Jak walczyć o swój czas wolny?

18.12.11, 21:07
Od pewnego czasu pracuję po 14-16 h dziennie. Ale weekendy na szczęście mam wolne. Tylko niestety, wszyscy koledzy z pracy do mnie wydzwaniają, nękają mnie na komunikatorach itp., jak zrobić to albo siamto. Irytuje mnie to, nie chcę być nieuprzejma, bo muszę z nimi na co dzień pracować, część z nich nawet lubię, ale chcę mieć święty spokój jak odpoczywam, a nie tłumaczyć metodę analityczną, mierząc kieckę w centrum handlowym. Przestałam odbierać ich telefony i odpowiadać na wiadomości pozostawiane na GG, ale tak nie pociągnę na dłuższą metę. Muszę im to kulturalnie, aczkolwiek jasno wyjaśnić. Macie pomysł jak?
    • miaukontent Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 21:09
      Kontynuuj. Niedługo znajdą sobie nowego osła do roboty za nich.
    • ka-mi-la789 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 21:09
      Zmień numer telefonu i komunikatora oraz - to ważne! - nie podawaj nowych numerów nikomu w pracy.
      • akle2 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 21:54
        Tak się na dłuższą metę nie da. Wystarczy że poda nowy numer trzem osobom, którą lubi, a tamte przekażą dalej - z trzech zrobi się trzydziestu.
        Po prostu konsekwentnie nie odbierać od osób, które kradną czas. Sprawy pracowe załatwia się w pracy. Na drugi dzień w firmie można zagaić: "widziałam, że dzwoniłeś do mnie - w czym mogę Ci pomóc?"
        • ka-mi-la789 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 19.12.11, 12:49
          > Tak się na dłuższą metę nie da. Wystarczy że poda nowy numer trzem osobom, któr
          > ą lubi, a tamte przekażą dalej - z trzech zrobi się trzydziestu.

          Więc niech nie podaje nawet tym, które lubi. Przeżyją bez tego, i ona też. Ludziom z roboty, lubianym czy nie, wystarczy numer służbowy. W ogóle, szastanie w pracy prywatnymi danymi to zaproszenie do zawracania dupy 24/7.
    • garibaldia Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 21:12
      Na komunikatorze ustaw opis że w weekendy nie pracujesz i faktycznie nie pracuj, telefonów z pracy nie odbieraj, a wychodząc z pracy wszystkim mów głośno że ty w pracy jesteś znowu w poniedziałek dopiero, żeby sobie któś aby o tym nie zapomniał że masz od teraz weekend!

      Ustaw granice bo cię zajadą.
      Ja nie odebrałam kilka razy telefonu i się koleżanka nauczyła :)
    • fuks0 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 21:13
      Zmieniaj status w weekendy na status niewidoczny. Wytłumacz im co jak mają robić w trakcie swojego czasu pracy.
    • to.niemozliwe Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 21:24
      Tak, poczytac o asertywnosci, zdystansowac sie od mysli, ze "jak odmowie, to przestana mnie lubic i nie zniose atmosfery braku akceptacji w pracy (bo nie przestana lubic). Wreszcie isc do przelozonego i powiedziec, ze czujesz, ze dojrzalas do bycia leaderem (kierownikiem, szefowa projektu...) i czy bedzie mial dla Ciebie propozycje w tym kierunku, bo ty chcesz sie rozwijac).
      PS
      Jak masz duzy problem z odmawianiem, to odmawiaj 3 razy, a raz pomagaj. Zyskasz szacunek. ;-)
      • madz_ik_k Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 21:42
        to.niemozliwe napisał:

        > Jak masz duzy problem z odmawianiem, to odmawiaj 3 razy, a raz pomagaj. Zyskasz
        > szacunek. ;-)

        a dlaczego tak??
        • to.niemozliwe Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 21:53
          Stawiasz granice, ale nie budujesz nieprzebytego muru.
          • sekutnica.89 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 22:48
            to.niemozliwe napisał:

            > Stawiasz granice, ale nie budujesz nieprzebytego muru.
            >

            Ciekawy pomysł. Tzn. ja umiem odmawiać, czasem bywam bardzo nieprzyjemna itp., ale wolałabym nikogo do siebie nie zrażać w pracy, żeby mi świń nie podkładali, a więc chcę to załatwić spokojnie, kulturalnie.
            • to.niemozliwe Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 23:50
              Nie kombinuj. Albo jestes soba, albo jestes podporzadkowana grze, w ktorej nie masz aktywow.
            • ka-mi-la789 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 19.12.11, 12:53
              sekutnica.89 napisała:

              > ale wolałabym nikogo do siebie nie zrażać w pracy, żeby mi świń nie podkładali,
              > a więc chcę to załatwić spokojnie, kulturalnie.

              Obawiam się, że chcesz godzić ogień z wodą. Na ludzi, którzy nie szanują cudzej prywatności i wolnego czasu, "spokojnie i kulturalnie" zwyczajnie nie zadziała, bo oni sami kulturalni nie są. Do chama trza po chamsku.
          • madz_ik_k Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 28.12.11, 23:24
            to.niemozliwe napisał:

            > Stawiasz granice, ale nie budujesz nieprzebytego muru.
            >

            ??
    • georgia241 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 18.12.11, 21:47
      Proponuję miotacz ognia. Trzeba podłączyć drucikiem do twojego numeru w pracowym gadu-gadu. Oni się do ciebie odzywają a miotacz im po pyskach chchrrrruuuuuuuuuuu! Skutecznie odstrasza. Ewentualnie mordercze pszczoły naślij - właśnie oglądam. Fajny wynalazek.
    • josef_to_ja A po co tyle pracować? Toć to przesada. 18.12.11, 21:56
      Pracować po tyle godzin dziennie?
      • sekutnica.89 Re: A po co tyle pracować? Toć to przesada. 18.12.11, 22:46
        Jak się dopiero zaczyna pracę, tzn. pracuje od pół roku, za całkiem niezłą kasę, to trzeba się liczyć z takim wymiarem pracy. Za pół roku, jeśli dobrze pójdzie, będzie podwyżka i normalne godziny pracy;) Przynajmniej tak było na początku mówione.
        • akle2 Re: A po co tyle pracować? Toć to przesada. 18.12.11, 23:02
          Uwierz starszej koleżance, że robią Cię w konia. Jeśli przyzwyczaisz ich do siedzenia po nocach, to już zawsze będą od Ciebie tego oczekiwali i "normalne" wyjście o 16:00 będzie traktowane jako urwanie się w środku dnia. Nie długością, a jakością pracy możesz przekonać do siebie kierownictwo. Człowiek zmęczony nie jest wydajny.
        • sumire Re: A po co tyle pracować? Toć to przesada. 19.12.11, 10:18
          heh...
          jeśli przyzwyczajasz ludzi do dostępności przez 16 godzin na dobę, zapomnij o 'normalnych godzinach pracy' w przyszłości. to nie działa w ten sposób.
          zacznij wyłączać telefon i komunikator po godzinach. innego sposobu nie ma.
        • soulshuntr Re: A po co tyle pracować? Toć to przesada. 05.05.13, 14:48
          > Jak się dopiero zaczyna pracę, tzn. pracuje od pół roku, za całkiem niezłą kasę
          > , to trzeba się liczyć z takim wymiarem pracy.

          Tak zapytam tylko dla pewnosci bo rozumiem, ze placa ci nadgodziny za czas przepracowany ponad 8 godzin. Nieeeeeeee? To wybacz, ale jestes frajerka i to przez duze EF. Swoja droga, nie moge zrozumiec dlaczego w Polsce mozna nie placic za czyjas prace i to dla wielu jest "normalne" ale nie mozna nie zaplacic za cos w sklepie lub zaplacic tylko czesc ceny za jakis produkt. Przeciez to jest dokladnie to samo.
        • tais86 Re: A po co tyle pracować? Toć to przesada. 07.05.13, 19:49
          2 lata temu byłam w tym samym miejscu kariery zawodowej, w którym Ty teraz jesteś. Zawsze byłam dyspozycyjna, chętna do bezinteresownej pomocy i miła do wyrzygania - i żałuję tego jak cholera. Mówię Ci z własnego doświadczenia: stawiaj wyraźne granice, wykonuj porządnie swoje obowiązki, ale nie przepracowuj się ponad miarę, bo na 99,9% nikt tego nie doceni, a jeśli zwolnisz obroty, to będziesz krytykowana bardziej niż inni.
    • maly.jasio wcale mie trzeba walczyc 18.12.11, 23:34
      sekutnica.89 napisała:
      ale tak nie pociągnę na dłuższą metę. Muszę im to kulturalnie, aczkolwiek jasno wyjaśnić.
      Macie pomysł jak?

      masz chora obloznie matke i w sobote i niedziele sie nia zajmujesz.
      co tu tlumaczyc?
      • gree.nka Re: wcale mie trzeba walczyc 04.05.13, 19:41
        maly.jasio napisał:

        > sekutnica.89 napisała:
        > ale tak nie pociągnę na dłuższą metę. Muszę im to kulturalnie, aczkolwiek jasn
        > o wyjaśnić.
        > Macie pomysł jak?
        >
        > masz chora obloznie matke i w sobote i niedziele sie nia zajmujesz.
        > co tu tlumaczyc?

        chyba, że wcześniej wzieła wolne na pogrzeb matki
    • lilyrush Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 19.12.11, 10:41
      naiwnie myślisz, ze jak teraz pokażesz pracodawcy i kolegom, ze pracujesz kilkanaście godzin na dobre i w weekendy to za chwile ci grzecznie dadzą podwyżkę i skróca czas pracy?
      no to sobie żyj w swoim wyimaginowanym swiecie.....
    • mariela1987 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 28.12.11, 23:51
      asertywność...
      • jael53 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 29.12.11, 01:16
        ... i dwa telefony. Służbowego numeru nie mają osoby bliskie; a o prywatnym w pracy nie ma prawa nikt wiedzieć. Służbowy wyłącza się najdalej 10 minut po wyjściu z pracy.
    • kbjsht Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 05.05.13, 00:56
      tak-jasno i prosto z mostu
      WOLNE OZNACZA,, ŻE NIE PRACUJĘ
    • varia1 Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 06.05.13, 23:05
      a ja tak sobie myślę że ty chcesz być zapracowana i dyspozycyjna 24 godziny na dobę... pomyśl tylko sama, dlaczego tak się dzieje... aż tak bardzo puste jest twoje życie osobiste, że musisz sie dowartościować tym, że jesteś w pracy potrzebna i bez ciebie firma się zawali?

      czy aż tak bardzo uzależniona jesteś od aprobaty społecznej, że nie możesz sobie pozwolić na pokazanie że jak każdy człowiek masz prawo do odpoczynku po pracy...?

      gdybyś miała interesujące życie prywatne to nikt nie miałby szans zakłócić ci go w weekendy

      uwierz mi, że prowadzimy kilka firm rodzinnie, wszystkie z nich działają 7 dni w tygodniu i nawet udało nam się wypracować wyłączenie tematów służbowych w weekendy, poza absolutnie awaryjnymi sytuacjami, gdzie po prostu reaguje ta osoba, która ma "dyżur"

    • headvig Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 07.05.13, 06:44
      ustaw sobie opis "sprawy zawodowe między 8-16, problemy wynikające po 16-tej załatwiam następnego dnia" - jak czytają ze zrozumieniem to zakumają?
    • mocno.zdziwiona Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 07.05.13, 11:21
      Ja bym po prostu wyłączyła telefon i gg. Możesz też kupić nowy numer i podać najbliższym - rodzinie, chłopakowi, najbliższym znajomym z przykazaniem żeby nikomu dalej go nie podawać. Możesz też ustawić pocztę i niech sobie zostawiają wiadomości do upojenia.
      A co do tego, że za pół roku nagle podniosą Ci pensję i obniżą godziny pracy o połowę to nawet nie śnij. Akle2 dobrze Ci napisała - będą to traktować jakbyś w środku dnia wychodziła. Po prostu zacznij już teraz każdego dnia wychodzić 5 minut wcześniej. Po kilku miesiącach dojdziesz do w miarę normalnych godzin pracy :)
    • stara-a-naiwna Re: Jak walczyć o swój czas wolny? 07.05.13, 16:05
      normalnie
      jak spotkasz kilka osób w "kuchni" albo w innym miejscu w firmie powiedz, ze masz do przekazania wiadomości:

      "z powodu, że ostatnio mam poczucie że pracuję po 12-16 godzin nie będę załatwiać spraw służbowych ani związanych z pracą poza godzinami mojej pracy. W związku z czym proszę nie dzwonić i nie pisać do mnie po godzinie 16.00 <
Inne wątki na temat:
Pełna wersja