Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić?

    • devilyn Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 29.12.11, 19:22
      Hmmm....raczej jak kobieta uderzy to facet może oddać...ale za zdradę...zdrada=koniec.
    • yoko0202 gardzę takimi facetami 29.12.11, 20:17
      innynick12 napisała:

      > Myśle,że mężczyźnie łatwiej jest powiedzieć kumplowi, "Dobrze,że przyłożyłeś te
      > j ****ce."

      fajnych masz kumpli
      w moim środowisku agresja wobec kobiety automatycznie skreśla faceta na wieki, również wśród jego kumpli.
    • lazy.eye Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 29.12.11, 22:16
      Jak jej się należał łomot to co tu usprawiedliwiać? Gadanie w takich sytuacjach jest niemęskie.
      Poza tym takie zachowanie to naturalne rozładowanie stresu dla faceta i ustawienie kobiety do pionu.
    • triismegistos Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 30.12.11, 00:05
      Jasne, że mozna. Dobrze miś zrobil, dobrze tak, szmacie jednej! Możesz kopsnąć mu tyłka bez obaw. Tylko nie miałcz jak ci strzeli prawego sierpowego, bo będzie miał rację.
      • dum01 Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 00:53

        Nie ma takiej sytuacji w ktorej facet bylby usprawiedliwiony uderzajac kobiete.
        • triismegistos Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 08:48
          To ironia była. A na serio, to są takie sytuacje, chociaż o żadnej z nich autorka nie pisze.
        • urko70 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 09:23
          dum01 napisał:

          > Nie ma takiej sytuacji w ktorej facet bylby usprawiedliwiony uderzajac kobiet
          > e.

          Mam dwa pytania:

          Jest niestety sporo facetów, wobec których kobiety używają przemocy fizycznej.
          1. Czemu uważasz, ze powinni dawać się tłuc?

          Są sytuacje, w których kobieta zachowuje się histerycznie, a mężczyzna obok nie umie inaczej jej powstrzymać przed skokiem z okna czy wejściem pod nadjeżdżający pociąg/ samochód, tramwaj czy jakiekolwiek inne niebezpieczne zachowanie, jak tylko poprzez uderzenie.
          2. Czemu uważasz, że uderzenie to coś gorszego niż pozwolenie komuś zrobić "ten krok"?
          • izabella1991 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 12:24
            Owszem,ja znam duzo takich sytuacji,kiedy to mezczyzna ma prawo(a wrecz obowiazek) uderzyc swoja kobiete/zone-jak zwal,tak zwal....
            Czy normalne jest,aby baba siedziala na czterech literach w domu i nie bylo czysciutko,obiad ugotowany,pranie ,prasowanie zrobione itd??Zakladam ,ze kobieta nie pracuje zawodowo,wtedy niejako jej zawodem(i obowaizkiem) jest zadbac o dom,dzieci...Czy jezeli baba jest pijana dzien w dzien,brudas,fleja i chamka,to lomot jej sie nie nalezy??/ Otoz nalezy sie jak psu buda i dziamganie feministek mnie nie interesuje....
            Bylam swiadkiem ,kiedy to w autobusie jechal moj znajomy i jego ciezarna zona(ok.5-6 miesiac ciazy0 Ona bezwstydniewywalila swoj smierdzacy beben (brzuszysko poorane rozstepami ,no w ogole oblesne) na wierzchu(lato bylo) ,a jej maz nie wiedzial,grdzie ze wstydu mial oczy podziac...Napominal,prosil,aby brzuch zaslonila,ze to brzydko wyglada,miala ze soba dluga bluze,wiec miala czym sie zaslonic.Ona nie i nie...Co sie stalo dalej? Otoz chlopina nie zdzierzyl i tak nia grzmotnal o podloge ,ze sie zwinela wpol...Afera,ze ciezarna bije? A skad! Ja sama na boku zlozylam mu SERDECZNE GRATULACJE!
            Podla bylam? Nie sadze...Po prostu uwalam,ze bardzo dobrze zrobil...Niektore rozplodowe coity tak maja,ze nie ropzumieja grzecznego upomienia ,tylko trzeba grzmotnac,to dopiero pojmie..
            Acha ,zeby nie bylo gadania,Ja nie jestem zakamuflowanym facetem.100 % kobieta-malo tego,czasami wspolpracuje z organizacja pomagajaca ofiarom przemocy!
            Jest to nie tylko moze spostrzezenie,ze sa kobiety,ktore prosza sie o lomot,albo wrecz kochaja od czasu do czasu dostac zdrowy lomot(przepraszam za okreslenie)...
            Czekam teraz na wielkie larum!!!Iza
            • izabella1991 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 12:25
              Acha,przepraszam za literowki ....szybkio pisze-ot co!
            • triismegistos Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 12:51
              ojp... Kąbi uspokój się.
            • hermina5 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 12:53
              Skąd wy macie w szpitalu psychiatrycznym dostęp do internetu? Przeciez na oddziałach zamknietych nie można miec laptopów.
              • izabella1991 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 13:02
                W wielu miejcach bylam,ale w szpitalu psychiatrycznym jeszcze nie...nawet w odwiedzinach!
                Dlaczego sie tak rzucasz?To proste-bo wywalilam co poniektorym prawde prosto w oczy!!!
                Jestem po prostu realistka i nie w bajce zyje,a w realnym swiecie.A tu jest i przemoc i bicie i agresja (czasem zasluzenie ,czasem nie)
                • kwieto Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 13:06
                  > To proste-bo wywalilam co poniektorym prawde prosto w
                  > oczy!!!

                  Tak sobie tłumacz...
                • urko70 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 13:25
                  izabella1991 napisała:

                  > W wielu miejcach bylam,ale w szpitalu psychiatrycznym jeszcze nie...nawet w
                  > odwiedzinach!

                  No to rusz się i odwiedź herminę! Ino wcześniej się umów, żeby w ten dzień nie dawali jej prochów.
                  • hermina5 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 16:49
                    Wiesz co jest w tobie najzabawniejsze trolliku? :))))))))))))

                    Tak ci dopiekłam, ze produkujesz swoje głupotki już nawet pod postami nie do ciebie , buhehehehhehee:))))) Trolątko:))))
          • dum01 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 18:34
            urko70 napisał:

            > Mam dwa pytania:
            >
            > Jest niestety sporo facetów, wobec których kobiety używają przemocy fizycznej.
            > 1. Czemu uważasz, ze powinni dawać się tłuc?

            Facet to facet a nie baba.Ja go baba leje powinien umiec sie zaslonic,przytrzymac jej reke,
            jest tysiace sposobow.
            Jak mnie dziecko uderzy bede go za to bil?

            > Są sytuacje, w których kobieta zachowuje się histerycznie, a mężczyzna obok nie
            > umie inaczej jej powstrzymać przed skokiem z okna czy wejściem pod nadjeżdżają
            > cy pociąg/ samochód, tramwaj czy jakiekolwiek inne niebezpieczne zachowanie, ja
            > k tylko poprzez uderzenie.

            To nie jest bicie tylko policzek wymierzony w celu otrzezwienia.Nie moze byc w tym afektu,
            agresji.

            Zwykle ci faceci co bija swoje kobiety to sa ludzie malo odporni psychicznie,zalezni bardzo
            od swych kobiet.Takie jest psycholigiczne wytlumaczenie tego czynu.
            Facet jest za slaby aby od kobiety odejsc i potrzebuje jej.To go denerewuje i kiedy nastepuje
            jakas sprzeczka on nienawidzi siebie za to wlasnie ze musi z nia byc i dlatego bija ja.
            Jego podswiadomosc chce w ten sposb zniszczyc obiekt pozadania.Pozadania niekoniecznie
            fizycznego lecz zwykle wlasnie psychicznego.
            Podobnie z tymi ktorzy zdradzaja.Kobiety sa bardziej odporne psychicznie.Faceci to duze dzieci.

            • innynick12 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 18:50
              ale to z tym dzieckiem to racja.
              • dum01 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 19:44
                innynick12 napisała:

                > ale to z tym dzieckiem to racja.

                Tak. Smutna racja,bo kobiety zakladajac rodzine licza na facetow a ci na nie.
                Problem jest zawsze w tym aby sie przeliczyc po rowno wtedy mozna dojsc
                do czegos wspolnie, np. do separacji,tak modnej i nowoczesnej dzis.
                Dlatego jestem przeciwnikiem malzentwa gdyz w nim wszystko sie "musi"
                robic,a nie ma nic gorzego dla ludzkeij psychiki jak przymus.
                Co innego wolna wola i milosc wynikajaca z prawdziwego wyboru a nie
                z koniecznosci jako konsekwencja podpisania aktu malzestwa i przysiegi.
                Po co to wszystko? Zeby czlowieka wystraszyc i zniewolic.
                Wolnosc to podstawa milosci i to nie tylko pomiedzy facetem a babka.

                • innynick12 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 30.12.11, 19:48
                  :)
                • urko70 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 02.01.12, 09:22
                  dum01 napisał:

                  > > ale to z tym dzieckiem to racja.
                  >
                  > Tak. Smutna racja,bo kobiety zakladajac rodzine licza na facetow a ci na nie.
                  > Problem jest zawsze w tym aby sie przeliczyc po rowno wtedy mozna dojsc
                  > do czegos wspolnie, np. do separacji,tak modnej i nowoczesnej dzis.

