Dodaj do ulubionych

Życie z dzieciatym facetem jest do d...

09.12.11, 12:11
Po co to piszę? A bo może przestrzegę jakąś dziewczynę, żeby się nie pakowala w związek z dzieciatym, może kogoś uchronię przed konsekwencjami.
Mój partner ma córkę z wpadki, był bardzo młody, ale musiał ponieść konsekwencje no i placi alimenty. Strasznie mi to ciąży. Czasem rozmawiamy o ślubie, o wspólnej przyszłości, a ja mam coraz więcej wątpliwości, czy chcę się w takie małżeństwo pakować. Jako młoda nauczycielka nie zarabiam kroci, trochę dorabiam korepetycjami. Mój partner też nie ma bardzo wysokich zarobków. Tzn. możemy sobie pozwolić na godne w miarę życie, ale bez szaleństw. Myślę o tym, że jak bym byla jego żoną i mielibyśmy wspólną kasę, wspólne konto, to straszne byłoby dla mnie tracenie części pieniędzy z tego wspólnego konta na tamtego dzieciaka. Przecież za takie alimenty, to można sobie pójść raz w miesiącu do dobrej restauracji albo pojechać na jakś wycieczkę, czy spożytkowac w inny miły sposób te pieniądze. A tu zonk, trzeba wyrzucić ot tak pewną sumę ze wspólnego budżetu na alimenty. A jeśli by się urodziło nasze wspólne dziecko, to straszne by bylo dla mnie zrezygnować z kolejnej sukienki dla mojej córeczki, bo część pieniędzy musiała pójść na alimenty.
I co? Chyba się wycofam z tego związku. Jestem młoda, całe życie jeszcze przede mną. Znajdę wolnego faceta, bez kuli u szyi.
Jak jakaś kobieta mówi, że nie boli ją, że partner płaci alimenty na obce jej dziecko, to nie wierzę. To hipokryzja. Zakładam, że mówimy o zarobkach średnich po obu stronach. Co innego, gdy ojciec dziecka jest bogaty, partnerka zarabia też dobrze, to te alimenty nie są takie odczuwalne.
Dziewczyny, przemyślcie to sobie dobrze. Nie warto wiązać się z facetem z takim obciążeniem finansowym.
Obserwuj wątek
    • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:16
      No i paczcie państwo jaki teraz etos Wasze dzieci wychowuje w szkole.
      • pendzacy_krolik fajna podpucha, tylko mam kleczszyn 09.12.11, 14:37
        PO CO?
        • niezmiennick Re: fajna podpucha, tylko mam kleczszyn 09.12.11, 15:17
          Dla poddierżania ruchu na forum?
      • krzywelustro Wpadniesz, urodzisz, rozstaniesz się z facetem... 11.12.11, 12:58
        Wpadniesz, urodzisz, rozstaniesz się z facetem, a potem poznasz kolejnego, któremu przypadkowo wpadnie w ręce Twój przekonujący tekst... Powodzenia!
    • georgia241 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:18
      Zgadzam się.
      • georgia241 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:22
        Źle podpięłam się. Zgadzam się, z niezmiennick.
        Swoją drogą przez 7 lat byłam nauczycielką i jakie w tej grupie zawodowej spotkałam kanalie to moje...
        A ten post to jeden z niewielu, które napisałam na serio.
        • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:24
          I teraz mam dylemata. Uwierzyć, że ten serio a tamte nie. Czy może na odwrót?
          • georgia241 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:30
            No właśnie. Akurat czego jak czego, ale wyrachowania to ja nie cierpię. I nawet wyznam, że zakochałam się onegdaj w dzieciatym i nic mi nie przeszkadzała kasa na dziecko mimo, że nie moje. Związek zakończyłam, bo chciałam wyjechać do innego miasta i postawiłam na swoim.
      • pokemontazo Popieram - ale troche inaczej ... 10.12.11, 23:54
        Glupota oryginalnej wypowiedzi uderzyla mnie obuchem w glowe,
        a dokladnie to jak samo istnienie tego dzieciaka przekreslilo faceta.

        Pomijajac aspekty moralne:
        Pan Zenek = 1 500 / miesiac.
        Pan Zbigniew = 20 000 / miesiac - 4000 (dziecko) = 16 000 / miesiac.
        Pan Romek = 6 000 / miesiac - 5 000 (hobby alkoholowe+dodatki) = 1000 / miesiac

        Pytanie - Jak dokladnie dziecko Pana Zbigniewa ma sie do statusu majatkowego?

        A teraz pytanie moje: czego mozna uczyc bedac tak glupim - zeby calkowicie ignorujac istnienie czegos takiego jak perspektywa wypisywac takie farmazony.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:19
      Biedna kobieto...
      Może faktycznie zostaw tego faceta jak ci gula tak skacze za każdym razem jak on płaci na dziecko pieniądze które ty mogłabyś wydać... Taka strata...
    • alpepe Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:19
      masz rację.
    • grassant Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:20
      dodam, ze facetowi też nie opłaca się ekonomicznie wiązać z kobietą z dzieckiem. chyba, ze jest w zwiazku. ona!
      • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:24
        Z kobietą bez dziecka też nie. A wiadomo co ona nosi w genach? A terapie nie są takie tanie teraz.
      • ptr0 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 17:54
        Facetowi jest jeszcze trudniej bo nie dość że kasa idzie na to dziecko- wspólna kasa bo jak się jest razem to nie ma podziału na moje i twoje, to jeszcze takie dziecko najczęściej mieszka z kobietą więc do tego dochodzą trudne relacje między ojczymem a dzieckiem. Nie wspominając że ojciec dziecka może się pojawiać w życiu takiej pary- np. na widzeniach z dzieckiem. Trzeba kogoś bardzo kochać żeby to zaakceptować. Tylko miłość przezwycięży takie trudności.
    • costasa Kurde, jaki te trolle niski poziom mają 09.12.11, 12:21
      ani tu fabuły, ani rozwinięcia, ani podania sensownych powodów

      podmiot liryczny "przestrzega inne" przed czymś czego sama nie spróbowala, bo ani tej wspólnej kasy nie mają ani żoną nie jest, ot bzykanko i wymyślanie problemów

      siadaj! pała!
    • wersja_robocza Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:21
      Jak w zegarku. Kolejne zerwanie a święta za 2 tygodnie.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:41
        A tutaj źródło :)
        https://s3.amazonaws.com/infobeautiful2/breakups_facebook.png
        • wersja_robocza Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:53
          Czarno na białym widać.
          A w ogóle jak ktoś na forum jeszcze jest w związku to powinien się teraz zastanowić nad zerwaniem. Lepszego momentu w roku nie znajdzie.;>
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:19
            wersja_robocza napisała:

            > Czarno na białym widać.
            > A w ogóle jak ktoś na forum jeszcze jest w związku to powinien się teraz zastan
            > owić nad zerwaniem. Lepszego momentu w roku nie znajdzie.;>

            Dokładnie - jak nie teraz to aż do marca trzeba będzie sie przemęczyć:D
            • 3artka Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:21
              A czemu do marca??
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:35
                3artka napisała:

                > A czemu do marca??

                Bo tam jest następny "pik" na wykresie
              • wersja_robocza Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:36
                W marcu kolejny okres sprzyjający zerwaniom.:>
              • cuttle_fish Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:37
                > A czemu do marca??

                Bo patrz wykres:)
                • 3artka Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:59
                  No tak. Już wszystko widzę:)
        • miau_weglowy okres przedswiateczny 09.12.11, 14:37
          cos w tym jest
          juz mi sie dwie osoby wyzalaly w tym tygodniu
    • nova34 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:26
      Wyjdź za bankomat.
    • varia1 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:27
      pomyśl sobie, że kiedyś to ty możesz być samotną matką, a przyszła "pani" ojca dziecka będzie żałować każdej złotówki, którą twoje dziecko mogłoby otrzymać... i to w ramach jedynie zasądzonych i słusznie się dziecku należących alimentów
      • simply_z Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:34
        no coz ma kobieta racje ale roznie uklada sie w zyciu. Lepiej jednak unikac chlopow obciazonych dziecmi ,rozwodnikow itd.
        • varia1 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:37
          jakies osobiste doświadczenia w tym temacie?
          • simply_z Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:53
            na szczescie nie ale mam przyklady w rodzinie.
            • varia1 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:22
              powiem ci, że czyjeś przykłady to sobie można włożyć w buty
              • erillzw Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 19:28
                Wiesz jak to jest. Kuzynka cioci gieni po trzecim wujku to zwiazala sie z takim i to zly facet byl i dlatego kazdy rozwodnik z dzieckiem to zlo wcielone.
                • varia1 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 19:37
                  taaa
                  dokładnie wiem jak to działa
                  każdy pijak to złodziej ;)
    • kseniainc Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:32
      Nie wychodź z tej szkoły, moze się wreszcie czegoś nauczysz. Ty jesteś pusta, za to niepełen szacun dla Twojego partnera, niepełen z tegoż powodu, że jeszcze się z Tobą zadaje.
    • 3artka Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:34
      Mam nadzieję, że to ten facet Cię rzuci i znajdzie sobie kogoś wartościowego.
      A propos, gdybyś na moje dziecko powiedziała "dzieciak" w tym kontekście, w jakim użyłas tego słowa tutaj, dostałabyś ode mnie w twarz.
      I jeszcze jedno - zmień zawód (ze względu na dobro dzieci) i zakop się w jakiejś norze i już nie wychodź głosząc swoje teorie (ze względu na resztę społeczeństwa).
    • glicea3 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:36
      mam nadzieję, że twój post to podpucha. Jeśli nie to rozstań się z nim jak najszybciej. Będzie to z korzyścią dla niego i jego dziecka, które dla Ciebie jest kulą u nogi..
    • a_nonima Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:38
      Zawsze uważałam, że nauczyciele to specyficzna grupa zawodowa.
    • taka-sobie-mysz Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:41
      nie przejmuj się głosami krytyki - krytykują Cię ludzie, którzy w zdecydowanej większości nie mają partera z dzieckiem, tylko wzięli sobie bezdzietnego kawalera bez obciążeń. Łatwo krytykować w takiej sytuacji.

      Skoro związek z dzieciatym jest taki super to niech wszystke krytykantki wejdą w taki związek.

      Wiem, ze alimenty trzeba płacić, facet który nie łoży na własne dziecko to kanalia - zgadzam się z tym. Ale nie można wymagać, by kolejna partnerka była z tego powodu szczęsliwa i obrażać ją, jak niektórzy powyżej.
      • kseniainc Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:46
        Chciałabyś by nauczycielka Twojego dziecka wpajała mu takie niewartości?
        Nie jestem krytykantką, tylko mówię co myśle, a moje przemyślenia poparte są doświadczeniem życiowym jakie zdobywam;-)
        • alpepe Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:50
          jakie to wartości? Co niby takiego złego jest w tym, co napisała?
          • kseniainc Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:51
            alpepe, to przeczytaj;-)
            • alpepe Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:00
              czytałam. Dla niej to ważne. Równie dobrze mogła napisać, nie bierzcie sobie facetów z kredytem lub długami. Czysta karta jest lepsza niż zapisana. Mnie by facet z obciążeniami takimi nie przeszkadzał, bo w pewnym wieku trudno o człowieka bez przeszłości, ale rozumiem wątkodawczynię.
              Powinny się też pojawić wątki przestrzegające przed palaczami, alkoholikami, hazardzistami i hobbystami z kosztownym hobby, jak również cukrzykami, gourmetami, ciśnieniowcami i seksoholikami.
              • grassant Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:47
                i seksoholikami.

                ???
                jak się własciwie takiego ukierunkuje, moze być wesoło :)))
                • miau_weglowy Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:39
                  no nie wiem, takiego chyba nie da sie na wylacznosc ukierunkowac
                  a o to pewnie by kobiecie chodzilo ;)
                  • grassant Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 18:21
                    różne te kobiety są...
          • reniatoja Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:34
            Alpepe, jak dla mnie w postawie wątkodawczyni uderzająca jest wyznawana przez nią wartosc pt. >jak dziecko nie jest moje, to łozenie na nie przez jego rodzonego ojca jest marnowaniem pieniędzy< - dla mnie postawa karygodna, zwłaszcza jesli prezentuje ją pedagog, ktos, kto w każdym dziecku powinien widzieć potencjał warty nakładów róznorakich. Fakt utrzymywania dziecka przez ojca powinien być dla kogoś takiego jak nauczyciel oczywistoscią nie podlegajacą ocenom i w świecie, gdzie tylu ojców unika płacenia alimentów, taki który płaci powinien jej tym imponować. Owszem, nie pasuje jej, ze pan ma dziecko - to niech sobie znajdzie wolnego, nie ma ustawowego obowiązku wiązania się z dzieciatymi facetami. natomiast ględzenie co by sobie mogła kupic, gdzie pojechać czy na jakie inne przyjemnosci SPOŻYTKOWAC te jego pieniądze, podczas, gdy trzeba je TRACIC na jego dziecko z wpadki (to nie bez znaczenia, że wątkodawczyni to zaznaczyła, nieprawdaż?)>
            • cuttle_fish Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 15:29
              reniatoja brawo.
            • alpepe Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 15:50
              Droga Reniatoja,
              niniejszym dostajesz ode mnie pałeczkę z czytania ze zrozumieniem. Pani właśnie zdała sobie sprawę, że powinna się związać z facetem bez obciążeń.
              P. S. ile tam u Was stopni? U mnie plus osiem.
              • kora3 no to zajebifajnie:) 09.12.11, 21:49
                jak już sobie (nareszcie, co za tepota) zdałą, to do dziełą:) przyspawana jest do kolesia, czy jak?
              • lacido Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 22:43
                nie masz nic wspólnego z nauczaniem - nie znasz isię- pała się nie liczy ;)

                baba wyraźnie skąpi dziecku z poprzedniego związku, mało tego skąpi już na konto swego nieistniejącego dziecka - porażka ;/
                • kosmiczny_swir Wiecie co jest najgorsze? 10.12.11, 12:05
                  Wiecie co jest najgorsze? Ze dziewczyna traktuje pieniadze zarobione przez swojego chlopaka jak swoje wlasne. To nie jest fair. Poza tym, dobrze, ze chlopak placi alimenty, inny by unikal. Lepiej niech to potrakuje jako zalete bo jej zwiazek nie musi trwac wiecznie.
                  • kora3 No, niby tak, tylko 10.12.11, 12:18
                    ze chyba troszkę to co piszesz tchnie z twej strony hipokryzją, bez urazy.
                    Na razie nie mają wspólnego gospodarstwa domowego, ale jesli planowali przyszłosc, to pewnie z załozeniem, ze takowe mieli bedą. Gdy jedno i drugie nie zarabia wiele, takie alimenty mogą stanowic powazne obciązenie dla wspólnego budzetu.
                    Nie ma nic złego wg mnie w tym, że dziewczyna o tym mysli.
                    Gdy kasy nie brakuje nie stanowią problemu alimenty, kosztowne hobby partnera itd. - gdy brakuje - owszem, mogą.

