a_nonima Re: "trudny charakter" 12.12.11, 12:38 A ja jestem miła, grzeczna i ugodowa. Życie nauczyło mnie pokory i szkoda mi czasu na stawanie się. Nie oznacza to, że można mi wejść na głowę. Jednak staram się być uczynna i wrażliwa na innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rejestracja_konta_gazeta.pl Re: "trudny charakter" 12.12.11, 21:38 Hm, podobno jestem agresywna werbalnie (nie wiem, co za ch... to pierwszy wymyślił), a także jestem dziwaczką. Za dziwaczkę uchodzę, bo nie robię tego, co "robić należy" i zdarza mi się demonstracyjnie lekceważyć normy społeczne, które uznaję za bezsensowne lub wynikające ze zbytniej obłudy. A ludzi bardzo drażni, gdy ktoś ośmiela się nie wejść do klatki, w której oni dobrowolnie się zamknęli, więc strzelają z jedynej broni, jaką dysponują: etykietki, sankcje, obmowa. Czyli stosują zestaw zachowań przywołujących czarną owcę do porządku. A ch\/j wam w dupę, moi drodzy. A wracając do tematu: wychodzi na to, że uchodzę za trudną, ale nie dlatego, że robię komuś krzywdę, tylko dlatego, że nie spełniam oczekiwań otoczenia. Czyli bez niespodzianek. Odpowiedz Link Zgłoś
charles_chaplin Re: "trudny charakter" 12.12.11, 21:45 O, to o mojej mamie i jej wciskaniu mi trudnego charakteru:-) Próbka: mama: zjedz zupę ja: dziękuję, nie mam ochoty m: nawet nie skosztowałaś j: bo nie jestem głodna m: ale jest smaczna j: ale nie lubię brukselki m: skąd wiesz, skoro nie jadasz j: no nie chce i już m: coś musisz zjeść j: jak będę głodna zjem coś innego m: jezus maria po kim jesteś taka uparta, ja nie wiem! PS. Jestem dorosła i nie mieszkam z rodzicami;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kkk Re: "trudny charakter" 13.12.11, 09:00 hehe, juz was lubieeeeeee :) szkoda ze w moim otoczeniu w pracy sa sami przytakiwacze, bez własnego zdania i kręgosłupa, a mnie uważją za tą 'złą' bo mówię co myślę i nie boje się mówić prawdy. Za szczerość nie przepraszam. Mam taki charakter i nie zamierzam się zmieniac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright przeciez brukselka jest smaczna i zdrowa nt 13.12.11, 09:42 Odpowiedz Link Zgłoś
charles_chaplin Re: przeciez brukselka jest smaczna i zdrowa nt 13.12.11, 11:45 Jest ohydna. Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re:ile tu pochwał dla "trudnego charakteru" 13.12.11, 10:52 a dla mnie trudny charakter to tyle co sztywny takie osoby nie potrafia negocjowac, potrafia latami kłócic o jakas bzdure aby nie popuscic np sądzic sie o 100 zł takie osoby nigdy nie przyjmuja cudzych racji myslisz inaczej jestes wrogiem takie osoby nie potrafia rozmawiac tylko narzucaja swoje poglady Odpowiedz Link Zgłoś
ursz-ulka Re: "trudny charakter" 13.12.11, 20:37 Ja mam takowy, bo bywam asertywna i bezkompromisowa. Ale to bardziej zdrowy niż trudny charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: "trudny charakter" 13.12.11, 21:00 Ja wymagam tylko od bliskich. Reszta moze robić co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_76 Re: "trudny charakter" 27.12.11, 20:44 Wszystko zależy od punktu widzenia. Mój były np. uważał, że jestem egoistyczna, bo chcę mieć w życiu dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
muszczek77 Re: "trudny charakter" 30.12.11, 21:48 Ja mam trudny charakter i nie inni tak mówią, tylko sama to wiem. To że ktoś nam sugeruje egoizm bo nie chcemy czegoś dla niego zrobić może oznaczać, że sam myśli egoistycznie - z tym się zgodzę. Pytanie, czy to znaczy, że automatycznie nie ma racji? Odpowiedz Link Zgłoś