liq88
19.12.11, 21:18
Witam, sprawa jest taka: zawsze niezależnie od tego czy związek trwał 3 lata czy 2 miesiące, dziewczyny same z siebie proponowały, że za to co zamówiły dla siebie zapłacą. XXI wiek, równość, uprawienie więc nigdy mi to nie przeszkadzało. Okej, mogę zapłacić na 1 czy 2 randce, ale nie widzę racjonalnego powodu by ów stan ciągnął się przez długi czas. Jak nowo poznanej dziewczynie to delikatnie zasugerować, że nie mam w zwyczaju płacić za dziewczynę? Naprawdę pierwszy raz się tak zdarzyło, że zapłaciłem sam i za nią i za siebie. Wyszło to nawet całkiem naturalnie bo widziałem, że do płacenia się nie zabiera :)