nie mam problemu

16.11.11, 08:59
Czy zauważyliście że ostatnio pojawiają się na forum wątki o braku problemów
autorzy (autorki) porównują się do jakiejś narzekającej grupy własnych znajomych i podkreślają, jakie to one są inne

może pokusimy się o to, aby znaleźć powód do rozpoczynania wątku przez takie osoby ?
    • ursyda Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:09
      Ja już wymyśliłam - brak henny i regulacji brwi. ja wiem jakie to może być deprymujące.
      A tak z innej beczki - czy zdajecie sobie sprawę z tego, jak małe pojęcie o tym mają faceci? ze kobiety to robią?
      • fieldsofgold Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:11
        mnie przeraża jak małe pojęcie mają faceci, że większość seks bomb w czasopismach to photoshop
        • ursyda Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:12
          Ja myślę, że oni mają pojęcie co i tak nie zmienia faktu, że wolą być oszukiwani, no bo i dlaczego nie?:D
          • wersja_robocza Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:20
            Lubia landrynki.:D
            • simply_z Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:45
              moj kolega ,zawsze powiada ,ze malpa nawet w jedwabiach pozostanie malpa. Biedaczek nie potrafi rozroznic nawet farbowanego blondu od naturalnego...
              • wersja_robocza Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:00
                Faceci to jacyś dziwni. Powtarzają jak to cenią naturalność, a podniecają się sylikonem i botoksem.
                • liisa.valo Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:53
                  wersja_robocza napisała:

                  > Faceci to jacyś dziwni. Powtarzają jak to cenią naturalność, a podniecają się s
                  > ylikonem i botoksem.

                  Ja też powtarzam, że cenię inteligencję, a podniecam się Jaredem Leto :) Nie oszukujmy się, nie miałam z nim przyjemności... porozmawiać inteligentnie oczywiście :D
          • niezmiennick Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:02
            Ależ te kobiety lubią podkreślać photoshopa. Tylko czemu w tym momencie zapominają o problemie oglądania się na ulicy?...
          • awdotia.romanowna Re: nie mam problemu 16.11.11, 14:38
            ursyda napisała:

            > Ja myślę, że oni mają pojęcie co i tak nie zmienia faktu, że wolą być oszukiwan
            > i, no bo i dlaczego nie?:D

            Oj, niektórzy naprawdę nie mają pojęcia.

            Kiedyś "zalecał się" do mnie kolega z roku. Jako jedną z moich licznych zalet wymienił "bo Ty się nie malujesz, ja lubię naturalne kobiety". A ja wówczas codziennie, bez dnia przerwy: tusz, róż, cienie, kreska na górnej powiece, korektor. Oczywiście starałam się wyglądać subtelnie, ale WIDAĆ było ten makijaż na pewno.

            Żeby nie było, że chłopak żarty sobie ze mnie robił prawiąc powyższy komplement to dodam: latał za mną, wydzwaniał, kwiaty kupował, laurki rysował, pod domem czatował i nie dawał mi spokoju przez wiele miesięcy.
        • grassant Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:46
          mnie przeraża jak małe pojęcie mają faceci, że większość seks bomb w czasopismach to photoshop

          dlatego wole laski z komiksów. :)
      • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:13
        henna mi niepotrzebna, ale brak regulacji, kurczę to faktycznie potrafi zdeprymować...
        • ursyda Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:26
          No to u mnie odwrotnie. Regulacji nie potrzebuję tak bardzo jak henny. Jestem ewenementem, który przy ciemnych włosach i rzęsach i naprawdę ciemnych oczach ma brwi dziecka. Jasne i miękkie:)
          • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:51
            ech, musieli się rodzice spieszyć i nie dorobili czegoś ;)
            zdarza się

            też mam parę takich "niedoróbek" ;)
          • niezmiennick Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:02
            No i patrz - fotoshop w realu!
      • salma75 Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:14
        Eee..tam, bez przesady. Normalny facet, mieszkający kiedykolwiek z babką pod jednym dachem szybko odkrywa okrutną prawdę.
        • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:21
          wtedy wraca do świata wirtulanych rozkoszy, a ona cierpi;)
        • ursyda Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:36
          Jak ktoś robi w domu. Jakbym sama sobie hennę na brwi nakładała to miałabym tory kolejowe:)
    • anna_sla Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:18
      1) leczenie własnych jakichś kompleksów?
      2) podkreślenie jakim się jest super?
      3) rachunek sumienia przed końcem roku?
    • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:22
      jak pijesz do metresy, to ona akurat miała ostatnio problem, nie mogła znaleźć odpowiedniej kurtki.
      • salma75 Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:24
        Chyba disy...
        • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:36
          Ach, disa pisze prawdę w zasadzie. Ludzie grubi z reguły jedzą tyle, że każdy na ich miejscu byłby gruby. Ale to ich sprawa, tylko niech nie miauczą, że coś tam.
          • awdotia.romanowna Re: nie mam problemu 16.11.11, 14:28
            alpepe napisała:

            > Ach, disa pisze prawdę w zasadzie. Ludzie grubi z reguły jedzą tyle, że każdy n
            > a ich miejscu byłby gruby. Ale to ich sprawa, tylko niech nie miauczą, że coś t
            > am.

            Moim zdaniem nie powinno wrzucać się wszystkich do jednego wora. Pewnie jeden jest gruby, bo je za dużo (lub/i mocno tuczące produkty) a inny, bo ma upośledzoną przemianę materii.

            Na pewno część ludzi otyłych jest otyła na własne życzenie. I najzwyczajniej w świecie nie zdaje sobie sprawy jak żywią się inni (szczuplejsi) ludzie. Albo nie chce tego zauważyć. Disa pisze, że się objada w łóżku. Tylko pewnie jej "objadanie się" to kilka cukierków, kilka ciasteczek, jedna gorąca czekolada.

            Tu wspomnę moją koleżankę z dawnej pracy. Dziewczyna narzekała, że ubrania musi jej przysyłać siostra ze Stanów, bo w żadnym z polskich sklepów nie jest w stanie nic kupić (wszystko i wszędzie za małe). Biadoliła, że ma słabą przemianę materii i że bardzo chciałaby schudnąć, ale w jej przypadku nie da rady.

            Pewnego dnia miałam przyjemność konsumować z nią śniadanie w pracowej kuchni. Dziewczyna w przeciągu 5 minut wrzuciła w siebie (nigdy tego nie zapomnę): duży jogurt (około 400ml), 4 banany, 2 pokaźne paluchy z makiem, wielki kubek kawy z mlekiem (a raczej mleka z kawą) i zagryzła to jeszcze batonem (chyba Marsem). Banana wsuwała na dwa gryzy, jogurt wystarczył na 4 łyki, Mars zniknął tuż po rozerwaniu papierka.

            Myślałam, że ja jem sporo, o nieadekwatnych porach, i jestem taka boska ;) bo jem dużo a nadal "taka szczupła". Po tej przygodzie zrewidowałam swoje poglądy. Nie dałabym rady przy jednym posiedzeniu wrzucić w swój żołądek tyle pokarmu. A nawet jeśli... to poszłabym spać. Zapewne wyżej wspomniana przeze mnie koleżanka powiedziałaby, że się objada, gdyby zjadła 3 paczki ciastek, kubełek lodów, 4 torby cukierów i zapiła litrową colą. Ergo niektórzy są otyli na własne życzenie.
            • awdotia.romanowna Re: nie mam problemu 16.11.11, 14:30
              Mój wywód pasowałby bardziej do macierzystego wątku Disy (tak to jest jak się czyta 15 wątków na raz). Trudno ;)
              • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 14:33
                co racja , to racja :)
            • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 14:32
              hej, ale wątek jest o czymś innym:)
      • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:26
        raczej do matki z fatimy i jakiejś jeszcze radosnej 24 latki, która obserwuje zrzędzące stare baby w naszym wieku ;)
        • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:35
          ło, ja to jestem zrzędząca stara baba i na dodatek z mężem chcę się rozwieść :)
          A poza tym, to mam problem z córką, która chce mieć nintendo, a ja jestem z zasady przeciwko temu, a córka histeryzuje, a poza tym, to nie mam problemów.
          • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:49
            tylko nie stara, tylko nie stara!
            w tym roku mówimy o sobie: mam 17 lat... dodając drobnym drukiem : z tej drugiej osiemnastki

            • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:58
              Phi, mam to w d. Sześćdziesięciolatki się jeszcze za mną oglądają, źle nie jest.;)
              • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:05
                za mną młodsi, jak nigdy przedtem... ostatnio nawet za młodzi ;) o, może tu mam problem
                • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:08
                  no za mną pryszczate też się oglądają, ale wiesz, może matuzalemki nie widzieli, to się gapią:).
                  • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:09
                    nie, pryszczate to za moją córką;)
                    a za mną takie 25-30, nie powiem, niektóre niezłe egzemplarze
                    • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:13
                      Pomyśl, co za pech, ja się rozstaję z mężem, a tu piętro wyżej mieszka całkiem apetyczny sąsiad. No i sąsiadowi się podobałam, jak się tak przelotnie widzieliśmy (myślałam, że to gej i dziwiłam się, jak on się patrzy). No i niestety sąsiad obczaił, że oprócz dzieci, to i męża mam i teraz jest chłód!
                      • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:34
                        aaaaa, teraz rozumiem, to dlatego się chcesz z chłopem rozwieść !
                        • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:39
                          nie powody są inne. Doszłam do wniosku, że małżeństwo trwa, jak długo kobieta ma na to siłę. Ja już nie mam. Temu chłopcu już podziękujemy. Mam dwie córki, synek starszy ode mnie nie jest mi potrzebny.
                          • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:46
                            muszę przyznać Ci rację ...
                            życzę dużo siły, dasz radę!
                            • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 11:12
                              nie musisz, odkąd podjęłam tę decyzję, czuję się świetnie i wiem, że dam radę, jeszcze tylko księciuniowi kupię mieszkanie, choć najchętniej widziałabym go żyjącego na ulicy.
                              • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 11:17
                                no, to zrób sobie przyjemność i zobacz jak z księciunia staje się żebrakiem, toż to całkiem bajkowy scenariusz:D
                                • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 11:27
                                  a czy księciunio już wie, że abdykuje, czy to będzie siurpryza?
                                  • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 11:49
                                    wie, ale nadzieja umiera ostatnia. Właśnie ustala u notariusza termin podpisania aktu notarialnego.
                                    • selica Re: nie mam problemu 16.11.11, 11:54
                                      Ty tak na poważnie z tym mężem, czy to jakiś forumowy joke?
                                      • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 11:58
                                        na poważnie, mój mąż też nie wierzy.
                                    • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:02
                                      ech, wiem z doświadczenia, że zdetronizowani panowie dłuuugo jeszcze mają nadzieję
                                      • simply_z Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:50
                                        ten rok obfituje w rozstania widze...
                                        • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:54
                                          ale dlaczego twierdzisz że akurat ten rok?
                                          • simply_z Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:58
                                            z tego co czytam na forum i obserwuje w najblizszym otoczeniu ,o sobie nie wspominajac:)
                                            • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 13:06
                                              ale ja myślę że każdy rok jest taki ...
                                              to tylko dlatego że i tobie się to zdarzyło, powoduje że wydaje ci się że wszyscy dookoła się rozstają
                                              to mniej więcej coś takiego że jak jeździsz jakimś samochodem, to samochody tej marki łatwiej wpadają ci w oko;)
          • six_a Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:53
            dsa?:)
            niech pożyczy od jakiejś koleżanki, pogra z tydzień i jej się znudzi. u mnie to samo było z psp. tydzień fascynacji i pagib, ale za to potem można do upadłego: A NIE MÓWIŁAAAAAAAAAAM?
            • alpepe Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:57
              nie, nie, mówi, że koleżanki robią:Yyyy? Hast du keine Playstation? Kein Nintendo? Yyyy?
              Też wiem, że to wywalanie kasy. Ale wszystkie te hartz viery kupują swoim dzieciom kompensując im ubóstwo i niski status społeczny i moja córka jest jak kosmitka, świetnie się uczy, występuje w telewizji, jest b. ładna i wszyscy dorośli się nią zachwycają.
              Yyy? Nie ma konsoli?
            • wez_sie Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:00
              mi sie znudzilo jakos po miesiacu
            • salma75 Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:41
              A moi mają Wii od kilku lat i nieprzerwanie cieszy się ono popularnością.
              Ba! Nawet jak znajomi do nas wpadają na weekend to jak sobie troszkę wypijemy zaczynamy grać, zwłaszcza w Wii Sport :D.
              A dzieci głównie mózgi ćwiczą regularnie grając w Big Brain Academy.
              Ja tam polecam :).
              • salma75 Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:44
                Może dodam, że przyjemność grania jest ograniczana do weekendów. Kto wie, czy nie stąd ta popularność Wii w moim domu ;).
              • six_a Re: nie mam problemu 16.11.11, 11:23
                stacjonarna konsola to owszem, jeszcze daje radę, chociaż też rzadziej niż dawniej. ale te przenośne badziewia typu ds czy psp nie. idzie w kąt jak jajko tamagotchi, mylife czy inne takie cudactwa.
                • salma75 Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:38
                  No nie wiem, może mam jakieś dziwne dziecko ;).
                  Młody rok temu, za uzbierane przez siebie pieniądze kupił PSP 3004. Nigdy nie rzucił w kąt konsolki. Dozbierał na porządne etiu, różne gry, ładowarkę samochodową i jakieś inne duperele. Fakt, nie gra do woli, bez ograniczeń, ale jak wszystko co ma do zrobenia zrobi, to siada wieczorem i 1h codziennie gra. I na wszystkie wyjazdy konsolkę bierze. No nie leży to jako zbędny gadżet.
    • funny_game Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:23
      A może mają tyle innych problemów, że cieszą się, że choć jednego nie?
      • ursyda Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:40
        Funita palisz?
        • funny_game Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:53
          Si.
          Od soboty mam jeszcze paczkę i tak 1-2 dziennie puszczam z dymem :/
          Op...l mnie na krótko, co?
          • funny_game Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:53
            1-2 fajki, a nie paczki, żeby nie było.
          • six_a Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:56
            stracisz smak i kto będzie te cuda kulinarne dosmaczał? hę?

            wstawię ci odpowiedni demotywator, normalnie;)

            https://www.wsse.waw.pl/UserFiles/ostroleka/Image/OZ_plakat_pale_wiec_smierdze.jpg
            • funny_game Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:04
              Bąba!
      • simply_z Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:43
        mnie najbardziej rozwalil watek ,czy w waszej rodzinie wystepuje problem alkoholowy i kazdy wyliczyl swoich kuzynow ,stryjow do piatego pokolenia wstecz ,albo moze i do czasow Mieszka zyjacych absolutnie w trzezwosci.
        haha
        • six_a Re: nie mam problemu 16.11.11, 09:48
          bo ludzie żyją chwilą - dziś np. piszą, że całą rodzinę łącznie z sobą mają trzeźwą jak świnie od króla ćwieczka, a piwo piją tylko menele spod budki, a jutro założą wątek, jak to nie mogą wytrzeźwieć od tygodnia, bo impreza za imprezą.

          uwielbiam to:) dodaje kolorków.
          • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:15
            jako że w mej rodzinie od pokoleń piło się przykładnie, do dna, nawet nie próbowałam czytać tego wątku, czułam się jakoś "niegodna" :D
            • six_a Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:26
              ja bym się mogła pochwalić matką chrzestną alkoholiczką, ale co będę innym psuć dobry humor i na dodatek na menela po kądzieli wychodzić;)
              • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 10:51
                słusznie... tym bardziej że po chrzestnej to mogłabyś cos "przejąć" ;)
                • six_a Re: nie mam problemu 16.11.11, 11:24
                  :) przejęłam, dziwną jakąś taką niechęć do slumsów.
                  • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 11:28
                    a ja po swojej aktywność w późnych godzinach wieczornych, przez niektórych zwanych wczesnymi porannymi;)
                    • six_a Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:59
                      ja kiedyś tak miałam, że po nocach funkcjonowałam lepiej niż za dnia, ale ostatnio jakoś mi się odmieniło i góra o pierwszej padam tak, że nawet pół strony książki nie jestem w stanie przeczytać.

                      po chrzestnym natomiast mogłabym przejąć namiętność do papierosów. gościu nawet jak już miał raka płuc, kupował sobie jakieś ziołowe papierosy przywożone przez kogoś tam ze samej francyji.
                      udana rodzinka nie ma co;)
                      • varia1 Re: nie mam problemu 16.11.11, 13:08
                        po chrzestnym powinnam mieć ścisły umysł i zamiłowanie do porządków, a tu lipa jakaś;)
    • twojabogini Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:12
      Na pewno mają jakiś problem...
    • liisa.valo Re: nie mam problemu 16.11.11, 12:18
      Trudno mi powiedzieć, co jest przyczyną rozpoczynania wątku pod takim wezwaniem. Naiwnie będę wierzyć, że chęć naprawienia świata, bo rzeczywiście jest taki typ ludzki, który jak nie ma problemu, to go sobie wymyśli i wyolbrzymi. Mnie osobiście denerwują osoby, które nie potrafią się cieszyć z tego, że są zdrowe, że nie przechodzą przez bezpardonowy rozwód, że słońce świeci. Jak to mówią, "życie to nie je bajka", ale bez przesady, nie musimy się sami krzyżować.
    • maly.jasio Tez nie mam z tym problemu :) 16.11.11, 12:41
      varia1 napisała:

      > Czy zauważyliście że ostatnio pojawiają się na forum wątki o braku problemów
      > autorzy (autorki) porównują się do jakiejś narzekającej grupy własnych znajomyc
      > h i podkreślają, jakie to one są inne
      >
      > może pokusimy się o to, aby znaleźć powód do rozpoczynania wątku przez takie os
      > oby ?

      - chetnie.
      tez nie mam problemow.
      a gdybym nawet je mial, to nie bede na forum zawracal d...py obcym ludziom, ktorzy lizna tyko jakas czesc uwarunkowan z prosba o porade, a tak naprawde tylko po to, by sie wygadac.

      to tanie cwaniactwo wyslugiwanie sie obcymi w sytuacji, gdy samemu/samej trzeba wziac sie w garsc - idac po porade do bliskich znajomych ,a niekiedy do specjalisty.

    • georgia241 Re: nie mam problemu 16.11.11, 13:21
      Nie rozumieją swojego położenia, to czują się szczęśliwi.
    • awdotia.romanowna Re: nie mam problemu 16.11.11, 14:46
      > może pokusimy się o to, aby znaleźć powód do rozpoczynania wątku przez takie os
      > oby ?

      Ja się nie będę pokuszać :) bo musiałabym włożyć kij w mrowisko.
      Natomiast zauważyłam, że TE OSOBY często zakładają wątki na ten sam temat. Co rok, co dwa lata.
      Zatem brak problemu/ów powraca ;)
    • samuela_vimes Re: nie mam problemu 16.11.11, 17:11
      Tia, uwielbiamy się przechwalać kto ma lepiej kto ma gorzej, kto ma dłuższe dildo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja