Moja kobieta o siebie nie dba

01.01.12, 14:53
Chyba nasze sylwestrowe wyjscie przelalo czare goryczy ;(
Nie chodzi mi o higiene osobista tylko o totalny tumiwisizm jesli chodzi o sprawy materialne - ciuchy, kosmetyki, gadzety, etc. Jestesmy b. dobrze sytuowani i mozemy sobie pozwolic na wiele. Tymczasem moja partnerka ma wyglad totalne w czterech literach. Wykonuje taka prace, ze zaden dress code nie obowiazuje i niestety nie obowiazuje jej takze w zyciu prywatnym. Jest bardzo atrakcyjna kobieta, wspaniale cialo, ktore az prosi sie by je czasem podkreslic, wyeksponowac. Tymczasem widze tylko luzne swetry, dzinsy i buty typu trapery. Zero makijazu. Prosze, nalegam, blagam - chodz do sklepu, zrobimy cos z tym ale niezmiennie slysze, ze ja to nie interesuje.
Wczoraj bylismy na sylwestrze - laski w fajnych kreacjach, dekolty, szpilki, przylegajace kiecki - palce lizac. Faceci (w tym ja) w garniturach. A ona jak hipiska - wytarte na tylku dzinsy, bluza i martensy... rece mi opadly. Poza ta kwestia dogadujemy sie swietnie, kochamy sie.

Ratunku!!!
    • anna_sla Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:02
      wiesz co? A ja byłam wczoraj najgrubszą kobietą na Sylwestrze i jedyna nie miałam ani dekoltu ani miniówki, ani szpilek.. Mam się rozpłakać nad swą beznadziejnością? :D
      • anna_sla Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:03
        ach i makijażu też nie miałam, bo nigdy nie lubiłam.. ide płakać...
      • margie Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:05
        ale mialas kiecke? Pomalowane paznokcie? potraktowalas ten wieczor wyjatkowo?
        • anna_sla Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 18:28
          czy ja wiem czy wyjątkowo? Pazurków nie maluję, więc nie pomalowałam, bluzkę ubrałam taką jaką nosiłam latem na miasto ;) i spódnicę bojówkę :)
          • kiniusia300 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 14:55
            Super.To gratuluje Ci tego że cieszy cie to że jestes najgrubsza i w dodatku niezadbana
    • margie Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:03
      az mi sie wierzyc nie chce, sa takie kobiety???
      Jesli jest tak, jak piszesz, to albo to zaakceptowac, albo...
      z drugiej strony.. czy to moze sie stac powodem konca zwiazku? hm.....
      • cup_of_t Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:38
        Ja troche taka jestem ;)
        'Wisi' mi jak wygladam i dopoki jestem czysta, schludna, nie smierdze a na glowie nie mam koltuna to nic nikomu do tego.
        Chodze bardzo podobnie - dzinsy i jakis top, koszula i do tego buty traperki. Jesli juz wbije sie w kiecke to naprawde od swieta. Makijaz zreszta tez.

        Z drugiej strony moze to jakas forma 'zasloniecia' sie, swoich kompleksow na jakims tle, a nie tumiwisizm? Probowales pytac z czego wynika jej niechec do eleganckich strojow?
        Mnie np draznia ponczochy, a obcasy sa niewygodne. Kiecki jakos niespecjalnie na mnie leza... Najlepiej zapytac ja wprost.
    • dziewczyna_rzeznika Gdybym była facetem 01.01.12, 15:05
      tobym wolała Twoją partnerkę niż wymalowane dziunie, w dodatku jedna podobna do drugiej. Choć sama lubię ładnie się ubierać i podkreślać swoje atuty, to większość kobiet, które coś wniosły do mojego życia i które bardzo cenię, to takie właśnie "hippiski". No ale rozumiem, faceci mogą w sumie inaczej to postrzegać. Skoro ubiór jest dla Ciebie ważny, to dlaczego się nie związałeś ze strojnisią, hę ?
    • charles_chaplin Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:06
      Jeśli kochasz akceptuj czego nie możesz zmienić w partnerze.
    • khadroma Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:08
      0lek napisał:
      > Wczoraj bylismy na sylwestrze - laski w fajnych kreacjach, dekolty, szpilki, pr
      > zylegajace kiecki - palce lizac. Faceci (w tym ja) w garniturach. A ona jak hip
      > iska - wytarte na tylku dzinsy, bluza i martensy... rece mi opadly.