                  Możesz to troszkę jasniej napisać bo nic a nic nie zrozumaiłem.... ?


                  > Dlatego jestem przeciwnikiem malzentwa gdyz w nim wszystko sie "musi"
                  > robic,a nie ma nic gorzego dla ludzkeij psychiki jak przymus.
                  > Co innego wolna wola i milosc wynikajaca z prawdziwego wyboru a nie
                  > z koniecznosci jako konsekwencja podpisania aktu malzestwa i przysiegi.

                  Jak się DOBROWOLNIE podejmuje pewne zobowiązania to i owszem potem się musi. Weź kredyt i spóbuj go niespłacać, najlepiej z firm które przyniosą Ci kasę do domu, to szybko sie przekonasz, że MUSISZ.
                  To kwestia dojrzałości. Oczywiście, jeśli ktoś nie jest dojrzały to woli nie podejmować pewnych zobowiązań i słusznie. Problem w tym, że założenie rodziny rozumianej jako dorośli plus dziecko/ci to spore zobowiązanie.

                  > Po co to wszystko? Zeby czlowieka wystraszyc i zniewolic.

                  Po to aby zapewnić pewną stabilność, trwałość, bezpieczeństwo.

                  > Wolnosc to podstawa milosci i to nie tylko pomiedzy facetem a babka.

                  Taaa (?) wolna miłości, ze wszystkim jak popadnie, a w konsekwencji sporo dzieci do utryzmania, do wychowania ?
            • urko70 Re: Nigdy nie wolno uderzyc kobiety 02.01.12, 09:08
              dum01 napisał:

              > > Mam dwa pytania:
              > >
              > > Jest niestety sporo facetów, wobec których kobiety używają przemocy fizyc
              > znej.
              > > 1. Czemu uważasz, ze powinni dawać się tłuc?
              >
              > Facet to facet a nie baba.Ja go baba leje powinien umiec sie zaslonic,przytrzym
              > ac jej reke, jest tysiace sposobow. Jak mnie dziecko uderzy bede go za to bil?

              To nie jest odpowiedź.
              Powinien..., a jesli nie umie, jesli jest słabszy, to niech grzecznie przyjmuje "razy"?
              Jeśli dziecko jest od Ciebie większe, silniejsze, i nie umiesz inaczej... to jeśli lubisz to stój sobie spokojnie, niech Cię tłucze, w końcu Cię zatłucze. :(


              > > Są sytuacje, w których kobieta zachowuje się histerycznie, a mężczyzna ob
              > ok nie
              > > umie inaczej jej powstrzymać przed skokiem z okna czy wejściem pod nadje
              > żdżają
              > > cy pociąg/ samochód, tramwaj czy jakiekolwiek inne niebezpieczne zachowan
              > ie, ja
              > > k tylko poprzez uderzenie.
              >
              > To nie jest bicie tylko policzek wymierzony w celu otrzezwienia.Nie moze byc w
              > tym afektu, agresji.

              Ale przecież Ty nie pisałeś o biciu.
              Celu uderzenie również nie uwzględniałeś także miło, że TERAZ zrozumiałeś że są różne sytuacje.
    • moonogamistka Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 30.12.11, 14:14
      Przylozylam facetowi, wiec nei oceniam;-)
      Ale jakbym byla zakochanym, ufnym facetem, dbajacym, opiekunczym, zaradnym, a laska zrobilaby mi bok z kumplem, to wierze, ze strzelilabym jako ON w pysk lasce;-) I mysle, ze ONA zaczelaby szanowac.
      Przepraszam za kontrowersyjny wpis:-)
      • urko70 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 30.12.11, 14:44
        moonogamistka napisała:

        > strzelilabym jako ON w pysk lasce;-)

        I już za chwilkę zostaniesz zaliczona do ukrytych pod żeńskim nickiem facetów lub, że siedzisz w psychiatryku.
        ;)
        • moonogamistka Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 30.12.11, 14:59
          Moj chlop mowi, ze mam meska nature;-) A przynajmniej czesc;-)
          Moze stad te wnioski;-)))
          Kobieta ceni faceta, ktorego szanuje. Niestety taka prawda.
          Cudownie jak jest to partner. Inteligentny , z pasjami, rownorzedny.
          Ale nigdy sorry " meska c..pa" ktorej kobieta nie szanuje.
          • wersja_robocza Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 30.12.11, 15:04
            Co ma wspólnego strzelanie sobie po pysku z szacunkiem?
            • kwieto Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 30.12.11, 15:15
              > Co ma wspólnego strzelanie sobie po pysku z szacunkiem?

              Też jestem ciekaw.
              • kwieto Dopisek: 30.12.11, 15:22
                Przypomniał mi się fragment opowiadania Bohumila Hrabala:

                "- A gdybyśmy poszli razem na zabawę do "Swietów" i gdyby minie ktoś poprosił do tańca to co byś zrobił?
                - Co bym zrobił?...
                - A więc pozwoliłbyś mi iść tańczyć z innym? - Zerwała się z łóżka (...) a kiedy ziewnął i nadal patrzył na nią nic nie rozumiejąc, zawołała - Nie dałbyś mi kilka razy po gębie?! (...) A kiedy to wszystko przemyślał oświadczył:
                - Dałbym Ci w gębę, że aż byś się nogami nakryła!
                - Wiesziałam! A więc mnie kochasz!"


                Cóż, niektórzy potrzebują mocnych wrażeń :")
              • moonogamistka Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 30.12.11, 15:22
                Z szacunkiem?
                Brzmi to strasznie, ale jak kobieta nie szanuje swojego partnera, to zwiazek nie ma szans. Chyba, ze partner- mega cierpliwy.
                Rozpatrujemy opcje- ze facet uderza w twarz kobiete- i jest to opcja akceptowalna.
                Przytoczylam ja.
                Zadna inna- nie jest dla mnie akceptowalna.
                Ale napisalam tez-ze uderzylam partnera. Wiem w jakiej sytuacji.
                Nie chwale sie. Nie ma czym. Tylko pisze, ze ktos moze Cie doprowadzic do tego punktu.
                • kwieto Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 30.12.11, 15:23
                  > Tylko pisze, ze ktos moze Cie doprowadzic do tego punktu.

                  Nie zwalaj odpowiedzialności na innych...
                  • moonogamistka Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 30.12.11, 15:42
                    Wrecz przeciwnie, pisze, ze rozumiem, co moze Cie sprowadzic do tego poziomu.
    • innynick12 Dziękuje za wpisy 30.12.11, 17:54
      Niektóre wpisy świadczą o tym,że mam bać się kolegi, nie startować nawet do niego bo jedno uderzenie w twarz skreśla go na wieki. Po przeczytaniu i przemyśleniu tego przyznaje wam troche racje.
      • innynick12 Re: Dziękuje za wpisy 30.12.11, 18:53
        Co nie znaczy,że skreślam go jako znajomego i to dobrego.
      • dum01 Re: Dziękuje za wpisy 30.12.11, 23:51
        innynick12 napisała:

        > Niektóre wpisy świadczą o tym,że mam bać się kolegi, nie startować nawet do nie
        > go bo jedno uderzenie w twarz skreśla go na wieki. Po przeczytaniu i przemyślen
        > iu tego przyznaje wam troche racje.

        To zalezy wszystko od tego jak Cie uderzyl.Czyli nie jak mocno ale jak to robil,w jaki sposob.
        Mogl np. siedzac przy Tobie zamachnac sie reka w jakiejs zlosci i Cie uderzyc tak jakby sie
        odganial od much. A mogl tez byc pare krokow od Ciebie i podszedl bez slowa i uderzyl.
        Ponadto czy powod byl istotny,bo chociaz nic nie usprawiedliwia faceta ktory to zrobil,
        kobieta moze mu to wybaczyc.


        • innynick12 Re: Dziękuje za wpisy 31.12.11, 11:40
          To nie jest mój facet:) lecz znajomy
          • dum01 Re: Dziękuje za wpisy 31.12.11, 15:42
            innynick12 napisała:

            > To nie jest mój facet:) lecz znajomy

            A to sie troche uspokoilem,bo Ty wydajesz mi sie bardzo mila
            i inteligentna,wiec byloby mi bardzo smutno gdyby to Ciebie dotyczylo.
            Znalem kiedys faceta ktory bil dziewczyny po twarzy za byle co doslownie.
            Robil to nawet z pewna wprawa jakby,bo bil otwarta reka w twarz niezbyt silnie
            ale wystarczjaco aby dziewczyna poczula bol nawet chyba.To nie byly jego dziewczyny
            tylko znajome.Uwazalem go za bardzo zlego czlowieka i nawet chcialem sie z nim o to
            bic ale on byl dosyc potezny i chociaz ja nie jestem ulomkiem balem sie z nim zaczac.
            Wiedzialem ze mnie pobije.Bylem tego pewien.Z czasem zaczelismy sie jakby kolegowac.
            Wtedy dowiedzialem sie ze jego ojciec bil go jak byl maly i w ogole cala ta rodzina z ktorej
            pochodzil to tzw.margines. Dlatego on nie byl "normalny" jakby i zal mi go potem bylo
            ale nic nie moglem poradzic na to.
            Roznie mozna patrzec na ten problem przemocy.Zwykle wlasnie ludzie agresywni sa to
            ludzie ktoym kiedys tam w zyciu zabraklo milosci.
            • miau_weglowy Re: Dziękuje za wpisy 31.12.11, 15:51
              potezny jest poteznym przymiotnikiem sam w sobie
              dosyc mu niepotrzebne
              • dum01 Re: Dziękuje za wpisy 31.12.11, 16:30
                miau_weglowy napisała:

                > potezny jest poteznym przymiotnikiem sam w sobie
                > dosyc mu niepotrzebne

                Dziekuje za poprawke.Sam bardzo zwracam uwage na jezyk polski bo go lubie.
                Wydaje mi sie ze nie ma takeigo jezyka drugiego na swiecie, zeby tak wszystko
                mozna bylo opisac.A moze po prostu nie znam zbyt dobrze innego.Angielski wydaje
                mi sie bardzo ubogi.
                Ale wlasciwie tutaj w tym przypadku to bym z Toba polemizowal.
                Slowo "dosyc" (potezny) oznacza ze ja czulem ze jest takim ale mam teraz pewna watpliwosc
                czy on rzeczywscie byl az tak poteznym abym mu nie dal rady?
                A wiec "byl potezny" to znaczy ze na pewno takim byl,
                a "byl dosyc poteznym" oznacza ze takim ja go widzialem i nie jestem pewien czy
                rzeczywiscie spelnial jakies warunki aby go tak sklasyfikowac.Tutaj wlasnie widac moc jezyka.:)

            • innynick12 ale 31.12.11, 16:25
              Ale ja nigdzie nie napisałaM,że on jest AGRESYWNY!!!!!!!!!!!! Nigdy nie był, jest normalnym, spokojnym facetem, nie ma skrzywionej psychiki, dziecko jest w niego wpatrzone i nie wyobraża sobie życia bez niego, to chyba świadczy o czymś prawda? Może ludzi poznaje sie po tym jak traktuje sie dzieci, te najbardziej bezbronne istoty. Jest wspaniałym ojcem, nie broni kontaktu matce chociaz sam nie ma zbytniej ochoty z nią rozmawiać.
              Pozdrawiam tych , którzy dziś balują poza domem i tych, którzy jak ja-zostają w domu:)
              wszytskiego dobrego.
              • dum01 Re: ale 31.12.11, 16:37
                innynick12 napisała:

                > Ale ja nigdzie nie napisałaM,że on jest AGRESYWNY!!!!!!!!!!!! Nigdy nie był,
                > jest normalnym, spokojnym facetem, nie ma skrzywionej psychiki, dziecko jest w
                > niego wpatrzone i nie wyobraża sobie życia bez niego, to chyba świadczy o czymś
                > prawda? Może ludzi poznaje sie po tym jak traktuje sie dzieci, te najbardziej
                > bezbronne istoty. Jest wspaniałym ojcem, nie broni kontaktu matce chociaz sam n
                > ie ma zbytniej ochoty z nią rozmawiać.

                Przykro mi,ale taka jest moja ocena. Sadysta to czlowiek ktory lubi swoje dzieci i innych,tylko
                lubi ich inaczej.Wiem troche o czlowieku.Czasami ludzie bardzo szlachetni dopuszczaja
                sie przerazajacych czynow.Czy to jest niewiarygodne? Nie,nie jest. Ta bestia spi w nich
                i czasami moze sie wlasnie uwolnic na chwile.Potem znowu jest dobry i szalchetny.
                Niestety,taki jest czlowiek.




                • innynick12 Nie w tym przypadku 02.01.12, 10:48
                  Nie jest to regułą ,że jak facet uderzy kobiete to uderzy też kazdego innego w tym swoje dziecko
                  • sumire Re: Nie w tym przypadku 02.01.12, 11:30
                    ale jest to prawdopodobne raczej bardziej niż mniej. ludzie ze skłonnościami do rozwiązywania konfliktów za pomocą strzału z liścia nie mają tego wypisanego na czole i w dalszym otoczeniu mogą uchodzić za spokojnych poczciwców.
                    • urko70 Re: Nie w tym przypadku 02.01.12, 11:37
                      sumire napisała:

                      > ale jest to prawdopodobne raczej bardziej niż mniej.

                      Kwestia istotności tego "bardziej".

                      > ludzie ze skłonnościami do
                      > rozwiązywania konfliktów za pomocą strzału z liścia nie mają tego wypisanego n
                      > a czole i w dalszym otoczeniu mogą uchodzić za spokojnych poczciwców

                      Przypisywanie komuś "skłonności" na podstawie jednego uderzenia jest zwykłym nadużyciem.
                • urko70 Re: ale 02.01.12, 10:53
                  dum01 napisał:

                  > > Ale ja nigdzie nie napisałaM,że on jest AGRESYWNY!!!!!!!!!!!! Nigdy nie
                  > > był,jest normalnym, spokojnym facetem, nie ma skrzywionej psychiki,
                  > > dziecko jest wniego wpatrzone

                  > Przykro mi,ale taka jest moja ocena. Sadysta to czlowiek ktory lubi swoje dzi
                  > eci ...
                  > Czy to jest niewiarygodne?

                  Niewiarygodne jest to jak Ci się szybko zrobiło sadystę z tego gościa co to raz uderzył dziewczynę. Tak, to jest niewiarygodne.
                  • dum01 Re: ale 02.01.12, 13:58
                    urko70 napisał:

                    > Niewiarygodne jest to jak Ci się szybko zrobiło sadystę z tego gościa co to raz
                    > uderzył dziewczynę. Tak, to jest niewiarygodne.

                    Co TY miales z matemtayki w szkole? Bo z logika to cos nie bardzo.
                    Komputer jest jednak cierpliwy i przyjmie kazda napisana bzdure.
                    • urko70 Re: ale 02.01.12, 14:01
                      dum01 napisał:

                      > urko70 napisał:
                      >
                      > > Niewiarygodne jest to jak Ci się szybko zrobiło sadystę z tego gościa co
                      > > to raz uderzył dziewczynę. Tak, to jest niewiarygodne.
                      >
                      > Co TY miales z matemtayki w szkole? Bo z logika to cos nie bardzo.
                      > Komputer jest jednak cierpliwy i przyjmie kazda napisana bzdure.

                      Dlatego też nie prostestował jak pisałeś i tym sadyście.
    • 83kimi Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 02.01.12, 14:47
      Słuchaj, jestem zdania, że Twój kolega nie miał prawa uderzyć swojej żony. Istnieją rozwody, złą matkę można pozbawić praw rodzicielskich, ale dlaczego bić? Czy jeśli dziecko Twojego kolegi zrobi coś złego, to za karę też je uderzy? W polskim prawie nie ma kar cielesnych i nikt nie ma prawa karać innej osoby fizycznie. I o ile potrafię zrozumieć uderzenie w obronie własnej, o tyle nie potrafię zrozumieć wyładowywania złych emocji w ten sposób.
      • dum01 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 02.01.12, 14:52
        83kimi napisała:

        >I o ile potrafię zrozumieć uderzenie w obronie własnej, o tyle nie potrafię zrozumieć
        >wyładowywania złych emocji w ten sposób.

        Brawo!! O to wlasnie chodzi.
        Niech sobie wszyscy wypisza to na czole.
      • urko70 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 02.01.12, 15:49
        83kimi napisała:

        > Słuchaj, jestem zdania, że Twój kolega nie miał prawa uderzyć swojej żony.

        Nikt, nie twierdzi, że miał takie prawo.

        > Istn
        > ieją rozwody, złą matkę można pozbawić praw rodzicielskich, ale dlaczego bić?

        Nie mógł się z nią rozwieść.
        W Polsce (?!) :), w Polsce pozbawić praw rodzicielskich matkę? Ojca, a jakże, ze sto sposobów ale matkę? :)
        • 83kimi Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 02.01.12, 17:15
          urko70 napisał:

          > > Istn
          > > ieją rozwody, złą matkę można pozbawić praw rodzicielskich, ale dlaczego
          > bić?
          >
          > Nie mógł się z nią rozwieść.
          > W Polsce (?!) :), w Polsce pozbawić praw rodzicielskich matkę? Ojca, a jakże, z
          > e sto sposobów ale matkę? :)

          Dlaczego nie mógł się rozwieść? Owszem, można pozbawić praw rodzicielskich. Jest to trudne, ale jeśli ma się prawdziwe dowody na to, że matka jest zła, to można. Znam taki przypadek.
          • urko70 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 02.01.12, 23:02
            83kimi napisała:

            > > > Istnieją rozwody, złą matkę można pozbawić praw rodzicielskich, ale dla
            > > czego bić?
            > >
            > > Nie mógł się z nią rozwieść.
            > > W Polsce (?!) :), w Polsce pozbawić praw rodzicielskich matkę? Ojca, a ja
            > kże, ze sto sposobów ale matkę? :)
            >
            > Dlaczego nie mógł się rozwieść?

            Bo rozwieść można się tylko z małżonką/kiem.

            > Owszem, można pozbawić praw rodzicielskich. Jes
            > t to trudne, ale jeśli ma się prawdziwe dowody na to, że matka jest zła, to moż
            > na. Znam taki przypadek.