                    Tylko, ze o wszystkim wiedziała wczesniej, wiec całkiem bez sensu było wchodzić w relację tak bliską, ze mowa była o współnym życiu.
              • jacek226315 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 16:02
                Droga Alpepe. A Ty masz palke z czlowieczenstwa. No ale nie nadarmo kobiety sa bardziej wyrachowane od mezczyzn
            • kora3 Wiesz Reniu wg mnie to 09.12.11, 21:09
              fakt, ze ojciec dziecka łozy na nie powinien być oczywistoscią dla kazdego, a nie tylko nauczyciela :) Ale wiem co chciałaś przez to powiedzieć. :)
              Dla mnie facet, który nie interesuje się swoimi dziecmi i nie ma ochoty nie tylko na nie łozyc, ale spotykać się z nimi, dbać o nie, bo już nie jest z ich matką byłby skreslony na dzień dobry, takze z grona bliższych kolegów, nie mówiac już o czymś innym...
              PS. Nie jestem nauczycielką :)
          • kora3 Wartoscią Alpepe jest ROZUM, wiesz? 09.12.11, 21:02
            A ROZUM kaze człowiekowi nie pakować się w coś, co mu nie odpowiada, jesli naprawde nie musi - proste. Nawet najbardziej tepa osoba wie, że jak facet ma dziecko mieszkające z matką, to płącić musi na nie alimenty - jesli już do tego sprowadzamy za autorką wątku rolę dochodzacego tatusia. Wiec autorka się nie wykreci, że nie miałą o tym pojecia, nim zaczeli rozmawiac o wspólnej przyszłości.

            W odróznieniu Al od wielu ludzi tutaj, nie oceniłabym negatywnie dziewczyny, która nie ejst zainteresowana zwiazkiem z facewtem dzieciatym. Szczególnbie jesli sama nie ma takich obciązeń. I to bez wzgledu na to, czy szłoby jej o kase na dziecko takiego faceta, czy o czas z nim spedzany. Jej kryterium, jej sprawa. KAzdy z nas ma prawo do swoich klryteriów wg których eliminuje kogoś z kandydata na swego partnera/rkę. I moze to być naprawde cokolwiek: brak wykształcenia, niska pozycja społeczna, brak ambicji, czy kasy, nie taka uroda, czy nawet powazny zwiazek na koncie z dziećmi, czy bez.

            Autorkę oceniam, negatywnie, bo sama wpakowała sie w coś co jej nie pasi, a teraz zamiast to zakończyć, skoro takie uciazliwe wydziwia i nie wiadomo do kogo ma pretensje. JEsli ma do kogoś mieć to do siebie, a rozwiazanie jest proste - zakończyć ten związek, choć najlepiej byłoby wcale go na powaznie nie zaczynać:)

            Niestety niektóre kobitki tak bardzo chcą być w jakimkolwiek zwiazku, ze nie baczą na to, iż kandydat na "zwiazkowca" nie spełnia jakiś podstawowych kryteriów, a potem rozpaczają. Takie coś uwazam za debilizm- wybieraj takiego, co ci choćby wstepnie odpowiada - proste, nie? A jak się okaze ze jednak nie odpowiada, albo coś co wydawało się mało wazne okazało się nagle b. wazne i nie do przeskoczenia? To zakończyć nim bedą sluby, dzieci i wspólny kredyt - też proste.
          • asmok6 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 11.12.11, 16:17
            alpepe napisała:

            > jakie to wartości? Co niby takiego złego jest w tym, co napisała?

            Wyrachowanie. Planuje związek jak liste zakupów. Facet za mało zarabia więc z nim zerwie. Po co mu w ogóle głowę zawracała? Powinna od razu na starcie pytać o stan konta zamiast komplikować ludziom życie.
            Przecież te alimenty z jego zarobków są płacone, czyli źle jej że za mało do wspólnego worka wkłada.

        • wielki_czarownik A gdzie tu niewartości? 10.12.11, 12:57
          Że kobieta nie chce płacić na nieswoje dziecko? Że wolałaby te pieniądze przeznaczyć na siebie albo swoje potomstwo? Ja w jej postępowaniu nie widzę nic nagannego. Też bym się z kobietą z balastem nigdy nie wiązał, bo to nie ma żadnego sensu.
          • kora3 racja, ja brak wartosci dostrzegam 10.12.11, 13:27
            nie w tym, że autorka wątku nie chce się wiazać z przyczyn finansowych z facetem ze zobowiazaniami w postaci dziecka. Sama nie ma takich zobowiazań, wiec ją podwójnie rozumiem w tym wzgledzie.
            Brak wartosci dostrzegam w pogardzie z jaką pisze o dzieciach spoza formalnego zwiazku, wpadki, czy w ogóle takich, których rodzice sie rozstali. Pisze o swym partnerze , ze "był bardzo młody, zaliczył wpadkę, ALE musiał poniesc konsekwencje" - tak jakby to było coś nadzwyczajnego, ze się ponosi konsekwencje, gdy się ma dziecko, jakby to była jakas kara, a nie normalna kolej rzeczy.
            • porshe Re: racja, ja brak wartosci dostrzegam 10.12.11, 16:59
              macie błąd logiczny w rozumowaniu. To nie ONA będzie płacić na to dziecko, lecz on. Istnienie wspólnego konta nic nie zmiania. Zawsze obok wspólnego można mieć 'osobne' konta dla siebie i stamtąd pokrywać zobowiązania własne.

              Niestety czytając zarówno pierwszy post, jak rowniez wszystkie poniżej - zauważam jedno - ta kobita planuje ten związek również z powodu pieniędzy, a to wg mnie pierwszy powód do rozstania. Co będzie, gdy on straci pracę? Szybki rozwód? Albo, gdy zacznie zarabiać więcej, to co? Więcej związku? Więcej miłości? Dla mnie to paranoja. Skoro tak bardzo jej zależy na kasie, to słusznym jest stwierdzenie 'wyjdź za bankomat'.

              No i nie rozumiem kobiet - z jednej strony liczy się dla nich aby facet był miły, czuły, sympatyczny, umięśniony etc, z drugiej - na faceta bez kasy (czyt. wszystkie powyższe cechy przewaznie sobą reprezentuje) nie spojrzą...

              Z biologicznego punktu widzenia facet powininen dążyć do seksu w każdej możliwej chwili i z każdą możliwą partnerką. Partnerka zas powinna dążyć do seksu i potomstwa w odpowiednim dla siebie wieku (nie za młoda, nie za stara) i z odpowiednim kandydatem do przekazania genów. Popatrzcie, jak nasze wychowanie i 'uspołecznienie', uregulowanie wszelkimi normami (łącznie z monogamicznym związkiem jako jedynym słusznym) odbija się teraz czkawką. Skoro facet ma już gdzieś na boku dziecko (a więc co za tym idzie miał też partnerkę) to już jest ostatnie zło tego świata. Co gorsza, facet czując się odpowiedzialny za swoje potomstwo, łoży alimenty (wielu się od tego wykręca). Kobietom po prostu odbija w tym świecie i wcale się nie dziwię, że w chwili obecnej do tak myślących kobiet należy się zwracać per 'singielka' (dla mnie to porównywalne określenie do prostytutka czy stara panna, zwał jak zwał - jest to słowo z gatunku 'obrażających' w moim słowniku).

              Kobiety - myślcie tak dalej, to zaraz będzie na prawdziwy związek za późno, bo żaden facet was dla siebie nie weźmie. Sorry, tu jest świat, trzeba najpierw się postarać, a dopiero potem są tego efekty, a nie od razu z żądaniami dla całego świata.

              To mówiłem ja - facet w związku i przed oświadcznami.
              • kora3 A powyzsze mówiłam ja :) 10.12.11, 17:40
                kobieta po rozwodzie i w szczesliwym zwiazku już dobrych kilka lat ... Wiec teoria, ze zaden facet mnie nie zechce jakoś pada:), ale niedoswiadczonemu panu wybaczam:)
                Wszystkiego dobrego ...
              • kora3 Porshe - a teraz całkiem poważnie 10.12.11, 17:57
                JAkkolwiek bardzo nie podoba mi sie ton wypowiedzi pani Ewy, a takze porazający wrecz infantylizm i rozwalające prostactwo, daleka byłabym od osądów jakie pozwoliles sobie postawić.

                Gdyby ta kobieta bowiem stawiała w zwiazku na kase, to nie byłaby zwiazana z gosciem, przy ktrórego dochodach alimenty to powazna dziura w budzecie. Mozesz uwazać to za wyrachowanie, ale myslenie o tym z czego się bedzie utrzymywało współny dom oraz dzieci, które para ma w planach to objaw zdrowego rozsadku.

                JAsne, pewnych sytuacji przewidzieć się w zyciu nie da: choroba, wypadek. Ze stratą pracy już jest inaczej - jesli człowiek jest ambitny, ma kwalifikacje i jest pracowity, to nawet jesli straci jedną prace, znajdzie inną. Gdyby wiec rozsadni ludzie kierowali się tmysleniem, ze moze być wypadek, choroba, to nikt nigdy z nikim by sie nie zwiazał, poza kamikadze, bo przecież zawsze moze sie coś stac. Co innego jednak racjonalnie podchodzić do takiej ewentualnosci niczym nie zwiastowanej póki co, a co innego decydować się na zwiazek wiedzac, że współparstner jest np. inwalidą, nieuleczalnie chory, lub z innej beczki - mało chetny do pracy, pije itd.

                Dziecko to jest bracie inwestycja na całe zycie, a finansowo - na znaczną jego czesc. Ktoś tu przyrównał sprawe do tego, ze partner ma kosztowne hobby, ale nietrafnie. Z hobby w kryzysowej sytuacji mozna zrezygnowac, odwiesic na kołek, z dzieckiem tak się nie da.

                do tego o czym autorka watlu nie pisze, dochodza w takich zwiazkach z dzietnym pane sprawy emocjonalne. Dziecko z reguły zostaje z matką, a ojciec spedza z nim czas (w kazdym razie - powinien). Albo wiec znika z domu, albo dziecko z poprzedniegozwiazku pojawia sie w nim. Nie dla kazdej osoby to jest sytuacja komfertowa i trzeba to zrozumieć.

                Zwiazanie sie z kimś kto ma dziecko z popzredniego zwiazku wymaga przede wszystkim diojzrałosci i też predyspozycji. Trzeba umieć zaakceptować fakt, ze poza nami jest/sa jeszcze inne bardzo wazne osoby w zyciu partnera - jego dzieci. Ze nie przestaną być wazne ani po slubie, ani po narodzinach kiolejne dziecka - w kazdym razie nie npowinny przestać. Nie kazdego na to stać Porshe, a jesli kogoś nie stac, to nie powinien sie poswiecać na siłę, bo chodzi wszak o jego zycie.
      • 3artka Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:55
        Krew się we mnie burzy jak czytam tak jałowe posty...
        Mój partner ma dwoje dzieci z poprzedniego związku i nie przeszkadza mi to w niczym. Byłam świadoma tego, co robię, w odróżnieniu od autorki wątki. Jeżeli komuś to przeszkadza to niech znajdzie sobie osobnika wolnego, bez "obciążeń", z grubym portfelem przeznaczonym wyłącznie dla niej.
        I nie psuje mi poźniej smaku kawy swoimi żałosnymi postami.
      • erillzw Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 19:32
        taka-sobie-mysz napisała:

        > nie przejmuj się głosami krytyki - krytykują Cię ludzie, którzy w zdecydowanej
        > większości nie mają partera z dzieckiem, tylko wzięli sobie bezdzietnego kawal
        > era bez obciążeń. Łatwo krytykować w takiej sytuacji.

        Oł ryly? :)
        Ja jestem w takim związku :) Mój mąż ma dziecko z pierwszego małżeństwa. NIGDY nie przyszło mi do głowy sępic NIE SWOICH pieniędzy i wyobrażać sobie, że można za nie iść do knajpy. Trzeba być pozbawionym uczuć, samolubnym materialistą i kanlią by bolały alimenty na dziecko które są obowiązkiem kazdego rodzica który dziecka nie wychowuje. Co więcej nie wiem jakim śmieciem pozbawionym ambicji trzeba być by łasić się na cudzą kasę mając i tak własną.


        > Skoro związek z dzieciatym jest taki super to niech wszystke krytykantki wejdą
        > w taki związek.

        Ja jestem a krytykować nie zamierzam przestać bo pani któ?ej tak ambitnie bronisz to po prostu pusta laska któ?a chce żerwać na cudzej kasie.

        > Wiem, ze alimenty trzeba płacić, facet który nie łoży na własne dziecko to kana
        > lia - zgadzam się z tym. Ale nie można wymagać, by kolejna partnerka była z teg
        > o powodu szczęsliwa i obrażać ją, jak niektórzy powyżej.

        Między wymaganiem by była szczęśliwa a żałowaniem przez partnerki i pretensjami, że człowiek smie WŁASNĄ kasę wydawać na dziecko jest ogromna przepaść.
      • mhm6 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 13:06
        o! dokładnie tak. Albo sami mają dzieciaka z poprzednim partnerem i się obrażają, że ich atrakcyjność spadła skoro posiadają obciążenie.
    • tempera_tura Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:42
      "Tracenie" powiadasz?
      Pytanie co ważniejsze jedzenie i dbanie o dziecko Twojego chłopa (swoją drogą to jego dziecko, dziecko człowieka którego kochasz,powinno ci bardziej zależeć na dzieciaku) czy twoje wyjście do knajpy....hmmmmmm. Myśle że dla normalnych ludzi jest to dość jasna sytuacja, on ma dziecko!!!! Co z tego że był "młody".... Ma dziecko na które musi płacić.
      Co do twojego podejscia (zastanawiasz sie czy brac slub z kims kto musi płacić na dziecko) to chyba jest jasne ze jak to ma być dla ciebie przeszkoda to szkoda zycia biednego faceta.
      Znajdz sobie jakiegos ktory bedzie cie zabierał do restauracji...
      • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:47
        Ale jak to, będzie ją zabierał do restauracji? Przecież to kosztuje? Nie szkoda tej kasy, przecież mógłby ją wydać na profesjonalną obsługę.
    • cuttle_fish Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:52
      > I co? Chyba się wycofam z tego związku. Jestem młoda, całe życie jeszcze przede
      > mną. Znajdę wolnego faceta, bez kuli u szyi.

      I tylko mi dzieci, które uczysz, szkoda. Też mnie w szkole kilka takich młotów uczyło...
      • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:06
        Ciekawe, jakby autorka napisała, że jest pielęgniarką, to też byś napisała, ze skoro robi zastrzyki, to powinna się poświęcać w zyciu prywatnyym?
        A jakby była księgową, to też powinna się poświęcać? A jakby była kierowcą Tira? Inżynierem od drógd i mostów? Prezesem banku?
        • cuttle_fish Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:19
          > Ciekawe, jakby autorka napisała, że jest pielęgniarką, to też byś napisała, ze
          > skoro robi zastrzyki, to powinna się poświęcać w zyciu prywatnyym?

          Jakie poświęcać, dojasnejchoinki?

          Sama świadomie - z własnej nieprzymuszonej woli - wlazła w związek z facetem, który już dziecko miał. Wszystko grało, póki pani nauczycielce nie zamarzył się ślub i nie zaczęła sobie kalkulować, ile ONA straci z mężowskiej kieszeni na jego alimenty.

          Zakapuj, że nie o poświęcenie chodzi, tylko o zakichany materializm, bo szanownej pani na wstążeczki i restauracje braknie.
          Mam nadzieję, że pannę życie szybko kopnie w dupę i sama z dzieciakiem własnym na karku zostanie.

          Ps. I do nauczycieli (tych normalnych) nic nie mam, chociażby z racji zawodu moich rodziców.
          • zeberdee24 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:55
            Wszyscy ludzie są materialistami:) Nawet statystyki pokazują że najczęściej samotni są mężczyźni o słabych dochodach z małych miejscowości, najrzadziej ci o wysokich dochodach z dużych miast:)
            • kochanic.a.francuza Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:32
              Jesli chodzi o materializm to jauz dosc dawno temu nauczyciele przegrywali w tej materii z uczniami: "A ile pani zarabia? I warto byo sie uczyc?" Takie teksty wala do nauczycieli licealisci wiec nie wymagajmy od nauczycieli by byli jakimis aniolami.
              • zeberdee24 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:36
                Śmieszy mnie uznawanie 'niematerializmu'(szczególnie u innych) za jakąś cnotę. Wszyscy ludzie lubią pieniądze, cała reszta kłamie.
                • miau_weglowy Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:41
                  oczywiscie,ze wszyscy lubia pieniadze
                  moze jednak nie wszyscy za kazda cene ;)
                  • zeberdee24 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:45
                    O ile umiem czytać, to pani autorka wątku nie zamierza zamordować cioci dla spadku, tylko zostawić faceta z alimentami:) To nie jest jakaś ogromna cena:)
                    • miau_weglowy Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:51
                      moze ten facet z alimentami bedzie za nia plakal bardzo ;P
                    • 1stanczyk "To nie jest jakaś ogromna cena:)" rozważa 10.12.11, 21:47
                      małżeńskie perspektywy ... znaczy kocha ? czy po prostu zadawała się sprawnym dupczeniem ..

                      "Kazdy zabija to co kocha,
                      jeden zabija gdy jest młody
                      inny gdy starość do ziemi go chyli
                      jeden ustami pożądania dławi
                      inny rękoma złota podstępnymi "

                      To nie jest jakaś ogromna cena:)

                      Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d...
                • erillzw Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 19:38
                  podpisano DR House.
                • erillzw Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 19:39
                  zeberdee24 napisał:

                  > Śmieszy mnie uznawanie 'niematerializmu'(szczególnie u innych) za jakąś cnotę.
                  > Wszyscy ludzie lubią pieniądze, cała reszta kłamie.

                  Ja lubie pieniędze. SWOJE. Które sama zarobiłąm. A nie cudze które ktoś zamiast wydawać na mnie wydaje na kogoś innego.
                  • marrysienka Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 15:04
                    zeberdee24 napisał:
                    >
                    > > Śmieszy mnie uznawanie 'niematerializmu'(szczególnie u innych) za jakąś c
                    > notę.
                    > > Wszyscy ludzie lubią pieniądze, cała reszta kłamie.
                    >
                    > Ja lubie pieniędze. SWOJE. Które sama zarobiłąm. A nie cudze które ktoś zamiast
                    > wydawać na mnie wydaje na kogoś innego.

                    A dziewczyna też lubi swoje. Swoje, które wrzuci do wspólnej kasy, z której wypłyną one do dziecka z wpadki. Jeżeli będą mieli wspólne pieniądze, porównywalne zarobki, to ona częsciowo będzie sponsorować to dziecko. Sami altruiści w tym wątku. Może ktoś ma ochotę płacić alimenty na mnie?
                    • erillzw Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 19:52
                      marrysienka napisała:

                      > zeberdee24 napisał:
                      > >
                      > > > Śmieszy mnie uznawanie 'niematerializmu'(szczególnie u innych) za j
                      > akąś c
                      > > notę.
                      > > > Wszyscy ludzie lubią pieniądze, cała reszta kłamie.
                      > >
                      > > Ja lubie pieniędze. SWOJE. Które sama zarobiłąm. A nie cudze które ktoś z
                      > amiast
                      > > wydawać na mnie wydaje na kogoś innego.
                      >
                      > A dziewczyna też lubi swoje. Swoje, które wrzuci do wspólnej kasy, z której wyp
                      > łyną one do dziecka z wpadki. Jeżeli będą mieli wspólne pieniądze, porównywalne
                      > zarobki, to ona częsciowo będzie sponsorować to dziecko. Sami altruiści w tym
                      > wątku. Może ktoś ma ochotę płacić alimenty na mnie?

                      a przepraszam od czego jest intercyza? kto jej kaze miec wspolna kase? Poza tym ona wyraznie pisze, ze kase na tego dzieciaka mozna spozytkowac na mile rzeczy typu wyjazd czy wyjscie do knajpy. I nie ich wspolne tylko jego pieniadze. Bo to sytuacja obecna.
            • lacido Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 22:46
              podaj źródło badań
            • 1stanczyk "Wszyscy ludzie są materialistami:)" 10.12.11, 21:41
              Statystyki trzeba umieć czytać: te o których piszesz mogą świadczyć co najwyżej że większość kobiet, to tak albo inaczej, sprzedajne dziwki.
              Idą z tym ktorego na nie stać ...

              Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d...
          • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 15:35
            > Sama świadomie - z własnej nieprzymuszonej woli - wlazła w związek z facetem, który już dziecko miał. Wszystko grało, póki pani nauczycielce nie zamarzył się ślub i nie zaczęła sobie kalkulować, ile ONA straci z mężowskiej kieszeni na jego alimenty.

            Nie wiemy, jak było. Może poznała faceta, zauroczyła się i dopiero jak zaczęli być ze sobą na poważnie, to jej wyznał, że ma dziecko. A może wyznał dopiero, jak zaczęły się rozmowy o ślubie?

            A związek z facetem z dzieckiem, to związek z faceetem, jego dzieckiem i matką dziecka. Dla mnie to za dużo, ja nie lubię czworokątów. I najwyraźniej autorka wątku też nie gustuje w takich układach...

            • cuttle_fish Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 16:43
              > Nie wiemy, jak było.

              > Może poznała faceta, zauroczyła się i dopiero jak zaczęli
              > być ze sobą na poważnie, to jej wyznał, że ma dziecko. A może wyznał dopiero, j
              > ak zaczęły się rozmowy o ślubie?

              A może w ogóle dziecko Marsjanie podrzucili i co więcej (!) we śnie nauczycielkę nawiedzili o dziecku poinformowali!?

              Nie wiemy, jak było.
              • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 16:49
                Nie wiemy, ale Ewa wydaje mi się osobą mocną stąpającą po ziemi.
                Dlatego przypuszczenie, że zakochała się w młodym mężczyźnie z bagażem w postaci dziecka i matki dziecka wydaje mi się mniej prawdopodobne od tego, że zakochała się w facecie, a on jej powiedział o bagażu dopiero, jak się wysatarczająco zaangażowała emocjonalnie.

                Jak było, Ewa?
                • zeberdee24 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 16:54
                  A jakie to ma znaczenie jak było ? Człowiek to nie krowa, nie przysięgała mu dozgonnej wierności i ma prawo się rozmyślić jak coś jej nie pasuje.
                • 123.ewa Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 17:04
                  Demodee, na początku to wiesz, jak to jest. Zaczynasz się spotykać z kimś tak sobie, bez zobowiązań. Nie myślisz o małżeństwie, o kwestiach finansowych. Wiedziałam od początku, że ma dziecko. Ale związek z czasem robi się poważniejszy, potem przychodzą plany o wspólnej przeszłości, ewentualnym małżeństwie, dzieciach, wspólnym życiu, wspólnym budżecie i uświadamiasz sobie, że nie jest tak, jak sobie marzyłaś. Że tamten dzieciak to jednak problem.
                • erillzw Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 19:41
                  demodee napisała:

                  > Nie wiemy, ale Ewa wydaje mi się osobą mocną stąpającą po ziemi.
                  > Dlatego przypuszczenie, że zakochała się w młodym mężczyźnie z bagażem w postac
                  > i dziecka i matki dziecka wydaje mi się mniej prawdopodobne od tego, że zakocha
                  > ła się w facecie, a on jej powiedział o bagażu dopiero, jak się wysatarczająco
                  > zaangażowała emocjonalnie.
                  >
                  > Jak było, Ewa?

                  Jasne. Biedna Ewa oszukana przed podstepnego misia ktory ukrywal dziecko i specjalnie rozkolal w sobie osobe pozbawiona wyzszych uczuc i skupiona jedynie na cudzej kasie. Na pewno.
                  Ewo - jestesmy z Toba biedactwo.
        • erillzw Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 19:37
          demodee napisała:

          > Ciekawe, jakby autorka napisała, że jest pielęgniarką, to też byś napisała, ze
          > skoro robi zastrzyki, to powinna się poświęcać w zyciu prywatnyym?
          > A jakby była księgową, to też powinna się poświęcać? A jakby była kierowcą Tira
          > ? Inżynierem od drógd i mostów? Prezesem banku?

          Od kiedy pielegniarka jest pedagogiem który m.in wkłada istotne wartosci w zycie młodego człowieka? Od kiedy ksiegowa jest osoba która uczy dzieci jak byc dobrymi, wartosciowymi ludzmi? Albo TIRowiec?
          Jesli masz problem z rozróżnienie roli PEDAGOGA od wszelkich innych zawodów to moze nie pisz bredni.
          • marrysienka Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 15:11
            Jakie wartości wnosi nauczyciel fizyki, który próbuje zdążyć z materiałem? Jakich wartości uczy matematyk? Np. w liceum? Nie popadajcie w histerię. Poza tym, za mało jest płacone nauczycielom, żeby mieć aż takie wymagania. Nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale chętnych do zawodu nauczyciela jest niewielu. Nie dość, że praca w szkole, to sprawdzanie tych wszystkich próbnych egzaminów, wyrabianie 2 darmowych godzin tygodniowo. Poza tym, jak tylko jesteś nauczycielką - co z tego, że uczysz np. tej nieszczęsnej fizyki - to masz być wzorem wszekich cnót. I tymi ideałami się najlepiej żywić - bo pensji na niewiele wystarczy.
    • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:54
      Ewa, masz rację.

      I nie słuchaj, co tu piszą, ze jak nauczycielką jesteś, to musisz się poświęcać i wiązać się z facetem z garbem? Szkoła to praca, w szkole uczysz dzieci biologii czy czego tam, a w tym wątku piszesz o życiu prywatnym czyli zupełnie o czymś innym.

      I nie tylko o pieniadze tu chodzi. np. facet nie może całych świąt spędzić z Tobą, bo na wigilię jedzie do dziecka. Albo ma 26 dni urlopu, z których 10 spędza z dzieckiem. Niby można te wakacje spędzać we trójkę, ale co jeśli dziecko Ciebie nie polubi albo Ty jego?

      Naprawdę szkoda życia.
      • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:01
        Czyli jak dajmy na to zachorujesz (nie życzę) i będziesz musiała miesiącami przebywać w szpitalu to też chłop sobie odejdzie, żeby mu życia nie było szkoda do zdrowej?
        • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:11
          To do mnie?
          Jesli tak - to odpowiadam: liczę z tym, że mój facet w takiej sytuacji odejdzie, bo znam go i wiem, że nie wytrzymałby ciśnienia.
          Ale to jest wątek o dzieciach z poprzedniego związku.
          • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:38
            Nie, to jest wątek o związkach.
            Współczuję partnera.
            • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:02
              Niepotrzebnie współczujesz, ja jestem zadowolona z mojego chłopa (a niektóre kolezanki to nawet mi go zazdroszczą).
              Po prostu nie każdy się sprawdza w każdej sytuacji - ideałów nie ma. Ja mam akurat faceta na słoneczne dni (których w moim życiu jest więcej niż deszczowych).
              • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:33
                Po prostu niektórzy uważają, że partner jest właśnie od takiego się sprawdzania.
                Bo wiesz, na dobre dni to wszyscy są chętni.
                • miau_weglowy Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:42
                  bedzie spiewala inaczej, jka jej sie te deszczowe trafia naprawde
                  (czego nie zycze jednakowoz)
                • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:54
                  Mój partner swietnie się sprawdza w sytuacjach codziennych. Gdyby była potrzeba wspięcia sie na Mt. Everest zimą bez butli tlenowej, to by pewnie tez nie dał rady. Ale zakładam, że nigdy nie będzie musiał się wspinać.

                  Podobnie z deszczowymi dniami. Mam nadzieję, ze nie bede go musiała pod tym względem wypróbowywać.
                  • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:58
                    Pogadamy za 20 lat proponuję.
                    • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 15:05
                      Nie sądzę, zebym za 20 lat była jeszcze z obecnym facetem
                      • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 15:08
                        Ach, czyli to nie partner a dziwek. No oki.
                        • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 15:20
                          Dlaczego dziwek? Seks mam za darmo.
                          • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 15:23
                            Pogadamy za 20 lat.
                            • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 15:42
                              Bo wtedy będę musiała płacić za seks?
                              • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 16:02
                                Bo może wtedy będziesz więcej rozumieć.
                        • lacido Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 22:48
                          mówi się dziw :D
                          • thelma.333 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 12:36
                            nieprawda
                            mówi się 'zdzir', słyszałam u Aśki :-)
                            • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 23:57
                              Mówi się kretyn.
            • erillzw Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 19:43
              Raczej wyboru. Grunt to wybrac sobie kogos na kogo "mozna liczyc" i pouczac innych o mundrosciach zyciowych.
      • mahadeva Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:42
        przeciez nikt autorce nie kaze z nim byc!
        mogla nawet w ogole sie z nim nie wiazac, jesli to dziecko to taki problem...
    • twojabogini Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:56
      Zmień pracę, proszę. Od nauczycieli oczekiwałabym jednak mniejszego pustogłowia. A skoro lubisz wypady do restauracji, chcesz mieć córeczkę do strojenia i pożytkować pieniądze w miły sposób - to szybciej się dorobisz w jakiejś innej branży. Wyjdzie na dobre i uczniom i tobie.
      • demodee Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:09
        Nauczycielkom nie wolno lubić wypadów do restauracji? I nie wolno stroić małych córeczek w śliczne sukieneczki?
        Czy nauczycielkom wolno mieć zycie prywatne, czy musza się zawsze poświęcac dla innych?
        • sundry Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:35
          Wolno, tyle że powszechnie wiadomo, jakie są zarobki nauczycieli. Jak jest się nauczycielem, to marudzenie, że mąż nie dosponsoruje wypadu do knajpy, jest nieco nie na miejscu.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:39
            sundry napisała:

            > Wolno, tyle że powszechnie wiadomo, jakie są zarobki nauczycieli. Jak jest się
            > nauczycielem, to marudzenie, że mąż nie dosponsoruje wypadu do knajpy, jest nie
            > co nie na miejscu.

            Akurat zarobki nauczycieli nie są takie najgorsze. W przeciągu kilku ostatnich lat dostali 50% podwyżki.
            • miau_weglowy Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 14:44
              z czego niewiele wynika
            • sundry Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 16:32
              W TV tylko są te podwyżki, przeciętny to ze 100 zł dostanie.
        • magnusg Alez niech wpada do tej 09.12.11, 17:06
          restauracji-ale za swoje,a nie za pieniadze faceta.zzera ja zazdrosc,ze facet wydaje pieniadze na dziecko,a nie na nia.A niech krolewna sama na siebie zarabia i dlaczego maja miec automatycznie wspolne konto?
      • georgia241 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:48
        Niestety, nie łudź się. Nie wiem, czy jest gorsza grupa zawodowa. Może korporacyjne szczury tylko są gorsze.
    • altz Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:57
      Mam nadzieję, że to jest troll.
      Jeśli nie, to trzeba obowiązkowo przeprogramować, jak się nie da, to rozłożyć na podzespoły i dołożyć do lepszych egzemplarzy z uszkodzonymi podzespołami. ;-)
    • shedir1 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:58
      Autorka napisała dosadnie ale coś w tym jest.
      Niestety ale wiązanie się z dzieciatym/tą z poprzednich związków zawsze wiąże się z trudnościami. Alimenty to jeszcze pikus przy wiecznie utrudniającej/cym ex, który/a za karte przetargową zawsze uzywa dziecka, ciagle grozi podwyżką alimentami itd. Wiem, że zaraz odezwą się wszyscy/kie, którzy tak nie robia ale jakoś w codziennym zyciu wychodzi zdecydowanie inaczej.
      Osoby bez takich zobowiązań nie powinni się wiązac z osobami dzieciatymi czy rozwodnikami-rozwódkami. To nie dla nich i zawsze będa na tym polu jakies zgrzyty. Tylko co ciekaw, ci z "bagarzami" specjalnie chca się wiązać z takimi jak oni, wola tych bez zobowiazań hehe wiedza co się z tym wiąże i wola nie ryzykowac.
      • shedir1 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 12:59
        Miało byc "niespecjalnie"...
      • niezmiennick Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:02
        Osoby bez zobowiązań w ogóle powinny mieszkać na jednoosobowych wyspach. Tam zobowiązań naprawdę nie ma.
    • ka-mi-la789 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:01
      Pytanie do wszystkich święcie oburzonych: która z was ochajtała się z tatuśkiem? Która z pieśnią na ustach odejmuje sobie i swojemu dziecku od tychże ust na rzecz dziecka, jak rozumiem, ważniejszego? Której sprawia przyjemność przynajmniej pośrednie utrzymywanie cudzego przychówku (bo jeżeli połowę albo i większą część pensji chłopa zżerają alimenty, to utrzymanie domu i rodziny siłą rzeczy leży na kobiecie)? Która potulnie godzi się z tym, że od dawna zaplanowane wakacje szlag trafia, bo ważniejsza dzidziunia dostała sraczuchny i tatunio musi ją za rączkę trzymać? Która robi z siebie dywanik pod stopy obcego dziecka i jego matki i podporządkowuje im życie własne i swoich dzieci? Bo - dziwnym zbiegiem okoliczności - wszyscy domagający się od otoczenia "wartości" (masochizmu, a nie wartości) na własnego męża/żonę wybierają jednostki bezdzietne. Zresztą, nawet jeżeli trafi się taka cierpiętnica-masochistka, to nie ma prawa żądać od kogokolwiek, żeby żył jak ona, i obrzucać wyzwiskami tych, którzy tego odmawiają. Dixi.
      --
      Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego: "Spieprzaj, dziadu".
      • shedir1 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:11
        Tu w większości odpowiadaja ex z przychówkiem :) więc patrzą ze swojego punktu widzenia.
      • sundry Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:13
        Zauważ, że ona nic nie pisała o odejmowaniu od ust, tylko o kolejnej sukience dla córeczki. No i jakie widzisz wyjście? Niepłacenie nic na starsze dziecko, bo się nowe urodziło? Czy zostanie singlem do końca życia, żeby nowej babie nie ubyło?
        • ka-mi-la789 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 18:15
          Napisała wyraźnie, że chce zakończyć tę relację. I została zbluzgana od "wyrachowanych" i bez wartości.
          • lacido Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 22:35
            bo jeśli powodem zerwania jest niemożliwość kupienia kolejnej sukienki nieistniejącemu dziecku to trudno to nazwać inaczej ;)
            • ka-mi-la789 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 23:29
              Wydaje ci się. Swoją drogą, takie alergiczne reakcje na odmienne od własnych życiowe wybory jest bardzo charakterystyczny dla pewnego rodzaju ludzi.
              • lacido Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 23:43
                nie wydaje mi się :)
                znaczy jakim tym odmiennym rodzajem człowieka jesteś homo erectus?
                • ka-mi-la789 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 23:48
                  > nie wydaje mi się :)

                  Owszem wydaje. Ja na przykład nazywam taką postawę zdrowym rozsądkiem, racjonalnym, perspektywicznym myśleniem i dbałością o swoje interesy. Bo nie podchodzę do sprawy emocjonalnie, dzięki czemu dociera do mnie, że nikt nie ma obowiązku podporządkowywać swojego i swoich dzieci życia cudzym dzieciom i poglądom agresywnych nawiedzeńców dyktujących innym, jak mają żyć.

                  > znaczy jakim tym odmiennym rodzajem człowieka jesteś homo erectus?

                  Nie jestem frustratem odgrywającym się na otoczeniu za własne nieudane życie i reagującym nieadekwatnie do bodźca.
                  • lacido Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 00:00
                    nie, nie wydaje

                    Ja na przykład nazywam taką postawę zdrowym rozsądkiem, racjonal
                    > nym, perspektywicznym myśleniem i dbałością o swoje interesy.

                    znaczy autorka wątku musiała wziąć udział w jakimś przyspieszonym kursie materializmu stosowanego bo jakoś od początku znajomości tym się nie kierowała :)
                    na amrginesie, jeśli postrzegasz związek z mężczyzną jako interes to współczuję mężczyznom z którymi chcesz robić interesy :D

                    no tak, jak już wywnioskowałam (uczę się od ciebie) jesteś biznesłomen :P
                    • ka-mi-la789 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 00:08
                      lacido napisała:


                      > znaczy autorka wątku musiała wziąć udział w jakimś przyspieszonym kursie materi
                      > alizmu stosowanego bo jakoś od początku znajomości tym się nie kierowała :)

                      A teraz zaczęła. I co?

                      > na amrginesie, jeśli postrzegasz związek z mężczyzną jako interes to współczuję
                      > mężczyznom z którymi chcesz robić interesy :D

                      A podobno w szkołach mieli uczyć czytania ze zrozumieniem...

                      > no tak, jak już wywnioskowałam (uczę się od ciebie) jesteś biznesłomen :P

                      Jestem. Et alors?
                      • lacido Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 00:22
                        no to niech się nie burzy o to, że nazwano ją odpowiednio

                        kiedyś uczono też logiki ale widać nie tylko na czytanie ze zrozumieniem się nie załapałaś
                        • ka-mi-la789 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 10.12.11, 00:57
                          lacido napisała:

                          > no to niech się nie burzy o to, że nazwano ją odpowiednio

                          Nie nazwano odpowiednio, tylko nieudaczniki sflekowały laskę, która nie ma ochoty powtarzać ich błędów.

                          > kiedyś uczono też logiki ale widać nie tylko na czytanie ze zrozumieniem się n
                          > ie załapałaś

                          Aj cy cy, jakie dowcipne. Jak globulka antykoncepcyjna. Umiesz coś poza powtarzaniem z błędami po innych? Nie, chyba nie umiesz, bo gdybyś umiała, nie musiałabyś się wpijać kurczowo pazurami w alimenciarza. A już logiki, bejbe, to mnie nie ucz, bo ktoś, kto reaguje nieadekwatnie do bodźca, uparcie pomija niewygodne pytania i na żaden argument nie odpowiada argumentem, o logice mówić nie powinien.
      • roza06 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:13
        Widziały gały co brały. Wychodząc za swojego misia nie wiedziałaś jakie ma obciążenia? Teraz możesz mieć pretensje tylko do siebie a nie do dzieci. Zresztą z takim podejściem to i ty niedługo będziesz dostawała alimenty, więc chyba będzie ok.
        • ka-mi-la789 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 18:16
          Ja?! Widzę, że wiesz o mnie rzeczy, o których ja nie mam pojęcia. Na przykład, że jestem zamężna. I to z tatuśkiem.
          • jacek226315 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 11.12.11, 08:13
            ka-mi-la789 napisala:>"Ja?! Widze,ze wiesz o mnie rzeczy....."
            Przygadala motyka gracy,zarzucasz innym brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem,a sama jestes z mysleniem na bakier. przeciez ta uwaga byla do autorki watku. Cudze widzi sie pod lasem a swego pod nosem...
      • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:24
        ka-mi-la789 napisała:

        > Pytanie do wszystkich święcie oburzonych: która z was ochajtała się z tatuśkiem
        > ? Która z pieśnią na ustach odejmuje sobie i swojemu dziecku od tychże ust na r
        > zecz dziecka, jak rozumiem, ważniejszego? Której sprawia przyjemność przynajmni
        > ej pośrednie utrzymywanie cudzego przychówku (bo jeżeli połowę albo i większą c
        > zęść pensji chłopa zżerają alimenty, to utrzymanie domu i rodziny siłą rzeczy l
        > eży na kobiecie)? Która potulnie godzi się z tym, że od dawna zaplanowane wakac
        > je szlag trafia, bo ważniejsza dzidziunia dostała sraczuchny i tatunio musi ją
        > za rączkę trzymać? Która robi z siebie dywanik pod stopy obcego dziecka i jego
        > matki i podporządkowuje im życie własne i swoich dzieci? Bo - dziwnym zbiegiem
        > okoliczności - wszyscy domagający się od otoczenia "wartości" (masochizmu, a ni
        > e wartości) na własnego męża/żonę wybierają jednostki bezdzietne. Zresztą, nawe
        > t jeżeli trafi się taka cierpiętnica-masochistka, to nie ma prawa żądać od kogo
        > kolwiek, żeby żył jak ona, i obrzucać wyzwiskami tych, którzy tego odmawiają. D
        > ixi.

        To jest wszystko kwestia ustaleń i organizacji i to naprawdę da się zrobić. W sensie tak, żeby było dobrze. Jak trafisz na palanta to czy on będzie kawalerem czy będzie miał dzieci to będziesz miała z nim problemy.
        I zapomniałaś o najważniejszej sprawie czyli o miłości i chęci i decyzji, żeby stworzyć z kimś rodzinę. Zostawić wspaniałego faceta i wielką miłość tylko dlatego, że on ma dzieci to chyba trzeba być zimną suczą no;)
        • zeberdee24 Re: Życie z dzieciatym facetem jest do d... 09.12.11, 13:43
          > I zapomniałaś o najważniejszej sprawie czyli o miłości i chęci i decyzji, żeby
          > stworzyć z kimś rodzinę. Zostawić wspaniałego faceta i wielką miłość tylko dlat
          > ego, że on ma dzieci to chyba trzeba być zimną suczą no;)

          Dlaczego rozsądne podchodzenie do kwestii finansowych od razu podchodzi pod bycie zimną suczą ? To tak jakby mówić że facet jest pusty bo się nie chce wiązać ze wspaniałą i dobrą, ale totalnie brzydką kobietą.