      Akurat ci uwierze! :)
      Taką ścieme to na forum dla nastolatek wciskaj.
      • anna019 dokładnie 01.01.12, 15:25
        Nawet największa"chłopczyca", tego wieczoru założyłaby coś innego. W taki strój nie uwierze
        • triismegistos Re: dokładnie 02.01.12, 23:48
          Dlaczego? Miałam takie wdzianko na kilku sylwestrach?
      • cala_w_kwiatkach Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 13:05
        czyli wątkowa para zobaczyła sie dopiero na imprezie? inaczej dziwie sie ze pan ubrany w granitur widzac swa kobiete w glanach zgodzil sie na taki występ - chyba ze to przebierany sylwester był;)
    • enith Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:27
      Nie rozumiem. Związałeś się z dziewczyną preferującą ten konkretny styl ubierania, a teraz próbujesz przerobić ją na własną modłę, zarzucając jej, że o siebie nie dba. Daj jej spokój i zaakceptuj, albo szukaj nowej pani, której styl będzie ci odpowiadać.
    • funny_game Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:37
      W przyszłym roku niech przyjdzie do mnie na Sylwka, a Ty se sam biegaj 10 godzin w szpilkach i gorseciku.
    • mumia_ramzesa Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:38
      Znajdz sobie dzage w szpilkach, pushup'ach i z tipsami a nie wylewasz zale na forum jak baba!
    • pendzacy_krolik Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:46
      dba o siebie za bardzo, niedobrze,nie dba, tez zle. a podobno to kobietmo trudno dogodzic.
      ps. ale z tymi martensami faktycznie przegiela.
      • baba-baba Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 15:51
        widziały gały co brały
      • miau_weglowy Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:01
        e tam
        pewnie miala martensy lakierki, wiec o co cho
    • lena.nocna Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:01
      Jak to się mówi - widziały gały co brały.

      Głupio zakładasz, że jedynym słusznym kobiecym stylem są kiecki i obcasy. Niech żona ubiera się tak jak lubi. Chyba nie chcesz, żeby rezygnowała z SIEBIE (bo jej styl ubioru to cześć jej i widać, że go lubi) tylko dlatego, że w porównaniu z innymi aż tak nie błyszczy?

      Namów ją na jakieś seksi ciuchy w sypialni, bo wkładanie ją na siłę w kiecki nie ma sensu. To nie jej bajka.

      Przyznam jednak, że jej strój sylwestrowy mnie dziwi - chyba ubrała się tak na przekór.
    • ezoterycznypoznan Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:11
      Jesteś pajacem
      • funny_game Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:26
        O patrz, wiedziałam, że nadejdzie taka chwila, że się z Tobą zgodzę, ale żeby tak od razu pierwszego stycznia? :)
        • ezoterycznypoznan Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 17:36
          > O patrz, wiedziałam, że nadejdzie taka chwila, że się z Tobą zgodzę, ale żeby tak
          > od razu pierwszego stycznia? :)

          No bo w Nowy Rok jest wszystko mozliwe :)
    • samuela_vimes Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:14
      ajem soł sory.
    • 0lek Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:26
      Watek byl prowokacyjny a historia, rzecz jasna, wyssana z palca.
      Tylko dwie osoby sie zorientowaly, ze prawdopodobienstwo wyboru takiego ubioru przez kobiete, w takiej systuacji, jest drastycznie male. Reszta, no coz, tylko potwierdza powszechna i negatywna opinie o tym forum jako pelnym frustracji, agresji i inwektyw.
      • funny_game Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:28
        No wiesz, skoro już potrafić ssać palce, to może następnym razem wyssij z nich coś mądrzejszego i zostaniesz pogłaskany?
      • lena.nocna Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:45
        Zaczynasz nie fair, więc nie oczekuj, że ktoś będzie fair wobec ciebie.

        Bo miesiącu na tym forum mogę śmiało powiedzieć, że większość osób odpisuje z dystansem i "na odwal", jakby spodziewając się po nowych użytkownikach trollowania.
        Ci "sprawdzeni" są dla siebie bardziej mili i udzielają bardziej starannych odpowiedzi, bo wiedzą, że to co piszą, nie jest odpowiedzią na trollowanie.

      • anna_sla Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 18:33
        eee jakbyś wiedział jakie PRAWDZIWE debilstwa ludzie piszą i robią to nic by Cię nie dziwiło. I niby po czym miałabym wnioskować, że historia jest nieprawdziwa jak na własne oczy widziałam podobny obrazek w wykonaniu dziewczyny mojego kuzyna :D. Jestem w stanie uwierzyć we wszystko, co nie znaczy, że wszystkim się przejmuję :>
      • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 11:12
        0lek napisał:

        > Watek byl prowokacyjny a historia, rzecz jasna, wyssana z palca.
        > Tylko dwie osoby sie zorientowaly, ze prawdopodobienstwo wyboru takiego ubioru
        > przez kobiete, w takiej systuacji, jest drastycznie male.

        Znam kobiety które w podobnym stylu chodzą na imprezy gdzie raczej nie obowiązuje styl "podwórkowy".
        Ciekawe, że tu również odezwało się kilka.... kobiet, które również na sylwestra poszłyby jak do warzywniaka po ziemniaki ale to ich prawo, takie same jak prawo ich partnerów do zajęcia się kobietami, którym cokolwiek bardziej zależy.
        ;)
        • kseniainc Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 12:58
          Wszystko zależy od tego gdzie się idzie i od stopnia zażyłosci ze współbiesiadnikami. Jeśli wybierałabym się do góralskiej chaty pewnie nie wystąpiłabym w szpilach i inne przypadki też tak potraktuję-adekwatnie do sytuacji. Faktem jest, że nawet jeśli autor wątku sobie zatrollował, bywają w realu podobne sytuacje. Mam znajomych, gdzie kobieta jest elegancką paniusią(ma 1 parę dzinsów w szafie),a jej facet przyjął jedynie styl sportowy.Dziwnie wyglądają razem nie tylko od święta, ale i na co dzień.Ale co?Kochają się i kazdy chodzi ubrany tak jak mu pasuje;-)
      • mumia_ramzesa Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 11:25
        > Tylko dwie osoby sie zorientowaly, ze prawdopodobienstwo wyboru takiego ubioru
        > przez kobiete, w takiej systuacji, jest drastycznie male.

        Reszta nie ma az tak ograniczonych horyzontow, aby odrzucac istnienie ludzi innych niz wiekszosc i innych niz oni sami.
        • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 11:40
          mumia_ramzesa napisała:

          > > Tylko dwie osoby sie zorientowaly, ze prawdopodobienstwo wyboru takiego u
          > bioru
          > > przez kobiete, w takiej systuacji, jest drastycznie male.
          >
          > Reszta nie ma az tak ograniczonych horyzontow, aby odrzucac istnienie ludzi inn
          > ych niz wiekszosc i innych niz oni sami.

          Niskie prawdopodobieństwo to wg Ciebie zerowe prawdopodobieństwo?
          • mumia_ramzesa Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 11:45
            Dla mnie nie, ale dla niektorych tak:
            "az mi sie wierzyc nie chce, sa takie kobiety???"
            • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 11:52
              mumia_ramzesa napisała:

              > Dla mnie nie,

              A jednak napisałaś "odrzucac istnienie".


              > ale dla niektorych tak:"az mi sie wierzyc nie chce, sa takie kobiety???"

              To napisał autor wątku? Ten na którego posta odowiadałaś pisząc o ograniczonych horyzontach?
              • mumia_ramzesa Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:01
                > A jednak napisałaś "odrzucac istnienie".

                Napisalam o TYCH, ktorzy odrzucaja istnienie. Przeczytaj jeszcze raz moja wypowiedz.

                > To napisał autor wątku?

                Nie, tego nie na[pisal autor watku. Jak sobie wyswietlisz wszystlkie wypowiedzi to sie dowiesz kto to napisal.
                • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:23
                  mumia_ramzesa napisała:

                  > > A jednak napisałaś "odrzucac istnienie".
                  >
                  > Napisalam o TYCH, ktorzy odrzucaja istnienie. Przeczytaj jeszcze raz moja wypow
                  > iedz.

                  Ale nikt tu nie stwierdzał, że ktoś udrzuca istnienie. Autor napisał o małym prawdopodobieństwie, a to zupełnie coś innego niż niemnożliwość wystąpienia w przyrodzie.

                  > > To napisał autor wątku?
                  >
                  > Nie, tego nie na[pisal autor watku. Jak sobie wyswietlisz wszystlkie wypowiedzi
                  > to sie dowiesz kto to napisal.

                  Właśnie, ani nie napisał tego autor, któremu odpowiadasz, ani nie oznaczało to "nie ma takich kobiet".
            • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:08
              mumia_ramzesa napisała:

              > Dla mnie nie,

              To czemu na "małe prawdopodobieństwo" odpisałaś "odrzucac istnienie"?
              • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:11
                urko70 napisał:

                > mumia_ramzesa napisała:
                >
                > > Dla mnie nie,
                >
                > To czemu

                Ups... wydawało mi się że poprzedni post nie poszedł.
              • mumia_ramzesa Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:13
                Odpisalam o 12.01. Polecam czytanie ze zrozumieniem. Bardzo sie przydaje, zeby nie ciagnac tematu w nieskonczonosc!
                Jesli NADAL nie kumasz to trudno, jakos sie z tym pogodze. Zegnam.
                • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:26
                  mumia_ramzesa napisała:

                  > Odpisalam o 12.01.

                  Dwie minuty wcześniej wyjaśniłem czemu jeszcze teraz napisałem, wystarczy czytać. :)
      • vandikia Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 23:41
        0lek napisał:

        > Tylko dwie osoby sie zorientowaly, ze prawdopodobienstwo wyboru takiego ubioru
        > przez kobiete, w takiej systuacji, jest drastycznie male.

        i tu mistrzu prowokacji się grubo mylisz :)
      • kalllka Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 16:25
        ale cala historie (wyssales z palca)?
        bo w takim wypadku, a czyszczac post z takich "palcowek" wyjdzie, zes nie tylko osmieszyl sie (nieprawde piszac) zatem- zes jest nieprawdziwym mezczyzna, a nawet ( i posunowszy czyszczenie w glab) zes wyssanym, z palca pani Lepkowskiej.
    • potworski Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:30
      Powinieneś człowieku się cieszyć.
      A na cholerę ma eksponować swoje atuty innym ludziom skoro ma to w d...?
      Pani potworska również nie ma stylu nadmiernego eksponowania siebie, choć jest jedną z najpiękniejszych i najzgrabniejszych kobiet na świecie - co zresztą widać i bez ekspozycji. Najlepsza jest właśnie ta świadomość, że tam gdzie inne kobiety kończą swój potencjał - tam jej dopiero się zaczyna. To tak jak umiejętność karate=nie trzeba każdemu tłuc po ryju, żeby sobie udowadniać, że jest się mocnym. Wystarczy sama świadomość swoich umiejętności.
      Ciesz się, że tobie udzielają się jej wdzięki.
      • funny_game Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:38
        Ale on to wyssał :F
        Zresztą, nie ma róży bez ognia, więc podejrzewam, że ten pan woli od kobiety zwykłe trofeum.
      • simply_z Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:47
        to potworski jest zajęty? łeeeeeeeeeeeeee:(
        • funny_game Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:55
          Jakie to wszystko egoistyczne teraz ;)
          To chyba dobrze, że ktoś ma kogoś, o kim tak ładnie pisze!
          • simply_z Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:57
            no ba, słodkie!
            • soulshunter Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 18:29
              a oto pani potworska w kreacji wieczorowej
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1d/Kura.JPG/800px-Kura.JPG
        • dziewczyna_rzeznika Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 16:56
          simply_z napisała:

