futurepast
16.12.11, 18:09
Jest sobie chłopak, dwudziestoparoletni. I dziewczyna równolatka.
On ponoć uważa ją za nieaktrakcyjną, mówi że urodą nie grzeszy- oczywiście nie do niej, a za plecami. Mimo to widać, że ona mu się podoba, stara się ją poderwać, nawiązywać i utrzymywać kontakt.
Tak, wiem, że jest niedojrzały i niekulturalny. Zastanawiam się tylko dlaczego tak postępuje. Dla żartów?
Dodam, że jest bardzo przystojny i na brak powodzenia nie narzeka.
Ona, choć mniej urodziwa- także ;).