banksia
07.12.11, 12:55
temat z d.
ale wedle porzekadla "jak cie widza tak cie pisza" mam pytanie: co w waszych oczach dyskwalifikuje osobe (plci obojetnej) od pierwszego wejrzenia?
w sensie, ze wystarcza 2 sekundy zebyscie sobie pomyslaly "co za, k,wa debil!"
ja bym sobie tak np. pomyslala o czlowieku ktory ma ajfona, a nie ma zebow.
albo tu, gdzie mieszkam, o kims, kto ma szczegolny motyw tatuazu.
o kazdym, ale to kazdym kto odgrywa swoja chalowata plejliste z telefonu na cala pare przez glosnik w srodkach publicznego transportu.
o matce/ojcu w kawiarni nie reagujacych na wrzaski dzieciaka uniemozliwiajace wszystkim pozostalym rozmowe/jedzenie/myslenie/dopicie kawy.
o kimkolwiek kto po 2 latach+ za granica ni w zab nie zna/ nie rozumie jezyka - ni w zab w sensie ze w banku albo aptece nie da rady. (ok, wyjawszy moze 70+latkow i emigrujacych do chin;)
o ludziach (ok znow wyjawszy seniorow i niepelnosprawnych) ktorzy potrzebuja 15 minut zeby wyjac stowe z bankomatu - a za nimi kolejka.... itd.
jeszcze pare by mi sie przypomnialo... a jakie sa wasze czynniki dyskwalifikujace?
(przyjmijmy zasade ze chodzi tu o cechy czy sytuacje ktore widac nie wchodzac w zadna interakcje z dana osoba).