          > to potworski jest zajęty? łeeeeeeeeeeeeee:(

          No i moje postanowienie noworoczne szlag trafił...
      • alpepe Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 17:03
        c.n.d.
        • surykatka0 rozumiem cię 01.01.12, 18:31
          doskonale cię rozumiem !! Mój były facet ( byłam z nim 2 lata i sama nie wiem po co) ubierał się jakby był nastolatkiem a miał ponad 30. Do tego nie potrafił dobrać stroju do sytuacji np. Sylwesterr, ja wystrojona a on w bluzie z kapturem i podartych jeansach !!! Pracuję jako nauczycielka wiec chodzę w tygodniu zwykle ubrana wygodnie ( aczkolwiek staram sie podkreślić jakoś swoje mocno strony) i w weekend uwielbiam ubrać się w sukienkę, buty na obcasie. Nie chodzi o to by wyglądać jak lala tylko jak kobieta.

          Prawda jest taka,że pewne niedopasowanie w tej kwestii bardzo przeszkadza. Uroczystości jest wbrew pozorom sporo: urodziny, imieniny, ślub itd... Co ci mogę radzić ? po prostu mów,że na daną imprezę obowiązują stroje np wieczorowe.

          Nalegaj by partnerka o siebie zadbała przynajmniej kilka razy w roku. Może sam coś jej kup ?
          • tanahoe Re: rozumiem cię 01.01.12, 18:40
            Trolowanie, nie trolowanie nie wiem jak zryty trzeba mieć beret aby tracić czas na wypisywanie bzdur...
            A swoją drogą refleksja po wczorajszym sylwestrze w knajpie :) nie wiem czy to taki styl - na dziwkę- czy jakaś moda aktualna. Gdybym część tych dziewczyn spotkała w burdelu to bym się kompletnie nie dziwiła ale robić z siebie dziwkę specjalnie to jakoś nie bardzo rozumiem.
          • miau_weglowy Re: rozumiem cię 02.01.12, 18:25
            nie ujawniajcie swoich zawodow czasami, bo nie tylko rece opadaja...
      • kosc_ksiezyca Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 21:07
        Pani potworska również nie ma stylu nadmiernego eksponowania siebie, choć jest
        > jedną z najpiękniejszych i najzgrabniejszych kobiet na świecie

        <3
      • vandikia Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 11:08
        że potworska też nie dba o siebie, to nie dorabiaj ideologii
        dla mnie założenie wyciągniętego swetra i glanów na elegancką imprezę, to brak szacunku dla innych gości i dla gospodarza
        co innego nie chodzić na codzień w szpilkach, a co innego kompletnie nie dbac o siebie



        potworski napisał:

        > Powinieneś człowieku się cieszyć.
        > A na cholerę ma eksponować swoje atuty innym ludziom skoro ma to w d...?
        > Pani potworska również nie ma stylu nadmiernego eksponowania siebie, choć jest
        > jedną z najpiękniejszych i najzgrabniejszych kobiet na świecie - co zresztą wid
        > ać i bez ekspozycji. Najlepsza jest właśnie ta świadomość, że tam gdzie inne ko
        > biety kończą swój potencjał - tam jej dopiero się zaczyna. To tak jak umiejętno
        > ść karate=nie trzeba każdemu tłuc po ryju, żeby sobie udowadniać, że jest się m
        > ocnym. Wystarczy sama świadomość swoich umiejętności.
        > Ciesz się, że tobie udzielają się jej wdzięki.
        >
        • potworski Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:59
          vandikia napisała:

          > że potworska też nie dba o siebie, to nie dorabiaj ideologii


          To ty raczej dorabiasz treści, których nie napisałem. Gdzie wspomniałem, że o siebie nie dba?
          • vandikia Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 23:40
            cały twój wpis o tym świadczy
            • potworski Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 01:27
              vandikia napisała:

              > cały twój wpis o tym świadczy


              Powiedz mi jakimż to tokiem rozumowania meandrowałaś, że doszłaś do tak zadziwiających wniosków, skoro nie było ani słowa lub sugestii na ten temat. Równie dobrze mogłaś napisać, że mój cały wpis świadczył o tym, że w marcu zamierzam kupić terenową Ładę, przerobić ją na instalację LPG a potem ożenić się z nią w Katedrze Gnieźnieńskiej.
              • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 09:59
                To może ja spróbuję :)

                Autor wątku: "moja kobieta nie dba o siebie"
                Ty odpowiadając mu: "Pani potworska również nie ma stylu nadmiernego eksponowania siebie"

                Oczywiście można się teraz spierać czy "brak stylu nadmiernego eksponowania siebie" to jest czy nie jest eufemizm "nie dbania o siebie" (ja to odebrałem jako właśnie delikatne nazwanie niedbania o siebie w znaczeniu o jakim pisal autor wątku). Niemniej użycie "również" dość wyraźnie wskazuje, że nawiązujesz do tego co napisal autor.

                :)
                • potworski Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 11:35
                  To teraz ja ci wytłumaczę:
                  W żadnym miejscu posta otwierającego stworzonego przez naszego plastik-fantastik trolla nie ma ani słowa o "nie dbaniu o siebie". Jest mowa o tym, że ta wyimaginowana kobieta ma pewien specyficzny styl ubierania się i jego się konsekwentnie (może trochę zbyt konsekwentnie) trzyma. To jest może bardziej kwestia dopasowania (lub nie) ubioru do sytuacji ale nie dbania o siebie. Ta pani w martensach może mieć sto razy bardziej zadbane np stopy, paznokcie bądź cerę niż jej wypicowana koleżanka skatowana solarem, szpilami i wiecznym makijażem.
                  • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 11:56
                    potworski napisał:

                    > To teraz ja ci wytłumaczę:
                    > W żadnym miejscu posta otwierającego [...] nie ma ani słowa o "nie dbaniu o siebie".

                    No jak nie jak tak!? Panie potworski, pan przeczyta to co w temacie posta otwierającego i całego watku. Pan przeczyta to na głos, głośno i wyraźnie ;)

                    Widzi Pan tam "Moja kobieta o siebie nie dba"?
                    Widzi Pan w swojej wypowiedzi "również"?

                    Coś tu wymyśliłem? ;)


                    > To jest może bardziej kwestia dopa
                    > sowania (lub nie) ubioru do sytuacji ale nie dbania o siebie. Ta pani w martens
                    > ach może mieć sto razy bardziej zadbane np stopy, paznokcie bądź cerę niż jej w
                    > ypicowana koleżanka skatowana solarem, szpilami i wiecznym makijażem.

                    W znaczeniu każda ingerencja (kolor na włosach, makijaż, manicure etc) jest FUJ i nie ma to jak naturalność gdzie cera zdrowa (co z tego, że lekki wasik pod nosem) gdzie stópki pulchniutkie bo nieskażone zgrabnym butem a tylko w numer za dużymi dużymi buciorami?
                    • potworski Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 12:04
                      urko ty rżniesz głupa czy tylko udajesz?
                      Napisałem ci przecież wyraźnie, że w MOIM mniemaniu nie ma tam symptomów "nie dbania o siebie". Co mnie obchodzi personalny stosunek autora do tej kwestii?
                      Jeśli ja napiszę, że nie dbasz o swoje paznokcie, bo nie chodzisz codziennie do manikiurzystki to też przyznasz mi rację?

                      > W znaczeniu każda ingerencja (kolor na włosach, makijaż, manicure etc) jest FUJ
                      > i nie ma to jak naturalność gdzie cera zdrowa (co z tego, że lekki wasik pod n
                      > osem) gdzie stópki pulchniutkie bo nieskażone zgrabnym butem a tylko w numer za
                      > dużymi dużymi buciorami?


                      Widzę, że wyczytałeś w moim poście coś co chciałeś, a czego nigdzie nie napisałem, dlatego napisałeś to sobie sam.
                      • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 13:03
                        potworski napisał:

                        > urko ty rżniesz głupa czy tylko udajesz?

                        Jak na razie to Ty twierdziłeś, że "nie ma ani słowa o "nie dbaniu o siebie"."
                        dziwnie reagujesz na moje jakże uprzejme wskazanie CI gdzie to było napisane. :)


                        > Napisałem ci przecież wyraźnie, że w MOIM mniemaniu nie ma tam symptomów "nie d
                        > bania o siebie". Co mnie obchodzi personalny stosunek autora do tej kwestii?
                        > Jeśli ja napiszę, że nie dbasz o swoje paznokcie, bo nie chodzisz codziennie do
                        > manikiurzystki to też przyznasz mi rację?

                        A tego to nie rozumiem. Co prawda nie mnie ale pytałeś jakimi meandrami się kierowano, we wnioskowaniu, że pani potworska nie dba o siebie to Ci wyjaśniłem. Co to ma do rzeczy?


                        > > W znaczeniu każda ingerencja (kolor na włosach, makijaż, manicure etc)
                        > jest FUJ
                        > > i nie ma to jak naturalność gdzie cera zdrowa (co z tego, że lekki wasik
                        > pod n
                        > > osem) gdzie stópki pulchniutkie bo nieskażone zgrabnym butem a tylko w nu
                        > mer za
                        > > dużymi dużymi buciorami?

                        >
                        > Widzę, że wyczytałeś w moim poście coś co chciałeś, a czego nigdzie nie napisał
                        > em, dlatego napisałeś to sobie sam.

                        No, jesli zakłądasz że ta w martensach MOŻE być jakaś tam, a w stosunku do tej drugiej używasz określeń pejoratywnych "wypisowana, skatowana" to co się dziwisz?
                        • potworski Re: Moja kobieta o siebie nie dba 03.01.12, 13:53
                          urko70 napisał:

                          > Jak na razie to Ty twierdziłeś, że "nie ma ani słowa o "nie dbaniu o siebie"."
                          > dziwnie reagujesz na moje jakże uprzejme wskazanie CI gdzie to było napisane. :


                          Dobra, to spróbuję jak do sześciolatka=jest użyte wyrażenie o "nie dbaniu o siebie", ale żaden z opisanych symptomów w poście otwierającym z tym zdaniem się nie pokrywa. Teraz już łapiesz czy rozrysować ci to na papierze milimetrowym?

                          > No, jesli zakłądasz że ta w martensach MOŻE być jakaś tam, a w stosunku do tej
                          > drugiej używasz określeń pejoratywnych "wypisowana, skatowana" to co się dziwis
                          > z?


                          No widzisz=sam się zakręciłeś. Ja bowiem napisałem, że ona MOŻE być bardziej zadbana, a ty użyłeś stwierdzenia "W znaczeniu KAŻDA ingerencja (kolor na włosach, makijaż, manicure etc) jest FUJ"

                          Sztymuje?
    • wicehrabia.julian Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 18:33
      0lek napisał:

      > P
      > rosze, nalegam, blagam - chodz do sklepu, zrobimy cos z tym ale niezmiennie sly
      > sze, ze ja to nie interesuje.

      ten typ tak ma, ja cię rozumiem, bo kobieta bez szpilek i kiecki fajnej to nie kobieta, ale ty sobie wybrałeś taki typ, więc albo to przyjmiesz na klatę albo się pożegnacie
    • tanebo Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 18:45
      Takie zwierzę nie istnieje.
    • lolcia-olcia Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 20:21
      to po co z nią jesteś ?
      • surykatka0 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 21:27
        chyba nie przeszkadza mu to tak bardzo albo nie wychodzą za często...
    • marguy Re: Moja kobieta o siebie nie dba 01.01.12, 22:57
      olek,
      a co sie tobie w martensach nie podoba?
      Ja tez bylam na sylwku w martensach i co?
      Co prawda sylwek byl wedrowniczo-celtycki i tance byly stodole a prosiaki piekly sie na zewnatrz ale zawsze to bal!

      ps. a jakiego koloru szanowna malzonka martensy miala? Bo ja czerwone lakierowane, pikne jak cholera i wygodne na dodatek ;)
    • koham.mihnika.copyright jesli dla ciebie nie chce nic zrobic 02.01.12, 09:47
      to ma cie gdzies, czyli nie kocha.
      Zwyczajnie nie liczy sie z twoja osoba, pragnieniami oraz olewa towarzystwo. Moim zdaniem ma mega-kompleksy, ktore sie objawiaja jak wyzej.
      Potroj porcje komplementow i zapewnien o milosci i jej urodzie oraz wartosci. Jak nie pomoze, to sznur.
    • urko70 Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 11:02
      Jeżeli jest Twoja to wydaj polecenie aby dbała o siebie.

      Jeśli podobają się inne to zajmij się innymi zanim się ożenisz.

      Im dłużej prosisz/ błagasz tym tym mniejsze masz szanse, ludzie dorosli od czasu do czasu rozmawiają ze sobą i mówią co im leży na wątrobie jesli nikt nic nei zmienia w swoim zachowaniu a problem jest dotkliwy to znaczy, że trzeba zmienić partnerkę/a

      Było się na tym sylwestrze zajmować i zachwycać tymi atrakcyjnymi albo w ogóle samemu pójść na imprezę skoro szanowna partnerka nie raczyła się ubirać stosownie do Twoich oczekiwań czy danej imprezy.
      • sumire Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:17
        wydaj polecenie...
        wielkie nieba. a to podwładna, żeby jej polecenia wydawać?
    • six_a Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:09
      > Ratunku!!!
      pod 112 se zadzwoń.
    • wez_sie Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 12:15
      a podmywa sie regularnie?
      bo moim zdaniem to jest wazniejsze.
    • ryszard_mis_ochodzki kop w dupę i papa 02.01.12, 12:18
      jak ty pokażesz jej gdzie jej miejsce to następny będzie miał łatwiej

      bądz twardy i bezwzględny
    • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Moja kobieta o siebie nie dba 02.01.12, 14:03
      Wynajmij sobie luksusową k.urwę w tiulach i atłasach i z nią chadzaj na bale i kolacje. Partnerce wytłumacz, że bardzo ją kochasz i cenisz jej wygodę oraz wolność w zakresie decyzji odzieżowych, ale poza domem wolisz pokazywać się z manekinem z uwydatnionymi cycami i dupą, a nie z laską w martensach i swetrzysku. Na pewno zrozumie, skoro się tak świetnie dogadujecie i kochacie. Powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja