girls_dont_cry
13.12.11, 23:30
wiem, że to dopiero mój drugi wątek i znowu o seksie, ale przysięgam, że nie jestem trollem.
właśnie wyszedł ode mnie gość, miała miejsce czwarta randka, na mojej kanapie...
randka składała się z:
- 30 minut rozmowy,
- 90 minut gry wstępnej (!!! tak!) - rewelacja!!
- próby nałożenia prezerwatywy, co zaskutkowało utratą erekcji;
Gość zawstydził się tak bardzo, że zmył się w ciągu 15 minut jak mantrę powtarzając, że nie wie dlaczego, że pierwszy raz mu się zdarzyło... itd.
A ja dodam, że mam deja vu, bo jakiś miesiąc temu miałam bardzo podobną sytuację z innym Panem. Prezerwatywa okazała się znów przyczyną wszelkiego zła. I wtedy również usłyszałam, że nie wie dlaczego, że pierwszy raz mu się zdarzyło itd.
WTF ??