            Polskie sądy rodzinne są sfeminozowane do bólu i bardzo rzadko przyznają opiekę nad dzieckiem ojcu, a w tym przypadku byłoby to jeszcze trudniejsze.
            Sama widzisz, że piszesz w liczbie pojedynczej.
            • alienka20 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 04.01.12, 00:59
              Zlozylby jeden z drugim wniosek o przyznanie opieki nad dzieckiem, to po przedstawieniu mocnych, wiarygodnych dowodow zostalaby mu przyznana. Tacy jak Wy, wola poddac sie juz na wstepie a pptem gderac jak wyzej. Trudno zgromadzic zdjecia, smsy, zawiadomic odpowiednie organy o alkoholizmie matki, o zaniedbywaniu i porzucaniu maloletniego (tak! to jest przesteostwo!), latwiej biadolic ze sie nie da, bo feministki sady obsiadly - no kto to slyszal by kobieta sprawiedliwosc wymierzala? Jak sie chce, to sie da, ale trzeba byc zdeterminowanym do osiagniecia celu, a nie jeczec jak p.ipa zyciowa.
              • urko70 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 04.01.12, 09:27
                alienka20 napisała:

                > Zlozylby jeden z drugim wniosek o przyznanie opieki nad dzieckiem, to po przeds
                > tawieniu mocnych, wiarygodnych dowodow zostalaby mu przyznana.

                Jakie masz podstawy do takiej pewności?
                Dane statystyczne mówią cokolwiek innego:
                % przyznanych praw do opieki nad dzieckiem w latach 1993,94,95:
                tylko matce - 66.5, 68.8, 68.6 %
                tylko ojcu - 3.4, 3.7, 3.3 %
                I nie chodzi o to, że różnica jest. Chodzi o to że ta różnica jest na 20krotnym poziomie.


                > Tacy jak Wy, wola poddac sie juz na wstepie a pptem gderac jak wyzej.

                Wypraszam sobie taki osobisty ton. Chyba, ze chcesz być tak samo potraktowana: takie jak wy tylko teoretyzują, a jak przychodzi co do czego to obojętnie ile jest po waszej stronie winy to bezkrytycznie zagarniacie prawa do dziecka.
                Podoba się?


                > Trudno zgromadzic zdjecia
                > , smsy, zawiadomic odpowiednie organy o alkoholizmie matki, o zaniedbywaniu i p
                > orzucaniu maloletniego (tak! to jest przesteostwo!),

                jak pokażesz na zdjęciu, że dziecko nie dostało jedzenia przez cały dzień?
                Alkoholizm to choroba, popijanie wieczorami z pściapściólkami to nie alkoholizm.
                " to co, ja już nie mogę spotkać się ze znajomymi..."


                > latwiej biadolic ze sie ni
                > e da, bo feministki sady obsiadly - no kto to slyszal by kobieta sprawiedliwosc
                > wymierzala? Jak sie chce, to sie da, ale trzeba byc zdeterminowanym do osiagni
                > ecia celu, a nie jeczec jak p.ipa zyciowa.

                Generalnie zgadzam się, powinno się wziać sprawy w swoje ręce i walczyć o swoje jednak różnica w ww danych statystycznych jest zbyt duża żeby ją uzasadniać ci.powatością facetów walczących o prawa do dzieci.
                • alienka20 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 05.01.12, 02:58
                  Bo raptem tylko tyle złożyło wniosek zniechęcając się już na wstępie? I może częściej to pan bierze rozwód z dziećmi idąc do nowej pani, a dziecko by mu tylko przeszkadzało w nowej miłości?
                  • urko70 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 05.01.12, 09:57
                    alienka20 napisała:

                    > Bo raptem tylko tyle złożyło wniosek zniechęcając się już na wstępie?

                    Skąd masz takie przypuszczenie?


                    > I może cz
                    > ęściej to pan bierze rozwód z dziećmi idąc do nowej pani, a dziecko by mu tylko
                    > przeszkadzało w nowej miłości?

                    I takim wlasnie przypuszczającym trybem kieruje się wiele kobiet, i oczywiscie jest w tym racja problem w tym, że dokladnie to samo zachodzi w drugą stronę. Osobiście znam min. dziesięć przypadków z najbliższego mojego otoczenia (znajomych i sąsiadów) gdzie to wlasnie kobiety odeszły od rodziny. Drugi problem, który jakby Ci umknął to wielkość róznicy w ilości podanych przypadków.
                    • alienka20 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 05.01.12, 15:02
                      Pierwsze z brzegu, za: temida.free.ngo.pl/raprodzina.htm

                      "Ojcowie zrzeszeni w Stowarzyszeniu Obrony Praw Ojców skarżą się na dyskryminację przy przyznawaniu opieki nad dziećmi. Dowodzą, że przyczyną tego niekorzystnego dla nich stanu rzeczy jest zdominowanie sądów rodzinnych przez kobiety. W praktyce, jednak, ojcowie rzadko występują o przyznanie im opieki nad dziećmi, chodzi im głównie o nieograniczone prawo do kontaktów. Prawo do kontaktów z dzieckiem bez ponoszenia codziennego trudu i odpowiedzialności za jego wychowanie to właśnie model preferowany przez większość polskich mężczyzn zrzeszonych w stowarzyszeniu. W polu ich zainteresowania nie leży partnerski model rodziny i współodpowiedzialność za wychowanie dziecka. W istocie wartości, jakim hołdują, to tradycyjny i patriarchalny model rodziny. Nie rozumieją i nie chcą zrozumieć, że równe prawa do dzieci to również równe obowiązki."
    • vag-auto Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 02.01.12, 23:40
      Sprawa jest banalna. NIGDY nie wolno uderzyć kobiety jako pierwszy, ZAWSZE należy oddać kobiecie i to znacznie mocniej niż ona uderzyła - za sam fakt, że miała czelność uderzyć, za ból wywołany tym uderzeniem oraz prewencyjnie/profilaktycznie/zapobiegawczo. Słowem - siła uderzenia zwrotnego powinna być ok. 4 razy większa.
      • simply_z Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 03.01.12, 12:03
        a ciebie powinno sie dodatkowo wykastrowac.
        bez znieczulenia ,prewencyjnie:()
      • dum01 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 03.01.12, 15:30
        vag-auto napisał:

        > ZAWSZE należy oddać kobiecie i to znacznie mocniej niż ona uderzyła -

        Mowisz o milosnej grze wstepnej?
        • vag-auto Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 04.01.12, 04:25
          Nie. Mówię o poważnym traktowaniu drugiej osoby. Nie oddając komuś lekceważymy go.
          • urko70 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 04.01.12, 09:35
            vag-auto napisał:

            > Nie. Mówię o poważnym traktowaniu drugiej osoby. Nie oddając komuś lekceważymy
            > go.

            Chciałbyś za dwukrotne popchnięcie kogoś dostać jedno uderzenie ale 4x silniejsze czyli mniej więcej tracisz zęby od trójki do trójki, ewentualnie masz złamany nos? Byłbyś wtedy bardzo poważnie potraktowany.
            • vag-auto Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 05.01.12, 06:44
              Zależy, czy zrobiłem to celowo. Kobieta nie policzkuje mężczyzny przypadkowo, więc należy jej się solidny strzał zwrotny.
              • urko70 Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 05.01.12, 09:47
                vag-auto napisał:

                > Zależy, czy zrobiłem to celowo. Kobieta nie policzkuje mężczyzny przypadkowo, w
                > ięc należy jej się solidny strzał zwrotny.

                Ale on nie będzie dochoził czy to było celowo czy nie, to nie zawsze jest wiadome.
                Ale jeśli nawet to: tak, celowo kogoś szturnąłeś, bo nie przesuwał się w tramwaju jak Ty przechodziłeś. Czy ma za to wybić Ci łokciem przednie zęby lub złamać nos bo siła uderzenie będzie 4x większa?
    • nosorozecwlochaty Re: Kiedy uderzenie kobiety można usprawiedliwić? 05.01.12, 17:02
      Nie przebrnałęm przez cały wątek więc może się powtórzę

      Całkowicie można usprawiedliwić wtedy, gdy kobieta jest agresorem realnie zagrażającym czyjemuś życiu i zdrowiu , czyli np. ma nóż i planuje go użyć, ewentualnie jest jakąś islamską terrorystką z bombą pod burką.

      Usprawiedliwić chyba można też różne pejcze i inne gry sado/maso. Jest to dla mnie chore, ale z drugiej strony chcącemu nie dzieje się krzywda.

      Ale takich ekstremalnych sytuacji jest na szczęście niewiele. O wiele częściej mamy jakieś konflikty w rodzinach/związkach które kończą sie tym że facet swojej połowicy przyłożył.

      W większości przypadków faceta nie można tu w żaden usprawiedliwić, bo ci co biją, to biją często i z byle powodu albo i bez powodu.

      Zdarza się jednak również tak że facet, który przez kilka lat ręki na swą kobietę nie podnosił nagle to robi. Powodem może być zdrada, albo jakaś wyjątkowo zaciekła kłótnia gdy kobieta nie umiała odpuścić tylko jazgotała przez dobre dwie godziny, a wyjście przez faceta z domu z jakichś względów nie wchodziło w rachubę.

      W dalszym ciągu uderzenie kobiety jest wtedy złe, ale tak jak w prawie karnym mamy wtedy okoliczności łagodzące i winę nie tylko tego mężczyzny.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja