Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny

21.11.11, 20:48
A wyżalę się :). Mieszkałam z chłopakiem już kilka lat i z ciągle słyszeliśmy naciski ze strony rodziny że czas wziąć ślub, bo jak tak można mieszkać na kocią łapę. No to wzieliśmy ku nie zadowoleniu rodzinki tylko ślub cywilny. Po pierwsze mieszkamy od kilku lat za granicą i mieliśmy utrudnioną całą procedurę bo trzeba było jeżdzić po konsulatach itp. żeby załatwić formalnośći. O kościelnym to nawet nie było mowy bo księdza nie interesowało że mieszkamy za granicą że msza w moim mieście jest tylko raz w miesiącu, że pracuję w każdy weekend i nie mogę jeżdzić co niedzielę do innego miasta żeby posłuchać herezji o życiu w małżeństwie od osoby która nigdy nie miała żony. Poza tym po tym co przeżyłam co zobaczyłam nie interesuje mnie już KK. I byłoby hipokryzją brać ślub kościelny. Jak poinformowałam rodzinę że cywilny to jak tak można!!!!!!!!!! Że tylko 30 osób- ty chyba oszalałaś że trzeba zaprosić wszystkich kuzyni kuzynów, ciotki które nie widziało się 20 lat, sąsiadki bo jak nie to się obrażą itp to może jeszcze kloszardów spod śmietnika!!!!!. A najlepsze jest to że za wszystko płaciliśmy sami i nie chcieliśmy spendu na którym nie znam połowy ludzi. Nikt z rodziny nawet się nie zapytał czy mamy za co zapłacić a szczytem bezczelności było: to my chyba nie musimy przynosić prezentu bo skoro pracujecie za granicą to macie dużo kasy, przecież nie wymagam nie wiadomo ile, nikogo nie rozliczam i każdy ofiaruje tyle na ile go stać . I najlepiej żebym za każdym razem jak przyjeżdżam na urlop przywoziła furę prezentów. Bo oczywiście przecież jestem tu dla przyjemności to nic że budujemy dom i każdy grosz się dla nas liczy, że codziennie muszę zagryzać zęby i znosić rasistowskie uwagi że tęsknię za Polską i chcę wrócić jak najszybciej.
Ps. Ślub był mały udział w nim wzięły osoby z którymi chciałam uczcić ten dzień, miałam tradycyjną białą suknię i jestem bardzo zadowolona że nie dałam się przekonać do zaproszenia 150 osób i robienia cyrków.
    • lled Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 20:54
      no to git.
    • lolcia-olcia Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 20:55
      fajnie to był w końcu Wasz dzień ! ja też nie wyobrażam sobie spędu niby rodziny, dla mnie rodzina to tata mama i rodzeństwo - reszta to kompletnie obcy mi ludzie.
      • rikol Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 11:59
        Osobiscie lubie duze wesela, jest wesolo . Natomiast jesli chodzi o koszty, to prezenty powinny to pokryc. Mozna dysketnie wspomniec, jaki jest koszt na goscia. Dobrze wychowany gosc wezmie to pod uwage. W koncu niewielu ludzi bioracych slub ma fortune, zeby urzadzac imprezy za kilkadziesiat tysiecy zlotych.
        • ka-mi-la789 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 12:38
          > Mozna dysketnie wspomniec, jaki jest koszt na goscia.

          A może po prostu sprzedawać bilety? Prościej i nie trzeba się pieprzyć z dyskrecją.

          > Dobrze wychowany gosc wezmie to pod uwage.

          Dobrze wychowany gospodarz nie oczekuje od gości zwrotu kosztów przyjęcia.

          W koncu niewielu ludzi bioracych
          > slub ma fortune, zeby urzadzac imprezy za kilkadziesiat tysiecy zlotych.

          W takim przypadku logika nakazuje rezygnację z takiej imprezy. Z tym, że u miłośników weselicha po polsku z logiką bywa krucho.
          • sim.salabim Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 13:00
            Widze, ze masz problem natury osobistej.
            W USA - tak dla przykladu - goscie oprocz prezentow, przynosza w kopercie kwote, ktora praktycznie pokrywa koszt przyjecia na osobe. Podkreslam - przyjecia - nie calego slubu. Czyli bylo nie bylo, placa sobie za to co jedza. Problemu nie ma, bo w koncu uczestniczy sie w slubie po to zeby cieszyc sie szczesciem mlodej pary, nie po to, zeby napakowac zarla do wora i zaoszczedzic na obiedzie w domu.
            • 1kitka230 Re: Powód napisania postu 22.11.11, 13:25
              sim.salabim napisała:

              > Widze, ze masz problem natury osobistej.
              > W USA - tak dla przykladu - goscie oprocz prezentow, przynosza w kopercie kwote
              > , ktora praktycznie pokrywa koszt przyjecia na osobe. Podkreslam - przyjecia -
              > nie calego slubu. Czyli bylo nie bylo, placa sobie za to co jedza. Problemu nie
              > ma, bo w koncu uczestniczy sie w slubie po to zeby cieszyc sie szczesciem mlod
              > ej pary, nie po to, zeby napakowac zarla do wora i zaoszczedzic na obiedzie w d
              > omu.

              Napisałam ten post tylko dlatego że czytam o coraz większej ilości osób która ma ten sam problem. I chciałam pokazać że można się przeciwstawić tradycyjnemu katolickiemu weselu z gośćmi w liczbie ponad 100 osób. Ale że niesie to ze sobą pewne konsekwencje z którymi każdy musi później sobie radzić sam. Po niektórych spłynie to jak po kaczce a niektórzy jednak będą się tym przejmowali. Cóż nie każdy jest tak odporny psychicznie żeby postawić na swoim. Część ulega rodzinie dla świętego spokoju i później są tego konsekwencje. Poza tym żeby brać ślub kościelny trzeba być do tego przekonanym, takich rzeczy nie powinno robić się z musu, na siłę ani na pokaz. Jedni nie wyobrażają sobie ślubu kościelnego drudzy tylko cywilnego. To już jest indywidualna decyzja każdego dorosłego i świadomego człowieka. I każdy powinien podjąć taką decyzję samodzielnie.

              • mmena Re: Powód napisania postu 22.11.11, 14:00
                1kitka230 napisała:
                > Napisałam ten post tylko dlatego że czytam o coraz większej ilości osób która m
                > a ten sam problem.
                Problem? To nie jest zaden problem. Problem jest wtedy gdy nie masz na chleb, problem jest wtedy gdy masz chore dziecko, ale slub pod dyktando rodziny? To nie jest zaden problem. Moj slub i moja sprawa jak go zorganizuje, nie interesuja mnie ani gusta rodziny, ani dyskusje nt. mojej decyzji. Zycie jest zbyt krotkie zeby zajmowac sie takimi pie...mi.
            • ka-mi-la789 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 13:29
              sim.salabim napisała:

              > Widze, ze masz problem natury osobistej.

              Polecam wizytę u okulisty.

              > W USA - tak dla przykladu -

              Nie jesteśmy w USA. Tak dla przykładu.

              goscie oprocz prezentow, przynosza w kopercie kwote
              > , ktora praktycznie pokrywa koszt przyjecia na osobe. Podkreslam - przyjecia -
              > nie calego slubu.

              No paczpan, jakie to łaskawe, nie każą płacić za ślub. A mogliby. Za kiecę paniusi, garniturek pańcia i ondul mamuni też mogliby zażądać zwrotu. Weź podsuń im tę myśl.

              > Czyli bylo nie bylo, placa sobie za to co jedza.

              Taniej wyjdzie ugotować i zjeść to samo we własnej chałupie. Albo co innego, bo żarcie podawane na weselach dla normalnego człowieka jest niejadalne. A tak na marginesie, jakieś paragony albo rachunki dostają, żeby wiedzieć, ile mają zapłacić? Bo jak dadzą dulara mniej niż zeżarli, to, panie, świat się skończy.

              Problemu nie
              > ma, bo w koncu uczestniczy sie w slubie po to zeby cieszyc sie szczesciem mlod
              > ej pary,

              Bo, oczywiście, nie można się cieszyć bez chamskiej popijawy w tłumie obcych (przynajmniej w większości) ludzi, z daleka, nie dopłacając do tej uciechy pieniędzmi, czasem i samopoczuciem.

              nie po to, zeby napakowac zarla do wora i zaoszczedzic na obiedzie w d
              > omu.

              Tyle, że dla coraz większej liczby ludzi udział w weselichu to wrzód na dupie. Nie dość, że trzeba zapieprzać często setki kilometrów w jedną stronę, organizować opiekę dla ewentualnych dzieci, wykosztować się na stosowny ciuch, słuchać przez całą noc łomotu i wycia produkowanego przez domorosłych grajków tudzież oglądać zapitych wujów przewracających się na parkiecie i chamskie "gry" (do których nieszczęsne ofiary są siłą wyciągane z krzeseł), to jeszcze mają płacić za ten koszmar. Wolne żarty.
              • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 14:22
                > Tyle, że dla coraz większej liczby ludzi udział w weselichu to wrzód na dupie.
                > Nie dość, że trzeba zapieprzać często setki kilometrów w jedną stronę, organizo
                > wać opiekę dla ewentualnych dzieci, wykosztować się na stosowny ciuch, słuchać
                > przez całą noc łomotu i wycia produkowanego przez domorosłych grajków tudzież o
                > glądać zapitych wujów przewracających się na parkiecie i chamskie "gry" (do któ
                > rych nieszczęsne ofiary są siłą wyciągane z krzeseł), to jeszcze mają płacić za
                > ten koszmar. Wolne żarty.

                Niestety tak to teraz często wygląda. Ja nie chodzę na wesela, ale obserwuję ludzi, którzy mają o nich dokładnie takie zdanie, ale zagryzają zęby i idą, bo czują, że "trzeba". Albo wymyślają jakieś dramatyczne historie, które mają usprawiedliwić ich nieobecność na "najwazniejszym dniu młodej pary", bo wiedzą, że rzeczona młoda para śmiertelnie się obrazi na najlżejszą sugestię, że siedzenie w łomocie przy kotlecie i wydawanie na to kilkuset złotych nie każdemu jest w smak.
                • lia.13 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 23:18
                  Ogólnie to czytając posta założycielki wątki przykro mi się zrobiło, gdyż odniosłam wrażenie, że problem w jej rodzinie nie leży tylko i wyłącznie w samym ślubie i weselu, ale w całokształcie relacji w rodzinie. Chociażby sam fakt braku prezentów na ślubie z jednoznacznym oczekiwaniu na prezenty z zagranicy. To już mniejsza z tym czy prezent/koperta powinien pokryć koszta miejsca na weselu czy też nie ma się takich oczekiwań (ja osobiście hołduję takiej zasadzie, że powinien pokryć, może dlatego, że moi znajomi, na których weselach bywałam to raczej młodzi, niezbyt jeszcze ustawieni ludzie, zatem uważam, że fair będzie, jeśli nie będę na nich żyłować), prezent powinien być. Taki lub inny. Nawet własnoręcznie wykonany. Ale trzeba dać prezent by dać pamiątkę z tego dnia.
                  Wygląd ślubu jak i wesela zależy w bardzo dużej mierze od samych młodych. Bywałam na weselach z klasą, gdzie nie było żadnych durnych zabaw, wyciągania gości do prymitywnych zabaw, oczepiny ograniczone do minimum. Zatem jeśli się chce to można.
          • rikol Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 16:40
            Dobrze wychowany gosc nie przychodzi z pustymi rekami. Nie idzie sie na impreze, zeby miec darmowe zarcie i picie.
            • ka-mi-la789 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 17:09
              Skoro mam płacić za żarcie i picie, to życzę sobie wybrać menu, jak w restauracji. Skoro nie mam wyboru, to nie mam za co płacić.
              • lia.13 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 23:21
                dziwi mnie, że z takim podejściem ktoś Cię jeszcze gdziekolwiek zaprasza ;)
                Ja, nawet idąc na zwykłą proszona kolację, zabieram z sobą czekoladki dla Pani i wino dla Pana domu. To dla mnie tak oczywiste jak 2+2=4.
                • ka-mi-la789 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 23:47
                  Tyle, że wyprawiacze wesel nie oczekują czekoladek, tylko co najmniej kilkuset złotych. To po pierwsze. Po drugie, czy zapraszający znajomi od czekoladek wymuszają na tobie wizyty szantażem emocjonalnym pod hasłem "bo się obrazimy"? Zmuszają cię do udziału (choćby biernego) w prostackich rozrywkach? Do jedzenia rzeczy, których nie tylko nie cierpisz, ale ci ich jeść po prostu nie wolno? Bo to właśnie ma miejsce na weselach. Sorry bardzo, nie widzę powodu, żeby płacić za coś, czego nie znoszę, w czym nie chcę uczestniczyć i co może zaszkodzić mojemu zdrowiu. Dlatego zresztą omijam weselicha szerokim łukiem, w ciągu ostatnich dziesięciu lat byłam na dwóch, w bardzo bliskiej rodzinie, a i to tylko dlatego, żeby nie robić przykrości zainteresowanym. Dla jasności, obu parom dałam spory kawałek grosza, ale tylko dlatego, że chciałam ich wspomóc na starcie. Z płatnością za wejściówkę nie miało to nic wspólnego.
                  • rikol Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 23.11.11, 11:21
                    Nie wiem, co ty masz za rodzine, bo na mnie sie nie obrazaja, jak nie pojde. Natomiast trzeba poinformowac jak najszybciej, ze sie nie idzie, zeby mlodzi nie wydawali bez sensu kasy.

                    Ja mam duza rodzine i najblizsza rodzina to kilkadziesiat osob. Poniewaz nikt nie jest bogaty jak Kulczyk i generalnie ludzi nie stac na wywalenie kilkudziesieciu tysiecy zlotych, to po prostu rodzina sie dorzuca. Takie znaczenie maja 'koperty'. Nie wiem, co w tym dziwnego. W przeciwnym razie nikt by nie robil wesel, bo by go nie bylo stac.

                    • ka-mi-la789 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 23.11.11, 11:31
                      rikol napisała:

                      > Nie wiem, co ty masz za rodzine, bo na mnie sie nie obrazaja, jak nie pojde.

                      A, jak powszechnie wiadomo, ty i twoja rodzina jesteście miarą wszechrzeczy. Poza tym weź pod uwagę, że zaproszenia na wesela nie tylko od rodziny się dostaje.

                      > Ja mam duza rodzine i najblizsza rodzina to kilkadziesiat osob. Poniewaz nikt n
                      > ie jest bogaty jak Kulczyk i generalnie ludzi nie stac na wywalenie kilkudziesi
                      > eciu tysiecy zlotych, to po prostu rodzina sie dorzuca.

                      Gdybym miała tak hojną rodzinę, to poprosiłabym raczej o "dorzucenie się" do mojego dachu nad głową czy samochodu, nie popijawy. Ale ja truskawki cukrem...

                      Takie znaczenie maja 'k
                      > operty'. Nie wiem, co w tym dziwnego. W przeciwnym razie nikt by nie robil wese
                      > l, bo by go nie bylo stac.

                      A wtedy, strach pomyśleć, świat by się skończył.
        • pamana Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 16:00
          Co to za wiejskie poglądy ?
          robisz slub dla gosci czy dla siebie ?

          jak cie nie stac na wielką fete to takiej nie robisz a nie jak ostatnia sknera liczysz ,że prezenty zwróca ci koszty wesela.

          I jeszcze goście mają to brać pod uwagę ? no ludzie... typowe bezczelne polskie podejście.
          Okropność.

          Żeby nie było na wesela chodzę ,ale nie przepadam prezenty daja taki ena jakie mnie stać nawet jeśli wesele odbywało się na Malediwach.
          p.
        • margie Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 17:52
          jeszzce nie widzialam wesela, na ktorym prezenty pokrylyby koszty jego organizacji. Wielu sie na takim jak twoje mysleniu przejechalo.
          • delfina77 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 21:07
            A ja mam znajomych, u których koszt wesela nie tylko się zwrócił w całości, ale jeszcze mieli nadwyżkę!:) Ale to było dawno temu, jeszcze przed kryzysem;)
            • denoir27 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 23.11.11, 13:19
              Ja w ogóle nie rozumiem pojęcia, że "wesele z kopert danych przez gości się zrwaca"... Przecież w dzisiejszych czasach mało która para młoda płaci chociażby jakąś część za wesele i wszystkie inne czynności związane ze ślubem. To na ogół rodzice płacą za pieniądze uskładane ciężko na lokatach, bądź biorą kredyt. A pieniążki z "kopert" bierze para młoda.... Więc przepraszam, komu się to ma zwracać? Rodzice spłacają przez ładnych parę lat kredyt, a para młoda wyjeżdża sobie wydając lekką roczką te pieniążki w świat i ma wszystko w d...e. Więc błagam nie mówcie mi o zrocie kosztów ślubu i wesela, bo mało która para oddaje chociażby małą cześć tego co zbiorą rodzicom... A przecież to nie oni decydują za was o zawieraniu związku małżeńskiego. Co innego gdy para młoda postanawia za swoje ciężko zarobione i uskładane pieniądze pobrać się i urządzić skromne przyjęcie. Ale też raczej nie powinni liczyć na to że cała ta imprezka się zwróci... To ile goście dają na weselu to jest ich sprawa i nie powinno się liczyć na wielkie zyski, bo nie wszystkich stać. A jesli ma się świadomość, że kogoś stać na więcej niż dał, bo np. zarabia 10zł/m-c a na weselu dał marne 200 zł to tylko świadczy o tym jakiego startu w nowe życie Ci życzył...
      • tangerka no czym się przejmujesz? 22.11.11, 17:57
        to twój ślub, za twoje pieniądze i dla twoich gości - więc wszystko jest w porządku. a roszczenia i opinie dalekiej rodziny, znajomych i sąsiadów to doprawdy nie jest chyba coś, co spędza ci sen z powiek, bo inaczej pewnie byś się zadłużyła na 10 lat i wyprawiła bal na pół powiatu jak niektórzy biedacy zbyt zależni od wpływów rodziny i kościoła. czasy się zmieniły, realia ekonomiczne się zmieniły, stosunki społeczne i rodzinne się zmieniły, ale niektórzy tego nie zauważają albo udają, że nie zauważają i chcieliby kultywować (najczęściej z cudzej kieszeni) tradycje, które dzisiaj są już pustą formą bez treści i nijak nie przystają do współczesnego świata, gdzie bliższa niż jakaś daleka ciotka jest koleżanka z pracy, bo z nią spędzasz gros swojego życia. więc daj sobie spokój z roztrząsaniem sztucznego problemu. najważniejsze jest to, że ty i twój mąż jesteście z uroczystości zadowoleni, że spędziliście ten dzień w otoczeniu najbliższych i że wszystko się udało, a to że ktoś był niezadowolony, to pryszcz - zawsze komuś nie dogodzisz, nie dopieścisz, nie zaspokoisz czyichś wyobrażeń o idealnej imprezie, więc nawet nie warto się o to starać. i tak wyszłaś na przeciw oczekiwaniom rodziny, skoro ten ślub był w dużej mierze odpowiedzią na jej postulaty, a że niektórzy inaczej sobie go wyobrażali? nadmierne uzależnienie od opinii innych to choroba, z której trzeba się leczyć na terapii - ciesz się że mimo wszystko tego nie masz i nie roztrząsaj czy aby na pewno nie ma twojej winy w tym, że kuzynka typu dziesiąta woda po kisielu nie zaszczyciła was swoją obecnością i kompletem szklanek z supermarketu - bo to po prostu śmieszne.
        • qardonia bo wesele jest dla rodziny ... 22.11.11, 19:01
          często wesele jest spłatą jakichś zobowiązań społecznych typu "byliśmy u nich na weselu, wiec wypada ich zaprosić na ślub córki/syna" albo ktoś mi coś załatwił, to mu się zrewanżuję zapraszając na wesele, to nic, że nie zna młodych ani rodziny, ale sobie użyje na weselu! dziś chyba ten typ relacji społecznych jest w zaniku, bo wesele jest coraz bardziej prywatne, osobiste i kameralne, ale kiedyś było wydarzeniem dla całej społeczności, więc stąd takie myślenie jeszcze pokutuje na prowincji ... poza tym uroczystości kościelne są w dużej mierze znakomitą okazją aby się "pokazać", udowodnić jacy jesteśmy zamożni, stać nas wyrzucić te kilkadziesiąt tysięcy zł w jedną noc i to nic, że akurat tatuś jest bezrobotny, mamusia na głodowej rencie, córka stoi na kasie w Tesco a zięć buja się od jednej dorywczej roboty do drugiej - w wesele jestemy paniska, co z tego że na kredyt? no i jeszcze ciągle pokutujące myślenie że "wesele się zwróci z prezentów, wystarczy powiedzieć, że młodzi chcą koperty - niestety, dzisiaj coraz wiecej ludzi się na takim mysleniu przejeżdża, bo kwoty w kopertach coraz bardziej skąpe a koszty weselisk coraz wyższe, no ludzie jakby mniej skłonni ulegać takim sugentiom kupują to co chcą i na co ich stać nie zwracając uwagi, że wobec takiej postawy nie narażają młodych na straty ... w ogóle jakby chęć udziału w weselach mocno w narodzie osłabła i znam liczne przypadki, że z zaproszonych 150 osób deklarowało przybycie 100, a faktycznie przybywało 70 ... po prostu koszty udziału w weselu przewyższają fun z takiej imprezy i dla wielu się to nie kalkuluje, nie chce im sie fatygować do dalekich krewnych albo za tę kwotę organizuję sobie atrakcyjniejsze spędzanie czasu ... i to też jest znak, że wesela to coraz większy przeżytek.
    • charles_chaplin Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 20:55
      Gratuluję silnej woli i nie ugięcia się pod presją absurdów:-)
    • uleczka_k Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 21:01
      Brawo, brawo, brawo. Gratuluję. I powodzenia na nowej drodze życia :D
      • jael53 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 21:10
        Pomyslności :-).

        A czemu nie zdecydowaliście się na ślub tam, gdzie mieszkacie? Chyba byłoby prościej.
        • 1kitka230 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 21:24
          jael53 napisała:

          > Pomyslności :-).
          >
          > A czemu nie zdecydowaliście się na ślub tam, gdzie mieszkacie? Chyba byłoby pr
          > ościej.

          Wesele w Polsce dlatego że ciężko byłoby zaprosić wszystkich do siebie. Musiałabym wynająć hotel zafundować bilety na samolot i atmosfera już nie ta, a przede wszystkim zależało mi na obecności moich ukochanych dziadków. A w wieku 80 lat raczej nie wybrali by się w tak daleką podróż.
          • lled Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 23:19
            z poznania do berlina to dluga podroz? nie wyglupiaj sie.
            • madzioreck Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 01:54
              Dla starszych ludzi? To Ty się nie wygłupiaj...
            • 1kitka230 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 12:17
              lled napisał:

              > z poznania do berlina to dluga podroz? nie wyglupiaj sie.
              Z Polski do Anglii raczej jest parę kilometrów. Autobusem tylko ponad 24 godziny. Samolotem wiadomo że szybciej.
              • lled Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 15:22
                co za ludzie. nikt juz nie ma poczucia humoru.
              • akni21 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 23.11.11, 09:52
                jak będziesz miała 80 lat(jak dożyjesz) to dopiero będziesz wiedziała czy taka podróż będzie Cię satysfakcjonowała
          • barynia Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 13:02

    • czadroman Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 21:20
      nie podobają mi się te wielkie tradycyjne weselicha, wolałbym kameralnie w jakimś wyjątkowym miejscu, a zdanie rodziny mi dynda
    • kol.3 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 21:23
      Wrzuć na luz. Cokolwiek byś nie zrobiła rodzina zawsze będzie narzekać i robić afery. Sam cywilny - źle. Gdyby był kościelny i duże wesele, to byłyby dyskusje na temat liczby gości, kogo zaprosiłaś a kogo nie, co do jedzenia, dlaczego to a nie co innego, jaka suknia i dlaczego taka a nie inna itp.
      Nie daj się namówić przypadkiem na drugi ślub kościelny.
      Gratuluję i trzymaj się na tej emigracji.
      • anaisanais96 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 23:59
        Oj tak nie daj się namówić. Takich osób jak ona w KK nie potrzeba.
        • kol.3 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 07:20
          W KK jest bardzo dużo osób które z chrześcijańskimi zasadami nie mają nic wspólnego, a uchodzą za bardzo dobrych katolików.
        • kora3 Jesli jest ochrzczona w KK, to 22.11.11, 09:06
          ten Kosciół bardzo nchetnie zalicza ją w statystykach do "katolików", wiec moze jemu powinnaś zapodać, ze jej tam nie potrzeba, bo ona zdaje się sama stwierdziłą, że nie ma tam nic do szukania, a mimo to jest zaliczana do ponad 90 proc. katolików w Polsce:)
        • mrarm Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 10:50
          W KK w ogóle generalnie już nikogo nie potrzeba więcej - katastrofalne ogłupianie społeczeństwa nam niepotrzebne
        • shigella Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 23.11.11, 08:35
          anaisanais96 napisała:
          > Oj tak nie daj się namówić. Takich osób jak ona w KK nie potrzeba.
          Szczerych i uczciwych, nie dajacych sie namowic na robienie cyrku ze swojej i czyjejs wiary?
          Branie slubu koscielnego dla organow i coludziepowiedzenia imo jest kpina z prawdziwych katolikow, ale co ja tam wiem.
    • marguy Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 21:32
      Brawo, kitka.
      To twoje zycie, jestes na dorobku, nie musisz wyrzucac kupy pieniedzy na weselicha na 300 osob.
      Lepiej zainwestowac w dom, pojechac na wakacje itp.
      Powodzenia i nie daj sie zwariowac rodzinie.
      Powiedz im, ze wazne jest to, ze jestes szczesliwa, a nie szpanowanie przed ciotkami.
    • wicehrabia.julian Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 21:49
      1kitka230 napisała:

      > byłoby hipokryzją brać ślub kościelny.

      popieram i życzę szczęścia
    • georgia241 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 21:54
      Wielki problem! My po naciskach rodziny na ślub kościelny i zapewnieniach, że na taki ślub (cywilny) to nie przyjdą, nie zaprosiliśmy nikogo oprócz świadków i jakoś rodzina się od nas nie odsunęła. Pogadali, zapomnieli.
      • 1kitka230 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 22:15
        georgia241 napisała:

        > Wielki problem! My po naciskach rodziny na ślub kościelny i zapewnieniach, że n
        > a taki ślub (cywilny) to nie przyjdą, nie zaprosiliśmy nikogo oprócz świadków i
        > jakoś rodzina się od nas nie odsunęła. Pogadali, zapomnieli.

        A widzisz to masz szczęście, bo ja za każdym razem jak dzwonię do rodzicielki to mam to wypominane. Tak to już jest jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził.
        • georgia241 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 21.11.11, 22:24
          Może zadziałałby mój tekst? Jak wkurza mnie temat mówię: "A co mama taka monotematyczna?" albo "To mama całkiem szczęśliwa jest i dużych problemów nie ma... Cieszę się!"
          Natomiast teściowej na pytania kiedy.... (coś tam) mówię jutro i tylko ją rozśmieszam tym jutro. Na każdego jest sposób! W końcu stwierdzą, że nie ma co z Tobą gadać, bo ty i tak swoje i masz spokój. To skuteczna taktyka.
        • horpyna4 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 08:37
          To mów rodzicielce, że zamierzasz się rozwieść po kilku latach i dlatego nie wzięłaś kościelnego. A kościelny to będzie dopiero następny. Ciekawe, czy na takie dictum opadnie jej szczęka...
        • koham.mihnika.copyright zorganizuj impreze (slub) wedle swego zyczenia 23.11.11, 11:33
          do ewentualnych gosci wyslij zaproszenia z RSVP.
          Przyjecie zorganizujecie na te liczbe osob, ktora byla zaproszona i zaproszenie zaakceptowala.
          Co mogo ci zrobic?
          Czy po slubie mamusie tez beda wam zycie ustawiac?
    • tehuana Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 01:02
      Rodziny mozna wspolczuc - ale niestety nie jest to rzadkie zjawisko w Polsce.
      My mielismy spokoj - do USA raczej nikt sie nie wybierze na slub; jak nas obgadali - to ich sprawa.
      Na naszym slubie byla znajoma, w charkterze swiadka i znajomy do pary. Kasy sie nie wydalo, goscie zjedli obiad, wypili toast i o 17.00 bylo po wszystkim. Zdecydowanie polecam oderwanie sie od polskiej tradycji hucznych wesel, zwlaszcza tym na dorobku.
    • kora3 A miejże to w 4 literach :) 22.11.11, 09:02
      Twój ślun, twoje przyjęcie, twoja sprawa:)

      Trudno, żebyś brałą ślub koscielny, skoro ani dla Ciebie, ani dla twego meza to nie jest wazna sprawa:) Od rodziny z tego co czytam - zależni nie jesteście, zeby wam dyktowała warunki jaki ślub macie brać i jakie przyjecia i z udziałem kogo po nim urządzać.

      Co do ludzi pracujących za granicą - widzę czasem podobne podejscie w otoczeniu. Że taka osoba powinna przywieźć prezenty dla wszystkich, że powinna zrobić impreze powitalną i pozegnalną (po miesiacu urlopu) full wypas, bo "przecież śpi na kasie". Nawet jesli tak jest w przypadku kogoś konkretnego, to obowiazku nijakiego nie ma :) Jedna z moich bliskich kolezanek pracuje od pewnego czasu za granicą. Nie ma wiekszych zobowiazań finansowych w kraju i rzeczywiscie, kiedy przyjeżdza, to zawsze jakieś prezenciki przywozi, urzadza imprezkę. Ale ona to robi z włąsnej inicjatywy, nikt jej nie zmusza, ani nie oczekuje nawet. A inni nie przywoża i nie urzadzają i też jest ok :)
      Nie przejmuj się i miej w 4 literach :)
      Wszystkiego naj :)
      • ka-mi-la789 Re: A miejże to w 4 literach :) 22.11.11, 11:12
        > "przecież śpi
        > na kasie".

        No, ba, toć przeca całe tysiunc dwieście ojro na rękę dostaje.
        • 1kitka230 Re: A miejże to w 4 literach :) 22.11.11, 12:28
          ka-mi-la789 napisała:

          > > "przecież śpi
          > > na kasie".
          >
          > No, ba, toć przeca całe tysiunc dwieście ojro na rękę dostaje.
          Każdy przekłada angielskie zarobki na polskie i od razu wychodzą mu astronomiczna sumy. Tylko że ten każdy zapomina ile kosztuje życie w Anglii, że jeśli chce się samemu wynająć mieszkanie i nie mieszkać w przysłowiowej kupie to trzeba wydać na nie 2/3 jednej wypłaty. Zarabiając 1000 funtów, 600 kosztuje mieszkanie z opłatami, 300 jedzenie, 100 telefony sieciówki itp i męża wypłaty już nie ma. Z drugiej kredyt 500 funtów, a reszta to oszczędności. Wiadomo nie samą pracą też człowiek żyje i czasami wydaje na jakieś przyjemności.
          • ka-mi-la789 Re: A miejże to w 4 literach :) 22.11.11, 12:43
            1kitka230 napisała:


            > Każdy przekłada angielskie zarobki na polskie i od razu wychodzą mu astronomicz
            > na sumy. Tylko że ten każdy zapomina ile kosztuje życie w Anglii,

            To właśnie miałam na myśli. Tak zwany przeciętny Polak nie zdaje sobie sprawy z realiów panujących za jego opłotkami. Wydaje mu się, że Anglia, Niemcy, Francja czy jakikolwiek inny kraj świata to taki Pierdziszew Dolny jak ten, w którym mieszka, tylko inną gwarą tam mówią.
    • misself Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 11:36
      Powinno być więcej takich ludzi jak Wy - biorących ślub dla siebie, nie dla babci czy ciotek.
      • hd_vision Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 12:28
        Pretensje rodziny wynikaja prawdopodobnie z tego, ze dzieki weselu chcieli cos "ugrac". Nie musza sie przejmowac relacja z Toba, bo zawsze sie nagniesz i przebaczysz/przemilczysz. Za to relacja z sasiadka czy niewidziana ciocia nie jest taka pewna i stabilna. Zaprosiliby je chetnie zeby sie: pokazac, zobaczyc dawni niewidzianych krewnych, zrewanzowac sie za wczesniejsza obecnosc na innych weselach.

        Moze powiedz, ze zaprosisz wszystkich na 25 rocznice slubu? Dozyje garstka. Sprawdzilam.
        • misself Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 13:15
          hd_vision napisała:

          > Pretensje rodziny wynikaja prawdopodobnie z tego, ze dzieki weselu chcieli cos
          > "ugrac".

          I to jest strasznie smutne. Ślub jest uroczystością społeczną, OK, rozumiem to i akceptuję. Ale interesownej rodziny, która chce moim kosztem coś zdobyć, nie zrozumiem i nie zaakceptuję nigdy. (Planuję na własny ślub, kościelny mieszany, zaprosić 20 osób z rodziny z obu stron, tych, których naprawdę znam, plus trochę znajomych. Ale bez wesela.)

          > Moze powiedz, ze zaprosisz wszystkich na 25 rocznice slubu? Dozyje garstka. Spr
          > awdzilam.

          Ale urodzą się nowi :-D
      • je2bny Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 14:40
        misself napisała:

        > Powinno być więcej takich ludzi jak Wy - biorących ślub dla siebie, nie dla bab
        > ci czy ciotek.
        ============================

        Czy dożyję jeszcze do takich czasów, kiedy rodzynków tego typu w jednym cieście nie trzeba
        będzie szukać z lupą ???

        Sygnaturka wszystko powinna wyjaśnić.
    • twojabogini Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 12:27
      Zrobiłaś jak chciałaś, więc skąd potrzeba wyżalania się?
      • 1kitka230 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 12:37
        twojabogini napisała:

        > Zrobiłaś jak chciałaś, więc skąd potrzeba wyżalania się?

        Czasami lepiej wyrzucić z siebie wszystko anonimowo. Taki wentyl bezpieczeństwa. Minęło kilka miesięcy od ślubu ale za każdym razem jak dzwonię do rodziny to mam wypominane. A całkowicie kontaktów niestety nie da się ograniczyć. Bądź co bądź ale to w końcu rodzice.
        • sim.salabim Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 13:12
          To ze rodzice, nie oznacza, ze nie maja Ciebie i Twoich wyborow szanowac. Skoro nie jestes finansowo zalezna od rodzicow, to powinni uszanowac twoj wybor. Dla mnie osobiscie zanoszenie dziecka do chrztu a potem wymuszanie na doroslym dziecku slubu koscielnego to podstawowy brak szacunku do wlasnych dzieci i ich pozniejszych wyborow zyciowych. Rodzice mieli swoj slub - podobal im sie? A moze rodzicow tez rodzice zmusili do czegos, wiec teraz wylewaja wlasne zale na Ciebie?
        • jacek226315 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 24.11.11, 07:54
          zrob dluzsza przerwe w telefonach do rodziny
          • alienka20 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 29.03.16, 00:12
            popieram, na moich rodziców podziałało jak kubeł zimnej wody.
    • 3artka Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 12:34
      I bardzo dobrze! Szczęścia życzę:)
    • sim.salabim Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 12:54
      No i w czym masz problem dziewczyno? Ja mialam slub za granica, z cudzoziemcem, gosci zaprosilam 29 osob. Polacy musieli przyleciec do mnie, ja nie fatygowalam sie ze slubem, do PL. Tylko 2 osoby nie przyjechaly. O slubie w kosciele wogole nie bylo mowy, oboje z mezem nie chcielismy, a ze rodzinka troche gdakala, to ich problem. Nic w slubie i weselu nie bylo tradycyjne, moze poza biela sukienki. Zrobilam tak jak chcialam, w koncu to moj slub, nie rodziny. Nie rozumiem czym sie przejmujesz.
    • princess_yo_yo Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 13:03
      nie rozumiem problemu, slub to slub, nie wazne kto tegoz udziela konsekwencje sa te same, wlaczajac w to impreze badz jej brak.
    • cormoran09 Na co przeznaczyć oszczędności 22.11.11, 13:47
      Z jednej strony nie ma co wydawać małej fortuny na wesele, bo warto np. oszczędzać na własne mieszkanie.
      Z drugiej strony jeśli się ma pecha, to pieniądze nawet kupując mieszkanie można stracić, tak jak w tych opowieściach stopposrednikom.pl/naszehistorie/
      Właśnie planujemy ślub i się zastanawiamy, czy oszczędności wydać na wesele (licząc, że się zwróci z prezentów gości), czy lepiej przeznaczyć je na mieszkanie...
      • kbjsht Re: Na co przeznaczyć oszczędności 22.11.11, 14:08
        Nie zwróci Ci się z prezentów gości. Na pewno nie wyjdziesz na plus, na zero też zapewne nie.
    • kbjsht Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 14:07
      No i dobrze, też bym tak zrobiła! Szkoda kasy i nerwów, żeby robić ze ślubu uroczystość na milion osób, których się nawet dobrze nie zna, brawo!
    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 14:16
      Rzeczywiście masz się czym chwalić: ślub wzięłaś w wyniku nacisków, a teraz dumna jesteś z siebie, że po tym, gdy się okazało, że przygotowanie do kościelnego będzie dla ciebie zbyt wymagające, wzięłaś tylko cywilny. Śmiech na sali.

      Dumna to mogłabyś być, gdybyś tego ślubu pod wpływem nacisków nie brała. A tak na forum chwalisz się tym, że wprawdzie ugięłaś się przed rodzinką, ale nie do końca. Kpina.

      Nic dziwnego, że teraz tak przeżywasz i opisujesz swoje pretensje do rodziny. Najlepszym sposobem na to, żeby takich pretensji nie mieć, jest nieuginanie się po presją i postępowanie tak, by robić dobrze sobie, a nie innym. Unika się wtedy takich sytuacji i robienia przyjęcia dla 30 osób, gdy "każdy grosz się liczy".
      • 1kitka230 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 14:42
        rejestracja_konta_gazeta.pl napisała:

        > Rzeczywiście masz się czym chwalić: ślub wzięłaś w wyniku nacisków, a teraz dum
        > na jesteś z siebie, że po tym, gdy się okazało, że przygotowanie do kościelnego
        > będzie dla ciebie zbyt wymagające, wzięłaś tylko cywilny. Śmiech na sali.
        >
        > Dumna to mogłabyś być, gdybyś tego ślubu pod wpływem nacisków nie brała. A tak
        > na forum chwalisz się tym, że wprawdzie ugięłaś się przed rodzinką, ale nie do
        > końca. Kpina.
        >
        > Nic dziwnego, że teraz tak przeżywasz i opisujesz swoje pretensje do rodziny. N
        > ajlepszym sposobem na to, żeby takich pretensji nie mieć, jest nieuginanie się
        > po presją i postępowanie tak, by robić dobrze sobie, a nie innym. Unika się wte
        > dy takich sytuacji i robienia przyjęcia dla 30 osób, gdy "każdy grosz się liczy
        > ".
        Jeśli miałabym wziąć ślub pod naciskiem rodziny to zrobiłabym to 5 lat temu kiedy zamieszkaliśmy razem i zaczęły się te komentarze. A pobraliśmy się dopiero po 10 latach bycia razem dlatego że do tego dojrzeliśmy, może tego wcześniej nie dodałam. A nie tylko dlatego że były naciski.
        • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 14:54
          Przeczytaj pierwsze zdania posta inicjującego wątek i zastanów się, jak one się mają do tego, co napisałaś teraz. I choć oczywiście ty wiesz lepiej, czy wzięłaś pod naciskiem, czy nie, to warto dbać o to, żeby pisać dokładnie to, co ma się na myśli, a nie liczyć na to, że czytający jest jasnowidzem. Taka rada na przyszłość.

          • 1kitka230 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 16:00
            Jak teraz to przeczytałam jeszcze raz to faktycznie masz rację że tak to zabrzmiało. Czasami szybciej coś powiem lub napiszę niż pomyślę.
    • e.magdalenek Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 14:49
      my tez 3 miesiące temu mieliśmy tylko śłub cywilny :) rozina pogadała ale przestała a wesele..to raczej przyjęcie na 50 najbliższych osób i takie jak chcieliśmy, bez żenujących zabaw, bez orkiestry tylko DJ, bez przyśpiewek i sto lat prz kazdym wypitym kieliszku i z perspektywy czasu musze przyznać, że była to bardzo dobra decyzja
      po co zapraszać kogoś kogo sie tak naprawdę nie zna lub wręcz nie lubi? a od gości złego słowa nie uslyszałam a wiem, że byli tacy coby powiedzieli gdyby coś było nie tak :) także trzeba robic to co się uważa za słuszne a nie patrzeć na innych
    • kochanic.a.francuza Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 14:50
      Zuch dziewczyna:) Tez tak zrobilam. Kase wpakowac w dom, ktory bedzie ci sluzyl codzinnie, a nie w tylki cioc, ktore widzisz co 20 lat:)
    • reptus Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 14:54
      dzis wlasnie mija miesiac od Naszego slubu. Koscielnego. mieszkamy za granica i organizacja wszystkiego (wraz z formalnosciami koscielnymi i urzedowymi) zajela nam cztery miesiace. byc moze mielismy wiecej szczescia w napotykaniu przychylnych urzednikow niz autorka postu ze udalo sie to sprawnie zalatwic. Wesele bylo na 80 osob. Babcie troche "marudzily" ze powinnismy jeszcze zaprosic wujka franka ze szczecina, ale grzecznie sie postawilismy, mowiac, ze jezeli babcia chce wujka franka ze swoja trzecia zona i trojka dzieci, to prosze za nich zaplacic :) dyskusja sie uciela
      a co do prezentow, to nie bylo problemu, bo rodzina wiedziala ze po pierwsze: prezenty materialne trudno byloby nam przetansportowac do Uk, a po drugie: ze mieszkamy na swoim wiec kolejny czajnik czy komplet garnkow raczej nam sie nie przyda. I tym sposobem udalo nam sie uzbierac gotowki na calkowite pokrycie wesela

    • zetka50 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 15:01
      Dobrze zrobiłaś, też chciałam takie skromne wesele ale teściowa marudziła, bo ona musi się postawic i co by sąsiedzi powiedzieli.
    • phalene0 Re: Tylko ślub cywilny i pretensje rodziny 22.11.11, 16:24
      Miałam identyczną sytuację i takie same rozwiązanie - a więc witaj w klubie coraz bardziej powszechnych czarnych owiec:))) Wesele było dla 40 osób, kosztowało 4 tys i zwróciło nam się w 100%:))) Polecam takie rozwiązania:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja