heet_joe
22.12.11, 09:35
Będzie o koleżankach z pracy. Pracuję z dwiema kobietami, jedna ma 48 lat, druga 35. Obie są b.atrakcyjne, ładne, szczupłe itd. Jedna ma już dawno rodzinę, druga jest singielką (dodam, że ze względów religijnych). Dziewczyny są troszkę plotkarami i często opowiadają o byłych pracownicach. Prawie o żadnej nie mówią dobrze i prawie o każdej mówią,że była niemiła/nie uśmiechała się/szybko odeszła, bo....była o nie zazdrosna. O ich figury, obycie, urodę, studia itd. Warto dodać, że rzecz dzieje się w Niemczech i pracuje tam dużo różnego rodzaju nacji. Tak się zastanawiam, czy kobiety są naprawdę o wszystko zazdrosne? Jak ktoś nas nie lubi, to zwykle dlatego, że mamy lepsze cycki i tyłek? ;-) Taka refleksja mnie naszła. Ja nie jestem i w życiu by mi do głowy nie przyszło twierdzić, że ktoś mnie nie lubi, bo mam od tego kogoś lepsze nogi :-)