Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne

12.12.11, 12:21
Zerwaliśmy pod koniec sierpnia tego roku. Było naprawdę cudownie, wspaniale, wielka, przeogromna miłość, ale ja niestety byłem ślepy, spieprzyłem parę rzeczy i ona odeszła.
Próbowałem ją odzyskać przez 3 miesiące bezskutecznie więc dałem sobie spokój. Od 2 tygodni zupełnie sie do niej nie odzywam, probuje ulozyc sobie zycie bez niej i nie myslec o niej. Ona mimo to pisze lub dzwoni do mnie co 2-3 dni z jakas pie... albo dziwna refleksja. Ostatnio byl sms w stylu "Nie moge juz sluchac tej pieprzonej adele" (chodzilo o piosenki "someone like you").

Ale to jest nic. Wczoraj dzwonila do mnie w dzień z pytaniem dotyczacym zajec (jestesmy na tym samym roku, ale innych specjalizacjach) bylo widac ze nie do konca po to dzwoni i probowala pogadac normalnie przez chwile. Potraktowalem ją bardzo oficjalnie i formalnie i zakonczylem rozmowe.

Nastepnie zadzwonila do mnie jeszcze raz pozno w nocy znow pod pretekstem pomocy z czyms zwiazanym z zajeciami. Ale rozmawialismy przez 20 minut o wszystkim ale nie o tym. Dowiedziałem sie przy okazji ze spotyka sie z kims od niedawna, chociaz twierdzi ze to bylo tylko kilka spotkan i nic nie zaiskrzylo i ze ogolnie jest jej zle. Powiedziala mi w koncu ze tak naprawde dzwoni bo brakuje jej naszych rozmow, brakuje jej mnie i Nas przede wszystkim. Niestety nic to chyba nie zmienia w kwestii tego czy wroci do mnie czy nie i to mnie niesamowicie irytuje bo nie moge tego zrozumiec. Na koniec dodala mi jeszcze "i wiem,ze nigdy nie poczuje juz tego uczucia, kiedy mnie dotykales, bylo naprawde niezwykle"

Dziewczyny, pomozcie mi ją rozgryzc? W co ona sie bawi? Spotyka sie z innym a mi mowi takie rzeczy? Dlaczego w takim razie nie chce do mnie wrocic? Co mam robic i jak sie zachowac zeby zwiekszyc swoje szanse na odzyskanie jej?
    • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 12:29
      Na sam wpierw ida zapalić..
      • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 12:43
        Nie rozumiem?
      • maitresse.d.un.francais "najsampierw"!!! 13.12.11, 20:45
        kurde!!!
        • wlody1 Re: "najsampierw"!!! 14.12.11, 03:50
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > kurde!!!
          Właśnie! Mówi się najsamwprzód, to jasne!
    • forumowiczka.to.ja Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 12:54
      Była za twarda gdy ją przepraszałeś, myślala że będziesz ją przepraszał do końca świata i o jeden dzień dłużej, aż w końcu wiedziała, że wrócicie do siebie, ale musisz "pocierpieć". Ale jak się okazało, że nie jesteś śmieciem i nie będziesz żebrał o miłość to uświadomiła sobie, że ona chce z Tobą być tylko teraz nie wie jak to odkręcić.
      Zależy czego Ty chcesz. Jeśli powrotu, to graj w tą grę, odbieraj telefony i rozmawiajcie, az w końcu zburzysz barykadę i będziecie razem. Ile to potrwa? Nie wiadomo, jak jesteś cierpliwy to startuj. Jeśli sobie odpuściłeś to powiedz jej o tym.
      W ogóle powinniście się spotkać i, jak to mówila moja babcia, rozmówić. Kawa na ławę co dalej, dziećmi nie jesteście.
      • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:02
        Tylko po co ten inny koles w takim razie? Czego ona tam szuka skoro wie ze to czego pragnie ma pod nosem i czeka?
        Wciaz chce ją odzyskac i to bardzo, ale urwalem kontakt bo musze jakos zyc i isc dalej, nie moge sie wiecznie zadreczac i latac za nia jak pies bez szacunku do siebie.
        Owszem zostawila mnie z mojej winy, zrobilem i powiedzialem troche niepotrzebnych i przykrych rzeczy ale nigdy jej nie zdradzilem, nigdy nie podnioslem na niej reki, nigdy nawet nie krzyknalem na nia...
        Dałem jej do zrozumienia na zakonczenie rozmowy ze ma sie odezwac dopiero jak bedzie chciala sie spotkac i powaznie o nas porozmawiac. Mysle ze teraz moge tylko czekac.
        • soulshunter Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:13
          > Tylko po co ten inny koles w takim razie?
          nie zdziwilbym sie gdyby zadnego innego kolesia nie bylo, a tylko tak rzucila haslo zeby zazdrosc wywolac.
          • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:42
            to samo chcialam napisac, z punktu widzenia kobiety ;)
            sonduje Cie, jak ja teraz olejesz, to raczej koniec - zrozumie,ze Ci nie zalezy
            • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:46
              Mam zaryzykowac kolejne juz nie wiem ktore odrzucenie? Raczej nie mam ochoty. Bardzo mi zalezy i ona o tym wie, jestem pewien, wiec to ona musi teraz zrobic krok naprzod.
              • koham.mihnika.copyright jesli nie chcesz zrobic jeszcze jednego wypadu, 13.12.11, 13:36
                to po cholere chcesz ja zrozumiec? jesli cie odpuscila, to masz tylko jedna mozliwosc - zapomniej i znalezc inna. Co sie bedziesz w lata wpuszczac?
        • ursyda Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 13.12.11, 13:01
          dibbs88 napisał:


          > Owszem zostawila mnie z mojej winy, zrobilem i powiedzialem troche niepotrzebny
          > ch i przykrych rzeczy ale nigdy jej nie zdradzilem, nigdy nie podnioslem na nie
          > j reki, nigdy nawet nie krzyknalem na nia...

          no kurde, klękajcie narody!!!
        • kobieta3000 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 10.02.12, 15:58
          Dla mnie ewidentnie laska chce wrócić. Jej problem polega na tym, że do tej pory to ty latałeś za nią a ona udawała księżniczkę. Role się odwróciły i ciężko jest jej przed samą sobą zapewne przyznać się do tego :) Była za pewna. Z tym kolesiem to jest tak: albo go spotkała jak była z tobą, co oznacza, że niezła z niej flirciara, spodobał się jej i ciebie odstawiła na boczny tor. Nie wyszło i chce wrócić, pytanie czy to się zmieni w przyszłości, czy dalej nie będzie poszukiwała przygód poza związkiem z tobą. Inna opcja, że go sobie wymyśliła, żebyś się poczuł zazdrosny. Kliniczny przypadek. Pewnie ma z 19 lat i jeszcze rozchwianie emocjonalne się nie zakończyło. Konie końców proponuję pogadać ale konkretnie! O co ci moja droga chodzi. Czego chcesz. Jak chce wracać (i ty oczywiście) to dobrze ale już bez żadnych gierek, kombinacji, podchodów. Jak nie. Podajcie sobie rączki, wykasujcie numery telefonów i do widzenia.
    • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 12:55
      powiedz dziewczynie, albo rybki, albo akwarium.....Nie da się tak po dorosłemu?Po co takie podchody?
    • georgia241 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:06
      Jeszcze masz szansę, więc skoro chcesz do niej wrócić, to powiedz jej o tym. Jak się dobrze do tego zabierzesz, to na bank znowu będziecie razem.
      • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:08
        georgia241 napisała:

        > Jeszcze masz szansę, więc skoro chcesz do niej wrócić, to powiedz jej o tym. Ja
        > k się dobrze do tego zabierzesz, to na bank znowu będziecie razem.


        Ona doskonale wie ze chce do niej wrocic... ale nic z tego nie wynika, tego wlasnie nie moge zrozumiec.
        • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:18
          Jak Tobie zależy i uważasz ,że warto to czym prędzej coś wymyśl-znasz ją lepiej niż wszyscy na forumie. Jeśli jest jakiś inny co się koło niej kręci, nie możesz dopuścić do tego by zaczęło ich coś ze sobą wiązać, im dłużej będziesz zwlekał tym bardziej oni się do siebie zbliża.
          • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:25
            Własnie, ze ja juz zbyt duzo nie moge zrobic... probowalem przez te 3 miesiace doslownie wszystkiego. Co to zmieni jesli bede teraz powtarzal to wszystko? A jesli ma byc z tym gosciem to niech bedzie, ja chyba nie mam to wiekszego wplywu.
            • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:28
              To jej to powiedz
              • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:50
                tez racja, spotkac sie i zagrac va bank
                czemu forum to mowisz, powiedz jej
                • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:51
                  tylko nie graj obrazonego ksiecia, ze ojej, nie wraca w podskokach
                  w koncu sam przyznales, ze wina byla Twoja
    • a_nonima Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:09
      Dziewczyna zrozumiała, że przestajesz błagać o powrót i sama wykazuje inicjatywę.
      Jak Ci zależy poczekaj chwilę, zobaczysz jaki obrót sprawy przybiorą.
      • jael53 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:25
        A chcesz się z kimś takim korowodzić? Bo mała szansa, że z tych gimnazjalnych klimatów wyrośnie; a już na pewno nie wtedy, gdyby przypadkiem poskutkowały.
    • forumowiczka.to.ja Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 13:37
      Zastanów się dobrze, czy na pewno chcesz być z taką foszastą pannicą o przerośniętym ego? Skoro przez tyle czasu ją przepraszałeś, na głowie stawałeś, a ona nadal zachowuje się jakbyś jej matkę i ojca siekierką, to mnie osobiście taka osoba by więcej umęczyła niż dała radości z bycia razem. Naprawdę warto tak się kajać? A jak ją tak nauczysz to będziesz chodził jak piesek na jej smyczy. Tego chcesz? Bo o swoich warunkach możesz zapomnieć.
      • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:52
        nie wiadomo, czy z punktu widzenia dziewczyny owo jego stawanie na glowie niwelowalo jego poprzednie winy ;)
        • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:54
          Co za dużo , to nie zdrowo.Niech chłopina zachowa spokój i umiar. Jak dziewczyna nie chce, to nie.Jest tyle innych wartościowych, dla których nie trzeba się tak spuszczać, a wszystko wychodzi niejako samo
          • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:58
            ja raczej bede obstawac przy swoim: zadoscuczynienie ocenia pokrzywdzony, a nie ten, ktory skrzywdzil
    • koham.mihnika.copyright Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:26
      dibbs88 napisał:

      > Zerwaliśmy pod koniec sierpnia tego roku. Było naprawdę cudownie, wspaniale,
      ******* no, zaczyna sie ladnie.

      Dalej ja do ciebie ciagnie. Ja bym zalatwil sprawe w krotkich, zolnierskich slowach, albo rybka, albo...
      Pogadac szczerze bez owijania w bawelne. Probujemy odkrecic? Raczej w formie ultimatum, ma to byc jedyna okazja. Przy czym bym wyjasnil, czy panna sie w miedzyczasie bzyknela?
      Wtedy od ciebie zalezy, czy przechodzisz do porzadku dziennego czy bedzie cie to gryzc do konca zycia?
      Sam musisz zdecydowac, ale pole powinno byc wyczyszczone, potem bedzie za pozno.
      Ale, mlody jestes, moze nie powinienes sie spieszyc? Tego kwiatu, to pol swiatu.
      Jakie masz plany na potem? Za rok, dwa? Zeniaczka czy rozstanie?
      • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:38
        Twiedzi ze jeszcze do niczego nie doszlo z tym kolesiem.

        Wlasnie probuje to wszystko zrobic w formie ultimatum, dlatego teraz jest czas na jej krok naprzód. Ja juz nie mam zamiaru pierwszy go wykonywac, wiec pozostalo mi czekac.
        Wiem ze jestem mlody, ale tez nie najmlodszy, mialem kilka dziewczyn na dluzej przed nia i jak porownam sobie jak bylo to naprawde niebo a ziemia. Wiem ze moglbym z ta dziewczyna spedzic zycie. Moglbym oswiadczyc sie jej od razu jakby do mnie wrocila.
        • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:45
          Nikt nie mówi , że masz podejmować jakieś rozpaczliwe kroki.Jak całkiem będziesz bierny to się dziewczyna odwróci do miłego nowego gościa.Coś jednak zrobić powinieneś aniżeli tylko na czekaniu się skupić. Co byś kiedyś w brodę sobie nie pluł.
          • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:48
            Ale wlasnie dopiero kiedy przestalem sie starac i odzywac ona wykazala jakas inicjatywe. Jak wroce do starej metody proszenia ją o spotkania, rozmowy itd. to czuje ze sytuacja sie tylko pogorszy.

            Po prostu nie wiem jak mam sie teraz zachowac. Naprawde nie mam pojecia. Co Wy byscie zrobili, albo co Wy byscie chcialy zeby "on" zrobil?
            • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 14:54
              co Ty tam wiesz ;)
              wina Twoja tak?
              wiec sie staraj, ja bym dobrze przyjela kawe na lawe od eksa, jesli by mi na nim zalezalo jeszcze
              (zreszta, bylo tak kiedys z moim eks-mezem)
            • koham.mihnika.copyright ja bym oswiadczyl, ze mi na niej zalezy, ze mam 13.12.11, 13:34
              powazne plany i chce wiedziec, na czym stoje?
              jesli panienka nie ma ochoty, to moja reakcja bylaby - wiesz, fajna jestes, ale mnie na pol gwizdka nie interesuje. Skoro masz inne plany, to badz laskawa znalezc sobie innego fatyganta, ja zajmuje sie soba. Prosze do mnie nie dzwonic, kontaktowac sie itd.
              Mialas szanse na wielki romans, ale wybralas drobnice. Dobrej drogi zycze, a teraz spadam.
              No, i musisz wytrwac.
              Moze panienka sama nie wie, czego chce?
              • dibbs88 Re: ja bym oswiadczyl, ze mi na niej zalezy, ze m 13.12.11, 14:05
                No właśnie nie wie, chyba w tym rzecz, bo kiedy ją zapytałem dlaczego w takim razie nic nie chce zrobić z tym co czuje, to ona ze "nie wiem, nic nie wiem"
                • koham.mihnika.copyright wlaczyla zagluszanie, czegos sie boi, tak mysle nt 13.12.11, 14:06

                  • dibbs88 Re: wlaczyla zagluszanie, czegos sie boi, tak mys 13.12.11, 14:08
                    To mam nadzieje ze wylaczy to zagluszanie na czas a nie kiedy ja juz bede w innym zwiazku. Wtedy to bedzie problem bo bede mial pewnie niezly dylemat
                • mumia_ramzesa Re: ja bym oswiadczyl, ze mi na niej zalezy, ze m 13.12.11, 14:22
                  Nie wie, czy Ci moze zaufac. Musiales niezle zawalic sprawe i naprawienie tego to nie jest hop siup.
    • amj6 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 16:10
      niektóre dziewczyny lubią takie zainteresowanie wokół siebie - nie jest to kwestia że chciałyby z tym kimś być, po prostu potrzebują ciągłej uwagi i zainteresowania - może czuła się lepiej wiedząc że tu z jednym się spotyka, ale inny do niej ciągle wzdycha? a potem została tylko z tym "jednym" - może nie do końca wymarzonym (ale Ty pewnie też nie jesteś wymarzony skoro takie ma podejście), i nagle jej czegoś zabrakło więc trochę Cię podkręca abyś znowu zaczął wzdychać, a ona będzie Ci opowiadała o kolejnym facecie z którym jej się nie układa itp

      powiedz jej prosto z mostu że albo chce Wam dać jeszcze jedną szansę i zaczynacie od początku albo niech przestanie traktować Cię jak przyjaciółkę. a jak dzwoni do Ciebie po nocy to nie odbieraj skoro ona chce tylko pogadać, a Ty chciałbyś coś więcej (jak Ci nie przejdzie będziesz się męczył)
      ewentualnie możesz zejść do poziomu jej gierek - zacznij ją zlewać, przestań odbierać zawsze telefony i odpisywać natychmiast na smsy - ale nie zachowuj się chamsko, po prostu nie napalaj się tak od razu, na telefony oddzwaniaj po godzinie-kilku lub następnego dnia jeśli dzwoni późnym wieczorem - powiedz że przepraszasz ale byłeś zajęty albo zapomniałeś telefonu czy coś, przestań być taki dostępny - czyt. na każde jej zawołanie, niektóre dziewczyny (to nie to samo co kobiety) lubią takie zabawy, i wolą faceta który wydaje się mniej dostępny niż taki co od razu koło nich skacze chociaż one mówią "nie"
      a najlepiej znajdź sobie nową dziewczynę, to od razu się na Ciebie rzuci... :/
    • kreciola77 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 17:19
      widzisz... jeśli kobieta poczuje się zbyt pewnie to gra w taką gierkę polegającą na przyciąganiu i odpychaniu. Jeśli wie że cie owinęła wokół palca to nie będziesz już dla niej wyzwaniem i będzie szukała kolejnego, trudniejszego celu.
      To taka nieustanna zabawa w kotka i myszkę. Wygrywa ten kto nie powoli się złapać i usidlić ;)
      Jeśli się zdystansujesz zupełnie to sama będzie prosiła o powrót do ciebie :)
      • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 17:46
        Dystansuje sie jak najbardziej moge i mam nadzieje ze bedzie tak jak piszesz :)
        • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 18:05
          dystansuj sie dalej i tak mocno jak mozesz zatem
          tylko potem nie placz ;P
          (dla mnie i na pewno wielu innych kobiet calkowite zdystansowanie sie oznacza calkowity brak zainteresowania, nawet, jelsi przedtem byl zwiazek)
          to powodzenia ;P
          • kreciola77 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 19:18
            ee tam.. takie dystansowanie się faceta jeszcze bardziej kobietki nakręca ;) Oczywiście trzeba to robić z wyczuciem żeby nie przesadzić ;)
            Ona wiedziała ze może na niego liczyć o każdej porze dnia i nocy. Teraz kiedy nie będzie już na każde jej zawołanie to sama zacznie o niego zabiegać.
            Zarówno kobiety jak i faceci lubią walczyć o swoje skarby - im trudniej zdobyty, z większym wysiłkiem tym większą przedstawia wartość ;) Kiedy ma się wszystko na tacy podane to się nudnawo robić zaczyna ;p
            Odrobinę niepewności nikomu nie zaszkodzi.. ;)
            jestem kobietą i wiem co piszę ;p
            • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 19:40
              ja tez jestem kobieta i wiem, co pisze
              kobiety nie sa jednakowe ;)
              • koham.mihnika.copyright no, sa paskudne, polpaskudne i slodkie. 13.12.11, 13:40

                • miau_weglowy ;D/nt 13.12.11, 14:59

            • ultraviolet6 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 14:40
              Pieprzenie w bambus. Dorośli ludzie powinni ze sobą rozmawiać a nie bawić się w kotka i myszkę i zgadywać co zadziała a co nie.
              • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 14:45
                Z mojej strony sprawa byla jasno postawiona. Zalowalem tego co zrobilem i to naprawde szczerze, zmienilem sie i otworzylem oczy. Mysle ze ona nie moga tego nie zauwazyc. Rozmawialem, a przynajmniej staralem sie z nia rozmawiac pare razy o nas bardzo powaznie, ale ona postawila taki mur miedzy nami i ma taka blokade, ze ja chyba juz niewiele moge zdzialac, ona sama musi zrozumiec.
    • headvig Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 18:06
      wg mnie to typ męczennicy (są różne typy męczenników także). jak ją boli to jest dobrze, jak nie boli i jest sielanka, to prędzej czy później i tak robi coś, by ją bolało, bo tym żyje, zamiast polepszyć swoją sytuację.
      te męczennice które znam, to mają to cały czas. współczuję.
    • urana Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 18:17
      Daj sobie z nią spokój, to jakaś dziecinada i zabawa w kotka i myszkę, nie widzisz tego?
      • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 18:26
        Widzę, ale jedni radzą odpuscic, olewac i czekac, a inni wrecz przeciwnie zebym dalej o nią zabiegał bo dystans to brak zainteresowania.... no i sam nie wiem juz co robic.
        • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 19:41
          powiedz jej raz i zaznacz, ze mowisz po raz ostatni
          ma wybor
          i tyle ;)
        • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 20:30
          dibbs88 napisał:

          > Widzę, ale jedni radzą odpuscic, olewac i czekac, a inni wrecz przeciwnie zebym
          > dalej o nią zabiegał bo dystans to brak zainteresowania.... no i sam nie wiem
          > juz co robic.

          Nie przesadzasz już?Masz za, masz przeciw.Zastanowić się wystarczy, podjąc decyzję i gotowe
        • griseldis Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 12.12.11, 20:36
          "Widzę, ale jedni radzą odpuscic, olewac i czekac, a inni wrecz przeciwnie zebym dalej o nią zabiegał bo dystans to brak zainteresowania.... no i sam nie wiem juz co robic."


          Widzisz takie przeciwne odpowiedzi wynikają z faktu że każda kobieta jest inna. I dla jednej całkowite zdystansowanie jest impulsem do działania i zabiegania o tą drugą osobę, a dla innych sygnałem że druga osoba mówi "już mi na tobie nie zależy, odpuść sobie".
          Jak jest w tym przypadku - tego nikt tu na forum nie wie, można co najwyżej spekulować. Ty z nią trochę byłeś i znasz ją więc jak ktoś zna odpowiedz to tylko Ty.

          Pamiętam Twój poprzedni post - wtedy to wyglądało jak Ty byś był kotem i gonił myszkę, a teraz wygląda to jakbyś Ty był myszką tylko nie wiem czy kotek jest na tyle zdesperowany żeby chcieć złapać tą myszkę i na ile myszka będzie uciekać a na ile da się złapać.
        • koham.mihnika.copyright sluchaj facetow ;-{) nt 13.12.11, 13:42
          baby sa rozne
    • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 13.12.11, 11:03
      Na tyle ile ją znam to mysle ze musze na razie odpuscic, ona musi sama sobie zdac sprawe z paru rzeczy, wiec poki co bede czekal na rozwoj sytuacji. Mysle ze predzej czy pozniej ona znowu sie odezwie. Dam znac jak cos sie wydarzy.
      • koham.mihnika.copyright daj jej numer telefonu, postaram sie ja wybadac 13.12.11, 13:45
        ale uprzedz, ze mam zone i dzieci :-{)
    • 83kimi Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 13.12.11, 20:57
      Ale czego próbowałeś???
      Jeśli naprawdę Ci zależy, kup duży bukiet róż, wino i jedź do niej do domu, i stój pod domem aż Ci otworzy albo wróci do domu. Jeżeli to nie zadziała, to olej ją.
      • azjaodkuchni Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 14.12.11, 17:48
        Oj tak tak... kwiatki czekoladki itp... albo wpadnie w ramiona i powie, że tęskniła i już nie może bez ciebie żyć albo oleje a wtedy będziesz wiedział na czym stoisz...Wiele moich koleżanek ma dzieci z takimi co się rozstasowało po kilka razy :)
      • azjaodkuchni Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 14.12.11, 17:49
        Oj tak tak... kwiatki czekoladki itp... albo wpadnie w ramiona i powie, że tęskniła i już nie może bez ciebie żyć albo oleje a wtedy będziesz wiedział na czym stoisz...Wiele moich koleżanek ma dzieci z takimi co się rozstawało po kilka razy :)
        • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 14.12.11, 20:34
          No niestety były kwiaty i to nieraz, spotkalismy sie nawet pare razy i czesto byla bardzo blisko "pekniecia", ale w koncu sie zawsze wycofywala... poki co od tamtej sytuacji nie odezwała się jeszcze...
          • kreciola77 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 13:22
            bądź twardy i milcz :) mowię ci opłaci się czekać aż sobie kobieta rozkmini to i owo. w końcu jej będzie brakowało twojej adoracji i wróci :)
            • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 14:30
              Dzięki za wsparcie :) Jestem twardy i zero odzewu z mojej strony, niestety z jej tez, ale moze wkrotce peknie. A jesli nie tzn. ze to wszystko nie jest warte zachodu
              • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 14:34
                Dla mnie jak cztery strony świata, żadnej nie jest warta. Rozkapryszona gó...ara ot tyle, a i Ty weź się w końcu za siebie
                • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 14:43
                  No niestety odkad zerwalismy nie idzie inaczej okreslic jej zachowania. To dziwne dla mnie bo kiedy bylismy razem nic nie wskazywalo ze ma taki charakterek. No coz, moze dobrze ze poznalem ją teraz a nie pozniej kiedy byloby juz ciezko sie rozstac.

                  A co do mnie to zabieram sie za siebie jak najbardziej. Koncze ostatni rok studiów, zaliczam wlasnie 2 semestry w jeden i pisze magisterke zeby moc wyjechac w lutym do Anglii, chce zmienic otoczenie i popracowac i odlozyc troche pieniedzy.

                  Ona wie ze mam zamiar wyjechac i to na calkiem dlugo i jakos nic sobie z tego nie robi...
                  • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 14:48
                    Bo chce zostać tu dziewczysko i postawiła na Tobie krzyżyk.Szkoda jej czasu na Ciebie, skoro i tak wybywasz;-)
                    • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 14:50
                      Mysle ze dobrze wie, ze gdyby do mnie wrocila to zostalbym tutaj
                      • kseniainc Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 14:53
                        Nie bądż już taki cierpiciel. Zajmuj się sobą.Będzie co ma być;-0
          • 83kimi Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 15.12.11, 15:20
            Jeśli były kwiaty, jeśli przeprosiłeś za to, co ją mogło urazić, jeśli powiedziałeś, że ją kochasz i chcesz spędzić z nią życie, a ona NIC... to trzeba pannę olać. Dobrze robisz, kończ studia i wyjeżdżaj, nowe otoczenie, nowi ludzi, szybko zapomnisz o niej.
    • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 18.12.11, 18:26
      Minął tydzień i kompletna cisza cały czas...
      Chyba jednak nic z tego nie będzie
      • kreciola77 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 20.12.11, 15:19
        cierpliwości :)
        przypadkiem z życzeniami świątecznymi też pierwszy nie wyskakuj ;)
        • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 20.12.11, 23:15
          Nie wiem czy po prostu już o mnie zapomina, czy chce być twarda i walczy ze sobą.
          W każdym razie staram się być cierpliwy i jak najmniej o niej myśleć :)
          Spokojnie, nie mam zamiaru wyskakiwać pierwszy z życzeniami :P
    • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 24.12.11, 22:45
      Zadzwonila do mnie popoludniu akurat kiedy jadlem wigilie wiec nie odebralem, po czym napisala smsa po godzinie o tresci "kogos tu brakuje..."
      Odpisalem tylko grzecznymi krotkimi zyczeniami swiatecznymi.
      Probowala dzwonic jeszcze raz wieczorem, ale tez nie odebralem... czuje ze nic dobrego z tej rozmowy by nie wyniknelo dla mnie... a prosilem ją wyraznie zeby odzywala sie tylko jesli cos jej sie odmieni w naszej kwestii
    • aaa11144 wydaje mi się 27.12.11, 18:59
      Wydaje mi się, że dziewczyna po prostu przyzwyczaiła się do tego, że jest adorowana.
      Musiała się czuć wprost wspaniale taka uwielbiana, ty prosiłeś by wróciła, ona mówiła stanowcze nie, a ty jak ten rycerz w srebrnej zbroi walczyłeś o nią. Musiała się czuć na prawdę wyjątkowa, piękna, wspaniała itp. Aż tu nagle adoracja się skończyła i nie ma już sobie czym podnosić samooceny. Więc dzwoni bo liczy na to, że znów ją zaczniesz błagać o to by wróciła, a ona znów się będzie czuła jak gwiazda. Jak dla mnie egoistka. A może i coś czuje i nie chce odrzucenia.

      Jak ci na niej zależy to jej powiedz, że albo do siebie wracacie albo niech przestanie do ciebie dzwonić pod byle pretekstem. Jak masz jej już dość to po prostu nie odbieraj, nie odpisuj.

      Kobiety są popyrtane, jak się nimi ktoś interesuje to mimo, że nie interesuje je facet to uwielbiają być adorowane i zamiast dać jasno do zrozumienia, że nie są zainteresowane to one jeszcze prowokują, dają nadzieje... a niech sobie powzdycha,
    • julka1800 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 27.12.11, 19:57
      Chłopie, jesli jeszcze nie jest za póżno...

      Idż do niej, zrób mocne wejscie, czyli cos, czego najmniej oczekuje (rzuć jej pod nogi 50 róż, zaśpiewaj serenadę lub cokolwiek, co przyjdzie Ci do głowy), powiedz jej, ze nadal jej chciesz i chcesz sie dowiedzic czy ona chce Ciebie. Musisz zaznaczyc, ze pytasz sie po RAZ OSTATNI (my kobiety mamy taki popaprany umysł, ze myślimy, ze facet bedzie nas prosił miesiącami). Jeśli zatrzaśnie drzwi - wiadomo, jeśli rzuci Ci sie na szyje - też wiadomo.
      W końcu mamy okres miedzyswiateczny...:))
    • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 29.12.11, 16:14
      Odebralem w koncu od niej telefon, pogadalismy chwile i umowilismy sie wstepnie jutro zeby sie spotkac.
      Nie wiem za bardzo jak do tego spotkania podejsc, czy na spokojnie, udawac twardego, ze mi bez niej dobrze i ogolnie byc raczej chlodny, czy zrobic mocne wejscie z kwiatami i wylozyc kawe na ławe...
      W jednym z smsow w swieta stwierdzila ze zmienila troche swoje nastawienie do Nas, ale nie wiem co konkretnie z tego wynika i czy ona oczekuje od tego spotkania tego co ja... ciezka sprawa, ale okaze sie wszystko jutro mam nadzieje
    • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 30.12.11, 18:02
      Nic z tego nie wyszło. Coś z nią jest nie tak, ale to juz nie ja będę się o to martwił

      Temat zamknięty
      • a_nonima Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 30.12.11, 18:41
        Napisz coś więcej. Po co chciała się spotkać?
        • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 31.12.11, 15:07
          Ehh szkoda słów na moją głupotę. Powinienem był olać to jej świąteczne "przebudzenie" i jeszcze ją przeciągnąć. A ja jak dureń narobiłem sobie nadziei i spytałem ją czy coś się zmieniło z jej strony? Ona odpisała że "trochę na pewno". No to kiedy rozmawialiśmy przez telefon powiedziałem że lepiej byłoby się spotkać i o tym porozmawiać a nie tak przez smsy jak dzieci. Powiedziała że spoko ale jutro bo nie mogła wtedy. No to tego następnego dnia pisze do niej z rana o której najlepiej mam do niej wpaść. Nie otrzymywałem odpowiedzi przez dobre kilka godzin po czym odpisała, że "przemyslala to i chyba jednak nie wie co mi powiedziec".... no to zapytalem czy w koncu zmienilo sie cos z jej strony czy nie, to ona na to ze zmienilo sie ale nie na tyle zeby przeprowadzic konkretna rozmowe...
          Wtedy zrobilem cos bardzo glupiego... pojechałem do niej bo wiedzialem ze jest w domu. Niestety nic z prawie godzinnej rozmowy nie wyniknelo. Twierdzi ze zmienila swoje podejscie, juz nie jest taka uparta na "nie", ale ze wciaz nie chce do mnie wracac.
          Wychodzac dalem jej jeszcze raz, bardzo jasno do zrozumienia ze nie ma sie ze mna kontaktowac jesli naprawde nie bedzie gotowa do mnie wrocic.... mam nadzieje ze tym razem zrozumiala.
          A ja znowu wracam do punktu wyjscia jesli chodzi o "ukladanie sobie zycia" i niemyslenie o niej.
          • griseldis Skup się na sobie - tak będzie najlepiej 31.12.11, 19:57
            dibbs88 skup się na sobie, swoich planach, hobby, znajomych. Z tą dziewczyną daj sobie spokój. Może czas sprawi że do siebie wrócicie albo i nie, ale takie podchody jak wy robicie na pewno niczego dobrego nie sprawią. Jeżeli to co pisałeś jest prawdą to myślę że ona wie że Ci na niej zależy, ale sama nie wie czego chce. Myślę więc że w tej sytuacji całkowite skupienie się na sobie będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem.
            • miau_weglowy Re: Skup się na sobie - tak będzie najlepiej 31.12.11, 20:16
              ja mysle, ze moglby tez skupic sie na innej dziewczynie
              • griseldis Re: Skup się na sobie - tak będzie najlepiej 31.12.11, 20:27
                miau_weglowy myślę że najpierw musi się z jednej wyleczyć żeby skupić się na innej. A jak na razie ta była wciąż mocna jest zakorzeniona w jego myślach.
                • miau_weglowy Re: Skup się na sobie - tak będzie najlepiej 31.12.11, 21:21
                  jak sie juz skupi, to pojdzie latwiej
                  (nie no, przyznaje, zartuje ;D)
          • chyba.ze Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 31.12.11, 20:16
            Olej pannę ciepłym moczem.
            Kobieta, której zależy zachowuje się inaczej.
            Może robi Ci nadzieje, bo nie ma nikogo lepszego pod bokiem i póki co jesteś dobry aż trafi się ten właściwszy?
          • julka1800 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 02.01.12, 18:57
            Czyli wszystko jasne. Proponuje olać i nie odbierac telefonów i nie odpisywac na smsy - w koncu jej sie znudzi dzwonic w próźnię.
    • ezoterycznypoznan Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 31.12.11, 20:02
      Może wariatka?
    • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 07.01.12, 17:01
      Ta dziewczyna jest niepoważna...

      Uznałem sprawę i znajomość za zakończoną. Wyraźnie dałem jej do zrozumienia kiedy dopiero ma sie odezwać.

      A ona po tym jak wrzuciłem ostatnio fotkę na FB z wakacji jak leżę na plaży i napisała coś w stylu "jaaaaaaaka focia :P nie powiem jakie naszły mnie myśli..."

      Nie wytrzymam z nią... i nie mam zamiaru odpisywać cokolwiek
    • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 06.02.12, 00:21
      Temat stary i myśłałem że już nie będzie miał ciągu dalszego... a tu dzwoni do mnie Ona.
      Chce sie spotkac i porozmawiac o nas...
      Umowilismy sie wstepnie ok. srody, czwartku bo oboje mamy malo czasu...

      Nie wiem jak do tego podejsc... stresuje sie jak cholera
      • your_ex Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 06.02.12, 09:08
        To straszne, że jesteś na każde jej zawołanie. Na fejsie nie odpiszesz i uważasz, że jesteś twardy, a gdy tylko zadzwoni, to odbierasz tel. i lecisz jak piesek... Ona wie, że ma Cię w garści i że Ci na niej zależy, dlatego pozwala sobie na takie gierki. Albo musisz ją bardzo kochać, albo jesteś co najmniej zaburzony, bez urazy:)
        Ona będzie Cię tak wodzić za nos CIĄGLE i CIĄGLE. Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, ale wydaje mi się, że ona nie jest Ciebie warta, ale to już sam musisz do tego dojść, że tak jest.

        W środę są akurat moje 22. urodziny, więc nie spieprz tego dnia ;-)

        A tak na poważnie, to naprawdę musisz postawić sprawę jasno i jednoznacznie, i ona musi wiedzieć, że to jest Twoje ostatnie słowo.

        Pozdrawiam i napisz, jak poszło ;)
        Karolina
        • kreciola77 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 06.02.12, 16:45
          nic dodać nic ująć..
          ja odwołałabym spotkanie dzień wcześniej czy jakoś tak niedługo przed nim.
          bez zbędnego tłumaczenia. Po prostu coś pilnego wyskoczyło.
          Tym bardziej że ona to robiła wiele razy.
          Chodzi o to żeby się już nastawiła, zarezerwowała czas a potem poczuła rozczarowanie twoją odmową.
          Nic się nie stanie a trochę niepewności i ukłucie irytacji faktem że nie jesteś na każde skinienie palcem dobrze jej zrobi.
          Im bardziej będziesz powściągliwy w zapewnianiu o twoim gorącym uczuciu do niej tym bardziej bedzie o nie zabiegała.
          Za jakiś (za tydzień, dwa) czas Ty zaproponuj spotkanie.
          Powinieneś sprawiać wrażenie wyluzowanego i zupełnie nieprzejętego ani spotkaniem ani tym co z niego wyniknie.
          Ta strategia zadziała :))
        • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 06.02.12, 17:51
          Tak dokładnie to ona zadzwonila 30 stycznia chyba i wtedy nie odebralem bo uznalem ze sie pomylila pewnie czy cos. Dopiero przedwczoraj spytalem ją na fb czy to było coś pilnego, czy tylko tak dzwonila no i wyszlo juz dalej z rozmowy ze chcialaby sie spotkac i pogadac o nas. Zareagowałem na zupełnym luzie, ze jesli faktycznie chce konkretnie pogadac a nie o pie...ch to mozemy sie zobaczyc jak bedziemy mieli czas i tyle.
          Tak więc mam nadzieje ze troche czuje ze juz nie jestem do konca na kazde jej zawolanie...
        • maggpie Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 06.02.12, 21:39
          your_ex napisała:

          > Ona będzie Cię tak wodzić za nos CIĄGLE i CIĄGLE. Nie wiem, nie znam się, nie o
          > rientuję się, ale wydaje mi się, że ona nie jest Ciebie warta, ale to już sam m
          > usisz do tego dojść, że tak jest.


          Dobrze że ty byłaś buahaha.
          Niektóre laski nieźle napieprzone w głowie mają.


      • griseldis Luz, luz i jeszcze raz luz :) 06.02.12, 18:50
        Witaj dibbs88

        Temat stary i myśłałem że już nie będzie miał ciągu dalszego... a tu dzwoni do mnie Ona.
        Dla Ciebie może temat stary i zamknięty, dla niej niekoniecznie.

        Chce sie spotkac i porozmawiac o nas...
        Umowilismy sie wstepnie ok. srody, czwartku bo oboje mamy malo czasu...

        Wygląda jakbyś był na każdej jej zawołanie choć chcesz żeby tak nie było...

        Nie wiem jak do tego podejsc... stresuje sie jak cholera
        Na luzie. Nie masz się czym stresować. Gorzej być nie może, a czy lepiej - też niekoniecznie...
        Więc stres Ci zapewne nie pomoże.
    • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 08.02.12, 22:27
      Napisała, że sie rozchorowała i źle się czuje więc nie jest w nastroju do rozmów a poza tym ma jakąś napiętą atmosferę z rodzicami w domu... ehh
      No i teraz nie wiem w końcu kiedy się spotkamy, ale chyba nie powinienem teraz nalegać ani sie przypominać bo to w końcu ona chciała pogadać.
      • szybiarz Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 10.02.12, 13:23
        jak tak czytam te wpisy, to powoli zaczyna się robić "moda na sukces", ale powodzenia życzę, sam coś takiego przerabiałem z tym, że czekałem kilka lat aż wróci i straciłem je bezpowrotnie
        • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 10.02.12, 17:08
          I w końcu nie wróciła?

          U mnie ciąg dalszy mody na sukces.... teraz wyjechała z rodzicami na weekend na działkę pod miastem.

          Ta dziewczyna mnie wykończy...
          • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 10.02.12, 17:39
            > U mnie ciąg dalszy mody na sukces.... teraz wyjechała z rodzicami na weekend na
            > działkę pod miastem.

            odgarniac snieg?
            • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 10.02.12, 22:41
              dobre pytanie :P sam nie wiem po co ale od pol roku juz nie jestesmy razem wiec juz jej tak dobrze nie znam :P

              mam mocne postanowienie nie odzywac sie pierwszy do niej teraz i nie nalegac na spotkanie dopoki ona w koncu tego nie zrobi
              • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 11.02.12, 18:20
                a przedtem lubila odgarniac?
                snieg?
                • dibbs88 Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 11.02.12, 18:24
                  Nieszczegolnie garnęła się do takich czynności :P
                  Bardziej typ "księżniczki"
                  • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 11.02.12, 18:28
                    to rodzice beda odgarniac
                    ciekawe, co ona w tym czasie bedzie robic, nieprawdaz? ;P
                    • maggpie Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 11.02.12, 18:39
                      miau_weglowy napisała:

                      > to rodzice beda odgarniac
                      > ciekawe, co ona w tym czasie bedzie robic, nieprawdaz? ;P


                      pewnie to co inne tego typu panny
                      trollować:)
                      ps. znasz z autopsji>:)
                      • miau_weglowy Re: Pomozcie mi zrozumiec ta dziewczyne 11.02.12, 18:51
                        a to ci sie znakomicie nie udalo! ;P
    • kora3 Klasyka - zagraj jej talią :) 11.02.12, 09:48
      A wiec tak :) Jka z Tobą zerwała miałeś biegać, błagać, walczyć i w ogóle. Ale Tobie się podlecu po ledwie dwóch miesiacach odwidziało:) A miałeś skonać z rozpaczy, albo przynajmniej rzucić studia i szaysc sie w pustelni...
      Dziewczyna sie z lekka załamała- co z niej za "famfatala" skoro gosc po 2 miechach normalnie bez niej żyje? No i stara się na powrót "uwiazać" cię na niewidzialnej, acz mocnej smyczy emocjonalnej. Im bardziej ty jesteś formalny i na "niekoniecznoie" tym ją to bardziej rusza:)
      Zobaczyłbyś co by sie działo, jakbyś się np. na jakiejś imprezie pojawił z inną. Mozesz to zrobić, ale jesliś w porzo kolo, to poproś zwyczajnie jakąs fajną, ładną i zaufaną kumpele, której ona nie zna. I powiedz co i jak, nie wkrecaj kogoś nieswiadomego, bo to nie fair.

      A jesli nie chcesz tego robić, to postepują nastepująco: jak zadzwoni, raz bądź mega formalny, tak, nie, nie wiem, a raz mniej - wesoła gadka szmatka. Raz miej czas na wysłuchiwanie jej wywowdów, a na drugi dzień - nie miej - "sorry, nie mogę teraz gadać". Nie podawaj za wielu szczegółów, nie mów np. nie mogę gadac, bo jestem na imprezie. Niech się pozastanawia dlaczego nie mozesz:) Jesli zapyta rzuc lakoniczne "jestem ze znajomymi, nie jestem sam, potem ci powiem". JEsli z niej wytrawny gracz moze po tych numrach z dzwonieniem do Ciebie z niczym zamilknac na czas jakiś, by sprawdzić kiedy pekniesz i się odezwiesz ... Pod zadnym pozorem tego nie rób:) To zwyczajny sprawdzian na ile smycz odnowiona już dziala:)

      Wiuem, jesli ci na niej zalezy jeszcze to moze być trudne, ale wierz mi, ze to naprawde jedyny sensowny sposób. Postaraj sie potraktować to jako zabawe, gre :) - w końcu kolezanka sama zaczeła w te klocki, to zagraj jej talią :)
      • dibbs88 Re: Klasyka - zagraj jej talią :) 11.02.12, 18:14
        O kurcze ale taktyka :P

        Tak w ogóle to walczyłem o nią dłużej bo dopiero po prawie 5 miesiącach "dałem sobie spokój".
        Poprosiłem ją wtedy żeby nie odzywała się do mnie jeśli nie będzie chciała do mnie wrócić.
        Dlatego kiedy teraz zachciało jej się spotkać i rozmawiać o nas uznałem, że chce żebyśmy wrócili do siebie... słusznie? no bo w końcu o co miałoby jej chodzić.

        No i w ten sposób ja znów rozbudziłem swoje nadzieje i z każdym dniem jak nie udaje nam się spotkać coraz bardziej się irytuje. W końcu nie wiem o co jej chodzi bo gdyby faktycznie jej zależało to chyba już dawno byśmy sie spotkali.

        Po tym jak mnie w sumie olała wyjezdzajac na weekend, mysle ze nie powieniem nalegać na spotkanie i poczekać na jej inicjatywę w tej kwestii... ale ciezko mi wytrzymac, jeszcze niedlugo te pieprzone walentynki :P
        • kora3 Re: Klasyka - zagraj jej talią :) 11.02.12, 18:20
          Udzieliłam Ci dobrej rady za darmo :) a zrobisz co chcesz.
          • maggpie Re: Klasyka - zagraj jej talią :) 11.02.12, 18:36
            kora3 napisała:

            > Udzieliłam Ci dobrej rady za darmo :) a zrobisz co chcesz.

            sorry, ale na twoje rady to mam jedną odpowiedź: ojp.
            Albo nie przeczytałaś uważnie wątku, albo jesteś trollem:)

            a kolega też trollem zalatuje, a jeśli serio ma taki problem, to wydaje mi się -po przeczytaniu wywodu, że przybrał skrajnie dziwną strategie, jest pokrętny lub pokręcony.
            Namieszałeś kolego, to się staraj albo powiedz wprost o co ci biega.
            Ja bym nie liczyła na twoim miejscu na to, że kobita sie jeszcze po tym do ciebie odezwie.
            Ja bym sie nie odezwala pierwsza na jej miejscu za Chiny Ludowe.
            • dibbs88 Re: Klasyka - zagraj jej talią :) 11.02.12, 18:46
              > Namieszałeś kolego, to się staraj albo powiedz wprost o co ci biega.

              Jak już pisałem wczesniej starałem się prawie 5 miesięcy. Ile można się ponizac i walic glowa w mur prawda? Uznalem sprawe za zamknieta i to ona sie odezwala teraz po jakims miesiacu ciszy ze chce sie spotkac i o nas porozmawiac.
              Problem jest taki ze cos zawsze jej przeszkodzi w tym spotkaniu ze mna...
              • maggpie Re: Klasyka - zagraj jej talią :) 11.02.12, 19:13
                skoro tak rzeczywiście było:) tzn. tak pracowicie starałeś się jednoznacznie ją odzyskać a ona nic i ni i nic i nic
                to chyba idź w stronę swą;) ja też bym nie miała zdrowia tak się poniżać, coś podobnego kiedyś przerabialam -i już sobie na przyszłość podaruje powtórkę z rozrywki

                tylko jestem ciekawa jak to 'odzyskiwanie' w twoim wykonaniu wyglądało w praktyce
              • your_ex Re: Klasyka - zagraj jej talią :) 11.02.12, 20:39
                "Problem jest taki ze cos zawsze jej przeszkodzi w tym spotkaniu ze mna..." - ludzie są różni, ale jeśli mnie na kimś zależy, to nie ma, że nie mogę - przełożę, ale się spotkam. Bo mi zależy.
                • dibbs88 Re: Klasyka - zagraj jej talią :) 11.02.12, 20:42
                  No to widocznie jej nie zależy... :(
                  • maggpie Re: Klasyka - zagraj jej talią :) 13.02.12, 00:42
                    dibbs88 napisał:

                    > No to widocznie jej nie zależy... :(

                    no to pewnie wie tylko ona
                    A co ci mówi intuicja itp.?
                    Często takie rzeczy się po prostu czuje. ja tak mam, że wyczuwam :)
                    Może czasu jej trzeba? Czasem tak jest, że na spotkanie z żebrakiem idzie się z miejsca w podartych spodniach i bez makijażu, z Angielską Królową w balowej sukience po miesięcznych przygotowaniach :)
            • kora3 Nie, no jasne , zem troll :) 11.02.12, 19:24
              z tym samym od lat i jedynym koncie na tym portalu :)

              Co do chłopaka., kompletnie mi trollem nie zalatuje, sytuacja wrecz banalna, tak czesta:)

              Najl;epsza rada dla niego, to tak na serio - wiac od tej panny, ale prosił o sposób na jej wewnetualne opdzyskanie, wiec mu podałam i wiem co mówię, nie ucz jak to mówia, ojca dzieci robić :)
              • maggpie Re: Nie, no jasne , zem troll :) 11.02.12, 19:30
                ja też mam konto od lat i to o niczym nie świadczy. Właśnie niedawno znudzona monotonią wpisów swych rozpoczęłam chlubną kariere trollicy:):)

                Poza tym, znasz jedną wersję, jednej ze stron. Nie znasz kontekstu i konkretów.
                Gdybyś je poznała to może nieszczęsnej pannie byś poradziła wianie od pana jak najdalej się da:):)
                • dibbs88 Re: Nie, no jasne , zem troll :) 11.02.12, 19:35
                  Konkrety i szczegóły są tutaj jeśli wam się trochę nudzi :)
                  forum.gazeta.pl/forum/w,16,128343494,128343494,Musze_ja_odzyskac_.html
                  • maggpie Re: Nie, no jasne , zem troll :) 11.02.12, 19:39
                    o matko ...ile czytania:O
                    może za chwile;)
                    • dibbs88 Re: Nie, no jasne , zem troll :) 11.02.12, 19:42
                      W końcu moda na sukces :P
                      • maggpie Re: Nie, no jasne , zem troll :) 13.02.12, 00:39
                        Przeczytałam:)
                        może jutro coś napiszę, bo dziś nie... zmęczona jestem
              • dibbs88 Re: Nie, no jasne , zem troll :) 11.02.12, 19:32
                Dziekuje bardzo oczywiscie za rade. Utwierdzilem sie ze nie powinienem teraz sie plaszczyc przed nia i blagac o to spotkanie.

                A tak przy okazji... dlaczego miałbym od niej wiać?
                Wciąż bardzo ją kocham i oddałbym wiele żeby wróciła do mnie
                • kora3 Bo wyglada na to, ze to osoba niestabilna 11.02.12, 19:49
                  emocjonalnie. Kreci ją sytuacja, kiedy kogoś rani, jest przedmiotem błagań i tak dalej. Kiedy tego nie ma sama zabiega ...
                • miau_weglowy Re: Nie, no jasne , zem troll :) 12.02.12, 11:55
                  > Wciąż bardzo ją kocham i oddałbym wiele żeby wróciła do mnie

                  no to masz dziwna taktyke
                  zaiste
                  gratulacje
                  • dibbs88 Re: Nie, no jasne , zem troll :) 12.02.12, 13:01
                    Chętnie poczytam jaką taktykę w takim razie polecasz :) (bez ironii)
                    • miau_weglowy Re: Nie, no jasne , zem troll :) 12.02.12, 14:26
                      ja nie gram w takie gry
                      • maggpie Re: Nie, no jasne , zem troll :) 13.02.12, 00:38
                        miau_weglowy napisała:

                        > ja nie gram w takie gry
                        >

                        Bardzo słusznie;)
Pełna wersja