poxipol1
01.06.04, 21:39
no wlasnie, jak to zrobic zeby nie zabolalo mocno, jak dac do zrozumienia ze
nie tego sie w zyciu szukalo, jak to powiedziec slowami ktore nie zrania, czy
w ogole tojest mozliwe,
niby wiadomo zew ziwazku trzeba rozmawiac, ale jezeli jednemu z partnerow
wciaz cos nie pasuje to przeciez to dalej nie ma sensu, jezeli nie pasuja
elementarne sprawy to ile mozna dawac szanse ile mozna czekac? sami
powiedzcie, dodam ze chcialbym znalezc osobnika ktory nauczyl wszystich
tekstu "potrzebuje wiecej czasu", ten tekst zamyka gebe wyrozumialym
partnerom i jest spooj, czekamy czekamy i wciaz nic, pojawiaja sie nowe
sprawy, w koncu cierpliwosc sie konczy, druga strona nic nie podejrzewa, wiec
jak to skonczyc zeby wyszlo ok, moze macie jakies doswiadczenia w tym
temacie, jak konczycie, zarowno Panie jak i Panowie
pzdr