Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem??

22.12.11, 09:35
Będzie o koleżankach z pracy. Pracuję z dwiema kobietami, jedna ma 48 lat, druga 35. Obie są b.atrakcyjne, ładne, szczupłe itd. Jedna ma już dawno rodzinę, druga jest singielką (dodam, że ze względów religijnych). Dziewczyny są troszkę plotkarami i często opowiadają o byłych pracownicach. Prawie o żadnej nie mówią dobrze i prawie o każdej mówią,że była niemiła/nie uśmiechała się/szybko odeszła, bo....była o nie zazdrosna. O ich figury, obycie, urodę, studia itd. Warto dodać, że rzecz dzieje się w Niemczech i pracuje tam dużo różnego rodzaju nacji. Tak się zastanawiam, czy kobiety są naprawdę o wszystko zazdrosne? Jak ktoś nas nie lubi, to zwykle dlatego, że mamy lepsze cycki i tyłek? ;-) Taka refleksja mnie naszła. Ja nie jestem i w życiu by mi do głowy nie przyszło twierdzić, że ktoś mnie nie lubi, bo mam od tego kogoś lepsze nogi :-)
    • wez_sie Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 09:37
      48 lat i atrakcyjna... pracujesz z demi mur?
      • heet_joe Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 09:39
        A ty jesteś z tych, którzy uważają, że 48 latka pachnie już trupem?
        • potworski Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 09:41
          heet_joe napisała:

          > A ty jesteś z tych, którzy uważają, że 48 latka pachnie już trupem?


          Niekoniecznie. Są przecież całkiem niezłe antyperspiranty.
          • heet_joe Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 09:47
            Aha. zawsze sądziłam, że antyperspiranty są pod pachy, nie do całego ciała. Używasz ich tak w ramach oszczędności na perfumach? Można taniej kupić na lotnisku. Teraz wybacz, nie będę dyskutować na tematy nie związane z wątkiem.
            • potworski Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 09:51
              heet_joe napisała:

              > Aha. zawsze sądziłam, że antyperspiranty są pod pachy, nie do całego ciała. Uży
              > wasz ich tak w ramach oszczędności na perfumach? Można taniej kupić na lotnisku
              > . Teraz wybacz, nie będę dyskutować na tematy nie związane z wątkiem.


              W ramach oszczędności na perfumach to ja używam żwirku dla kota. Ostatnio jednak trochę podrożał to kradnę zwykły żwir z budowy autostrady.
              No a wracając do twojego wątku=co u dziewczyn? Fajne mają piórniki?
              • soulshunter Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 09:58
                no wlasnie. Ta ktora ma 48 lat to juz ma pewnie mocno uzywany ten piornik.
                • rgard Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 10:43
                  taki piórnik to już się nie domyka.
    • potworski Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 09:40
      heet_joe napisała:

      > Będzie o koleżankach z pracy. Pracuję z dwiema kobietami, jedna ma 48 lat, drug
      > a 35. Obie są b.atrakcyjne, ładne, szczupłe itd. Jedna ma już dawno rodzinę, dr
      > uga jest singielką (dodam, że ze względów religijnych). Dziewczyny są troszkę
      > plotkarami


      Macie u siebie w pracy dziewczyny w wieku 48 lat?=znaczy nie skończyła jeszcze gimnazjum, chodzi w kraciastej spódniczce i nie powiedziała jeszcze rodzicom, że popala papierosy?
      • stary.dziadyga Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 10:27
        ha ha pięknie!

        jak widać po odpowiedziach z tego watku istotne sa tylko dwa słowa:

        48 lat !!!

        Koleżance nie wstyd że dożyła takiego wieku?

        A co do wątku to możliwe, że kolezanki same mają taki sposób myślenia i jezeli kogoś nie lubia to właśnie z tych powodów, dlatego tak samo tłumaczą sobie zachowanie innych.

        Swoją droga to i dla kobiet i dla mężczyzn wygląd kobiet jest bardzo istotny, więc to w sumie bardzo naturalny powód do zazdrości. Mężczyżni za to zazdroszczom kolegom pięknych partnerek.

        Jednak dwie koleżanki z pracy to nie wszystkie kobiety, a dwie koleżanki z pracy.
        • funny_game Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 14:17
          stary.dziadyga napisała:

          > 48 lat !!!
          >
          > Koleżance nie wstyd że dożyła takiego wieku?

          :DDDDD
          Kupuję to! Jak dożyję, to będę się wstydzić :D
    • fomica Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 10:22
      To jest ulubiony zwyczaj tłumaczenia sobie ludzkiej niechęci, nawet na tym forum :), nie zauważyłaś? Sa ludzie którzy nie przyjmuja do wiadomości że ktos ich zwyczajnie nie lubi, nie pochwala trybu życia lub sposobu bycia, nie zgadza się z poglądami, albo nawet, tak po prostu, sa dla kogoś obojętni, ani lubiani ani nie lubiani. I wtedy włącza się głęboka analiza: "nie zachwyca się mną, nie popiera tego co napisałam, bo na pewno mi zazdrości". Skąd się to bierze? Nie wiem, może ci niektórzy są przekonani, że są tak świetni, że to wprost niemozliwe, żeby im nie zazdrościć :) W sumie to fajnie mieć takie wysokie mniemanie o sobie, a że bywa nieuzasadnione - nikt nie patrzy na siebie obiektywnie.
      • jael53 Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 14:13
        fomica napisał:

        > To jest ulubiony zwyczaj tłumaczenia sobie ludzkiej niechęci, nawet na tym foru
        > m :), nie zauważyłaś? Sa ludzie którzy nie przyjmuja do wiadomości że ktos ich
        > zwyczajnie nie lubi
        (...) może ci niektórzy są przekonani, że są tak świetni, że to wprost niemozliwe,
        > żeby im nie zazdrościć :) W sumie to fajnie mieć takie wysokie mniemanie o sobie,

        Tu nie ma żadnego wysokiego mniemania. Wysoka jest tylko góra kompleksów. Takich, które dopiero by się rozhulały, gdyby dopuścić do siebie myśl, że mogę być nielubiana. Po prostu. Osobom przywalonym górą kompleksów od dopuszczenia takiej myśli świat się wali - no bo przecież ten świat cały się musi do nich uśmiechać, upewniając je w ten sposób, z jednak są coś warte. A jeśli - mimo wszystko - ktoś się nie uśmiecha? No to musi mieć własny, bardzo nieładny powód. Najlepiej tkwiący w tym, na co i tak nie można wiele poradzić ani za co się nie odpowiada. Stąd i taka (pospolita) racjonalizacja: to o wygląd - czyli coś "zewnętrznego" - musi chodzić.

    • kochanic.a.francuza Re: Mówię tak o innych, bo...sama taka jestem?? 22.12.11, 14:31

      Ludzie sa zazdrosni o wszystko co jest pozadane a w przyrodzie rzadkie: urode, pieniadze, slawe itd.

      Tylko madrzy ludzie potrafia sie od zazdrosci uwolnic. pomysla i dojda do wniosku, ze wlasciwie zazdrosc niszczy zazdrosnika.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja