:
      lampa na urodziny - porcelitowe cudo w ksztalcie glowy kozla, swiatlo
      wydobywalo sie z tego przez oczy, istny horror...ewentualnie gratka dla
      jakiegos satanisty
      prezenty tzw praktyczne:
      nagminnie dostaje sciereczki, zmywaki, m in dostalam sciereczka z mikro czegos
      mowie wam - kosmiczna techneologia - , gumowe ustrojstwo do otwierania sloikow
      itp, itd...
      hitem z tej seri byla ceratowa polka na kapcie, ktora dostalam pod choinke jak
      mialam 8 lat
      gwoli sprawiedliwosci dodam, ze dostalam od niej tez sporo super kosmetykow...
    • Gość: Monika Re: Rankig prezentów IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.06.04, 00:02
      Ja pamietam jak koleżanka miała w latach 80tych komunię i babcia mieszkajaca w
      Niemczech przysłała jej paczkę. Pudełko było dość spore i nawet dość ciężkie.
      Zanim otworzyła zaprosiła kolezanki z bloku, obiecała, że podzieli się
      słodyczmi, które na pewno są w środku, no i generalnie chciała się pochwalić.
      Otworzyłyśmy........A tam, był pełno gazet, nie powiem, kolorowe nawet były ale
      raczej nie dla dzieci (nie świerszczyki ale też nie Bravo;), zwykłe czasopisma)
      a na wierzchu był wielki, brązowy, filcowy beret z antenką oczywiście!
      Koleżanka od tej pory zawsze nazywała już babcię "Bereciarą" choć jak
      przyjechała kiedyś to też przywiozła prezenty dla niej i dla jej siostry:
      zestaw śrubokrętów i odplamiacz do trawy.
      Pozdrawiam,
      Monika
      • artur737 Re: Rankig prezentów 08.10.04, 18:29
        W firmie jeden z szefow otrzymal na swieto firmowe pieknie zapakowane drewniane puste pudelko, takie zasuwane jak kto ciekawy.
        Do dzisiaj nie doszedl do czego je uzywac choc ciagle trzyma w biurze jako namacalny dowod swojego sukcesu w pracy.
    • Gość: Monika Re: Rankig prezentów IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.06.04, 00:07
      Przypomniało mi się jeszcze. Poznałam pewnego miłego chłopaka studiujacego na
      politechnice,a ponieważ nie posiadałam w rodzinie nikogo o zdolnościach
      technicznych to odważyłam się poprosić go aby może obejrzał mój telefon i
      walkmana bo zepsuły mi się. Kiedy przyszłam na następne spotkanie i przyniosłam
      sprzęciory on też miał cos dla mnie: nowy telefon i nowego walkmana! Moja mama
      był przerazona. Czegóż on od Ciebie chce, że kupuje Ci takie prezenty? No cóż,
      nie wiem czego chciał ale w przyszłym roku będziemy obchodzić 10 rocznicę
      ślubu:)
    • Gość: zorro Re: Rankig prezentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 01:00
      Mniej więcej polowa lat 80-tych, mikolajki w liceum. z przejeciem otwieram
      prezent a tu : 2 tom wojennej trylogii niejakiego Simonowa ,,Żywi i martwi''.
      A ja sie tak postaralem , ktos dostał ode mnie bestseller ,,500 potraw z
      ziemniaków''.
      Kilka lat pozniej moja kuzynka dostała od chłopaka czaszke psa , ładnie
      pomalowana na różowy kolor.
    • Gość: Mattik Re: Rankig prezentów IP: 193.109.115.* 08.06.04, 11:29
      Bardzo podoba mi sie zapach "Paco". Niestety jest to kosmetyk drogi i po prostu
      nie umiem sobie na niego pozwolic. Wiedziala o tym moja byla a mimo to zawsze
      dostawalem od niej ... perfumy cedrowe. Potwornie slodki i duszacy zapach,
      ktorego po prostu nie bylem w stanie uzywac.
      Po naszym rozstaniu (jakis miesiac po) przyszla do mnie (pracowalismy razem)
      wyjela z torebki przepiekny zestaw "Paco Rabane". Podala mi go, ja sie
      rozplynalem w szczesciu niebotycznym a ona zapytala ... "jak myslisz, spodoba
      sie (i tu wymienila imie mojego "nastepcy")". No coz ... 7 lat mija jak sie do
      niej nawet nie proboje odezwac.
      • kachwi1 Re: Rankig prezentów 08.06.04, 13:50
        musiałeś nieźle nawywijać;)
    • Gość: Cyjanek Re: Rankig prezentów IP: 217.97.163.* 08.06.04, 13:59
      Czytam i placze... :) wiem, ze moj prezent przy niektorych wypadnie blado, ale i
      tak przez jakis czas byl przebojem okolicy... otoz od tesciowej mojej,
      nieslychanie hojnej i szczodrobliwej kobiety, dostalem przy jakiejs okazji (nie
      pamietam, czy to byly urodziny, imieniny czy cos innego)... otoz dostalem od
      niej kupon konkursowy z "Biedronki"!! :) wystarczylo go wrzucic do skrzynki w
      sklepie, w ktorym przeciez kupuje pol Polski i moglem wygrac rewelacyjny
      3-czesciowy komplet garnkow! :) zabila mnie... :)
      • Gość: fifi Re: Rankig prezentów IP: *.icpnet.pl 09.06.04, 00:12
        z kategorii "dzien kobiet w szkole":

        - wymietolone kwiatki z wstazka rozowa z jednej strony i czarno-biala z drugiej
        ("ostatnie pozegnanie")
        - sloik dzemu
        - pelargonie w doniczce

        kreatywnych mialysmy kolegow, nie ma co... :)
    • Gość: Kasia Re: Rankig prezentów IP: 81.15.226.* 09.06.04, 14:43
      A co powiedzie o prezencie komunijnym, 3-tonowym "POTOPIE" z tym że każdy ton z
      dedykacją od innej cioci.
    • anulina Re: Rankig prezentów 09.06.04, 14:46
      chłopaki z klasy mojego kuzyna podarowali każdej dziewczynie z klasy na dzień
      kobiet... szczotkę do mycia kibla. szowinistyczne świnie

      a nasze panie ze szkoły średniej otrzymały na koniec roku od naszych kolegów
      kwiaty prosto z... cmentarza
      to chyba szczyt wszystkiego
    • Gość: Gosh Re: Rankig prezentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 15:48
      Moja Mama ma niezwykle skąpą koleżankę. Myślę, że chorobliwie skąpą... Nadaje
      się to do leczenia klinicznego. Otóż na imieniny mojej Rodzicielki podarowała
      jej... kabaczek... :))) dla niewtajemniczonych, to takie warzywo... :)))
    • Gość: laura Re: Rankig prezentów IP: 217.11.141.* 09.06.04, 17:06
      Moja kolezanka, ktora jest jeszcze panna otrzymala w pracy na swoje urodziny
      prezent od kolegow.
      Byly to kulki do masazu pochwy (chinski produkt).
      • Gość: e Re: Rankig prezentów IP: *.adsl.hansenet.de 05.07.04, 12:14
        te kulki to sa do masazu rak
        • Gość: Anna Re: Rankig prezentów IP: *.elisa-laajakaista.fi 06.10.04, 17:35
          Inne sa do cwiczenia rak(wieksze), a inne tzw. kule gejszy do...
    • Gość: precz zMikolajkami Re: Rankig prezentów IP: *.proxy.aol.com 09.06.04, 18:29
      Dostalam (dwa razy pod rzad!)na Mikolajki w szkole ksiazke o panstwu Gluptakach.
      To byla najbardziej okropna historia jaka czytalam o ludziach ktorzy
      lapali ptaki na lep i robili z nich pasztet.Pomijac juz tresc, jedna z tych
      ksiazek byla nagroda na koniec roku i miala dedykacje.Ktos wyrwal strone z
      dedykacja i dal mi ta ksiazke.Na inne Mikolajki dostalam dziurawa gumowa rybke
      do kapieli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja