facet-pasożyt?

IP: *.centertel.pl 22.11.11, 18:50
Witajcie. Poznałam kogoś - 39 l., kawaler, wykształcony, niczego sobie z wyglądu - postawny, przystojny nawet, z super poczuciem humoru, żadnych dzieci, rozwodów. Czysty jak łza, kulturalny, lubiany u mnie w mieście. Toteż byłam mocno zdziwiona, dlaczego ciągle zrywają z nim kolejne partnerki. Na ostatnią żalił się, że nie zamieszkała z nim, bo stwierdziła, iż nie wystarczy im na życie (ona zarabiała ok.2500 tys., miała prawie dorosłego syna z 1 małżeństwa). Na koniec związku kazała oddać parę setek pożyczonych od niej pieniędzy oraz wypomniała mu zakupy ubraniowe, które mu zrobiła. Przedstawił ją jako alkoholiczkę i nader rozrywkową kobietę, jeśli wiecie, o czym mowa (nie użył żadnych wulgarnych określeń). Zaczęliśmy się spotykać - po chyba tygodniu "zorientowałam się", że ciągle wożę go moim autem (on nie ma własnego), stawiam mu w pubie, kupuję papierosy, funduję składniki kolacji, które u niego bądź u mnie robiliśmy ze 2-3 razy. On gdzieś tam dorywczo pracuje, spłaca jakiś tajemniczy kredyt (nie wiem, ile go ma jeszcze do spłaty), ciągle jest bez kasy, bez złotówki dosłownie! Je obiady u mamy. Owszem, wspominał, że ma ciężko, że nie wyszło mu coś tam (jakaś inwestycja) i musi się odbić od dna,ale kiedy on ma zamiar się odbić? Nie wiem, ile on mnie już kosztował przez te parę tygodni, ale ostatnio pożyczył 300 zł i miał oddać na 2 dzień a minął tydzień i nic. Tłumaczy się, że na czas nie dostał wypłaty, aha - i argumentuje, że kobiety też czasem mogą utrzymywać faceta,jeśli ma kłopoty - tak jak to robią jego znajome pary... Dodam, że poznałam 2 spośród tych par. Obraz nędzy i rozpaczy, nie mogą związać końca z końcem. Nie jestem biedną osobą - czy on może mnie wykorzystywać po prostu? Proszę o wyrażenie opinii... :( Bo nie wiem, czy mam się z nim spotykać nadal...
    • karolajna83g Re: facet-pasożyt? 22.11.11, 22:36
      No tak, mozna utrzymywac faceta, ale np w małżeństwie a nie na początku znajomości.
      Bądż egoistką, tak jak i on, mów, że kicha z pracą, że premii nie dostałaś, że masz duzy rachunek za telefon....
      Miło,ść mija, pojawia się szara rzeczywistość.
      • zuzi.1 Re: facet-pasożyt? 22.11.11, 23:19
        Daj sobie spokój z takim pasożytem, ile jeszcze kasy chcesz na niego wtopic, zastanów się kobieto nad sobą, czy naprawdę nie stac Cię na kogoś NORMALNEGO...
        • Gość: Ania Re: facet-pasożyt? IP: 31.62.46.* 23.11.11, 10:38
          No właśnie, słuszna uwaga - można pomagać facetowi,ale w związku, który już ileś tam czasu trwa, jest to powiedzmy długi okres czasu albo ewent. małżeństwo, przecież każdemu może się podwinąć noga czasem. Ale my się znamy miesiąc. Nie jestem materialistką,ale realistką i dlatego myślę - co będzie dalej, skoro on nie ma wstydu zupełnie? Dziwne, że jest tak lubiany, drzwi u niego w mieszkaniu nie zamykają się, a nie miał od kogo pożyczyć, tylko ode mnie. To niby mała kwota,ale pomimo upomnień mówi, że nie ma na razie oddać, bo mu czegoś tam nie wypłacili. Sytuacja jest żenująca. Czuję się dziwnie, a on oczywiście niby kocha, chciałby się ze mną związać poważnie itp. Powiedziałam mu, że już raz wpakowałam się po krótkiej znajomości w małżeństwo z tyranem. I nie chcę powielać błędów, jeśli ktoś się śpieszy do ślubu to moim zdaniem od razu jest zastanawiające. Poczekam, czy on w ogóle spróbuje odbić się od tego dna i wtedy zdecyduję, co dalej,ale już mam niesmak i jego piękne słówka, opiekuńczość itp. powoli przestają mieć urok. Dziękuję za opinie i proszę o dalsze. :)
          • guma-4 Re: facet-pasożyt? 23.11.11, 10:51
            kopnij w d.... gnoja
            • kklekss Re: facet-pasożyt? 23.11.11, 15:54
              100% pasożyt, lepiej daj sobie spokój , bo to taki typ co dużo gada a mało robi.
            • Gość: FRANKA Re: facet-pasożyt? IP: *.w109-212.abo.wanadoo.fr 26.11.11, 16:26
              guma-dobra odpowiedz ,pasozyt ma zawsze jakies wymowki i przeszkody w oddaniu ,kopa na dalsza droge zycia
          • ursz-ulka Re: facet-pasożyt?? 03.01.12, 17:09
            Mówi to co chcesz usłyszeć - że kocha. No kocha, naiwne takie kocha. Czy będzie kochał, jak nagle okażesz się spłukana? Nie bierz tego za bardzo do siebie, ale facet jest żenujący, a ty nie bądź dłużej jego opiekunem.
      • uleczka_k Re: facet-pasożyt? 29.11.11, 08:43
        Myślę, że należy wiać gdzie pieprz rośnie, wzorem poprzedniczek.
    • Gość: sara Re: facet-pasożyt? IP: 193.138.243.* 24.11.11, 09:12
      Witaj! Ja jestem od kilku lat z kimś, kto zaczynał mniej więcej jak Twój. Teraz on wreszcie szuka sobie mieszkania (jakoś niezbyt energicznie szuka), a ja żałuję tych 4 lat męczarni. Najpierw nie miał pracy, nie szukał, obijał się po domu, w końcu jak postawiłam sprawę na ostrzu noża znalazł pracę, pracuje, nieźle zarabia i... odkłada zarobione pieniądze na swoją kupkę, a mnie traktuje jak matkę, która ma obowiązek dać mu wikt i opierunek i jeszcze kilka rzeczy więcej. Też mam dziecko i wreszcie oprzytomniałam. Wolę wydać moje pieniądze na byle co, na cokolwiek dla dziecka niż na takiego chama i pasożyta. Dlatego nie czekaj tak długo, bo naprawdę nie warto wierzyć, że taki cwaniaczek kiedyś zrozumie i zmieni się.
    • kol.3 Re: facet-pasożyt? 24.11.11, 18:22
      Trafiłaś na cwaniaczka i chama, który wykorzystuje kobiety, dlatego w wieku 39 lat jest nadal kawalerem (nie wiem dlaczego nie daje Ci to do myślenia). Facet robi wszystko, żeby nie wydać grosza na siebie, Ty płacisz za niego, finansujesz jego potrzeby, pożyczasz mu pieniądze. A pan wymyśla coraz to inne wymówki a to kredyt, a to brak wypłaty, a swoje zaoszczędzone pieniążki zapewne skrzętnie odkłada na kupkę. Znalazł łatwą ofiarę. Kop ultra.
      • Gość: Ania Re: facet-pasożyt? IP: *.centertel.pl 24.11.11, 18:37
        Zgadza się, dało mi to do myślenia, że w wieku 39 l. jest jeszcze kawalerem. Myślę, że jego dziura finansowa jest prawdziwa, a żadnej gotówki on nie posiada. Tym nie mniej jednak mieszkanie ma odpacykowane jak z katalogu, fajne sprzęty i w ogóle. Mieszkanie, rzecz jasna, stoi na rodziców... Zrobiłam mu wykład :) jak powinien funkcjonować facet lat 39. Dodam, że pysk mam cięty. ;) Załamał się. Ale nie obraził, przyznał rację. Zobaczymy, co zrobi dalej. Ja to mam pecha... :(
        • Gość: veea nie w tym problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.11, 10:20
          problem w tym, ze jest nieszczery. usiądź, pogadaj z nim niech ci powie co to za długi, ile to potrwa co się stało.
          Jeśli stać go an szczerość to pewnie i warto zaryzykować, jeśli będzie kręcił i unikał odpowiedzi - a podobno kocha i chce się związać na poważnie - to nie ma sensu się angażować.
          powodzenia
        • kol.3 Re: facet-pasożyt? 26.11.11, 09:02
          To co facet nie zarabia, nie je, nie opłaca rachunków? W wieku 39 lat, bez obciążeń typu żona i dzieci, naprawdę można sobie znaleźć przynajmniej średnio płatne zajęcie, a nie wykorzystywać kobiety. Ta jego dziura finansowa musi być permanentna, skoro poprzednie panie też naciągał nawet na ubrania. A mieszkanie z czego na tip top urządził? A z tego co zaoszczędził na naiwnych babach.
        • Gość: do ani Re: facet-pasożyt? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.12.11, 21:47
          widac tylko ten kwadrat ci w glowie. swoje se kup.
    • Gość: Ania Re: facet-pasożyt? IP: *.centertel.pl 28.11.11, 12:00
      Rozmawiałam z nim. Wychodzi na to, że kredyt będzie się wlókł za nim jeszcze z 15 lat - przy jego obecnych możliwościach spłaty (zarabia coś ok.2000-2500 tys./mies.). Powiedziałam,żeby wyjechał zarabiać poza kraj, niby chce,ale nie chce. Wolisz wegetować, spytałam? Nie rozumiem tego faceta. Ostatnio też ktoś mi opowiedział parę rzeczy, od których mi uszy zwiędły (jego wyczyny w jednej pracy, w kt.pracował np. - zabrał kasę na towar i zniknął, gość mu wlazł na mieszkanie i zabrał sprzęt rtv). Najgorsze jest to,że on nie odpuszcza i myśli,że coś z tego wyjdzie - z nas. Pomimo tego,że pogrążam go codziennie,żeby wpłynąć mu na ambicje, nic z tego nie wychodzi. Ciągle pożycza kasę od znajomych, oddaje (chyba) i tak w kółko. Jak on ma zamiar zakładać rodzinę... z takim podejściem... a co jakby kobieta zachorowała albo dziecko? Wtedy on byłby 1 żywicielem i wtedy to już można sobie wyobrazić scenariusz w czarnych barwach. :(
      • ata79 Re: facet-pasożyt? 07.12.11, 11:00
        Uciekaj jak najszybciej. Szkoda Twojego czasu, nerwów i pieniędzy. To jakiś lepszy cwaniak i męczy buła.... Ty z nim będziesz rozmawiała, radziła, podtrzymywała na duchu, a on i tak nic z tym nie zrobi, tylko wyciągnie rękę po kolejną pożyczkę, rzekomo na dzień lub dwa....
    • Gość: Ania Re: facet-pasożyt? IP: 79.162.104.* 03.01.12, 16:23
      Wyjaśniło się, czemu facet nie ma kasy... Wyjawiły mi to dwie zupełnie niezależne od siebie osoby, nie znają się. Otóż pan XY to hazardzista, przegrał ogromną kasę w automaty, byłą dziewczynę naciągnął na kredyt, w całej klatce schodowej ma napożyczaną kasę, nie oddaje tylko trzeba się prosić. Fryzjerce wisi za poprzedni rok (!!!) strzyżenia, spłaca podobno 2 tys. mies., a jak się zarabia 2-2,5 to skąd brać na to? No i stąd ta wegetacja i życie kosztem innych. Zaprzeczył wszystkiemu, co o nim się dowiedziałam i jeszcze kpił ze mnie a potem jak go ostatecznie olałam i nie poszłam na Sylwestra to mi nawrzucał przez smsy, że jestem materialistką itp. Koleś niczego nie pojmuje - że mnie oszukał, że jest po prostu beznadziejny. Zna ktoś podobny przypadek? Chodzi o hazard i uzależnienie od niego... To straszne.
      • ursz-ulka Re: facet-pasożyt?? 03.01.12, 17:13
        A po co cię interesuje podobny przypadek? Chcesz być jego terapeutką? Aż tak się zadurzyłaś?
      • alienka20 Re: facet-pasożyt? 03.01.12, 22:23
        Hazardzista? Wiej, póki możesz i ciesz się, że to tylko 300 zł. Facet znajomej też przepuścił kasę z kredytu na samochód na automatach. Już nie są razem.
      • wlody1 Re: facet-pasożyt? 10.01.12, 02:31
        Znam takie przypadki i są beznadziejne!
        Miałem pracownika- harował w dosłownym tego słowa znaczeniu, dostawał ok.3 tys zł/mc płatne co tydzień. W piątek brał kasę a w poniedziałek pożyczał na jedzenie. Okazało się że już w piątek jak tylko dostał kasę to szedł i wszystko co zarobił przepuszczał w salonie gry. Zapytałem Go dlaczego jest taki głupi to odpowiedział że kiedyś Jego kolega wygrał 3,5 tys... Żenująca jest głupota tego typu kolesi.
        A Ty jeszcze z Nim jesteś???? Rrrrrany, wiej, zmień komórkę, zatrzyj ślady itd...
    • Gość: Ania Re: facet-pasożyt? IP: 79.162.104.* 03.01.12, 18:44
      Nie, nie mam zamiaru być jego terapeutką, tak spytałam z ciekawości, czy ktoś zna taki przypadek, bo czuję się fatalnie, oszukana itd. :(
    • Gość: Ania Re: facet-pasożyt? IP: *.centertel.pl 04.01.12, 15:47
      A co do któregoś z poprzednich wpisów, to NIE LECĘ NA JEGO KWADRAT, gdyż mam własny, dokładnie 3 razy większy i fajniejszy. Facet po prostu spodobał mi się i tyle, widać źle ulokowałam uczucie.
    • Gość: pani s Re: facet-pasożyt? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.12, 12:21
      Też mam problem z facetem pasożytem, bluszczem, wiecznym chłopcem itp.
      Romantyczne narzeczeństwo, ślub, wspólne konto, wydatki...Idylla trwała ok. 2 lat. Potem zaczęły znikać pieniądze. Z domu, z konta.Doszło do tego, że na spotkanie z bankomatem traktuję niczym nastolatka test ciążowy. Dochody mamy skromne, a potrzeby mąż ma duże. Argumenty o odkładaniu nie trafiają do niego. Ostatnio wziął sporą pożyczkę bez mojej zgody i wiedzy. Dowiedziałam się o tym od teściowej. Myślę o spisaniu intercyzy. Pieniądze biorę do ręki. Zamiast dorosłego faceta mam chłopczyka, mającego nieadekwatne potrzeby do zarobków, uważającego, że jakoś to bedzie.
      DAJ SE SIANA DZIEWCZYNO Z TYM TYPKIEM. Masz tylko jedno życie. Pieniądze rzecz nabyta, jak mawia mąż. Są po to, by je wydawać na przyjmowanie gości,zabawę, mawia teściowa. Jednak jeść trzeba, a rachunki się same nie zapłacą, komunikacja kosztuje, śród ludzi trzeba być świeżym, mieszkanie wymaga pielęgnacji.
      Przecież kiedyś rodzinę utrzymywał mężczyzna. Dziś w dobie równouprawnienia najczęściej pracują oboje. Ale kobieta żywicielem rodziny?
    • kapselodtymbarka Re: facet-pasożyt? 24.01.12, 17:54
      sprawdź na głownym forum Kobieta wątek - "Najbardziej skąpy facet"
    • pogromca_ciemnoty Re: facet-pasożyt? 25.01.12, 08:33
      39 lat i bez żadnej historii z przeszłości???


      Zastanów się,to nie jest normalne,może jakiś ułomny:)
    • Gość: Ania Re: facet-pasożyt? IP: *.centertel.pl 29.01.12, 18:56
      Tak, bluszcz... Owija się wokół i zabiera życiodajne światło, wypija wodę... Wszelkie próby rozmów nie dają efektu - ciągle tylko użalanie się nad swoim losem i wieczne "nie mam kasy", "z czego ja rachunki zapłacę w przyszłym miesiącu?". Ciekawe, czy te rachunki płaci sam, czy płacą za niego rodzice (coś mi się o uszy obiło). Wyszłam z tego koszmarnego "związku". Moja przyjaciółka stwierdziła, że on sobie znajdzie następną a potem następną, i następną... I każdą będzie traktował jak punkt bankowo - usługowy. Bezczelność. 3 razy z nim zrywałam, teraz to już ostateczność, gdyż pojęłam, że to typ niereformowalny. Mamił mnie rzekomymi planami wyjazdu zarobkowego do Holandii lub Niemiec. Już to widzę... To było raczej zagranie na zwłokę - że niby on szuka pracy przez znajomych i agencje a ja dalej mu kupuję fajki, wożę itp. O pożyczaniu kasy nie ma mowy, bo to już ucięłam po 1. pożyczce. Ale jest pełno drobnych wydatków, które mogą uzbierać się w dużą sumę, jeśli czynione są kilka razy w tyg. na poczet męskiej niezdary życiowej. Facet do tego krytykował moje podejście do życia (mam działalność gosp. z nieregularnymi - ale nie minimalnymi - dochodami, rokującymi dobrze na przyszłość). Uważał, że powinnam mieć pracę zgodną z wykształceniem, na etacie. Co z tego, skoro nie utrzymałabym za taką wypłatę domu, auta itp. Nie rozumiem więc, czemu się czepiał. Nazwał mnie kapitalistką w negat. sensie tego słowa. Zbaraniałam. Koleżanka stwierdziła, że on po prostu musi mieć kontrolę nad dochodami kobiety i tyle. Oraz jeszcze - poczucie, że ma ona stały dochód i zawsze taki koleś może na niej żerować. Może się nie myliła...
      • stasi1 Skoro facet Ci nawrzucał 31.01.12, 22:43
        w okolicach Sylwestra to po co sie jeszcze z nim zadawałaś?
        Kiedyś koleżanka(około35lat) mojej byłej zony ogladając zdjęcia ślubne stwierdziła że ten gość sie jej podoba. Ja oczywiście że kawaler około 40. Ona istwierdzila że już nie chce o nim nic wiedziec. Jakby był rozwodnik lub wdowiec to tak. Jak jest kawalerem to takim już zostanie. i chyba miala racje mineło 15 lat i ma tylko pieska
    • Gość: było.. Re: facet-pasożyt? IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.02.12, 17:24
      daj sobie spokój, to z tej wybrakowanej serii ch...w.
      Nie zależnie od wykształcenia i pozycji zawodowej, są i bedą takie gnidy.
      Nie jestes sama :
      www.eioba.pl/a/3107/juz-taki-z-ciebie-zimny-dran
      Zapewne, zasługujesz na coś, co jest warte Ciebie.
Pełna wersja