Kobiety na kierowniczych stanowiskach

17.12.11, 13:53
strasznie jedzowate som.
Nawet na tym forum widac. Jak jakas jedza sie wyroznia, to z uwaznej lektury forum okazuje sie, ze pani albo prowadzi dziaalnosc, albo jest kierowniczka, menegerem po dzisiejszemu.
No i trudno sie dziwic. Mezczyzna popracy pojdzie na piwo, dziwki, badz kasymo i jeszcze sie bedzie chwalic ze swoich "hobby" w towarzystwie. A niech kobieta sie pochwali, ze ze pije po pracy albo uprawia satysfakcjonujacy seks z profesjonalista w agencji.
No i gdzie taka kobieta ma sie pozbywac stresu? Jak nie na forum?;)
    • wez_sie a ty wolisz byc 17.12.11, 14:29
      ociezala umyslowo kura domowa, ktora wylewa swoje frustracje na forum?
      • kochanic.a.francuza Re: a ty wolisz byc 17.12.11, 15:10
        A ty kiedy przywrocisz nick Hejterzyna? Bardziej do ciebie pasowal. Przynajmniej byles soba.
        • simply_z Re: a ty wolisz byc 17.12.11, 15:15
          ee ale przeciez to ty chcesz zalozyc jakąś dzialanosc?
          • kochanic.a.francuza Re: a ty wolisz byc 17.12.11, 15:25
            gorzej, juz jedna mam i teraz martwie sie jak ja tez stres bede utylizowac. Przecie na picie nie pojde.
        • wez_sie Re: a ty wolisz byc 17.12.11, 17:58
          no jesli ty jestes naprawde taka, jak na forum, to powinnas jak najszybciej pojsc do lekarza :)
          • kochanic.a.francuza Re: a ty wolisz byc 18.12.11, 13:48
            A ty jestes az tak prosty zeby na serio przezywac zycie forumowe? Wez idz grzadki obrobic, czy smiecie chociaz wyrzuc, albo se kropek nastawiaj, bo nawet nie ma czego komentowac a czepiasz sie jak rzep jakis.
            • wez_sie Re: a ty wolisz byc 19.12.11, 08:49
              powyzszy post chyba skierowalas do samej siebie.
              czy naprawde takim wielkim wysilkiem jest przeczytanie ze zrozumieniem dwoch zdan?
              przeciez, jak nie rozumiesz, to zawsze mozesz spytac kogos madrzejszego albo poprosic mnie o wytlumaczenie.
              wstydzisz sie, czy jak?
              • kochanic.a.francuza Re: a ty wolisz byc 19.12.11, 12:33
                Wstydze sie, ze gadam z wez sie. w realu nawet bym nie postala obok przez sekunde
                • wez_sie Re: a ty wolisz byc 19.12.11, 13:06
                  a mnie siem wydaje, ze od razu bys kleknela :)
                  • kochanic.a.francuza Re: a ty wolisz byc 19.12.11, 13:33
                    ignor
    • ka-mi-la789 Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 17.12.11, 17:45
      kochanic.a.francuza napisała:

      > A niech kobieta
      > sie pochwali, ze ze pije po pracy albo uprawia satysfakcjonujacy seks z profesj
      > onalista w agencji.
      > No i gdzie taka kobieta ma sie pozbywac stresu? Jak nie na forum?;)

      Zaraz, to co właściwie rozładowuje stres? Picie i specjalista, czy chwalenie się korzystaniem z jednego i drugiego?
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 17.12.11, 17:55
        A kto sie chwali? Czy nikt nie wie o co mi chodzi?
        • wez_sie Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 17.12.11, 17:59
          nie :)
          a jesli tylko ty wiesz, to mozesz juz smialo wy.... :)
        • ka-mi-la789 Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 17.12.11, 18:01
          No, ja na przykład nie wiem. Twierdzisz, że kobietom jest gorzej, bo nie mogą się chwalić piciem i specjalistami, tymczasem ja uważam, że chwalenie się absolutnie nie jest konieczne. Jeżeli picie i/lub specjalista pomagają mi się odprężyć, to używam ich odpowiednio i jest gites. Po co mam jeszcze o tym opowiadać?
          • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 13:45
            Ale dlaczego tak dosownie bierzesz te slowa. Chodzi o to, ze kobietom trudniej pozbywac sie stresu. Dlatego menegerowie maja jeszcze czasem usmiech na twarzy a menedzerki terroryzuja otoczenie, bo co jak co, ale picie czy przygody seksualne nie sa spolecznie akceptowane w stosunku do kobiet.
            Chwalis, nie chwalic, o zadno chwalenie nie chodzilo.
            • ka-mi-la789 Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 17:53
              Jeżeli się nie zwierzasz, to co ma do tego akceptacja społeczna? Czego akceptacja społeczna nie widzi, tego sercu akceptacji społecznej nie żal. Ba, co w ogóle ma do tego akceptacja społeczna? Robisz, co lubisz, a dopóki jest to zgodne z prawem i sama za to płacisz, akceptacji społecznej wuj do tego.
    • hotally Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 17.12.11, 18:07
      że chodzenie na męskie dziwki jest kul???
    • alpepe Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 17.12.11, 18:19
      ojtam ojtam. Jak facet, to władczy, autorytarny, niezależny w opinii, a jak kobieta ma te same cechy, to jędzowata.
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 14:13
        > ojtam ojtam. Jak facet, to władczy, autorytarny, niezależny w opinii, a jak kob
        > ieta ma te same cechy, to jędzowata.

        No tak ale to wynika z nagromadzenie stresu, zmeczenia. I mezczyzna jak pomysli to sie go pozbedzie: pojdzie na silownie, do klubu, na piwo itp. Kobieta przewaznie wiecej czasu poswieca na prace domowe i dzieci wiec juz najzwyczajniej w swiecie takiej mozliwosci nie ma. Ilez tu juz watkow bylo, napisanych przez zdolowane mlode mamy? Jesli jeszcze taka mama ma ciezka, odpowiedzialna prace to juz ledwo zyje, stad i watkow od takich nie ma.
        gdyby jednak zalozyc, ze kobieta postanawia sie relaksowac na meska modle to by ja otoczenie za sciere mialo po prostu: dzieci same w domu a ona sobie plywa w basenie.
    • josef_to_ja Ja się takich boję :) 17.12.11, 18:39
      Mam wrażenie, że strasznie praktycznie i pragmatycznie patrzą na facetów :)
    • berta-death Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 17.12.11, 18:51
      Menedżerka na forum?? A gdzie by taka miała czas, ochotę, cierpliwość i zdrowie do czytania i pisania głupot. Mam na myśli prawdziwą menedżerkę a nie np menedżerkę konserwacji powierzchni płaskich, która gdzie nie gdzie jeszcze się po swojskiemu nazywa kierowniczką zmiany ekipy sprzątającej.
      • jael53 Re: Coś Autorkę ugryzło 17.12.11, 20:54
        Jak nic, tzw. atmosfera świąteczna zaczyna swoje robić. Osoby normalnie trzeźwe, praktyczne i dość wyrozumiałe zaczynają mieć problemy a to z cudzymi nazwiskami, a to stanowiskami. Nic to, amok świętalny jeszcze wzrośnie, potem minie i wszystko jako tako do normy wróci.
        • kochanic.a.francuza Re: Coś Autorkę ugryzło 18.12.11, 13:50
          Tak, a osoby zazwyczaj kumate nie zrozumialy prostego watku: kobietom cierzej pozbywac sie stresu. takie bylo glowne przeslanie. Serio nikt nie skumal? Nie moge uwierzyc. Chyba sie zmyje na czas swiat. Za duzo sprzatacie moje panie. Ja swiat nie urzedzam, wiec to nie ja jestem zmeczona.
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 13:53
        > Menedżerka na forum?? A gdzie by taka miała czas, ochotę, cierpliwość i zdrowie
        > do czytania i pisania głupot.

        No sa, sa. Moze menedzeruja firmy panstwowe: ma ludzi pod soba, co stresuje, ale ma tez na kogo zwalic robote a sama sie relaksowac w internecie.
    • lonely.stoner Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 17.12.11, 21:00
      ja tu ani jednej jedzy nie zauwazylam jak do tej pory?
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 13:56
        To akurat malo istotne. Kobiety generalnie ciezej znosza odpowiedzialnosc i duzy stres bo nie maja gdzie go utylizowac: jakis port i przyjaciele jak sie ma dzieci i zapieprz w pracy? W dodatku maz sie ulotnil, zakochal w innej itp.
        Nie jest znowu takich pan duzo, ale kazdy na pewno zna z reala przyklad kobiety, ktora moglaby posluzyc za ilustracje tego postu.
    • buuenos Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 00:11
      Coz,zaryzykuje wpisanie mnie na liste jedz:-) Mam wrazenie kochanico,ze bardzo frustruje cie fakt, ze nie przynalezysz do tzw. ,,elity forumowej" mimo czestej tutaj twojej obecnosci.I wymyslasz coraz to komiczniejsze watki,czepiasz sie,apelujesz o niezlosliwe komentowanie a sama dowalasz gdzie tylko mozesz pod plaszczykiem obrony swoich racji.
      Tego posta zupelnie nie rozumiem.
      Ja podczytuje to forum i takiej tendencji nie zauwazylam. Sa etatowe komentatorki ,ale te o karire wyzszego szczebla nie podejrzewam:-)
      Twoj partner chodzi na piwo i dziwki po pracy? Czy o co chodzi? Moj ,majac wlasny biznes, nie ma na to czasu, a stresy zostawia w hali trenigowej grajac w siatke.Ja tez rozladowuje stres na rowerze. Polecam. Skuteczniejsze,niz plodzenie watkow na forum:-)
      • kseniainc Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 03:00
        gdyby łona nie płodziła, nie miała bys co czytać i na co odpisywać.
      • lonely.stoner Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 11:02
        buuenos napisała:

        > Coz,zaryzykuje wpisanie mnie na liste jedz:-) Mam wrazenie kochanico,ze bardzo
        > frustruje cie fakt, ze nie przynalezysz do tzw. ,,elity forumowej" mimo czestej
        > tutaj twojej obecnosci.


        ooo, a czy ktos mi moze laskawie objasnic gdzie to ta elita forumowa?? i kto do niej nalezy?? bo ja jakos nie zauwazylam istnienia podobnej??
        • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 13:41
          > ooo, a czy ktos mi moze laskawie objasnic gdzie to ta elita forumowa?? i kto do
          > niej nalezy?? bo ja jakos nie zauwazylam istnienia podobnej??

          Lepiej nie pytaj bo popadniesz we frustracje z racji nieprzynaleznosci.
          Ja to juz talerzami rzucam w meza, bo produkuje sie i produkuje a lone, te elity, ciagle zaproszenia mi nie wysylaja:) Blagam przyjmijcie mnie do ELITY!

          :/
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 14:08
        "Tego posta zupelnie nie rozumiem. "

        Dlatego wyciagasz bedne wnioski.
        Ale nie martw sie, post faktycznie tak napisany, ze malo kto zrozumial.
        Nie wiem co tu uwazasz za elite, bo ile charakterow tyle wyobrazen na jej temat. Ja tez mam swoje wyobrazenie w tym temacie i te nicki, na zdaniu ktorych mi zalezy, czesto podejmuja dyskusje i mam sie z kim dzielic swoimi myslami. Ze "Twoja elita" tego nie znosi lub nie rozumie, to coz, nawet lepiej. Nie lubie tloku. Szczegolnie kiedy tlok nie rozumie.
    • qw994 Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 10:52
      > strasznie jedzowate som.

      Tak, i do tego mają dwuczłonowe nazwiska.
      Ty masz jakiś patent na tak błyskotliwe wnioski?
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 13:59
        Nie mam patentow, ale lubie kontrowersyjne tematy. Przy okazjo dobrze sie poznaje inne nicki. Niektore zawsze z klasa i na temat. Milo czytac.
        • jael53 Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 18.12.11, 20:53
          Nie dąsaj się, Kochaneczko ;-). Coś w tym jest, w tej historii z łatwością/trudnością odstresowania się. Z osobistego doświadczenia nie mogę nic rzec, bo akurat jestem typem zdystansowanym (w innej wersji - nieludzko zracjonalizowanym).
          Ale obserwując to i owo, zauważam przede wszystkim istnienie pewnej grupy niewiast, których zachowanie wskazuje na coś takiego, jakby poczuwały się do obowiązku tkwienia w stresie. Całkiem tak, jakby natężenie tego stresu miało być miarą "poważnego podejścia do życia/obowiązków" - nie dość się stresujesz? znaczy, taka więcej rozrywkowa jesteś. Pustactwo, owszem, ale działa.
          Natomiast co do złośnictwa - obawiam się, że jest ono wykładnią czegoś w rodzaju "stresu uogólnionego". Czyli mniejsza o zakres kompetencji, poziom zobowiązań i odpowiedzialności, pal diabli terminarz... jeśli kogo żre przeświadczenie, że ma życie do rzyci (bo np. nie oświadczył się Robert Redford; a nawet jak się oświadczył, to nie chciał na komendę wynosić śmieci), to daje temu upust. Z okazji i bez okazji. Zwykle tam, gdzie albo zwietrzy, że może być mniej do rzyci; albo gdzie zwietrzy łatwy łup.
          • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 12:48
            "Ale obserwując to i owo, zauważam przede wszystkim istnienie pewnej grupy niewiast, których zachowanie wskazuje na coś takiego, jakby poczuwały się do obowiązku tkwienia w stresie. Całkiem tak, jakby natężenie tego stresu miało być miarą "poważnego podejścia do życia/obowiązków" - nie dość się stresujesz? znaczy, taka więcej rozrywkowa jesteś. "

            O wlasnie, o takie ciekawe obserwacje mi chodzilo. Cos podobnego czulam, ale nie potrafilam zwerbalozowac.
            Znam takie panie: biora na siebie mnostwo obowiazkow, zeby wszyscy podziwiali, a potem nie wyrabiaja psychicznie.
            Dziekuje za chec zrozumienia watku:)
    • gnomowladny Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 03:40
      To niech kobieta też sobie znajdzie faceta. Co za problem. W ostateczności pozostaje agencja.I wtedy korzysć dla czytelników jak i i dla niej samej. Jak nie masz z kim iść do łóżka to specjalnie dla Ciebie zaoferuje swoje usługi.
    • twojabogini Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 12:22
      Gdy w sumie (jeszcze niedawno) prowadziłam intensywne życie zawodowe to odreagowywałam stres używkami i seksem. Ważne żeby nie robić tego kompulsywnie tylko się rozsmakowywać i w seksie i w alkoholu i innych używkach jeśli ktoś lubi. Do tego koncerty i festiwale. Nie uważam, że bawiłam się po męsku - bawiłam się po swojemu.
      Sposób odreagowywania zależy od tego jaką ilością czasu dysponujesz i w jakiej części doby. a nie od płci. Jeśli masz do dyspozycji głównie późne wieczory i weekendowe noce - to sposób odpoczynku narzuca się niejako sam.
      • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 12:41
        "Sposób odreagowywania zależy od tego jaką ilością czasu dysponujesz i w jakiej części doby. a nie od płci. "

        A ilosc czasu i ta czesc doby, ktora sie ma do dyspozycji zalezy od plci: kobiety maja mniej czasu i dysponuja czescia...zadna czescia doby nie dysponuja jesli maja dzieci.

        Mialas dzieci, kiedy tak sie bawilas? Kto je pilnowal, kiedy pilas?
        • twojabogini Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 13:14
          > Mialas dzieci, kiedy tak sie bawilas? Kto je pilnowal, kiedy pilas?

          Miałam jedno dziecko, za to wychowywałam je sama - stąd wynikał mój brak czasu o "normalnych" porach dnia. Jeśli już byłam po południu albo w weekend w domu, to spędzałam czas z synem, a to jakieś mecze, a to jakieś wypady rowerowe, sanki, szachy, badmintony, albo stada kolegów domagających się ciastek i kakao, a to kontrola postępów w nauce. Do tego zwykłe zajęcia domowe, gotowanie, sprzątanie, pranie, zakupy.
          Kto zajmował się małym podczas mojej zabawy? Czasem ktoś z rodziny, czasem opiekunka, czasem ktoś z przyjaciół. Podobnie jak pijącym ze mną paniom i panom. A czasem po prostu zapraszałam kumpli z dziećmi w tym samym wieku (lub szłam do nich) i piliśmy sobie razem, dzieci się bawiły. Stąd wzięła się tradycja imprez wielopokoleniowych - do dziś wspominamy je wspaniale, dzieci wszystkie przeżyły.
      • mumia_ramzesa Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 12:54
        > Sposób odreagowywania zależy od tego jaką ilością czasu dysponujesz i w jakiej
        > części doby. a nie od płci.

        Zalezy. Kobiety na ogol nie odreagowuja w sposob ryzykowny, nie upijaja sie a mezczyzni zwykle nie pocieszaja sie slodyczami czy zakupami.
        • twojabogini Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 13:17
          Zalezy. Kobiety na ogol nie odreagowuja w sposob ryzykowny, nie upijaja sie a m
          > ezczyzni zwykle nie pocieszaja sie slodyczami czy zakupami.

          To mit. Więcej moich znajomych singielek prowadzi imprezowe życie i zawiera przelotne znajomości, zachowując figurę. Single po 30-tce kapcanieją, tyją i stają się wtórnymi prawiczkami. I kto tu odreagowuje jedzeniem? A kto ryzykownie?
          • mumia_ramzesa Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 13:30
            Mezczyzni tyja od bezruchu i lenistwa (piwo + chipsy na kanapie) a nie od odreagowywania stresu, natomiast imprezowe zycie to nie jest ryzyko (przynajmniej nie takie, o jakie mi chodzi; jest nim np. ryzykowny sport, szybka jazda samochodem itp., bo nast. produkcja adrenaliny).
            Kompulsywne jedzenie i kompulsywne zakupy sa charakterystyczne dla kobiet.
            • twojabogini Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 13:42
              30 letni i starsi single jedzą kompulsywnie - widzę to. Fakt, że kobiety kompulsywnie jedzą zazwyczaj słodycze a oni pizze, makarony i tłuste żarcie.
              • mumia_ramzesa Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 14:03
                Pytanie na jak duzej grupie to obserwujesz i jaki jest odsetek takich mezczyzn w populacji w porownaniu z kobietami. Nalezaloby znalezc jakies zrodlo naukowe.
              • mumia_ramzesa Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 14:15
                Znalazlam ciekawy artykul na temat odreagowywania stresu przez studentow. Str. 12 - tabelka o zaleznosci sposobow radzenia sobie ze stresem w zal. od plci.
          • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 13:32
            "Więcej moich znajomych singielek prowadzi imprezowe życie i zawiera przelotne znajomości, zachowując figurę. "
            Bogini, ani Ty ani Twoi znajomi nie wygadaja na reprezentatywna probke populacji:)

            Wiekszosc kobiet woi trzy tygodnie gotowac na swieta, potem jesc to dwa tygodnie.
            • twojabogini Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 13:40
              Wiekszosc kobiet woi trzy tygodnie gotowac na swieta, potem jesc to dwa tygodni
              > e.

              Nie znam ani jednej takiej. Nie piszemy z jakichś innych planet?
              • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 13:43
                "Nie piszemy z jakichś innych planet?"

                Tak sie teraz nazywa rozwarstwienie spoleczenstwa? Twoja "wrastwa" jest znacznie ciensza, choc wydaje Ci sie jedyna i gruba.
                • twojabogini Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 14:01
                  nie mam żadnej swojej warstwy, przekrój znajomych z dużych, małych, średnich i zadupi, wolnych, zajętych itp. różny wiek i zarobki, żadna ze znanych mi kobiet nie uważa gotowania za podstawową formę relaksu.
                  • kochanic.a.francuza Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 19.12.11, 14:15
                    A gdzie pracujesz, ze masz wglad w zycie tak rozne srodowiska?

                    żadna ze znanych mi kobie
                    > t nie uważa gotowania za podstawową formę relaksu.

                    Pewnie, ze gotowania, nie. Toz to upirdliwy obowiazek. Jedzenie jest relaksem, choc tego sobie nie uswiadamiaja.
    • wredny-typek kolejny debilny wątek 19.12.11, 13:41
      kochanic.o.francuza
      diagnoza wez-sie trafna - jesteś zakompleksioną kurą, choć to obraża kury

      Gdyby głupota umiała latać, byłabyś statkiem kosmicznym.
      • kochanic.a.francuza Re: kolejny debilny wątek 19.12.11, 14:05
        wredny-typek, diagnoza nie trafna, bo ja akurat o sobie pisalam. No i?
        i zmien nick na "glupi typek", bo malo pojetny jestes.
        • wredny-typek Re: kolejny debilny wątek 19.12.11, 14:40
          Masz problemy z kobietami, prawda?
          Bo mają podwójne nazwiska albo zrobiły karierę i pieniądze.
          Oczywiście piszesz o sobie, także między wierszami.
          Sądziłem, że mistrzynią zadowolonej z siebie głupoty jest georgia241, ale idziecie łeb w łeb, jak widać.
    • fajnajozia Re: Kobiety na kierowniczych stanowiskach 20.12.11, 10:17
      No i gdzie taka kobieta ma sie pozbywac stresu? Jak nie na forum?;)

      Kobiety na kierowniczych stanowiskach chodzą na spacery z mężem i dziećmi, spotykają się z przyjaciółkami na ploty, pływają w basenie (własnym), czytają książki, oglądają filmy, chodzą na premiery do teatru, odstresowują się w świetnie wyposażonej siłowni (własnej), jeżdżą na rowerze, pływają na łódkach, dbają o ogród, gotują i biorą kąpiele perełkowe. W każdy weekend co innego. A jak im się nic nie chce, to nic nie robią, tylko polegują pod kocem całe 2 dni. O czymś zapomniałam ? Acha, jędzowate ponoć są. Tak, dla wszystkich podwładnych, ot los kobiet na kierowniczych stanowiskach :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja