Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wypas?

14.12.11, 00:50
Zastanawiam sie, siedzac na emigracji, jak to jest teraz na rynku polskim ze znalezieniem pracy, np. w Warszawie. Jakie są realia finansowe?
Jestem po filologii, mam uprawnienia do nauczania angielskiego, ale uczyłam krotko. Mieszkam w kraju anglojęzycznym i pracuję w szkolnictwie publicznym jako admin staff. W Polsce przez parę lat pracowałam w podobnym charakterze, wyjeżdżając 5 lat temu zarabiałam ok. 2k na rękę.
Jestem prawie po rozwodzie;), mam uczciwe alimenty, mam spore oszczędności i troche dość emigracji, myślę więc o powrocie do kraju. Niestety wszyscy straszą mnie, że nie znajdę „dobrze płatnej pracy”.
No więc pytam na forum, na co moze liczyć taka babka jak ja. Po trzydziestce, dziecko lat 3, po paru latach emigracji. Chciałabym pracować jako asystentka a jakiejś fajnej firmie (ale nei korpo) albo instytucji publicznej, dodatkowo mogłabym też uczyć angielskiego. Z nauki języka mogę miec pewnie ok. 50 zł za godzinę (tak myślę, skoro 5 lat temu bralam 40). Martwi mnie jednak kwestia tej pracy „na etacie”. Czy naprawdę tak ciężko będzie mi znaleźc pracę za chociaż 3k na rękę?
    • spawacz.drewna Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 14.12.11, 01:33
      jakbym byl admin stafem po kilku latach to tez bym chcial wracac,spoko wracaj tu juz wyzej wyskoczysz
    • jacekk13 Jesteś oderwana od rzeczywistości 14.12.11, 05:43
      Za co te 3000? co konkretnego potrafisz? Chyba nie sądzisz, że jedynie za znajomość ang. dostaniesz 3k. Co do pracy to ciężko znależć jakąkolwiek, bo jej nie ma
      • martuha Re: Jesteś oderwana od rzeczywistości 14.12.11, 06:28
        a dlaczego nie? znam osoby, ktore ucza jezyka obcego i wyciagaja wiecej (oczywiscie pracujac sporo).
        poza tym, oprocz angielskiego dziewczyna ma doswiadczenie w pracy na innym stanowisku, niz nauczyciel, wiec nie powiedzialabym, ze bazuje tylko na znajomosci jezyka.
        inna sprawa, ze ja raczej nie wracalabym do kraju majac dosc ulozozne zycie zagranica. chyba, ze tesknota za krajem jest naprawde bardzo silna.
        mysle, ze prace za okolo 3 kola w polsce da sie znalezc, ale trzeba sobie zdawac sprawe, ze wiaze sie to najczesciej (w nauczycielstwie) z praca 12h/doba.
    • headvig Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 14.12.11, 06:50
      na pracę nauczyciela nie masz co liczyć, bo jest niż i redukcje, zresztą musiałabyś zaczynać od stażu - psia robota za jeszcze gorsze pieniądze. 50zł za korepetycje? teraz każdy zna angielski, studenci udzielają korków za 30 albo i mniej, no chyba że będziesz miała szczęście i znajdziesz łosia co te 50zł ci zapłaci. szkoły językowe - zależy jaka. ja pracowałam w takiej co za 1,5h użerania się z bachorkami płaciła 35zł - niezapłacona robota, szkoda nerwów.
      firma a nie korporacja? a jaka różnica? przecież korporacje płacą lepiej. no to ci powiem, że znajomość angielskiego to w dzisiejszych czasach żadna porywająca umiejętność, o czym przekonuję się na własnej skórze, dziwię ci się, że masz aż takie mniemanie o swoich umiejętnościach... żaden pracodawca cię tu nie "ukradnie", bo na twoje miejsce jest 20 innych osób z dodatkowymi dużo lepszymi umiejętnościami, a angielski to tylko mały punkt w CV. dlatego m.in. jestem zmuszona robić dodatkowe studia.
      chyba że chcesz tyrać w edukacji - 3000 wyjedziesz spokojnie, ale jak mówię będziesz tyrać od rana do wieczora, zapomnij o spokojnej posadce i tłumaczeniu pisemek.
    • berta-death Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 14.12.11, 07:42
      Jeszcze co najmniej kolejne 2mln Polaków musi wyjechać z kraju za pracą, żeby polski rynek pracy na tyle znormalniał, żeby można było dostać bez łaski i znajomości biurową robotę za uczciwe pieniądze.
    • georgia241 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 14.12.11, 08:20
      A teraz ile zarabiasz? Do jakiego miasta chcesz wrócić?
      Korepetycje wręcz spadły cenowo a nie wzrosły.
    • georgia241 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 14.12.11, 08:25
      No i 3 tys. na rękę to brutto jest 4.300 zł. Zatem interesuje cię 4.300
      W administracji szkoły w Polsce pracują głównie osoby po szkole średniej, bo się im mniej płaci 1.500 zł na rękę a to kwota ok. 2.100 brutto.
    • lazy.eye Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 14.12.11, 10:35
      Wracaj. Jak wyjeżdżałaś 5 lat temu to zobaczysz ciekawe zmiany. Teraz w Polsce ludziom się żyje dostatnio. Złotówka mocna, ceny spadły. Dziś 2k to nie to samo co 5 lat temu. Dziś masz za to pełny wypas. A w fajnej firmie w Warszawie albo w urzędzie to jak znasz angielski i umiesz obsługiwać internet to na początek 4k płacą.
      • simply_z Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 14.12.11, 10:39
        :)
      • feel_good_inc Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 14.12.11, 11:06
        lazy.eye napisał:
        > i umiesz obsługiwać internet

        Cały??? ;)
      • vandikia Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 18:29
        dobre, dobre
    • stary.dziadyga Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 14.12.11, 13:37
      Niestety 3 tys. na rękę dla asystenki w Warszawie to jest wypas ):

      Predzej znajdziesz coś w okolicach dwójki na rękę.
      Mam koleżankę, która zarabia jako asystenkta 3 tysie na rękę, ale te pracę wykonuje już 5 lat i sobie te 3 tysiące "wychodziła" (mała podwyzka raz na jakis czas).

      Ale rozgladaj się, szukaj, a najlepiej porusz znajomości, życzę powodzenia.
      Też myślę o powrocie, jednak nasze płace to tragedia, a i po te trzy koła by mi się nie chciało schylac bo po opłaceniu mieszkania (w Warszawie to ok 2000 za samo mieskzanie) i wydatków zostało by mi pare stówek na zycie...masakra

    • leniwy_pierog Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 17:45
      Na przekór malkontentom... zależy w jakim mieście chcesz mieszkać, jak w dużym to masz spore szanse. Jeśli znajdziesz pracę, gdzie potrzeba poza kwestiami administracyjnymi też udziału w spotkaniach i tłumaczenia to 3000 są jak najbardziej realne. 50 zł za godzinę korepetycji też. Owszem, ludzie udzielają korków nawet za 10 zł, ale to normalne, że na rynku są usługi tanie i drogie. Istnienie barów mlecznych nie stanowi zagrożenia dla drogich restauracji:) 50zł za 60 minut to akurat odpowiednia stawka. Spory popyt jest na uczenie języka małych dzieci.
      • maitresse.d.un.francais Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 18:14
        Istnienie barów mlecznych nie stanowi zagrożenia dla drogich restauracji:)

        Bo oferują, do cholery, co innego! W odróżnieniu od korepetytorów.
        • sundry Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 18:47
          Korepetytorzy tj. prywatni nauczyciele angielskiego też mogą oferować różne rzeczy, innych umiejętności wymaga nauka przedszkolaka, a inna maturzysty przed CPE.
        • leniwy_pierog Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 21:28
          Nie, jedne i drugie oferują jedzenie czyli coś do zapełnienia żołądka. Tak samo jest z korepetycjami: student pierwszego roku anglistyki bez talentu pedagogicznego oferuje coś innego niż utalentowana anglistka, dla której uczenie jest pasją.
          • maitresse.d.un.francais Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 16:38
            leniwy_pierog napisała:

            > Nie, jedne i drugie oferują jedzenie czyli coś do zapełnienia żołądka.

            A teraz zastanów się, czy MIMO TO mają tę samą klientelę.

            Chcesz z chłopem pójść do fajnej knajpy w rocznicę pierwszego czegoś tam. Na pewno jest ci wszystko jedno - knajpa czy bar mleczny?

            A teraz: jesteś ubogim studentem i na obiad masz maksimum 8 zł. Też ci wszystko jedno...?

            Ludzie, MYŚLCIE!
            • leniwy_pierog Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 19:34
              Przykład 1: Jesteś matką gimnazjalisty, który potrzebuje pomocy w lekcjach, bo nie radzi sobie na angielskim. Dziecko chodzi do publicznego, rejonowego gimnazjum, ma jeszcze dwójkę rodzeństwa.Zarabiasz średnio, niby do pierwszego starcza, ale na styk.
              Przykład 2: jesteś matką trzylatka, który chodzi do prywatnego, anglojęzycznego przedszkola. Nie pracujesz, bo Twój mąż zarabia wyjątkowo dobrze, starsze dziecko też chodzi do prywatnej szkoły. Szukasz kogoś, kto pomoże Twoim dzieciom rozwijać się w angielskim i swobodnie komunikować, niemal tak dobrze jak po polsku.

              Uważasz, że te dwie osoby będą szukały takiego samego nauczyciela? Jak sądzisz, czy matka numer 2 będzie zainteresowana korepetycjami udzielanymi przez studentkę za 20 zł za godzinę?

    • lonely.stoner Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 18:21
      hm, tez sie nad tym zastanawiam, i slysze wlasnie takie opinie- ze ciezko, ze biednie, ze pracy nie ma,... kuzwa, to za co ci wszyscy polacy w polsce zyja?? chyba nikt mi nie wmowi ze po prostu zagryzaja zeby i z uporem osla ciagna ten swoj marny zywot za 2k?? przeciez kazdy moze dzis wyjechac. Dlatego mysle ze AZ tak zle nie jest.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 19:29
        świetnie nadajesz się na polityka, oni też nie mają kontaktu z polską rzeczywistością

        • lonely.stoner Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 23:23
          jan_hus_na_stosie2 napisał:

          > świetnie nadajesz się na polityka, oni też nie mają kontaktu z polską rzeczywis
          > tością
          >

          moze, nie wiem, ale nie pisalam o ludziach ktorzy nie moga z jakis tam powodow czegos zmienic np. rodzinach wielodzietnych, czy ludziach ktorzy maja juz powiedzmy 45-50 lat i sa dosc zasiedzeni w tej rzeczywistosci, pisalam raczej o jakis mlodych osobach, bez zoobowiazan, wyksztalconych ktore maja talent i cos potrafia robic ... ciezko mi sie chce wierzyc ze ktos taki ma ochote siedziec i narzekac pol zycia ze jest ciezko. Mozna sie spakowac i wyjechac.
          • simply_z Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 23:38
            lonely ,mając rodzinę i zobowiazania nie jest tak łatwo ,poza tym nie oszukujmy się ,nie każdy ma taki zawod ,że gdziekolwiek wyjedzie to przyjmą go z otwartymi rękamil W Europie wszedzie (no niemal) jest kryzys i nie jest tak różowo.
            natomiast życie w Polsce jest niesamowicie drogie ,zwlaszcza oplaty ,ubrania ,itd.
            niewspolmnierne do zarobkow i to jest clue problemu.
          • po-trafie Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 23:40
            Niby tak, ja wyjechalam, ale mam wielu znajomych w swoim wieku i podobnie: wyksztalconych, z jakims doswiadczeniem, znajacych jezyk, mlodych, niezobowiazanych, zarabiajacych po 1500-2000 na reke.
            Nie wyjezdzaja.
            Czemu?

            Bo nie zyje sie dramatycznie - bo mozna ubranko ladne trafic w lumpeksie albo na allegro, bo mozna wyjsc na piwo ze znajomymi i do kina raz czy dwa razy w miesiacu, bo sie je zwyczajnie i jezdzi tramwajem. Bo dlaczego ktos mialby ryzykowac przemeblowanie swojego zycia, nie wiedzac co jest tam gdzies, nie wiedzac jak bedzie i jak sie odnajdzie, skoro moze nie jest swietnie, ale nie jest tez dramatycznie? Tylko dlatego ze nie chodzi co tydzien do restauracji i nie kupuje ubran w zarze? Dlatego, ze jak chce kupic buty na zime to musi na nie pooszczedzac? Dlatego, ze w sumie to nie ma z czego za bardzo oszczedzac?

            Cenie sobie mozliwosci, ktore daje mi zycie za granica. Tesknie do Polski. Korzysci tutaj przewazyly nad tesknota tylko dlatego, ze faktycznie mam BARDZO duza roznice finansowa i robie rzeczy, ktore beda mocno rzutowaly i juz rzutuja na cala moja przyszlosc zawodowa.
            Ah, no i mam owsiki i nie umiem usiedziec w miejscu ;-)
            Ale nie cisne znajomych zeby przeprowadzili sie bo tu jest tak lepiej i tak wspaniale, a 2k w Polsce to nie czeluscie piekiel.
            • po-trafie Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 23:40
              *czelusci
            • simply_z Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 00:04
              w pewnym wieku jest trudniej
          • katka-the-hermit Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 00:50
            lonely.stoner napisała:

            > jan_hus_na_stosie2 napisał:
            >
            > > świetnie nadajesz się na polityka, oni też nie mają kontaktu z polską rze
            > czywis
            > > tością
            > >
            >
            > moze, nie wiem, ale nie pisalam o ludziach ktorzy nie moga z jakis tam powodow
            > czegos zmienic np. rodzinach wielodzietnych, czy ludziach ktorzy maja juz powie
            > dzmy 45-50 lat i sa dosc zasiedzeni w tej rzeczywistosci, pisalam raczej o jaki
            > s mlodych osobach, bez zoobowiazan, wyksztalconych ktore maja talent i cos potr
            > afia robic ... ciezko mi sie chce wierzyc ze ktos taki ma ochote siedziec i nar
            > zekac pol zycia ze jest ciezko. Mozna sie spakowac i wyjechac.

            Oczywiście, że wolą narzekać! Najlepsze jest to, że ci co narzekają nigdy poza Polską nie mieszkali..
            I pewnie, że nie jest aż tak źle: ktoś w końcu kupuje w tych wszystkich centrach handlowych, pod którymi nawet zaparkować nie ma gdzie, i to nie tylko przed świętami:)
            A juz zupełnie konkretnie pisząc, to ja wróciłam ostatnio do Polski po 4 latach poza i nie narzekam (hmm, może Polką nie jestem tak do końca?:))Żyje mi się na pewno zdecydowanie lepiej niż w tym super zamożnym kraju, w którym mieszkałam. Pensje na pewno w przeliczeniu (z pln na euro np.) są dużo niższe, ale to samo można powiedzieć o kosztach życia.
            Mój nie znający polskiego chłopak też się tu przeniósł, pracę dostał jedną, potem drugą, bez problemu i bez znajomości (i nie, nie jest ekspertem od energii jądrowej-jest fajny i zna biegle parę języków). Nie są to jakieś nie wiadomo jak płatne posadki, ale na życie wystarcza, zwłaszcza na początek. Zresztą, w tym super zamożnym kraju miał znacznie gorsze zajęcia.
            Ze znajomością języka też różnie bywa. Większość twierdzi, że zna ten czy tamten, ale żeby spotkać kogoś kto tak naprawdę biegle włada angielskim czy innym.. to już nie takie proste..
            Nie ma co słuchać zrzędzących malkontentów, którzy nigdy nosa poza swoje rodzinne miasto nie wyściubili, ale wiedzą, że "wszędzieindziej jest lepiej".
            I żeby było jasne: nie twierdzę, zę Polska to raj na ziemi czy coś, ale na pewno nie jest tu tak żle jak to większość przedstawia, zwłaszcza w porównaniu z innymi miejscami..
            Wszystko zależy od tego, co kto chce od życia. Można mieć poukładane, ale za to nie zadowalające życie za granicą, można też mieć mniej pewną, ale za to ciekawą egzystencję w Polsce.Można też mieć jedno i drugi, tu czy tam:) Kwestia upodobań, a przede wszystkim priorytetów.
            • simply_z Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 12:01
              nie oszukujmy sie po prostu nie jestescie specjalistami w niczym ,a twoj czy jego zawod nie mialy specjalnego wziecia ,zas chlopak pewnie pracuje w firmie ,ktora wymaga od niego znajomosci jezykow obcych plus placa mu pewnie wiece za bycie nativem.
              :)
              • katka-the-hermit Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 12:57
                simply_z napisała:

                > nie oszukujmy sie

                ja się nie oszukuje. w przeciwieństwie do ciebie:)

                > po prostu nie jestescie specjalistami w niczym ,a twoj czy je
                > go zawod nie mialy specjalnego wziecia ,zas chlopak pewnie pracuje w firmie ,kt
                > ora wymaga od niego znajomosci jezykow obcych plus placa mu pewnie wiece za byc
                > ie nativem.
                > :)
                pewnie, ty wiesz lepiej kto co robi i za co (i ile) komu płacą.
                jest dokładnie na odwrót w stosunku do tego co napisałaś - to własnie ludzie na niczym się nie znający (nie będący specjalistami) za granicą mają lepiej, bo tu nie mają nic, więc lepiej tam robić cokolwiek i jakoś (często nawet spokojnie) się utrzymywać, niż tu pracować za 1000 zł.
                ten sam typ ludzi też najczęściej narzeka i się oszukuje wmawiając sobie i innym, że wszyscy w Polsce tak mają (tak = zle).
                Nie tak dawno temu był tu wątek dziewczyny, która pisała o tym jak to ona i ludzie z jej otoczenia nie mają problemu ze znalezieniem w miarę dobrej pracy i jej też próbowano wmówić, że bredzi i że ona i jej znajomi to jakieś kuriozum. Dlaczego tak ciężko przyjąc do wiadomości, że może być dobrze? Właśnie dlatego, że lepiej się oszukiwać. Ludzie ci dają konkretne przykłady, piszą, że im akurat jest ok, a ty próbujesz ich przekonać, że nie jest.

                Problem polega też na tym, że większość z tych narzekających i tak pochlebnie o innych krajach się wypowiadających, pokończyła wieczorową ekonomię czy inną administrację w pcimiu dolnym, nie zna BIEGLE ani jednego języka, w pracy zamiast pracować czas spędza na forach, a potem takie osobniki jęczą, że nie zarabiają 5 tys., że nie stać ich na dom, na 5-gwiazdkowy hotel na seszelach i generalnie to najchętniej by wyjechali, ale nie wyjadą bo cośtam.
              • lonely.stoner Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 13:17
                simply_z napisała:

                > nie oszukujmy sie po prostu nie jestescie specjalistami w niczym ,a twoj czy je
                > go zawod nie mialy specjalnego wziecia ,zas chlopak pewnie pracuje w firmie ,kt
                > ora wymaga od niego znajomosci jezykow obcych plus placa mu pewnie wiece za byc
                > ie nativem.
                > :)
                >

                kurde, a to jest wlasnie to co mnie wkurza w Polsce i Polakach- trzeba byc specjalista. Tylko specjalista ma wziecie i pewna prace. No ale ilu takich specjalistow moze byc?? nie kazdy bedzie specjalista. Poza tym za granica chyba nikt takiego cisnienia nie ma na bycie specjalista, jakos kazdy jest troche bardziej wyluzowany. No i ja np. jak wyjechalam z Polski tez nie mialam doswiadczenia zawodowego w pracy, ktora potem okazalo sie na obczyznie wykonywalam. W Polsce konczylam studia psychologiczne, troche pracowalam jako terapeuta. W UK mialam na poczatku rozne prace - od kelnerki w knajpie po przez pracownika administracji, obslugi klienta i na koncu wyladowalam jako specjalista w banku. Tam po prostu ktos dal mi szanse. Nie wiem czy w Polsce to by bylo mozliwe? moze tu musialabym studia skonczyc specjalne? I jeszcze dodam ze w UK jest tak, ze np. jak ktos jest kelnerem w dobrej knajpie to zarobi miesiecznie tyle samo co pan inzynier po studiach na jakims nizszym stanowisku.( oczywiscie zalezy tez duzo od miasta). W Polsce to tez nierealne chyba? No i moze dlatego tam ludzie takiego d.po-scisku nie maja z tym byciem specjalista. Sporo osob tez konczy studia na jakis filiologiach, literaturze i potem pracuja robiac zupelnie co innego.
                • katka-the-hermit Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 14:26
                  Możliwe, możliwe..:) mamy bowiem w Polsce firmy zagraniczne, dla których bardziej liczą się właśnie konkretne umiejętności i cechy osobowości, niż papierki. żeby nie było gołosłownie: w mieście dużym są 3 firmy/korporacje..(w ogóle to jest ich więcej, ale w tych trzech mam znajomych, więc coś więcej rzec o nich mogę). Moi pracujący w nich znajomi są po różnych, nie związanych z działalnością firmy kierunkach (historia sztuki np.), albo i w ogóle bez studiów. To co się natomiast liczy najbardziej w przypadku wszystkich tych firm to języki. Wychodzą z założenia, że całej reszty się nauczysz. Języka za to w miesiąc czy nawet w rok biegle się nie nauczysz. Wygląda zresztą na to, że wbrew powszechnie głoszonemu przekonaniu, iż teraz to każdy co najmniej jednym językiem płynnie szprecha, wcale tak kolorowo z tym nie jest. W korporacji, w której pracuje mój chłopak ciągle szukają kilkudzuesięciu osób, których znaleźć nie mogą ze względu na zbyt niski poziom językowy kandydatów i muszą sprowadzać ludzi z zagranicy.
                  Obcokrajowcy u nas mieszkający i pracujący to zreszta kolejny dowód na to, że nie jest tak tragicznie z tą pracą.
                  Nikt ci tu fajnej pracy nie zagwarantuje, ale szanse masz na pewno. I nie ma co słuchać malkontentów. Nam też wszyscy się dziwili i o zaburzenia psychiczne posądzali, jak się zdecydowaliśmy do Polski przenieść. Teraz zamknęli gęby i cicho siedzą, bo nie wiedzą co powiedzieć.
                  Poza tym, nie samą pracą człowiek żyje, a w każdym razie nie dla każdego jest ona najważniejsza.W obrębie samej pracy też są różne upodobania - dla jednych najważniejsze są pieniądze, dla innych to, żeby praca była interesująca itd.
                  A! I przypoinam, że "zagranica" to nie tylko UK. Tam akurat jest dość dobrze pod tym względem, ale są kraje, w których będąc obcokrajowcem nie masz szans na fajną pracę (to tak a propos teorii simply-z o moim domniemanym braku specjalizacji i z tego wynikającej domniemanej porażki za granicą)
      • organza26 Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 13:48
        No cóż, jak nie mogłam znaleźć pracy w Polsce to wyjechałam do bardzo atrakcyjnego turystycznie kraju, gdzie dosyć szybko znalazłam nienajgorszą pracę (w biurze).

        Ten czas pozwolił mi na zweryfikowanie ważnych dla mnie wartości i okazało się, że jednak rodzina i przyjaciele są na pierwszym miejscu. Nie podejrzewałam wcześniej również, że tak istotne dla mnie będzie poczucie bycia 'u siebie'. Zrozumiałam również, że jednak polskich panów przedkładam nad 'zagramanicznymi', o dziwo;) Po niecałym roku wróciłam do Polski.

        Teraz zarabiam niewiele ponad te osławione 2k i nigdy nie chciałabym zamienić tego na większą kasę i totalną samotność jaką tam odczuwałam.
      • margie Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 16:57
        jest zle. ja pracuje na 2 "etatach", niestety, oba sa dzialalnoscia, bo nie moglam znalezc pracy w zawodzie te 3 lata temu.

        mam wlasne mieszkanie, zadnych rat czy kredytow, pracuje po 10 godzin dziennie, czesto w weekendy i wyciagam miesiecznie tyle, ze po opłaceniu rachunkow zostaje mi 800-1200 zlotych na reke. Za to musze kupic jedzenie, fryjera, jakis ciuch, chemie do domu, lekarza dla siebie i psa. Co jakis czas dochodza dodatkowe koszty- ub. samochodu, jakas naprawa, oplata serwisowa, czasopisma branzowe. Pracuje z ludzmi i dla ludzi, wiec nie moge chodizc w dresie.....

        Od miesiecy nie dostalam zadnego nowego zlecenia, nie wiem, co bedzie jak sie skoncza te, co robie w tej chwili, bo grudzien to zalamka finansowa i nie wiem, co bedzie w styczniu/lutym......

        jak cie zal nie sciska za krajem, to nie wracaj. Nie ma do czego.
        Nie ma z czego odlozyc cokolwiek.
    • vandikia Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 18:27
      w instytucjach publicznych asystentki zarabiają marnie i w większości zapomnij o 3 tys na rękę
      licz raczej na połowę tego
      a prywatnie, to zależy na jaką firmę trafisz.. znam osoby zarabiające 2 tys na rękę ale znam i zarabiające 4 - 5 na stanowiskach asystencko-sekretarkich.. po prostu co ugrasz, to Twoje
      ale szału nie ma, w Warszawie bardzo ciężko znaleźć pracę od wielu miesięcy, wielu moich dalszych i bliższych znajomych szuka, dobrze wykształceni, dość oblatani w tematach związanych z pracą, bystrzy, ładni itd.. no nie ma pracy. Koleżanka teraz zdecydowała się na pracę dojazdową, codziennie 50 km w jedną stronę, bo naprawdę można wysłać milion cv i nic.. a ona ma wyjątkowo ciekawe, jest wyszczekana.. i jak patrzę na nią i na jej podobych ludzi przed 30stką i bez zobowiązań, to ciężko zrozumieć, że są bezrobotni po kilka miesięcy
    • chersona Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 19:00
      3 tysiące to żaden wypas, mimo to i o taką pracę łatwo nie jest.
      zastanawialiśmy się z mężem jak pary z dziećmi ciągną o średniej krajowej. my za sam basen dla 1 dziecka, karate i zajęcia z IS płacimy 700 złotych miesięcznie.
      gdzie tu adekwatność pensji do kosztów utrzymania...
      • fuks0 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 22:49
        >my z
        > a sam basen dla 1 dziecka, karate i zajęcia z IS płacimy 700 złotych miesięczni
        > e.

        > zastanawialiśmy się z mężem jak pary z dziećmi ciągną o średniej krajowej

        W dosyć prosty. Nie płacą za basen, IS i karate 700 zł. miesięcznie.
    • kseniainc Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 19:36
      A Ty się z księzyca urwałaś? Bagatela 5 lat Cię tylko nie było i co?Na bezludna wyspe się wyprowadziłas, że nie wiesz co gdzie i jak?A z innych stron -poza gazetą/forum nie korzystasz? Matko i córko.Nie wracaj, bo się bedziesz klimatyzować 10 lat
    • fuks0 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 15.12.11, 22:55
      Może w jakiejś szkole językowej da radę... (nie znam zarobków takowych osób). Jeżeli poza znajomością angielskiego nie posiadasz żadnych innych umiejętności/wiedzy, to znalezienie pracy w małej firmie z płaca > 3 tys. netto może być ciężkie. W jakiejś korporacji jest to już znacznie bardziej prawdopodobne.
      • glicea3 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 10:46
        w Warszawie jest ogromna rozpiętość zaróbków - mam znajomych zarabiających po 10 tys i takich zarabiających 2000.
        Ale naprawdę zastanawiam się, jak ktoś zarabiający 1500 zł może się w stolicy utrzymać. Same koszty podstawowe - czynsz, telefon kom, internet zżerają pół jak nie więcej pensji. Jak się wyjdzie na ulice - knajpy pełne, mnóstwo ludzi w sklepach, coraz lepsze samochody. Więc ogromna rzesza ludzi zarabia dużo powyżej średniej krajowej....
        • simply_z Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 11:28
          chyba zartujesz ,zyja po prostu na kredyt.
          • glicea3 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 12:08
            to ty chyba żartujesz - wszyscy jeżdżący po Warszawie SUVami, kupujący w ekskluzywnych sklepach, podróżujący po całym świecie żyją na kredyt? Osoby zarabiające po kilkanaście tysięcy złotych raczej nie żalą się na forum, że im ciężko. A do autorki - 3 tys po studiach i doświadczeniu kilkuletnim to nie jest na pewno pensja satysfakcjonująca.
            • simply_z Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 12:49
              proponuje wiec wyjechac z powrotem w rodzinne strony czy gdzies na prowincje i zobaczyc jak sie zyje przecietnemu polakowi ,Suvow tam raczej nie uswiadczysz.
              Takich osob w Wawie jest moze garstka .
              Polska to biedny kraj ,
              • costasa Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 14:03
                uświadczy wypasione kilkuletnie mercedesy i bmw :)
                kupione np w Niemczech przez Polaka zasuwającego tam jako robotnik fizyczny, by mieć na samochód, budowę domu i utrzymanie dwójki dzieci do których współmałżonek/ka dorzuci swoje 1500zł zarobione w standardowo dostępnej pracy w Polsce.
            • samentu Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 14:14
              wszyscy jeżdżący po Warszawie SUVami, kupujący w eksklu
              > zywnych sklepach, podróżujący po całym świecie żyją na kredyt?


              wiem że trudno w to uwierzyć ale tak jest
              wysokie zarobku służą jedynie do uzyskania wysokiej zdolności kredytowej i potem do obsługi odsetek
              jakakolwiek utrata pracy/dochodu dla tych "burżujów" jest końcem życia
        • samentu Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 14:08
          Więc ogromna rzesza ludzi zarabia dużo powyżej
          > średniej krajowej....


          ogromna nie
          ale w Warszawie mamy koncentrację stąd taki efekt wizualny
          to raz
          a dwa
          kredyty
          na 38 mln Polaków prawie 3 mln jest zadłużonych na tyle, że coś przestało spłacać
          ci co jeszcze spłacają muszą za nich
          więc spirala upadku się nakręca
    • lolcia-olcia Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 12:15
      zejdź na ziemię w PL bardzo ciężko o pracę za 3 tyś możesz znaleźć coś za 2 i dorabiać do 3 tyś ... ale przygotuj się, że pracy szuka się nawet rok
    • mahadeva Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 14:21
      mysle, ze tak
      admin staff wiecej nie zarabia, jesli nie jest to jakas duza koropracja i doswiadczenie w niej dluzsze
      lepiej zarabiaja ludzie z konkretna wiedza: IT, prawo, finanse...
      • gr.eenka Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 15:05
        lepiej zarabiaja ludzie z konkretna wiedza: IT,

        kiedyś też tak myślałam

      • vandikia Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 16:40
        a co znaczy konkretna wiedza IT? bo mam wrażenie, że nie wiesz o czym piszesz i jednak nie znasz realiów
        • thelma.333 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 21:15
          myślę, ze chodzi np o programistę, albo dba, albo coś w tym stylu; ze faktycznie trzeba mieć specjalistyczna wiedzę /doświadczenie;
          • vandikia Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 21:43
            no własnie, ludzie mają mylne pojęcie i powtarzają to, co gdzies słyszeli
            co znaczy "albo coś w tym stylu"? kompletnie nic

            znam dośc dobrze branżę IT z różnych stron, dlatego wiem kiedy ktoś pisze bzdurki :)
            • thelma.333 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 22:57
              sorry, ale czepiasz się;
    • lena.nocna Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 20:08
      Masz szanse - większe zarobki mają najczęściej fachowcy.
      Szukaj dobrze i rozwijaj kompetencje. To zależy też od szczęścia.
      3k to średnia płaca.
    • wicehrabia.julian Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 20:13
      szklany_bebenek napisał(a):

      > Czy naprawdę tak ciężko będzie mi znaleźc pracę za c
      > hociaż 3k na rękę?

      uwielbiam emigrantów, którzy sądzą, że sam pobyt za granicą spowoduje, że pracodawca rzuci się na kolana z płaczem i ofertą pensji znacznie przekraczającej krajową średnią
    • gosial005 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 22:56
      nie wiem, w jakim miescie bedziesz szukala pracy, ale 3 tysie na reke dla prawej reki szefa to bardzo malo. Ja pracuje u siebie, ale mam 4 kolezanki, ktore pracuja jako asystentki... zarobki od 3tys (pół etatu, robota dla bezmózga) do 9 tys - z tym, że ta zarabiająca najwięcej nie jest największą - z tej grupy - bystrzachą, nie zna perfekt angielskiego i nie pisze bezwzrokowo. Bezwzrokowo pisze dziewczyna, która zarabia najniższą stawkę. Aha ta od 9tki nie jest supermodel - jest ciepłą, empatyczną, dość atrakcyjną czterdziestką. więc chyba nie ma reguły...
    • duchess85 Re: Praca dla kobiety, czy 3 tysiące to jakiś wyp 16.12.11, 23:08
      Pracując po 10h dziennie (plus parę godzin w sobotę) w nauczaniu angielskiego wyciągam ok. 6-7 tys. miesięcznie. Więc da się :) Ale nie wiem, obawiam się, że to nie reguła. Ogólnie na rynku robi się bryndza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja